Dokładnie sto lat temu, 14 kwietnia 1917 r. zmarł w Warszawie okulista Ludwik Łazarz Zamenhof, znany jako inicjator międzynarodowego języka esperanto.

Zamenhof urodził się w wieloetnicznym Białymstoku w rodzinie żydowskiego nauczyciela języków obcych. Doświadczony konfliktami na tle religijnym i językowym postanowił poświęcić życie pokojowemu zjednoczeniu ludzkości. W zlikwidowaniu głównej zdaniem Zamenhofa przyczyny wojen – dominacji jednych narodów nad innymi – pomóc miało utworzenie prostego, ponadnarodowego języka. Gdy w 1905 roku odbył się I światowy kongres esperantystów, Zamenhof nie krył wzruszenia: "Dzisiaj w tych gościnnych murach spotkali się nie Francuzi z Anglikami, nie Rosjanie z Polakami, lecz ludzie z ludźmi". Kilkukrotnie wysuwano jego kandydaturę do pokojowej Nagrody Nobla.

www.partiarazem.pl

————————————————–

Antaŭ ekzakte cent jaroj, la 14an de aprilo 1917, en Varsovio mortis okulkuracisto Ludoviko Zamenhof, konata kiel la iniciatinto de la internacia lingvo Esperanto.

Zamenhof naskiĝis en multetna Bjalistoko en la familio de juda instruisto de fremdaj lingvoj. Spertinte konfliktojn bazitajn sur religioj kaj lingvoj li decidis dediĉi la vivon al paca unuigo de la homaro. En forigo de la ĉefa, laŭ Zamenhof, kaŭzo de la militoj – dominado de unuj gentoj super la aliaj – devis helpi la kreo de simpla, supernacia lingvo. Kiam en 1905 okazis la unua Universala Kongreso, Zamenhof ne kaŝis siajn emociojn: "Hodiaŭ en la gastamaj muroj […] kunvenis ne francoj kun angloj, ne rusoj kun poloj, sed homoj kun homoj". Kelkfoje oni prezentis lin kandidato por la Nobel-pacpremio.

————————————————–

[Grafika: W tle znajduje się zdjęcie Ludwika Zamenhofa. Tekst na grafice głosi: "Dokładnie sto lat temu, 14 kwietnia 1917 roku, zmarł Ludwik Zamenhof, lekarz, twórca języka esperanto, działacz na rzecz pokoju na świecie". Poniżej zamieszczony jest cytat: "To miejsce mego urodzenia i lat dziecinnych, Białystok, nadało kierunek wszystkim moim usiłowaniom. Wychowano mnie jako idealistę, nauczono, że wszyscy ludzie są braćmi, gdy tymczasem na ulicy i na podwórku wszystko na każdym kroku dawało mi znać, że ludzie nie istnieją – jedynie Rosjanie, Polacy, Niemcy, Żydzi itd. To dręczyło wciąż bardzo silnie moją dziecięcą duszę. Powtarzałem sobie, że kiedy będę duży, nieodzownie to zło naprawię".]


Źródło
Opublikowano: 2017-04-14 14:51:37