jeden z najlepszych eseistów młodego pokolenia, Kuba Zgierski, wraca z kolejnym znakomitym kawałkiem. nie wiem, czy w tym roku przeczytacie coś równie poruszającego. na kanwie tekstów Baldwina o Ameryce, dzieciństwie, rasizmie, przemocy i wykluczeniu – wydanych właśnie w tomie "Zapiski syna tego kraju" – pyta również i o tych, których my prześladowaliśmy i którzy nas prześladowali. zalecam.

"Dla całej twórczości Baldwina kluczowe jest czułe pytanie: „Jak przygotować dziecko na dzień, w którym doświadczy pogardy – i jak stworzyć w nim odtrutkę silniejszą niż trucizna?.

[…]

Szybko został młodym, utalentowanym kaznodzieją. Używanie głosu do kołysania kongregacją dawało mu poczucie władzy i podniecało go – w sposób, jak sam przyznawał, całkiem dosłowny. Nigdy nie poczuł się jednak „zbawiony” – co najwyżej przyjemnie wyczerpany. Kościół ostatecznie okazał się rozczarowaniem, a Bóg – kolejnym przegranym ojcem. „Nie chodzi nawet o to, że przewodniczący kongregacji kupował domy i kadilaki, a wierni szorowali podłogę, wrzucając swoje 25-centówki na tacę. Chodzi o to, że w kościele nie było miłości. Msze ukrywały naszą nienawiść do obcych i pogardę dla samych siebie”. Była to więc świątynia gniewu, który wprawdzie, jak pisał, nigdy nie przestawał powracać do niego gorącymi, wściekłymi falami, ale któremu postanowił konsekwentnie dawać odpór. Miał bowiem świadomość, że jego „prawdziwe życie jest w niebezpieczeństwie – nie z powodu czegoś, co mogliby mi zrobić inni ludzie, a z powodu nienawiści, którą noszę w sercu”.

Czyj ty jesteś, synku? / Literatura / dwutygodnik.com

Mniej więcej do 1965 roku – kiedy to zaczął stopniowo upadać na duchu – Baldwin wierzył, że dialog z białą Ameryką ma sens. Że odpowiednio dobrane słowa doprowadzą w końcu do tego, co terapeuci nazywają przełomem

Źródło
Opublikowano: 2019-11-29 22:53:10