Adrian Zandberg:

W prawicowych głowach jakoś nie może się zmieścić, że na czele polskiego państwa podziemnego stał człowiek, który w 1917 roku uczestniczył w rewolucji październikowej. I którego stalinowski reżim nienawidził właśnie za to, że był niezależnym socjalistą. IPN zrobił wiele, żeby zmarginalizować pamięć po socjalistach. Jeśli się pojawiają, to z wygumkowanymi biogramami, z których nie sposób się dowiedzieć, że o jaką Polskę walczyli. To prowadzi do komicznych efektów. O Pużaku piszą tak, że nieuważny czytelnik mógłby go uznać za działacza Akcji Katolickiej.

Warto przypomnieć, o jaką Polskę walczyła Armia Krajowa. O tym się dzisiaj dziwnie rzadko wspomina. Zygmunt Zaremba, jeden z przywódców podziemia, pisał po latach, że Powstanie to był nie tylko bunt przeciwko okupantowi, ale też rewolucja społeczna. Manifesty podziemnych władz zapowiadały bardzo głębokie zmiany: zmniejszenie różnic dochodowych i majątkowych, reformę rolną, uspołecznienie znacznej części przemysłu, demokrację nie tylko polityczną, ale i gospodarczą.

Kilka dni temu partia Razem opublikowała, jak co roku, fragmenty Testamentu Polski Walczącej. Opublikowaliśmy je bez tytułu. Internet zagotował się od oburzenia prawicy. Dziennikarze i politycy z tamtej strony rzucili się do atakowania tych, w ich przekonaniu, “komunistycznych bredni”. Trudno chyba o bardziej wymowny przykład, jak powierzchowna jest dziś pamięć o państwie podziemnym. I jak daleko od AK są dziś ci, którzy najchętniej wymachują powstańczą kotwicą i twierdzą, że ten symbol stanowi ich własność.
https://wpunkt.online/…/powierzchniowa-pamiec-wywiad-z-adr…/

Powierzchowna pamięć. Wywiad z Adrianem Zandbergiem – wPunkt

Nie chcę się wdawać w fantazjowanie, “co by było gdyby”. To bezcelowe. Myślę natomiast, że warto przypomnieć, o jaką Polskę walczyła Armia Krajowa – mówi Adrian Zandberg w wywiadzie _wPunkt.

Źródło
Opublikowano: 2020-08-01 15:12:07