Dymek: Rząd Szydło uderza w organizacje pozarządowe. Wymyślili powód. Papugują język Putina

Łukasz Najder:

"Przyjrzyjmy się zatem, komu Batory pomagał w ciągu ponad 25 lat swojej działalności. Ze wsparciem fundacji Batorego swoją książkę wydał Jarosław Gowin, dziś wicepremier w rządzie PiS, a fundacja publikowała też esej Zdzisława Krasnodębskiego, dziś europarlamentarzysty PiS. Inny profesor, a dziś europoseł PiS Ryszard Legutko, także współpracował z Batorym: Ośrodek Myśli Politycznej z Krakowa, którego był prezesem, wymienia Fundację Batorego na pierwszym miejscu wśród darczyńców w swoim raporcie z 2004 roku.

Stypendystą Fundacji Batorego był Adam Glapiński, polityk Porozumienia Centrum, potem PiS, a dziś szef Narodowego Banku Polskiego. Gdy było to potrzebne, z pomocą Fundacji Batorego za granicę wyjeżdżał… Piotr Gliński. No i co najważniejsze, wykład dla Fundacji Batorego wygłosił – i tamże opublikował – sam Jarosław Kaczyński. Może dlatego jeszcze w 2013 roku Piotr Gliński i Jarosław Kaczyński dziękowali Fundacji Batorego za działania „prodemokratyczne” – jak przypomniał portal OKO.Press – a pierwszy z nich stwierdził, że to przecież dla niego „naturalne miejsce” występów.

A, zapomniałbym dodać, dwukrotnym laureatem konkursu dla dziennikarzy organizowanego przez Fundację Batorego był redaktor tygodnika „wSieci”, Michał Karnowski, a jednym ze stypendystów Wojciech Cejrowski.

Gdy Władimir Putin zaatakował w 2015 roku organizacje pozarządowe w Rosji – część z nich również była wspierana przez Open Society George'a Sorosa – portal braci Karnowskich „wPolityce” zatytułował swój artykuł „Paranoiczna Rosja”. Teraz pisze inaczej.

<Władca much i komarów, a więc wódz demonów, Belzebub rozpuścił swoje insekty po świecie, po Europie i po Polsce bez większych przeszkód i naigrawa się ze swoich wyznawców […] . Demony się cieszą, zwłaszcza gdy na ulice polskich miast wychodzą ludzie demonstrujący „w obronie wolności i demokracji” […] zdalnie sterowane przez potężnych władców finansów i biznesu, w osobie George’a Sorosa i pozostających na jego utrzymaniu tzw. fundacji, że wymienię Fundację Batorego>".

Dymek: Rząd Szydło uderza w organizacje pozarządowe. Wymyślili powód. Papugują język Putina

Krytycy organizacji pozarządowych w Polsce zaczęli już papugować język Putina i Łukaszenki. I może to być, niestety, rozpoznanie bojem przed podobnymi krokami, jak te podjęte w Rosji – pisze dla Gazeta.pl Jakub Dymek.

Źródło
Opublikowano: 2017-07-31 19:55:41

Wczoraj na uroczystości Dni Świerkli w wiosce po raz kolejny zawitał wiceprezydent Pietrucha. Pokazówki, przy wsparciu n

Wczoraj na uroczystości Dni Świerkli w wiosce po raz kolejny zawitał wiceprezydent Pietrucha. Pokazówki, przy wsparciu niektórych osób, trwają w najlepsze. Przesunięcie środków na remont ulicy w Żerkowicach (kosztem ul. Wschodniej), spotkania z nauczycielami w Czarnowąsach, wizyty gospodarskie w Brzeziu itd.

Wiele osób odpuściło walkę o integralność gminy, kiedy okazało się, że władze Opola chcą poszerzyć drogę w Świerklach, a szkoły dostały dotacje celowe na te dwa bądź trzy lata. Wielu uznało, że można by dać sobie spokój z tymi protestami, bo przecież miasto próbuje rozwiązywać lokalne problemy. Warto więc uświadomić pewną rzecz, nie tylko niektórym świerklankom i świerklanom, ale też dyrektorkom szkół, nauczycielom, wciąż zatrudnionym pracownikom Gminnego Ośrodka Kultury, sportowcom, członkiniom i członkom „Naszych Czarnowąsów” i tym wszystkim, którzy dostali jakąkolwiek obietnicę lub jakąkolwiek złotówkę od władz Opola.

Polityka rzadko działa w ten sposób, że władze są dobre i dzielą się tym, co mają. Polityka częściej jest grą interesów. Grą podatną na naciski, na uległość, na rozpoznanie w boju. Widzimy to zwłaszcza teraz, w batalii o sądy. Wszyscy wiemy, że prezydent Duda nie zawetowałby żadnej ustawy, gdyby nie tysiące protestujących w całej Polsce. Nie jesteśmy głupi: wiemy, że to nie dobrotliwość prezydenta, lecz społeczny nacisk przyczynił się do jakiegokolwiek ustępstwa.

Ten sam proces ma miejsce u nas, na Opolszczyźnie. Żadna szkoła nie dostałaby ani złotówki, gdyby nie determinacja i opór protestujących osób. Nikt z Ratusza nie zawitałby na Dniach Świerkli, gdyby nie ten masowy sprzeciw na łamanie samorządności. Nikt nie odśnieżałby naprędce drogi w Borkach w styczniu, gdyby nie ta wielomiesięczna walka. Nie byłoby żadnego spotkania z nauczycielami w Czarnowąsach, żadnej obietnicy poszerzenia drogi w Świerklach i żadnego wsparcia dla sportowców, gdybyśmy nie organizowali miesięcznic, nie blokowali dróg, nie okupowali biura, nie jeździli do Warszawy i nie głodowali.

Wszyscy zrezygnowani dyrektorzy i radne, wszyscy nieangażujący się sportowcy, wszystkie pozostające w domach nauczycielki, wszyscy, którzy pozornie nic nie stracili zawdzięczają to nam, nieustannie protestującym. To dzięki temu, że trwamy w boju i dzięki temu, że sami kiedyś walczyli z nami ramię w ramię, teraz cokolwiek dostali. To protest jest tą decydującą kartą przetargową. Bez niego nie byłoby nic – bez hałasu, jaki udaje nam się zrobić, nie byłoby czego uciszać.

Jeśli nie ma woli przyłączenia się ponownie do walki, to warto chociaż pamiętać o źródłach tych ochłapów, które rzuca się gminie i anektowanym terenom. To protest, którego wszyscy byliśmy kiedyś częścią. Nikt nie oczekuje podziękowań, ale warto o tym przynajmniej pamiętać. A przede wszystkim warto go zawsze wspierać.


Źródło
Opublikowano: 2017-07-31 19:32:00

Pewnie w ferworze walki o SN przeoczyliście, jak niedawno w Senacie senator Stanisław Kogut z PiS-u pokrzykiwał, że PiS

Pewnie w ferworze walki o SN przeoczyliście, jak niedawno w Senacie senator Stanisław Kogut z PiS-u pokrzykiwał, że PiS zlikwidował umowy cywilnoprawne i że "teraz każdy przynajmniej musi mieć umowę o pracę" (hasztag: A to dobre, hehe).
No więc 13 zł za godzinę weszło 1 stycznia br.
Wg BAEL-a w pierwszym kwartale tego roku liczba umów cywilnoprawnych spadła mniej niż o 1 proc. względem pierwszego kwartału 2016 roku. A uwzględnijmy, że ponoć bezrobocie niskie, więc o pracowników trzeba walczyć umową, płacą i benefitem.
Czyli jednak rację mieli Ci, którzy uważali, że 13 zł za godzinę – choć chwalebne i słuszne w obliczu patologii typu 3 zł za godzinę – nie zniechęci pracodawców do zleceń, ale je zalegitymizuje.
Już w ubiegłym tygodniu napisałam o senatorze Kogucie komentarz do GW, ale zapomniałam mu w nim pogratulować. Gratuluję!

Źródło
Opublikowano: 2017-07-31 18:50:18

Jeśli kogoś znudziła setna analiza obecnych relacji między Dudą i Kaczyńskim, to polecam raport o stanie Grecji na stron

Jeśli kogoś znudziła setna analiza obecnych relacji między Dudą i Kaczyńskim, to polecam raport o stanie Grecji na stronie „Guardiana”. Lektura jest smutna, ale zarazem pouczająca. Po latach polityki oszczędności narzucanej przez Unię Europejską 15% Greków znajduje się w stanie skrajnego ubóstwa (około 1,5 miliona ludzi). 22% jest bezrobotnych. Większość młodych nie jest w stanie znaleźć żadnej przyzwoitej pracy.

Innymi słowy, doszło do sytuacji, przed którą od lat ostrzegali rozsądni ludzie, np. Janis Warufakis, lider DiEM 25. Pod przykrywką pseudomoralnego bełkotu o „długach, które należy spłacać” zniszczono życie milionom ludzi, z których większość nie miała nic wspólnego z zadłużeniem Grecji (a na pewno o wiele mniej niż nieodpowiedzialni pożyczkodawcy i wadliwa konstrukcja strefy Euro). Równie dobrze można by wylosować milion Polaków, obciąć im pensje i powiedzieć, że to kara za greckie długi. Co gorsza, terapia szokowa, mimo tylu ofiar, okazała się nieskuteczna. Długi Grecji nadal są niespłacalne i dużą część trzeba będzie umorzyć. To również zgodnie z ostrzeżeniami.

Ludzi obawiających się dalszych sukcesów radykalnej prawicy powinna zainteresować też informacja z ostatniej części artykułu. Po tym jak zdesperowani Grecy zawiedli się na kolejnych rządach (szantażowanych przez UE), istnieje obawa, że coraz większa ich liczba zwróci się w kierunku skrajnej prawicy, bo nikt inny im nie został. To a propos pytania, skąd się bierze sukces nacjonalizmów we współczesnej Europie.

Unia Europejska jest piękną ideą, ale musi się zmienić, inaczej za kilka lat z nostalgią będziemy wspominać czasy, gdy głównym problemem Unii był Brexit. Nie żebym wierzył, że temat u nas chwyci. Niestety, prawica ma te problemy głęboko gdzieś, a liberalna opozycja, zarówno polityczna, jak i medialna, interesuje się Unią głównie wtedy, gdy na jej temat wypowie się Kaczyński. Żadnemu z tych obozów nawet przez myśl nie przeszło, aby wykazać choćby symboliczną solidarność z Grekami i Greczynkami. Nie mówiąc już o aktywnym uczestniczeniu w dyskusji nad przyszłością Unii Europejskiej. A jej problemy będą miały konsekwencje dla nas wszystkich, niezależnie od tego, którą spośród stron uczestniczących w polskich waśniach popieramy.

https://www.theguardian.com/…/greek-debt-crisis-people-cant…

Źródło
Opublikowano: 2017-07-31 17:48:28

W sobotę 29 lipca na Polance Redłowskiej odbył się pierwszy Plener Obywatelski –

W sobotę 29 lipca na Polance Redłowskiej odbył się pierwszy Plener Obywatelski – Gdynia zorganizowany przez szerokie spektrum działających w Gdyni organizacji.

W trakcie wydarzenia aktywistki i aktywiści partii Razem zbierali podpisy pod petycją w sprawie nagrywania posiedzeń Rady Miasta i komisji, udostępniania ich oraz wprowadzenia elektronicznego, imiennego systemu głosowania dla radnych.

Już od roku wyręczamy władze Gdyni w dbaniu o transparentność działania Rady Miasta. Posiedzenia nagrywamy i udostępniamy na naszym kanale YouTube: „Razem Pomorze”.

W trakcie Pleneru rozdawaliśmy też nasz biuletyn, w którym można było przeczytać m.in. o sprawach, którymi zajmowaliśmy się w tym roku oraz długą listę organizacji z Pomorza z którymi współpracowaliśmy do tej pory.

Obok naszego namiotu umiejscowiona została też plansza, która służyła aktywności zatytułowanej „Ćwiczenia w marzeniu”. Razem z nami marzył m.in. prezydent Słupska Robert Biedroń, który odwiedził Plener. Poparł on też naszą petycję.

Dziękujemy wszystkim, którzy nas odwiedzili, podpisali petycję, marzyli i rozmawiali z nami.
Dziękujemy też wszystkim współorganizatorkom i współorganizatorom Pleneru Obywatelskiego.

#MarzęoPolsce #PlenerObywatelski #Gdynia





Źródło
Opublikowano: 2017-07-31 09:00:26

Spotkajmy się w niedzielę 30 lipca o godz. 18.00 pod Wieżą Ratuszową, aby pokaza

Spotkajmy się w niedzielę 30 lipca o godz. 18.00 pod Wieżą Ratuszową, aby pokazać, że chcemy więcej oraz że wierzymy w to, że inna Polska jest możliwa!

Wydarzenie organizowane jest przy współpracy obywatelek i obywateli, partii politycznych, organizacji pozarządowych, inicjatyw obywatelskich:

Alternatywa socjalistyczna
Stowarzyszenie Wszechnicy Oświeceniowo-Racjonalistycznej
Miasto Wspólne
Fundacja Równość.org.pl
Witajcie w Krakowie
Stowarzyszenie Strefa Wenus z Milo
Queerowy Maj
Obóz dla Puszczy
(S)Prawa Kobiet
Razem Małopolska

[Grafika: Zdjęcie przedstawia demonstrujących ludzi z tęczowymi flagami, flagami Polski, Unii Europejskiej oraz flagami Razem. Na górze widnieje napis: "Solidarność naszą bronią", a poniżej po lewej informacja: "Kraków 30.07 / 18.00 / Rynek Główny". Na dole pasek ze stopką – po lewej: fb.com/razemmalopolska/, po prawej logo Razem]


Źródło
Opublikowano: 2017-07-29 21:00:39

Transport zbiorowy w Sanoku i okolicach


Okręg Razem Bieszczady w filmie opisuje problemy z jakimi borykają się południowe powiaty naszego regionu oraz przedstawia pomysły na poprawę sytuacji.

– Deficyt albo fatalny stan wiat przystankowych, zniechęca do korzystania z komunikacji zbiorowej. Brakuje połączeń kolejowych. Kolej w Sanoku,…

Więcej

[VIDEO] W krótkim filmie prezentujemy problemy transportu zbiorowego w Sanoku i okolicach, oraz sposoby na jego naprawę. https://www.youtube.com/watch?v=p9LO2rSPoNE

https://www.youtube.com/watch?v=p9LO2rSPoNE&fbclid=IwAR37Um0PzJzJNIr1aVNsAz89GkFupGx2UCTiu5BEm5W4JlwmBTgeyk_1H88

Źródło
Opublikowano: 2017-07-28 15:53:27

Nakaz wstrzymania wycinki puszczy!

Nakaz wstrzymania wycinki puszczy!

Mamy dla Was doskonałą wiadomość w sprawie Puszczy Białowieskiej: Trybunał Sprawiedliwości UE postanowił, że minister Szyszko ma zatrzymać wycinkę największego skarbu polskiej przyrody!

Postanowienie dotyczy niemal całego terenu Puszczy Białowieskiej. Zakaz dotyczy także usuwania ponadstuletnich

Więcej


Źródło
Opublikowano: 2017-07-28 13:50:52

Albo kiedy kupujemy nową kabinę prysznicową i zjawia się po kilku dniach kurier i wytacza mi pod klatką coś na kształt r

Łukasz Najder:

Albo kiedy kupujemy nową kabinę prysznicową i zjawia się po kilku dniach kurier i wytacza mi pod klatką coś na kształt rzeźby Mitoraja obleczonej czarną folią, podsuwa dokument do podpisu, a po podpisaniu mówi, nara, a ja – hola, hola, miało być tu wnoszone ze mną, gdyż na czwartym piętrze zamieszkują w bloku czteropiętrowym, sprzedawca tak zapewniał, a on, to żart, panie, nabrali pana, oni wszystkich oszukują, bo ja niczego nie wnoszę i wnosił nie będę, no chyba, że paczka, ale nie GABARYT, paczka – tak, GABARYT – nie, proszę sobie to z nimi już wyjaśnić, ale KIEROWCA NIE WNOSI, i wtedy odwracam się na pięcie i głosem oschłym a gniewnym a la Anton Chigurh, mówię przez domofon do żony, weź nóż i zejdź na dół, bo chciałem folię najpierw pociachać, a potem jakoś to w kawałkach wciągnąć na górę, a on, bo krzątał się jeszcze przy furze, rzuca znienacka z lekką paniką i koncyliacyjnie:

– spokojnie, spokojnie, do drugiego mogę panu pomóc!

Źródło
Opublikowano: 2017-07-28 10:57:36

A Marcin Sendecki staje w obronie dyskryminującego tekstu. Okazuje się, że niezgoda na dyskryminację to „kompletne niezr

Maja Staśko:

A Marcin Sendecki staje w obronie dyskryminującego tekstu. Okazuje się, że niezgoda na dyskryminację to „kompletne niezrozumienie natury tekstu”, który wpisuje się „w zacną i bogatą tradycję”, a odcięcie się od seksizmu przez Biuro Literackie jest obelżywe. Trudno zresztą, by wobec publicystycznych wybryków feministek reakcja była inna niż seksistowska – wiadomo wszak, że publicystyczne wybryki prowokują niewinnych profesorów i właściwie same się proszą o dyskryminacje i nadużycia władzy wobec ich autorek. Zwłaszcza że jedną z tych autorek jestem ja, „radykalnie niemądra i wściekle agresywna”. A tak poza tym to BL przez odcięcie się od seksizmu deklaruje poddaństwo wobec mnie (xD). It's official now.

Niezaangażowani panowie angażują się w obronę innych niezaangażownych panów i w oczernianie młodszych krytyczek, które ich krytykują. Taki to apolityczny system poetycki, z zacną i jakże bogatą tradycją – tradycją przyzwolenia na dyskryminacje i nadużywanie swojej władzy. Panie Marcinie, łamiąca wiadomość: ten system jest jawnie nieetyczny. Na szczęście widzi to coraz więcej osób i z nim walczy. Ale oczywiście dziękuję za całą uwagę, którą mnie Pan od jakiegoś czasu obdarza, to bardzo miłe, choć – naprawdę – niekonieczne.

Panowie, mam małą prośbę: opamiętajcie się.


Źródło
Opublikowano: 2017-07-28 09:49:08