Kandyduję na prezydentkę Krakowa, bo jest tu kilka spraw do załatwienia. My – jako mieszkanki i mieszkańcy tego miasta –

Daria Gosek-Popiołek:

Kandyduję na prezydentkę Krakowa, bo jest tu kilka spraw do załatwienia. My – jako mieszkanki i mieszkańcy tego miasta – wiemy, co trzeba zmienić. Sprawy, które nas łączą, to spojrzenie na transport, kwestie związane z zielenią w mieście i zdrowiem mieszkanek i mieszkańców, walka z zachłanną deweloperką i biznesem reprywatyzacyjnym, równość wszystkich mieszkających tutaj!

Moją kandydaturę popierają Razem Małopolska, Miasto Wspólne/Kraków Przeciw Igrzyskom i Queerowy Maj / Marsz Równości w Krakowie. Każda i każdy z nas od lat działa na rzecz Krakowa.

Miasto Wspólne tworzą ludzie, którzy zatrzymali szaleństwo Zimowych Igrzysk Olimpijskich, którzy uniemożliwili Jackowi Majchrowskiemu i jego ekipie wyrzucenie milionów złotych w błoto. To ludzie, którzy stworzyli krakowską mapę reprywatyzacji oraz zapewniają bezpłatną pomoc prawną dla lokatorów w ramach pogotowia lokatorskiego. Osoby, które zabiegają o ochronę przyrody w Krakowie.

Stowarzyszenie Queerowy Maj zrzesza aktywistki i aktywistów od lat działających na rzecz równouprawnienia, walczących z dyskryminacją i homofobią. To oni od wielu lat wraz z dziesiątkami tysięcy uczestniczek i uczestników marszu Równości pokazują, że inny Kraków: otwarty, różnorodny jest możliwy.

Wreszcie partia Razem, którą tworzą osoby, od lat konsekwentnie działające na rzecz lokatorów, dążące do ukrócenia samowoli deweloperów, walczące o parki i zieleń w mieście, działające na rzecz obrony praw kobiet, aktywnie zmieniające swoją najbliższą okolicę.

W tym roku, członkowie i członkinie tych i innych organizacji razem ze mną domagać się będą miasta równych szans i wielkich możliwości! Razem dla Krakowa!


Źródło
Opublikowano: 2018-07-31 15:40:01

Dzisiaj Daria Gosek – Popiołek ogłosiła, że będzie kandydować na prezydentkę Kra

Dzisiaj Daria Gosek – Popiołek ogłosiła, że będzie kandydować na prezydentkę Krakowa z poparciem Miasto Wspólne/Kraków Przeciw Igrzyskom, Queerowy Maj / Marsz Równości w Krakowie i Razem.

Jako mieszkanki i mieszkańcy Krakowa wiemy, co trzeba w nim zmienić. Sprawy, które nas łączą, to spojrzenie na transport, kwestie związane z zielenią w mieście i zdrowiem mieszkanek i mieszkańców, walka z zachłanną deweloperką i biznesem reprywatyzacyjnym, równość wszystkich mieszkających tutaj!

Dlatego będziemy działać Razem dla Krakowa, miasta równych szans i wielkich możliwości!

[Zdjęcia przedstawiają uczestników i uczestniczki konferencji Razem dla Krakowa pod Muzeum Narodowym w Krakowie]




Źródło
Opublikowano: 2018-07-31 15:38:01

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – IMGW PIB dostał w tym roku tylko 35

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej – IMGW PIB dostał w tym roku tylko 35 milionów złotych z publicznych pieniędzy. To jedna trzecia kwoty, jaka potrzebna jest, by Instytut działał normalnie i sprawnie.

IMGW tworzy prognozy pogody, ostrzega przed nawałnicami czy powodziami, opracowuje informacje konieczne, by nad Polską mogły latać samoloty. Praca Instytutu jest konieczna, by nasze państwo mogło skutecznie reagować na zagrożenia związane z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. A tych jest coraz więcej. Naukowcy wskazują, że fale potwornych upałów, potężne burze czy niszczące uprawy susze występują coraz częściej ze względu na wywołane ludzką aktywnością zmiany klimatyczne.

By móc normalnie funkcjonować, Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej potrzebuje pieniędzy. Polska nie może oszczędzać na bezpieczeństwie swoich obywateli. Rok temu potężne nawałnice uderzyły w Polskę. Jedną z najbardziej poszkodowanych miejscowości był Rytel w gminie Czersk. Rząd PiS zawiódł wtedy mieszkańców i mieszkanki zmagających się z żywiołem.

Skąd wziąć brakujące 70 milionów złotych? Właśnie 70 mln zł Ministerstwo Kultury przekazało niedawno księdzu Rydzykowi. Wystarczyłoby więc odpowiedzieć sobie na pytanie, czego Polska naprawdę potrzebuje: systemu ostrzegania przed burzami czy muzeum im. Jana Pawła II budowanego przez toruńskiego biznesmena?

Dla nas odpowiedź jest oczywista.

[Opis dla osób niewidomych i niedowidzących: Na górze napis "Na co Polska powinna wydać 70 milionów zł?". Niżej grafika podzielona jest na dwie części. Po lewej stronie napis "IMGW: system ostrzegania przed burzami i bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej" i obrazek przedstawiający białe serce na tle czerwonego koła. Po prawej stronie tekst: "Muzeum
o Janie Pawle II budowane w Toruniu przez księdza Rydzyka" i obrazek przedstawiający zadziwioną osobę.]


Źródło
Opublikowano: 2018-07-31 14:53:08

Що українцям пропонують польські профспілки? – Наш вибір — інформаційний портал для українських мігрантів

OZZ Inicjatywa Pracownicza:

У Польщі є два великі об’єднання, що представляють інтереси кількох десятків дрібніших регіональних і галузевих профспілок, – це NSZZ Solidarność та OPZZ. Їхньою перевагою є досвід та політична вага, проте їхні осередки існують, як правило, тільки при більших підприємствах або закладах. Для представників середніх і дрібних фірм, які не мали раніше традиції існування профспілок, тепер створюються незалежні профспілки. Найбільша така низова організація «Inicjatywa Pracownicza» існує вже 10 років, вона орієнтована на людей, котрі працюють на цивільно-правових угодах, а не трудових договорах, не мають довготермінових контрактів і належать до сфер, де традиційно важко створювати профспілкові осередки: культура, готельний бізнес, гастрономія, послуги з догляду за домом та дітьми.

«Inicjatywa Pracownicza» також декларує бажання співпрацювати з українцями, тим більше що багато хто із мігрантів працює в секторах економіки, де великі об’єднання профспілок мало представлені. Профспілка переклала українською та російською інформацію про свою діяльність. Хоча вона поки не має членів з українським паспортом, проте вже отримувала прохання про інтервенцію від українців із різних регіонів Польщі. Але наштовхнулася на кілька проблем, про які також говорять представники інших подібних структур.

Що українцям пропонують польські профспілки? – Наш вибір — інформаційний портал для українських мігрантів

Профспілки в Польщі ще кілька років тому помітили присутність на ринку праці робітників з-за кордону. Українці поки мало цікавляться допомогою з їхнього боку, прот…

Źródło
Opublikowano: 2018-07-31 13:26:00

Niewolnicy są wśród nas. W Polsce to Azjaci

Oficjalne niewolnictwo w Polsce w XXI w. "Dostarczamy pracownika gotowego do rozpoczęcia pracy z gwarancją pełnej dyspozycyjności. Brak zwolnień L-4. Brak dopłat za nadgodziny. Brak dodatkowych kosztów za urlopy. Brak dopłat za pracę w niedziele i święta. (…) Ze względu na koszt oraz czas podróży pracownicy ci nie opuszczają miejsc pracy z powodów rodzinnych oraz świąt."

Niewolnicy są wśród nas. W Polsce to Azjaci

Najpierw byli Ukraińcy, teraz czas na Azjatów. Tak powstaje trzeci świat polskiej pracy. Będą konsekwencje.

Źródło
Opublikowano: 2018-07-31 11:06:37

Z cyklu co tam Pani w Amazonie

Z cyklu co tam Pani w Amazonie
List otwarty do Pana Rahim Blak

Ale tu muszę wyjaśnić, kim jest Pan Rahim Blak. To niegdyś rokujący happener: kiedyś wszedł do Muzeum Narodowego we Wrocławiu i powiesił tam swój obraz, co pracownicy przyuważyli dopiero po kilku tygodniach. Kapitalne!
Pan Rahim był niezły, ale prędko i słusznie przyuważył, że nikt nie płaci za ujawnianie głupoty polityków czy machlojek w biznesie. Strona przeciwna – owszem płaci. Tak oto przerzucił się na usługi dla biznesu i teraz w fancy wdziankach odbywa tournee, podczas których opowiada o motywacjach w biznesie i rahimcoinach. Czyli coś, co zazwyczaj skrolujecie byle szybciej.
Pan Rahim będzie dziś nadawać na żywo z hal Amazona, aby pokazać nam prawdę o pracy w tym miejscu. Zapowiedział to słowami: "Nagonka medialna na Amazona przy tej skali działalności jest dla mnie oczywista, ale się z nią nie zgadzam. Skupmy się na dobrych stronach! (…) ZBUDUJCIE BIZNES TEJ SKALI i z pewnością niepowodzeń będzie więcej".
Szanowny Panie Rahimie! Nie wiem, czy Amazon zatrudnił Pana na stałe, czy też jednorazowo, i w odcinkach kolejnych wizerunek Amazona ocieplać będą Mateusz Grzesiak i siostry Godlewskie.
Po wtóre rozumiem, że przyjął pan to zlecenie. Każdy musi za coś żyć, nie oceniam.
Nie mam niczego do reklamy. Mógłby Pan np. wystąpić w niej zachwalając Kindla czy wygodę zamawiania przez internet. Zapewnianie przez jutjubera, że wie, jak wygląda codzienność pracownika Amazona, bo odwiedził halę, to jednak inny lewel zła – coś jak Mike Tyson czytający z promptera, że Powstańcy Warszawcy to od zawsze jego bohaterowie. Na dodatek Pan nie zachęca do zakupu produktu, Pan zajmuje stanowisko w sprawie losu 14 tys. ludzi w tym kraju.
W cywilizowanych krajach, firma, przez którą przetaczają się strajki, po pierwsze primo siada z pracownikami do stołu, w kolejności dalszej powinna ocieplać wizerunek. Szkoda, że Amazon zaczął arebur.
"To niesamowite, że największa fortuna świata wyrosła z dopiero rozwijającej się gałęzi, którą jest e-commerce, a nawet ze sprzedaży książek. Biznesu wydawało by się niszowego" – pisze pan. Nie, to poniekąd przerażające.
Kuma Pan, Panie Rahim. Pracownicy na całym świecie protestują, mówią o nieludzkich warunkach pracy, w USA od 10 do 30 proc. pracowników Amazona kwalifikuje się do pomocy społecznej (sic!), w Polsce stawka wynosi 15-16 zł brutto za godzinę naparzania paczkami, tymczasem Jeff Bezos zyskał w 2017 roku 40 mld dol. To jakby właściciel sklepiku z artykułami przemysłowymi, który przynosi 12 tys. zł miesiecznie, zatrudnił dwie pracownice za 1 tys. brutto na dzieło, zgarnął pozostałe 10 i uchodził za wizjonera, bo błyskawicznie rozmnożył pieniądze.
Wreszcie Panie Rahim, każdy pracodawca popełnia błędy. Każda kontrola ZUS czy PIP coś wykaże – zawsze. Trudno jednak "niepowodzeniem" nazwać maksymalnie wyśrubowane normy pracy określone w załączniku do umowy o pracę. To model biznesowy.
"Amazon zatrudnia 566 tysięcy ludzi!" – jak Pan Rahim pisze – i to oni przyczynili się do sukcesu Bezosa. Mam nadzieję, że chociaż Panu odpalił jakieś przyzwoite pieniądze.
Pozdrawiam nieprzesadnie.
PS. A w komentarzu link do fanpejdża Pana Rahima. Zróbmy mu trochę ruchu, tak aby wyrobił normy Amazona.

Źródło
Opublikowano: 2018-07-31 10:10:01

Obejrzyj Zatrzymajmy #NyczTower

Jan Śpiewak:


PO z PiSem pozwoliło na zniszczenie tego miejsca. To tutaj ma stanąć #NyczTower. Stracimy stare drzewa, które pozwalają oddychać w upalne dni i historyczne budynki z XIX wieku – plebanię, drogę krzyżową i mur, na którym widać ślady z Powstania Warszawskiego. Przez dwa miesiące był to teren ciężkich walk batalionu AK Zaremba-Piorun. Udostępnij ten film, pokaż, że nie ma naszej zgody na niszczenie Warszawy i jej historii!



NyczTower

Źródło
Opublikowano: 2018-07-31 10:00:29

Galopujący Major: Polska prawica czci generała Franco, bo „uratował Hiszpanię przed komuną”. Tyle że to bzdura

Łukasz Najder:

sympatyczny bloger o ksywie Galopujący Major ma większą wiedzę niż czołowi historycy ipeenowscy i parahistoryk RAZ

„Pomijając fakt, że w swej nienawiści do lewicy polska prawica potrafi usprawiedliwiać nawet czystki etniczne sojusznika Hitlera, ciekawsza jest skala zniekształcenia obrazu ówczesnej Hiszpanii i mitologizacja generała Franco akurat w Polsce. Być może chodzi o przechył środowiska historyków w stronę prawicy, być może chodzi o braki w lekturze.

[…]

Mit pierwszy:

„Franco uratował Hiszpanię przed komunizmem”

Nie, Franco nie uratował Hiszpanii przed komunizmem, Franco komunizm do Hiszpanii sprowadził. W ostatnich demokratycznych i wolnych wyborach do hiszpańskich Kortezów, z którymi nie mógł się pogodzić pan generał, na 473 mandatów komuniści uzyskali mandatów…17. W dodatku zwycięski Front Ludowy, w skład którego wchodzili owi komuniści, zdominowany był nawet nie przez lewe skrzydło socjalistów z PSOE i UGT, ale przez prawe skrzydło lewicy republikańskiej. Nie komunistycznej, ale republikańskiej! Każdy historyk zajmujący się Hiszpanią wie, że wpływ komunistyczny był tam żaden, zwłaszcza w obliczu istnienia bardzo silnego anarchizmu. […]

Mit drugi: „Socjalizm hiszpański to drugi komunizm”

Nie, to nie był drugi komunizm. Tutaj prawicowi historycy mają prawdziwego pecha, albowiem II Republika w latach 1931-33 rządzona była właśnie przez lewicę. Mamy więc doskonały materiał poglądowy, jak NAPRAWDĘ rządy lewicy wyglądały w praktyce, jakie „komunistyczne reformy” wówczas lewica wprowadzała w Hiszpanii. Nie co krzyczała na wiecach (ulubiony prawicowy argument z cytowaniem radykałów), ale co naprawdę uchwalała w Kortezach. Za wspomnianym Payne’em: te reformy polegały na rozdziale Kościoła od państwa (zakaz subsydiowania, konfiskata mienia jezuitów, odsunięcie od możliwości uczenia, sekularyzacja cmentarzy), zwiększeniu nakładów na państwową edukację (34 proc. analfabetów w 1920 r.), zwiększeniu cywilnej kontroli nad armią i promowaniu republikańskich oficerów, programie robót publicznych, 8-godzinnym czasie pracy, nakazie pierwszeństwa w najmowaniu bezrolnych robotników w danej prowincji; komisje rozjemcze negocjowały kontrakty ze związkowcami. Słowem: jeden wielki archipelag Gułag. […]

Mit trzeci: „Franco ratował Kościół”

Nie, Franco wystawił Kościół na ogromne, ale to ogromne ryzyko fizycznej wręcz likwidacji. Lewicowa, robotnicza i chłopska Hiszpania z początku wieku XX nienawidziła Kościoła i hiszpańskiego episkopatu, nienawidziła za jego bratanie się z najbogatszymi, zwłaszcza arystokracją. Gdy andaluzyjski bezrolny chłop z tzw. braceros, który nie miał pracy, a musiał wykarmiać dzieci, podkradał zboże z latyfundiów wielkich posiadaczy ziemskich, którzy mogli go za to zastrzelić na miejscu, kler zwykle stawał po stronie tego drugiego. W Hiszpanii Kościół był dla wielu symbolem wyzysku. Kościoły palono w Hiszpanii już w XIX wieku, a podczas słynnego tragicznego weekendu w 1909 roku w Barcelonie spalono kilkadziesiąt kościołów i szkół kościelnych. Lewicowa Republika poza konfiskatą mienia jezuitów i odbijaniem szkolnictwa nigdy nie stosowała jednak przemocy wobec kleru. Nie było żadnych aresztów, masowego zamykania kościołów, zakazu praktyk religijnych. Kościoła bardziej nienawidziły masy niż lewicowi politycy. Tymczasem zamach stanu Franco, nota bene przeprowadzony fatalnie i ledwo, ledwo uratowany dzięki pomocy innego pogromcy „komuny”, niejakiego Adolfa Hitlera, był katalizatorem tej ogromnej rzezi głównie księży w lecie 1936 r. Po prostu w odwecie na zamach i morderstwa Franco na terenach należących do Republiki lud ruszył mordować kler.

Mit czwarty: „Franco uratował Hiszpanię przed falą przemocy”

Nie, nie uratował. Owszem, w samym tylko roku 1936 było 270 zabójstw politycznych (obie strony do siebie strzelały), ale dla porównania, we Włoszech w 1921 roku było takich morderstw 201. Tak, Hiszpania pogrążała się w chaosie jak wiele krajów tamtych lat, w tym Polska, ale daleko było jej do kraju nawet w stanie wyjątkowym. Tymczasem „ratowanie Hiszpanii” przez Franco doprowadziło do czystek etnicznych i wymordowania, według najlepszych specjalistów tego okresu, od 150 tys. do 200 tys. ludzi przez faszystów i od 38 tys. do 60 tys. przez lewicę. Franco tak ochronił rzekomo komunistyczną Hiszpanię, że zamiast 207 trupów rocznie dostała ich Hiszpania ćwierć miliona w prawie trzy lata. Do tego odchodzą całe lata prześladowań politycznych, przy których bledną nawet zbrodnie Bieruta i Bermana. W końcu nawet oni nie odważyli się porwać 30 tys. dzieci swoim politycznym przeciwnikom i rozdawać je jak cukierki swoim koleżkom. Tłumaczenie, że Franco uratował Hiszpanię przed chaosem, jest dokładnie tym samym co tłumaczenie, że Putin ratuje przed chaosem Ukrainę. Tyle że siły były z początku wyrównane, więc skończyło się krwawą łaźnią”.

Galopujący Major: Polska prawica czci generała Franco, bo „uratował Hiszpanię przed komuną”. Tyle że to bzdura

Opowieści polskiej prawicy, że generał Franco uratował Hiszpanię przed chaosem, są jak tłumaczenia, że Putin ratuje przed chaosem Ukrainę.

Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 22:03:55

29 lipca wybraliśmy nowe władze okręgu rzeszowskiego, a nieco wcześniej, 11 lipc

29 lipca wybraliśmy nowe władze okręgu rzeszowskiego, a nieco wcześniej, 11 lipca, władze krajowe naszej partii. Z przyjemnością informujemy, że w 40-osobowej Rady Krajowej nowej kadencji znalazła się dwuosobowa reprezentacja naszego województwa: Tomasz Grzyb oraz Patrycja Pawlak-Kamińska.

W skład nowego Zarządu Okręgu Rzeszowskiego weszli: Dominik Bąk, Agnieszka Itner oraz Paweł Preneta.

Wszystkim wybranym osobom serdecznie gratulujemy i życzymy wszystkiego dobrego w tej trudnej kadencji. Powodzenia!





Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 22:02:22

Parzysta pierzeja ulicy Puławskiej tuż przy zabytkowym placu Unii Lubelskiej to obraz nędzy i rozpaczy. Czarna ściana, b

Parzysta pierzeja ulicy Puławskiej tuż przy zabytkowym placu Unii Lubelskiej to obraz nędzy i rozpaczy. Czarna ściana, brak drzew, zieleni, ławek, pojedyncze okna zamienione na billboardy. Ulica pusta, nieprzyjemna i rozgrzana do granic możliwości. By postawić to cudo wyburzono Supersam. Ikonę powojennej modernistycznej architektury, która służyła warszawiakom i spółdzielni Społem przez kilka dekad. Tak firma BBI wraz z ratuszem zabili ten fragment miasta.

Teraz z poparciem Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej firma BBI wraz z Kardynałem Nyczem chcą zabić kolejny fragment. Tym razem znacznie starszy niż Supersam. Ślad po Powstaniu Warszawskim i XIX wiecznej historii miasta. Ślady po kulach w ogrodzeniu i drodze krzyżowej przypominają o dramatycznej i bohaterskiej historii Warszawy.

W miejsce żywej tkanki ma stanąć staraniem kardynała Nycza i firmy BBI monstrualnych rozmiarów szklany wieżowiec. Zamiast parafii z XIX wieku i starego cmentarza z zabytkową drogą krzyżową ze śladami po powstańczych kulach, będzie ciemna szklana bryła.

Stawką najbliższych wyborów jest to, czy Warszawa stanie się betonowa i plastykowa, czy będzie miastem szanującym swoich mieszkańców, ich potrzeby i ich historię. Politycy często maja usta frazesów, ale gdy przychodzi co do czego przekładają partykularny interes nad publicznym dobrem. Nie powtarzajmy tych samych błędów. Nie niszczmy miasta i pamięci o Warszawie i jej mieszkańcach. Zatrzymajmy Nycz Tower.





Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 19:21:12

zrobiłem dla was skrót ostatniego półrocza

Łukasz Najder:


zrobiłem dla was skrót ostatniego półrocza

Drodzy neokomuniści, więc mówię, chamie: – Mezony to cząstki elementarne należące do hadronów, a Bronisław Geremek uczył mnie Cywilizacji europejskiej w Kolegium Europejskim w Natolinie, po francusku. Dość już mam tego gadania, że nie znam prawdziwego życia, ty zgniły, zielony chuju.

Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 18:53:05

Staśko: Prawdziwe życie zaczyna się po 40 (tys. miesięcznie)

Maja Staśko:

Pani Eliza Michalik, oczywiście, że zna Pani prawdziwe życie. Nie da się ukryć: żyje Pani pełnią życia. Pani życie obserwujemy na ekranach, na portalach plotkarskich, w mediach społecznościowych. Trudno je przeoczyć – podobnie jak „prawdziwe życie” Pani przyjaciół, dziennikarzy, aktorek. Gdy napisze Pani, że ma Pani dość, bo zarzuca się Pani nieznajomość „prawdziwego życia”, zobaczą to inni. Wesprą Panią w tych trudnych chwilach. Pani „prawdziwe życie” jest widoczne. Z pewnością istnieje, proszę się nie niepokoić i nie przejmować anonimowymi hejterami. Istnieje w mediach, filmach, telewizji – właściwie nie ma innego „prawdziwego życia” niż to, które prowadzi Pani. Bohaterki seriali piją latte, chodzą do fryzjera, żyją w dużych miastach, w przestronnych apartamentach. Mają spore ambicje. Są „zdolnymi, utalentowanymi, zaradnymi kobietami” obok „fajnych, mądrych, zamożnych mężczyzn”.

Staśko: Prawdziwe życie zaczyna się po 40 (tys. miesięcznie)

Pani Elizo, oczywiście, że zna Pani prawdziwe życie. Nie da się ukryć: żyje Pani pełnią życia. Pani życie obserwujemy na ekranach, na portalach plotkarskich, w mediach społecznościowych. Trudno je przeoczyć – podobnie jak „prawdziwe życie” Pani przyjaciół, dziennikarzy, aktorek…

Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 18:10:01

Rok temu potężne nawałnice uderzyły w Polskę. Jedną z najbardziej poszkodowanych

Rok temu potężne nawałnice uderzyły w Polskę. Jedną z najbardziej poszkodowanych miejscowości był Rytel w gminie Czersk. Rząd PiS zawiódł wtedy mieszkańców i mieszkanki zmagających się z żywiołem. Niestety, gabinet Mateusza Morawieckiego najwidoczniej nie wyciągnął żadnych wniosków z tamtej sytuacji.

Media poinformowały, że Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zmaga się z brakiem pieniędzy na działalność. IMGW robi prognozy pogody, w tym wydaje ostrzeżenia przed burzami. Dostarcza też dane służące bezpieczeństwu przestrzeni powietrznej nad Polską. Okazuje się, że IMGW otrzymało w tym roku zaledwie 35 milionów złotych. To tylko 1/3 tego, ile potrzeba, by Instytut mógł normalnie funkcjonować.

W tym samym czasie rząd PiS ręką ministra Piotra Glińskiego przekazuje 70 milionów złotych ojcu Rydzykowi. Na co? Fundacja ojca Rydzyka ma zbudować w Toruniu Muzeum "Pamięć i Tożsamość" im. św. Jana Pawła II 🤦‍♀️

Najwidoczniej rząd chce uchronić nas przed kataklizmami pogodowymi poprzez modlitwę, a nie naukowe prognozy.

[Opis dla osób niewidomych i niedowidzących: Zdjęcie przedstawia samochód, gwałtownie skręcający w prawo w zjazd z autostrady. Na drogowskazie są dwie strzałki: strzałka na wprost podpisana: "Pieniądze na ostrzeżenia przed burzami" oraz strzałka w prawo podpisana: "70 milionów zł na muzeum u Rydzyka". Samochód jest podpisany: "Prawo i Sprawiedliwość".]


Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 17:39:12

Obejrzyj Drastyczne zdjęcie zmasakrowanych płodów zgłoszone na policję!


Zgłaszamy drastyczne, antyaborcyjne zdjęcia na policję. Jeżeli widzicie podobne obrazy w swojej okolicy, wejdźcie na stronę http://zdalaodszpitala.pl, pobierzcie wzór zgłoszenia i zanieście na najbliższy komisariat. Udostępniajcie to video, niech inni zobaczą, jak skutecznie walczyć z makabrycznymi billboardami!

Zdjęcia rozczłonkowanych płodów pojawiły się na ulicach Wrocławia, na rogu Wiśniowej i Ślężnej, a także na rogu Borowskiej i Armii Krajowej. Złożyliśmy na policję zawiadomienie o popełnieniu wykroczenia.

W przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla takich obrazów. To makabryczne, krwawe plakaty, które przekazują nieprawdziwą i nieaktualną wiedzę o aborcji. W dodatku znajdują się blisko szpitala, w którym pomocy szukają kobiety w ciąży zagrożonej, po poronieniu czy te, które mają prawo do legalnej, bezpiecznej aborcji. Pokazywanie takich obrazów to zwykła przemoc.

Udało się już skutecznie zwalczyć drastyczne transparenty w Opolu. W ubiegłym tygodniu Opolski Sąd Rejonowy wydał wyrok w sprawie makabrycznego baneru i ukarał działaczy antyaborcyjnych grzywną. Sześcioro działaczy fundacji Pro-Prawo do życia zapłaci łącznie 12 tys. zł kary oraz koszty postępowania sądowego.

Uda się i teraz we Wrocławiu. Uwolnimy nasze ulice od makabrycznych obrazów! Szantaż z dala od szpitala


Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 14:47:19

Praca w upale może być groźna dla zdrowia. Pracując w gorący dzień szybciej się

☀️😓 Praca w upale może być groźna dla zdrowia. Pracując w gorący dzień szybciej się męczymy i dekoncentrujemy. W takich warunkach łatwiej o błąd czy wypadek. Dlatego przypominamy: firma ma OBOWIĄZEK zapewnić pracownikom zimne napoje w trakcie upałów! Podstawa prawna to rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 28 maja 1996 r. w sprawie profilaktycznych posiłków i napojów (Dz. U. Nr 60, poz. 279).

[Grafika: Na górze jest tytuł: "Lato z Razem". Poniżej, ozdobną, przypominającą odręczne pismo czcionką, jest nagłówek: "Masz prawo do wody!". Poniżej jest wyśrodkowany tekst: "W przypadku pracy na otwartej przestrzeni, gdy temperatura przekracza 25° C oraz w pomieszczeniach, gdy temperatura przekracza 28° C, twoja firma musi zapewnić pracownikom zimne napoje. Ważne! Woda zdatna do picia lub inne zimne napoje muszą być dostępne dla wszystkich pracowników przez cały dzień!". W tle znajduje się zdjęcie robotników w kaskach, bez koszulek, z młotami, pracujących przy torach kolejowych.]


Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 14:19:25

Do Urzędu Miasta trafił w zeszłym tygodniu obywatelski projekt uchwały kierunkow

Do Urzędu Miasta trafił w zeszłym tygodniu obywatelski projekt uchwały kierunkowej "Żłobki w każdej dzielnicy". Jednym z pomysłodawców i inicjatorów projektu jest Łukaszko Walczuk z Partii Razem i Marzę o Gdyni.

Planowany parking miejski pod skwerem Plymouth na 300 aut to wydatek rzędu 20-30 milionów złotych z budżetu miasta. Za tę kwotę mielibyśmy 800 nowych miejsc w żłobkach, czyli około 10 takich placówek w dzielnicach.

Więcej na temat projektu można przeczytać na stronie Marzę o Gdyni:
➡️ https://tinyurl.com/marzeogdyni-zlobkiwkazdejdziel


Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 14:00:01

Z cyklu kurczę, ktoś mi wybrał moje lody. Uczę się rozumieć Kraków.

Z cyklu kurczę, ktoś mi wybrał moje lody. Uczę się rozumieć Kraków.
Wczoraj na podkrakowskiej stacji, na której konsumentka wyczerpująco tłumaczyła sprzedawcy, że powinna dostać więcej naklejek, niż jej nakleił (nie powinna), inna zaś, przewlekle okupując maszynę z kawą, pytała mnie, oczekującą za nią, czy lepiej wziąć latte czy napój Milka (latte).
Dziś w sklepie na rogu, w skwarze, na 3 mkw.
– I jeszcze rożki. Cztery rożki – wydaje się, że to koniec całej litanii pana starszego.
– Jaki smak?
– Śmietankowy.
Głowa sprzedawcy znika w odmętach zamrażarki. Wyjmuje ją.
– A to nie ma.
– Pan sprawdzi dokładnie.
Głowa sprzedawcy ginie w odmętach zamrażarki. Wyjmuje ją znów.
– No nie ma, jesteśmy przed dostawą.
Z metra widzę, że w lodówce znajduje się jakieś 20 sztuk lodów. Nie ma tam nawet czego sprawdzać.
– Na pewno?
– Na pewno.
– A ostatnio była ta druga pani i też było, że nie ma, a potem poszła tam do tej drugiej chłodni i było.
Sprzedawca ginie za przepierzeniem. Powraca.
– Tam też nie ma.
– Kurczę, ktoś mi wybrał moje lody!
Między panem starszym, kupującym, a mną, oczekuje w 50 stopniach Celsjusza młoda dziewczyna. Spoglądam na nią, widzę zniecierpliwienie, dostrzegam w niej bratnią duszę, kompankę w zbrodnii myślowej na panu starszym. Kiedy dorwie się do lady, prędko wyrecytuje listę sprawunków, powie, że potwierdzenia nie trzeba. Wtedy przyjdzie kolej na mnie. Ocieram pot z czoła.
– No nic, to trudno. To może są te w kubeczkach, śmietankowe.
– A są.
– No to czemu mi pan nie mówi?
– Nie pytał pan, chciał pan rożki.
Pan starszy finalizuje transakcję i wychodzi. Przychodzi kolej na dziewczynę.
– Czy dostanę lody śmietankowe?
Nie wierzę!
– Nie ma. Ani rożków, ani w kubeczkach też nie ma.
– A jakieś jogurtowe bez dodatków?
– Są orzechowe i czekoladowe.
– Czyli nie ma?

Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 13:59:55

Drodzy zombie, niektórych was znam, większości nie. Zapewne jest wśród was wielu fajnych i wartościowych już-nie-ludzi,

Łukasz Najder:

Drodzy zombie, niektórych was znam, większości nie. Zapewne jest wśród was wielu fajnych i wartościowych już-nie-ludzi, ale generalne podejście, jakie prezentujecie jest błędne. Jeśli macie umiejętności i kompetencje, które są przydatne dla innych już-nie-ludzi – potraficie szybko biegać, sprawnie rozłupywać czaszki, kąsać, wyczuwać na odległość świeżą człowieczynę i organizować się w zabójcze watahy – to świetnie, róbcie to i wcinajcie tyle mózgów, ile się tylko da. Ale nie wymagajcie ode mnie, starszego pana, przerażonego, osamotnionego, zabarykadowanego na stryszku, by moja krwawica i substancja szara poszła na utrzymanie waszych zatęchłych powłok w jakiej takiej sprawności. Podkreślam jeszcze raz – tyle jesteście warci, ile możecie dać z siebie podczas polowań na ostatnich żywych ludzi.

Ja na przykład miałem szczęście, że u progu Zarazy byłem jednym z nielicznych, którzy coś kumali z toksykologii i popkultury. Inni twitterowali o tym, że na całym świecie dzieją się bardzo dziwne, ale ciekawe rzeczy, a ja się pytałem o przeciwciała, dostęp do obrzynów, pacjenta zero. Wykorzystałem okienko w piwnicy, choć wielu moich kolegów ufnie wychodziło przed dom, a potem kończyło jako bufet dla was, zombie.

Ja nie żałuję, że pozostałem przy życiu, choć wyniki mam pewnie coraz słabsze. Jest tu jeszcze parę wygodnych kryjówek, które was irytują, bo nie macie szans się do nich dostać. Ale na razie zombiastyczna czereda nie przekracza progu mojego azylu i niech tak zostanie. Możecie też wyjechać z Dawniej Polski i szukać mózgów za granicą.

A więc, mniej, upraszam, wycia po nocach, kołatania, groźnych min i mniej zawiści wobec tych, którym się udało się przeżyć. Zróbcie analizę swych silnych i słabych punktów i śmiało – złóżcie ofertę przeżywcom lub stwórzcie własne Zombie-Kraje.

PS, Pana zombie Dahnela, który się poczuł dotknięty moim szpadlem, przepraszam.

Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 13:08:08

Po internetach krąży wypowiedź Witold Gadomski kierowana do "neokomunistów" (to chyba m.in. ja). Przyznam szcz

Po internetach krąży wypowiedź Witold Gadomski kierowana do „neokomunistów” (to chyba m.in. ja). Przyznam szczerze, że jej nie rozumiem, jest ona bowiem sprzeczna z wolnym rynkiem i demokratyczną zasadą.
A więc mamy wolny rynek i żyjemy sobie w wolnym kraju (hyhy, w tym miejscu puszczam oko). Pracujemy w jednej redakcji. Kol. red. krytykuje rzeczy, ja krytykuję inne rzeczy. Rynek oboje nas wycenia, oboje też uznaje za wciąż przydatnych, skoro żadne z nas jeszcze nie utraciło pracy (a przynajmniej tak rozumuje WG). Tymczasem nagle – wynika z logiki tego posta – dowiaduję się, że jeśli mi się w tym kraju nie podoba, to powinnam wyemigrować, kol. red. może zaś krytykować wciąż rzeczy za wynagrodzeniem. Dlaczego nie na odwrót?!
Na uwagę zasługuje także pasaż o dotacjach. Adrian Zandberg, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i ich spółka cynicznie załapali się na nie, i teraz żyją jak te pączki w maśle, co kol. red. się nie podoba. Grzegorz Schetyna się na nie nie załapał, ale na nie zapracował i zasłużył. A mi się do tej pory wydawało, że jeśli partia spełnia kryteria określone przepisami, to otrzymuje pieniądze niezależnie od politycznej agendy – zgodnie z demokratyczną regułą.


Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 12:15:24

ZDM Poznań. Drogowcy planują zmiany na ważnym skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego, Żeromskiego i Przybyszewskiego

Wyborcza.pl Poznań: Zarząd Dróg Miejskich ogłosił przetarg, który wyłoni wykonawcę prac. – Zmiany zostaną wprowadzone pod kątem usprawnienia przejazdów pojazdów komunikacji publicznej, a skorzystają na nich także kierowcy samochodów. Szczególnie dotyczy to jadących od strony Ogrodów i skręcających w ul. Żeromskiego. Stanie się to dzięki optymalizacji pasów jezdni – informuje Marcin Idczak z ZDM. O tym, że krzyżówkę warto poprawić, zdecydowano po analizach i wizjach na miejscu drogowców z pracownikami biura Miejskiego Inżyniera Ruchu, Zarządu Transportu Miejskiego i Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.

Jeden z komentarzy czytelników: "Coś mi mówi, że wszystko to pretekst aby zrobić przejazdy dla rowerów"

A Tobie, co mówią zmiany na skrzyżowaniu Dąbrowskiego/ Żeromskiego?

DW: Rada Osiedla Ogrody

ZDM Poznań. Drogowcy planują zmiany na ważnym skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego, Żeromskiego i Przybyszewskiego

Ruchliwe skrzyżowanie ulic Dąbrowskiego, Żeromskiego i Przybyszewskiego czeka kilka zmian. Urzędnicy chcą przyspieszyć przejazd miejskich tramwajów i autobusów przez krzyżówkę, ale skorzystać mają też kierowcy.

Źródło
Opublikowano: 2018-07-30 10:13:09