Obejrzyj FAKT24 – rozmowa z Minister Rafalską

Adrian Zandberg:


Dziś w FAKT24.pl rozmawiałem z Elżbietą Rafalską – o pracy, spadających pensjach i bezrobociu. Doceniam, że była minister pracy popiera naszą propozycję podwyżki świadczenia dla bezrobotnych. Rząd Morawieckiego myśli jednak inaczej. Minęły trzy miesiące kryzysu, a rząd nadal nie zaoferował godnego wsparcia osobom tracącym pracę. Ustawa zgłoszona przez Koalicyjny Klub Lewicy cały czas nie została poddana pod głosowanie.

Nie jest tajemnicą, że mam bardzo krytyczną opinię o Beacie Szydło. Jej rząd wciągnął Polskę w niepotrzebne awantury z Unią i kryzys konstytucyjny. Trzeba jednak uczciwie przyznać – tamten rząd miał osiągnięcia w polityce społecznej. Morawiecki to potężny krok wstecz. Dziś, w obliczu kryzysu, zamiast chronić najsłabszych, rząd atakuje prawa pracownicze, promuje zwolnienia i cięcie pensji. Min. Rafalska, która wtedy wprowadzała minimalną stawkę godzinową, wyjechała do Brukseli. Jej następczyni z arogancją wysyła ludzi na śmieciówkach, którzy nie mają za co żyć, żeby sobie “poszli do sądu”.


Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 20:15:32

Dzisiaj na Komisji Zdrowia opiniowaliśmy wniosek o wotum nieufności wobec minist

Marcelina Zawisza:

Dzisiaj na Komisji Zdrowia opiniowaliśmy wniosek o wotum nieufności wobec ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Ponieważ przewodniczący Latos jak zwykle bardzo się spieszył, próbował ucinać głosy posłów i posłanek, cenzurować i ponownie minął się z prawdą, kilka słów odnośnie ministra Szumowskiego i dlaczego poparliśmy ten wniosek. Uwaga, będzie długo. Bardzo długo.

Jak już pisałam zaufanie do państwa buduje się trudno, burzy bardzo łatwo. Niby banał, ale jak mają się czuć ci, którzy próbują żyć uczciwie? Ci którzy próbują wychowywać swoje dzieci na uczciwych ludzi i widzą, że ktoś musi być żoną, mężem, bratem, szwagrem, kolegą czy choćby instruktorem narciarstwa ministra żeby się dorobić? Takie zachowanie, które widzimy u szczytów władzy niszczy i tak kruche zaufanie do państwa. Ale wobec ministra zdrowia jest więcej zarzutów. Jakie?

Przede wszystkim brak reakcji na rosnący ubytek w składkach do NFZ.

Według szacunków spadek zatrudnienia, obniżenie wynagrodzeń, spadek PKB może doprowadzić do powstania wyrwy w NFZ nawet na 20 mld zł. Minister Szumowski, premier, inni ministrowie twierdzą, że gospodarka za chwilę wróci do normy. Drodzy ministrowie, nie wiecie tego. Nie można zakładać, że pieniądze na ochronę zdrowia spadną z nieba. Przecież od tego zależy życie obywateli i obywatelek! Tymczasem w kolejnych “tarczach” brak dotacji podmiotowej dla NFZ uwzględniającej rzeczywistość. Może uniknęlibyśmy skandalicznych scen z cięciami wynagrodzeń personelu medycznego i pomocniczego.

Za to znalazło się wśród uchwalonych ustaw haniebne rozwiązanie – “Zadłużmy szpitale, a potem je sprzedajmy”: otwarta furtka do prywatyzacji zadłużonych szpitali. Pan Minister sam publicznie bronił tego niezgodnego nawet z programem PiS prawa! Oczywiście złożyliśmy ustawę, która przywraca zakaz komercjalizacji. Została skierowana do Komisji Zdrowia. Wiec polecam przewodniczącemu Latosowi się z nią zapoznać. Bo ewidetnie jego własna partia go niedoinformowała jakie zmiany wprowadziła.

Kolejny problem?

Brak kontroli nad rynkiem wyrobów medycznych i leków, mimo bardzo wcześnie wprowadzonych w “Ustawie COVIDowej” uprawnień dla Ministra Zdrowia. Ministerstwo wydało jedno (powtarzam, JEDNO) obwieszczenie reglamentacyjne dotyczące leków – resztę obrotu i cen maseczek, środków do dezynfekcji i leków puszczono na żywioł. Co więcej, dziś już wiemy, że zamiast ceny urzędowej na maski i walki ze spekulantami mieliśmy do czynienia ze współudziałem Ministerstwa Zdrowia w zakupie wątpliwej jakości środków ochronnych po spekulacyjne cenie od firmy-krzak niejasno powiązanej z obozem władzy. Przynajmniej teraz jasno widać dlaczego nie skorzystali z tego instrumentu.

Kolejny argument?

Niedotrzymanie warunków Porozumienia Zawodów Medycznych po proteście głodowym – głównie brak odpowiedniego wzrostu nakładów.

Tutaj również jest gotowa ustawa Lewicy, której PiS nie chce ruszać, podnosząca nakłady do 7,2 proc PKB. Została skierowana do prac Komisji Zdrowia. Od początku mówimy, że jak PiS nie chce jej przyjąć, to niech złoży własna. Byle nie taką, jak „Ustawa 6 proc.”, gdzie rząd Prawa i Sprawiedliwości oszukuje społeczeństwo, pracowników i pracownice ochrony zdrowia licząc wydatki w najbardziej oszukańczy sposób chyba na świecie – w stosunku do PKB sprzed dwóch lat. Wiadomo, gdyby liczyli do PKB sprzed 10 to wyjdzie im jeszcze więcej. Tylko przypomnę, zanim znowu usłyszymy że się inaczej nie da – państwo PiSowskie nakłady na wojsko umie dobrze policzyć, bo liczy do roku bieżącego. Ale na ochronę zdrowia już nie. Efekty widać.

Brak wyższych wynagrodzeń, brak podniesienia nakładów na ochronę zdrowia, brak możliwości przejścia na umowę o pracę z zachowaniem kwoty netto, brak wsparcia w opiece nad dziećmi dla pracowników ochrony zdrowia. W zamian za to kolejne Tarcze odbierały pracownikom i pracownicom ich prawa. Wprowadzały między innymi skrócenie odpoczynku dobowego, nakaz pracy, zakaz powrotu do domu z powodu możliwości wskazania miejsca do odpoczynku przez pracodawcę, brak wypłacanych nadgodzin. Na dokładkę narzucono na pracowników ochrony zdrowia zakaz mówienia jak wygląda sytuacja w ochronie zdrowia. To prosta droga do tego, żeby jeszcze zwiększyć braki kadrowe. Zamiast realnego docenienie ciężkiej pracy, pracownicy ochrony zdrowia dostali wojskowy dryg, cenzurę i oklaski. Oklaski od ministra zdrowia, a od prezydenta rapy żeby zachęcić do dorzucenia się do niedofinansowanej ochrony zdrowia. Absurd.

Kolejny powód, który łączy się z poprzednim?

Narażenie pracowników medycznych na utratę zdrowia i życia podczas epidemii przez niewystarczajacy dostęp do sprzętu ochrony osobistej. Ministerstwo od stycznia tego roku mogło nie tylko kupować sprzęt, ale także szkolić pracowników. Ratownicy medyczni, pielęgniarki i pielęgniarze, lekarze, lekarki informowali, że informacji jak korzystać z kombinezonów ochronnych musieli szukać w internecie! Środki ochronne kupowali z własnych prywatnych pieniędzy. Wstyd dla ministerstwa. Co więcej, gdy medycy adaptowali maski do nurkowania chałupniczym sposobem, by doczepić do nich odpowiednie filtry – Agencja Rezerw Materiałowych sprzedała za grosze olbrzymią partię profesjonalnych masek pełnotwarzowych, którym wystarczyło zrobić przegląd by z powodzeniem mogły służyć w szpitalach jako sprzęt ochrony osobistej dla personelu. Te maski zaraz potem wylądowały na popularnej platformie aukcyjnej.

Absolutnym skandalem jest to, że od marca nie jest w stanie powiedzieć ilu pracowników ochrony zdrowia w podziale na wykonywane zawody zachorowało. Z doniesień medialnych wiemy o kolejnych zachorowaniach salowych, pielęgniarek, lekarek. A ministerstwo ma pracowników ochrony zdrowia w poważaniu i nie prowadzi takich statystyk. Bo po co.

Co dalej?

Kiedy pracowaliśmy nad budżetem, mówiliśmy, że inspekcja sanitarna jest niedofinansowana, że pracuje tam za mało osób i ze zarabiają za mało. Teraz w mediach pojawiają się zarówno dramatyczne relacje pracownic sanepidów, jak i osób zakażonych, dla których szokiem był kontakt z robiącą co mogła, ale skrajnie wyczerpaną inspekcją sanitarną.

A przecież z powodu braku szczepionki i skutecznego leku praca polegająca na zbieraniu wywiadów epidemiologicznych, śledzeniu kontaktów i prowadzeniu nadzoru epidemiologicznego jest w tej chwili jedyną skuteczną metodą walki z epidemią. Należy zatem – przed drugą falą zwiększyć zasoby kadrowe i finansowanie inspekcji sanitarnej. By jej pracownice, pracownicy oraz obsługiwani przez nich obywatele i obywatelki nie lądowały z zespołem stresu pourazowego po kontakcie z nią. Dziś przedwcześnie Pan minister i premier ogłaszają zwycięstwo z epidemią, a z wzmocnień w sanepidzie mamy tylko gorzkie relacje jak to w praktyce wygląda.

Kolejny powód?

Decyzje o odmrażaniu gospodarki dyktowane interesem politycznym, a nie dbałością o bezpieczeństwo publiczne. Brak obiektywnych wskaźników i kamieni milowych, wyznaczających kolejne etapy. Brak konsultacji z epidemiologami.

I na sam koniec…

Afera Lekowa. Nierozliczona do dziś. 3 stycznia 2019 apelowaliśmy o wotum nieufności po serii niejasnych działań Departamentu Polityki Lekowej w ministerstwie Szumowskiego. W 2018 roku wspólnie z Jerzym Przystajko złożyliśmy wniosek do prokuratury. Sprawa nadal nie została wyjaśniona. Przypomnijmy – afera dotyczyła niejasnych decyzji refundacyjnych, nacisków ambasady USA, zwolnienia z Ministerstwa Zdrowia sygnalistki Edyty Matusik, która o tym wszystkim opowiedziała w końcu mediom.

Jak widzicie powodów jest wiele, a uwierzcie mi, nie wypisałam wszystkich. Do takich spraw jak wniosek o wotum nieufności podchodzę bardzo poważnie. Bo nie chodzi o to, żeby pokrzyczeć. Chodzi o to, żeby rzetelnie ocenić czy ktoś dobrze wypełnia swoją rolę. Żeby sprawdzić, czy robi wszystko, żeby naprawić tak kluczowy obszar jakim jest ochrona zdrowia. I szkoda, że na Komisji PiS bał się rzetelnej dyskusji, szkoda, że byliśmy uciszani, że nie pozwalano nam porządnie uzasadnić naszego stanowiska. PiS wie, że ma się czego bać. My się nie damy. I nie pozwolimy, żeby nas uciszyli.

Dziękuje za pomoc Kaja Filaczyńska, Jerzy Przystajko, Joanna Wicha.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 17:28:46

Obejrzyj Szumowski zbiera wszystkie laury

Razem:


Jak wyglądały podziękowania dla ochrony zdrowia?

"Warunki w szpitalach bardzo dobre! Wszystko to zasługa Szumowskiego Łukasza i nie jest prawdą, że maseczki nie miały atestów zwłaszcza, że prawie ich nie było! Minister dba o nas jak ojciec najlepszy!" A gdzie podziękowania dla salowych, pielęginarek, ratowników i lekarzy?

Zobaczcie Marcelina Zawisza na Komisji Zdrowia!


Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 17:13:15

Czy można jednym działaniem zmniejszyć ryzyko powodzi i ograniczyć skutki suszy?

Daria Gosek-Popiołek:

Czy można jednym działaniem zmniejszyć ryzyko powodzi i ograniczyć skutki suszy? A można, jak najbardziej, jeszcze jak! 💦

Odtwarzając naturalną zdolność dolin rzecznych do zatrzymywania wody możemy tego dokonać. Rzeka skanalizowana czy ciasno ujęta wałami w okresie wezbrań grozi niekontrolowanym wylaniem i zniszczeniami, ale po przejściu fali powodziowej szybko wraca do niskich stanów. Taką sytuację mieliśmy w zeszłym roku, gdy w wyniku majowych opadów Wisła w Warszawie osiągnęła stan niemal 6 metrów zaś po kilku tygodniach na tym samym wodowskazie sięgała zaledwie 40 cm. Woda, która wiosną stanowiła zagrożenie spłynęła do Bałtyku i nie uchroniła nas przed letnią suszą. ☀️
Naturalne doliny rzeczne nie działają jednak jak rynny. Dzięki lasom łęgowym, starorzeczom i terenom polderowym zatrzymują w krajobrazie wezbrane wody i stopniowe je oddają w okresach suchych. I robią to znacznie lepiej niż drogie w budowie i utrzymaniu sztuczne zbiorniki retencyjne.
Wydawać by się mogło, że tę wiedzę posiada ministerstwo odpowiedzialne za gospodarkę wodną, które w każdej odpowiedzi na moje interpelacje i pisma znajduje miejsce na jeden akapit o pilotażowym programie kształtowania zasobów wodnych. Faktycznie będzie on wspomagać naturalną retencję wód, lecz program ten jest tylko pilotażowy czyli ma ograniczony zasięg i niskie finansowanie. Priorytetem dla ministerstwa pozostają budowle piętrzące. Zwracają na to uwagę naukowcy z Polskiego Towarzystwa Hydrobiologicznego i ruchu Nauka dla Przyrody, którzy tak oceniają projekt Planu Przeciwdziałania Skutkom Suszy:

„na 68 przykładowych inwestycji mających służyć ochronie przed suszą, 61 dotyczy budowy lub remontu konstrukcji piętrzących na zbiornikach o stałym poziomie piętrzenia, lub na których reżim przepływu nie jest w żaden sposób podporządkowany retencji. Nie są to więc w praktyce inwestycje rzeczywiście chroniące przed suszą, a środki na nie przeznaczone są wydatkowane niezgodnie z przeznaczeniem."

Co możesz zrobić już teraz? Weź udział w konsultacjach społecznych online, wypowiedz się przeciwko betonowaniu rzek, tworzeniu zapór (link w komentarzu). Niech rzeki regulują się same! 🏞


Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 16:39:25

Padało u nas półtora tygodnia, chyba codziennie, kilka razy przez kilka godzin, bywało że naprawdę intensywnie. A wczora

Remigiusz Okraska:

Padało u nas półtora tygodnia, chyba codziennie, kilka razy przez kilka godzin, bywało że naprawdę intensywnie. A wczoraj pojechałem do lasu, na łąki i pola, i jest nadal potwornie sucho: sucha ściółka, sucha ziemia na głębokości wykopanej czubkiem buta czyli kilkucentymetrowej, wszystko suche tylko minimalnie mniej niż przed półtora tygodniem sporych deszczów. Ale ponieważ trochę popadało po dwóch latach przerwy i ponieważ pod koniec maja nie ma 30 stopni w cieniu, to elita prawicowej klimatologii nadal może opowiadać, że globcio to lewacki wymysł.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 15:09:48

Przez Stany Zjednoczone przetacza się fala największych zamieszek od czasu zabój

Urszula Kuczyńska

Przez Stany Zjednoczone przetacza się fala największych zamieszek od czasu zabójstwa Martina Luthera Kinga. Hipokryzja liberalnych mediów i polityków przekroczyła granice absurdu: nagłówki i usta rządzących pełne są potępienia dla zachowania protestujących, dla “aktów wandalizmu” w postaci zniszczenia pomnika Tadeusza Kościuszki i dla “przestępczych zachowań” w postaci rozbijania sklepowych witryn.

Ach, gdyby takie samo oburzenie wywoływał systemowy rasizm i uduszenie niewinnego człowieka kolanem – świat byłby piękniejszy!

Ale nie jest. Za to hierarchia wartości rządzących i nierównowaga sił są absolutnie jasne.

Dlatego, żeby ją nieco przywrócić, przypomnę Wam kilka prostych i oczywistych rzeczy:

1. Tadeusz Kościuszko był lewakiem i równościowcem na sto lat zanim stało się to modne. Był zwolennikiem równouprawnienia kobiet, gorącym przeciwnikiem niewolnictwa a w Polsce – w czasach, kiedy chłopi byli zrównywani ze zwierzętami i stanowili de facto własność klasy panującej – poprowadził powszechne chłopskie powstanie. Tadeusz Kościuszko nie znosił kościoła katolickiego i kultu jednostki, w każdej postaci. Miałby totalnie w nosie, że zniszczono jego pomnik, bo przede wszystkim – wcale by go nie chciał. I zapewne dołączyłby do protestujących o sprawiedliwość dla zamordowanego przez policję George’a Floyda.

Wiecie, co byłoby lepszym sposobem uczczenia jego pamięci przez Amerykanów? Wypełnienie jego testamentu. A w tym testamencie nakazywał prezydentowi Jeffersonowi, z którym korespondował uwolnienie czarnoskórych niewolników z jego posiadłości i opłacenie im edukacji, by mogli w pełni realizować wolność, którą im wywalczył.

2. W niespokojną, piątkową noc, po raz pierwszy we współczesnej historii Stanów Zjednoczonych, zgaszono światła w Białym Domu a prezydenta z rodziną sprowadzono do podziemnego schronu. Przesiedział w nim ładne dwie godziny i wyszedł bardzo – oczywiście – wściekły, wygrażając wszystkim na lewo i na prawo:

“Gdyby tłum sforsował płot Białego Domu – powiedział Donald Trump – powitały by go wściekłe psy i najstraszniejsza broń, jaką kiedykolwiek widziałem!”

Jego słowa, z niezmąconym i smutnym spokojem, skomentował burmistrz miasta Waszyngton, Muriel Bowser, który sam będąc Afroamerykaninem stąpa po tej cienkiej linii i próbuje zapewnić wszystkim – w tym protestującym – bezpieczeństwo w ten niespokojny czas:

“Tam nie ma żadnych wściekłych psów i strasznej broni. Tam jest tylko jeden bardzo wystraszony człowiek.”

Tak to się kończy, kiedy zapomina się jedną z najważniejszych lekcji w historii własnego kraju. Bo Martin Luther King już dawno ostrzegał: “Bunt jest bronią tych, których zbyt długo nikt nie słuchał.”


Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 14:10:10

It’s Okay to Panic | 2020 Climate Documentary | World Environment Day | Dir. Jonathan L. Ramsey

Jan Śpiewak:


Koniecznie. Jeśli profesor Szymon Malinowski mówi, że powinnismy panikować z powodu klimatu to znaczy, że jest naprawdę bardzo bardzo zle. Jeśli prześpimy następna dekadę to nie będzie co zbierać. Pytanie jakie bedziemy sobie stawiac, to nie czy nastąpi koniec świata ludzi, ale kiedy.


Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 12:33:02

#blackouttuesday

Maja Staśko:

#blackouttuesday

Dzisiaj dzień, w którym cała przestrzeń należy do czarnej społeczności. Wszystkie posty i relacje, które wrzucamy, są związane z ich działaniami. To mogą być filmy, książki, muzyka, cytaty z postaci historycznych i współczesnych. A także informacje dotyczące rewolucji w USA. Rewolucji, po której żadna czarna osoba nie będzie ścigana, napiętnowana, obrażana czy mordowana ze względu na kolor skóry.

Bycie sojusznikiem to czasem po prostu zrobienie przestrzeni tym, którzy nie mają do niej łatwego dostępu. Niemówienie za nich, oddanie im głosu.

Nie ma żadnego ruchu na rzecz sprawiedliwości bez walki z rasizmem.

Jesteś feministką? Nie ma feminizmu bez czarnych feministek, jak Angela Davis czy bell hooks.

Jesteś za prawami LGBT? Stonewall to były zamieszki przeciwko policji, na czele których stały czarne osoby transpłciowe, czarne lesbijki i geje.

Jesteś za demokracją? Nie ma demokracji, gdy czarni w USA są bezkarnie zabijani i wsadzani do więzień, by prawie za darmo pracować na rzecz korporacji. Jesteś za prawami pracowniczymi? Jesteś przeciwko niewolnictwu? To jesteś przeciwko rasizmowi.

To jest i będzie wspólna walka.



blackouttuesday

Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 11:58:49

“Za samą szlachtę bić się nie będę, chcę wolności dla całego narodu i dla niej wystawię tylko me życie” powiedział Tadeu

Razem:

“Za samą szlachtę bić się nie będę, chcę wolności dla całego narodu i dla niej wystawię tylko me życie” powiedział Tadeusz Kościuszko, bohater wielu narodów. Dziś powiedziałby „Za bogaczy bić się nie będę, chcę wolności dla całego narodu i tylko dla niej wystawię moje życie”. Zwłaszcza dla wolności i szacunku dla osób czarnoskórych, z którymi się przyjaźnił i o których wolność walczył.

Mieszkanki i mieszkańcy USA wyszli na ulice pokojowo protestować, a spotkały ich gumowe kule, gaz łzawiący, pięści i policyjne pały. Wyrażamy solidarność z protestującymi obywatelami i obywatelkami USA! Solidarity forever! ✊🏿✊🏾✊🏽✊🏼✊🏻


Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 11:48:03

Chcę zapytać polskich liberałów i klasę polityczną:

Michał Pytlik:


Chcę zapytać polskich liberałów i klasę polityczną:

Dlaczego nie oburza Was trwająca od dekad rasistowska brutalność policji, która dziś skutkuje zabójstwem, i codzienne poniżanie ludzi za ich kolor skóry, a oburza Was wybicie witryny w sklepie?

Rację miał Martin Luther King, gdy powiedział: „Bunt jest językiem niewysłuchanych.”

Pora to zapamiętać.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 11:36:44

Nie mogę już słuchać tych wszystkich komentarzy, że „czarni sami sobie szkodzą zamieszkami”, że „zniechęcają w ten sposó

Tomasz Markiewka:

Nie mogę już słuchać tych wszystkich komentarzy, że „czarni sami sobie szkodzą zamieszkami”, że „zniechęcają w ten sposób innych do swojej sprawy”, że „nie tak się powinno walczyć z dyskryminacją”.

Zauważcie, jak łatwo przychodzi osobom używającym tego argumentu traktowanie protestujących Afroamerykanów w kategoriach jednorodnej masy, która ma kolektywny umysł i ponosi zbiorową odpowiedzialność. Ktoś o ciemniejszym kolorze skóry zdewastował sklep w Minneapolis? No, no, setki tysięcy protestujących z całych Stanów muszą zrozumieć, że to nie sprzyja ich sprawie. To tym zabawniejsze, że osoby sięgające po ten argument to często ci sami ludzie, którzy z pasją przekonują, że morderstwa dokonywane przez policję są jednostkowymi przypadkami, tak samo jak nadużywanie władzy podczas protestów, i nie można pod żadnym, ale to żadnym pozorem uogólniać i dopatrywać się w tych aktach systemowych problemów.

Za tym podszytym fałszywą troską podejściem kryje się też idiotyczne założenie, że dyskryminowana grupa, która walczy o swoje prawa, musi wpierw spełnić listę wymagań moralno-estetycznych, jeśli chce żebyśmy pochylili się nad jej problemami. Przypominam wszystkim sędziom smaku, że prawa człowieka przysługują każdej osobie na mocy bycia człowiekiem, nie ma tam dodatkowych warunków typu: wszyscy ludzie o takim samym kolorze skóry, takiej samej orientacji seksualnej czy takich samych poglądach muszą sprostać takim to a takim standardom, żeby zasłużyć na równe traktowanie.

Kiedy pracowałem nad książką o gniewie, czytałem trochę o protestach społecznych i mogę was zapewnić, że zarzut „za agresywnie, niekulturalnie, nie tak” pojawiał się zawsze, gdy jakaś dyskryminowana grupa upominała się o swoje. Zawsze dało się też znaleźć przykład zachowania, które naruszało przyjęte normy i na które można było nakierować całą uwagę, lekceważąc wszystko inne. A sprawa jest prosta. Jeśli sprzeciwiasz się dyskryminacji na serio, to nie przestaniesz wspierać dyskryminowanej grupy z powodu zamieszek, niszczenia własności czy tekturowej waginy. Jeśli masz prawa tej grupy w d…, to zawsze znajdziesz sobie wymówkę, czemu nie potrafisz stanąć jednoznacznie po jej stronie.

To nie zamieszki odciągają uwagę od rasizmu i od setek pokojowych demonstracji, lecz te media i ci komentatorzy, których w całej tej historii interesuje głównie niszczenie prywatnej własności

Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 11:15:48

Niemcy: strajk pracowników sezonowych

OZZ Inicjatywa Pracownicza:

W ostatnich tygodniach niemieckie media opisują skandaliczne warunki pracy pracowników z Europy Wschodniej. Publikujemy artykuł, opisujący sytuację około 150 pracowników i pracownic sezonowych z Rumunii, którym pomagała nasza siostrzana organizacja związkowa Freie Arbeiterinnen- und Arbeiter-Union (FAU).

Niemcy: strajk pracowników sezonowych

W ostatnich tygodniach niemieckie media opisują skandaliczne warunki pracy pracowników zagranicznych. Publikujemy artykuł, opisujący sytuację około 150 pracowników i pracownic sezonowych z Rumunii, którym pomagała nasza siostrzana organizacja związkowa Freie Arbeiterinnen- und Arbeiter-Uni…

Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 09:25:33

Wyborcza ujawnia: rzecznik prasowy koncernu Amica internetowym hejterem. Szkaluje dziennikarkę

Piotr Ikonowicz:

https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,25992622,ujawniamy-rzecznik-koncernu-amika-internetowym-hejterem-szkaluje.html?fbclid=IwAR1apwM9mg49_zN8VmAhytUOh410HfTYBmLr_SQUbUInAKyWHjmqVyD33CU

Wyborcza ujawnia: rzecznik prasowy koncernu Amica internetowym hejterem. Szkaluje dziennikarkę

– Nie możemy pozwolić na bezkarne naruszanie naszego dobrego imienia – mówi rzecznik giełdowego koncernu Amica. A potem sam hejtuje w internecie lokalną dziennikarkę, która opisała mobbing w fabryce Amiki.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 08:05:51

Jutro rano (zbiórka przed biurem na Elektoralnej 26 o 6:00 rano) wyruszamy do Brzegu na odsiecz samotnej matce (ofiary p

Piotr Ikonowicz:

Jutro rano (zbiórka przed biurem na Elektoralnej 26 o 6:00 rano) wyruszamy do Brzegu na odsiecz samotnej matce (ofiary przemocy) piątki dzieci, którą miasto Brzeg (woj. opolskie) chce bezprawnie wyrzucić z mieszkania chronionego wprost do przytułku dla bezdomnych.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 07:29:24

„I can’t breathe” – to były ostatnie słowa George’a Floyda. Policjant przywalił go do ziemi i dusił tak długo, aż go zam

Maja Staśko:

„I can’t breathe” – to były ostatnie słowa George’a Floyda. Policjant przywalił go do ziemi i dusił tak długo, aż go zamordował. Od tego momentu w USA odbywają się masowe protesty. Policja brutalnie na nie reaguje. W trakcie demonstracji biały mężczyzna jest w stanie wyjść z samochodu i strzelać z łuku do protestujących. A gdy jego samochód płonie, media piszą, że to czarni są agresywni.

Nie ma na to lepszych słów niż te Angeli Davis:

„Kiedy mówimy o rewolucji, większość ludzi myśli o przemocy. Ale przemoc istnieje tu i teraz. Jesteś czarny i codziennie widzisz na ulicy otaczających cię białych policjantów. Kiedy mieszkałam w Los Angeles, byłam ciągle zatrzymywana. Policja nie wiedziała, kim jestem, ale byłam czarną kobietą i miałam naturalne włosy, więc dla nich byłam przestępcą. A potem pytasz mnie, czy popieram przemoc. Przecież to nie ma żadnego sensu. Czy popieram broń? Dorastałam w Birmingham w Alabamie. Kilku moich przyjaciół zostało zabitych przez bomby. Bomby, które zostały zasadzone przez rasistów. Pamiętam odgłosy wybuchających ładunków po drugiej stronie ulicy; jak nasz dom się trzęsie. Pamiętam, że nasz ojciec przez cały czas miał przy sobie broń, ponieważ w każdej chwili mogliśmy się spodziewać ataku. Człowiek, który w tym czasie sprawował całkowitą kontrolę nad miastem, często pojawiał się w radiu i mówił: „Czarnuch przeprowadził się do białej dzielnicy, spodziewajmy się dziś rozlewu krwi”. I rzeczywiście, następował rozlew krwi. Po bombardowaniu matka mojej koleżanki zadzwoniła do mojej matki i powiedziała: „Czy możesz zabrać mnie do kościoła po Carol? Słyszeliśmy o bombardowaniu i nie mamy samochodu”. Znaleźli porozrzucane kończyny i głowy. Potem wszyscy w moim sąsiedztwie zorganizowali się w zbrojny patrol. Musieli co noc pilnować naszej społeczności, bo nie chcieli, by to się powtórzyło. Gdy przemoc wobec nas jest czymś tak oczywistym – należy spodziewać się reakcji. Dlatego kiedy ktoś pyta mnie o przemoc… Po prostu uważam to za niewiarygodne. Ponieważ oznacza to, że ta osoba nie ma pojęcia, przez co przeszli Czarni w tym kraju, czego doświadczyli Czarni w tym kraju od czasu porwania pierwszej czarnej osoby z wybrzeży Afryki”.


Źródło
Opublikowano: 2020-06-01 22:30:13

Staszewski Kazimierz dziś w wywiadzie dla Wirtualnej Polski dzieli się z nami wieloma przemyśleniami, które nie są szoku

Remigiusz Okraska:

Staszewski Kazimierz dziś w wywiadzie dla Wirtualnej Polski dzieli się z nami wieloma przemyśleniami, które nie są szokujące dla kogoś, kto tego korwinowca obserwował przez lata, ale zapewne będą – a może wcale nie będą – nieco trudne do przełknięcia dla demokratycznych demokratów, którzy jeszcze tydzień temu daliby się za Staszewskiego Kazimierza pokroić. Na przykład:

Zostańmy przy RPA, który to kraj tak bardzo pana interesuje. Słyszał pan, że na polskich stadionach czci się teraz Janusza Walusia, który zastrzelił w 1993 czarnoskórego polityka Chrisa Haniego, lidera partii komunistycznej RPA? Waluś jest teraz bohaterem polskich kibiców, ostatnim żołnierzem wyklętym walczącym z komunizmem…

Myślę, że Janusz Waluś już swoje odcierpiał, bo siedzi już chyba 28 rok w więzieniu. Najwyraźniej zagięli parol na niego. Była żona Chrisa Haniego postawiła sobie za punkt honoru, żeby sczezł do końca życia w więzieniu. A ona ma dosyć potężne wpływy.

Pan byłby za jego ułaskawieniem i uwolnieniem?

Zdecydowanie tak.

Był taki zamach na Hitlera w piwiarni w 1939 roku [8 listopada 1939 w Monachium – red.]. Zamach się nie powiódł, zamachowca złapano [chodzi o Georga Elsera – red.]. Co by było, gdyby Hitler zginął wtedy w tej piwiarni? Nie ma pewności, że uniknięto by wojny, ale na pewno ruch nazistowski straciłby charyzmatycznego lidera. Niestety Hitler przeżył.

Jak to się ma do Chrisa Haniego i Janusza Walusia?

Chris Hani był politykiem bardzo radykalnym, który otwarcie nawoływał do holokaustu na białych. Stanowił zagrożenie dla pokojowej transformacji od apartheidu do demokracji. Co tu dużo ukrywać, jego śmierć zmniejszała niebezpieczeństwo białych. Ale była też na rękę Nelsonowi Mandeli, który był wielkim politykiem i mimo że 27 lat spędził w więzieniu, doskonale wiedział, skąd wziął się dobrobyt i bogactwo jego kraju. To Mandela we wspaniały sposób spacyfikował nastroje poza zastrzeleniu Haniego, bo było już na granicy wojny domowej.

Zabójstwo jest zabójstwem, ale myślę, że Janusz Waluś już swoje odcierpiał.

[…]

Dotąd kojarzyłem pana jako skrajnego libertarianina, w typie Janusza Korwin-Mikkego, który uważa, że państwa powinno być jak najmniej, a najlepiej wcale. Ale niedawno pochwalił pan program 500+ i fakt, że to świadczenie otrzymuje pana syn. Czyżby po latach stał się pan zwolennikiem państwa opiekuńczego, które rozdaje obywatelom spore świadczenia socjalne?

Nie! Państwo nie powinno być opiekuńcze, bo państwo nie ma żadnych własnych pieniędzy. Jeśli jakieś pieniądze ma i je rozdaje, to znaczy, że je wcześniej komuś zabrało. O ile się cieszę, że mój syn dostaje 500+, o tyle ubolewam, że komuś te pieniądze wcześniej ukradziono. Skoro jest taka możliwość, dlaczego miałby z tego nie korzystać? Ale w globalnym rozliczeniu jest to kwestia, z którą się nie zgadzam.

Swego czasu jechałem taksówką w Gdańsku. Taksówkarz zaczął narzekać, że liczba różnych opłat, podatków i koncesji zużywa trzy tygodnie jego pracy. Dopiero w ostatnim tygodniu miesiąca zarabia na siebie. Zapytałem: a bierze pan 500+ na trójkę dzieci? No, tak. No widzi pan i tak to właśnie działa. Skądś muszą brać, żeby potem rozdać.

Jestem za tym, żeby obniżyć podatki i dać ludziom możliwość zarabiać. Nie jestem za tym, żeby kłaść im ciężary finansowe na barki, utrudniać im zarabianie pieniędzy, a potem udawać, że im się coś rozdaje.

[…]

Co pana drażni najbardziej, poza tym, że Jarosław Kaczyński jest ponad prawem, a jego ból jest lepszy niż nasz?

Najbardziej irytującą historią jest socjalne podejście państwa do obywateli i beztroskie rozdawnictwo. To wyszło przy pandemii, bo rozdano trzynaste emerytury, 500+ i w budżecie nie zostało wiele, aby zareagować w odpowiedni sposób na pandemię, która się pojawiła. Stąd mała ilość testów. A skoro mała ilość testów, to i chyba jedna z najwyższych w Europie ciemna liczba wciąż rosnących zachorowalności. Ciemna liczba to liczba zachorowań nieuwzględniona w oficjalnych statystykach. Moim zdaniem w Polsce jedna z najwyższych na świecie.

[…]

Nie powie pan chyba, że było lepiej [w RPA], jak był apartheid i rządzili tylko biali?

Absolutnie nie popieram apartheidu. Wyrażam po prostu przerażenie tym, co socjalizm może zrobić z pięknie prosperującym krajem. W socjalizmie na pustyni by piachu zabrakło. RPA jest rajem na ziemi, gdzie jest wszystko oprócz ropy naftowej. Wszystkie bogactwa mają na miejscu. Ale rozdymane programy socjalne, bardzo wysokie podatki i ogromny wzrost przestępczości powodują, że z roku na rok ten kraj podupada i socjalizm po raz kolejny pokazuje tam swój ”triumf”.

Link do całości w komentarzu, choć odradzam czytanie.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-01 22:00:56

Post o dzieciach na sam koniec Dnia Dziecka. Zbierałam się długo, bo tyle jest d

Magdalena Biejat:

Post o dzieciach na sam koniec Dnia Dziecka. Zbierałam się długo, bo tyle jest do powiedzenia, o prawie do szczęśliwego dzieciństwa, do dobrej edukacji, do ochrony przed przemocą, do traktowania każdego dziecka z szacunkiem, jak człowieka. Ale wiecie, jak jest. Trzeba było urządzić przedszkolakom Dzień Dziecka, więc na życzenia zostało mało czasu i dlatego będą krótkie.

Dzisiaj życzę wszystkim dzieciom, żeby każdy dorosły był rzecznikiem ich praw (także Rzecznik Praw Dziecka).


Źródło
Opublikowano: 2020-06-01 20:58:12

Po pandemii – powrót „Solidarności” i solidarności? – Remigiusz Okraska | Nowy Napis

Remigiusz Okraska:

Dla Kwartalnik Kulturalny Nowy Napis napisałem tekst o tym, że w obliczu pandemii jedną z inspiracji może być dla nas etos pierwszej "Solidarności". I przypominam coraz rzadziej pamiętane i przywoływane cechy tego ruchu: robotniczość, powszechność, wzajemną troskę i troskę o słabszych, solidarność przez małe "s" itp. "Ruch pracowniczy to ruch wytwórców. Wbrew trzydziestoletniemu neoliberalnemu kultowi „przedsiębiorców”, podmiotami sprawczymi wytwórczości są pracownicy. Profil inwestycyjno-własnościowy procesu wytwórczego może być różnoraki i taki właśnie jest on również w rozwiniętych gospodarkach rynkowych, gdzie różnym formom kapitału prywatnego towarzyszą podmioty publiczne (zarówno państwowe, jak i samorządowe) oraz spółdzielcze. W nich wszystkich to właśnie ludzka praca najemna stoi za powstawaniem dóbr i usług, za tworzeniem podstaw indywidualnego i zbiorowego bytowania oraz dobrobytu. To oznacza z kolei, że właśnie pracownicza większość stanowi największy „zasób”, „atut” czy „skarb” samoświadomego społeczeństwa; dbałość o jej kondycję materialną i duchową, w szerokim rozumieniu tych terminów, to coś w rodzaju zbiorowego instynktu samozachowawczego. W ówczesnym ruchu istniała tego pełna świadomość. Touraine na podstawie rozmów z robotnikami pisał: „Wyrażona świadomość robotnicza […] jest również pozytywną świadomością tego, że robotnicy są bogactwem Polski; bogactwo to jest marnowane przez obecne zarządzanie”. […] Z doświadczeń, metod i formuł działania pierwotnej „Solidarności”, potraktowanej jako masowy ruch pracowniczo-społeczny w epoce kryzysowej, możemy wiele inspiracji zaczerpnąć dzisiaj. W kryzysie odmiennym. Pandemia ukazała nam dobitnie i w piorunującym tempie to, że liberalny porządek jest słaby, kruchy i daleki od chętnie powielanego mitu o jego samoczynnej regulacji, jeśli tylko władza publiczna nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, to właśnie władza publiczna, siła instytucji oraz przetrwałe odruchy działania zbiorowego i samoorganizacji społecznej sprawiły, iż zdołano ocalić o wiele więcej niż wtedy, gdybyśmy byli zdani jedynie czy głównie na podmioty i mechanizmy rynkowe, kierujące się doraźnym zyskiem i korzyściami prywatnymi. Ta lekcja mówi nam, że nie jesteśmy bogami, lecz kruchymi istotami w kruchych społeczeństwach. Wolny rynek nie rozwiązuje wszystkich problemów lub nie rozwiązuje ich optymalnie. Jednostka nie jest wszystkim. Materialne podstawy zbiorowego bytu nie biorą się z geniuszu jednostek czy z pojedynczych inwestycji – powstają dzięki wysiłkowi milionów osób, najzwyklejszych z nas. Jeśli uwierzymy w darwinizm, w to, że najsilniejsi przetrwają, to większość przegra: starsi, słabsi, mniej zamożni, chorzy, wystawieni na większe ryzyko, ci, którym zabraknie opieki medycznej, środków na lekarstwa, pracy i pensji". Całość w linku:

Po pandemii – powrót „Solidarności” i solidarności? – Remigiusz Okraska | Nowy Napis

Społeczeństwo nie jest silne tak, jak wielką potęgę materialną i symboliczną skupiają w swych rękach najpotężniejsze i najbardziej wpływowe grupy i jednostki. Jest tak silne, jak najsłabsze ogniwo wspólnotowego łańcucha.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-01 20:55:07

Obejrzyj Daria Gosek-Popiołek w kolejnym odcinku podkastu Trójdzielnia

Razem:


Dość napychania kiesy panów prezesów! Nie dla klauzuli sumienia! – posłuchajcie Trójdzielnia Podcast Polityczny z Daria Gosek-Popiołek.


Źródło
Opublikowano: 2020-06-01 20:37:37

Kojarzycie te antyaborcyjne samochody, które często krążą po naszym mieście? Te, na których prezentowane są fotografie m

Adrian Zandberg:

Kojarzycie te antyaborcyjne samochody, które często krążą po naszym mieście? Te, na których prezentowane są fotografie martwych, zakrwawionych płodów.

Choć zdecydowana większość Polaków sprzeciwia się tak drastycznym treściom w przestrzeni publicznej, wciąż widzimy je na ulicach Warszawy….


Źródło
Opublikowano: 2020-06-01 19:26:11

Te drastyczne zdjęcia, rozpowszechniające w dodatku nieprawdziwe informacje, s

Magdalena Biejat:

Te drastyczne zdjęcia, rozpowszechniające w dodatku nieprawdziwe informacje, są ustawiane pod szpitalami położniczymi i służą do organizowania skandalicznej nagonki na lekarzy i pacjentki, którym przede wszystkim należy się szacunek i bezpieczeństwo.
Musimy usunąć te ciężarówki z…

Więcej


Źródło
Opublikowano: 2020-06-01 19:16:36

Obejrzyj Młodzi Razem na Parlamencie Młodych RP 2020 | Mateusz Merta

Adrian Zandberg:



Dziś zebrał się Parlament Młodych RP. Wśród młodych parlamentarzystów są także przedstawiciele Młodzi Razem.

Warto posłuchać ich głosu!



Źródło
Opublikowano: 2020-06-01 19:15:13

Poznajcie Anię. Ania prowadziła dzisiejszą konferencję prasową, na której przeds

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk:

Poznajcie Anię. Ania prowadziła dzisiejszą konferencję prasową, na której przedstawiliśmy założenia Konstytucji dla Dzieci i Młodzieży. 🙆🏼‍♀🎓

🔴Państwo ma obowiązek troszczyć się o swych najmłodszych obywateli i zapewnić im jak najlepsze warunki rozwoju. Dlatego w ramach tej Konstytucji postulujemy:

👉 tablet dla każdej uczennicy i każdego ucznia
👉 szkolne obiady dla wszystkich dzieci
👉 opiekę dentystyczną i psychologiczną w każdej szkole
👉 naukę o zdrowiu
👉 edukację z o zmianach klimatycznych i fake newsach
👉 cotygodniowe wyjście do kina, teatru lub na wydarzenie sportowe
👉 młodzieżowe budżety partycypacyjne w każdej gminie
👉 program Erasmus Junior dla każdej uczennicy i każdego ucznia


Źródło
Opublikowano: 2020-06-01 19:10:27