Codziennie stoi przed agencją pracy. Twierdzi, że go oszukano – Interwencja

OZZ Inicjatywa Pracownicza:


Polecamy krótki reportaż w cyklu “Interwencja” Telewizji Polsat o panu Wołodymyrze z Ukrainy i polskiej agencji pracy, która nie zapłaciła mu za dwa miesiące pracy w Niemczech. Oszukany pracownik stara się odzyskać skradzioną pensję, a zgłaszają się do niego kolejne osoby oszukane przez tę samą agencję. Inicjatywa Pracownicza jest w kontakcie z panem Wołodymyrem, podejmowaliśmy próby negocjacji (zarówno telefonicznie jak i bezpośrednio na miejscu), a wobec milczenia firmy sporządziliśmy przedsądowe wezwanie do zapłaty. W sprawę od początku zaangażowany jest również ukraiński związek zawodowy Solidarność Pracownicza (Профспілка Трудова солідарність / Профсоюз Трудовая солидарность), który pikietował w jego sprawie pod Ambasadą RP w Kijowie oraz zabiegał o spotkanie z Ambasadorem.

Ta sytuacja obnażyła bezwzględną machinę wyzysku i kradzieży pracy, która często jest udziałem pracowników i pracownic agencyjnych z polski i zza granicy.

Przykład Wołodymyra, do którego zgłaszają się kolejne osoby, pokazuje że warto upominać się o swoje i szukać wsparcia u związków zawodowych oraz u siebie nawzajem.

Będziemy podejmować kolejne działania w sprawie oszukanych pracowników, nie ma naszej zgody na ich przedmiotowe traktowanie!

Solidarność naszą bronią! Солідарність – наша зброя!

Codziennie stoi przed agencją pracy. Twierdzi, że go oszukano – Interwencja

Źródło
Opublikowano: 2021-09-23 14:01:10

Wczoraj gruchnęła wiadomość, że antyaborcjoniści złożyli do sejmu wymaganą liczb

Aborcyjny Dream Team:


Wczoraj gruchnęła wiadomość, że antyaborcjoniści złożyli do sejmu wymaganą liczbę podpisów pod projketem, który ma nie tylko całkowicie zakazać aborcji ale też wprowadza nową definicje dziecka (tak, tak od poczęcia). Autorzy projektu straszą, że w ten sposób zakończą działania mafii aborcyjnej i zatrzymają aborcję – dobre sobie.

Pytacie nas od wczoraj – co można zrobić?
Wecie co ich najmocniej wkurza?
Wiecie co sprawia, że ich działania są śmieszne i nie mają żadnego sensu?

Wkurza ich, gdy jesteśmy razem ze sobą, gdy pomagamy sobie w aborcjach, gdy dzielimy się infomacjami, rozklejamy aborcyjne lepy, wkurza ich gdy mówimy publicznie o tym, że aborcja się dzieje. Wkurza i jednocześnie ośmiesza ich nasza aborcyjna solidarność.

Z okazji zbliżającego się Światowego Dnia Bezpiecznej Aborcji, 28 września, chcemy Wam zaproponować inny niż dotychczas sposób świętowania: aborcyjne coming outy!

Nie miałxś aborcji?
Nie chcesz mówić o niej publicznie?
Prosimy, nie zniechęcaj się i doczytaj do końca!
Mamy kilka pomysłów…

1️⃣ Powiedz o swojej aborcji
Zorganizuj wydarzenie, w ramach którego spotkacie się gdzieś w mieście i stworzycie bezpieczną przestrzeń dla osób, które będą chciały głośno opowiedzieć o swoich doświadczeniach! Wystarczy wziąć do rękę szczekaczkę lub mikrofon, głęboki wdech i… bez wstydu. Bez strachu. Powiedzieć: ja też miałam aborcję! Towarzyszyłam w aborcji. Kocham osobę, która miała aborcję.

2️⃣Przeczytaj o aborcji
Jeżeli z jakiegoś powodu uważacie, że mówienie o swoich aborcjach nie jest rozwiązaniem dla Was, przygotujcie aborcyjne historie, które odczytacie na żywo. Możecie spisać swoje i przekazać je komuś do przeczytania, zebrać opowieści znajomych lub skorzystać z tych: https://aborcyjnydreamteam.pl/category/historie/

3️⃣ A co, jeśli nie demonstracja?
Być może masz za sobą doświadczenie aborcji i chciałabyś, aby ktoś się o niej dowiedział, ale obecnie jest to niemożliwe (każdy powód do zachowania tego dla siebie jest okej!). Z pomocą przychodzi nowa odsłona partyzantki aborcyjnej. Dzięki jej pierwszej odsłonie rozpowszechniłyśmy numer telefonu do Aborcji Bez Granic (22 29 22 597!), który stał się najpopularniejszy w kraju zaraz po 112 i telezakupach Mango. Teraz pora na wykrzyczenie światu Twojej historii w możliwie najbezpieczniejszych warunkach. Wystarczy, że ją spiszesz, wydrukujesz, weźmiesz przyjaciółkę albo całą ekipę aborcyjnych osób partyzanckich i rozkleicie plakaty w swojej okolicy.
Wyobraź to sobie: Twój sąsiad czeka na autobus, czyta coming out początkowo nie wiedząc, co to jest i czyje to doświadczenie, ale w pewnym momencie orientuje się, że już nie ma odwrotu – ktoś właśnie opowiedział mu swoją aborcyjną historię. Jakaś nastolatka dowiaduje się dzięki Tobie, jak wygląda aborcja i że ciąża to jeszcze nie ostateczność. Niebinarna osoba z doświadczeniem przerwania ciąży dowiaduje się, że nie jest sama. Czyjaś mama widzi Twój tekst i postanawia o swojej aborcji opowiedzieć córce. Możesz zmienić aborcyjną rzeczywistość!

4️⃣ Wyoutuj się w social mediach
Wrzuć na swój profil grafikę, żeby oznajmić światu „miałam aborcję”, „jestem przyjaciółką aborcyjną” czy „kocham osobę, która miała aborcję”. Gotowe wzory: https://aborcyjnydreamteam.pl/…/zrob-aborcyjny-coming…/
Nie zapomnij oznaczyć postu tagiem #AborcyjnyComingOut

5️⃣ Co tylko zechcesz!
Możesz też podzielić się tym pomysłem z nami 🙂 A jeśli organizujesz wydarzenie powiedz nam o tym, chętnie je nagłośnimy!

Stygmatyzacja aborcji to negatywne przedstawianie osób, które poszukują informacji o aborcji, przerywają ciąże, świadczą usługi aborcyjne czy po prostu popierają aborcję. Powstrzymuje ona osoby od poszukiwania pomocy, której potrzebują, prowadzi też do zwiększenia liczby niebezpiecznych zabiegów.

Jesteśmy głęboko przekonane, że przeciwdziałanie stygmatyzacji aborcji jest tak samo ważne, jak polityczny lobbing i próby zmiany prawa, to też odczarowanie tematu, zdjęcie piętna z aborcji normalnie, bez tabu, bez dramatu.

Udokumentowane działania możesz oznaczyć #AborcyjnyComingOut – znajdźmy się tego dnia, poczujmy solidarność i poznajmy nasze historie.

Dołącz Aborcyjny coming out | Światowy Dzień Bezpiecznej Aborcji
__
Zdjęcie w tle Agaty Kubis z dołożonym przez nas różowym filtrem


Źródło
Opublikowano: 2021-09-23 13:30:02

Gdy pod koniec marca pro zaczęło zbierać podpisy pod swoją ustawą o całkowitym

Aborcyjny Dream Team:


Gdy pod koniec marca pro zaczęło zbierać podpisy pod swoją ustawą o całkowitym zakazie aborcji i karaniu osób, które jakkolwiek są zaangażowane w aborcje czy przerywają własne ciąże to Katarzyna Wężyk napisała ten artykuł i zapytała jedną z nas o opinie. Przypominamy dziś ten tekst, bo podpisy zebrane, czytanie projektu się odbędzie w ciągu najbliższych miesięcy. Czyli czeka nas znowu ciekawa jesień.

N. Broniarczyk: Mam poczucie, że nic tak ich nie wyprowadza z równowagi, jak solidarność aborcyjna, pomoc wzajemna i nasze działania. To nie pierwszy raz, gdy jesteśmy na ich tapecie: płodobusy z naszymi wizerunkami ciągle jeżdżą po kraju i nie ma tygodnia, żebyśmy nie były bohaterkami jakiegoś artykułu na ich stronie. Byłyśmy już mafią aborcyjną, zorganizowaną grupą przestępczą, lobby, a nawet kultem. Nie wiem, czy jesteśmy impulsem dla ich najnowszego pomysłu, ale wiem, że chodzi o pogłębianie stygmatyzacji aborcji. O potępienie, wstyd i szerzenie przekonania, że aborcja jest czymś, za co ma nas spotkać kara. Ważne, żebyśmy się bały pomagać sobie nawzajem i bały się aborcji.

Według Broniarczyk ustawa podzieli los poprzednich obywatelskich projektów zastrzeżenia prawa aborcyjnego: wyląduje w zamrażarce. – PiS nigdy samodzielnie nie proponowało kryminalizacji aborcji. Jeśli już pojawili się posłowie z takimi pomysłami, to zazwyczaj z Solidarnej Polski albo dochodziło do rozłamu, jak w 2007 roku, gdy Marek Jurek opuścił partię. Pamiętajmy też, że karanie osób za ich własne aborcje jest bardzo niepopularne – tylko około 8 procent Polek i Polaków popiera takie rozwiązanie. Dużo więc zależy od motywacji rządzących, ale też od społeczeństwa i jego nastawienia wobec aborcji. Myślę, że jesteśmy o wiele dalej niż w 2016 roku, a to wtedy właśnie pomysł karania za aborcje wyprowadził setki tysięcy osób na ulice. Niech tylko fundacja Pro z politykami spróbują to głosować – zrobimy im tu drugą Argentynę. I to nie tylko poprzez ogólnokrajowe protesty, ale też rozbudowywanie sieci przyjaciółek w aborcjach. Już teraz nie nadążamy z odpisywaniem wszystkim chętnym, które chcą się zaangażować. W Argentynie było tak samo.

Po każdej nieudanej próbie liberalizacji prawa do aborcji sieć Socorristas, czyli ratowniczek aborcyjnych, rosła – zapewnia.
I dodaje: – Państwo te 28 lat temu umyło ręce od jakiejkolwiek odpowiedzialności i umywa je dalej. Mamy w ADT już naprawdę dosyć tańczenia, jak nam zagrają działacze antyaborcyjni. My robimy aborcje i w niej pomagamy, a ona dzieje się niezależnie od ilości podpisów, ustaw czy tego, co mówi ksiądz, czy jakiś polityk.

Cały artykuł https://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,163229,26925968,dozywocie-za-aborcje-kolejna-proba-importu-salwadoru-nad-wisle.html


Źródło
Opublikowano: 2021-09-22 13:35:38

WROCŁAW Dziś znowu tu jesteśmy, ale tym razem z czymś zupełnie innym niż koncer

Siksa:


WROCŁAW 🤠 Dziś znowu tu jesteśmy, ale tym razem z czymś zupełnie innym niż koncert 💥 Zapraszamy Was na spektakl-western „O czynach niszczących opowieść” do PIEKARNI Instytut Grotowskiego dziś (środa) o godz. 19.00 🦴 To powolna opowieść o wypaleniu, dogasaniu i dwóch kowbojkach, które utknęły w końcu. Na scenie zobaczycie cudowną Magda Dubrowska
która razem z Alexis opowie Wam niejedną historię o tym, że nie trzeba i o najważniejszym czyli o koniach! Wszystko to w ramach festiwalu Avantartfestival Wroclaw ☠️ Bilety po 35 zł LINK W KOMCIU 🌟 OPIS SPEKTAKLU:

Jaki ten świat jest mały. I bardzo, bardzo zły. Na westernowym padoku w ostatecznym starciu stają naprzeciw siebie dwie kowbojki. Walczą raczej o opowieść niż ze sobą nawzajem. Wiedzą, że nikt nie będzie patrzył na niuanse tego spotkania, tylko jak to zwykle bywa – na jego zakończenie. To dlatego wpuszczają widza tam, gdzie nie ma czasu na rozpamiętywanie przeszłości i ustanawianie nowych porządków – liczy się tylko to spotkanie. W końcu. Czy konfrontacja ta musi być na tyle niezwykła, by sięgać po konwencję, western, robić do niego kostiumy, scenografię, choreografię? A co jeśli już na wszystko jest za późno, a liczą się tylko zwyczajne tete-a-tete, na które często się spóźniamy? Może warto opowiadać sobie po prostu bajki: Żyły sobie dwa niedopałki. Żyły zgodnie z filozofią, że na złe wieści nigdy nie jest za późno. Pojawiały się więc właśnie wtedy, niczym dwa konie brodzące w błocie.

Organizatorka spotkania: SIKSA
Na scenie: Magda Dubrowska
i Alex Frehiheit
Choreografia: Anna Steller
Kostiumy: Martyna Konieczny
Muzyka: Piotr Buratyński, Konstanty Usenko
Światło i scenografia: Tomasz Armada

Produkcja: Komuna Warszawa


Źródło
Opublikowano: 2021-09-22 10:04:51

Prezydent Andrzej Duda podpisał reformę radykalnie przekształcającą polski syste

Marcelina Zawisza:

Prezydent Andrzej Duda podpisał reformę radykalnie przekształcającą polski system oświaty. Okazał się głuchy na głos środowiska nauczycieli, rodziców i ekspertów, na apele samorządów i organizacji pozarządowych. Po raz kolejny pokazał, że brakuje mu odwagi, by sprzeciwić się złym pomysłom partii, z której się wywodzi. Reforma minister Anny Zalewskiej to fundamentalnie zły, nieprzygotowany i szkodliwy pomysł, którego konsekwencje przez lata dotykały będą uczniów, nauczycieli i pracowników szkół. Przepychana w szalonym tempie przez Prawo i Sprawiedliwość reforma zaszkodzi polskim szkołom, spowoduje masowe zwolnienia nauczycieli i poważnie ograniczy dostęp uczniów do dobrej i stabilnej… Więcej

Źródło
Opublikowano:

W najbliższą niedzielę 26 września odbędzie się referendum aborcyjne w San Marin

Aborcyjny Dream Team:


W najbliższą niedzielę 26 września odbędzie się referendum aborcyjne w San Marino. Trwa kampania referendalna o haśle „Vota Si” czyli „Głosuj na Tak”.

Aktualnie San Marino jest jednym z ostatnich miejsc w Europie w którym funkcjonuje zakaz aborcji. Za aborcję w San Marino grozi kara od trzech do sześciu lat więzienia. Osoby, które potrzebują aborcji podróżują do Włoch i tam przerywają ciążę również często poza formalnym systemem ochrony zdrowia, bo choć we Włoszech aborcja jest legalna, to klauzula sumienia jest mocno nadużywana w ramach publicznej ochrony zdrowia. Taka podróż z zabiegiem kosztują od 1500 do 2000 euro.

W ciągu ostatnich dwóch dekad podejmowano próby legalizacji aborcji, ale wszystkie zostały odrzucone przez kolejne w większości konserwatywne rządy. San Marino rządzi Partia Chrześcijańsko-Demokratyczna blisko związana z kościołem katolickim. Partia rządząca alepuje o głosowanie przeciwko legalizacji aborcji.

W niedzielę San Marino będzie decydować, czy zezwolić na aborcję do 12 tygodnia ciąży. Po dwunastym tygodniu zabieg byłby dozwolony tylko wtedy, gdy życie osoby w ciąży jest zagrożone lub jeśli występują nieprawidłowości w rozwoju płodu.

Jak to możliwe, że przy braku poparcia ze strony rządu zorganizowane jest referendum?

Zebrano ponad 3000 podpisów na poparcie referendum, czyli ponad dwukrotnie więcej niż wymaga tego prawo.

Działaczki feministyczne mają nadzieję, że wysoki poziom poparcia dla legalizacji aborcji przełoży się na zwycięstwo 26 września.

San Marino trzymamy za Was gorąco kciuki ❤✊
Nie uważamy, że referendum w sprawie tak personalnej i jakby nie było dość intymnej było dobrym pomysłem, (bo niby dlaczego większość społeczenstwa ma decydować o tym, czy Ty masz rodzić?) ale też rozumiemy potrzebę podjęcia wszelkich prób zapewnienia osobom potrzebującym aborcji dostępu do niej.

Dlatego Vota Si!

[opis grafiki: logo kampanii na żółtym tle napis fioletowy: vota si]


Źródło
Opublikowano: 2021-09-21 13:37:29

A dziś w Duży Format reportaż Joanny Strzałko o aborcji w Polsce. Znajdziecie w

Aborcyjny Dream Team:


A dziś w Duży Format reportaż Joanny Strzałko o aborcji w Polsce. Znajdziecie w nim informacje o rzeczywistości aborcyjnej, o naszej całej sieci #AborcjaBezGranic która tworzymy wspólnie z Kobiety W Sieci- aborcja po polsku Aborcja Polska – Women Help Women Abortion Support NetworkAbortion Network Amsterdam Ciocia Basia ✊🏼❤️✊🏼 o tym jak każdego dnia działamy, by zapewniać bezpieczną aborcję. Dzięki tej międzynarodowej solidarności każdego dnia co najmniej 3 osoby z Polski wyjeżdżają na zabieg do zagranicznej kliniki, a kolejne 90 przyjmuje tabletki aborcyjne we własnych mieszkaniach. Aborcja się dzieje każdego dnia! Zachęcamy Was do przeczytania tego artykułu ⬇️

Kinga Jelinska: Po orzeczeniu Trybunału Julii Przyłębskiej czterokrotnie wzrosła liczba maili i telefonów do Women Help Women (WhW) w Holandii – mówi Kinga Jelińska, współzałożycielka organizacji, która wysyła m.in. do Polski tabletki do aborcji farmakologicznej (mifepriston i misoprostol) oraz udziela informacji, jak przeprowadzić zabieg. – Miesięcznie odpowiadamy na parę tysięcy pytań. Taki jest skutek uboczny tego wyroku. A statystyki pokazują, że co trzecia Polka miała lub będzie miała aborcję. To dzieje się non stop wśród naszych koleżanek, matek, sióstr. Osoby, które się do nas zwracają o pomoc, prosimy o darowiznę – 75 euro. Te pieniądze idą do wspólnej skarbonki – na sprawne funkcjonowanie naszego serwisu, a także na wsparcie osób, których na te tabletki nie stać. Są takie miesiące, że co druga zgłaszająca się osoba ma kłopoty finansowe. Na dziś jesteśmy w stanie im pomóc, ale nie wiem, co będzie za jakiś czas.

Całość: https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,27581720,aborcja-w-berlinie-lub-londynie-polki-jada-12-godzin-autobusem.html

Wspierajcie bezpieczne aborcje⬇️
https://abortion.eu/pl#support


Źródło
Opublikowano: 2021-09-20 13:27:31

Kolejny odcinek podcastu! Dług publiczny służy dzisiaj do straszenia dorosłych i

Fundacja Kaleckiego:


Kolejny odcinek podcastu! Dług publiczny służy dzisiaj do straszenia dorosłych i dzieci. Publicyści i niektórzy ekonomiści wieszczą, że te długi będą spłacały nasze dzieci, a każda złotówka zadłużenia przybliża nas do scenariusza greckiego.

Jak jest naprawdę? Ile kosztuje zadłużenie? Czy limit zadłużenia w Konstytucji ma sens? Jerzy Ziarno rozmawia z dr Wojciechem Paczosem, wykładowcą Cardiff University, członkiem PAN i Visiting Academic w Bank of England.

Słyszymy się na Spotify i Google Podcasts!

Na zdjęciu na grafice poranek po protestach w Grecji przeciwko polityce austerity / AFP.


Źródło
Opublikowano: 2021-09-20 09:02:09

Pewnie niektóre z was pamiętają, że 1 września zmieniło się prawo aborcyjne w Te

Aborcyjny Dream Team:


Pewnie niektóre z was pamiętają, że 1 września zmieniło się prawo aborcyjne w Teksasie w USA. Pomimo tego, że w całym USA aborcja jest legalna za sprawą wyroku Sądu Najwyższego z 1973 roku do co najmniej 12. tygodnia ciąży, nowe prawo z Teksasu zakłada, że aborcja może być wykonana tylko do czasu wykrycia bicia serca u płodu. To oznacza, że po 6 tygodniu nie można przerywać ciąży w Teksasie. 6 tydzień ciąży to około 2 tygodnie po planowanej miesiączce – tak, słusznie zapewne myślicie – to bardzo mało czasu na ewnatulane działania obejmujące potwierdzenie ciąży, proces decyzyjny, znalezienie kasy na zabieg (w USA aborcja jest płatna około 500$), znalezienie lekarza_rki która wykona zabieg.

Od 1 września, czyli od tej fatalnej zmiany trwa szeroka akcja informacyjna o tym, że są fundusze aborcyjne, które pomagają opłacić wyjazd i koszt zabiegu w sąsiednim stanie. Coraz częściej mówi się też o tabletkach do aborcji. Dziś pojawił się ciekawy głos lekarza ginekologa, który na łamach Washington Post przyznał się do złamania nowego prawa. Postanowiłyśmy przetłumaczyć częściowo głos dr Alana Braida, żeby pokazać, że personel medyczny powinien myśleć przede wszystkim o potrzebach pacjentek_pacjentów. Często czytamy w prasie wywiady z polskimi ginekologami_ginekolozkami, którzy twierdzą, że polskie prawo wiąże im ręce i nic nie mogą zrobić. Biorąc pod uwagę to, że to ich praca, że też funkcjonują w opresyjnym systemie, że często mają rodziny na utrzymaniu, to mimo to chciałybyśmy, że polscy ginekolodzy i ginekolożki chociaż trochę eksperymentowali ze swoimi pozycjami, zobaczyli, że też mają prawo (wg nas obowiązek!) zmieniać ten system od środka, że swoje poglądy wobec aborcji powinni zostawiać poza gabinetami. Publikujemy głos tego amerykańskiego lekarza, bo może będzie dla kogoś inspiracją⬇️

Alan Braid
Dlaczego złamałem opresyjne teksańskie prawo antyaborcyjne?

1 lipca 1972 roku byłem świeżo po ukończeniu szkoły medycznej University of Texas i rozpocząłem rezydenturę z zakresu położnictwa i ginekologii w szpitalu w San Antonio. W tamtych czasach aborcja była w Teksasie nielegalna — chyba że psychiatra stwierdził, że kobieta ma skłonności samobójcze. Gdy kobieta miała pieniądze, kierowaliśmy ją do klinik w Kolorado, Kalifornii lub Nowym Jorku. Reszta musiała sobie radzić sama. Niektóre osoby podróżowały do Meksyku.
W tamtym roku w szpitalu widziałem, jak trzy nastolatki umierają z powodu nielegalnej aborcji. Nigdy ich nie zapomnę. Kiedy jedna z nich trafiła na izbę przyjęć, jej pochwa była wypełniona szmatami. Zmarła kilka dni później z powodu masywnej niewydolności narządowej, spowodowanej sepsą.
W szkole medycznej w Teksasie uczono nas, że aborcja jest integralną częścią opieki zdrowotnej. Kiedy Sąd Najwyższy wydał orzeczenie w sprawie Roe przeciwko Wade w 1973 roku, uznając aborcję za prawo konstytucyjne, umożliwiło mi to wykonywanie pracy, do której zostałem przeszkolony.

Przez następne 45 lat — nie licząc dwóch lat mojej nieobecności — praktykowałam ginekologię/położnictwo w Teksasie, przeprowadzając wymazy cytologiczne, badania ciążowe; porody (asystowałem przy poradach ponad 10 000 dzieci; i zapewniałem opiekę aborcyjną w klinikach w Houston i San Antonio, w Oklahomie.

W tym miesiącu wszystko się zmieniło. Nowe prawo w Teksasie, znane jako S.B. 8, praktycznie zakazało aborcji po szóstym tygodniu ciąży. Zamknęło to około 80 procent usług aborcyjnych, które świadczymy. Każdy, kto podejrzewa, że ​​naruszyłem nowe prawo, może mnie pozwać o co najmniej 10 000 dolarów. Mogą również pozwać każdego, kto pomaga osobie uzyskać aborcję po przekroczeniu nowego limitu, w tym również kierowcę, który przywozi pacjentkę do mojej kliniki.
Dla mnie to znowu rok 1972.

I dlatego rankiem 6 września przeprowadziłem aborcję. Kobieta była w pierwszym trymestrze, ale przekroczyła już nową prawną granice czyli 6. tydzień.
Zrobiłem to ponieważ miałem obowiązek opieki nad tą pacjentką, tak jak robię to w stosunku do wszystkich pacjentów, i dlatego, że ma ona podstawowe prawo do otrzymania tej opieki.
W pełni rozumiem, że mogą wystąpić konsekwencje prawne.

Chociaż nigdy nie pytamy, dlaczego ktoś przyszedł do naszej kliniki, osoby często nam same to mówią. Kończą szkołę albo mają już trójkę dzieci, są w przemocowym związku, albo po prostu to nie jest dobry czas. Większość osób mam już dzieci. Większość z nich ma od 18 do 30 lat. Wiele z nich zmaga się z problemami finansowymi – ponad połowa kwalifikuje się do jakiejś formy pomocy finansowej od nas.
Kilka razy w miesiącu jakaś osoba zwierza się, że potrzebuje aborcji, ponieważ została zgwałcona. Czasami zgłasza to na policję; częściej nie.

Jeszcze przed zmianą z 1 września Teksas miał jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących aborcji w kraju. Obejmowało ono 24-godzinny obowiązkowy okres oczekiwania do namysłu pomiędzy wizytami, co oznacza, że ​​osoba musiała odbyć co najmniej dwie wizyty w naszej klinice. Obowiązkowe USG. W przypadku nieletnich wymagana zgoda rodziców, chyba że uzyskają zgodę sądu.

A jednak, pomimo tych ograniczeń, zawsze byliśmy w stanie świadczyć troskliwą opiekę do ustawowego limitu 22 tygodni. Oznaczało to zatrudnienie większej liczby pracowników_pracownic, wszystko trwało dłużej, ale dawaliśmy radę.
Do 1 września.

Od 1 września większość naszych pacjentek jest w zbyt zaawansowanej ciąży, aby kwalifikować się do opieki aborcyjnej. Mówię im, że możemy przeprowadzić zabieg tylko wtedy, gdy nie możemy zobaczyć aktywności serca płodu w trakcie USG, które zwykle pojawia się po około sześciu tygodniach.

Napięcie jest nie do zniesienia, gdy te osoby leżą, czekają i boją się, że usłyszą ten dźwięk.
Jeśli wykryjemy aktywność serca, musimy skierować je do innego stanu. Jedna z moich aktualnych pacjentek ma 42 lata. Ma czworo dzieci, trójka z nich ma mniej niż 12 lat. Poradziłem jej, zeby pojechała na zabieg do Oklahomy. To dziewięć godzin jazdy w jedną stronę. Wyjaśniłem, że możemy pomóc w finansowaniu. Powiedziała mi, że nie może jechać, nawet jeśli załatwilibyśmy jej prywatny odrzutowiec. „Kto zajmie się moimi dziećmi?” zapytała mnie. „A co z moją pracą? Nie mogę wziąć wolnego.”
Rozumiem, że wykonując aborcje wbrew nowemu prawu podejmuję osobiste ryzyko, ale jest to coś, w co mocno wierzę.
Mam córki, wnuczki i siostrzenice. Uważam, że aborcja jest istotną częścią opieki zdrowotnej. Spędziłem ostatnie 50 lat lecząc i pomagając pacjentkom. Nie mogę po prostu usiąść i patrzeć, jak wracamy do 1972 roku.

[zrzut ekranu z new york times]


Źródło
Opublikowano: 2021-09-19 12:21:05

Halo!!! MYSZA woła WAS na wspólny zwierzęcy uścisk DZISIAJ WARSZAWA beneficior

Siksa:


Halo!!! MYSZA woła WAS na wspólny zwierzęcy uścisk 🪰 DZISIAJ WARSZAWA beneficior na Fundacja Serce Miasta razem z Fertile Hump robimy miłosną niedzielę w Klub Hydrozagadka 🐭 Start około 20, drzwi 19. Dzięki moc Wrocław za Waszą cudowność i wieziemy jej Wam trochę do Warszawiczki. Wczoraj udało się zrobić trzoda/obora freestyle na koniec kto wie czy dziś myszy też nie poniesie! Wpadajcie do naszej obory!


Źródło
Opublikowano: 2021-09-19 11:28:08

Kto nas już troszkę zna, ta i ten wie, że lubimy wątki aborcyjne w filmach i ser

Aborcyjny Dream Team:


Kto nas już troszkę zna, ta i ten wie, że lubimy wątki aborcyjne w filmach i serialach. Jeśli chodzi o polskie ekrany, to niestety nie jest dobrze. Aborcja w polskich serialach i filmach zazwyczaj… się nie wydarza pomimo intencji i zapowiedzi. Najczęściej bohaterki ronią naturalnie (czyli los ratuje je przed tą „dramatyczną decyzją) albo rozmyślają się w ostatniej chwili – uciekają z gabinetów, albo pod wpływem widoku jakiegoś noworodka zmieniają decyzje i czeka je szczęśliwe macierzyństwo usłane różami. Jeśli już do aborcji dojdzie to bohaterka albo umiera albo dotyczy to tylko jednoznacznie negatywnych bohaterek.

Ale dziś mamy dla Was inny przykład i to z polskiego serialu 🎉

„Na Wspólnej”. Bracia. Jeden, Paweł, ma żonę (Beatę) i starają się o dziecko (szanse nikłe, bo mężczyzna jest praktycznie bezpłodny, konieczny jest dawca). Drugi od niedawna ma dziewczynę, Anię. Poznali się na odwyku, ponieważ oboje są hazardzistami. Po kilku miesiącach znajomości dziewczyna zachodzi w ciążę. Emil bardzo się cieszy, natychmiast informuje rodzinę, która – oczywiście – też się cieszy. Jedynie Ania sprawia wrażenie niezadowolonej z tego szumu wokół ciąży.

Któregoś dnia ma miejsce kolejne świętowanie radosnej nowiny. Ania przychodzi spóźniona. Podczas jej nieobecności bracia ustalają, że kupią wspólny dom, żeby mieszkać blisko i żeby ciocia, która ma pełną gotowość opiekowania się nowym członkiem rodziny, była zawsze pod ręką. Dziewczyna nie potrafi dalej udawać radości. Oświadcza zebranym, że dziecka nie będzie. Jak to? „Usunęłam”.

Tłumaczy, że para zna się od paru miesięcy, oboje wychodzą z nałogu i to po prostu nie ma sensu, nie jest to moment ani na dziecko, ani na wspólne domy i wszystko to, co zostało zaplanowane.

Nie przeprasza, nie tłumaczy się, wręcz jest zdziwiona, że urodzenie dziecka w takiej sytuacji może się komuś wydawać dobrym pomysłem.

Para rozstaje się w smutku i milczeniu. Emil przeżywa swoją stratę (ma przecież prawo), chodzi pijany pod sklepy z wózkami, płacze itp. Beata zaś histerycznie wykrzykuje „jak można nie chcieć, jak ja tak bardzo chcę”, ewidentnie bierze tę aborcję do siebie. Traktuje tę sytuację w kategoriach niesprawiedliwości. Żadne z nich jednak nie adresuje swoich żali do Ani. Ania już dawno odjechała taksówką.

Brzmi dobrze, co nie? Nam się podoba i chcemy więcej takich abo doświadczeń w serialach i filmach!

A tu znajdziecie nasz (już trochę stary) artykuł o aborcji w serialach z polecajkami fajnych wątków aborcyjnych przez nasze osoby znajome 🖤 https://aborcyjnydreamteam.pl/2020/05/aborcja-w-filmach-i-serialach/

I uprzedzając od razu komentarze, które zawsze się przy tego typu postach pojawiają – tak, wiemy, że w Sex Education jest fajna abo historia- piszemy o tym w artykule 🖤

[opis grafiki: na różowym tle zdjęcie bohaterki serialu na wspólnej z dymkiem w którym jest treść: dziecka nie będzie. Na dole napis: aborcja bez stygmy w „na wspólnej”]


Źródło
Opublikowano: 2021-09-18 10:17:37

Myszy, mole, koń i inne czupiradła spakowane W drogę złotogrzywku! Dzisiaj wiec

Siksa:


Myszy, mole, koń i inne czupiradła spakowane 👛 W drogę złotogrzywku! Dzisiaj wieczorem widzimy się w Gorzowie Wielkopolskim w SEJF & DYM gdzie zagra też Pipistrello (po włosku: NIETOPERZ). Dużo zwierząt będzie.
W sobotę trzoda jedzie do Wrocławia i zobaczymy się w Browarze Mieszczańskim a w niedzielę do Warszawy w Klub Hydrozagadka.
Komu w drogę temu czas 🚅

📷 Królas


Źródło
Opublikowano: 2021-09-17 09:45:11

Komisja Inicjatywy Pracowniczej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika interweniuje

OZZ Inicjatywa Pracownicza:

Komisja Inicjatywy Pracowniczej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika interweniuje ws. anty związkowych represji w Szkole Podstawowej nr 8 w Toruniu, gdzie reprezentantka naszego związku, Dorota Olszewska-Sioma, została jakiś czas temu zawieszona przez dyrektora placówki.

Prezydent Torunia Michał Zaleski Urząd Miasta Torunia czekamy na stanowisko władz miasta!

Nie zgadzamy się na dyskryminacyjne praktyki w SP nr 8 w Toruniu dotykające nauczycielki Doroty Olszewskiej-Siomy,która założyła komisję Inicjatywy Pracowniczej w swoim miejscu pracy, poniżej nasz list w tej sprawie przekazany prezydentowi Torunia:





Źródło
Opublikowano: 2021-09-17 09:38:40

Opiekunowie medyczni dołączają do OZZ Inicjatywa Pracownicza

OZZ Inicjatywa Pracownicza:


Witamy nową komisję naszego związku – Komisję Międzyzakładową OZZ Inicjatywa Pracownicza Opiekunów Medycznych!

„Nasza organizacja powstała by zjednoczyć Opiekunów Medycznych w walce o godne warunki pracy, jasne zasady zatrudnienia opiekunów medycznych a także promocję tegoż zawodu.”

Więcej informacji znajdziecie w zalinkowanym artykule na naszej stronie.

Opiekunowie medyczni dołączają do OZZ Inicjatywa Pracownicza

Źródło
Opublikowano: 2021-09-16 21:50:11

Możecie wierzyć lub nie, ale wrzesień jest miesiącem aborcyjnej dumy

Aborcyjny Dream Team:


Możecie wierzyć lub nie, ale wrzesień jest miesiącem aborcyjnej dumy 💥💚

Dlaczego wrzesień?

28 września na całym świecie aktywistki, działaczki, feministki gromadzą się, by wspólnie zaakcentować potrzebę i konieczność dostępu do bezpiecznej i darmowej aborcji. Od lat przez Chile, Meksyk, Irlandię, Columbię, Argentynę, Salwador i wiele wiele innych przechodzą wielkie marsze z tej okazji. Piękne, taneczne, głośne. Trzy lata temu do tego grona dołączyła Warszawa za sprawą Marsz dla bezpiecznej aborcji a dwa lata temu po raz pierwszy Malta.

Co warto zrobić we wrześniu by zaakcentować potrzebę bezpiecznej aborcji?

Już podpowiadamy!

💥⚡Nosić dumnie przypinki aborcyjne!
💥⚡Rozklejać wlepki i uprawiać #partyzantkaaborcyjna
💥⚡Rozpowszechniać informację o bezpiecznej aborcji gdzie się da! Na przystankach autobusowych, na chodnikach kredą!
💥⚡ Podpisywać się pod ustawą Legalna aborcja. Bez kompromisów i zachęcać inne osoby do podpisywania się!
💥⚡ Mówić o swojej aborcji – nie musi być publicznie, można zacząć na głos do siebie, do lustra ❤ jak mówi stare polskie przysłowie 😉 „nie możesz mnie zawstydzić moją aborcją, jeśli ja się jej nie wstydzę” ❤
💥⚡ Wspierać się nawzajem w aborcjach!
💥⚡ Słuchać podkastu Coś na A!
💥⚡ Czytać zina o demedykalizacji aborcji i antykoncepcji napisanego przez Kolektyw Dzień Po ⬇https://aborcyjnydreamteam.pl/2021/09/kolektyw-dzien-po-samopomoc-i-diy-nowy-zin/
💥⚡ 28 września z okazji Dnia Bezpiecznej Aborcji zorganizować jakąś akcję w swojej lokalnej społeczności np połączoną ze zbiórką podpisów pod ustawą (patrz wyżej:))
💥⚡ śledzić profile fajnych proabo graficzek np Kaja Kochnowicz <3 💥⚡ i dużo dużo dużo innych rzeczy - dopisujcie w komentarzach <3 [Na zdjęciu możecie zobaczyć na różowym tle napis: wrzesień miesiącem aborcyjnej dumy i zdjęcia: osoba w maseczce z napisem: aborcja bezpieczna, lokalna i dostępna, przypinki z napisami: miałam aborcje, kocham osobę, która miała aborcję. Osoba w bluzie PRO ABO, osoba z torbą z napisem: aborcja w twoich rękach, osoba z tatuażem na ręku: aborcja w sercu.]

Źródło
Opublikowano: 2021-09-15 10:53:05