Ekonomistka Aneta Hryckiewicz-Gontarczyk stwierdziła na antenie Tok FM, że podej

Tomasz Markiewka:


Ekonomistka Aneta Hryckiewicz-Gontarczyk stwierdziła na antenie Tok FM, że podejście typu „Gdy nie mam co jeść, to państwo mnie nakarmi” jest niebezpieczne, bo demoralizuje.

To jest często powracająca myśl w polskiej debacie publicznej, choć rzadko wyrażana aż tak bardzo wprost: żeby ludzie chcieli pracować, muszą mieć nad sobą bicz, jeśli zapewnimy im choćby minimum godnego życia, zamienią się w Ferdków Kiepskich.

Tym, którzy tak sądzą, podsunąłbym następujący przykład. Czy to nie dziwne, że osoby uchodzące za największych ludzi sukcesu, jak Gates, Musk czy Bezos, nie miały nad sobą tego bicza? Cała pochodzi z zamożnych rodzin – nie nigdy nie musieli się martwić, czy będą mieli co jeść, ale także, czy będą mieli gdzie mieszkać, ani nawet, czy stać ich będzie na wakacje, itp.

I wcale nie są oni wyjątkami – generalnie ludzie, którzy mieli od dziecka zapewnione finansowe, radzą sobie na rynku pracy lepiej niż ci, którym takiego bezpieczeństwa brakuje. Dlaczego zatem mielibyśmy dzielić ludzi na tych, którym brak strachu o jedzenie nie zaszkodził, i na tych, którzy tego strachu potrzebują w ramach dyscypliny?

Mamy też coraz więcej badań, które pokazują, że stres i niedojedzenie nie nie motywują, ale wręcz przeszkadzają w dobrym wykonywaniu swoich obowiązków. Choćby dlatego, że osłabiają zdolność skupiania się na pracy.

Najwyższy czas pożegnać się z tą niedzisiejszą wizją człowieka, który musi być motywowany strachem. I byłoby dobrze, gdyby ludzie z tytułami naukowymi w tym pomagali, zamiast prawić kazania moralne.

Źródło
Opublikowano: -06-23 12:53:14