Niektórym myli się seksizm z seksem. Poza tym widzą większe problemy niż dyskryminacja kobiet, w których „lewica mogłaby

Maja Staśko:

Niektórym myli się seksizm z seksem. Poza tym widzą większe problemy niż dyskryminacja kobiet, w których „lewica mogłaby ryknąć jak lwica”. A tak właściwie to nie potrafią traktować moich tekstów poważnie – oczywiście przez ten wszechobecny w nich seks, który widocznie nie pozwala im się skupić i doczytać w słowie „seks” końcówki „izm”. Mimo wszystko polecam ten ponadludzki wysiłek intelektualny, trochę zmienia wydźwięk i pokazuje, że to nie reakcja panów jest tu istotą, lecz walka kobiet. Cóż, podmiot nie zawsze jest męski, choć gdy w kulturalnej pogawędce rozmawia sobie o świecie dwóch panów poetów, to może brzmieć jak szok. Zwłaszcza gdy spośród całego tłumu wymienianych panów – wspaniałych kolegów, poetów, artystów, uzdolnionych współtowarzyszy niedoli – jestem w wywiadzie jednym z trzech nie panów. I Kaja Malanowska, także przywołana bez zachwytu przynależnego innym gościom. Poważne traktowanie należy się tu poważnym panom. Całość zamyka smutna konstatacja, że „teraz lewica z nudów rzuca się na seksizm”. I – wiem, panowie, to boli – nie przestanie, nie przestaniemy Dyskryminacja kobiet to przejaw systemowego wykluczania całej grupy pracownic literatury, a trwała koncentracja władzy w rękach wciąż tych samych panów jest rzeczywiście nudna.
Pozdro literacko polsko, dużo miłości

(tutaj całość: http://www.literackapolska.pl/…/jak-sie-chce-oddzialywac-n…/)


Źródło
Opublikowano: 2017-05-31 18:19:10

Obejrzyj 910 tysięcy – żądamy referendum! Anka Górska


Anka Górska z zarządu okręgu gdańskiego partii Razem przemawia na manifestacji 910 tysięcy – żądamy referendum – Gdańsk.

#referendumszkolne #deforma #reformaedukacji #910tysięcy



referendumszkolne,deforma,reformaedukacji,910tysięcy

Źródło
Opublikowano: 2017-05-31 18:00:00

Solidarity 4ever! Elo!

Solidarity 4ever! Elo!

[SCROLL DOWN FOR ENGLISH]

W nadchodzących wyborach w Wielkiej Brytanii, które zadecydują o losie ponad miliona polskich obywateli i obywatelek na Wyspach, znakomita większość z nich nie będzie mogła oddać głosu. Wzywamy jednak wszystkich członków, członkinie, sympatyków i sympatyczki Partii Razem,…

Więcej

Źródło
Opublikowano: 2017-05-31 15:29:21

Nowy etatyzm. Na całym świecie państwo wraca do gospodarki

Fundacja Kaleckiego:


Dziś wieczorem zapraszamy na debatę Nowa Konfederacja wokół ostatniego numeru pisma "Nowy etatyzm. Na całym świecie państwo wraca do gospodarki".

W debacie wezmą udział Bartłomiej Radziejewski (Nowa Konfederacja), Andrzej Mikosz (prawnik, były minister skarbu), Ryszard Bugaj (ekonomista, PAN), Marek Kułakowski (Centrum Analiz KoLibra) oraz Tomasz Janyst (Fundacja Kaleckiego).

Źródło
Opublikowano: 2017-05-31 10:30:00

Rita Gombrowicz w liście do Czesława Miłosza, maj 1969 roku

Łukasz Najder:


Rita Gombrowicz w liście do Czesława Miłosza, maj 1969 roku

„Mamy na tarasie ślimaki, które nam zżerają rośliny, ale W. nie chce ich zabijać. Nadajemy im imiona naszych przyjaciół.

Janka: biały ślimak w niebieskie paseczki

Czesław: beżowy ślimak w brązowe kropki
itp.

Jest też ślimak Schopenhauer – całkiem czarny”

za: W. Gombrowicz, Cz. Miłosz „Konfrontacje” (wybór szkiców, listów, ich układ i redakcja M. Szymański, B. Toruńczyk)

Źródło
Opublikowano: 2017-05-31 10:26:26

910 tysięcy – żądamy referendum! Anka Górska



Anka Górska z zarządu okręgu gdańskiego partii Razem przemawia na manifestacji „910 tysięcy – żądamy referendum” w Gdańsku.

Partia Razem od początku popiera Związek Nauczycielstwa Polskiego i rodziców w działaniach zmierzających do powstrzymania deformy szkolnictwa. Jesteśmy sygnatariuszami porozumienia referendalnego. Pomorskie okręgi Razem zbierały podpisy pod wnioskiem o referendum szkolne na ulicach Gdyni, Gdańska, Sopotu, Wejherowa, Malborka, Tczewa, Rumi, Kościerzyny, Pruszcza i Słupska. Zorganizowaliśmy poświęconą edukacji dyskusję „Quo vadis, szkoło? Jak reformować polską edukację?” z udziałem ekspertek i aktywistek. W geście solidarności ze strajkującymi 31 marca nauczycielkami i nauczycielami zorganizowaliśmy manifestację w Gdyni.

26 maja żądaliśmy w Gdańsku wysłuchania społeczeństwa przez rządzących i uszanowania 910 tysięcy podpisów złożonych pod wnioskiem o referendum szkolne.

Źródło
Opublikowano: 2017-05-31 07:34:53

A tym, których interesuje dramatyczna i zmienna sytuacja na Bliskim Wschodzie, zalecam nagrodzoną Pulitzerem książkę Job

Łukasz Najder:

A tym, których interesuje dramatyczna i zmienna sytuacja na Bliskim Wschodzie, zalecam nagrodzoną Pulitzerem książkę Joby’ego Warricka. Tytuł, „Czarne flagi. Geneza Państwa Islamskiego”, może z lekka konfundować w trakcie lektury, bo jakieś 2/3 narracji zostało oddane osobie i działalności Abu Musaby Az-Zarkawiego, ale to wyłącznie pozór. Bo żeby zrozumieć, jak i skąd wzięło się ISIS – i w co w ostatnich latach przemieniła się wojna na terytorium Syrii i Iraku – należy właśnie dowiedzieć się, kim był ten człowiek, niezbyt lotny młodociany opryszek, który w jordańskim więzieniu przeszedł duchową metamorfozę i zobaczył siebie jako jednego z mitycznych wojowników i wybawców ujarzmionego i upokarzanego islamu. Usama ibn Ladin po 09/11 robił za symbol i legendę, ale to właśnie Zarkawi pociągnął za sobą młodych i otworzył konflikt bliskowschodni na zupełnie inny wymiar. Co najistotniejsze – nadał terrorowi nowy format. To on wpadł na pomysł, żeby filmować najokrutniejsze egzekucje, wrzucać do netu i zmieniać je w viral, dzięki czemu oglądał je cały świat – własnoręcznie odciął głowę porwanemu Amerykaninowi Nicholasowi Bergowi – na masową skalę wprowadził samobójców z szahidkami i w autach-bombach i kazał im, co też stanowiło novum, atakować nie tylko ambasady, posterunki policji czy bazy, ale hotele, przyjęcia weselne, świątynie i galerie handlowe, to on wreszcie zrozumiał, że kluczem do zasiania prawdziwej trwogi, wybicia się na pozycję nr 1 w rankingu globalnego terroryzmu i destabilizacji regionu jest wojna każdego z każdym, skłócenie wszystkich, dlatego wysadzał i mordował hurtowo wszystkich, każdą stronę. Był tak okrutny i brutalny, że nawet Al-Kaida – w imieniu której działał w Iraku – zwróciła mu w pewnym momencie uwagę, że mógłby z lekka wyhamować. Po śmierci Az-Zarkawiego jego toksyczne, zabójcze dziedzictwo, techniki ataków, metody pijarowe i rozwiązania logistyczne przejęło i wykorzystało z ogromnym sukcesem właśnie ISIS.

Jest to również książka o licznych i najróżniejszych zaniechaniach ze strony Ameryki, która totalnie zawiodła w Iraku, a potem – w Syrii. Choć filozofia i strategia „ja i szwagier na przedzie i jakoś to bedzie” wydaje się być typowo polskim wynalazkiem, to jednak mniej więcej coś takiego charakteryzowało amerykańskie siły okupacyjne po obaleniu Husajna. Amerykanie naprawdę wierzyli, że wystarczy usunąć dyktaturę, a reszta zrobi się jakoś sama. To znaczy Irak z dnia na dzień stanie się demokracją i specjalną strefą ekonomiczna, w której rozkwitną biznesy. Nic z tego. Ciąg fatalnych decyzji – zniszczenie struktur partii Baas, służby cywilnej i armii – w połączeniu z arogancją zwycięzców i niezapewnieniem Irakijczykom bezpieczeństwa (powszechne grabieże) i choćby podstawowych wygód, takich jak prąd, czysta woda etc., sprawił, że porządek w Iraku się załamał, a jego miejsce zajął chaos, który z radością przyjął Az-Zarkawi i jemu podobni. Administracja prezydenta Busha – z arcybucem i ignorantem Rumsfeldem na czele – wypierała do upadłego fakt istnienia zbrojnego ruchu oporu i anty-amerykańskiego powstania. Amerykanie byli tak pyszni i pewni tego, iż Irakijczycy ich uwielbiają, że właściwie nie mieli żadnych alternatywnych scenariuszy dla Iraku, mało tego – nie mieli nawet sensownych procedur, które by pozwalały im walczyć z terrorystyczną partyzantką. Irak w opowieści Warricka, obojętne, czy z Amerykanami, czy już po ich oficjalnym wyjściu, jawi się jako absolutna fasada, niesamodzielne państwo z dykty. Tyle że następca Dablju nie okazał się wcale lepszy, bo kiedy wojna ogarnęła i Syrię, to Obama bez końca hamletyzował, dbał o pijar i oglądał się na słupki sondażowe. Niczego nie zrobił, pomimo zapewnień, że użycie przez Asada broni chemicznej będzie przekroczeniem nieprzekraczalnej granicy i wywoła militarną odpowiedź Ameryki. Nie wywołało, a skutki tej „polityki ciamciaramcia” możemy oglądać do dzisiaj w wiadomościach tv i na youtube.

Reasumując – zawodowa sprawa, ciekawa, sprawna opowieść, mnóstwo o zamachach, egzekucjach i knuciu bardzo złych ludzi, ścieżkach kariery czołowych terrorystów, operacjach wywiadów, Jordanii, Iraku i Syrii ostatniej półtorej dekady, wykluciu się ISIS.

Jakość przekładu gwarantuje sympatyczna osoba Tomasza S. Gałązki – tłumacza m. in. „Długiego marszu w połowie meczu”.


Źródło
Opublikowano: 2017-05-30 22:36:21

Prawica – zarówno ta spod znaku PO, jak i ta z PiSu – narzeka na "wysokie koszty pracy". Ale te "wysokie

Prawica – zarówno ta spod znaku PO, jak i ta z PiSu – narzeka na "wysokie koszty pracy". Ale te "wysokie koszty" to nic innego jak pieniądze, które pracownik ma portfelu (płacowe koszty pracy) oraz pieniądze przeznaczone na emerytury, zasiłek na wypadek bezrobocia, rentę w przypadku utraty zdrowia (koszty pozapłacowe). Oczywiście biznesowi lobbyści walczą, żeby pensje, emerytury i zasiłki dla bezrobotnych były jak najniższe – bo wtedy ich mocodawcy mają wyższe zyski. Ale te koszty to nic innego jak część wypracowanego dochodu, która trafia do pracownika. W Polsce biznesowi lobbyści odnieśli wielkie zwycięstwo, bo uznano ich punkt widzenia za obiektywny interes wszystkich. To jeden z powodów, dla których polscy pracownicy zarabiają istotnie mniej niż w innych krajach.


Źródło
Opublikowano: 2017-05-30 19:27:35

To już oficjalne: jak cenię, lubię i jestem członkinią "Solidarności", tak oni zwariowali do reszty co poniekt

To już oficjalne: jak cenię, lubię i jestem członkinią "Solidarności", tak oni zwariowali do reszty co poniektórzy. Przed chwilą szef "S" na Poczcie Polskiej powiedział o nadgodzinach, za które listonosze nie są wynagradzani, a pracują obecnie przeciętnie po 10-11 godzin dziennie, o tak:
"To nie są godziny, które są w 100 proc. rozliczane, ale jest to jakiś tam wyraz życzliwości pracowników wobec firmy. Gdybyśmy zdroworozsądkowo napierali na pracowników, żeby przestrzegali formuły prawa pracy, to podejrzewam, ze firma miałaby olbrzymie kłopoty."
Wypowiedź poprzedziły peany na cześć nowego rządu i docinki odnośnie "8 lat chudych".

Źródło
Opublikowano: 2017-05-30 17:03:01

Koty spoglądają na ruiny Środmieścia Północnego.

Jan Śpiewak:

Koty spoglądają na ruiny Środmieścia Północnego.

To zdjęcie, dzisiaj dostałem od starszej Pani, która po 77 latach mieszkania na Chmielnej z powodu podwyżek czynszu, będzie musiała opuścić swój dom.

Widok z okien mieszkania na Chmielnej rok 1950.

Budynek zreprywatyzował znany "król Środmieścia" (słyszałem nawet określenie "stachurlandia" na tę dzielnicę) mecenas Jan Stachura (wśród jego najbliższych współpracowników są skazani prawomocnymi wyrokami kryminaliści), który przejął albo pomógł przejąć ponad sto nieruchomości w centrum Warszawy.

Pokolenie naszych rodziców i dziadków odbudowywało Warszawę z ruin. Dzisiaj ich trud idzie w zapomnienie, a z owoców ich pracy korzystają różnej maści szemrani adwokaci i biznesmeni. Przypomnijmy, że na gruncie polskiej konstytucji nie da się legalnie przejąc budynku z lokatorami. Konstytucja w Warszawie jednak nie obowiązuje. Proceder kwitnął przez dwadzieścia lat, przybierając za panowania profesor prawa Hanna Gronkiewicz-Waltz gigantyczne rozmiary.

Ofiarą dzikiej reprywatyzacji padają najsłabsi, którzy często nie wytrzymują stresu i odebrania poczucia bezpieczeństwa. Do Pani Anny i jej historii jeszcze wrócę. Nie przesadza się starych drzew…


Źródło
Opublikowano: 2017-05-30 14:00:50

Pomóżcie mi wydać powieść „O pochodzeniu rodziny”! | zrzutka.pl

Maja Staśko:

– Co trzeba umieć, żeby pracować w takiej drogerii? – zapytałam.
– Trzeba pachnieć czystością – odpowiedziała ta starsza – oczywiście warto jeszcze umieć obsługiwać kasę fiskalną, mieć doświadczenie w handlu, być komunikatywnym, operatywnym i gotowym do zapierdalania dziesięć godzin bez przerwy na siku, kanapkę i kawę. Ale tego wszystkiego można się nauczyć. To są sprawy drugoplanowe. Nie można się nauczyć pachnieć czystością, a to jest właśnie czynnik decydujący.

Joanna Bednarek napisała debiutancką powieść a że rynek wydawniczy ogólnie nie daje rady, to tymczasem – czytelniczki (która może), zrzućmy się!

Pomóżcie mi wydać powieść „O pochodzeniu rodziny”! | zrzutka.pl

Cześć! Nazywam się Asia Bednarek. Część z Was kojarzy mnie pewnie z ciężkich tekstów filozoficznych czy licznych tłumaczeń. Dziś chciałabym jednak, żebyście pomogli mi w wydaniu mojej debiutanckiej powieści. O pochodzeniu rodziny to książka o normalnej, czyli patologicznej, rodzinie. O tym, jak każd…

Źródło
Opublikowano: 2017-05-30 12:59:34

Pani Krysia kontra Patryk Jaki.

Pani Krysia kontra Patryk Jaki.

Trwa proces sołtyski Czarnowąsów z wiceministerem sprawiedliwości. Patryk Jaki twierdzi, że w trakcie konsultacji społecznych w gminie Dobrzeń Wielki mniejszość niemiecka fałszowała wyniki i pomijała mieszkania, w których mieszkają zwolennicy powiększenia Opola.

Wiceminister nie przyszedł na rozprawę.


Źródło
Opublikowano: 2017-05-30 11:06:46

W DZIEŃ MATKI walczymy o prawa kobiet! Dość wyzysku w żłobkach!

OZZ Inicjatywa Pracownicza:

"26 maja Inicjatywa Pracownicza i jej sympatycy zorganizowali w kilku miastach akcje informacyjne dotyczące aktualnej sytuacji żłobków publicznych. Protest zainicjowała Komisja Międzyzakładowa OZZ IP przy Zespołach Żłobków w Poznaniu, która od wielu lat walczy o poprawę warunków opieki oraz pracy w publicznych placówkach dla dzieci." – nasza relacja z piątkowej mobilizacji,

W DZIEŃ MATKI walczymy o prawa kobiet! Dość wyzysku w żłobkach!

26 maja Inicjatywa Pracownicza i jej sympatycy zorganizowali w kilku miastach akcje informacyjne dotyczące aktualnej sytuacji żłobków publicznych. Pro…

Źródło
Opublikowano: 2017-05-30 10:30:45

Gratulujemy wszystkim protestującym przeciwko budowie blisko kilometrowego mostu

Gratulujemy wszystkim protestującym przeciwko budowie blisko kilometrowego mostu i "południowej obwodnicy Rzeszowa", przede wszystkim mieszkankom i mieszkańcom osiedli Budziwój i Biała. Planowana trasa miała biec przez środek osiedla mieszkaniowego, terenów rekreacyjnych i obszaru Natura 2000. Po protestach budowa została wstrzymana, ponieważ rząd nie przyzna miastu dofinansowania (http://rzeszow-news.pl/obwodnica-poludniowa-powstanie-tade…/).

Od władz Rzeszowa domagamy się ponownej analizy przebiegu trasy – tym razem z uwzględnieniem uwarunkowań przyrodniczych i uwag mieszkańców. Uważamy, że w pierwszej kolejności powinna powstać droga lokalna, łącząca ul. Jana Pawła II z ul. Sikorskiego (nie tranzytowa), która ułatwi komunikację mieszkańcom południowych osiedli Rzeszowa.

Ponadto wyrażamy oburzenie wobec polityki transportowej i przestrzennej prowadzonej przez miasto Rzeszów. Uważamy, że działania podejmowane przez prezydenta Tadeusza Ferenca i jego pracowników nie służą mieszkańcom miasta. Zamiast tego zdaje się reprezentować interesy kierowców i deweloperów, którzy chcą maksymalizować swoje zyski zabudowując kolejne tereny zielone.

Prezydent Ferenc, zamiast tworzenia planów, bardzo chętnie wydaje decyzje o warunkach zabudowy lub nie konsultuje inwestycji z obywatelami Rzeszowa, przez co w dużym stopniu pozbawia mieszkańców i mieszkanki wpływu na rozwój swojego miasta. W tej procedurze nie bierze się pod uwagę potrzeb społeczności lokalnej, za to znacznie przyspiesza proces inwestycyjny deweloperom i dogadza się kierowcom samochodów.

Uważamy, że polityka przestrzenna i transportowa powinny służyć przede wszystkim zwykłym mieszkankom i mieszkańcom – dojeżdżającym do pracy, przychodni, szkoły, mającym rodziny i dzieci, chcącym wypocząć na terenach zielonych. Władze miasta muszą zapewnić im wpływ na kształt przestrzeni publicznej i prowadzonych inwestycji! – Nic o nas, bez nas. Będziemy nadal wspierać mieszkanki i mieszkańców w ich walce o swoje osiedle, jego rozwój oraz własne zdrowie i bezpieczeństwo.


Źródło
Opublikowano: 2017-05-30 09:45:00