Kurczę, jednym z moich ukochanych miast jest Lublin i to co się tam wydarzyło ostatnio to wstyd i hańba. Znam ludzi, którzy w Lublinie oddają serce i mnóstwo pracy w zwalczanie uprzedzeń. Zniechęcanie mieszkańców do takich działań to jakiś absurd, który może być możliwy tylko w sytuacji tego przeklętego PO-PiSizmu. Byłem dzisiaj w UM w Słupsku i widziałem wystawę na temat problemu imigrantów, w urzędzie miasta. Nie ufam żadnemu z moich kontrkandydatów w Gdyni, że byłby w stanie postawić na różnorodność i walkę z przemocą symboliczną, stereotypami i dyskryminacją. Dlatego kandyduję w Gdyni.

Dobrze to, co się dzieje w Polsce przy tych wyborach oddaje wpis Anka Górska:
"Ten człowiek kandyduje na Prezydenta Lublina z poparciem PO, .N i SLD. Zanim podjął tę decyzję wymieniał żywą korespondencję, nie z organizatorami marszu, żeby się upewnić, że wypruwają sobie żyły, żeby marsz był wydarzeniem profesjonalnym i bezpiecznym, ale z proboszczem, biskupem i rektorem KUL.
Ale pewnie w domciu nawet deskę sedesową ma z napisem KonsTYtucJA. Taka jest właśnie hipokryzja i mydlenie oczu wyborcom przez polskich konserwatywnych noeliberałów i pseudolewicę."


Źródło
Opublikowano: 2018-10-10 22:07:33