Nie ma chyba na lewicy kobiety, która by nie znała określenia "chłopcy lewicy" w takim znaczeniu, w jakim używ

Nie ma chyba na lewicy kobiety, która by nie znała określenia "chłopcy lewicy" w takim znaczeniu, w jakim używają go autorki artykułu – mężczyźni o lewicowych poglądach feministami pozostają często niestety wyłącznie w warstwie deklaratywnej, natomiast w w bezpośrednich kontaktach, w sposobie myślenia o kobietach, przy współpracy z nimi – reprezentują przeciętny poziom polskiego seksizmu. Może nawet gorszy, bo rzekomo ironiczny i przysłonięty prokobiecą oficjalną retoryką.

Bardzo się cieszę, że autorki tego tekstu zdecydowały się opowiedzieć głośno, co je spotkało. Przełamanie zmowy milczenia wokół przemocy wobec kobiet jest jedyną drogą do powstrzymania jej sprawców!

Źródło
Opublikowano: 2017-11-27 13:29:24