W Rzeszowie o LGBT – edukacyjna akcja uliczna Kampanii Przeciw Homofobii

Rzeszów, wybieracie się?

Edukacja połączona z zabawą. Taką propozycję dla mieszkańców i mieszkanek Rzeszowa ma Kampania Przeciw Homofobii. W niedzielę, 1 października KPH rozbije swój tęczowy namiot na Rynku w Rzeszowie. Początek o godzinie 10 rano, a w planie moc atrakcji. Będzie możliwość zadania pytań dotyczących osób LGBT, czyli lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych.

W Rzeszowie o LGBT – edukacyjna akcja uliczna Kampanii Przeciw Homofobii

W niedzielę, 1 października KPH rozbije swój tęczowy namiot na Rynku w centrum miasta. Początek o godzinie 10 rano, a w planie moc atrakcji.

Źródło
Opublikowano: 2017-09-30 18:55:00

Partia Razem zarzuca PIS popieranie ruchów antyszczepionkowych

Wczoraj wręczyliśmy petycję marszałkowi województwa, apelując o rozszerzenie programu szczepień. W ciągu kilku lat liczba niezaszczepionych dzieci wzrosła z ponad stu do prawie sześciuset. To prawie pięciokrotny wzrost spowodowany szerzeniem fatalnych zabobonów i pseudomedycyny. Dziś te medyczne gusła kokietowane są przez premier Szydło i posła Jakiego.

Co usłyszeliśmy w odpowiedzi od radnej PiS, Agnieszki Zakrzewskiej-Kubów? Że chcemy powrotu do dawnego systemu. Tak, apelując o poszerzenie programu darmowych szczepień. W zasadzie powinniśmy podziękować radnej za tę kompromitację, sytuacja jednak nie jest ani trochę zabawna.

Partia Razem zarzuca PIS popieranie ruchów antyszczepionkowych

Partia Razem oburzona, a PIS zdziwiony. Opozycja zarzuca rządowi popieranie ruchów antyszczepionkowych, powołując się na wypowiedzi premier Beaty Szydło i ministra Patryka Jakiego. Dzisiaj zorganizowała w tej sprawie konferencję prasową.

Źródło
Opublikowano: 2017-09-30 17:05:46

Trwa Międzynarodowy Tydzień Książki. Międzynarodowy Tydzień Książki to święto stworzone przez łańcuszek z 2012 r. o brzm

Maja Staśko:

Trwa Międzynarodowy Tydzień Książki. Międzynarodowy Tydzień Książki to święto stworzone przez łańcuszek z 2012 r. o brzmieniu: „To międzynarodowy tydzień książki. Zasady: Złap za najbliższą książkę, otwórz na stronie 52, opublikuj 5 zdanie jako swój status. Nie podawaj tytułu. Skopiuj zasady jako część swojego statusu”. Nie ma takiego święta i w 2012 r. też nie było – najpewniej w połowie września łańcuszek zaczął się rozprzestrzeniać w internecie (najpierw na zagranicznych forach) i trwał co najmniej do końca września. Przez lata w okolicach drugiej połowy września użytkownicy z różnym zaangażowaniem przez kilka tygodni obchodzili nieistniejący Międzynarodowy Tydzień Książki, podejmując wciąż to samo wyzwanie.

Ale to właśnie w tym roku w okolicach 20 września łańcuszek znów stał się wiralowy, dzięki czemu Facebook w zawrotnym tempie zapełnia się piątymi zdaniami z 52 strony książek leżących najbliżej użytkowników. Międzynarodowy Tydzień Książki trwa.

To prawdziwe święto liternetu, postprawdy, postczasu i postświętowania. Wszystkiego książkowego.

International Book Week

Źródło
Opublikowano: 2017-09-30 16:41:09

Znakomite uwagi Kasi Skrzyńskiej:

Piotr Ikonowicz:

Znakomite uwagi Kasi Skrzyńskiej:

hmm…no właśnie i tu widzę w komentarzu powraca jak bumerang argument, że praca na czarno to…… tak, praca na czarno jest niezgodna z prawem ale mam nadzieję, że komentujący nigdy nie staną przed takim wyborem bo niestety często nie jest to wybór pracownika tylko pracodawcy a jakby ktoś nie wiedział organizmu nie obchodzi prawo tylko organizm zwyczajnie jest głodny a rachunki same się nie opłacą a gdy Karol zwlekałby z nimi to i tak sprawą musiałby zająć się Piotr gdy eskmitowaliby Karola……położenie komentatora przed komputerem jest najprostsze ale życie już nie jest takie proste

Źródło
Opublikowano: 2017-09-30 13:02:26

Dziś jedenaste urodziny naszej Karolinki. We wtorek nagranie „Sprawy dla reportera”. We środę o 11tej negocjacje z burmi

Piotr Ikonowicz:

Dziś jedenaste urodziny naszej Karolinki. We wtorek nagranie „Sprawy dla reportera”. We środę o 11tej negocjacje z burmistrzem Kałuszyna w sprawie mieszkań dla czterech rodzin, które w wyniku wybuchu straciły dach nad głową. O 19tej muszę być w Toruniu i wziąć udział w porogramie TVP na żywo ws. mieszkańców Winnicy, którym miasto chciało zabrać domy i oddać teren deweloperowi. We czwartek dyzur w Kancelarii. A od niedzieli toczy się akcja w obronie bazaru na Namysłowskiej. Zbieramy podpisy. Jest co robić. Jest super.

Źródło
Opublikowano: 2017-09-30 12:54:58

Obejrzyj The Kremlin Konnection


Grube.

Trump can’t demand that everyone stand for the flag if he colluded with a foreign Gov’t to subvert the very democracy that flag represents.


Źródło
Opublikowano: 2017-09-30 07:46:52

www.weimaranus.pl

Gazeta.pl pisze o nowym pomyśle premiera Morawieckiego, który zawiera liczne koncesje na rzecz "małego biznesu". Czytam, czytam i myślę sobie – klasyka. Niższe podatki, uproszczenie procedur. Jak wiemy, przedsiębiorcy są najbardziej uciśnioną grupą społeczną i dlatego każdy rząd, jakoś stara się im ulżyć w ciężarze żywota. Ale nagle bach i widzę "ograniczenie obowiązku przeprowadzania szkoleń okresowych BHP dla pracowników zatrudnionych na stanowiskach o najniższych wskaźnikach wypadkowości i warunkach środowiska pracy w których występują najmniej szkodliwe czynniki dla zdrowia". No i mnie powaliło. Bo to rozwiązanie to pozbawianie pracowników prawa do wiedzy o zasadach BHP. Zakładam, że praca biurowa będzie łapała się na niską wypadkowość. Moja druga, czy trzecia praca etatowa spotkała się kilka lat temu ze szkoleniem BHP z prawdziwego zdarzenia. Dowiedziałem się jak powinien być ustawiony monitor względem sylwetki ciała i jak prowadzić krótkie ćwiczenia w przerwach w pracy przy komputerze. To szkolenie uświadomiło mi, jako młodemu wówczas pracownikowi, jak nie stracić wzroku i nie zniszczyć sobie kręgosłupa. Zastanawiam się dlaczego pan premier Morawiecki chce polskim pracownikom tę wiedzę zabrać, szczególnie że koszt szkolenia BHP jest naprawdę śmieszny, jeżeli ktoś decyduje się zatrudniać pracownika.
I na koniec wątek logiczny. Dlaczego pracownicy dużych firm mają takie szkolenia przechodzić, a ci zatrudnieni u "małych podatników" już nie? Do tej pory szkolenie organizowano, by pracowników chronić przed ryzykami wypadków w pracy i chorób zawodowych. Teraz będą oni mieli dostęp do tej wiedzy w zależności od wielkości obrotów podmiotu zatrudniającego. Im mniejsza firma – tym mniej praw pracowniczych? I jak się to ma do tego polityka zrównoważonego rozwoju, o której tyle mówi premier Morawiecki?

www.weimaranus.pl

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 21:26:45

Sejm za dostępem do broni

Myślę, że wyposażenie naszej armii w sztućce bojowe pozwoliłoby ograniczyć wydatki na armię z 2,5% do 0,5%. Skoro nie widać różnicy po co przepłacać. Liczę na poparcie projektu przez klub Kukiz’15.

Moja rozmowa z posłem Wilkiem o ustawie ułatwiającej dostęp do broni palnej. Więcej broni to więcej morderstw, wypadków, tragedii. Zyskają na tym wyłącznie agresorzy i producenci uzbrojenia.

Swoją drogą, jeżeli faktycznie tak jak mówi poseł Wilk, że zabić można równie dobrze wszystkim i nie robi…

Więcej

Sejm za dostępem do broni

Sejm skierował poselską nowelizację ustawy o broni i amunicji do dalszych prac w Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. Projekt zakłada ułatwienia w d…

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 20:47:31

Dwulatek postrzelił w USA dwoje innych maluchów. Policja przesłuchała już opiekunkę dzieci

Łukasz Najder:

złego dwulatka z bronią może powstrzymać tylko dobry trzylatek ze strzelbą

"Wszystko rozegrało się w środę rano ok. godziny 10 lokalnego czasu w jednym z domów dziennej opieki nad dziećmi. Przebywało w nim wówczas od 6 do 8 maluchów. W pewnym momencie jeden z nich – dwulatek – we wciąż niewyjaśnionych okolicznościach nacisnął spust i postrzelił dwóch trzyletnich chłopców".

Dwulatek postrzelił w USA dwoje innych maluchów. Policja przesłuchała już opiekunkę dzieci

Dwulatek z amerykańskiego Dearborn w stanie Michigan przypadkowo postrzelił dwoje innych dzieci – informują tamtejsze media. Nie jest jasne, w jaki sposób doszło do tragedii.

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 18:32:27

„Ustawa dekomunizacyjna – powinność czy moralny obowiązek?” (12.09.2017)

📺DEKOMUNIZACJA WEDŁUG PIS📺

Działacze PiS dekomunizowali już ulice Dworcową [1] i Bielikowa [2], w tej chwili czekamy na decyzję wojewody w sprawie zmiany nazwy ulicy Chwiałkowskiego (przy której znajduje się m.in. znane lodowisko "Chwiałka"). Na nic zdały się petycje i sprzeciw mieszkańców – dla wielu osób to po prostu zbędna niedogodność. Konieczna będzie zmiana dokumentów oraz identyfikacji wizualnej firm znajdujących się przy ulicy Chwiałkowskiego.

W załączonym materiale radny PiS mówi o byciu elementem zbrodniczego systemu, że poeta Majakowski pisząc wiersze wspierał komunistyczny reżim. Jednocześnie nawet w obecnym życiu publicznym funkcjonują osoby, które były funkcjonariuszami peerelowskiej prokuratury jak poseł Stanisław Piotrowicz, którego podpis znajduje się pod aktem oskarżenia za nielegalne rozprowadzanie ulotek przeciwko Antoniemu Pikulowi[3].

Zachęcamy do obejrzenia materiału z TVP3, w którym Kuba Skurzyński mówi więcej o samej ustawie.

[1]http://wiadomosci.gazeta.pl/…/7,114884,20638197,radny-pis-z…
[2]https://www.wprost.pl/…/Mieli-wyrzucic-komuniste-z-nazwy-al…
[3]https://www.tvn24.pl/…/prokurator-prl-brejza-odpowiada-piot…

„Ustawa dekomunizacyjna – powinność czy moralny obowiązek?” (12.09.2017)

Ta witryna wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Pliki cookies stosujemy w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one za…

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 17:37:20

"Nadużycie hiperboli, jaskrawych kontrastów, wybuchów egzaltacji językowej w sposób nieunikniony prowadzić musiało

Maja Staśko:

"Nadużycie hiperboli, jaskrawych kontrastów, wybuchów egzaltacji językowej w sposób nieunikniony prowadzić musiało do stępienia, wyczerpania wrażliwości u odbiorców, przekroczenia granic możliwości frazesu literackiego i zerwania związku słowa pisanego z życiem. (…)

Już dawno w literaturze polskiej nie stała tak nisko sztuka literackiego wypowiadania się, nie szalał tak barok przy szeregowaniu słów bez myśli, konstrukcjach sztywnych bez ładu, elementarnych sprzecznościach logicznych i monstrualnych nonsensach".

Andrzej Stawar, Kryzys prozy, "Dźwignia", 1928, nr 2-3

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 17:14:35

Gajewska do Mazurka: Właśnie skończyłam „Annę Kareninę”. Autor? Bułhakow?

Maja Staśko:

W kraju, w którym czytanie książek promują zdjęcia bogatych prywatnych bibliotek, a książki stanowią prestiżową przypinkę i wyznacznik statusu zamiast społecznej praktyki, rozmowa o literaturze sprowadza się do przerzucania się nazwiskami i bezrefleksyjnego powielania klisz typu: „Nieważna poezja, ważne poglądy?”.

Bo przyznanie się, że w sumie od książek wolisz seriale i to jest równie spoko, albo że podrzucane ci przez starszych kolegów polityków powieści potwornie cię nudzą, albo że edukacja w szkole nie dała ci żadnych narzędzi do krytyki wierszy Rymkiewicza (więc może warto to zmienić), a ty nie miałaś żadnego interesu, żeby to samodzielnie zmieniać, bo oczytanym kolegom politykom w rozmowach o literaturze wystarczyło rzucanie tytułami i nazwiskami – to wszystko byłoby wykroczeniem przeciwko Wielkiej Polsce Literackiej. Wielkiej i Niepodległej. W sumie nie wiadomo dlaczego takiej wielkiej, bo raczej przerzucanie się nazwiskami nie przedstawia jakiejś wielkiej wartości, no ale musi być wielka i na pewno ktoś mądrzejszy i ważniejszy umie to wytłumaczyć, bo to w końcu od niej zależy społeczny status kulturalnego człowieka.

Więc gdy nagle wychodzi, że mimo jawnych aspiracji do tytułu Kulturalnego Człowieka nie znasz nazwiska klasyka, to wstyd na całą Polskę. Wielką Polskę Literacką. Tak uderza snobizm czytelniczy zamiast porządnej edukacji kulturalnej. Uderza w nas wszystkich, narzucając wartości i sposoby dyskusji: bo też równie głupie jak snobistyczne pozowanie na czytanie jest oranie pytaniami typu: „Nieważna poezja, ważne poglądy?”. Beka z liberalnej polityczki, która nie pamiętała nazwiska klasyka, jest oczywiście bardzo bardzo śmieszna, szkoda tylko, że nie towarzyszy jej beka z liberalnej fetyszyzacji książek, która od wielu lat ogranicza dyskusję do tytułów, autorów i apolitycznych klisz, a w efekcie – przedmiotów, które ładnie wyglądają na półkach i w rozmowach. A nie oddziałujących i społecznie znaczących narracji.

Prestiż nakładany na czytanie książek zapewnia elitom dyskursywną kontrolę. Kiedy czytanie staje się szantażem (na zasadzie: nie czytasz? jesteś leniwy/głupi/nie masz empatii/nie idę z tobą do łóżka), a nie samodzielnym – więc opartym na szerokiej edukacji kulturalnej – wyborem, trudno mówić o jego inkluzywności czy egalitarności.

Inna edukacja mogłaby się okazać całkiem wywrotowa: zamiast bezrefleksyjnie powtarzanych haseł i hierarchii – ich świadomy wybór oraz umiejętność uargumentowania go. I może dzięki niej ten wywiad nie brzmiałby już jak odpytywanie nieprzygotowanej uczennicy z nazwisk i tytułów przez zachwyconego sobą i swoją wiedzą/władzą nauczyciela, tylko rozmowa o książkach i ich działaniu.

Bo jasne, niektóre książki bywają dobre i potrzebne, ale raczej wtedy, gdy się je czyta i o nich rozmawia, a nie posiada na półce i pamięta (bądź – o zgrozo! – nie) nazwiska.

Gajewska do Mazurka: Właśnie skończyłam „Annę Kareninę”. Autor? Bułhakow?

Kto powinien wylecieć z listy lektur? "Mnie przeszkadza jeden z poetów, pan Rymkiewicz" – mówi m.in. rozmowie z Robertem Mazurkiem Kinga Gajewska, posłanka PO, politolog, samorządowiec.

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 16:04:17

Tydzień temu w Rzeszowie gościł Ryszard Petru – przewodniczący .Nowoczesnej, któ

Tydzień temu w Rzeszowie gościł Ryszard Petru – przewodniczący .Nowoczesnej, który mówił o tym, że "zakaz handlu w niedziele to bezduszna propozycja".

Panie pośle Petru, prawa pracownicze, w tym prawo do odpoczynku, to podstawowe prawo człowieka. Pracownice i pracownicy handlu także muszą mieć kiedy odpocząć. Jest to ważniejsze niż prawo do robienia zakupów zawsze, kiedy się chce, każdego dnia tygodnia i osiągania zysków przez galeria i sklepy wielkopowierzchniowe.

Bezduszne jest to, co proponuje .Nowoczesna, dla której, jak widać, liczy się tylko zysk, a nie ludzie i ich prawa. Popieramy ograniczenie handlu w niedzielę – ale nie w formie zaproponowanej przez PiS. Wszystkie rozwiązania muszą zostać wypracowane wspólnie z pracownikami, związkami zawodowymi i przedsiębiorcami.


Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 15:40:12

Grzegorz Sroczyński odchodzi z "Wyborczej".

Grzegorz Sroczyński odchodzi z "Wyborczej".
W dziennikarstwie tak to jest, i nie jest to jakaś cecha przynależna li jednej redakcji, że kiedy przychodzisz jako Świeżak w nowe miejsce pracy, dopóki nie wyrżniesz maczetą niczym w amazońskiej dżungli swojej działki – co może trwać i lata – "starsi i doświadczeni" dziennikarze raczej pomijają Twoją osobę i teksty. Co by tam w nich nie stało. Albo pouczają, co powinno stać i narzucają swoje ulubione pasussy. Albo miesiącami mylą Twoje imię. Zwłaszcza, jeśli jesteś dziewczyną.
– Jak Ty się właściwie nazywasz? – zapytała mnie kiedyś osoba po roku.
A Grzegorz napisał do mnie, a potem zadzwonił, już w pierwszym miesiącu mojej pracy, wcale nie po to, co wyżej, ani żeby pocmokać: "Cmok cmok, no może być, tuszę, że będą z ciebie ludzie, a teraz mnie słuchaj uważnie (…)".
Zadzwonił, żeby dopytać, bo zainteresowało go coś w moim tekście. Od pierwszej rozmowy czułam się słuchana i niekwestionowana jako autorka. Bardzo mnie zachęcał do pisania, kiedy czułam się zniechęcona i myślałam, że nie ma już sensu. Nigdy nie dał poczuć, że dzieli nas sporo lat zawodowego stażu, pytał o zdanie, co nieustannie mnie dziwiło, i pomagał porządkować myśli, kiedy go o to prosiłam.
Dlatego jest mi niezwykle przykro, że odchodzi, bo był mi w "Wyborczej" osobą znaczącą, która katalizowała mój rozwój. Tak sobie szacuję, że zaoszczędził mi roku, może dwóch, rozważań, czy i co powinnam pisać. I czy to, co piszę, jest okej. Co mi zostanie po Grzegorzu w redakcji, to poczucie własnej wartości.

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 14:40:05

Ratujmy bazar na Namysłowskiej! Ratusz zmierza do zaorania kolejnego warszawskiego bazaru. Tym razem na Namysłowskiej. C

Piotr Ikonowicz:

Ratujmy bazar na Namysłowskiej! Ratusz zmierza do zaorania kolejnego warszawskiego bazaru. Tym razem na Namysłowskiej. Co ta HGW tak tej Warszawy nie lubi? Tam przecież są nasze warszawskie klimaty, tam ludzie mają zajęcie i zarobek i handlują uczciwie, a nie roszczeniami do kamienic!

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 14:33:58

Posłowie i posłanki Prawo i Sprawiedliwość głusi na argumenty! To ich głosami niebezpieczny, liberalizujący dostęp do br

Posłowie i posłanki Prawo i Sprawiedliwość głusi na argumenty! To ich głosami niebezpieczny, liberalizujący dostęp do broni projekt Kukiz ’15 został właśnie skierowany do dalszych prac w Sejmie.

Posłowie i posłanki PiS i Kukiz’15 chętnie oddadzą bezpieczeństwo nasze i naszych rodzin za interes…


Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 13:25:25

Przed chwilą dzwoniła do mnie lokatorka sprzedana wraz z mieszkaniem na licytacji. Rzecz się dzieje w Gdańsku Orunia. Wł

Piotr Ikonowicz:

Przed chwilą dzwoniła do mnie lokatorka sprzedana wraz z mieszkaniem na licytacji. Rzecz się dzieje w Gdańsku Orunia. Właściciel usiłował usunąć lokatorów bez tytułu wykonawczego i bez komornika. Kiedy lokatorka zwróciła uwagę, że nie można kogoś wyrzucać bez komornika, powiedzieli jej, ze nie zna się na prawie. Zadzwoniłem do dyżurnego oficera na komendę Gdańsk Orunia na ul. Platynowej i uzgodniliśmy, że policja bez komornika nie będzie nikogo z mieszkania wyprowadzać. Niestety teraz nie mogę już dalej prowadzić interwencji bo mam w jedna stronę wyłączony telefon. Więc,,, rozpoczynam weekend.

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 13:22:04

Czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego RMF FM postanowiło zilustrować artykuł o gwałcie na kobiecie z niepełnosprawności

Czy ktoś może mi wytłumaczyć, dlaczego RMF FM postanowiło zilustrować artykuł o gwałcie na kobiecie z niepełnosprawnością intelektualną zdjęciem wypiętej osoby w kozakach i krótkiej kiecce? Czy tak redaktorzy wyobrażają sobie ofiarę? Czy to jest ich skojarzenie ze słowem "gwałt"? Co macie w głowach, panowie?

#KulturaGwałtu #Rzygam



KulturaGwałtu,Rzygam

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 12:29:28

Uprzejmie zgłaszam się, jako przeciwnik handlu w co drugą niedzielę, czyli aktua

Uprzejmie zgłaszam się, jako przeciwnik handlu w co drugą niedzielę, czyli aktualnej propozycji rzekomego kompromisu. Zakaz handlu (obowiązek zamknięcia sklepu) ma sens wtedy, kiedy sklepy nie działają w ten konkretny dzień tygodnia. Jeżeli mają być otwarte w co drugą niedzielę, wystarczyłoby zagwarantowanie pracownikom, że co druga niedziela ma być wolna od pracy. Zgodnie z art. 151(12) Kodeksu pracy, pracownik pracujący w niedziele powinien korzystać co najmniej raz na 4 tygodnie z niedzieli wolnej od pracy. Jeśli sklepy mają być otwarte co drugi tydzień, wystarczyłoby zmienić wskazany przepis i w miejsce 4 tygodni wpisać 2. Efekt? Wzrost zatrudnienia i te same gwarancje dla pracowników, co postulowane. Firmy musiałyby po prostu zatrudnić więcej osób, a sklepy byłyby otwarte tak jak teraz. Dla klienta nie zmieniłoby się nic. Niezależnie od tego popieram zakaz prowadzenia działalności handlowej w każdą niedzielę, im więcej osób może mieć 1 dzień w tygodniu, w którym spotyka innych niepracujących (małżonka, partnera, dzieci, przyjaciół, sąsiadów) – tym lepiej dla budowania więzi społecznych.

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 11:51:03

Dziś po g. 18:00 będę rozmawiał na ten temat z Jackiem Wilkiem (K’15) w programi

Dziś po g. 18:00 będę rozmawiał na ten temat z Jackiem Wilkiem (K’15) w programie Tak jest na TVN24.

Posłowie i posłanki Prawo i Sprawiedliwość głusi na argumenty! To ich głosami niebezpieczny, liberalizujący dostęp do broni projekt Kukiz ’15 został właśnie skierowany do dalszych prac w Sejmie.

Posłowie i posłanki PiS i Kukiz’15 chętnie oddadzą bezpieczeństwo nasze i naszych rodzin za interes…

Więcej

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 11:14:04

Grzegorz Sroczyński odchodzi z „Gazety Wyborczej”

Łukasz Najder:

luzik; najważniejsze, że udało się zatrzymać Gadomskiego, Wielowieyską, 33-letniego nastolatka, który prowadzi bezkompromisowy zajefajny magazyn „89” i ambasadorową Schnepf w dziale video

Grzegorz Sroczyński odchodzi z „Gazety Wyborczej”

Grzegorz Sroczyński, nagradzany publicysta "Gazety Wyborczej" (Agora SA), rozstaje się redakcją. Nadal będzie prowadził audycję w radiu Tok FM (Agora SA, Polityka).

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 10:49:46

Jacek Rosołowski napisał a ja sie z nim w 100% zgadzam:

Piotr Ikonowicz:


Jacek Rosołowski napisał a ja sie z nim w 100% zgadzam:

Sprawa zakazu handlu w niedziele mocno dzieli lewicę , wyraźnie widać podział na jej część socjalna ,prospołeczną i pro pracowniczą, która jest za zakazem i na cześć liberalną , obyczajową i obsesyjnie antyreligijną , która jest przeciw w jednym szeregu z liberałami i pracodawcami.

Źródło
Opublikowano: 2017-09-29 10:17:13