𝐎 𝐦𝐚𝐧𝐢𝐟𝐢𝐞 𝐬ł𝐨́𝐰 𝐤𝐢𝐥𝐤𝐚, 𝐜𝐳𝐲𝐥𝐢 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐨́𝐰𝐜𝐢𝐞 𝐦𝐢 𝐣𝐚𝐤 𝐦𝐚𝐦 𝐰𝐚𝐥𝐜𝐳𝐲𝐜́

Maja Staśko:


𝐎 𝐦𝐚𝐧𝐢𝐟𝐢𝐞 𝐬ł𝐨́𝐰 𝐤𝐢𝐥𝐤𝐚, 𝐜𝐳𝐲𝐥𝐢 𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐨́𝐰𝐜𝐢𝐞 𝐦𝐢 𝐣𝐚𝐤 𝐦𝐚𝐦 𝐰𝐚𝐥𝐜𝐳𝐲𝐜́

W niedzielę przytrafiło mi się coś magicznego: byłam wodzirejką na 21szej warszawskiej manifie.

Chodzę na manifę od lat. To było pierwsze demo na jakie w życiu poszłam- chyba w 2007 roku. Zawsze daje mi dużego kopa energetycznego. I…

Więcej
Obraz może zawierać: 6 osób, tłum, niebo i na zewnątrz

Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 20:05:19

czuję, że gość, który doradził prezydentowi kraju ogarniętego pandemią nagranie akurat w tym momencie totalnie mega luźn

Łukasz Najder:

czuję, że gość, który doradził prezydentowi kraju ogarniętego pandemią nagranie akurat w tym momencie totalnie mega luźnego i przekomicznego filmiku na tik-toku, sam jest totalnie mega luźnym i pozytywnie zakręconym świrusem z kosssmicznym poczuciem humorku. klawo!

Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 19:02:21

Razem z posłanką Pauliną Matysiak zapytaliśmy panią wojewodę podkarpacką Ewę Len

Razem Podkarpackie:

Razem z posłanką Pauliną Matysiak zapytaliśmy panią wojewodę podkarpacką Ewę Leniart o powroty do ojczyzny obywateli Ukrainy. Z mediów dowiadywaliśmy o fatalnych warunkach ich powrotów. Ludzie byli tłoczeni setkami i tysiącami na dworcu oraz przejściu granicznym w Korczowej, po kilkanaście godzin stali na zewnątrz, a część spała na dworcu.

Naszym zdaniem nie powinno to tak wyglądać. Mogło dojść do niebezpiecznej sytuacji i zakażeń koronawirusem. Mamy nadzieję, że już nie będzie żadnych niebezpiecznych zdarzeń na granicy polsko-ukraińskiej, a obywatele polscy i ukraińscy będą odpowiednio zabezpieczeni.


Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 17:25:03

A co tam u liberałów i reszty ludzi nowoczesnych? Nadal „rentowność” ochrony zdrowia jako kluczowy czynnik istnienia jej

Remigiusz Okraska:

A co tam u liberałów i reszty ludzi nowoczesnych? Nadal „rentowność” ochrony zdrowia jako kluczowy czynnik istnienia jej elementów? Głupiście jak sam von Mises:

„Czterech z pięciu dotychczasowych ozdrowieńców z Kujawsko-Pomorskiego zostało wyleczonych w szpitalu zakaźnym w Grudziądzu, który przed wybuchem pandemii zmierzał do bankructwa jako najbardziej zadłużona placówka medyczna w kraju”.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 17:23:26

Razem z Marcelina Zawisza podjęłyśmy interwencję u Ministra Zdrowia, w sprawie s

Magdalena Biejat:

Razem z Marcelina Zawisza podjęłyśmy interwencję u Ministra Zdrowia, w sprawie szpitala w Grójcu, który stał się jednym z największych skupisk koronawirusa na Mazowszu.
Po tym, kiedy w szpitalu stwierdzono przypadki zachorowania na COVID-19 u dwojga pracowników, przeprowadzono testy tylko na części personelu. Po pobraniu próbek nie skierowano nikogo do kwarantanny, lekarze i pielęgniarki nadal pełnili dyżury i przyjmowali pacjentów, nie tylko w ramach tego szpitala, ale też innych placówek opiekuńczo-medycznych, w których pracują.
Pacjenci szpitala, w tym matki w połogu z noworodkami i seniorzy byli wypisywani do domów bez objęcia kwarantanną i bez informacji, że mieli kontakt z osobami zarażonymi. W efekcie powiat grójecki stał się znaczącym ogniskiem epidemii.

Na chwilę obecną sytuacja w Powiatowym Centrum Medycznym w Grójcu jest dramatyczna. W wyniku kwarantanny szpital został pozbawiony większości personelu medycznego. Na oddziale neurologii nie ma ani jednego lekarza, zaś na pozostałych oddziałach pracuje po jednym lekarzu. Decyzją wojewody do pracy w szpitalu zostało oddelegowanych 9 lekarzy, ale tylko jeden z nich podjął pracę. Ten lekarz pełni dyżur nieprzerwanie od piątku, od godziny 14:30. Sytuację pogarsza fakt, iż na każdym z oddziałów przebywają chorzy na koronawirusa.

Dlatego w liście stanowczo zaapelowałyśmy o wykonanie testów u wszystkich osób przebywających w szpitalu oraz o ewakuację personelu i chorych w celu przeprowadzenia odkażenia szpitala, a także o objęcie kontrolą innych placówek, w których pracowali lekarze z grójeckiego szpitala. Oczekujemy od Ministerstwa Zdrowia podjęcia w tej sprawie natychmiastowych i zdecydowanych kroków.




Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 17:15:16

"Tarcza Antykryzysowa" autorstwa PiS wpędzi miliony ludzi w biedę i po

Razem Warmińsko-Mazurskie:

"Tarcza Antykryzysowa" autorstwa PiS wpędzi miliony ludzi w biedę i pogłębi recesję. Nigdy nie poprzemy zapisów, które mają w sobie cięcia pensji, brak wsparcia dla osób na śmieciówkach i otwieranie furtki do komercjalizacji szpitali.

Wzywamy do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej i przełożenia wyborów prezydenckich na termin, który nie będzie skutkował ofiarami w ludziach.

Przeczytaj stanowisko Rady Krajowej Razem o "Tarczy Antykryzysowej" (link w komentarzu).


Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 17:01:07

Czysta woda i czyste niebo nad Wenecją

Piotr Ikonowicz:


Czysta woda i czyste niebo nad Wenecją

Gospodarka kuleje, zdrowi chowają się w domach a szpitale wypełniają kaszlący. COVID-19 drastycznie wpłynął na codzienne życie milionów ludzi. W konsekwencji wymuszonej izolacji i zamknięcia granic, wypełnione zwykle turystami miasta świecą dziś pustkami. W tej sytuacji Matka Natura nabiera w płuca czystego powietrza. Gdyby stanęła nad weneckim kanałem mogłaby się pewnie przejrzeć się w czystej wodzie. Tego najstarsi Włosi nie pamiętają.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 16:14:24

„Tanie” państwo ma swoją cenę. Państwo, które pozwala na wykorzystywanie pracown

Daria Gosek-Popiołek:

„Tanie” państwo ma swoją cenę. Państwo, które pozwala na wykorzystywanie pracowników, przymyka oczy na łamanie prawa, państwo, które oszczędza na ochronie zdrowia, w czasie kryzysu nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa swoim obywatelom i obywatelkom.
Dlatego należy skończyć z uśmieciowieniem, zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia. To powinna być podstawa każdego pakietu antykryzysowego.


Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 16:01:39

Donald Tusk mówił dziś o tym, że tak jak akceptujemy ból zadawany przez lekarza,

Michał Pytlik:

Donald Tusk mówił dziś o tym, że tak jak akceptujemy ból zadawany przez lekarza, tak musimy zaakceptować wyrzeczenia spowodowane kryzysem.

Mam więc pytanie: jakie wyrzeczenia poczyni Donald Tusk? Czy odda część swojej pensji z pracy w Brukseli?

Może to zaciskanie pasa takie Tuski, Balcerowicze, Morawieckie i Kaczyńskie zaczęłyby od siebie? Jak zwykle o naszych portfelach najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy nie muszą martwić się zapłaceniem rachunków i nakarmieniem dzieci. Znowu mamy się poświęcać po to, żeby oni sobie dalej żyli w luksusach na nasz koszt.

Skończmy z tą niesprawiedliwością. Na czas kryzysu nie ma nic gorszego niż zaciskanie pasa. Bez pieniędzy w naszych kieszeniach czeka nas kryzys na długie lata i zerowa koniunktura. To właśnie teraz należy wpakować pieniądze bezpośrednio do kieszeni naszych rodzin, nawet kosztem zwiększenia długu. Tylko że do tego potrzebne są jaja i jakiekolwiek pojęcie o codziennym życiu Polek i Polaków.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 15:08:18

Funky Feminist

Maja Staśko:

We will not be forgotten!

Nie zapomnimy o nas!

Tłumaczenie z języka: angielski

Funky Feminist

By Emilia Szulc On Sunday, 8th March 2020, Polish survivors of sexual assault walked the catwalk during the most courageous fashion show to date. The event was organised by the Association ForgetMeNot which was founded on 18th January 2020 in Warsaw, and was initiated by Maja Staśko, feminist, wri

Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 13:49:04

Na ratunek samotnej matce z dziećmi!

Piotr Ikonowicz:

Na ratunek samotnej matce z dziećmi!

Pani Zuzanna z dwójka dzieci tuła się po znajomych. Jej (gminne) mieszkanie jest do rozbiórki, ale gmina nie daje zastępczego, Podjęła natomiast próbę pozbawienia jej praw rodzicielskich. Sąd na szczęście stanął po stronie samotnej matki i zobowiązał gminę Leszno k. Błonia do zapewnienia jej lokalu. Proponowali 25 metrów bez wody i bez łazienki. Bojąc się, że zabiorą jej dzieci znalazła mieszkanie, 600 zł. miesięcznie. Nie stać jej ale musi. Brakuje jednak 1200 zł na kaucję. Żeby uratować te niepełną rodzinę musimy te pieniądze znaleźć. Prosimy o wpłaty na konto

Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej 14 1020 1156 0000 7202 0083 2899,

a w tytule "Zuzanna i dzieci". Dziękujemy!

Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 12:47:57

Pełną parą działa sporo przedsiębiorstw, gdzie każdego dnia spotykają się setki osób. W tym poważne firmy spod znaku &qu

Remigiusz Okraska:

Pełną parą działa sporo przedsiębiorstw, gdzie każdego dnia spotykają się setki osób. W tym poważne firmy spod znaku "inwestorów zagranicznych", gromadzące ludzi z połowy województwa, nie tylko inicjatywy spod znaku ja, mój szwagier, kolega i dwunastu chłopów z okolicy oraz pani Basia w księgowości. Bez trudu można znaleźć w internecie relacje znajomych, że widzieli, jak sklepy dużych zachodnich sieci handlowych, tych co to miały nieść cywilizację na naszej ciemnej ziemi, nie przestrzegają limitów i wpuszczają do środka bez żadnej kontroli znacznie więcej osób.

Biznes musi się kręcić, bo biznes jest w kapitalizmie święty. Im bardziej bezradna i bezzębna jest wobec niego władza, tym bardziej bojowa i skuteczna jest wobec trzech kolesi, którzy za garażami piją piwo – nie żebym akurat ich pochwalał, ale to nie oni stwarzają największe zagrożenie. Stwarzają je decyzje biznesmenów.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 12:41:44

"Tarcza Antykryzysowa" autorstwa PiS wpędzi miliony ludzi w biedę i pogłębi recesję. Nigdy nie poprzemy zapisó

Razem:

"Tarcza Antykryzysowa" autorstwa PiS wpędzi miliony ludzi w biedę i pogłębi recesję. Nigdy nie poprzemy zapisów, które mają w sobie cięcia pensji, brak wsparcia dla osób na śmieciówkach i otwieranie furtki do komercjalizacji szpitali.

Wzywamy do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej i przełożenia wyborów prezydenckich na termin, który nie będzie skutkował ofiarami w ludziach.

Przeczytaj stanowisko Rady Krajowej Razem o "Tarczy Antykryzysowej" (link w komentarzu).


Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 11:56:23

Najsłabsi tracą najwięcej

Piotr Ikonowicz:

Najsłabsi tracą najwięcej

W całej UE państwa decydują o wstrzymaniu eksmisji w trosce o obywateli. W Polsce robi to Krajowa Rada Komornicza w trosce o komorników. Tak czy inaczej dla wielu rodzin, które zwracają się do nas o pomoc epidemia jest chwilowym wybawieniem, a nam daje czas na działanie w ich obronie. Wciąż co czwartek przyjmujemy interesantów w Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Wbrew pozorom liczba spraw nie maleje. Choć więcej załatwia się przez telefon czy „on line”. Zwróciła się do nas kobieta, której czteroletnie dziecko zostało pozwane o eksmisję. Rodzice, nie. Takie pomyłki zdarzają się dość często. Nigdy nie zapomnę sądu, który skazał na eksmisję dwójkę małych dzieci lat, bo nie stawiły się na rozprawie. Sędzia nie przeczytał akt.
Ważnym narzędziem pomagania są negocjacje. Jest to metoda niezwykle skuteczna, ale dziś niedostępna. Tymczasem biegną terminy, a my z braku możliwości prowadzenia bezpośrednich negocjacji musimy występować od razu na drogę sądową. Nikt jednak nie wie na kiedy wyznaczone będą rozprawy, bo sądy są sparaliżowane wirusem. Tak jak nasi podopieczni są sparaliżowani strachem przed utratą dorobku życia, dachu nad głową czy środków do życia.
Zgłaszają się ludzie, którzy dotychczas radzili sobie lepiej lub gorzej pracując na czarno, gdyż w przeciwnym razie z powodu zadłużenia nie mieli by z czego żyć. Podobna jest sytuacja tych z umowami śmieciowymi (cywilno-prawnymi) Tu wystarczy, ze firma nie przedłuży umowy i człowieka nie ma. Pozostają jakieś zasiłki z pomocy społecznej. Ale warunkiem ich udzielenia jest wywiad środowiskowy. Trudno sobie jednak wyobrazić, że pracownicy socjalni będą teraz chodzić po domach, a na słowo uwierzyć, że zasiłek jest niezbędny, nie chcą. Panu Markowi, który pracuje w ochronie nie przedłużono umowy. Żeby miał co jeść poszliśmy do miejsc gdzie wydają żywność, ale jedno było nieczynne, a drugie działa tylko w soboty. Co było robić, zrzuciliśmy się i zrobiliśmy temu panu zakupy.
Kryzys związany z Koronawirusem obnażył słabość systemu pomocy społecznej ale i brak regulacji rynku pracy. Może więc jest to okazja by z mocy prawa Sejm uznał, że wszystkie śmieciówki są umowami o pracę. Cóż kiedy Sejm też jest nieczynny.

Piotr ikonowicz

Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 11:29:46

Do Wprost pisałem od 2016 roku. Najpierw jako felietonista, później jako stały w

Jan Śpiewak:

Do Wprost pisałem od 2016 roku. Najpierw jako felietonista, później jako stały współpracownik. Zawsze miałem wolność w pisaniu i moje teksty nie były cenzurowane. Wprost nie był pismem jednego z politycznych plemion. Nie był pismem tożsamościowym, być może dlatego nie było dla niego miejsca na rynku. Dziękuję redaktorowi naczelnemu Marcinowi Dzierżanowskiemu za cztery lata świetnej współpracy. Wprost znika po 38 latach, prasa papierowa umiera. Zostaje internet, w którym można znaleźć dobre treści, ale większość to niemiłosierna sieczka i niskie stawki. W 38 milionowym kraju zostaje zaledwie kilka tygodników opinii.

Nie sądziłem, naiwnie, że epidemia uderzy tak szybko również we mnie. Oglądałem serial pod tytułem „Wirus” i nagle okazało się, że mam w nim rolę statysty. Jestem freelancerem – żyję z umów o dzieło za teksty i występy. W epidemii podobnie jak miliony Polaków tracę większość swojego dochodu. Wszyscy jesteśmy statystami w tym dramacie, który się rozgrywa na naszych oczach. Ja (mam nadzieję) sobie poradzę, ale czy poradzą sobie także inni ludzie na śmieciówkach, który stracili z dnia na dzień pracę w knajpach, kinach? Może dostaną dwa tysiące złotych jednorazowej zapomogi, z tak zwanej tarczy antykryzysowej. Co zrobią ludzie, którzy dzisiaj, na koniec miesiąca, dostają wypowiedzenia z pracy? Zasiłek dla bezrobotnych wynosi niewiele ponad osiemset złotych. To poniżej minimum egzystencji. Co zrobią mali przedsiębiorcy, którzy z dnia na dzień stracili cały dochód, a muszą dalej płacić czynsze? Dla nich w propozycjach rządu jest niewiele. Jak zapłacić za czynsz horrendalnie drogiego mieszkania? Jak spłacić ratę kredytu mieszkaniowego?

Czekają nas jeszcze tygodnie, jeśli nie miesiące, kwarantanny. Ludzkie życie jest najważniejsze. Nie mamy prawa decydować o tym, że w imię rozwoju gospodarki poświęcimy życie najsłabszych. Tymczasem na pierwszej linii walki są lekarze, medycy, pielęgniarki, którzy pracują ponad siły i bez potrzebnego wsparcia. W szpitalach brakuje wszystkiego. Nie ma testów, maseczek ochronnych, rękawiczek. Tymczasem w „tarczy antykryzysowej” na ochronę zdrowia jest tylko siedem z dwustu (ponoć) miliardów złotych.

O tym piszę w ostatnim numerze Wprost: w zdrowej gospodarce nie musimy wybierać między nędzą milionów, a życiem milionów. Słyszeliśmy o dekadzie nieustających zysków i wzrostów, a teraz cała ta konstrukcja pada jak domek z kart. Zdrowe państwo potrafi zadbać o bezpieczeństwo zdrowotne i materialne wszystkich swoich obywateli. Nie słyszę polityków i dziennikarzy, którzy dyskutują o tym skąd wziąć pieniądze na ochronę zdrowia. Jak przebudować nasze państwo, żeby było odporne na kryzysy? Jak sprawić, żebyśmy byli bardziej solidarni wobec siebie? Politycy i dziennikarze ciagle zajmują się personalnymi gierkami, cała opozycja daje się ogrywać i zachowuje się jak dzieci we mgle.

Państwo skrzeczy i trzeszczy. Jego podstawowym tworzywem jest dykta i karton: niskie pensje, deregulacja rynku pracy, śmieciówki, zagłodzone instytucje publiczne na czele z ochroną zdrowia i edukacją. I wygląda na to, że będzie tylko gorzej. Boję się, że ten kryzys nic nie zmieni, tylko pozwoli możnym tego świata dokręcić nam jeszcze bardziej śrubę.

Nasze państwo jest chore. Kryzys po prostu ujawnił skalę tej choroby, zamiatanej pod dywan przez kolejne. Niezależnie od tego, co będę robił w przyszłości, możecie zawsze liczyć na to, że będę tutaj się awanturował, psuł humor i pyskował możnym tego świata. Walka trwa.


Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 10:14:42

W poniedziałkowy poranek (za chwilę znów zacznie się chaos zdalnych lekcji! ) ws

Razem Poznań:

W poniedziałkowy poranek (za chwilę znów zacznie się chaos zdalnych lekcji! 😨) wspominając heroiczną postać Sidonie Werner, myślimy o Was, nauczyciele i nauczycielki, i o Waszych heroicznych wysiłkach. Wiemy, że Wasza praca jest bardzo często niedoceniana a Wasz trud – lekceważony. Że jesteście przepracowane i niewystarczająco wynagradzane. Że często musicie słuchać obelżywych uwag, także tych padających z ust polityków i polityczek. 🤦‍♀️

Wierzymy jednak, że na Waszą pracę dla podtrzymania edukacji w czasach pandemii kolejne pokolenia będą patrzeć z takim podziwem, z jakim my patrzymy na dokonania Sidonie Werner, wywodzącej się z Poznania żydowskiej nauczycielki, feministki i działaczki politycznej, która – rocznik 1860 – równo dwa tygodnie temu obchodziłaby swoje 160. urodziny. 🕯️

Sidonie, choć pochodziła z bardzo zamożnej rodziny kupieckiej, zawsze wyróżniała się społeczną wrażliwością. Była współzałożycielką licznych organizacji zajmujących się poprawą sytuacji pracujących żydowskich kobiet i dzieci, zwłaszcza dziewczynek (pamiętajmy, że mówimy o czasach, gdy praca dzieci była legalna i powszechna!) oraz umożliwianiem im dostępu do edukacji. Bez wytchnienia zajmowała się zwalczaniem antysemityzmu oraz przeciwdziałaniem handlowi kobietami. Wyznawała – wówczas jeszcze rewolucyjny – pogląd, że to wykształcenie, zwłaszcza zawodowe, jest drogą do emancypacji kobiet. W Poznaniu prawie już o niej nie pamiętamy, a na świecie uchodzi za jedną z najważniejszych polityczek społecznych XX wieku. Przede wszystkim jednak była, przez cały czas swojej imponującej działalności, nauczycielką: uczyła w szkole podstawowej od wczesnej młodości aż do emerytury.

Chwała Wam, nauczyciele i nauczycielki czasów zarazy – bohaterowie i bohaterki codzienności! Trzymajcie się!


Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 07:30:01

Odrzucić „Tarczę Antykryzysową”!

Maja Staśko:

Podpisujmy, kosztami pandemii nie mogą być obciążeni pracownicy i bezrobotni

Odrzucić „Tarczę Antykryzysową”!

Na posiedzeniu 27-28 marca 2020 r. Sejm RP przyjął poprawki do rządowego projektu ustawy tzw. "Tarczy Antykryzysowej". Te z nich, które w niewielkim stopniu mogły poprawić sytuację społeczeństwa i systemu opieki zdrowotnej – zostały odrzucone. Koszty kryzysu zrzucone zostały na pracownice…

Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 23:34:07

Epidemia koronawirusa. Luksusowe wycieczkowce błąkają się po oceanach

Łukasz Najder:

Ballard

"Statek "Zaandam" z 1,8 tys. pasażerów i członków załogi zgodnie z planem 21 marca miał zameldować się w chilijskim San Antonio. Ale Chile odmówiło. W piątek właściciel statku, firma Holland America, poinformował o śmierci czterech starszych pasażerów. U dwóch innych zdiagnozowano koronawirusa, 138 wykazuje objawy tej choroby.

[…]

To, że luksusowe wycieczkowce są dziś traktowane jak pływające kolonie trędowatych, jest zasługą pierwszego głośnego przypadku – statku "Diamond Princess", który w lutym utknął na kwarantannie u wybrzeży Japonii. Zaraziło się na nim co najmniej 700 pasażerów, dziewięciu zmarło.

[…]

Według „Guardiana” co najmniej dziesięć wycieczkowców wciąż błąka się po morzach i oceanach świata, próbując gdziekolwiek zawinąć. Pięć z nich (z 6 tys. pasażerów) znajduje się u wybrzeży obu Ameryk, trzy koło Australii (na jednym wybuchła epidemia), a dwa usiłują wysadzić ludzi we Włoszech.

[…]

Na początku marca, gdy aktualnie znajdujące się w trasie wycieczkowce wyruszały, nie było jeszcze doniesień o koronawirusie w Ameryce Południowej. Biura podróży uspokajały pasażerów, zamiast ich ostrzegać. Jedna z gazet pokazała zalecenia wydawane sprzedawcom przez Norwegian Cruise Lines. Mieli mówić, że „koronawirus może przeżyć tylko w niskich temperaturach, więc Karaiby są fantastycznym wyborem na najbliższą podróż”.

Epidemia koronawirusa. Luksusowe wycieczkowce błąkają się po oceanach

Co najmniej dziesięć ogromnych statków wycieczkowych krąży po morzach i oceanach świata, nie mogąc zawinąć do żadnego portu, bo te odmawiają ich przyjęcia ze strachu przed zakażeniem koronawirusem. Na niektórych sytuacja jest dramatyczna.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 22:15:00

Dr Piotr Ostrowski: Dziurawa tarcza antykryzysowa | „Nowy Obywatel” – pismo na rzecz sprawiedliwości społecznej

Remigiusz Okraska:

Mamy nowy wywiad, a w nim Piotr Ostrowski, wiceszef OPZZ, przygląda się „tarczy antykryzysowej”. Nie wszystkie wątki udało się omówić, ale to, co jest, nie wygląda optymistycznie:

Dr Piotr Ostrowski: Dziurawa tarcza antykryzysowa | „Nowy Obywatel” – pismo na rzecz sprawiedliwości społecznej

Straty będą, koszty będą, i widać wyraźnie, że rząd chce jak najwięcej przerzucić na pracowników.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 20:26:38

A za to chciałbym Ministerstwo Zdrowia serdecznie pochwalić. Domowa izolacja to duże wyzwanie, zalecenia wydają się bana

Grzegorz Ilnicki:

A za to chciałbym Ministerstwo Zdrowia serdecznie pochwalić. Domowa izolacja to duże wyzwanie, zalecenia wydają się banalne, ale ich sens jest ogromny. A to, że w trudzie wszystkiego, co dzieje się na około udało się uruchomić telefon zaufania dla osób w kryzysie, to jest to moim zdaniem naprawdę doniosła sprawa


Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 19:51:05

Tarcza antyspołeczna. Rząd zrzuca ciężar kryzysu na pracowników i bezrobotnych [ROZMOWA]

Justyna Samolińska:

Polecam poczytać Katarzyna Rakowska, ktora jak krowie na rowie tłumaczy, co znajduje się w nowych ustawach. To co się teraz wydarzy, to będzie kryzys na skalę rządu Buzka, większy i straszniejszy niż najgorsze czasy PO, z milionami bezrobotnych bez zasiłku, masowo pogarszającymi się warunkami pracy i pensjami, z których nie będzie się dało żyć. Nikt nie spłaci kredytów na mieszkania kupione w 2019 roku, będziemy bronić przed eksmisją nie samotnych, starszych osób na rencie, jak dzisiaj, ale rodzin z tzw klasy średniej, które dwa lata temu kupowały nową plazmę i jechały na last minute do Grecji. Nadchodzi, drogie osoby, czas pogardy i kryzysu, brace yourself.

Tarcza antyspołeczna. Rząd zrzuca ciężar kryzysu na pracowników i bezrobotnych [ROZMOWA]

W nocy z piątku na sobotę (z 27 na 28 marca 2020) Sejm przyjął rządowy pakiet przepisów nazywany przez polityków PiS „Tarczą antykryzysową”. Rządowa pomoc ma w założeniu uchronić gospodarkę przed zapaścią, przedsiębiorstwa przed bankructwem, a pracowników najemnych przed zwolni…

Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 18:59:29

Pan Hajdarowicz, cypryjsko-luksemburski milioner (tak wnioskuję po tym, gdzie za

Maciej Konieczny:

Pan Hajdarowicz, cypryjsko-luksemburski milioner (tak wnioskuję po tym, gdzie zarejestrował swoje firmy), przedstawił plan działań w sprawie koronawirusa. Daje pouczający wgląd w to, co myślą właściciele naszego świata. Otóż są oni zniecierpliwieni spadającymi zyskami. Pan Hajdarowicz domaga się więc zawieszenia kodeksu pracy, wstrzymania wypłat 500+, zmniejszenia wydatków na emerytów i wysłania części z nich do pracy, a także zobowiązania rządu, aby pod żadnym pozorem nie przejmował prywatnych firm. Wszyscy mają wrócić do roboty, a w domach mogą zostać co najwyżej staruszkowie i ciężko chorzy.

"Musimy pracować i iść do przodu" – pisze pan Hajdarowicz. Gdzie jest ten przód, nietrudno zgadnąć. Pan Hajdarowicz stawia bowiem polskiej klasie politycznej za wzór konkretnego polityka. To brazylijski faszysta, Jair Bolsonaro.

Do pana Hajdarowicza należą istotne media, więc zgaduję, że w jakże wolnej Polsce niewielu odważy się polemizować. Ja jednak odpiszę.

Szanowny Panie, wasze zyski nie są ważniejsze od życia i zdrowia setek tysięcy ludzi. Tak, w tym kryzysie potężne majątki milionerów się skurczą, ale jesteście i tak w dużo lepszej sytuacji niż większość społeczeństwa. Ta, której chce Pan kazać pracować po kilkanaście godzin na dobę, bez płacy minimalnej, bez BHP, bez elementarnej stabilności. Wydatków publicznych nie wolno dziś ciąć! One muszą wzrosnąć, bo musimy chronić ludzi. Im – w przeciwieństwie do Pana – grozi bezrobocie, bieda i eksmisja na bruk. Ich życie zależy od tego, czy wytrzymają państwowe szpitale. Oni nie ukryją się na prywatnej rajskiej wysepce, żeby przeczekać złe czasy.

Jeśli nie opanujemy epidemii, w Europie umrą miliony ludzi. Starszych i młodszych. Małych dzieci, chorych na schorzenia immunologiczne, i ich dziadków. Kowalskich, Lópezów i Schmidtów, którzy cierpią na choroby serca czy układu oddechowego. Albo po prostu są po sześćdziesiątce. Jeśli do tego dojdzie, gospodarka i tak zapłaci ogromną cenę. Dziś walczymy o ich życie.

W walce z koronawirusem kluczową wartością jest solidarność. Pan Hajdarowicz chwali się, że za młodu działał w opozycji demokratycznej. Aż dziw, że nie opanował tego prostego słowa.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 18:55:06

Pan Hajdarowicz, cypryjsko-luksemburski milioner (tak wnioskuję po tym, gdzie zarejestrował swoje firmy), przedstawił pl

Adrian Zandberg:

Pan Hajdarowicz, cypryjsko-luksemburski milioner (tak wnioskuję po tym, gdzie zarejestrował swoje firmy), przedstawił plan działań w sprawie koronawirusa. Daje pouczający wgląd w to, co myślą właściciele naszego świata. Otóż są oni zniecierpliwieni spadającymi zyskami. Pan Hajdarowicz domaga się więc zawieszenia kodeksu pracy, wstrzymania wypłat 500+, zmniejszenia wydatków na emerytów i wysłania części z nich do pracy, a także zobowiązania rządu, aby pod żadnym pozorem nie przejmował prywatnych firm. Wszyscy mają wrócić do roboty, a w domach mogą zostać co najwyżej staruszkowie i ciężko chorzy.

"Musimy pracować i iść do przodu" – pisze pan Hajdarowicz. Gdzie jest ten przód, nietrudno zgadnąć. Pan Hajdarowicz stawia bowiem polskiej klasie politycznej za wzór konkretnego polityka. To brazylijski faszysta, Jair Bolsonaro.

Do pana Hajdarowicza należą istotne media, więc zgaduję, że w jakże wolnej Polsce niewielu odważy się polemizować. Ja jednak odpiszę.

Szanowny Panie, wasze zyski nie są ważniejsze od życia i zdrowia setek tysięcy ludzi. Tak, w tym kryzysie potężne majątki milionerów się skurczą, ale jesteście i tak w dużo lepszej sytuacji niż większość społeczeństwa. Ta, której chce Pan kazać pracować po kilkanaście godzin na dobę, bez płacy minimalnej, bez BHP, bez elementarnej stabilności. Wydatków publicznych nie wolno dziś ciąć! One muszą wzrosnąć, bo musimy chronić ludzi. Im – w przeciwieństwie do Pana – grozi bezrobocie, bieda i eksmisja na bruk. Ich życie zależy od tego, czy wytrzymają państwowe szpitale. Oni nie ukryją się na prywatnej rajskiej wysepce, żeby przeczekać złe czasy.

Jeśli nie opanujemy epidemii, w Europie umrą miliony ludzi. Starszych i młodszych. Małych dzieci, chorych na schorzenia immunologiczne, i ich dziadków. Kowalskich, Lópezów i Schmidtów, którzy cierpią na choroby serca czy układu oddechowego. Albo po prostu są po sześćdziesiątce. Jeśli do tego dojdzie, gospodarka i tak zapłaci ogromną cenę. Dziś walczymy o ich życie.

W walce z koronawirusem kluczową wartością jest solidarność. Pan Hajdarowicz chwali się, że za młodu działał w opozycji demokratycznej. Aż dziw, że nie opanował tego prostego słowa.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 17:52:31

Na ratunek klubu ZIEMIA | zrzutka.pl

Anka Górska:

Wiem, że wszyscy mamy ciężko, ale bez tego miejsca obudzimy się w postpandemicznym świecie pozbawionym przestrzeni do prawdziwie wolnego przekazu i dyskusji, których nie chcą gościć nawet "demokratyczne" instytucje, bez muzyki na żywo, której nikomu oprócz Ziemi nie opłaca się wpuszczać, bez sexedu, bez dyskusji naukowych dla nie-naukowców.
Ziemia za darmo, za zwykłe "dziękuję", wpuszczała na swoją scenę Lucciole i autorki książek, o których nie powiedzą w TVP i TVNie, często dokładając do tego sprzęt, obsługę i biorąc koszty z tym związane na bary, co jest rzadkością.
Ziemia to imprezy charytatywne m.in. dla Centrum Praw Kobiet – Oddział Gdańsk, pomogli nam 3 tygodnie temu oddając nam cały dochód z nocnej imprezy – 2,5 tysiąca złotych, które teraz pewnie bardzo by im się przydały.
Ziemia to spółdzielnia ludzi, którym nie trzeba tłumaczyć, co to solidarność, ale dzisiaj warto im to, po prostu, okazać.
Pozdrawiam szczególnie Anna Steller, na którą zawsze mogłam liczyć. Kochana, przetrwacie, przetrwamy.
#dejnaZiemie

Na ratunek klubu ZIEMIA | zrzutka.pl

ZIEMIANIE! zwlekaliśmy z tą decyzją, ale dłużej już nie możemy. Losy naszego kochanego klub Ziemia z wiadomego powodu stanęły pod znakiem zapytania. Doskonale wiemy jak ciężko jest teraz każdemu, ale bez wsparcia finansowego niestety nie damy rady się utrzymać. Prowadzenie klubu wiąż…

dejnaZiemie

Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 14:15:02

Stan z wczoraj. Tuż po zakończeniu kalendarzowej zimy. Powinno być teraz mokro, wilgotno, w lasach powinna być chłodna w

Remigiusz Okraska:

Stan z wczoraj. Tuż po zakończeniu kalendarzowej zimy. Powinno być teraz mokro, wilgotno, w lasach powinna być chłodna wilgoć, błoto na ścieżkach i drogach, a jest bardzo sucho, na drogach jest suchy piach itd. Mapka wygląda jak z przełomu lipca i sierpnia. To już dwa lata, odkąd jest bardzo sucho w sposób zauważalny nawet dla zupełnego laika. Ile jeszcze rolnictwo będzie dawać jako takie plony? Ile jeszcze nie będzie masowego palenia się lasów? Ile jeszcze źli i podli ludzie będą się samookłamywać, że wszystko z klimatem planety i działalnością człowieka jest w porządku? Ile głupich wymówek i głupich decyzji zostanie jeszcze podjętych? Nie wiem, ale współczuję ludziom młodszym ode mnie o 20 czy 30 lat, wasza przyszłość zapowiada się koszmarnie.


Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 13:49:13

Docierają do mnie informacje od rodziców o ograniczeniach dotyczących towarzysze

Daria Gosek-Popiołek:

Docierają do mnie informacje od rodziców o ograniczeniach dotyczących towarzyszeniu przez rodziców i opiekunów hospitalizowanym dzieciom podczas ich pobytu w placówce szpitalnej.

Jako mama wiem, jak ważna dla chorych, hospitalizowanych dzieci jest obecność któregoś z rodziców. Wiem, bo niejedną noc spędziłam czuwając przy szpitalnym łóżku mojej córki.

Dlatego z posłankami Marcelina Zawisza i Magdalena Biejat zwróciłyśmy się do Ministra Zdrowia z pytaniem o obecność rodzica czy opiekuna u boku hospitalizowanego dziecko.

Zwróciłyśmy uwagę, że rodzice/opiekunowie przebywając na oddziale biorą na siebie część obowiązków związanych z opieką nad dziećmi, zwłaszcza tymi młodszymi. Przewijają je, karmią, usypiają, pomagają, monitorują ich stan zdrowia.

Przypominamy, że mali pacjenci mają prawo do obecności obecność rodzica czy opiekuna. Znane są badania dowodzące, że obecność rodziców przy dziecku przyczynia się do procesu zdrowienia, poprzez redukcję stresu i budowanie poczucia bezpieczeństwa.

Rozumiemy, że w obliczu pandemii koronawirusa zaostrzenie rygorów związanych z pobytem i odwiedzinami w szpitalach musi zostać wprowadzone. Wydaje się jednak, że rozsądnym wyjściem, godzącym zaostrzony rygor i dobrostan małych pacjentów jest wprowadzenie zasady, zgodnie z którą w momencie przyjęcia na oddział dziecka, umożliwia się pobyt w szpitalu jednego rodzica/opiekuna dziecka przez cały okres hospitalizacji.

Mam nadzieję, że ministerstwo szybko odpowie na naszą interwencję!

#zostańzemną

#pozwólcierodzicomzostać



zostańzemną,pozwólcierodzicomzostać

Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 13:06:20

Zapraszam na zakupy, temat ważny, Mateusz Józef Różański pisze fachowo, ale po ludzku, a dla nas każda złotówka jest ter

Remigiusz Okraska:

Zapraszam na zakupy, temat ważny, Mateusz Józef Różański pisze fachowo, ale po ludzku, a dla nas każda złotówka jest teraz jeszcze ważniejsza, bo tracimy na braku sprzedaży pisma w Empikach. Wersje papierowa lub elektroniczna za pieniądze niewielkie, a za nie 150 stron mocnej i solidnej lektury o tym, o czym inni prawie nie piszą, czyli o najsłabszych grupach społecznych i ich opresji. Zapraszam na zakupy: https://nowyobywatel.pl/sklep/


Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 13:03:11

nie przesądzam, ale w pewnym momencie być może się okaże, że tym, co dotąd chroniło nas przed niszczycielskimi tumultami

Łukasz Najder:

nie przesądzam, ale w pewnym momencie być może się okaże, że tym, co dotąd chroniło nas przed niszczycielskimi tumultami, przemocą, grabieżą marketów, chaosem i masowym szabrem nie była wcale kultura, humanitas, ewangelia czy szacunek i lęk wobec majestatu prawa, lecz po prostu działający internet.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 11:58:52

Obejrzyj Dochód podstawowy. Teraz!

Razem:


Maciej Szlinder z Razem o bezwarunkowym dochodzie podstawowym i dlaczego ten pomysł warto teraz wprowadzić, aby uniknąć kryzysu.


Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 10:30:43

Prawie byłbym przegapił, że lat temu sto sześć urodził się pan Hrabal, a kto wie, czy nie były to jedne z lepszych narod

Remigiusz Okraska:

Prawie byłbym przegapił, że lat temu sto sześć urodził się pan Hrabal, a kto wie, czy nie były to jedne z lepszych narodzin na tymże świecie, chociaż może i wcale nie, może było wiele lepszych, tylko narodzeni nie pisali książek i nie robili nic tzw. publicznego, więc nie wiemy, zatem zachowajmy ostrożność. W każdym razie to i owo panu Hrabalowi zawdzięczam, więc rocznicę spieszę odnotować.

"Kiedy jednak nad Nowymi Łąkami wschodzi księżyc i wiatr tchnący od pól przynosi zapachy, taki jestem szczęśliwy, że pełnię służbę, i dziwię się, że rząd mi jeszcze płaci za to, że noszę mundur i że jestem komendantem. Przecież za te wszystkie cudowności sam bym sobie powinien płacić, to tak jakbym był na urlopie, jakbym był w uzdrowisku, tak piękna jest noc w kerskich lasach" – takie słowa pan Hrabal włożył w usta/myśli milicjanta i są to słowa w sam raz na czasy, gdyśmy wystraszeni i uwięzieni w sejfspejsach epoki pandemii.

A zdjęcie zrobiłem w sierpniu 2019 w browarze w Nymburku/Nymburce, gdzie pan Hrabal się wychował i gdzie kilka miesięcy po śmierci wmurowano tablicę pamiątkową. Umieszczoną zgodnie z życzeniem uhonorowanego na wysokości takiej, na jakiej pieski mogą ją osikać, jeśli im się zachce.


Źródło
Opublikowano: 2020-03-28 23:42:34

Węgierskie pomarańczowe ekologiczne wino ze starych krzewów

Remigiusz Okraska:

Na blogu w ramach odskoczni od coraz bardziej smutnej rzeczywistości napisałem o winie, gdyż uważam, że trzeba mieć odskocznię, aby nie zwariować. Trochę szalony węgierski winiarz i kucharz ma stare krzewy winorośli, niektóre ponad stuletnie, uprawia je ekologicznie, a wina robi jak rzemieślnik, a nie jak kombinat. Poczytajcie i wy w ramach odskoczni:

Węgierskie pomarańczowe ekologiczne wino ze starych krzewów

U naszych „bratanków” tempo, skala i zakres amber revolution , czyli popularności i mody na wina pomarańczowe, są znacznie słabsze niż w wie…

Źródło
Opublikowano: 2020-03-28 21:03:55

Trwa kryzys, po którym większość z nas będzie potrzebować pomocy.

Michał Pytlik:

Trwa kryzys, po którym większość z nas będzie potrzebować pomocy.

Komu należy pomóc? Pracownikom i małym przedsiębiorcom przede wszystkim, bo to oni ucierpią najbardziej.

A komu PiS przeznacza pomoc? Wielkim, bogatym i bankom.

Kiedy w 2008 roku banki spowodowały kryzys światowy, dostały górę pieniędzy na spłatę długów, bo tak sobie wylobbowały. My zaciskaliśmy pasa, oni się jeszcze na tym wzbogacili. Tak jest przy każdym kryzysie.

Teraz będzie tak samo, bo „tarcza antykryzysowa” to dla większości po prostu kryzysowy miecz. Zamiast na ochronę zdrowia, na pracowników i małych przedsiębiorców pieniądze znowu przekazywane są tym, którzy ją sobie wylobbowali, a wcale ich nie potrzebują.

Zabraknie pieniędzy, bo ktoś je sobie wziął naszym kosztem. Za tym właśnie zagłosowały wczoraj PiS i PO. Będziecie wiedzieć, komu za to podziękować.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-28 21:00:25