Jeżeli pensje nauczycieli nie wzrosną, to będziemy mieć negatywny dobór do zawodu nauczycielskiego. W czasach wysokiego bezrobocia być nauczycielem to był pewien prestiż i niskie co prawda, ale pewne pieniądze. Teraz, kiedy bezrobocie spadło, tej przewagi nie ma. Młodzi nauczyciele nie są w stanie utrzymać się za marne pensje. Dlatego odchodzą ze szkół do lepiej płatnych, choć mniej prestiżowych zajęć. To śmiertelne zagrożenie dla publicznego szkolnictwa. Mało mnie interesują rozważania, czy w wyniku strajku PiSowi wzrosło, czy spadło. Jeśli nie będzie zdecydowanych podwyżek płac w szkołach, to rachunek za to "zwycięstwo" rządu zapłacą uczniowie. Politykom pokroju pana Dworczyka to oczywiście nie przeszkadza. Elity sobie poradzą, swoje dzieci już dziś zresztą wysyłają do płatnych szkół prywatnych. Konsekwencje wojny rządu z nauczycielkami zapłacą uczniowie szkół państwowych.

W porannej rozmowie w Polskim Radiu mówiłem też o tzw. okrągłym stole. To niestety nie będzie poważna debata o edukacji, tylko medialna ustawka. Pan premier pobryluje kwadrans przed kamerami, a potem sobie pojedzie – prowadzić kampanię wyborczą na Lubelszczyźnie. Z konsultacji społecznych robi się w ten sposób farsę. To nie jest poważne traktowanie edukacji.

https://www.polskieradio24.pl/…/2300282,Adrian-Zandberg-chc…

Adrian Zandberg: chciałbym poważnej debaty o edukacji

– Strajk się skończył, ale problemy w edukacji się nie skończyły. Chciałbym poważnej, na serio, debaty o edukacji w Polsce. Rozmowy, z której coś by wynikało. Zwołany na piątek tzw. okragły stół ws. edukacji to ustawka rządu – mówił w Polskim Radiu 24 Adrian Zandberg z partii Raze…

Źródło
Opublikowano: 2019-04-26 09:05:34