Politycy partii rządzącej bardzo ostro atakują nauczycieli, a jednocześnie nie przedstawiają żadnych nowych rozwiązań. Zachowują się tak, jakby protest w szkołach zupełnie im nie przeszkadzał; jakby chcieli go po prostu przeczekać. Nie obchodzi ich to, że dzieci tracą kolejne dni nauki, ani to, że sytuacja w szkołach jest dramatyczna; sprawiają wrażenie, jakby zupełnie sytuacją w szkołach państwowych nie byli zainteresowani. Dlaczego? Bo oni swoje dzieci wysłali do szkół prywatnych. Im nie przeszkadza to, że szkoły państwowe będą niedofinansowane, że nauczyciele są źle wynagradzani, czy wreszcie to, jak długo będzie trwać strajk, bo to nie chodzi o ich dzieci.

https://wiadomosci.dziennik.pl/…/595556,strajk-nauczycieli-…

Zandberg: Najostrzej przeciwko nauczycielom pyskują politycy, których dzieci nie chodzą do państwowych szkół

Ci, którzy najostrzej pyskują przeciwko nauczycielom, to politycy, których dzieci nie chodzą do państwowych szkół – ocenił w czwartek we Wrocławiu jeden z liderów Partii Razem Adrian Zandberg. Zaapelował do polityków, aby ujawnili, czy ich dzieci chodzą do szkół państwowych, czy pryw…

Źródło
Opublikowano: 2019-04-11 14:46:47