Na zdrowie dla reformy zdrowia!

Kto z nas nie czuje podskórnego lęku przed pójściem do lekarza? Na widok kolejki i zarwania dnia w pracy? Na samą myśl o czekaniu kilku miesięcy na wizytę u specjalisty można dostać gęsiej skórki. W kadrach przychodni brakuje lekarzy, pielęgniarek i położnych. Kiedy z nimi rozmawiasz, widzisz ich przemęczenie i żadnych młodych twarzy. Większość tych drugich po studiach medycznych wyjechała dawno temu zagranicę. Masz naprawdę szczęście, jeżeli mieszkasz w dużym mieście. W mniejszej miejscowości czy na wsi, te kolejki są o kilka miesięcy dłuższe.

Polityka zdrowotna nie może być traktowana jako niewygodny koszt. To nie zysk powinien motywować do działania w dziedzinie medycyny, tylko Twoje zdrowie. Koszt nie może być przerzucany na prywatny sektor, bo każde z nas ma prawo do takiej samej, równej opieki, bez względu na to, ile zarabia. Twoje zdrowie to nie jest towar. Masz prawo do szybkiej i skutecznej pomocy i opieki medycznej, a zadaniem państwa nie jest ułatwianie życia najbogatszym, ale wspieranie tych, którzy tego naprawdę potrzebują.

6,8 proc. to absolutne minimum PKB, które proponuje WHO i które powinniśmy wydawać na ochronę zdrowia już od wielu lat. My proponujemy więcej. Przez wprowadzenie progresji podatkowej, będziemy stopniowo dążyć do 8 proc. PKB na zdrowie.

[Opis dla osób niewidomych i niedowidzących: Grafika jest podzielona poziomo na dwie części. Górna przedstawia budynek szpitala ulepiony z kartonu. Obok widnieje napis „Zamiast państwa z kartonu…”. Na drugiej połowie widzimy napis „8 procent PKB na ochronę zdrowia, finansowanie z budżetu, przedstawiciele pacjentów we wszystkich ciałach decyzyjnych w ochronie zdrowia”. Obok widnieje wąż eskulapa.]


Źródło
Opublikowano: 2019-02-04 13:56:36