81 rocznica strajku polskiego w Sempericie

23 marca 1936 r. o godzinie 11:00 spod Domu Kolejarza przy ul. Warszawskiej rusza ponad piętnastotysięczny pochód z rozwiniętym czerwonym sztandarem. Tłumy ciągną daleko na ulicę Warszawską. Idą wręczyć petycję wojewodzie Świtalskiemu. Słowem robotniczego Krakowa chcą odeprzeć gwałt zadany robotniczym plecom. Protestujący śpiewają Międzynarodówkę i Czerwony Sztandar.
Już w czerwcu 1935 roku na polecenie władz centralnych opracowano plany użycia sił policyjnych na wypadek strajku powszechnego. Plan o kryptonimie „Got” zrealizowano 23 marca. Gdy tłum protestujących robotniczek i robotników zmierzający od ulicy Warszawskiej pod pomnik Mickiewicza w Rynku znalazł się na ulicy Basztowej, policja w sile 90 osób zablokowała drogę pochodowi. Wobec nieprzychylnej reakcji protestujących i okrzyków przeciw wojewodzie policja bez rozkazu otworzyła ogień. Zaatakowani manifestujący zaczęli wyrywać kostki brukowe i części ogrodzeń, atakując nimi strzelających policjantów.
Padły kolejne salwy. Przybyły też konne odziały policji, które rozpędzały tłum. Na ul. Floriańskiej broniący się robotnicy przewracali tramwaje, robiąc z nich barykady, a na ul. Sławkowskiej wykorzystywali do tego ławki. Do zajść doszło też w innych częściach miasta, m.in. na ul. Wielopole i na Kazimierzu. Walki trwały do późnych godzin popołudniowych. Tego dnia zginęło ośmioro protestujących, kilkudziesięciu zostało rannych.

Źródło
Opublikowano: 2017-03-24 10:21:14