Pierwszy raz usłyszałem w sądzie pracy, że pracownik jest zawsze słabszą stroną

Pierwszy raz usłyszałem w sądzie pracy, że pracownik jest zawsze słabszą stroną stosunku pracy. Do tej pory pojawiały się najczęściej banały o wolnym rynku, konieczności łatwego zwalniania itp. W czwartek Sąd pracy przywrócił Pana Marka do pracy. Ten wyrok sprawia, że pracodawca, któremu pomyliło się życie prywatne z zawodowym i który nie rozumie, że sygnalista to ktoś komu się należą pochwały za znalezione błędy, a nie zwolnienie – dostał jasny sygnał, że pracownik to nie towar. Zakład pracy to nie prywatny folwark tego, czy innego dyrektora. Ogromny ukłon dla Sądu Pracy w Ostródzie za sprawne przeprowadzenie procesu (niecałe 3 miesiące) i za to, że sięgnął do źródeł prawa pracy, a nie do neoliberalnych stereotypów o relacjach pracownik – pracodawca.

Źródło
Opublikowano: 2014-02-08 19:14:27