Z SERII WAŻNE RZECZY, O KTÓRYCH NIE MÓWI SIĘ W POLSKICH MEDIACH. W USA toczy się obecnie dyskusja na temat obniżenia sta

Z SERII WAŻNE RZECZY, O KTÓRYCH NIE MÓWI SIĘ W POLSKICH MEDIACH. W USA toczy się obecnie dyskusja na temat obniżenia stawek podatkowych dla korporacji, bo Donald Trump uważa, że nic tak nie służy klasie niższej i średniej jak ułatwianie życia bogaczom. W związku z tym „New York Times” opublikował tekst rozprawiający się ze starym argumentem „korporacje wykorzystają kasę, którą zaoszczędzą dzięki niższym podatkom, na pracowników i inwestycje”. Przebadano działalność 92 amerykańskich korporacji, które z różnych względów płaciły niższe stawki podatkowe niż te obecnie obowiązujące. Dane z okresu 2008-2015 prowadzą do prostego wniosku: nic nie wskazuje na to, aby niższe podatki dawały dodatkowy impuls do tworzenia miejsc pracy. Mediana wzrostu zatrudnienia wśród wspomnianych korporacji była niższa niż w reszcie sektora prywatnego. Jedyne, czym wyróżniały się firmy płacąc niższe podatki, to ponadprzeciętną wysokością wynagrodzeń dla prezesów.

https://www.nytimes.com/…/opi…/corporate-tax-cuts-jobs.html…

Źródło
Opublikowano: 2017-08-31 20:14:48

„Krąg ciszy” w Rzeszowie. „W Polsce gwałt jest traktowany bardzo ulgowo” [FOTO]

Wczoraj w Rzeszowie braliśmy udział w ogólnopolskiej akcji "Krąg ciszy – solidarnie przeciwko gwałtom". W wielu miastach w Polsce zostały zorganizowane manifestacje w obronie ofiar gwałtu. W Rzeszowie milczący protest zorganizowało Stowarzyszenie na Rzecz Kobiet „Viktoria”.

Stowarzyszenie „Viktoria” opracowało statystyki obejmujące lata 2015-2016. Wynika z nich, że w podkarpackich miastach średnio dochodzi do 8 gwałtów rocznie, z czego maksymalnie jedna sprawa trafia do sądu i najczęściej prokuratura już na etapie dochodzenia umarza sprawę – to niedopuszczalne!

„Krąg ciszy” w Rzeszowie. „W Polsce gwałt jest traktowany bardzo ulgowo” [FOTO]

– Trzeba zacząć mówić, że to gwałciciel gwałci, a nie alkohol, nie spódniczka, tylko określony człowiek. Wygląd kobiety nie ma żadnego znaczenia – mówili uczestnicy cichej manifestacji „Krąg ciszy. Solidarnie przeciw gwałtom”, która odbyła się w środowy wieczór w Rzeszowie.

Źródło
Opublikowano: 2017-08-31 18:24:59

Obejrzyj Radna PiS-u z Zawiercia ma pretensje do oszukanych pracowników


SKANDAL! 😠

Nie pozwólmy, by ta obrzydliwa wypowiedź radnej Prawa i Sprawiedliwości z Zawiercia przeszła bez echa – udostępnijcie to wideo! Radna Małgorzata Benc ma pretensje do… oszukanych pracowników, którym prezes huty szkła nie wypłacił należnych pensji. Zdaniem radnej PiS-u pracownicy "mogli nie przyjść do tej pracy". Warto dodać, że prezes huty szkła również zasiada w Radzie Miejskiej #Zawiercie.

Fragment materiału Telewizja Superstacja: http://www.superstacja.tv/…/zawiercie-dramatyczna-sytuacja…/



Zawiercie

Źródło
Opublikowano: 2017-08-31 12:47:29

Obejrzyj AKS ZŁY Warszawa


Karnecik ktoś?

Pierwszy w kraju demokratyczny klub sportowy przypomina:
Zły-karnet, lekiem na całe zło!

To karnet wstępu na 11 domowych meczyków obu Złych drużyn na jesieni. Pierwszy domowy mecz już w tę sobotę. ZŁY MOVIES Production przygotowało krótki klip promujący „produkt” Oglądajcie, łapcie karnet,…

Więcej


Źródło
Opublikowano: 2017-08-31 09:06:48

Obejrzyj Huta Szkła w Zawierciu – demonstracja


‼️TO TRZEBA ZOBACZYĆ‼️
Demonstrowaliśmy dzisiaj w obronie pracownic i pracowników Huty Szkła w Zawierciu. Najbardziej poruszyło nas wystąpienie człowieka, który przyszedł wesprzeć sąsiadów.
Gdyby politycy i polityczki częściej słuchali tego, co czują takie osoby, Polska wyglądałaby zupełnie inaczej.


Źródło
Opublikowano: 2017-08-30 20:26:54

Krąg CISZY – Rzeszów solidarnie przeciwko gwałtom!


W Łodzi 3 mężczyzn przez dziesięć dni więziło, biło i gwałciło kobietę – ich ofiara zmarła w szpitalu. Ze względu na bestialstwo tej zbrodni, historia ta wstrząsnęła Polkami i Polakami.

Jednak do przemocy wobec kobiet dochodzi codziennie. Miażdżąca większość Polek (90%!) doświadczyła w swoim życiu jakiejś formy przemocy seksualnej. Mnóstwo z tych napaści i gwałtów dzieje się w naszych domach, przy milczącym przyzwoleniu otoczenia i pobłażliwości instytucji państwa.

W odpowiedzi na łódzką tragedię, solidaryzując się ze zmarłą kobietą i jej bliskimi, ale także wyrażając sprzeciw wobec powszechnej w przestrzeni publicznej kultury gwałtu, dziś o 21:00 w Rzeszowie i wielu innych miastach, odbędzie się protest – Krąg ciszy.

Apelujemy do wszystkich tych, którzy nie godzą się na przemoc wobec kobiet, do udziału w tej demonstracji. Ubierzcie się na czarno, weźcie znicze lub świeczki i przyjdźcie, by razem powiedzieć:

GWAŁTOM MÓWIMY NIE! Stanowcze NIE!

Źródło
Opublikowano: 2017-08-30 12:35:51

Walczymy o Hutę Szkła w Zawierciu!Walczymy o Hutę Szkła w Zawierciu!


Walczymy o Hutę Szkła w Zawierciu!Walczymy o Hutę Szkła w Zawierciu! 💪
Hutę szkła w Zawierciu doprowadzono do ruiny. Po prywatyzacji zakład zaczął podupadać, a prezes przestał wypłacać pracownicom i pracownikom wynagrodzenia. Sprawą zajęły się PIP i sąd, ale wtedy ogłoszono bankructwo i… rozpoczęto produkcję w nowej spółce,… Więcej

Źródło
Opublikowano: 2017-08-30 08:43:41

Poniższe cytaty nie pochodzą z wypowiedzi jakichś lewicowych „symetrystów”, którymi straszą neoliberałowie. To fragmenty

Poniższe cytaty nie pochodzą z wypowiedzi jakichś lewicowych „symetrystów”, którymi straszą neoliberałowie. To fragmenty wywiadu udzielonego „Kulturze Liberalnej” przez Michała Nowosielskiego, byłego współtwórcy kampanii Platformy Obywatelskiej (wywiad znalazłem dzięki Marek Rozpłoch). Przyznam, że nieczęsto zdarza mi się przywoływać w pozytywnym kontekście „Kulturę Liberalną”, a tym bardziej opinie ludzi od marketingu politycznego. W obu przypadkach to chyba będzie mój pierwszy raz. Ale takie nastały czasy, że wystarczy być w miarę ogarniętym liberałem, żeby widzieć absurdy podejścia centroprawicowej opozycji i części mediów.

"Ci sami ludzie, którzy – jak mniemam – uważają, że świat powinien być zbudowany na dialogu, pluralizmie, poszanowaniu różnych poglądów, jednocześnie narzekają, że wśród opozycji nie ma jednego, charyzmatycznego przywódcy. Absurd".

"Nasz stosunek do bieżących problemów powinien wynikać z wartości, które wyznajemy, czyli z owej big idea. PiS miał taką big idea, a jej poszczególne elementy złożyły się na hasło „dobrej zmiany”. Zresztą PiS ma duży talent do wymyślania słów kluczy, którymi następnie „ustawia” debatę publiczną. A Platforma jeszcze mu w tym pomaga".

"To przecież Platforma wymyśliła hasło „opozycja totalna”. Kiedy pierwszy raz je usłyszałem, szczęka mi opadła, bo wiedziałem, że to strzał w kolano. I kto dziś używa tego pojęcia? PiS. To jest ich ulubione sformułowanie".

"Ja nie rozumiem, dlaczego trzeba się jednoczyć. Są różne grupy społeczne, różne targety, są ludzie, którzy nie zagłosują na Platformę, choćby ona stanęła na rzęsach".

Źródło
Opublikowano: 2017-08-29 19:45:05

Uczmy się o gender. „Testosterone Rex: Myth of Sex, Science, and Society” Cordelii Fine

Na stronie internetowej "Magazynu Kontakt" możecie przeczytać moją recenzję książki Cordelii Fine. Fragment na zachętę:

Nie jest łatwo dyskutować o gender. Wiele osób natychmiast przyjmuje postawę ironiczną, gdy słyszy tezę o kulturowym lub społecznym uwarunkowaniu cech płciowych. Niezbyt wyszukane złośliwości w rodzaju: „Czy uważasz, że piersi albo wagina to też konstrukty społeczne?” – są typową reakcją, z jaką spotykają się badaczki i badacze gender. Cordelia Fine, światowej sławy specjalistka w tej dziedzinie, przyznaje, że mniej więcej tak komentują jej badania nieznajomi, gdy się o nich dowiadują.

W rzeczywistości jednak Fine, podobnie jak większość osób zajmujących się gender, nie neguje istnienia biologicznych różnic między kobietami a mężczyznami. Tak, mężczyźni i kobiety mają inne narządy płciowe. Tak, średnio mężczyźni są wyżsi od kobiet. Tak, mężczyzna nie może zajść w ciążę. Fine nie ma również problemu z przyznaniem, że istnieją mniej dostrzegalne różnice biologiczne między kobietami a mężczyznami, na przykład na poziomie neuronalnym. Prawdziwe pytanie brzmi jednak inaczej: czy te różnice biologiczne stanowią zadowalające wyjaśnienie różnic w zachowaniu, karierach zawodowych bądź podejściu do seksu? Przykładowo: czy jest sens mówić, że mężczyźni lepiej od kobiet sprawdzają się w biznesie z powodu naturalnych cech wytworzonych w toku ewolucji?

[…]

To nie przypadek, że badania genderowe wywołują gwałtowne emocje. W naukach humanistycznych i społecznych mało jest obszarów badawczych, które tak bezpośrednio dotykają naszego codziennego życia. Każdy z nas posiada jakieś przekonania na temat tego, w jaki sposób nasza płeć wpływa na to, kim jesteśmy. Niestety antygenderowa histeria rozpętana przez część środowisk prawicowych sprawia, że w polskim życiu publicznym praktycznie nie istnieje poważna debata na ten temat poza środowiskami akademickimi. Stosunek do gender w Polsce przypomina stosunek do feminizmu: nazbyt często stwierdzenie, że feministki i badaczki genderowe nie są zagrożeniem dla naszej cywilizacji, jest uznawane za szczyt postępowości. Rzecz jednak nie w tym, aby bronić badań genderowych i feminizmu przed skrajną prawicą – to powinna być oczywistość, o której nie warto nawet wspominać – lecz by w końcu zacząć szerzej korzystać z ustaleń poczynionych w ramach tych nurtów. Jak bowiem pokazuje Fine, jest się czego uczyć. Genderowe stereotypy są silne, a stawką jest kształt naszych społeczeństw.

Uczmy się o gender. „Testosterone Rex: Myth of Sex, Science, and Society” Cordelii Fine

Przejście od cech biologicznych do naszych upodobań, działań czy motywacji jest zawsze zapośredniczone przez kulturę i społeczeństwo. Lekceważenie tego pośrednika jest poważnym błędem.

Źródło
Opublikowano: 2017-08-29 18:11:38

O słabości centro-prawicowej opozycji spod znaku PO i Nowoczesnej w dwóch zdaniach: "Z całym szacunkiem dla program

O słabości centro-prawicowej opozycji spod znaku PO i Nowoczesnej w dwóch zdaniach: "Z całym szacunkiem dla programów – nie mają one w tej chwili żadnego znaczenia. Kluczem jest silny lider. […] Dziś – z punktu widzenia interesów opozycji – liczy się krytyka PiS i nic więcej" (Dominika Wielowieyska, "Gazeta Wyborcza"). Jak widać, wyniki PiS-u w sondażach wciąż podskoczyły zbyt mało, aby niektórzy otrząsnęli się z pomysłów na lidera-zbawcę, który siłą swojego antykaczyzmu uratuje Polskę. Można by pomyśleć, że lekcja z Kijowskim i KOD-em powinna dać do myślenia, ale czego oczekiwać po ludziach, którzy w 2017 roku wierzą w samoregulujące się rynki i uważają Balcerowicza za wybitnego ekonomistę.

Źródło
Opublikowano: 2017-08-27 11:26:37

Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP, stanął w konkursie na najbardziej absurdalną wypowiedź tygodnia. W „Rzeczp

Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP, stanął w konkursie na najbardziej absurdalną wypowiedź tygodnia. W „Rzeczpospolitej” porównuje on nawałnice sprzed kilkunastu dni do… podatków. Jak pisze, nękani nimi „przedsiębiorcy doświadczają podobnego losu, jak mieszkańcy gmin zdemolowanych przez nawałnice”. Cóż, jeśli już mamy posługiwać się takimi porównaniami, to znalazłbym kilka grup społecznych, których sytuacja bliższa jest losowi ludzi poszkodowanych przez wichury i burze: samotne matki, opiekunowie osób niepełnosprawnych, ludzie biedni, młodzi na śmieciówkach, mniejszości seksualne i wiele innych. Ale przedsiębiorcy? Litości.

Źródło
Opublikowano: 2017-08-26 12:53:40

Czy ktoś zna nazwę kościoła, w którym naucza się dogmatu o tym, że złapanie się za rączkę z Schetyną, Giertychem i Mille

Czy ktoś zna nazwę kościoła, w którym naucza się dogmatu o tym, że złapanie się za rączkę z Schetyną, Giertychem i Millerem ocali demokrację w Polsce? Dzisiaj w mediach znowu piosenka o zjednoczonej opozycji i znowu grana w ten sam sposób. Żadnego uzasadnienia, czemu właściwie ma być skuteczna, a jedynie strofowanie tych, którzy nie chcą do niej tańczyć.

Dlatego nadal pozostaję przy swoim. Twarzą zjednoczonej opozycji będzie z konieczności Schetyna, w konsekwencji po raz kolejny dojdzie do starcia PiS-u z PO, prawicy z centroprawicą. Nawet jeśli ta druga jakimś cudem wygra, to ani PiS, ani Kukiz oraz ich wyborcy nie znikną. Tak jak PiS przychodzi zawsze w pakiecie z PO, tak PO przychodzi zawsze w pakiecie z PiS-em. Te dwie partie napędzają się nawzajem od kilkunastu lat i nie widzę, w jaki sposób podtrzymywanie tego schematu miałoby pomóc Polsce.

Pomóc mogłoby za to, gdyby media, którym tak bardzo leży na sercu dobro Polski, zamiast promowania Giertycha, Celińskiego i innych wygasłych gwiazd, dopuściły wreszcie do głosu młode polityczki lewicowe. Trochę szkoda, że Sierakowski w swoim wywiadzie dla „Wyborczej” między kolejnymi naganami dla niesfornej lewicy nie znalazł czasu, aby upomnieć się o jej obecność w mediach.

Źródło
Opublikowano: 2017-08-26 10:11:51

Nieprzerwanie trwa zbiórka podpisów pod inicjatywą ustawodawczą komitetu Ratujmy

Nieprzerwanie trwa zbiórka podpisów pod inicjatywą ustawodawczą komitetu Ratujmy Kobiety. Chcemy legalnej, bezpiecznej aborcji; powszechnego dostępu do antykoncepcji; rzetelnej, dostosowanej do wieku ucznia edukacji seksualnej w szkołach; przywrócenia standardów opieki okołoporodowej. Dzisiaj i jutro spotkacie nas na placu przy wejściu do stacji metra Centrum w godzinach 16-19.

Zapraszamy tez na stronę komitetu – http://ratujmykobiety.org.pl , skąd możecie pobrać kartę do zbierania podpisów. Namówcie do podpisu rodzinę, przyjaciół i przyjaciółki, koleżanki i kolegów z pracy. Wypełniony formularz możecie przynieść do naszego punktu zbiórki.
Prawa kobiet – prawami człowieka!


Źródło
Opublikowano: 2017-08-26 09:48:41

W weekendowym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej” możecie przeczytać mój tekst pt. „PiS nie jest z Marsa”. Tłumaczę w nim

W weekendowym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej” możecie przeczytać mój tekst pt. „PiS nie jest z Marsa”. Tłumaczę w nim, dlaczego – moim skromnym zdaniem – liberalna opozycja jest tak nieskuteczna. Obszerny fragment na zachętę:

Istnieje wiele odmian kina science fiction, ale jedną z najbardziej popularnych jest wielokrotnie powtarzana historia o inwazji złych kosmitów. Gdy obcy przypuszczają pierwszy atak, ludzie są zazwyczaj zaskoczeni i bezbronni. Wydaje się, że nie ma dla nich nadziei. Aż w końcu jednoczą się w walce ze wspólnym wrogiem, zagrzewani do działania przez charyzmatycznego lidera – np. prezydenta USA z "Dnia niepodległości".

Problemem liberalnej opozycji jest to, że myśli o swoich zmaganiach z PiS-em właśnie w takiej konwencji. Stąd atrakcyjność pomysłu zjednoczonej opozycji, w której wszyscy – od Platformy Obywatelskiej, po Razem – stają do walki ze wspólnym wrogiem. Stąd takie gorączkowe poszukiwanie lidera (ilu ich już mieliśmy? – Kijowski, Schetyna, Tusk, Petru, ostatnio Frasyniuk). Stąd przekonanie, powtórzone ostatnio między innymi przez Dariusza Rosatiego, że absolutnym priorytetem opozycji jest odparcie Kaczyńskiego, a cała reszta to później, później, później. Gdy zjednoczone siły ludzkości stają do ostatecznej bitwy z kosmicznymi najeźdźcami, nikt się przecież nie zastanawia nad systemem podatkowym, prawami kobiet czy polityką socjalną, prawda?

Na nieszczęście dla zwolenników takiego podejścia – PiS nie przyleciał z Marsa. Nie zagarnął Polski za pomocą laserów i statków kosmicznych, lecz wygrywając w demokratycznych wyborach. Siłą Kaczyńskiego jest skuteczność w przekonywaniu wyborców, a nie większa armia bądź zaawansowanie techniczne. Oczywiście, po zwycięstwie w 2015 roku jego możliwości perswazji uległy zwiększeniu. Nikt rozsądny nie wątpi, że TVP w obecnej postaci ma tylko jeden cel – propagować światopogląd PiS-u. Niemniej jednak dopóki w Polsce jest nadzieja na demokratyczne wybory, a opozycja ma możliwość komunikowania się ze społeczeństwem, dopóty stawką jest przekonywanie wyborczyń i wyborców do głosowania na określoną wizję Polski.

Jak z tej perspektywy prezentuje się pomysł zjednoczonej opozycji? Pierwszym sygnałem ostrzegawczym powinno być to, że osobą, która bardzo lubi przedstawiać przeciwników PiS-u jako jednorodną masę, jest sam Kaczyński. Co zresztą nie powinno dziwić. Odwoływanie się do retoryki wojennej, w której wszystko sprowadza się do starcia dwóch wrażych sił, od dawna stanowi mocną stronę prezesa PiS-u. Dlatego zasadne staje się pytanie: czy zjednoczona opozycja potrafiłaby wygrać takie starcie? Mocno wątpliwe. Tym bardziej że na jej czele siłą rzeczy będzie stał Grzegorz Schetyna. Publicyści mogą snuć fantazje o tym, że w ramach frontu jedności antypisowskiej do głosu zostaną dopuszczone nowe postacie ze świeżymi pomysłami, czy to z Nowoczesnej, czy z Razem, ale niestety nie tak to działa. Największa partia opozycyjna oraz stara gwardia polskiej sceny politycznej mogą mówić o potrzebie obrony demokracji, ale mało prawdopodobne, aby w akcie poświęcenia zdecydowali się zejść ze sceny i pomóc w promocji politycznej konkurencji. Zresztą wielu z nich jest święcie przekonanych o słuszności własnej strategii i już snuje plany o dokończeniu prywatyzacji Polski po objęciu władzy. Nie miejmy złudzeń – to będzie kolejna bitwa PiS-u z PO, polski prawicowej z polską centro-prawicową. Bitwa, która może się zakończyć ostatecznym zwycięstwem tej pierwszej.

[…]

Opowieść o potrzebie zjednoczenia przeciwko Kaczyńskiemu trwa już od dwóch lat, mniej więcej od powstania Komitetu Obrony Demokracji. Nie zmieniła absolutnie nic w układzie sił. Wystarczy spojrzeć na sondaże, aby się o tym przekonać. Może nadszedł w końcu czas, aby zaryzykować hipotezę, że jest nieskuteczna i spróbować czegoś innego? Zamiast publikować kolejny artykułu o potencjalnym liderze opozycji, zacząć pisać o pomysłach tejże na politykę socjalną? Zamiast konsekwentnie promować w telewizji Romana Giertycha i inne gwiazdy przeszłości, zacząć zapraszać regularnie młode polityczki: od Agnieszki Dziemianowicz-Bąk z Razem, po Weronikę Paszewską z Akcji Demokracja? Zamiast wyśmiewać się z „naiwnych lewicowych dzieciaków”, wysłuchać, co mają do powiedzenia o Polsce? Zważywszy na to, jak bardzo zawodzi obecna strategia, opozycja ma niewiele do stracenia.

Źródło
Opublikowano: 2017-08-25 19:38:38

Obejrzyj Rafał Bakalarczyk zaprasza opiekunów, by dołączali do pozwu zb…


📣 WAŻNA SPRAWA! 📣 Opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnościami szykują pozew zbiorowy o należne im od państwa odszkodowania. Im więcej osób dołączy – tym lepiej. Udostępniajcie ten materiał dalej, żeby informacje o pozwie mogły dotrzeć do jak największej liczby opiekunów!

Opiekunowie osób, które utraciły sprawność po 18 roku życia, otrzymują obecnie zasiłek w wysokości 520 zł. W przypadku, gdy niepełnosprawność powstała przed 18 r.ż., świadczenie pielęgnacyjne wynosi 1406 zł. W 2014 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że takie zróżnicowanie jest niekonstytucyjne. Jednakże ani rząd PO-PSL, ani rząd PiS nie wykonał wyroku, nie naprawił wadliwych ustaw, nie wyrównał różnicy za okres obowiązywania wadliwych przepisów. Niedawno Skarb Państwa odmówił zawarcia ugody i wypłaty należnych odszkodowań grupie opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami. Opiekunowie są więc zmuszeni wytoczyć pozew w trybie spornym, w którym sąd orzeknie odszkodowania dla opiekunów, których prawa zostały naruszone.

Razem Wrocław zaprosiło dr Rafała Bakalarczyka z Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego, autora pracy doktorskiej o polityce wsparcia opiekunów niesamodzielnych osób starszych, by nagrać prośbę do opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami o dołączanie do pozwu zbiorowego. Pomocą przy dołączaniu do pozwu zajmuje się pani Małgorzata Lipińska ze Stowarzyszenie Opiekunów Osób Niepełnosprawnych "Nadzieja".

Zainteresowani dołączeniem do pozwu zbiorowego o odszkodowanie od Skarbu Państwa za niezgodne z prawem zaniżanie wysokości należnego świadczenia opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych powinni pisać na maila założonego przez Stowarzyszenie: pozewzbiorowyoon@gmail.com


Źródło
Opublikowano: 2017-08-25 09:57:48

Reprywatyzacja była jak kamień filozoficzny – pozwalała momentalnie zamieniać ołów w złoto. Pozwoliła na powstanie gigan

Reprywatyzacja była jak kamień filozoficzny – pozwalała momentalnie zamieniać ołów w złoto. Pozwoliła na powstanie gigantycznych fortun dzięki fałszerstwom, ślepocie sędziów (którzy najczęściej podzielali przekonanie, że prywatne jest lepsze z zasady) i nieuczciwości urzędników, a także części aparatu wymiaru sprawiedliwości. Im bardziej bogacili się skupywacze roszczeń, prawnicy, nowi właściciele, tym bardziej rosły ich wpływy w samorządzie, a nawet w kręgach administracji centralnej. Zdobyli dość władzy, by zapobiec wprowadzeniu w sprawie reprywatyzacji przejrzystych reguł gry i ograniczyć jej zakres do odszkodowań na poziomie, któremu może sprostać dziś nasz budżet.

Źródło
Opublikowano: 2017-08-25 07:33:08

Tak obok bieżących sporów politycznych.

Tak obok bieżących sporów politycznych.

Smuci mnie, gdy widzę, ilu ludzi w internecie jest w stanie bronić do ostatniego tchu milionerów oraz miliarderów przed wysokimi podatkami. Tym bardziej, że w większości przypadków ci obrońcy sami zarabiają najwyżej w okolicach średniej krajowej, więc ich solidarność z rodzinami Kulczyków czy Gatesów jest cokolwiek zadziwiająca. Argumenty są zawsze te same: „Po co zabierać pieniądze ludziom, którzy sobie na nie zapracowali?” oraz „Co mnie obchodzi, ile zarabiają inni, niech każdy zajmie się sobą”. Chciałbym, aby takie osoby rozważyły dwie rzeczy.

Po pierwsze, zastanówcie się, proszę, nad wieloznacznością słów takich jak „zarabiać” czy „zapracować”. Komuś, kto pracuje kilkadziesiąt godzin tygodniowo, żeby mieć na bieżące wydatki i ewentualnie trochę odłożyć, zarabianie kojarzy się z regularnym wykonywaniem bardziej lub mniej męczących czynności. Łatwo przez to ulec złudzeniu, że najbogatsi robią mniej więcej to samo tylko mądrzej, ciężej i dłużej. Jednak w rzeczywistości człowiek bogaty może sobie pozwolić na zarabianie w inny sposób: za pomocą odsetek. Kiedy masz dużo pieniędzy, możesz je pożyczać innym (bezpośrednio lub za pośrednictwem wszelakich instytucji finansowych). Te pożyczki zazwyczaj są oprocentowane na tyle wysoko, aby przynieść przyzwoity zarobek. Innymi słowy, milioner nie musi produkować żadnych towarów czy usług, nie musi dodawać żadnej wartości do gospodarki. Wystarczy, że ma wystarczającą ilość pieniędzy, aby z nich samych mógł wygenerować jeszcze więcej pieniędzy. Na podobnej zasadzie działa renta, czyli zarabianie na tym, co się ma (np. na ziemi), a nie wytwarzaniu dodatkowej wartości.

No ale skąd bogaci mają to, co mają? Niektórzy – bylibyście pewnie zdzwieni jak wielu – po prostu odziedziczyli majątek po rodzicach. Inni mieli odpowiednie dojścia i wystarczająco mało skrupułów, aby wykupić po okazyjnej cenie prywatyzowany majątek państwowy. Tak dorobiło się wielu rosyjskich oligarchów, a także Carlos Slim, swego czasu najbogatszy człowiek na świecie. Jeszcze inni, jak Bill Gates, mogli polegać na pomocy bogatych rodziców oraz szczęśliwych zbiegach okoliczności. Ależ – zakrzykniecie – taki Gates oprócz tego musiał się wykazać intuicją, smykałką do interesów, kreatywnością i innymi pięknymi rzeczami! Z pewnością, tak samo jak wykazuje się nimi codziennie niezliczona liczba ludzi, która nie miała szczęścia urodzić się w odpowiednim domu, w odpowiedniej okolicy, w odpowiednim kraju, w odpowiednim czasie.

Pomijając nawet wymienione „szczegóły”, warto pamiętać, że każdy bogaty w ten czy inny sposób korzysta z pomocy państwa. Wozi towary po drogach zbudowanych z podatków, korzysta z pracowników wykształconych w szkołach publicznych, używa innowacji finansowanych przez rząd itd. Gdyby poprzednie pokolenia bogatych płaciły tak niskie podatki jak dzisiaj (kiedyś najwyższa stawka podatkowa w USA wynosiła 90%), to prawdopodobnie nie istniałaby duża część infrastruktury, z której korzystają nasi współcześni milionerzy i miliarderzy, aby powiększać swój majątek.
Dlatego mówienie, że bogaci sami sobie zapracowali na wszystko, co mają, jest dalekim uproszczeniem. Tak samo jak twierdzenie, że ich dochody są ich, ich i tylko ich, a państwo ze swoimi podatkami ma się odczepić. A zauważcie, że nie dotknęliśmy nawet tego, jak wysoką cenę za bogacenie się dużej części milionerów i miliarderów musiała zapłacić przyroda. Ta zaś wystawi rachunek nam wszystkim, a nie tylko tym, którzy najbardziej ją eksploatowali.

No dobrze – powiecie – ale czy nie jest tak, że gdy państwo nie męczy bogatych wysokimi podatkami, to mają oni więcej środków na inwestycje w miejsca pracy albo innowacyjne projekty? I czy ostatecznie wszyscy na tym nie korzystamy? Niestety, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Bogaci wcale nie są tak chętni do inwestowania w realną gospodarkę. Często trzymają pieniądze na swoich kontach, kiedy indziej wydają je na spekulacje lub, o czym była mowa, zarabiają na odsetkach. Jak na razie nie udało się też nikomu dowieść, że menadżer zarabiający na przykład 4 miliony dolarów rocznie pracuje bardziej efektywnie albo ma większą motywację niż osoba na tym samym stanowisku zarabiająca, powiedzmy, 300 tysięcy dolarów rocznie. Ponadto strategię obniżania podatków dla najbogatszych praktykujemy już od kilkudziesięciu lat, więc możemy przyjrzeć się jej efektom. Okazuje się, że z przepowiedni „obniżmy podatki, bogaci więcej zarobią, przez co przeznaczą więcej na inwestycje, dzięki czemu wszyscy skorzystają” sprawdził się tylko jeden element. Bogaci rzeczywiście stali się jeszcze bardziej bogaci.

Po drugie, zanim powiecie „A co mnie to w ogóle…”, zastanówcie się, czy tak samo lekceważylibyście zagrożenie ze strony imperatora, którego nikt demokratycznie nie wybrał i którego nikt demokratycznie nie może odwołać. Bogaci są właśnie takimi imperatorami, którzy oddziałują na nasze życie na setki sposobów. Na przykład bracia Koch, amerykańscy miliarderzy, nie żałują pieniędzy na utrudnianie walki z globalnym ociepleniem. I wiecie co? Idzie im całkiem nieźle. Teraz mają nawet prezydenta, który im pomaga. To dla nas bardzo zła wiadomość. Gdy zmiany klimatyczne zaczną być coraz bardziej uciążliwe, bogaci sobie poradzą, przynajmniej przez pewien czas. Gorzej z resztą, dla nas ucieczka przed negatywnymi skutkami globalnego ocieplenia będzie o wiele trudniejsza.

No i jest jeszcze kwestia mediów. Wystarczy pooglądać przez dzień programy polityczne w TVP, żeby zobaczyć, co się dzieje, gdy media są kontrolowane przez niewielką grupę osób. Bogaci mają zaś wiele sposobów oddziaływania na przekaz medialny, choć, trzeba im oddać, zazwyczaj są o wiele subtelniejsi w swoich działaniach niż PiS. Niektórzy z nich po prostu sobie media kupują, inni mają przeróżne sposoby wywierania na nie wpływu. Od presji ze strony reklamodawców, przez skuteczne propagowanie swojego punktu widzenia. Jeden z brytyjskich dziennikarzy zauważył ostatnio, że wiele tekstów prasowych niewiele różni się od folderów reklamowych najpotężniejszych korporacji.

Bogaci mają jeszcze wiele innych sposobów urządzania świata po swojemu. Na przykład w USA kandydaci na prezydentów zabiegają u nich dniem i nocą o pokaźne datki na kampanię wyborczą. Muszą więc uważać, aby za bardzo nie zdenerwować swoich zamożnych darczyńców. Bogaci mają też niestety darmową pomoc ludzi, którzy potrafią spędzić wiele godzin w internecie, broniąc ich przed podatkami i rzekomymi komunistami. Jeśli jesteś jedną z takich osób, zadaj sobie, proszę, proste pytanie. Czy naprawdę milionerzy są tą grupą społeczną, która potrzebuje twojej darmowej obrony – twojego czasu i energii? Czy nie byłoby lepiej, gdybyś bronił swoich własnych interesów, a nie ich? Gdybyś zastanowił się, jak na przykład proponowana zmiana podatkowa wpłynie na ciebie, twoje zarobki, twoje możliwości korzystania z usług publicznych, twoje otoczenie? Zapewniam cię, że jeśli rzetelnie się nad tym zastanowisz, szybko okaże się, że nie jedziesz na tym samym wózku co bracia Koch. Co gorsza, oni doskonale zdają sobie z tego sprawę…

Źródło
Opublikowano: 2017-08-24 19:10:43

Po wizycie w Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku przypomniała mi się pewna wymiana zdań podczas Jarmarku Dom

Po wizycie w Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku przypomniała mi się pewna wymiana zdań podczas Jarmarku Dominikańskiego. Pan, widząc moje torby z podobnym, jak na zdjęciu napisem zapytał, co on znaczy.
– Kaszuby – odpowiedziałam.
– A dlaczego to jest napisane po niemiecku?
– Pan jest taki duży, odważny, nosi pan koszulkę z Polską Walczącą… Niech pan pojedzie na Kaszuby i powie pierwszemu spotkanemu Kaszubie, że to jest napisane po niemiecku.
#polskipatriotyzmwpigułce #poznajswójkraj



polskipatriotyzmwpigułce,poznajswójkraj

Źródło
Opublikowano: 2017-08-24 18:54:19

Obejrzyj Kobiety na akademię?


Zapraszam do oglądania transmisji ze spotkania Kobiety na akademię?. Naszymi gościniami są: Zuzanna Janin, Dorota Budacz, Ola Rusinek, Agata Grabowska oraz Adelina Cimochowicz.


Źródło
Opublikowano: 2017-08-24 18:34:22

Kilka miesięcy temu media doniosły o zatrzymaniu dyrektora biblioteki publicznej

Kilka miesięcy temu media doniosły o zatrzymaniu dyrektora biblioteki publicznej w Ursusie Piotra J. i jego zastępczyni Małgorzaty K. Prokuratura postawiła im 7 zarzutów i żądała tymczasowego aresztowania. W latach 2010 – 2016 oskarżeni mieli wyłudzić z podległej im biblioteki prawie 200 tysięcy złotych. Oszustw mieli dokonać posługując się nierzetelnymi dokumentami dotyczącymi wydatkowania i rozliczania środków w ramach projektów unijnych.

To nie pierwszy skandal w bibliotece Piotra J. W 2015 roku Gazeta Wyborcza opisała, jak w podległych Piotrowi J. placówkach usunięto około stu pozycji kojarzących się w jakikolwiek sposób z seksem i nagością. Jak donosiły media, w tym samym roku do Zarządu Dzielnicy miały dochodzić też informacje o nieprawidłowościach w zakresie przestrzegania prawa pracy. Agnieszka Wall, rzeczniczka Ursusa, zapewniała, że wszczęto postępowanie wyjaśniające. Czy cokolwiek wyjaśniono? Tego już się nie dowiedzieliśmy.

Piotr J. kieruje ursuską biblioteką od 15 lat. Według Gazety Wyborczej jest kojarzony z konserwatywnym Stowarzyszenie Obywatelskie w Ursusie, które rządzi dzielnicą wspólnie z Platformą Obywatelską. W 2012 r. Piotr J. otrzymał – od kontrolowanej przez PO Rady Miasta – odznakę „Zasłużony dla Warszawy”. Ursuską bibliotekę nadzoruje – przynajmniej w teorii – wiceburmistrz Wiesław Krzemień z tego samego Stowarzyszenia Obywatelskiego.

Jaką sytuację mamy dzisiaj? Od kwietniowego zatrzymania Piotra J. minęły ponad 4 miesiące. Dyrektor przebywa od czasu zatrzymania na urlopie i zwolnieniu lekarskim. Z informacji, do których dotarliśmy, wynika, że w bibliotece panuje chaos, który uderza w pracowniczki i pracowników a także mieszkańców i mieszkanki Ursusa. Za osoby zatrudnione w bibliotece nie były opłacane składki ZUS, przelewano im pensje niezgodne z faktyczną należnością a sama biblioteka straciła szansę na dofinansowanie na książki z Biblioteki Narodowej, bo nie było osoby uprawnionej do podpisania odpowiedniej umowy.

Szanowne władze dzielnicy! Gdzie konkurs na nowego dyrektora? Dlaczego nie została powołana nawet osoba pełniąca obowiązki dyrektora? Biblioteka publiczna, z usług której korzysta 18 tysięcy mieszkańców rocznie, od ponad kwartału ma oskarżonego o oszustwa szefa na zwolnieniu lekarskim. A raczej miała, bo – jak wynika z informacji, do których dotarliśmy – Piotr J., jak gdyby nigdy nic, wrócił właśnie do pracy! Ta skandaliczna sytuacja nie miałaby miejsca gdyby nie bierność odpowiedzialnego za bibliotekę wiceburmistrza i jego zwierzchniczki.

Oczekujemy od burmistrz Urszula Kierzkowska natychmiastowych i pełnych wyjaśnień i podjęcia konkretnych działań: zlecenia niezależnej, zewnętrznej kontroli biblioteki, zwolnienia Piotra J., ogłoszenia konkursu na nowego dyrektora oraz dymisji wiceburmistrza Krzemienia. Nie ma zgody na trzymanie na stanowisku „wiecznego” dyrektora, oskarżonego o wyłudzenia na wielką skalę, nie ma zgody na lekceważenie i łamanie praw pracowniczek i pracowników oraz nie ma zgody na dalsze niszczenie ursuskiej biblioteki!

Oficjalny profil Dzielnicy Ursus m. st. Warszawy

[Grafika: Zdjęcia przedstawia regał biblioteczny. U góry znajduje się napis: "Chaos w Ursusie" Poniżej napis: "Od czasu postawienia dyrektorowi biblioteki w Ursusie zarzutów gigantycznych wyłudzeń, placówka pogrąża się w chaosie. Władze Ursusa nie reagują. A Piotr J. właśnie wrócił do pracy."]


Źródło
Opublikowano: 2017-08-24 15:15:07

Ponad pół tony skażonego mięsa w sklepach. Trafiło także na Pomorze [LISTA SKLEPÓW]

Niemcy znowu chcą nas zabić! 😂
A tak na poważnie, to zachęcam do ograniczenia spożywania mięsa, bo cholera wie, czy to jeszcze w ogóle jest mięso… Co musiało się dziać w tej fermie, ze użyto zakazanego owadobójczego środka chemicznego?
I jeśli myślicie, ze na polskich, narodowych fermach takie rzeczy się nie zdarzają, to gratuluję optymizmu życiowego.

Ponad pół tony skażonego mięsa w sklepach. Trafiło także na Pomorze [LISTA SKLEPÓW]

Prawie 560 kg mięsa drobiowego skażonego fipronilem trafiło do 13 sklepów, w tym ośmiu na Pomorzu i w Elblągu. Ich adresy publikuje Państwowa Wojewódz…

Źródło
Opublikowano: 2017-08-24 13:00:16

Platforma minus.

Platforma minus.

Jakie jest w końcu stanowisko polityków Platformy Obywatelskiej w sprawie 500+?

Najpierw była potępianie w czambuł. Potem – nagły zwrot akcji i przejęcie postulatu Partii Razem: uniwersalnego świadczenia na każde dziecko. Następnie Schetyna zapowiedział, że PO chce odbierać prawo do świadczenia bezrobotnym rodzicom. Ale dotąd politycy Platformy obiecywali, że sam program utrzymają. Dziś kolejna odsłona – w wywiadzie dla Die Zeit Borys Budka stwierdza, że wprowadzenie świadczenia na dzieci to „…

Więcej

Źródło
Opublikowano: 2017-08-24 10:47:35

Jakie jest w końcu stanowisko polityków Platformy Obywatelskiej w sprawie 500+?

Jakie jest w końcu stanowisko polityków Platformy Obywatelskiej w sprawie 500+?

Najpierw była potępianie w czambuł. Potem – nagły zwrot akcji i przejęcie postulatu Partii Razem: uniwersalnego świadczenia na każde dziecko. Następnie Schetyna zapowiedział, że PO chce odbierać prawo do świadczenia bezrobotnym rodzicom. Ale dotąd politycy Platformy obiecywali, że sam program utrzymają. Dziś kolejna odsłona – w wywiadzie dla Die Zeit Borys Budka stwierdza, że wprowadzenie świadczenia na dzieci to "populistyczna reforma". Wiceszef PO uważa 500+ za bezsensowne i niemożliwe do sfinansowania w przyszłości.

Czy politycy Platformy mogliby się w końcu zdecydować, jakie mają w tej sprawie zdanie?

Ciągłe kluczenie, zmiana opinii co pięć minut w oczywisty sposób wzmacniają Kaczyńskiego. Siła PiSu nie bierze się przecież z powszechnej miłości do zamordyzmu, ojca Rydzyka i Antoniego Macierewicza. Wyrasta z obaw milionów Polaków, że kiedy władzę przejmą Schetyna z Petru, to 500+ czy minimalna płaca godzinowa znikną. Wypowiedziami takimi, jak dzisiejszy wywiad Borysa Budki, panowie z PO wpychają niezdecydowanych wyborców w ramiona Kaczyńskiego. I udowadniają, że niewiele z ostatnich lat zrozumieli.

Źródło
Opublikowano: 2017-08-24 10:34:07

Doświadczenia związane ze zmianą w systemie oświaty – wersja dla nauczycieli i dyrektorów – Badanie KSKL

Zachecam do wypelnienia ankiety. Zajmie to jakieś 10 minut, a zebrane opinie pomogą opracować raport dla MEN.
Ankiety skierowane są do różnych grup, więc odnajdźcie się:
https://ksklnauczyciele.webankieta.pl/ NAUCZYCIELE, DYREKTORZY
https://ksklrodzice.webankieta.pl/ RODZICE
https://ksklliderzy.webankieta.pl/ LIDERZY, NGO, SAMORZĄDOWCY
https://ksklmlodziez.webankieta.pl/ MŁODZIEŻ (13 – 16 l.)
Wielkie dzięki w imieniu ankietujących.

Doświadczenia związane ze zmianą w systemie oświaty – wersja dla nauczycieli i dyrektorów – Badanie KSKL

Zapraszam do wypełnienia ankiety

Źródło
Opublikowano: 2017-08-24 09:56:10

Pamiętam reportaże w tv w podobnych sprawach z czasów kiedy byłem dzieckiem. Mijają kolejne dekady. Samo nic się nie zmi

Pamiętam reportaże w tv w podobnych sprawach z czasów kiedy byłem dzieckiem. Mijają kolejne dekady. Samo nic się nie zmieni.

Gdyńska firma Wilbo zalega swoim pracownicom i pracownikom z pensjami. Kwoty zaległości sięgają nawet 12 tysięcy złotych na osobę, a należności nie daje się wyegzekwować mimo sądowych wyroków nakazujących wypłatę.

Za każdą niewypłaconą na czas pensją kryją się trudne wybory, wyrzeczenia, a może…

Więcej

Źródło
Opublikowano: 2017-08-23 15:56:05

Maciej Konieczny: Nie dajcie się zachipować swoim szefom

Wasz ulubiony ekspert od chipowania i pogromca jaszczurów donosi.

„Już teraz ciężko nam się zerwać z elektronicznej smyczy. Dzięki telefonom komórkowym jesteśmy dostępni cały czas dla pracodawców. Dzięki internetowi nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy służbową pocztę odbierali wieczorem, a nasze miejsca pracy nosimy ze sobą często wraz z służbowym laptopem. Dla…

Więcej

Maciej Konieczny: Nie dajcie się zachipować swoim szefom

Zaczyna się niewinnie jak każdy film grozy. Pracodawca proponuje drobne ułatwienie. Nie będziecie już musieli pamiętać o karcie wstępu do pracy. Na stołówce zapłacicie jednym ruchem ręki. Skończy się upierdliwe

Źródło
Opublikowano: 2017-08-23 14:43:22

radio.opole.pl

Dziś zaproponowaliśmy władzom Opola wyłączenie ścisłego centrum miasta z ruchu samochodowego 22 września, w Światowy Dzień bez Samochodu. Kiedy 70% całego transportu w mieście stanowią samochody, jest więcej niż pewne, że w przyszłości będziemy musieli ograniczyć liczbę aut poruszających się po Opolu.

Aby zmienić przyzwyczajenia komunikacyjne, potrzebne są konkretne działania. Do tej pory Dzień bez Samochodu w Opolu był przywilejem dla kierowców, którzy mogli korzystać nieodpłatnie z komunikacji miejskiej. Prawda jednak jest taka, że nikt nie porzuca swojego samochodu po to, by wsiąść w rzadko kursujący (a jak się okazuje, często nawet bez klimatyzacji) autobus. Potrzeba czegoś więcej niż uspokojenie sumień pozorowanymi działaniami. Jeden dzień bez samochodów w centrum byłby dobrą próbą. Pokazałby, jak inaczej, dużo lepiej, może wyglądać nasze życie.

Nie wystarczy autobusowy performance, nie wystarczą pokazy miejskich pojazdów. To nic nie da. Nie o taką promocję chodzi. Potrzeba konkretów. My taki konkret mamy i go oferujemy.

O tym i kilku innych sprawach mówiłem dziś na konferencji prasowej wspólnie z Jerzym Ochmanem i Kamilą Jarońską.

Odzyskajmy centrum dla pieszych i rowerzystów!

radio.opole.pl

Źródło
Opublikowano: 2017-08-22 21:21:27

Gdyby to kogoś interesowało, bo wydarzenia potoczyły się tak, że nie powstanie o tym tekst, a miał. Może pamiętacie taką

Gdyby to kogoś interesowało, bo wydarzenia potoczyły się tak, że nie powstanie o tym tekst, a miał. Może pamiętacie taką sprawę sprzed ponad tygodnia: w poznańskim Volkswagenie postanowiono założyć komórkę Inicjatywy Pracowniczej, bo stwierdzono, że istniejąca "Solidarność" jest związkiem mało ruchawym. W efekcie zwolniono trzech panów, którzy zadeklarowali chęć założenia owego związku, choć ten i tak powstał gromadząc ponoć 700 osób. W tej sprawie napisałam do centrali VW w Wolfsburgu i do niemieckiego związku zawodowego IG Metall, który tamże działa (a w Niemczech zrzesza ponad 2 mln członków_iń). Odpowiedź z Wolfsburga przyszła taka, że wypowiadać się będzie tylko poznańska rzeczniczka prasowa, która powtórzyła po raz kolejny w niepodpisanym piśmie, że VW nie ma sobie nic do zarzucenia. A IG Metall? Odpisali – po 1,5 tygodnia, bo wcześniej "szef był w podróży służbowej" – że przyglądają się sprawie, ale nie będą zajmować w tej sprawie stanowiska. I proszą o zrozumienie. No cóż, próbowałam. Bardzo zazdroszczę kolegom i koleżankom, którzy pracowali jeszcze w czasach, kiedy dziennikarz mógł jeszcze z kimś podyskutować, z ministrem, policjantem, kadrową w firmie. Ja niestety pracuję w czasach, w których moje stanowisko mogłoby się nazywać w gruncie rzeczy "specjalistka ds. mnożenia niepotrzebnych maili i opracowywania informacji prasowych firm".

Źródło
Opublikowano: 2017-08-22 12:55:07

Znajdź różnicę i nie zapomnij o niej przy urnie.

Znajdź różnicę i nie zapomnij o niej przy urnie.

Jeden z czołowych polityków Platforma Obywatelska, poseł Borys Budka, nie zamierza popierać równości wszystkich obywateli i obywatelek, niezależnie od orientacji seksualnej. Dla niego prawo do zawarcia związku małżeńskiego należy tylko do „związków kobieta-mężczyzna”. Na pytanie o adopcję dzieci…

Więcej


Źródło
Opublikowano: 2017-08-22 10:31:56

Pytania o chipowanie ludzi

Nie dajcie się zacipować!

Zapraszam do obejrzenia rozmowy o czipowaniu ludzi z moim udziałem. Miałem okazję spierać się z prawdziwym entuzjastą tej idei jaszcz… doktorem Leszkiem Mellibrudą.

Pytania o chipowanie ludzi

Pewna amerykańska firma wszczepia w dłonie swoich pracowników mikroskopijne chipy. Wszystko po to, by mogli oni robić zakupy w kantynie bez konieczności uż…

Źródło
Opublikowano: 2017-08-21 19:54:20

Obraz podzielony jest na ćwiartki. W pierwszej od góry i z lewej jest kadr z teledysku rapera Drake’a, w którym stoi ubr

Obraz podzielony jest na ćwiartki. W pierwszej od góry i z lewej jest kadr z teledysku rapera Drake’a, w którym stoi ubrany w puchową kurtkę i wykonuje gest „stop” prawą ręką. Na zdjęcie Drake’a nałożone jest zdjęcie Jana Szyszki z niezadowolonym wyrazem twarzy. …

„Robimy z nich palety na handel zagraniczny” – tak o drzewach pochodzących z Puszczy Białowieskiej powiedział jeden z kupujących je przedsiębiorców. Za wycinką Puszczy stoją pieniądze i biznes, gorąco wspierany przez Jana Szyszkę. Tak gorąco, że narzuca się pytanie – jakie korzyści z dewastacji…

Więcej


Źródło
Opublikowano: 2017-08-18 16:26:28

Rzeszów też zbiera podpisy pod inicjatywą „Ratujmy Kobiety 2017”

Rzeszów dołączył do akcji zbierania podpisów pod projektem "Ratujmy kobiety"!

Podkarpacki komitet składa się z członków Inicjatywy Polskiej, Kongresu Kobiet, Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Partii Razem oraz Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Jedną z koordynatorek akcji jest członkini okręgu rzeszowskiego – Agnieszka Itner.

Projekt ma na celu przywrócenie pełnych praw reprodukcyjnych, daje kobietom prawo do legalnego przerwania ciąży do dwunastego tygodnia, jak też zapewnia rzetelną edukację seksualną w ramach programu szkolnego, umożliwia łatwy i darmowy dostęp do antykoncepcji, przywraca antykoncepcję awaryjną bez recepty oraz reguluje również stosowanie klauzuli sumienia przez lekarzy-ginekologów.

Szczegóły podamy wkrótce.

Rzeszów też zbiera podpisy pod inicjatywą „Ratujmy Kobiety 2017”

– Proponowana przez nas ustawa ma na celu wprowadzenie w Polsce światowych standardów prawa w dziedzinie rodzicielstwa i zdrowia – przekonuje Magdalena Koryl, koordynatorka Kongresu Kobiet na Podkarpaciu. Ann Snitow – amerykańska feministka, profesor literatury i gender studies uważa, że „Aborc…

Źródło
Opublikowano: 2017-08-18 15:32:37

Drogi Główny Inspektorat Sanitarny – nie pilnuję swoich drinków. Wracam sama do domu, noszę czasem krótkie spódnice, pij

Drogi Główny Inspektorat Sanitarny – nie pilnuję swoich drinków. Wracam sama do domu, noszę czasem krótkie spódnice, piję czasem alkohol. Nie boję się nieznajomych, nie noszę gazu w torebce. Staram się nie żyć w strachu i zasadniczo nie zakładam, ze świat chce mnie zgwałcić. Nie oznacza to, że nie jestem mądrą dziewczyną. Za to wasz człowiek od akcji społecznych mógłby zacząć adresować swoje kampanie do fiutów, którzy wrzucają komuś do drinka GHB.


Źródło
Opublikowano: 2017-08-18 00:38:14

Z sondażu przeprowadzonego przez Pew Research Center wynika, że większość z nas nie obawia się skutków globalnego ociepl

Z sondażu przeprowadzonego przez Pew Research Center wynika, że większość z nas nie obawia się skutków globalnego ocieplenia. Tylko 42% Polaków wskazało je jako poważne zagrożenie. Optymistyczniejsi okazali się jedynie mieszkańcy Rosji i Izraela. Pozostałe kraje biorące udział w badaniu obawiają się zmian klimatycznych o wiele bardziej niż my, np. poważne zaniepokojenie wyraziło 89% Hiszpanów i 72% Francuzów. Jeszcze mniej boimy się stanu globalnej gospodarki (25%). Tu znowu jesteśmy wśród największych optymistów, choć patrząc na trendy z ostatnich kilkudziesięciu lat – nie powinniśmy. Stagnacja zarobków jest dla większości obywatelek i obywateli naszego kraju realnym zagrożeniem.

Czego zatem boją się Polacy? Podejrzewam, że zgadniecie bez większego problemu. Aż 60% badanych Polaków wskazało na dużą liczbę uchodźców jako jedno z największych zagrożeń. Zdecydowanie pobiliśmy pod tym względem większość krajów. Również te, które w przeciwieństwie do nas rzeczywiście mają jakąkolwiek styczność z uchodźcami. Wśród badanych Francuzów obawia się ich tylko 39% osób, wśród Niemców 28%.

Te wyniki świadczą o wielkim zwycięstwie prawicy. Tak, tej samej prawicy, która ustami Warzechy i innych Ziemkiewiczów nieustannie użala się nad tym, jak bardzo jest marginalizowana i niedopuszczana do głosu. Przyznam się, że nie wierzę w żadne deterministyczne wyjaśnienia niechęci Polaków do obcych. Nie kupuję ani pseudonaukowych opowieści o uwarunkowanym genetycznie konserwatyzmie, ani tez o zniewalającej mocy polskiej historii. Wierzę natomiast w siłę perswazyjną rządu i podległych mu mediów, które dzień w dzień straszą uchodźcami. Wierzę w zgubne skutki tolerowania organizacji profaszystowskich. Wierzę w to, że polski Kościół po raz kolejny zawodzi. Wierzę w ludzi, którzy źle ukierunkowują swoje frustracje, lęki oraz poczucie krzywdy, bo stykają się albo z neoliberalnymi politykami, którzy nimi gardzą, albo z prawicowymi politykami, którzy podjudzają ich do nienawiści. Smutna ironia polega na tym, że gdy w końcu dotkną nas prawdziwe zagrożenia, takie jak zmiany klimatyczne (mamy już pierwsze zwiastuny) albo globalne trendy gospodarcze, to po tyłku dostaną właśnie te osoby, które nabierają się na antyuchodźczą propagandę. Ludzie, którzy ją rozprowadzają, poradzą sobie o wiele lepiej. Pieniędzy i znajomości im z reguły nie brakuje, a te zawsze przydają się w trudnych czasach.

Warto przy okazji wspomnieć o roli naszej centro-prawicy (znanej też jako liberałowie, neoliberałowie, obrońcy demokracji, tępiciele symetryzmu itd.), która choć bardzo lubi straszyć faszyzmem, to ostatecznie bywa zadziwiająco mało zdeterminowana w walce z ksenofobiczno-nienawistnymi poglądami. Można by wymienić wiele przykładów, choćby nachalne promowanie przez Monikę Olejnik Romana Giertycha, który – jak się okazuje – może mieć dowolnie obrzydliwe poglądy, byleby tylko nie lubił Kaczyńskiego. Mnie jednak przychodzi do głowy drobne, acz wymowne zdarzenie sprzed dwóch lat, kiedy to Tomasz Lis zaprosił do swojego programu Adriana Zandberga z Razem i Roberta Winnickiego z Ruchu Narodowego. Zandberg stwierdził, że nie weźmie udziału w promowaniu poglądów faszystowskich. Na wypadek, gdyby pan Winnicki nie był wam znany, oto jedna z jego wypowiedzi: „Chcemy zbudować siłę, której lewaki, liberałowie, pedały się boją. Chcemy zbudować polską narodową siłę”.

Jak zareagował Lis na całą sprawę? Napisał na Twitterze” „Winnicki jest posłem, Zandberg lubi Marksa”. Nasz czołowy tropiciel symetryzmu z „Newsweeka” bardzo lubi powoływać się na Zachód w swoich wywodach. Ciekawe jak zareagowano by w Niemczech, Francji czy Hiszpanii, gdyby jeden z najbardziej znanych dziennikarzy (podobno) liberalnych z taką nonszalancją przyrównał do siebie faszystów i przedstawiciela partii walczącej o prawa pracowników, kobiet i mniejszości seksualnych? Doprawdy w kraju, w którym czołowi „medialni liberałowie” mają takie poglądy, trudno się dziwić, że ksenofobia trzyma się nieźle. Jeśli przedstawiciele politycznego centrum zajmują stanowisko prawicowe, na prawicy siłą rzeczy muszą dominować przekonania skrajnie prawicowe. Taka jest logika przesunięcia całej sceny politycznej na prawo.

Źródło
Opublikowano: 2017-08-17 18:09:48

Wszystko ma swoje priorytety, niestety… jak mawiał poeta.

Wszystko ma swoje priorytety, niestety… jak mawiał poeta.

Trzeba było 96 godzin na to, by rząd i minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zareagował na katastrofę, jaką były nawałnice, które przeszły przez Polskę z piątku na sobotę. Znacznie krócej zajęło zmobilizowanie lokalnej społeczności – po apelu sołtysa wsi Rytel już następnego dnia do pomocy…

Więcej


Źródło
Opublikowano: 2017-08-16 18:41:42

Obejrzyj This Is How Astronauts Wash Their Hair In Space


Internet pełen jest poradników, jak wyskubać brwi, jak pomalować usta, jak zrobic kok… oto instrukcja, jak umyć włosy! W zasadzie jedyna, jaka zasluguje na uwagę w całej tej rozrastającej się bezsensownie serii.
#dziewczynywkosmosie #realneproblemyegzystencji #trudnekonsekwencjeemancypacji #GirlsInSpace



dziewczynywkosmosie,realneproblemyegzystencji,trudnekonsekwencjeemancypacji,GirlsInSpace

Źródło
Opublikowano: 2017-08-16 16:42:45

80 lat temu, 16 sierpnia 1937 roku, Stronnictwo Ludowe ogłosiło początek Wielkiego Strajku Chłopskiego. Miliony polskich

80 lat temu, 16 sierpnia 1937 roku, Stronnictwo Ludowe ogłosiło początek Wielkiego Strajku Chłopskiego. Miliony polskich chłopów rozpoczęły protest przeciwko tragicznej sytuacji ekonomicznej i politycznej II RP. Strajkujący domagali się między innymi reformy rolnej, demokratycznych wyborów oraz…


Źródło
Opublikowano: 2017-08-16 11:36:56

„Tusk może przyjechać z Brukseli, a on nie da rady z Warszawy?”. Sołtys spod Opola bezradna w starciu z Patrykiem Jakim

#JakiPodSad

Po moim poście i felietonie, który napisał ostatnio Adrian Zandberg, tematem unikania odpowiedzialności przez posła Jakiego zajmuje się Natemat.pl. Wymagać od Hanny Gronkiewicz-Waltz stawiania się przed komisją ds. reprywatyzacji, piać o odwadze, a jednocześnie samemu uciekać przed sądem to czysta hipokryzja i niebywała buta.

Polecam rozmowę nie z pozorantem, lecz osobą naprawdę odważną – Krystyną Pietrek, sołtyską Czarnowąsów.

„Tusk może przyjechać z Brukseli, a on nie da rady z Warszawy?”. Sołtys spod Opola bezradna w starciu z Patrykiem Jakim

Krystyna Pietrek zadarła z jedną najważniejszych obecnie osób w wymiarze sprawiedliwości. I na własnej skórze przekonała się, ile warte są górnolotne słowa Patryka Jakiego. Wiceminister sprawiedliwości ostro krytykuje prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz za to, że nie stawia się przed komisją…

JakiPodSad

Źródło
Opublikowano: 2017-08-15 20:40:30

Całe życie jest – co bardzo męczące – nieustannym naruszeniem homeostazy i próbami do niej powrotu. W wieku lat ok. 30 c

Całe życie jest – co bardzo męczące – nieustannym naruszeniem homeostazy i próbami do niej powrotu. W wieku lat ok. 30 człowiek myśli sobie często, że 10 lat wcześniej mógł jednak iść na tę informatykę, jak iść przykazano, miast na studia humanistyczne, albo że niepotrzebnie zostawał dziennikarką, bo to branża niepewna, albo że, właśnie, zupełnie bez sensu!, że nie został dziennikarzem, bo pisałby teraz o jakichś istotnych sprawach i się – z całą pewnością – realizował, albo w schronisku dla zwierząt, a teraz tak usycha w korpo i już tam tak zaschnie na amen, bo nikt mu nigdzie indziej nie da tyle samo, a przecież kredyt. Jeśli dopadają Was takie myśli, to służę przykładem mojej ulubionej protagonistki.
Kilka lat po studiach Angela Merkel zarabiała psie pieniądze – 700 marek – była już po rozwodzie, a ponieważ to ex Ulrich pozostał w mieszkaniu, była też bez lokum. Po okresie mieszkania kątem po znajomych włamała się do pustostanu, w którym zamieszkała na dłuższy czas – bez kuchenki i innych oczywistych wygód, za to z lodówką wynegocjowaną podczas pertraktacji rozwodowych. W owych dniach – z okazji 30-tych urodzin – odwiedził ją jej ojciec, który miał rozejrzeć się i orzec:
– No, ale daleko to ty nie zaszłaś.

Źródło
Opublikowano: 2017-08-15 19:06:14