„Margot” jako Matka Boska. Polityk Porozumienia złożył doniesienie do prokuratury | Donald.pl

Czerwonobiali:

ścigajo peje

„Margot” jako Matka Boska. Polityk Porozumienia złożył doniesienie do prokuratury | Donald.pl

Po tym, jak w piątek sąd zdecydował się zwolnić z aresztu Margot, ta opublikowała prowokującywpisi zdjęcie, na którym pokazuje "faka". Jest on szeroko komentowany w sieci: https://www.donald.pl/a…

Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 21:30:20

W programie „Gra w klasy” Radio TOK FM prowadzonej przez red. Katarzynę Murawską gościem będzie Filip Konopczyński z F

Fundacja Kaleckiego:

W programie „Gra w klasy” Radio TOK FM prowadzonej przez red. Katarzynę Murawską gościem będzie Filip Konopczyński z Fundacji. Tematem będzie bilans ekonomicznych problemów społecznych w Polsce w skali skali biedy i niedostatku oraz nierówności ekonomicznych w kontekście nowych odczytów dot. koronarkryzysu.

Zapraszamy do słuchania tuż po 23:00.

Ilustracja: Karolina Kłaczyńska
https://www.facebook.com/klaczynskarolina


Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 20:24:10

Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.

Magdalena Biejat:

✔️ Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.

✔️ Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.

✔️ Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.

✔️ Zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.

✔️ Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie 4-brygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.


Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 19:11:49

“Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwe

Razem:

“Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych” – tak brzmiał pierwszy postulat strajkujących stoczniowców w Sierpniu ’80. To postulat, który ciągle nie został zrealizowany.

Wczoraj pod Stocznią członkini zarządu krajowego Razem, Anna Górska, zabrała głos w obronie pracownika Europejskiego Centrum Solidarności. Pracownika, któremu ze względu na działalność związkową odmówiono przedłużenia umowy o pracę:

“Pan Cezary przepracował w ECS 2,5 roku na umowach czasowych, prowadził pracę naukową, docenianą i nagradzaną wcześniej przez szefostwo. Odważył się jednak wystąpić w imieniu związku zawodowego przeciwko dyrekcji.
ECS to ważna i potrzebna Polsce instytucja. Krzewi wiedzę na temat wielkiego pracowniczego powstania przeciwko władzom PRL, na temat wolności działalności związkowej i na temat porozumienia, które wywalczyły i wywalczyli pracownice i pracownicy Stoczni Gdańskiej i innych zakładów pracy strajkujących w całej Polsce.

Tym bardziej smuci fakt, że w 40. rocznicę Porozumień Sierpniowych, w ECS dochodzi do takiej sytuacji. Jeszcze smutniejsze jest to, że zarządzana autorytarnie instytucja, doprowadziła do sytuacji, że brakuje w niej zwykłej, ludzkiej solidarności pracowniczej. Wiele osób, które pan Cezary prosił o wsparcie, mówiło mu wprost, że boją się za nim stanąć.

Ta konkretna sprawa dotyczy jednej instytucji, ale w całej Polsce jest mnóstwo innych instytucji i firm, w których osoby zatrudnione są w podobnej sytuacji. Odmawia się im prawa do godnych umów, blokuje się im konstytucyjne prawo do zakładania związków zawodowych, depcze się ich godność i niszczy pracowniczą solidarność.

Czy o taką Polskę walczyli strajkujący w 1980 roku? Czy taki kraj wywalczyły Polki i Polacy w 1989 roku? Zdecydowanie nie.
Trwająca rocznica Sierpnia ’80 przypomina, że solidarność milionów osób pracujących już raz zmieniła Polskę. Ta solidarność może ją zmienić ponownie.

Nigdy, tak bardzo od 40 lat, nie potrzebowaliśmy wielkiej solidarności pracowniczej, solidarności nas wszystkich.
O tę solidarność, o osoby pracujące wszystkich płci, wyznań i mniejszości walczymy w Razem. Zawsze będziemy stać po stronie milionów ciężko pracujących ludzi, którzy są solą tej ziemi”.


Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 18:41:42

Krótkie zestawienie sukcesów 40-lecia w niewielkim, dawniej przemysłowym mieście

Remigiusz Okraska:


Krótkie zestawienie sukcesów 40-lecia w niewielkim, dawniej przemysłowym mieście, moim rodzinnym: huta żelaza sprzedana Amerykanom, zatrudnienie dziś 6 razy mniejsze niż w 1989; huta szkła doprowadzona do upadłości i likwidacji, wieje pustką; fabryka opakowań blaszanych w trakcie burzenia hal po upadku 20 lat temu i wyprowadzeniu resztek produkcji do sąsiedniej gminy; zakłady napraw samochodowych zlikwidowane i zburzone pod budowę Biedronki i sklepu z chińską elektroniką; spółdzielnia inwalidów zrównana z ziemią; odlewnia z pięciokrotnie mniejszym zatrudnieniem niż w 1989 i zburzeniem części zakładu pod centrum handlowe; wielkie zakłady bawełniane całkowicie upadłe, częściowo wyburzone, na części ich terenu są lumpeksy, skład węgla i prywatna klinika a w siedzibie zakładowego klubu sportowego Włókniarz jest „centrum chińskie” vel epicentrum jednorazowej tandety; drugie zakłady bawełniane zrównane z ziemią; fabryka maszyn z zatrudnieniem 15 razy mniejszym niż w 1989 i z wyburzoną większością hal pod budowę Kauflanda i stacji benzynowej; PKS zlikwidowany, brak dojazdu do większości okolicznych miejscowości lub tylko busikami z niemieckiego szrotu; fabryka wyrobów żelaznych (poznali się w niej moi rodzice) zrównana z ziemią; zlikwidowane trzy kina itd.

Cóż, ludzie pracy w 1980 mieli rację i mieli prawo walczyć o chleb, godność i wolność. Ale udział w tym dziele polskiej inteligencji, późniejszych liberałów i kompradorów z Komitetu Obrony Balcerowicza – przyniósł efekty takie, jak na powyższym obrazku. A propaganda sukcesu opowiedziana z sytego warszawskiego salonu pełnego forsy, prestiżu, odznaczeń i kombatanckich nadęć jest tak samo durna i fałszywa, jak opowiastki PZPR.

Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 18:38:56

Nie musisz czekać, aż politycy i polityczki łaskawie zezwolą Ci na decydowani

Aborcyjny Dream Team:


Nie musisz czekać, aż politycy i polityczki łaskawie zezwolą Ci na decydowanie o własnym życiu.
O tym czy mieć dzieci, kiedy je mieć i ile ich mieć, masz prawo decydować Ty!
Nawet jeśli to prawo nie jest zapisane w żadnej ustawie, to decyzja należy do Ciebie.

Potrzebujesz aborcji? #NieJesteśSama! Zadzwoń na #AborcjaBezGranic
☎️+48 22 29 22 597 ☎️
Telefon czynny 7 dni w tygodniu,
od 8.00 do 20.00

Zachęcamy Cię też do rozpowszechniania namiarów na bezpieczne aborcje- weź udział w #partyzantkaaborcyjna grupy Marsz dla bezpiecznej aborcji ?
wystarczy np. kreda i chodnik ⚡️⚡️


Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 18:28:30

Większość postulatów aktualna

Piotr Ikonowicz:

Większość postulatów aktualna

21 postulatów z 17 sierpnia 1980 roku

Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych wynikających z ratyfikowanych przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy, dotyczących wolności związków zawodowych.
Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.
Przestrzegać zagwarantowanej w Konstytucji PRL wolności słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.
Przywrócić do poprzednich praw:
ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976 r. studentów wydalonych z uczelni za przekonania,
zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
znieść represje za przekonania.
Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.
Podać realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
podanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,
umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.
Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku, jak za urlop wypoczynkowy, z funduszu CRZZ.
Podnieść zasadnicze uposażenie każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc, jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko nadwyżki.
Znieść ceny komercyjne oraz sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.
Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych zlikwidowanie specjalnych sprzedaży, itp.
Wprowadzić na mięso i jego przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).
Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 55 lat, a dla mężczyzn do lat 60 lub przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.
Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.
Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
Zapewnić odpowiednią ilość miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
Skrócić czas oczekiwania na mieszkania.
Podnieść diety z 40 zł na 100 złotych i dodatek za rozłąkę.
Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie czterobrygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.

Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 18:08:48

W 40. rocznicę porozumień sierpniowych polecamy książkę, którą wydaliśmy 11 lat

Remigiusz Okraska:


W 40. rocznicę porozumień sierpniowych polecamy książkę, którą wydaliśmy 11 lat temu. Wersje papierowa i elektroniczna do kupienia za niewielkie kwoty. 550 stron opinii nieszablonowych, idących w poprzek wszystkich polskich podziałów i mitów. Do kupienia tutaj: https://nowyobywatel.pl/sklep/ksiazki/gwiazdozbior-w-solidarnosci/. A na zachętę kilka fragmentów:

Było oczywiste, że dziura w systemie wywołana powstaniem „Solidarności”, jest nienaprawialna. Tak, jak przewidywaliśmy, system okazał się bezbronny wobec ataku z lewej flanki. „Solidarność”, jak każdy związek zawodowy, była lewicowa, ale antykomunistyczna. Z tym PZPR nie mogła sobie poradzić, ponieważ lewicowość oznaczała masowość buntu i jego prospołeczny charakter.

Walka o podwyżki, zamiast nas skłócić, przyczyniła się do integracji członków „Solidarności”. Związkowcy z różnych regionów Polski szukali kontaktu z kolegami pracującymi w tej samej gałęzi przemysłu. Porównywali warunki pracy i płacy, oceniali uciążliwość pracy i kwalifikacje niezbędne przy wykonywaniu różnych zawodów, aby sprawiedliwie przygotować stanowisko do rozmów z ministerstwem. Na przykład piekarze i młynarze prosili Andrzeja, aby rozstrzygnął, kto ma więcej zarabiać. Andrzej odmówił: Nie znam się na tym, musicie sami ustalić. Kłócili się kilka godzin, ale ostatecznie uzgodnili, że młynarze powinni zarabiać o 10% więcej od piekarzy, czy może odwrotnie, nie pamiętam już. Sekcje branżowe analizowały procesy technologiczne, a także ekonomię produkcji na poziomie poszczególnych zakładów i całej branży. Rozmowy z rządem dotyczyły wielu spraw, nie tylko płac. Na szczęście potrzeba solidarności była powszechna i nie było z tym większych kłopotów. KKP kontrolując wszystkie rozmowy z ministerstwami mogła chronić interesy branż najsłabszych. Najsłabszą grupą zawodową byli bibliotekarze wiejscy. Nieliczni i skrajnie rozproszeni, nie mogli skutecznie strajkować. Hutnicy wstrzymali wówczas rozmowy o dwa tygodnie, aby bibliotekarze nie byli ostatnią grupą negocjującą podwyżki płac. W efekcie bibliotekarze wiejscy dostali podwyżkę o 30 zł większą niż w Stoczni Gdańskiej. Przykładów niezwykłej solidarności można podać wiele. Członkowie „Solidarności” uznali, że nauczyciele i lekarze nie powinni strajkować, a zatem, by wyegzekwować żądania, robotnicy wielkoprzemysłowi strajkowali w ich imieniu, w czasie rozmów płacowych.

Najważniejszą różnicą między linią polityczną WZZ-ów, a wszystkimi innymi skrzydłami, frakcjami i środowiskami, było koncentrowanie się na działalności związkowej. Miliony ludzi zapisały się do „Solidarności”, ponieważ nie chcieli już dłużej znosić upokarzających warunków pracy i płacy. Chcieli lepiej pracować i lepiej żyć. System miał wypracowane metody eliminowania każdej próby sprzeciwu, nawet propozycji naprawy czy upominania się o to, co zgodnie z prawem się należy. Frustrujące warunki pracy i płacy nie było łatwo skompensować samorealizacją w jakiejś innej dziedzinie. Koszmarne warunki dojazdu do pracy, uciążliwe zakupy, źle wyposażone mieszkania – zabierały siły i cały wolny czas ludziom zmęczonym ciężką, czasem nudną albo źle zorganizowaną lub niepotrzebną pracą. Każdy ma jakieś ambicje, coś potrafi dobrze robić, każdy ma jakieś marzenia. „Solidarność” zaproponowała wspólne legalne działanie w celu przywrócenia sensu pracy zarobkowej i poprawy warunków codziennego życia.

Od lata 1989 r., gdy uwolniono ceny płodów rolnych, mieliśmy już do czynienia z hiperinflacją, więc ceny żywności, doganiając stopy procentowe, poszybowały w górę. Państwo nie honorowało zobowiązań zaciągniętych wobec obywateli. Ludziom przepadły wpłaty na mieszkanie, na samochód, polisy na dodatek do emerytury i na kształcenie dzieci. Natomiast odsetki od zaciągniętych kredytów ściągano bezwzględnie. Na wsi pojawiły się samobójstwa, które niedawny obrońca robotników, Heniu Wujec, skomentował tak: „Jeśli ktoś zamiast inwestować kupił żonie futro, sam sobie winien”. Pensje pracowników, emerytury i renty pozostały bez zmiany. Gwałtownie ściągano ze społeczeństwa wszystkie oszczędności. Kto miał w skarpetce jakieś dolary, biegł z nimi do kantoru. Ale jak mówi przysłowie, zanim gruby schudnie, to chudy umrze. Po miesiącu urlopu, latem 1989 r. pierwsze wyjście do sklepu było dla nas szokiem. Sąsiadka emerytka płakała, nie mogąc wysupłać z portmonetki pieniędzy na 20 deko twarogu, chociaż była to dopiero połowa miesiąca.

W nowym systemie ekonomiczno-politycznym – neoliberalizmie – związki zawodowe nie odgrywają już takiej roli, jak w demokratycznym kapitalizmie. Prywatnych właścicieli zainteresowanych przetrwaniem firmy, często rodzinnej, z tradycjami, zastąpił zarząd i rada nadzorcza spółki akcyjnej, teoretycznie odpowiedzialne przed ogromną rzeszą bezimiennych akcjonariuszy na całym świecie, często nieświadomych, że poprzez fundusze inwestycyjne są współwłaścicielami jakiegoś przedsiębiorstwa. Pod tym względem system oparty na korporacjach jest podobny do sytemu komunistycznego, w którym dyrekcja państwowego przedsiębiorstwa była odpowiedzialna przed wszystkimi obywatelami, właścicielami, czyli w praktyce przed nikim. Jednak w komunizmie strajki były zagrożeniem dla rządzących i dla doktryny marksistowskiej, co nadawało im duże znaczenie polityczne. W obecnym systemie to zagrożenie nie występuje, a duża korporacja może łatwo i szybko przerzucić produkcję daleko od „ogniska zarazy”, albo w ogóle z niej zrezygnować i zainwestować w inną działalność. Odporność na strajki, jedyną broń wyzyskiwanych pracowników, jest w nowym systemie niemal nieograniczona. W Polsce w okresie transformacji sytuację pracowników pogarszał fakt, że strajki ułatwiały likwidatorom polskiego przemysłu bankrutowanie, zamykanie i sprzedawanie przedsiębiorstw. Nikt nie był zainteresowany utrzymaniem przedsiębiorstwa, co odbierało strajkom skuteczność.

Etykietek lewica, prawica, nigdy nie uważaliśmy za obraźliwe czy dyskwalifikujące i może dlatego nie wpadamy we frustrację, gdy jeden nasz pogląd ktoś zakwalifikuje jako lewicowy, a inny jako prawicowy. W normalnym społeczeństwie, przy prawidłowo funkcjonującej demokracji, rację bytu mają wszystkie opcje polityczne. Są pożyteczne, ponieważ wnoszą swój punkt widzenia do debaty publicznej, ostrzegają przed innym rodzajem zagrożeń. Warto też dodać, że nowy neoliberalny system jest zagrożeniem i dla prawicy, i dla lewicy, dla właścicieli przedsiębiorstw i dla pracowników. W interesie wszystkich Polaków, niezależnie od poglądów politycznych, jest suwerenne, niepodległe, demokratyczne państwo i własna polityka gospodarcza.

Próbowaliśmy bronić lewicy w środowiskach patriotycznych, ale zdecydowane opowiedzenie się całej współczesnej lewicy po stronie agentury przekreśliło nasze wysiłki. Możemy jedynie odwoływać się do tradycji PPS. Nigdzie nie ma choćby najmniejszej wzmianki o życzliwym stosunku PPS-u do agentów najpierw carskiej ochrany, potem w II RP do policyjnych wtyczek, a w okresie umacniania się „władzy ludowej” do agentów „ojczyzny proletariatu”.

Można powiedzieć, że PPS i „Solidarność” były lewicą wyjątkową w skali światowej, ponieważ walczyły o wyzwolenie społeczne i narodowe, a nie tylko o interesy ludzi pracy. Jednak w całym ruchu robotniczym i związkowym zdrada we własnych szeregach nigdy nie była tolerowana, a wtyczki, kapusie pracodawców i policji obawiali się zdemaskowania. Nikt, kto podejmuje walkę, nie lekceważy agentury i nie pobłaża agentom. Donoszenie na kolegów, ujawnianie przeciwnikowi planów i taktyki, prowokacje, dezintegracja i dezinformacja udaremniają wysiłki, narażają na niebezpieczeństwo.
Walka z państwem policyjnym, a zatem przede wszystkim z policją polityczną, zalicza się do etosu lewicy. W lewicowej historycznej tradycji policja polityczna broniła właścicieli przed wyzyskiwanymi pracownikami, ochraniała interesy zaborców, okupantów, kolonialistów przed pozbawionymi praw i wolności. Lewica, która użala się nad losem tajnej policji w systemie totalitarnym, to jakiś mutant, coś takiego jak narodowy socjalizm, czyli faszyzm.


Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 18:01:06

Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wyn

Magdalena Okraska:


Akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych, wynikająca z ratyfikowanej przez PRL Konwencji nr 87 Międzynarodowej Organizacji Pracy dotyczącej wolności związkowych.
Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom wspomagającym.
Przestrzegać zagwarantowaną w Konstytucji PRL wolność słowa, druku, publikacji, a tym samym nie represjonować niezależnych wydawnictw oraz udostępnić środki masowego przekazu dla przedstawicieli wszystkich wyznań.
a) przywrócić do poprzednich praw: – ludzi zwolnionych z pracy po strajkach w 1970 i 1976, – studentów wydalonych z uczelni za przekonania,
b) zwolnić wszystkich więźniów politycznych (w tym Edmunda Zadrożyńskiego, Jana Kozłowskiego, Marka Kozłowskiego),
c) znieść represje za przekonania.
Podać w środkach masowego przekazu informację o utworzeniu Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz publikować jego żądania.
Podjąć realne działania mające na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
a) podawanie do publicznej wiadomości pełnej informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej,
b) umożliwienie wszystkim środowiskom i warstwom społecznym uczestniczenie w dyskusji nad programem reform.
Wypłacić wszystkim pracownikom biorącym udział w strajku wynagrodzenie za okres strajku jak za urlop wypoczynkowy z funduszu CRZZ.
Podnieść wynagrodzenie zasadnicze każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
Zagwarantować automatyczny wzrost płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
Realizować pełne zaopatrzenie rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportować tylko i wyłącznie nadwyżki.
Wprowadzić na mięso i przetwory kartki – bony żywnościowe (do czasu opanowania sytuacji na rynku).
Znieść ceny komercyjne i sprzedaż za dewizy w tzw. eksporcie wewnętrznym.
Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej, oraz znieść przywileje MO, SB i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnej sprzedaży itp.
Obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55 lub [zaliczyć] przepracowanie w PRL 30 lat dla kobiet i 35 lat dla mężczyzn bez względu na wiek.
Zrównać renty i emerytury starego portfela do poziomu aktualnie wypłacanych.
Poprawić warunki pracy służby zdrowia, co zapewni pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
Zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
Wprowadzić urlop macierzyński płatny przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
Skrócić czas oczekiwania na mieszkanie.
Podnieść diety z 40 zł do 100 zł i dodatek za rozłąkę.
Wprowadzić wszystkie soboty wolne od pracy. Pracownikom w ruchu ciągłym i systemie 4-brygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.


Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 17:51:02

Zwykle po eksmisji lokal, który urzędnicy nazywają "odzyskanym" latami stoi pusty. Kiedy jakaś zdesperowana r

Piotr Ikonowicz:

Zwykle po eksmisji lokal, który urzędnicy nazywają "odzyskanym" latami stoi pusty. Kiedy jakaś zdesperowana rodzina z dziećmi go zajmuje grożą im odebraniem dzieci. W Warszawie, w polskich miastach ludzie żyją w nadmiernym zagęszczeniu, w jednym mieszkaniu dwu a nawet trzypokoleniowe rodziny. Ceny mieszkań są poza zasięgiem większości. Pozostaje emigracja albo zajęcie pustostanu. Wynajęcie mieszkania na wolnym rynku to równowartość miesięcznego wynagrodzenia, a z czego żyć?. Nie namawiamy nikogo do zajmowania pustostanów, ale jeżeli już muszą i zajmują to oferujemy pomoc prawną.
Na dłuższą metę tylko wielki program budownictwa komunalnego z tanim regulowanym czynszem może rozwiązać problem. Brakuje 3 milionów mieszkań dostępnych cenowo dla zwykłych ludzi. Jak na razie żadna władza się nie odważyła takiego programu podjąć. Banki i deweloperzy się na to nie godzą. Oni zarabiają na drogich mieszkaniach i kredytach hipotecznych. Jeżeli władza publiczna zacznie budować i tanio wynajmować ceny mieszkań spadną. Na tym przykładzie widać, że rządzą pieniądze, a nie ludzie.


Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 17:38:18

Kto co może mówić o Chinach, czyli Wielki Chiński Mur Internetowy

Urszula Kuczyńska

Na moim vlogu ostatnio chińsko. Oprócz mrocznej opowieści o upadku czerwonego księcia, Bo Xilai’a, dzisiaj tłumaczę, dlaczego na doniesienia płynące prosto z Chin – czy to od Chińczyków, czy cudzoziemców – należy brać, hmmm, pewną poprawkę.

Kto co może mówić o Chinach, czyli Wielki Chiński Mur Internetowy

Za Wielkim Chińskim Murem Internetowym nie działają znane nam serwisy społecznościowe, ale nie tylko one: zablokowany bywa dostęp do serwisów informacyjnych …

Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 17:33:53

Episkopat po roku pracy wydał dokument liczący 27 stron na temat homoseksualizmu

Robert Maślak

Episkopat po roku pracy wydał dokument liczący 27 stron na temat homoseksualizmu. W nim stek antynaukowych bzdur, ale też pomysł ośrodków, które pomagałyby osobom LGBT zmienić orientację na "naturalną". Pomijam, że trudno o rzecz bardziej naturalną niż homoseksualizmu, ale terapie, a właściwie tortury konwersyjne, są zakazywane w różnych krajach jako niehumanitarne. Jolanta Sacewicz opisuje te tortury.

Terapie zalecane gejom

Mam 13 lat i wilgotne elektrody przyklejone do jąder. Jestem gejem i zaraz popłynie prąd przez moje jądra, żeby mnie uleczyć. Mój terapeuta wyświetla rzutnikiem zdjęcia kobiet. Mój mózg ma pamiętać, że widok kobiet jest dobry. Następny obraz. Zdjęcie mężczyzny. W tym momencie do moich jąder dopływa elektryczny szok i wbija piorunem w mózg. Teraz zimne waciki elektrod płoną między moimi nogami. Chyba zamoczyłem spodnie. Ból odpływa powoli falą gorąca. Na ekranie pojawiają się zdjęcia kobiet. W tej chwili patrzę na te kobiece twarze z ogromną przyjemnością odchodzącego bólu. Ale znowu zmienia się zdjęcie i na ekranie widzę męską twarz i natychmiast elektryczny szok przeszywa mi jądra. Krzyczę. Płonie mi odbyt, znowu się moczę. Terapeuta mówi, że to koniec na dzisiaj. Podaje mi papierowe ręczniki. Wycieram podłogę.

Przerwa

Marzec 2018 roku. Parlament Europejski głosuje rezolucję potępiającą terapie przekształcające gejów w hetero. 435 za rezolucją, 109 przeciw, czyli za kontynuacją terapii.

Sala Pooperacyjna

Mam 15 lat i nie mam łechtaczki. Jestem lesbijką. Wycięcie łechtaczki zalecili specjaliści od terapii, która ma mnie zrobić hetero. Rodzice znów będą mnie kochać. Teraz boli bardzo. Nie wstaję. Mam podłączony cewnik.

Przerwa

Marzec 2018 roku. Parlament Europejski wzywa kraje członkowskie Unii Europejskiej do zaprzestania i zakazania gejowskich „conversion therapies”.

Salka terapeutyczna

Mam 14 lat, tabletkę i szklankę z wodą. Połykam tabletkę. Terapeuta włącza telewizor. Oglądam pary hetero, które się całują i obejmują. Piękne krajobrazy. Terapeuta zapala lawendową świecę. Zmysłowa muzyka. Mija piętnaście minut i zaczyna mi być niedobrze. Nudności podbijają mi pod gardło. Tabletka na wymioty zaczęła działać. Terapeuta podaje mi wiadro. W torsjach opróżniam żołądek. Gdy prostuję się, na ekranie są pary homoseksualne. Terapeuta przesuwa mi pod nosem wacik, który śmierdzi zepsutą rybą. Wymiotuję. Na ekranie geje całują się jak zwierzęta. Pęka mi głowa. Wacik pod moim nosem tym razem śmierdzi gównem. Wymiotuję żółcią. Na ekranie geje. Wymiotuje niczym, śliną. Geje na ekranie. Mdleję.

Przerwa

Marzec 2018 roku. Parlament Europejski. Europosłowie PiS i kilkoro europosłów z PO głosują za tym, by nie przerywać terapii uleczających gejów, by terapie były kontynuowane.

Piwnica kościoła

Mam 12 lat i leżę przywiązana do stołu skórzanymi pasami w mrocznym pokoju. Płonie tylko kilka świec. Ksiądz macha nade mną kadzidłem i krzyczy na kobietę-demona, by opuściła moje ciało, bo moje ciało jest chłopcem. Dym kadzidła gryzie mnie w gardle. Ksiądz krzyczy i uderza mnie rytmicznie po całym ciele małym batem z warkoczykami. Duszę się, dym jest gorący, duszący i już nic nie widzę. Szarpię pasy, którymi jestem przywiązana. Chcę uciec. Krzyczę: jestem chłopcem, jestem już chłopcem!!! Wiem, że tylko to mnie wyzwoli, że muszę to powiedzieć, by kobieta-demon mnie opuściła i ksiądz przestał.

Przerwa

Niemcy wprowadzili zakaz terapii konwersyjnych w 2019 roku. Terapie takie są zakazane na Malcie, w Ekwadorze, Brazylii, Tajwanie i 20 stanach USA. Różne rozwiązania zakazujące lub ograniczające prowadzenie takich terapii wprowadzają lub wprowadziły Francja, Hiszpania, Irlandia, Nowa Zelandia.

Przychodnia

Mam 17 lat, jestem gejem i wypijam pod okiem terapeuty cyproterone acetate. Ten lek brał Alan Turing.
Rośnie mi od niego biust i sadło. Mąci mi się głowie. Drętwieją mi ręce, dostałem nerwowych tików. To chemiczna kastracja odwracalna. Mój terapeuta pokazuje mi zdjęcia mężczyzn i każe się masturbować. Jestem obolały od prób, ta chemia zabija pragnienie seksu. Nie chce mi się nic, nie chce mi się żyć. Za trzy miesiące będzie lepiej. Wtedy już nie będę brał tej chemii. Wtedy będę musiał masturbować się, patrząc na zdjęcia kobiet. Będę uczyć się tego, co jest naprawdę przyjemne dla hetero.

***

Te terapie nadal trwają w kilku krajach europejskich i w kilkunastu stanach USA. Na życzenie pobożnych rodziców młodzi ludzie są siłą doprowadzani do ośrodków, które dokonują konwersji gejów. Prowadzone są głównie przez organizacje religijne i religijnie afiliowane ośrodki medyczne. Wśród metod uleczenia były lub są:

– wymiana jąder geja na transplantowane jądra osoby hetero.

– lobotomia wykonywana szpikulcem do lodu wkładanym przez nos.

– "masaże” odbytu ostrymi obiektami

– płukania pęcherza moczowego

– przymusowe akty seksualne z osobami przeciwnej płci

– kastracje operacyjne

– uszkadzanie zakończeń nerwowych genitaliów

Te przymusowe terapie dla młodzieży LGBTQ prowadzone są przez nielicencjowanych terapeutów i potępione przez wszystkie znaczące organizacje psychologów, psychiatrów i seksuologów.

Całość: https://wyborcza.pl/7,162657,26253341,mam-13-lat-i-wilgotne…

PS. Wszystkie opisy terapii są autentyczne i pochodzą ze źródeł:

https://en.wikipedia.org/wiki/Conversion_therapy

https://www.hrc.org/…/the-lies-and-dangers-of-reparative-th…

http://www.nclrights.org/bornperfect-survivor-stories-and-…/

https://www.goodtherapy.org/b…/psychpedia/conversion-therapy

https://en.wikipedia.org/wiki/Walter_Jackson_Freeman_II

https://www.usatoday.com/…/gay-conversion-therap…/838633002/

https://williamsinstitute.law.ucla.edu/…/Conversion-Therapy…

https://www.glaad.org/conversiontherapy?response_type=embed

https://en.wikipedia.org/wiki/Gay_exorcism

https://www.theguardian.com/…/jun/25/gay-exorcism-youtube-v…

https://www.ranker.com/…/reprogramming-camp-…/jacobybancroft

https://www.ranker.com/…/conversion-therapy…/mike-rothschild


Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 17:02:56

40 lat temu podpisano Porozumienia Sierpniowe. Było to wielkie zwycięstwo ruchu robotniczego, osób strajkujących w wielu

Daria Gosek-Popiołek:

40 lat temu podpisano Porozumienia Sierpniowe. Było to wielkie zwycięstwo ruchu robotniczego, osób strajkujących w wielu zakładach i w wielu miastach. Wielkie zwycięstwo obywateli i obywatelek, nasz krok w stronę wolności.

Wolności, która nie przyniosła nam jednak realizacji żądań strajkujących.

I właściwie nie dziwi mnie, że medialnie wybrzmiewa raczej dyskusja pt. "kto obok kogo siedział", że łatwiej skupić się na tego typu przepychankach niż zapytać co nam zostało z tego ruchu, z tego zwycięstwa.

Czy dziś, 40 lat potem, mamy godną pracę i godną płacę? Czy mamy silne instytucje broniące ciężko pracujących ludzi? Czy może instytucje wydmuszki, słabe związki zawodowe? Czy solidarnie się wspieramy? A może wmówiono nam, że słabszy zawsze jest słabszym ze swojej winy? Co z cenzurą, co z niezależnością mediów?

Czy pamiętamy, że protestujący domagali się żłobków i przedszkoli? Że chcieli dofinansowanej i sprawnej ochrony zdrowia? Że jednym z postulatów był lepszy dostęp do mieszkań?

I wreszcie – czy pamiętamy o wkładzie kobiet, o dziedzictwie kobiet protestujących, tworzących Solidarność? Kobiet, które potem zostały wycięte z historii przez swoich "kolegów"?

Te pytania powinny wybrzmieć, właśnie dziś.


Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 15:14:54

40 lat temu podpisano Porozumienie Gdańskie, jedno z czterech porozumień między

Maciej Konieczny:

40 lat temu podpisano Porozumienie Gdańskie, jedno z czterech porozumień między władzą o robotnikami, które stanowiły kluczowy krok w kierunku wolnej Polski.

Porozumienia Sierpniowe były wielkim zwycięstwem ruchu pracowniczego. W sierpniu 1980 robotnicy udowodnili, że zorganizowany nacisk pracowniczy to wielka siła, przed którą ugiąć się musiał nawet autorytarny reżim. Walka “Solidarności” była walką milionów ludzi o wolność, o godną pracę i godne życie.

Strajkujący robotnicy domagali się między innymi:
niezależnych i silnych związków zawodowych
samorządu pracowniczego
prawa do strajku
dostępnych mieszkań
powszechnej opieki żłobkowej i przedszkolnej

III Rzeczpospolita nie tyle zawiodła te oczekiwania, co po prostu je zdradziła. Zamiast godnej pracy mieliśmy terapię szokową, upadłość kolejnych zakładów i masowe bezrobocie. Związki zawodowe są do dzisiaj, przy całkowitej obojętności państwa, zwalczane przez pracodawców. Prawo do strajku istnieje tylko teoretycznie. Mieszkania są koszmarnie drogie, a programy mieszkaniowe kolejnych rządów służą deweloperom, a nie ludziom, którzy mieszkań potrzebują. Dostęp do opieki przedszkolnej jest w dalszym ciągu niewystarczający, a do żłobków poza wielkimi miastami praktycznie żaden.

Politycy PiS i PO, których robotnicy wynieśli do sejmowych i ministerialnych gabinetów, lubią powtarzać, że dzięki “Solidarności” żyjemy w wolnej Polsce. To prawda, ale ta Polska nie ma nic wspólnego z postulatami robotników. Robotnicy nie walczyli o specjalne strefy ekonomiczne, bandycką prywatyzację i rosnące nierówności. Ale właśnie to dostali od polityków, których sami wynieśli do władzy.

Politycy prawicy czy gwiazdy opiniotwórczych mediów, jakąkolwiek próbę krytyki polskiej transformacji próbują często ucinać mówiąc, że może i reformy Balcerowicza nie były idealne, ale “inaczej się nie dało”. To nieprawda, dało się. Tylko zamiast słuchać doradców z międzynarodowych instytucji finansowych i piewców niewidzialnej ręki wolnego rynku trzeba było słuchać na przykład profesora Tadeusza Kowalika, który w 1980 był członkiem Komitetu Ekspertów “Solidarności” w Stoczni Gdańskiej, a w 1989 proponował zupełnie inny program gospodarczy. Niestety nikt go nie chciał słuchać.

Jeżeli chcemy uhonorować “Solidarność” i odwagę milionów osób, które ją tworzyły to zamiast organizowania uroczystych akademii, walczymy o realizację jej postulatów. Organizujmy się, wstępujemy do związków zawodowych. Walczmy o prawo do godnej pracy, o prawo do mieszkania, o samorząd pracowniczy, o prawo do strajku. Walczmy o Polskę dla milionów nie dla milionerów!

Jako ilustrację do posta wykorzystałem zdjęcie billboardu który, zawisł w nocy poprzedzającej pogrzeb profesora Kowalika. Zdanie profesora, które na nim umieściliśmy niestety pozostaje aktualnie.


Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 14:16:12

W 40. Rocznicę Porozumień Sierpniowych polecam Waszym uszom rozmowę, którą moi

Anna Górska:


Anna Górska, profile picture” />

W 40. Rocznicę Porozumień Sierpniowych polecam Waszym uszom rozmowę, którą moi koledzy Michał Piękoś i Jędrzej Włodarczyk preprowadzili z najmłodszym uczestnikiem sierpniowych strajków, a potem najmłodszym więźniem stanu wojennego, którym był Michał Wojciechowicz.

W #37 Trójdzielni rozmawiamy z Michał Wojciechowicz, pisarzem, aktywistą, uczestnikiem strajków robotniczych w sierpniu 1980, w okresie Stanu Wojennego więźniem politycznym.
Czy Polska zrealizowała społeczne postulaty Solidarności? Jak wyglądała polityczna droga ludzi opozycji demokratycznej? Czy są zadowoleni z dzisiejszej Polski?
?Spotify:
https://open.spotify.com/episode/1SnSI9AniknFnBlTNCcITk?si=R1oDQ1nDSiCluUonekPjmA
?Youtube:
https://www.youtube.com/watch?v=XZOAZL7O_-c


Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 14:10:07