Maja Staśko:


Czytam, że ruch feministyczny zostanie ośmieszony z powodu decyzji co do występu tu i tam.
Stanowczo protestuję – ruchu feministycznego nie można ośmieszyć. Można ośmieszyć siebie jako osobę.
Ta sytuacja pokazuje natomiast, że nieustannie nasze ciała to ich pole walki, nomen omen w tym przypadku jak najbardziej, i dzieje się to wielowymiarowo w każdej przestrzeni. W przestrzeni podłej jak wojna, w przestrzeni publicznej poprzez i przemoc instytucjonalną, w przestrzeni publicznej kreowanej przez showbiznes również.

fot.z zbiorów własnych, a w ręku nogi od odnawianego fotela


Źródło
Opublikowano: -08-04 11:44:35