Opole było pierwszym przystankiem na trasie tegorocznego #LatozRazem

Anna Górska:


Opole było pierwszym przystankiem na trasie tegorocznego #LatozRazem
Skupiliśmy się na poruszeniu kwestii komunikacji publicznej, która w tym mieście pozostawia wiele do życzenia. Bilety są coraz droższe, połączeń jest coraz mniej, ale za to wybetonowany 3 wielkie centra przesiadkowe za około 200 milionów złotych, tylko… nie ma się na nich z czego i w co przesiadać. Za to bilet parkingowy w Opolu kosztuje złotówkę.
Razem Opolskie oraz Młodzi Razem Opole w osobach Kamila Jarońska Jerzy Przystajko i Nathan Akaiko Bryza apelowali, żeby zagęścić sieć połączeń, wprowadzić bezpłatne przejazdy dla uczniów oraz zrezygnować z betonowych pomników władzy prezydenta Wiśniewskiego, które nikomu nie służą.
O potrzebie utworzenia państwowego funduszu wsparcia transportu publicznego mówili z kolei Marcelina Zawisza i Adrian Zandberg. Zapowiedzieliśmy też, że w przyszłym tygodniu złożymy rozwiązania dotyczące ograniczenia marż na paliwa, które wpływają na rekordowe wskaźniki inflacji.

Po południu spotkaliśmy się też z przedstawicielami związków zawodowych. W siedzibie opolskiego OPZZ rozmawialiśmy z przedstawicielkami i przedstawicielami pocztowców, pielęgniarek, pracownic ZUS, nauczycieli, straży miejskich. Wnioski z rozmów w Opolu potwierdzają to, co słyszymy od budżetówki w całej Polsce – państwo się zwija w dziedzinach, w których powinno ponosić odpowiedzialność za politykę publiczną. Ze wszystkich zawodów odchodzą ludzie, a nowe osoby nie chcą podejmować pracy z powodu niskich wynagrodzeń. Deprecjonowanie pracy osób w sektorze publicznym, co ustawicznie robi rząd, wpływa na to, że łatwo jest oszczędnościami na pielęgniarkach, nauczycielach, urzędniczkach zbijać polityczny kapitał. To polityka ślepej uliczki, bo mniej osób roznoszących listy, czy uczących, to niższy poziom usługi publicznej, której odbiorcami jesteśmy my, a którą państwo powinno świadczyć na najwyższym poziomie, bo do tego jest powołane.

Sukcesywnie upominamy się o odmrożenie i podwyżki płac w budżetówce wyrównujące wieloletnie opóźnienia.

#latozrazem #latozrazem2022 #opole #zwiazkizawodowe #transportpubliczny #budżetówka





Źródło
Opublikowano: 2022-07-02 09:16:44

Czy na rozgrzanym katowickim Rynku da się usmażyć jajecznicę? Dziś zdecydowaliśm

Maciej Konieczny:


Czy na rozgrzanym katowickim Rynku da się usmażyć jajecznicę? Dziś zdecydowaliśmy się to sprawdzić! 🍳

Termometry w Katowicach pokazywały dzisiaj nawet 36°C (!), a centra śląskich miast słyną niestety nie z pięknej zieleni, lecz panującej tu powszechnie betonozy. Zainspirowani historią z małopolskich Krzeszowic, postanowiliśmy sprawdzić, czy katowicka „patelnia”, czyli Rynek, nada się do zastosowania jako płyta grzewcza. Kamera termowizyjna pokazywała, że betonowe płyty chodnikowe (szczególnie te ciemniejsze) osiągały temperaturę niemal 60°C, czyli okolice tej, w której ścina się białko! Podczas smażenia mijało nas sporo ludzi, przyśpieszających kroku, byle tylko uciec z nagrzanej słońcem powierzchni. Upał był nie do wytrzymania (oprócz jajecznicy, na katowickiej patelni usmażyła się także nasza grupa), a wszechobecny beton tylko pogarszał sytuację.

Czy udało nam się zrobić jajecznicę na katowickim Rynku? Cóż, tak, ale nie wyglądała za dobrze. To znaczy – nie podalibyśmy jej nikomu w trosce o zdrowie, ale rozgrzany beton pozwolił na ścięcie białka i stworzenie nawet przypominającej jajecznicę potrawy. Warto jednak spojrzeć na inną stronę naszego eksperymentu. Przeprowadzając go mieliśmy poważny problem z tym, by wytrzymać bez ucieczek do cienia (dawanego niestety tylko przez budynki, nie drzewa). Możemy zatem z całą pewnością powiedzieć, że Rynek nie nadaje się ani do letniego wyjścia ze znajomymi, ani do usmażenia porządnej jajecznicy. Jaka jest zatem jego funkcja w obecnej formie? Czy sytuacja, w której główny plac miasta nagrzewa się do temperatury ścięcia białka i nie oferuje praktycznie żadnej możliwości ucieczki od wszechogarniającego upału, jest normalna? Naszym zdaniem – zdecydowanie nie.

Musimy myśleć o miejskiej przestrzeni inaczej. Rynek w Katowicach, który jest poskładany z kilku różnych pomysłów urbanistycznych, z których dosłownie żaden nie wzbudza zachwytu, to idealne miejsce na pierwszy obiekt do takich przemyśleń. A w przyszłości – do zmian.


Źródło: Maciej Konieczny
Więcej w kategorii: Maciej Konieczny
Opublikowano: 2022-07-01 19:41:34

PANEL DYSKUSYJNY – Organizacje związkowe w zderzeniu z kapitalizmem. Co może pójść nie tak?

Daria Gosek-Popiołek:

Lato z Razem! Już jutro dyskusja o realiach działalności w późnym kapitalizmie z udziałem przedstawicieli związków zawodowych oraz Adrian Zandberg, Paulina Matysiak, Anna Górska i Joanna Wicha. Zapraszamy!

Źródło: Daria Gosek-Popiołek
Więcej w kategorii: Daria Gosek-Popiołek

Opublikowano: 2022-07-01 18:58:30

W czasie upałów masz prawo do chłodnej wody W takich dniach masz prawo domagać

Razem:


W czasie upałów masz prawo do chłodnej wody 🧊 W takich dniach masz prawo domagać się przerw w pracy albo możliwości wcześniejszego wyjścia 🥵 Jeśli w miejscu pracy panuje temperatura powyżej 30°, a pracodawca nic z tym nie robi, masz prawo zgłosić do do PIP i do swojego związku zawodowego 🌡️

Warto znać swoje prawa, bo w dobie kryzysu klimatycznego takie dni jak dziś mogą być… najchłodniejszymi latami w Twoim dotychczasowym życiu.


Źródło
Opublikowano: 2022-07-01 15:54:58

Agnes oskarża policję o gwałt. Co się stało we wrocławskim komisariacie?

Maja Staśko:

Pisałam ten artykuł wiele tygodni. Chodziłam na policję, do szpitala, rozmawiałam z prokuraturą, a także z kilkunastoma osobami zaangażowanymi w pomoc, gdy Agnes chciało odebrać sobie życie. To mnóstwo pracy, by uzyskać głos z każdej strony.

Agnes oskarża policję o gwałt. Co się stało we wrocławskim komisariacie?

Źródło
Opublikowano: 2022-07-01 15:52:23

Ostatnie posiedzenie zespołu parlamentarnego ds. przebiegu S7 w Małopolsce było

Daria Gosek-Popiołek:


Ostatnie posiedzenie zespołu parlamentarnego ds. przebiegu S7 w Małopolsce było bardzo burzliwe.
Ale też jak na dłoni widać wszystkie problemy z zagospodarowaniem przestrzennym, procesem inwestycyjnym i wreszcie konsultacjami społecznymi.

Bo gdy przedstawicielka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad mówi, że teraz jest ostatni moment na budowę tego (planowanego już od lat 60-tych) fragmentu S7 – mówi prawdę. Ale to czego nie mówi – to przede wszystkim tego, że nikt nie zadbał, przez tyle lat o zabezpieczenie rezerwy terenowej. Gminy przyjmowały MPZP nie uwzględniając możliwości budowy tej trasy, a w wielu przypadkach wydawały tzw. wuzetki nieszczególnie martwiąc się o ład przestrzenny czy układy komunikacyjne.

I mimo okrągłych słów przedstawicieli GDDKiA, możemy też powiedzieć: nie interesuje ich ani koszt społeczny inwestycji, ani koszt przyrodniczy. A przypomnę, że Swoszowice to dzielnica przez którą drogowcy wytyczyli kilka korytarzy przebiegu nowej S7 z Krakowa do Myślenic. Szósty wariant przebiegać ma przez gęsto zasiedlone tereny Wieliczki, może mieć też negatywny wpływ na Kopalnię Soli w Wieliczce. Warianty przez Swoszowice – oznaczają zniszczenie choćby Doliny Wilgi.

Wystąpienie przedstawicieli GDDKiA najlepiej podsumowują słowa: „Nie budujemy drogi, żeby było dobrze społeczności lokalnej, ale jej użytkownikom”.

Dziękuję posłowi Aleksander MiszalskiAleksander Miszalski – Poseł na Sejm RPPoseł na Sejm RP za wspólną pracę w zespole parlamentarnym, radnemu Michał Starobrat Radny Miasta Krakowa za pomoc w organizacji, a Szkoła Podstawowa nr 43 w Krakowie za gościnę.



Źródło: Daria Gosek-Popiołek
Więcej w kategorii: Daria Gosek-Popiołek

Opublikowano: 2022-07-01 14:27:40

Udzieliłem Wyborczej krótkiego wywiadu na temat upałów w mieście.

Robert Maślak:


Udzieliłem Wyborczej krótkiego wywiadu na temat upałów w mieście.
Fragment:
Karolina Kozakiewicz: – We Wrocławiu najgoręcej było chyba w poniedziałek. Stacja pomiarowa Uniwersytetu Wrocławskiego, znajdująca się nieopodal Sępolna, wskazywała późnym popołudniem 35 st. C i aż 43,6 st. C przy samym gruncie.

Dr Robert Maślak: – To zielona dzielnica, w centrum było pewnie goręcej, bo asfalt kumuluje ciepło. Wystarczą amatorskie pomiary termometrem, żeby się przekonać, jak zieleń obniża temperaturę. Mam na myśli drzewa, a nie wysuszone po koszeniu trawniki. Są też na ten temat badania naukowe. W 2016 r. w Australii analizowano temperatury na ulicach o różnym stopniu zadrzewienia. Pełne drzew miały temperatury niższe nawet o 2,1 st. C.
Mamy też badania, które były robione we Wrocławiu 20 lat temu, kiedy pola irygacyjne na Osobowicach były jeszcze nawadniane. Różnica temperatur mierzona między tym obszarem a centrum Wrocławia sięgała nawet 8 st. C.

Co ciekawe, zarówno pola irygacyjne, jak i Las Mokrzański znajdują się na zachodzie Wrocławia. To właśnie z tego kierunku jest sporo wiatrów. Szkoda, że pola nie są już nawadniane. Jeśli ziemia nie jest wysuszona, to posiada istotną funkcję ochłodzenia wysp ciepła. Równie istotne jest zachowanie korytarzy napowietrzających miasta.

K. Kozakiewicz: Nad Odrą deweloperzy budują na potęgę.

R. Maślak: – I blokują przelot powietrza. Zauważyłem, że w tych nowo budowanych osiedlach jest bardzo ciasno. Powstają zamknięte powierzchnie, czyli dodatkowe punkty grzejne na patelni miejskiej.
Jeśli bloki mieszkalne są ułożone wzdłuż głównego kierunku wiatru, to zachowujemy przepływ powietrza. Tak na przykład zbudowane jest osiedle na Popowicach. Ale jeśli deweloperzy budują w poprzek tego przepływu, upały będą doskwierać mieszkańcom jeszcze bardziej. Kiedy obserwuję miasto, to mam wrażenie, że deweloperzy próbują się wcisnąć gdzie popadnie i stąd ten chaos.

Wracając do drzew, które zasadziło miasto, niezrozumiałą też dla mnie praktyką jest rozmieszczenie ich w taki sposób, że cień nie pada na chodnik. Tak zrobiono np. na Żmigrodzkiej. A przecież rolą alei drzew jest zacienienie zarówno jezdni, jak i ciągu dla pieszych. Być może miasto chciało w ten sposób uporać się z grabieniem liści? Choć moim zdaniem oszczędności można poszukać gdzieś indziej i ograniczyć koszenie trawników.

K. Kozakiewicz: Wrocław wprowadził ekologiczne koszenie traw. Ten program nie działa?

R. Maślak: – Żółte placki zamiast trawników to bardziej problem spółdzielni mieszkaniowych. Ale ratusz mógłby elastyczniej do tego podejść i zdecydować się na koszenie tam, gdzie to konieczne, dopiero w sierpniu. Ostatnio miasto eksperymentuje z łąkami kwietnymi, ale przyrodnicy nie do końca rozumieją sens tych działań. Problem polega na tym, że wysiewamy często gatunki z Europy Zachodniej nieodpowiednie do naszych warunków.
Łąka w pierwszym roku kolorowo zakwitnie, a później będzie wymagała stałej opieki, czyli dosiewania i pilnowania. Trudno sprawić, żeby zestaw takich roślin pasował do siedliska. Za kilka lat zachowają się tylko te rośliny, które są przystosowane do gleby. Dlatego najtańszym sposobem na łąkę kwietną jest niekoszony trawnik.

K. Kozakiewicz: Ostatnio miasto inwestuje w tzw. zielone przystanki, na których pojawiają się pnącza i kwiaty. To również budzi pański sceptycyzm?

R. Maślak: – To raczej element greenwashingu, czyli pozornych działań ekologicznych, które dużo kosztują, a przynoszą bardzo mały efekt dla klimatu i przyrody. Takich nieopłacalnych przykładów jest więcej. Na ul. Żeromskiego powstały wyspy z kwietnikami. Spowalniają ruch samochodowy, co dla mieszkańców jest korzystne, ale to rozwiązanie będzie nietrwałe. Uważam, że prościej byłoby posadzić normalne drzewa.
Kolejną dobrą i wręcz darmową praktyką byłoby ograniczenie obcinania koron krzewów. Rozumiem, że trzeba przyciąć żywopłot przy drodze, bo ogranicza widoczność kierowcom i pieszym. Jednak zdarzają się tak dziwne przypadki, jak np. na placu Strzegomskim. Krzewy rosną tam daleko od chodnika, mogą mieć do trzech metrów wysokości, są zresztą schronieniem dla wróbli. A jednak regularnie je przycinają. To jeden przykład, ale jeśli połączymy to wszystko w całość, dostrzeżemy, ile można zrobić dla ochłodzenia miasta.
Całość: https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,28638751,wroclawski-przyrodnik-o-upalach-deweloperzy-funduja-nam-kolejne.html



Źródło: Robert Maślak
Więcej w kategorii: Robert Maślak
Opublikowano: 2022-07-01 13:38:19

Turcja zgodziła się na przyjęcie Szwecji i Finlandii do NATO w zamian za szczęśl

Maciej Konieczny:


Turcja zgodziła się na przyjęcie Szwecji i Finlandii do NATO w zamian za szczęśliwie dość ogólną deklarację, że te dwa kraje będą od teraz wspierać Turcję w „walce z terroryzmem”. Dlaczego to zła wiadomość? Bo turecka dyktatura „walkę z terroryzmem” definiuję głównie jako prześladowania i czystki etniczne skierowane wobec Kurdów oraz zwalczanie politycznej opozycji.

Erdogan oczekuje, że w zamian za zgodę na przyjęcie do NATO Finlandia i Szwecja odmówią schronienia prześladowanym Kurdom, przymkną oko na sfingowane procesy, w których setki opozycjonistów trafia do tureckich więzień oraz zaakceptują czystki etniczne dokonywane przez Turcję w północnej Syrii.

Cenę za poszerzenie NATO mają więc zapłacić głównie Kurdyjki i Kurdowie. Ci sami, którzy nie tak dawno bohatersko i skutecznie walczyli z fanatykami z ISIS. Ci sami, którzy w Rojavie, rządzonym przez siebie kawałku ziemi w północnej Syrii, zaprowadzali porządki – często bardziej egalitarne i demokratyczne niż, te które znamy z Zachodu.

Dzisiejsza Turcja nie jest wiarygodnym sojusznikiem w walce o demokrację i prawa człowieka. Opozycyjni działacze trafiają tam do więzienia pod byle pretekstem. Sam interweniowałem w sprawie ekstradycji do Turcji „kurdyjskiego terrorysty” obwinionego o śpiewanie nieprawomyślnych pieśni. Dziś Erdogan chce wymóc na Szwecji i Finlandii, żeby odsyłały równie groźnych “terrorystów” wprost do tureckich więzień.

Na zaproszenie zaprzyjaźnionej z Razem kurdyjsko-tureckiej partii HDP pojechałem w kwietniu zeszłego roku do Ankary na rozpoczęcie tak zwanego „procesu Kobane”. W tym politycznym procesie dyktatura skazać chce setki opozycyjnych polityków, działaczy i samorządowców na kary wieloletniego więzienia. Widziałem więc na własne oczy jak wygląda walka z opozycją w wykonaniu tureckim.

Dla tych z was, którzy myślą sobie teraz, że trudno, ale jest to cena, którą warto zapłacić za bezpieczeństwo naszego regionu, dla tych, którzy wyznając filozofię „bliższa koszula ciału” troszczą się, i słusznie, o los napadniętej Ukrainy, mam niestety złą wiadomość. Cyniczna, oparta jedynie na relacji sił polityka zagraniczna nie jest w stanie zapewnić nam bezpieczeństwa, a bohatersko walczący o wolność i demokrację Ukraińcy jutro z łatwością mogą podzielić los zdradzonych Kurdów. Także i sama Turcja już wielokrotnie pokazywała, że nie jest ortodoksyjnie przywiązana do sojuszu z Europą.

Lewicowa koncepcja polityki zagranicznej opartej na poszanowaniu praw człowieka i prawa międzynarodowego nie wynika z naiwności. Bierze się z przekonania, że porządek światowy oparty wyłącznie na prawie siły i polityka sprowadzona do cynicznej kalkulacji ilości dywizji nie jest w stanie na dłuższą metę zapewnić bezpieczeństwa nikomu.

Stoimy i będziemy stać po stronie Ukraińców nie dlatego, że grają w naszej drużynie w starciu globalnych mocarstw, ale dlatego, że nie godzimy się na imperialną napaść Moskwy, popieramy prawo Ukraińców do samostanowienia i obrony przed agresorem. Z tych samych powodów winni jesteśmy solidarność prześladowanym Kurdom.

Przyszłość pokaże czy podpisana przez Turcję, Szwecję i Finlandię deklaracja pozostanie jedynie papierowym zapisem czy też realnie wpłynie na politykę prowadzoną przez naszych północnych sąsiadów. Sam byłbym tutaj umiarkowanym optymistą. Współrządzący Finlandią Sojusz Lewicy jest blisko związany z kurdyjską lewicą. Opinia publiczna obu krajów jest szczególnie wyczulona na kwestie praw człowieka. Ze strony polityków już padają zapewnienia, że podpisana deklaracja tak naprawdę niczego nie zmienia. Przekonamy się niebawem. W trosce o własne bezpieczeństwo musimy jednak zadbać o takie sojusze, których kształt nie zależy od odległych dyktatur, a prawa człowieka nie są w ich ramach przedmiotem handlu.


Źródło: Maciej Konieczny
Więcej w kategorii: Maciej Konieczny
Opublikowano: 2022-07-01 13:20:33

Polskie rodziny potrzebują realnej alternatywy dla kredytu hipotecznego, a nie p

Magdalena Biejat:


Polskie rodziny potrzebują realnej alternatywy dla kredytu hipotecznego, a nie porady, że przecież mogą wybudować sobie dom.


Źródło
Opublikowano: 2022-07-01 09:52:40

Po Internecie czas na Splinternet, czyli nowe podziały w świecie w bez granic | 300Gospodarka.pl

Fundacja Kaleckiego:


„Splinternet” to termin, którego eksperci używają do opisania trwającego od kilku lat procesu dzielenia się sieci na regionalne klastry skupione wokół krajowych lub międzynarodowych rynków cyfrowych. Wraz z inwazją Rosji na Ukrainę, proces cyfrowej deglobalizacji tylko przyspieszył. Choć bezpośrednie skutki zachodnich sankcji dotknęły przede wszystkim rosyjskie firmy informatyczne, to także chińskie produkty (Huawei, ZTE, Tik Tok, Alibaba) znalazły się w środku gospodarczego pola walki.

Skutki tej “gorącej zimnej wojny” mogą być szczególnie istotne dla krajów Europy Środkowej i Wschodniej. W tym kontekście inwestycje, handel, programy badawczo-rozwojowe, dyplomacja czy partnerstwa strategiczne w naszym regionie wymagają nowego, wielowymiarowego podejścia, które obejmuje zarówno analizę technologiczną, biznesową, jak i polityczną.”

Filip Konopczyński z Fundacji w artykule dla serwisu 300gospodarka opisuje główne wnioski z badania poświęconego podejściu środkowoeuropejskich innowatorów do prowadzenia współpracy gospodarczej z Chinami i Rosją zrealizowanego przez platformę ekspercką Visegrad Insight.

Całość tekstu i link do raportu pod adresem: https://300gospodarka.pl/opinie/splinternet-nowe-podzialy-w-swiecie-w-bez-granic-w-ktora-strone-blizej-liderom-it-z-naszego-

Po Internecie czas na Splinternet, czyli nowe podziały w świecie w bez granic | 300Gospodarka.pl

Źródło
Opublikowano: 2022-07-01 09:25:02

Postępująca automatyzacja sprawia, że możemy pracować krócej, a co za tym idzie

Razem:

Postępująca automatyzacja sprawia, że możemy pracować krócej, a co za tym idzie przeznaczyć więcej swojego czasu na rodzinę, znajomych czy hobby!

Do końca wakacji złożymy projekt ustawy skracającej dzień pracy do 7 godzin! Popierasz? Podpisz się! https://pracujmykrocej.pl/wspieram




Źródło
Opublikowano: 2022-07-01 09:21:27

To jeden z najważniejszych reportaży, jaki napisałam. Dziękuję każdej osobie – A

Maja Staśko:


To jeden z najważniejszych reportaży, jaki napisałam. Dziękuję każdej osobie – Agnes, przyjaciołom, prawnikom – za podzielenie się tą historią i tygodnie wspólnej pracy i wspierania się. Przemoc policyjna dzieje się tutaj, tuż obok nas. To nie wyjątek.

Agnes: „W pokoju przesłuchań na komisariacie od wielu godzin biją mnie, popychają, poniżają. Odmawiają dostępu do lekarza, telefonu do mamy. Kiedy zostawiają mnie w samotności z policjantem, ten mówi, że kojarzy mnie z protestów. I że jestem taką walczącą
feministką, bo nikt mnie porządnie nie zerżnął. Po czym mnie gwałci. Krzyczę, drę się. Wchodzi policjantka. Policjant wychodzi, błagam ją o pomoc. On wraca z oświadczeniem, że go pomawiam, gdy mówię, że mnie zgwałcił. Rzygam. Gdyby nie przyjaciele, już dawno by mnie nie było. Kolejna ofiara śmiertelna wrocławskiej policji –czytalibyście nagłówki. Ale żyję i chcę opowiedzieć swoją historię”.

Całość na @oko.press


Źródło
Opublikowano: 2022-07-01 09:10:26

Robert Maślak:



Źródło: Robert Maślak
Więcej w kategorii: Robert Maślak
Opublikowano: 2022-07-01 09:00:01

Robert Maślak:



Źródło: Robert Maślak
Więcej w kategorii: Robert Maślak
Opublikowano: 2022-07-01 09:00:01

No hejka. News o tym, że Belgia przekazała kolejny raz wsparcie na #AborcjaBezGr

Aborcyjny Dream Team:


No hejka. News o tym, że Belgia przekazała kolejny raz wsparcie na #AborcjaBezGranic na okładce ✊🏼🖤

Wczoraj Sekretarz Stanu ds. Równości Płci Sarah Schlitz ogłosiła, że przekazują 20 000 euro na Aborcję Bez Granic, aby wesprzeć osoby, które nie mają dostępu do aborcji w Polsce . Informacja ta została przekazana osobiście naszej Justynce, która jest oskarżona o pomoc w w aborcji. Justynie grożą trzy lata więzienia za to, że wysłała swoje tabletki aborcyjne kobiecie będącej w przemocowej relacji. Justyna i Ania zostały nakryte, bo mąż Ani kontrolował jej telefon, pocztę mailową. Wezwał policję, gdy Ania wróciła do domu z tabletkami. 14 lipca w Warszawie odbędzie się druga rozprawa sądowa.

To nie pierwszy raz kiedy rząd Belgii zdecydował się wesprzeć finansowo sieć Aborcji Bez Granic. W zeszłym roku sekretarz stanu Sarah Schlitz i minister Frank Vandenbroucke przekazali 10 000 euro na zabiegi aborcji dla Polek, których nie stać na wyjazd za granicę na aborcję. Za sprawą działań Sekretarz Stanu ds. Równości Płci Sary Schlitz rząd Belgii po raz kolejny przekazuje darowiznę- tym razem będzie to 20 000 euro. Belgia jest pierwszym i jak dotąd jedynym krajem europejskim, który wspiera finansowo dostęp do aborcji dla osób z Polski.

DZIĘKUJEMY!


Źródło
Opublikowano: 2022-07-01 07:27:47

Ruszyliśmy z trasą #BezpiecznaRodzina!

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk:


Ruszyliśmy z trasą #BezpiecznaRodzina! ❤

Dziesiątki rozmów – o drożyznie, cenach paliw, braku mieszkań, emeryturach zbyt niskich, żeby kupić i leki, i jedzenie. Ale też o tym, jak temu zaradzić i co zrobić, żeby polska rodzina w końcu była naprawdę bezpieczna – o drugiej waloryzacji emerytur, ciepłym posiłku w szkole, podniesieniu wynagrodzeń i sposobach na obniżkę cen energii.

Dziękuję za te spotkania!

Wczoraj, pierwszego dnia, odwiedziliśmy Konin i Gniezno. Dziś czekają na nas Swarzędz, Buk, Leszno i Grodzisk Wielkopolski. Do zobaczenia! ❤






Źródło
Opublikowano: 2022-07-01 06:58:57

Aborcyjny Dream Team:



Źródło
Opublikowano: 2022-06-30 22:56:14

Jak tam, młoda klaso średnia? Jak sobie radzicie z inflacją i waszymi 25 tysiąca

Sztuczne Chwasty:


Jak tam, młoda klaso średnia? Jak sobie radzicie z inflacją i waszymi 25 tysiącami na rękę? Pewnie ciężko, co? Trzeba było podnieść czynsz lokatorom, zrezygnować z Seszeli na rzecz Turcji albo Tunezji, pić jakieś podrzędne gruzińskie sikacze, zamiast francuskich delicji, no i pewnie doskwiera podróżowanie pociągiem z plebsem, zamiast jak panicz rozbijać się autostradą do Gdańska…

Innymi słowy, libkowa publicystyka robi nadgodziny, by zapewnić PiSowi zwycięstwo w wyborach i przypomnieć, dlaczego wyborcy odsunęli PO od koryta. Zapewne odrzucenie przez KE kosmetycznych poprawek Dudy do Izby Dysciplinarnej i dalsze zablokowanie środków z KPO (przeciwko któremu PO głosowało, w przeciwieństwie do znacznie bardziej odpowiedzialnej Lewicy) powoduje uzasadnione obawy, że poparcie dla PiSu może spaść, a do steru państwa dorwie się Najjaśniejszy i Najwyższy Opozycjonista.

Czego już pewnie nie przeżyjemy.

Obraz: El rico Epulón y el pobre Lázaro, Juan de Sevilla Romero, 17th century


Źródło: Sztuczne Chwasty
Więcej w kategorii: Sztuczne Chwasty