Aborcyjny Dream Team:


No i uj*bali. Sięgnęli szczytu bezużyteczności.

Panowie (5) z koalicji obywatelskiej wyjęli karty, ale twierdzą ze ich nie ma.
Lewica za.
Te od Szymona: dalej re re re referendum

Wynik tego głosowania nie podcina nam jednak skrzydeł. Wracamy do robienia aborcji ✊🏼

To czego wczoraj doświadczyłyśmy jako społeczność jest BEZCENNE. Wasze wiadomości – wysyłane bezpośrednio do Natalii i te które odbierałyśmy jako zespół – reakcje, łzy wzruszenia widziane na żywo i te o których nas informowałyście, spotkania i uściski po wyjściu dodały nam wiele sił i napełniły euforią, która naładowała nas niesamowitą energią. Miejmy świadomość, że wczoraj w Sejmie działy się rzeczy, których do tej pory nie było.
O mówiła osoba, która zajmuje się nią na co dzień.

Na sali sejmowej odbył się pierwszy aborcyjny coming-out (jak nazywamy opowieści o własnych doświadczeniach aborcyjnych).
Z mównicy sejmowej Natalia Broniarczyk przekazała całej Polsce wszystkie informacje niezbędne do tego, żeby zorganizować sobie aborcję farmakologiczną: bezpiecznie i w domu.

Do parlamentu poszłyśmy po to, aby każda osoba, która może kiedyś potrzebować dowiedziała się, że aborcja w Polsce JEST MOŻLIWA. Aby każda osoba z doświadczeniem aborcji poczuła, że jest częścią ogromnej, różnorodnej społeczności i że nie zrobiła nic złego. Chciałyśmy też przypomnieć, że osoby w niechcianych ciążach organizują aborcje na własną rękę i pomagają w nich sobie nie od 2020 roku, ale przez ostatnie 30 lat trwania pseudo-kompromisu. Mamy nadzieję, że to co się wczoraj wydarzyło sprawi, że więcej osób zacznie postrzegać aborcję jako coś, co po prostu się dzieje, a nie jako przedmiot debaty światopoglądowej. Aborcja to część naszego życia. Aborcja to życie.

Celowo nie odpowiedziałyśmy na wiele z pytań, jakie padły podczas debaty, ponieważ – powiedzmy sobie szczerze – nie dotyczyły one aborcji, nie służyły też poszerzeniu wiedzy pytających. Chcecie rozmawiać o ptakach? Zaproście ornitologów. Wczoraj w sejmie były aborcjonistki.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że walka o reprodukcyjną nie jest tak prosta, jak schemat brania mifepristonu i mizoprostolu. Potrwa to dłużej, niż czekanie na przesyłkę od Women Help Women. Wiemy jedno: warto było wejść w tę walkę dla każdej w jakiej wam towarzyszyłyśmy. Od niektórych rzeczy nie ma już odwrotu; na przykład od tego, że najprawdopodobniej nigdy dotąd nie było w Polsce tylu osób, które wiedzą i na co dzień się tą wiedzą dzielą z kolejnymi.

Łączy nas aborcja. Nie jesteś sama!


Źródło
Opublikowano: 2022-06-23 11:58:09