Marcelina Zawisza:


Około 50 proc. zachorowań pochodzi z zakładów pracy – tak twierdzi minister zdrowia. Dlatego w dzisiejszych czasach walka z pandemią, to również walka o prawa pracownicze. Bo pracownicy, którzy nie czują się bezpiecznie, albo nie mogą iść na zwolnienie z przyczyn finansowych, to zagrożenie dla nas wszystkich. Co więc robi rząd, żeby ograniczyć zakażenia w miejscu pracy? Nic.

Wspólnie z Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zaprezentowałyśmy dzisiaj postulaty Lewica.

‼️ Zawieszenie na czas trwania pandemii możliwości zwalniania pracownika z powodu długotrwałej absencji w pracy.

Pamiętacie interwencję w sprawie listu, który został wysłany pracownikom i pracownicom Poczty Polskiej (i innych zakładów pracy, ale akurat poczta ma 100 proc. udział skarbu państwa) przebywającym na długotrwałym zwolnieniu lub często korzystającym ze zwolnienia lekarskiego? Takie działanie to sygnał do pracowników, żeby nie korzystali z L4. W czasie pandemii to działanie nie tylko nieodpowiedzialne, ale przede wszystkim narażające na utratę życia i zdrowia. Naprawdę intencje nie maja znaczenia. Pracownicy dostają jasny sygnał. Nie chorować. Dlatego zespół Agnieszki Dziemianowicz-Bąk przygotował zmianę prawną, która dzisiaj w formie projektu nowelizacji ustawy COVIDowej złożyłyśmy do laski Marszałkowskiej.

‼️ 100 proc. wynagrodzenia na chorobowym.

Pracownicy nie mogą się obawiać, że w związku z chorobowym będą mieli problem z zapłaceniem czynszu, raty kredytu, kupnem jedzenia dla siebie i swojej rodziny czy zapłaceniem za media. Nie można karać za chorobę. Dlatego już w maju zeszłego roku złożyliśmy projekt ustawy, który gwarantuje, że każda osoba korzystajaca z L4 nie straci na chorobie ani złotówki. W czasie pandemii wypłacanie L4 od pierwszego dnia powinien wziąć na siebie ZUS. Dostajemy sygnały, że niektórzy pracodawcy wymagaja od pracowników rezygnowania ze zgłaszania złego samopoczucia, udawania się na kwarantanne czy zgłaszania kolegów i koleżanek po kontakcie. Takie działania muszą się skończyć.

‼️ 3 dni na uzyskanie zwolnienia lekarskiego.

Wszyscy wiemy jak wyglądają próby dodzwonienia się do naszych poradni. Czasami udaje się po kilku godzinach, czasami po kilku dniach. W czasach koronawirusa i teleporad, gdzie prawie wszystkie wizyty umawiane są telefonicznie często umówienie się do lekarza rodzinnego, aby wystawił nam L4 graniczy z cudem. Dlatego okres, w którym pracownik musi uzyskać zwolnienie powinien zostać wydłużony do 3 dni.

‼️ Bedziemy składać pismo do Marszałek Elżbiety Witek, aby nasze ustawy były procedowane na najbliższym posiedzeniu. Rzad, który wie, że ponad połowa zakażeń pochodzi z zakładów pracy i który nic z tym nie robi odpowiada za tak dramatyczny wzrost zachorowań.

Nasze rozwiązania nie tylko pomogą zmniejszyć zakażenia trzeciej fali, ale pomogą nam zminimalizować ryzyko powstania czwartej. Od tego czy Prawo i Sprawiedliwość cokolwiek w tej sprawie zrobi zależy życie i zdrowie nas i naszych bliskich.


Źródło
Opublikowano: 2021-03-31 13:02:07