Czyli Biedroń jednak na ostatnim miejscu wśród kandydatów "poważnych". Zatem ktoś musi to powiedzieć, tym kimś

Remigiusz Okraska:

Czyli Biedroń jednak na ostatnim miejscu wśród kandydatów "poważnych". Zatem ktoś musi to powiedzieć, tym kimś będę ja:

Lewica wszystko robiła dobrze, ba, świetnie. Świetny kandydat, świetny program, świetna taktyka, świetna kampania. A na zgrupowaniu dach wcale nie przeciekał.

No może tylko ciut za mało było jeszcze walenia w PiS i bycia kopią wielkomiejskich liberałów, to rzeczywiście nie zostało dobrze przemyślane, trzeba było więcej walić w PiS i mówić to samo, co PO. Przydałoby się może ciut więcej antyfaszyzmu, Polacy i Polki na to czekają. No ale nikt nie jest perfekcyjny.

Było zatem prawie doskonale. Ale wiadomo: duopol, TVP, IPN, brak okładek z kandydatem w Newsweeku. No i społeczeństwo nie dorosło, nie sprawdziło się, po prostu. Ciemne jest, zacofane, głupie, nie lubi uśmiechniętych ludzi. I jeszcze Woś na twitterze. I Okraska na fejsie. Lewicy zawsze wiatr w oczy, nic nie poradzisz.

W żadnym wypadku nikt za to odpowiedzialny nie powinien się podawać do dymisji, nie po to jest demokracja, żeby ponosić konsekwencje. Z powodu słabego wyniku wyborczego może podawać się do dymisji, bo ja wiem, jakiś autorytarny wodzowski faszolek z Jobbiku, ale nie lewicowi demokraci. Oni powinni dostać za ten wynik biorące miejsca do parlamentu kolejnej kadencji. Żeby wszystko robić tak samo jak dotychczas i z podobnymi efektami.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-29 07:22:16

Posłowie Razem pytają IPN i Glińskiego, jak promowano Kościuszkę

Adrian Zandberg:

To miła odmiana, że polska prawica odkryła w sobie nagle pokłady sympatii do Kościuszki. Dotąd ten antyklerykał i zwolennik równości był przez nich wspominany raczej rzadko. W związku z tym posłowie Razem zwrócili się do ministra kultury z interpelacją. Ot, kilka prostych, praktycznych pytań…

https://www.rp.pl/…/200609713-Poslowie-Razem-pytaja-IPN-i-G…

Posłowie Razem pytają IPN i Glińskiego, jak promowano Kościuszkę

– To miła odmiana, że polska prawica odkryła w sobie nagle pokłady sympatii do Kościuszki – stwierdził Adrian Zandberg, informując, że przedstawiciele partii Razem, zwrócili się do Ministerstwa Kultury z interpelacją dotyczącą m.in. sposobów promocji postaci Kościuszki za granicą.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-03 19:49:47

W ostatnich dniach, w związku z demonstracjami w USA, podczas których namalowano graffiti na pomniku Tadeusza Kościuszki

Adrian Zandberg:

W ostatnich dniach, w związku z demonstracjami w USA, podczas których namalowano graffiti na pomniku Tadeusza Kościuszki, przedstawiciele obozu rządzącego przypomnieli sobie o postaci tego wybitnego demokraty i rewolucjonisty. Działalność generała to faktycznie piękna karta polskiej historii. Kościuszko jest symbolem międzynarodowej solidarności, sprzeciwu wobec opresji i rasizmu.

To miła odmiana, że polska prawica odkryła w sobie nagle pokłady sympatii do Kościuszki. Dotąd ten antyklerykał i zwolennik równości nie był przesadnie często przypominany przez prawą stronę sceny politycznej. W związku z tym, jako posłanki i posłowie Razem, zwróciliśmy się do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z interpelacją. Zadaliśmy kilka prostych pytań:

1. Jaka suma z budżetu IPN została przeznaczona w ciągu ostatnich 4 lat (w ujęciu rocznym) na promocję postaci Tadeusza Kościuszki za granicą?

2. Jaki jest to procent budżetu IPN na edukację i jaki jest to procent całego budżetu IPN?

3. Jaka suma z budżetu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego została przeznaczona w ciągu ostatnich 4 lat (w ujęciu rocznym) na promocję postaci Tadeusza Kościuszki za granicą?

4. Jaki jest to procent budżetu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego?

Z niecierpliwością czekamy na odpowiedź, uprzejmie przypominając, że minister ma na nią, zgodnie z art. 20 ust. 2 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, czternaście dni.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-03 18:10:06

POPiS wiecznie żywy

Jan Śpiewak:

Polecam mój najnowszy tekst dla Instytut Spraw Obywatelskich o wyborach prezydenckich.

"Moje oczekiwania wobec kampanii prezydenckiej nie były wielkie. Nie jestem specjalnym fanem żadnego z kandydatów, ale uważam, że jest jedna podstawowa rzecz, którą te wybory mogłyby dla Polski zrobić. Zakończyć hegemonię POPiS-u. Niestety kandydatura Trzaskowskiego reanimuje spór, który dewastuje polskie państwo od 2005 roku.

Wojna między Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością dominuje nad polską debatą publiczną. To wojna domowa, która toczy się między dawnymi przyjaciółmi, a nawet członkami rodziny. Jak każda wojna domowa jest krwawa i brutalna. Wszystkie chwyty są w niej dozwolone. Pogarda jest podstawowym narzędziem wyrażania swoich racji. Nie jest to wojna o pryncypia, czy wielkie idee. Jak to często w wojnie domowej chodzi o władzę i pieniądze. O uznanie i prestiż. O to, kto jest prawdziwym „Polakiem inteligentem”, a kto „chamem spod budki z piwem”.

Niewielu pamięta, że w 1990 roku Porozumienie Centrum miało tworzyć obok braci Kaczyńskich młoda formacja liberałów z Gdańska. Deklaracje poparcia dla powołania Porozumienia Centrum podpisał Jan Krzysztof Bielecki i Janusz Lewandowski obok Adama Glapińskiego, Krzysztofa Czabańskiego oraz postacie dzisiaj związane z Radiem Maryja – Jerzy Robert Nowak i Ryszard Bender. Jednym z najbliższych doradców Tuska i Bieleckiego był wówczas Krzysztof Wyszkowski dzisiaj z nadania PiS-u członek kolegium IPN. Wyobrażacie sobie? Straszni gdańscy neoliberałowie szli ramię w ramię z Jarosławem Kaczyńskim. Ze wspólnej partii ostatecznie nic nie wyszło. Czy panowie pokłócili się o wizję Polski? Absolutnie nie. Poszło o władzę.

(…)

Przynależność do PO i PiS-u jest bardzo płynna. Udowodniły to dziesiątki parlamentarzystów, którzy w zależności od koniunktury politycznej raz są w obozie liberalnym, raz w obozie „dobrej zmiany”. Kazimierz Ujazdowski, Paweł Poncyliusz, Paweł Kowal, Joanna Kluzik-Rostowska czy Jarosław Gowin to nie wyjątki, ale reguła rządząca polską polityką.

(…)

Obu stronom taki układ pasuje. Odbiera tlen pozostałym kandydatom. Dla PiS-u to wygodne, bo sprawia, że główny konkurent na prawej stronie Krzysztof Bosak również znika w sporze. Taktyka polaryzacji między dwoma głównymi ugrupowaniami świetnie zadziałała w wyborach samorządowych w 2018 roku. Wówczas POPiS zgarnął w wielu miastach od 70 do nawet 90 procent głosów. Doprowadziło to do sromotnej porażki ruchów miejskich, lewicy i formacji antysystemowych, takich jak ruch Kukiza.

Duopol POPiS-u prowadzi do wyrugowania obywateli i prawdziwej polityki z debaty publicznej. Zamiast niej mamy tanie moralizatorstwo i wojnę kultur.Obie strony zarzucają sobie, że są nieprzyzwoite, niegodne i niepolskie. Mamy nieustającą przepychankę w piaskownicy i zero debaty o problemach ludzi. Nie ma miejsca na dyskusję o rynku pracy, budownictwie mieszkaniowym, czy walce z suszą. Wystarczy postraszyć Kaczyńskim albo Trzaskowskim. Obie strony żyją w wygodnych bańkach, które nawzajem się nakręcają.

Ewentualna wygrana Rafała Trzaskowskiego w wyborach zapowiada powrót do wojny polsko-polskiej na sterydach. Mogliśmy zobaczyć namiastkę tego w latach 2007-2010, gdy prezydentem był Lech Kaczyński, a premierem Donald Tusk. Dzisiaj brutalność sporu jest jeszcze większa. Jeśli obóz „dobrej zmiany” wytrzyma utratę Pałacu Prezydenckiego i utrzyma rządy, możemy spodziewać się eskalacji wojny do nowego nieznanego wcześniej poziomu. To straszny scenariusz dla Polski, który doprowadzi do tego, że stracimy kolejne lata na jałowy spór."

POPiS wiecznie żywy

Moje oczekiwania wobec kampanii prezydenckiej nie były wielkie. Nie jestem specjalnym fanem żadnego z kandydatów, ale uważam, że jest jedna podstawowa rzecz, którą te wybory mogłyby dla Polski zrobić. Zakończyć…

Źródło
Opublikowano: 2020-06-03 08:47:01

85 lat temu zmarł Józef Piłsudski. Jego losy są znane, znane są powody, formy i następstwa jego rozejścia się z lewicą,

Remigiusz Okraska:

85 lat temu zmarł Józef Piłsudski. Jego losy są znane, znane są powody, formy i następstwa jego rozejścia się z lewicą, nie trzeba reprodukować krytycznych banałów i dokonywać odkryć na miarę tego, że Królowa Bona is dead. Warto natomiast przypomnieć, co pisał ten facet, którego na sztandary bierze coraz częściej prawica i konformistyczni wyznawcy idei dziś panujących, stróże ładu i porządku, autorzy sielankowej wizji dziejów i schlebiania klasom panującym. To fragment tekstu „Wobec mordu w Dąbrowie”, napisanego po masakrze robotników Huty Bankowej w Dąbrowie Górniczej. Ten tekst wyznaczał nową erę – jasne powiedzenie, że za każdy cios wymierzony przez carat Polsce i polskiej klasie robotniczej, PPS w miarę możności odpowie równie mocno. Skończyła się kraina łagodności: „Bezmiar służalczości okazanej carowi, kadzidła pochlebstw, skwapliwie przed władzą roztaczane, słowem, cała ohyda warszawskich „uroczystości”, w dostatecznej mierze dowiodła zupełnego oddania się klas uprzywilejowanych caratowi. Teraz kolej była na cara – on musiał pokazać, że równie szczerze będzie bronić interesów swych nowych sojuszników. Gdyśmy w proklamacji na przyjazd cara pisali: „raz jeszcze kosztem ludu pracującego klasy posiadające zawierają sojusz z najeźdźcą”, nie przypuszczaliśmy, że tak prędko koszta namacalnie przez lud zostaną zapłacone. Krew bowiem robotników dąbrowskich to są właśnie owe judaszowe srebrniki, zsypane przez rząd do zdradliwej i pożądliwej łapy naszych wyzyskiwaczy, oto zapłata za przyjęcie cara. I jak gdyby dla jaskrawszego oświetlenia wypadku, Imeretyński, urzędowy pośrednik ugody, posłał swe zezwolenie na mordy w Dąbrowie, w chwili, gdy bawił na weselu u Zamojskich, przedstawicieli nowej Targowicy. Wspólnikami więc rządu w zbrodni nie jest jeden Harting, podczaszy katów dąbrowskich, lecz cała klika panów i fabrykantów, cała zgraja panoszących się bardów ugody, cała zgangrenowana burżuazja polska”.


Źródło
Opublikowano: 2020-05-12 00:04:28

Minister Rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zapowiada wojnę o prawo do maltretow

Robert Maślak

Minister Rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zapowiada wojnę o prawo do maltretowania zwierząt:
"Oberwało się panu od przetwórców za publikację tej listy, a później od ekologów, bo zaproponował pan wprowadzenie do tarczy wej zakazu odbierania maltretowanych zwierząt przez organizacje chroniące ich praw. Nazwał pan ich przebierańcami. –
Sytuacja jest prosta – idzie fala hejtu na rolników, nie tylko ze strony tzw. ekologów, którzy stworzyli sobie znakomity pomysł na życie, zabierając zwierzęta. Widzę, co robią, co robi na przykład pani Sylwia Spurek, która w ogóle kwestionuje sens utrzymywania i hodowli zwierząt, nie tylko futerkowych, bo można dzisiaj dyskutować, czy przy tych zmianach klimatu futra są nam w ogóle jeszcze do czegoś potrzebne.

Rolników próbuje się uczynić odpowiedzialnymi za zmiany klimatyczne, za rabowanie przyrody, za niszczenie środowiska, co jest nieprawdą. Rolnicy są kustoszami przyrody, dbają o miliony zwierząt w Polsce, o ich dobrostan, warunki utrzymania. Oczywiście, że są patologie, ale czy patologiczne są tylko zachowania części głupich rolników, którzy biją swoje zwierzęta?

A kto wywozi psy do lasu? Kto zostawia zwierzęta na drogach, bo trzeba jechać na wczasy za granicę i nie wiadomo, co zrobić z psem? To rolnicy tak robią? Rolnicy zgłaszają do sądów, i często te sprawy wygrywają, że organizacje wyspecjalizowane w odbieraniu zwierząt szybko je później sprzedają, że wyciągają pieniądze od samorządów na utrzymanie schronisk.

Spodziewałem się tego hejtu, ale może nie aż tak dużego. Epitety, wyzwiska, grożenie mi śmiercią. To jest mniej więcej podobne – i użyję tego porównania – jak cała propaganda hitlerowska wymierzona przeciwko Żydom czy Słowianom. To są te same słowa: gdzie ktoś powinien zgnić i na jakiej gałęzi wisieć. I to są ponoć elity społeczne, ludzie empatyczni, wrażliwi wobec braci mniejszych, którzy tak bardzo wczuwają się w sytuację zwierząt, a tak się zachowują wobec ludzi.

To rolnicy dbają o zwierzęta, nie ekolodzy. Idzie wielki atak na rolnictwo. Krytykowanie rolników ze względów ideologicznych, zabranianie jedzenia mięsa, twierdzenie, że mleko jest szkodliwe, że hodowla bydła polega na gwałceniu krów. I ktoś przy zdrowych zmysłach opowiada takie rzeczy? To jest pewna cywilizacyjna wojna, która toczy się z rolnictwem. Organizacje tzw. obrońców praw zwierząt doskonale wpisują się w ten cały mechanizm.

Może polegnę z tego powodu, ale uważam, że trzeba zweryfikować podejście do rolnictwa ze strony tych zadowolonych z siebie i własnej postawy życiowej, z tej miłości do zwierząt, ludzi, którzy pełną garścią korzystają z tego, co rolnicy im dostarczają. Nie chodzą głodni, korzystają z pracy rolników, tolerują to, że nisko zarabiają.

Nie wiem, czy ten zapis znajdzie się w tarczy kryzysowej, to decyzja rządu. Wszyscy się boją tych organizacji ekologicznych bo robią tak wielki hałas. Stworzono wielki biznes pod nazwą odbieranie zwierząt. Biznes tylko w części oparty o szlachetne pobudki. Najczęściej to brutalne zarabianie."
Cały artykuł:
https://biznes.wprost.pl/…/idzie-wielki-atak-na-rolnictwo.h…


Źródło
Opublikowano: 2020-05-09 12:21:07

Wczoraj, 3 maja, ochodziliśmy rocznicę wybuchu III Powstania Śląskiego. Tymczas

Maciej Konieczny:

Wczoraj, 3 maja, ochodziliśmy rocznicę wybuchu III Powstania Śląskiego. Tymczasem, w centralnej części Parku Śląskiego w Chorzowie powstaje, mimo epidemii, plac Powstańców Śląskich. Pośpiech przy pracach nie był przypadkowy, nie chodziło tylko o rocznicę, ale Park miał odwiedzić prezydent Andrzej Duda. Dziwnym trafem, na tydzień przed planowanym terminem wyborów. Dla przypomnienia: w sierpniu ubiegłego roku w Katowicach zorganizowano wielką wojskową paradę – liderem listy PiS do Sejmu z Katowic był wtedy nie kto inny, jak premier Mateusz Morawiecki.
Nie znam kosztu parkowej inwestycji, mającej rzekomo na celu upamiętnienie powstań. Patrząc na rozmach prac – niewątpliwie idzie on w setki tysięcy złotych. Czy to na pewno najpilniejsze teraz, w trakcie epidemii, wydatki na Śląsku?
Władze tego samego Parku uznały ostatnio, że nie mogą pozwolić sobie na obniżki czynszów dla najemców punktów gastronomicznym za kwiecień, którzy przez 2/3 miesiąca byli praktyczne pozbawieni możliwości zarobku z powodu obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa, a mała gastronomia na terenie nieczynnego ZOO w ogóle nie może zarabiać, ale i tak musi płacić pełną stawkę czynszu.
Mówiąc o historii, do której tak lubią odwoływać się rzadzący, warto przypomnieć też szersze tło społeczne powstań śląskich. Nie był to po prostu powrót Śląska do Macierzy, jak chciałaby to widzieć dzisiejsza prawicowa propaganda. Przede wszystkim, powstania śląskie nie miały tła wyłącznie narodowego, lecz dużo bardziej skomplikowane. Cały pograniczny region Górnego Śląska był po I wojnie światowej w trudnej sytuacji: wybuchały strajki i zamieszki, marsze głodowe, panowała drożyzna, wybuchła epidemia tyfusu…
Instrumentalne traktowanie powstań śląskich to niejedyny przykład manipulacji i propagandowego wykorzystywania górnośląskiej historii. Na początku marca, razem innymi politykami Lewicy, wyraziliśmy sprzeciw wobec planowanego utworzenia w podziemiach katowickiej katedry Panteonu Górnośląskiego, nieuwzględniającego złożoności historii regionu. 18 kwietnia, na ostatniej sesji Sejmiku, ta koszowna inwestycja została przegłosowana. Wcześniej z kolei przekształcono Regionalny Instytut Kultury w Instytut Myśli Polskiej im. Wojciecha Korfantego.
Czy naprawdę takie wydatki o charakterze propagandowym są najważniejsze w czasie epidemii?

Źródło
Opublikowano: 2020-05-04 09:00:44

Trójdzielnia #13 – Niech żyje 1 MAJA! – AUDYCJA SPECJALNA

W ten wyjątkowy dzień – święto ludzi pracy połączyliśmy dla Was w całość 3 odcinki.

Są to odcinki ważne. Są o tym, co było, co jest i co być może będzie. Audycja obowiązkowa dla każdej i każdego, kogo serce bije po lewej stronie.
Dla ludzi pracy i o ludziach pracy.

Oddajemy Waszym uszom 2 godziny rozmów z naszymi gośćmi:

Część 1. Rozmowa z Przemysławem Kmieciakiem, twórca i redaktorem strony na Przywróćmy pamięć o Patronach Wyklętych
https://www.facebook.com/przywrocmypamiecopatronachwykletych/
Jędrzej Włodarczyk prowadzi rozmowę przypominającą dzieje polskiej lewicy: Jak wyglądała przedwojenna działalność PPS? Czym różnili się ówcześni działacze i działaczki od dzisiejszych? Po co prawicy pamięć o socjalistach? W jakim celu robią dekomunizację i jak z nią walczyć? Na koniec – co ma robić lewica, żeby odzyskiwać poparcie i czy rewolucja jest jeszcze możliwa?

Część 2. (od 51 minuty) Anka Górska rozmawia z Bartoszem Migasem, prawnikiem, działaczem partii Razem, który m.in. w czasie epidemii koronawirusa w Polsce udziela wsparcia prawnego osobom, które tracą pracę lub odczuwają pogorszenie się jej warunków. Rozmowa o tym, jak dzisiaj, również z powodu pandemii, wygląda praca, jak zmienia się prawo i przestrzeganie praw pracowniczych. Mowa też o tym, co zrobić, żeby było lepiej.

Część 3. (1:18 h) Gościnią audycji jest Maja Staśko, aktywistka feministyczna, dziennikarka i autorka m.in. reportażu opisującego warunki pracy w magazynach Amazona, autorką książki „Gwałt to przecież komplement. Czym jest kultura gwałtu” (do pobrania: https://link.do/ME9XE ).
Anna Górska rozmawia z nią o pracy kobiet. O warunkach, w jakich często pracują, o niewidzialnej, nieodpłatnej domowej pracy kobiet i o solidarności.

W audycji wykorzystano utwory
1. Warszawianka 1905 r.
2. Czerwony Sztandar
3. Na barykady
4. Solidarność naszą bronią
5. Bread and Roses

Dobrego słuchania! Niech się święci 1 maja!

Źródło
Opublikowano: 2020-05-01 09:07:09

Nie ma bardziej jałowej roli i postawy niż bycie konsumentem. To świetnie widać w oburzeniu, że ktoś może krytykować &qu

Remigiusz Okraska:

Nie ma bardziej jałowej roli i postawy niż bycie konsumentem. To świetnie widać w oburzeniu, że ktoś może krytykować „zamawianie online” i przedkładanie „ratowania biznesów” nad zdrowie kurierów i zdrowie publiczne. Ale ten wątek pojawia się od lat niemal zawsze, gdy postulujesz rozwiązania, zmiany i decyzje polityczne i przedkładasz je ponad „wybory konsumenckie” itp. Nic nie wzbudza takiego oburzenia jak sugestia, że w dziedzinie konsumpcji mogą i powinny być jakieś ograniczenia i że nie powinny one być indywidualnym wyborem. Że skoro coś jest szkodliwe czy niebezpieczne, to trzeba tego zakazać, choćby było dla jednostek wygodne, i że nie należy tego zostawiać decyzji jednostek na gruncie konsumpcji. Stąd była cała histeria o zakazie handlu niedzielnego i stąd jest teraz oburzenie, że no jak tak można krytykować zamawianie pizzy i narażanie kuriera, nie chcesz chyba, żeby kurier stracił pracę? Owszem, chcę, żeby stracił pracę, siedział bezpiecznie w domu, nie zarażał innych, a środki na życie czerpał z porządnego zasiłku, bo nie ma na północnej półkuli globu takiego państwa, którego nie byłoby stać na wypłacenie wysokich zasiłków wszystkim pracownikom wykonujących prace niekonieczne w krótkim okresie.

Oczywiście byłoby zbyt proste, gdyby powiedzieć, że są to ludzie kiepscy, niemądrzy, egoistyczni, albo z powodu felerów intelektualnych, poznawczych czy osobowościowych zapatrzeni w siebie i w swoją sprawczość.

Po to był Marks, żebyśmy wiedzieli, jak w „duszach” ludzi odciska się rzeczywistość społeczna. Żebyśmy wiedzieli, że najpierw jest materia, a później idee, a nie odwrotnie, choć odwrotnie chciałyby filozofia i moralność mieszczańska. Najpierw są przemiany w dziedzinie środków produkcji, ich formie, strukturze, ich własności, za tym idzie struktura społeczna, temu towarzyszą idee i ich absorpcja. Stąd teza, że najpierw muszą być fabryki, miasta i proletariat, a dopiero wtedy propaganda i rewolucja, a nie najpierw idee, spisek garstki i rozbijanie sobie nosa o warunki społeczne i strukturalne niesprzyjające rewolucji. I stąd teza, że myślimy w swej masie tak, jak każą myśleć silni: „Idee klasy panującej w społeczeństwie były zawsze ideami panującymi w społeczeństwie”.

Dlatego kapitalizm post-przemysłowy, z rozbiciem społeczeństwa i klasy pracującej na atomy, jest podatny na urojone poczucie sprawczości indywidualnej. Dlatego gdy tracimy sprawczość i siłę pracowniczą czy obywatelską, to zostaje nam jedynie konsumpcja i jedynie w konsumpcji czujemy się silni. Dlatego jeśli ideologią klas panujących są wolny rynek, napędzanie go zakupami, promocje i kult miejsc handlu, to i my jako masa uważamy to za rzeczywistość normalną i oczywistą, za jedyne pole gry. Dlatego jeśli w pracy i w państwie jesteś nikim, to chcesz jeszcze bardziej czuć się kimś wtedy, gdy wydajesz pieniążek, grymaśnie przebierasz wśród produktów, burkniesz na ekspedientkę, skrytykujesz komentarzem sklep internetowy czy opisujesz, jak to listonosz nie drałował z paczką na siódme piętro, lecz zostawił awizo. Dlatego coraz mniej jesteśmy utożsamieni z grupą zawodową, regionem, ideologią czy krajem, a coraz bardziej z tym, co jest stylem życia wyrażanym konsumpcją czegoś (lub odmawianiem konsumpcji czegoś innego). Dlatego coraz trudniej wyobrazić nam sobie zmianę i alternatywę polityczną w ogóle lub taką, która nie byłaby konsumowaniem czegoś „etycznie”, „alternatywnie” itd.

W świecie, w którym są tylko jednostki, rozpadły się zbiorowości, w którym ideą klas panujących jest konsumpcyjny hiperkapitalizm, w którym jednostki są w centrum wszystkiego, a wszystko jest budowane wokół spraw odpłatnie nabywanych, w którym nie ma już kolektywnych sił politycznych i obywatelskich, a jest tylko decyzja zakupowa, to wszystko musi tak wyglądać. I zarazem, dopóki nie zmienią się realia i warunki brzegowe, nie będzie inaczej. Ale świat ludzi, którzy dla samych siebie są pępkiem świata, a całe swoje jestestwo budują na konsumowaniu, to straszny świat. Jesteśmy dopiero na początku problemów i wyzwań, a już widać, że oprócz słabej władzy publicznej na pasku sił biznesowych nie ma właściwie nic, jest pustka, w której jedyne „działanie” możliwe do pomyślenia to robienie takich czy innych zakupów, bez względu na ich skutki społeczne. Dzieci nie mogą wychodzić same z domu, małżeństwa muszą chodzić w bezpiecznej odległości, ale Amazon ma wysyłać paczki z przyjemnościami, a kurierzy dostarczać je pod drzwi. Nie mamy odwagi żądać ochrony zdrowia publicznego, zaprzestania pracy, zapewnienia ludziom dobrych zasiłków, reorientacji gospodarki z zysku na dobro publiczne, bo jedyne, co możemy robić i uważamy za słuszne i sprawcze, to zamawianie pizzy i kawy od „lokalnych biznesów”, żeby „nie upadły”. No, szczytem bohaterstwa i sprawstwa jest ta kawa, ale w wersji „fair trade”.

Jak w takich realiach będą wyglądały poważniejsze i bardziej długotrwałe problemy – skutki susz, zmian klimatycznych itp. – to aż strach sobie wyobrazić w czasach, gdy jedyną tarczą antykryzysową są ciała i ego kapryśnych jednostek-konsumentów. Dobrze, że mam już 44 lata, ten świat staje się piekłem przede wszystkim mentalnym i nie widać żadnego światełka w tunelu w tych czasach wydrążonych ludzi.

Źródło
Opublikowano: 2020-04-03 14:03:27

[UWAGA DEZINFORMACJA!]

Razem Warszawa:

[UWAGA DEZINFORMACJA!]

Słowa posła PiS, Antoniego Macierewicza cytuje już rosyjski portal Krasnaja Wiesna: „Okazało się, że Unia Europejska, która jeszcze niedawno uważała, że powinna rządzić wszystkim, decydować o wszystkim, rozstrzygać czy ludzie mają się żenić tak czy inaczej, teraz jakby zniknęła”.

Od kilku dni na Twitterze i Facebooku sączy się rosyjska propaganda dotycząca rzekomego niewielkiego zaangażowania Unii Europejskiej w walkę z koronawirusem. Chcielibyśmy z tej okazji przypomnieć, że Unia Europejska działa wyłącznie w zakresie wyznaczonym przez traktaty – Traktat o Unii Europejskiej (Traktat z Maastricht) i Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Zdrowie, przemysł, kultura, turystyka czy edukacja leżą w gestii państw członkowskich. Unia Europejska może w tych dziedzinach interweniować jedynie w celu wspierania, koordynacji lub uzupełniania działań państw członkowskich (artykuł 6 TFUE).

Nie oznacza to jednak, że Unia przygląda się pandemii z założonymi rękami!

🇪🇺 Unia Europejska utworzyła fundusz przeznaczony na walkę ze skutkami pandemii koronawirusa w wysokości 37,3 miliardów euro, z czego 7,4 miliardów ma trafić do Polski. Czyni to nas największego w Unii beneficjenta funduszu! 🇵🇱 Pieniądze mają zasilić przede wszystkim opiekę zdrowotną, małe i średnie przedsiębiorstwa, krótkoterminowe programy zatrudnienia oraz sfinansować zakup niezbędnego sprzętu medycznego.

🇪🇺 Komisja Europejska sprawdza dostęp do wyposażenia ochronnego i respiratorów oraz możliwości ich produkcji i dystrybucji.

🇪🇺 Dodatkowo 140 milionów euro przeznaczone zostanie na badania nad koronawirusem.

Rozpowszechnianie fałszywych informacji służy wywoływaniu paniki, podsycaniu nieufności wobec instytucji takich jak państwo czy wspólnota europejska. Poszukując aktualnych informacji dotyczących pandemii koronawirusa korzystajcie ze sprawdzonych, wiarygodnych źródeł informacji i do tego samego namawiajcie swoich bliskich.


Źródło
Opublikowano: 2020-03-15 17:30:47

Sejm przyjął budżet na rok 2022 r. Posłowie i posłanki zgłaszali do niego liczne

Magdalena Biejat:

Sejm przyjął budżet na rok 2022 r. Posłowie i posłanki zgłaszali do niego liczne poprawki.Ja zgłosiłam ich pięć, w tym dwie dla Warszawy.
Proponowałam, by zamiast na Funduszy Kościelny, IPN, CBA przekazać część pieniędzy na:
1. dofinansowanie samorządów w celu lepszego przeciwdziałania przemocy w rodzinie w ramach procedury Niebieskie Karty (jak szacuje NIK, samorządy wydają na ten cel ok. 60 mln zł rocznie).
2. szkolenia z rozpoznawania przemocy domowej dla pracowników urzędów, szkół, sądów, prokuratur.
3. superwizję i podwyżki dla pracowników socjalnych, którzy wspierają rodziny w trudnej sytuacji życiowej.
4. remont zasobów komunalnych m. st. Warszawy.
5. dokończenie inwestycji budowy Trasy Świętokrzyskiej na odcinku ulicy Kijowskiej.

Złożyłam też wspólnie z Daria Gosek-Popiołek poprawkę przekazującą pieniądze na rozbudowę i dofinansowanie opieki żłobkowej na terenie kraju.
Jak można było się spodziewać, wszystkie poprawki opozycji, zostały odrzucone. W tym liczne poprawki Lewicy, mające na celu poprawę sytuacji w ochronie zdrowia, w edukacji, zmniejszenie wykluczenia transportowego czy lepszą ochronę praw pracowniczych (przez zwiększenie budżetu Państwowej Inspekcji Pracy).


Źródło
Opublikowano: 2020-03-02 18:55:51

Hańba! Podlaska kurator oświaty postanowiła uczcić 1 marca, na swoim prywatnym profilu na FB, zdjęciem Romualda Rajsa Bu

Robert Maślak

Hańba! Podlaska kurator oświaty postanowiła uczcić 1 marca, na swoim prywatnym profilu na FB, zdjęciem Romualda Rajsa Burego. Jego oddział wymordował w 1946 roku 79 podlaskich Białorusinów, w tym dzieci. Najmłodsza z ofiar miała 7 dni. Śledczy IPN uznali działania oddziału Burego za ludobójstwo.
Jak taka osoba może mieć wpływ na edukację? Co przekazuje młodemu pokoleniu?

Wyszperał Jakub Medek.


Źródło
Opublikowano: 2020-03-01 12:48:22

Obejrzyj Zwiększenie budżetu na zdrowie?

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk:


Kilka tygodni temu PiS ramię w ramię z KO odrzucili projekt Lewica podnoszący emerytury Polakom. Ostatnio wspólnie dofinansowali IPN. Co zrobią z ustawą Lewicy o zwiększeniu budżetu na zdrowie?

Od 15 lat w Polsce rządzi prawica. Naprawdę, już najwyższy czas to zmienić.
Najbliższa okazja już 10 maja!

https://www.polsatnews.pl/…/polityka-na-ostro-14022020_676…/


Źródło
Opublikowano: 2020-02-17 14:03:20

Historyk z IPN zachwala zrzucanie posłów Razem z helikopterów. Prezes IPN uspokaja: Pisał na urlopie

Przypominam, że budżet IPN, którego prezes nie widzi nic złego w pisaniu o zrzucaniu polityków Razem z helikopterów, o ile robi się to na urlopie, wyniósł w tym roku rekordowe 423 miliony złotych. To są pieniądze, których dramatycznie potrzebuje służba zdrowia, edukacja, system emerytalny. Ale rząd woli je wydawać na ciepłe posadki dla skrajnie prawicowych miłośników mordów politycznych.

O Jarosławie Szarku, Wojciechu Muszyńskim i skrajnej prawicy w IPN pisze OKO.press.

Historyk z IPN zachwala zrzucanie posłów Razem z helikopterów. Prezes IPN uspokaja: Pisał na urlopie

O sprawie oraz jej bohaterze — pracowniku IPN dr. Wojciechu J. Muszyńskim — pisał w OKO.press Jakub Woroncow (tutaj). Pisała o niej także m.in. „Wyborcza”. 9 grudnia na facebookowym profilu dziennika „Rzeczpospolita” dr Muszyński skomentował rozmowę z posłem partii Razem Maciejem…

Źródło
Opublikowano: 2020-02-05 14:20:29

Pamiętacie doktora Wojciecha Muszyńskiego? Historyka z IPN, który chciał wyrzuca

Pamiętacie doktora Wojciecha Muszyńskiego? Historyka z IPN, który chciał wyrzucać z helikopterów mnie i innych polityków i polityczki Razem. Jeżeli śledzicie mój profil, to pewnie wiecie, że wysłałem w tej sprawie listy do prezydenta Dudy (muszyński jest jego doradcą) oraz Jarosława Szarka, prezesa IPN. Dzisiaj dostałem odpowiedź od Jarosława Szarka i trochę opadła mi szczęka.

Prezes IPN pisze, że komentarze Wojciecha Muszyńskiego miały „charakter prywatny”, a w czasie ich publikacji Muszyński przebywał na urlopie bezpłatnym (jakby to miało jakiekolwiek znaczenie). Jednocześnie szef IPN zapewnia, że te komentarze „nie są wyrazem oficjalnego stanowiska Instytutu w przedmiotowej sprawie”. Bardzo mnie to cieszy, gdyby się okazało, że IPN popiera mordowanie polskich parlamentarzystów sytuacja byłaby, delikatnie mówiąc, niezręczna.

Te tłumaczenia są oczywiście śmieszne, ale sprawa jest w gruncie rzeczy poważna. Przewodniczący poważnej państwowej instytucji nie widzi nic złego w tym, że jego podwładny otwarcie pochwala mordowanie przeciwników politycznych. Jestem też dosyć pewien, że gdyby zamiast o członkach Razem Muszyński pisał o członkach PiS albo o weteranach Armii Krajowej, to już by w IPN nie pracował.

Ta sytuacja to kolejny przykład na długiej liście haniebnych zachowań IPN i jego funkcjonariuszy. Do wybielania morderców, rugowania z przestrzeni publicznej bohaterów polskiej lewicy dochodzi chwalenie mordów politycznych. Instytut Pamięci Narodowej jest instytucją, która szkodzi Polsce i w kraju i za granicą. Lewica zlikwiduje IPN i zastąpi go rzetelnymi placówkami badawczymi, w których nie będzie miejsca na chwalenie morderców.

PS. Prezydent Duda nie znalazł póki co czasu, żeby odpisać na mój list.

Źródło
Opublikowano: 2020-02-04 18:18:56

Polska, rok 2020. podaj dalej

Polska, rok 2020. podaj dalej

"Pamiętacie doktora Wojciecha Muszyńskiego? Historyka z IPN, który chciał wyrzucać z helikopterów mnie i innych polityków i polityczki Razem. Jeżeli śledzicie mój profil, to pewnie wiecie, że wysłałem w tej sprawie listy do prezydenta Dudy (Muszyński jest jego doradcą) oraz Jarosława Szarka, prezesa IPN. Dzisiaj dostałem odpowiedź od Jarosława Szarka i trochę opadła mi szczęka.

Prezes IPN pisze, że komentarze Wojciecha Muszyńskiego miały „charakter prywatny”, a w czasie ich publikacji Muszyński przebywał na urlopie bezpłatnym (jakby to miało jakiekolwiek znaczenie). Jednocześnie szef IPN zapewnia, że te komentarze „nie są wyrazem oficjalnego stanowiska Instytutu w przedmiotowej sprawie”. Bardzo mnie to cieszy, gdyby się okazało, że IPN popiera mordowanie polskich parlamentarzystów sytuacja byłaby, delikatnie mówiąc, niezręczna.

Te tłumaczenia są oczywiście śmieszne, ale sprawa jest w gruncie rzeczy poważna. Przewodniczący poważnej państwowej instytucji nie widzi nic złego w tym, że jego podwładny otwarcie pochwala mordowanie przeciwników politycznych. Jestem też dosyć pewien, że gdyby zamiast o członkach Razem Muszyński pisał o członkach PiS albo o weteranach Armii Krajowej, to już by w IPN nie pracował.

Ta sytuacja to kolejny przykład na długiej liście haniebnych zachowań IPN i jego funkcjonariuszy. Do wybielania morderców, rugowania z przestrzeni publicznej bohaterów polskiej lewicy dochodzi chwalenie mordów politycznych. Instytut Pamięci Narodowej jest instytucją, która szkodzi Polsce i w kraju i za granicą. Lewica zlikwiduje IPN i zastąpi go rzetelnymi placówkami badawczymi, w których nie będzie miejsca na chwalenie morderców.

PS. Prezydent Duda nie znalazł póki co czasu, żeby odpisać na mój list.

Źródło
Opublikowano: 2020-02-04 18:18:56

W dniach 30 i 31 stycznia 1945 została stoczona bitwa o Złotów: jeden z najbardz

W dniach 30 i 31 stycznia 1945 została stoczona bitwa o Złotów: jeden z najbardziej dramatycznych epizodów walk o przełamanie Wału Pomorskiego, czyli ciągnącej się przez prawie 300 km linii umocnień zbudowanych przez armię niemiecką na linii od Ustki poprzez Wałcz aż do Noteci.

Podczas krwawych walk z Niemcami o Wał Pomorski zginęło, według różnych szacunków, od 5,7 do nawet 14 tysięcy Polaków. Dla tych, którzy przeżyli, wyprawa stała się początkiem nowego życia: osiedlali się w rejonie Wału, zakładali tu rodziny, stawali się szanowanymi członkami lokalnych społeczności. Teraz IPN próbuje wymazać pamięć o nich w ramach akcji „dekomunizacji”: bo zaciągnęli się do „komunistycznego” Ludowego Wojska Polskiego i walczyli u boku Armii Czerwonej.

My pamiętamy, że ci żołnierze walczyli, odnosili rany i ginęli, bo wierzyli, że za Wałem Pomorskim leży klucz do wolnej Polski. Cześć ich pamięci!

Fragmenty wspomnień porucznika Emila Burasa, jednego z żołnierzy walczących pod Złotowem i krewnego naszego partyjnego kolegi, warto przeczytać tutaj (str. 14): http://tygodniksanocki.eu/archiwum/2010/nr8.pdf


Źródło
Opublikowano: 2020-01-31 16:44:46

Przez ostatnie tygodnie w klubie Lewicy pracowałyśmy nad poprawkami do budżetu. W sumie posłowie i posłanki Lewicy zgłos

Daria Gosek-Popiołek:

Przez ostatnie tygodnie w klubie Lewicy pracowałyśmy nad poprawkami do budżetu. W sumie posłowie i posłanki Lewicy zgłosiły 149 poprawek. Wśród nich były też moje – dotyczące podwyżek dla pracowników kultury, pracowników i pracownic pomocy społecznej. Chciałam także zwiększyć finansowanie żłobków.

Wszystkie nasze poprawki zostały odrzucone przez posłów i posłanki Prawa i Sprawiedliwości. Zamiast podwyżek dla nauczycielek, wyższego finansowania ochrony zdrowia, godnych płac w budżetówce, zamiast żłobków – będziemy więc mieć miliony wyrzucone na przekop Mierzei Wiślanej, IPN z rekordowym budżetem (o wiele większym budżetem niż ten Państwowej Inspekcji Pracy), kreatywną księgowość premiera Morawieckiego i niespełnione obietnice kampanijne PiS.

Poprawki będziemy zgłaszać podczas kolejnego czytania ustawy budżetowej, ale liczymy też na współpracę z Senatem.
Tej kadencji PiSowi nie będzie tak łatwo.


Źródło
Opublikowano: 2020-01-30 15:15:44

Pamiętacie jak PiS w 2015 odmieniał godną pracę przez wszystkie przypadki? Jak o

Pamiętacie jak PiS w 2015 odmieniał godną pracę przez wszystkie przypadki? Jak obiecywał likwidację "śmieciówek"?

Dzisiaj Komisja Finansów Publicznych odrzuciła moją poprawkę zwiększającą nakłady na Państwową Inspekcję Pracy o 20 proc. Przeniesienie 75 milinów z budżetu IPN do instytucji, która realnie dba o interesy pracowników, to za dużo dla partii rządzącej. Więc PiP nadal pozostanie instytucją skrajnie niedofinansowaną.

Tymczasem według danych opublikowanych przez GUS w końcówce 2019 roku, w roku 2018 przybyło nam zarówno osób samozatrudnionych niezatrudniających innych pracowników, jak i osób pracujących wyłącznie na umowach cywilno-prawnych. Razem „uśmieciowionych” miejsc pracy mamy już 2,6 mln, co jest rekordową wartością od początku badania tego zjawiska przez GUS, czyli od 2012 roku (więcej na ten temat w linku w komentarzu – tekst Łukasza Komudy).

Podczas mojego pierwszego wystąpienia w Sejmie pytałam o to kiedy rząd planuje zlikwidować "śmieciówki". To ich postulat jeszcze z kampanii 2015 roku. W odpowiedzi dostałam to, co zwykle: wprowadzili płacę godzinową na umowy zlecenia. I są z siebie bardzo zadowoleni.

A praca na umowach śmieciowych to brak bezpieczeństwa. To brak urlopu wypoczynkowego, L4. Umowy śmieciowe dają możliwość zwolnionienia pracownika z godziny na godzinę. Już nie wspomnę, że zawierane są wbrew prawu. Zerknijmy do Kodeksu Pracy:

Art. 22. § 1. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.

§ 11. Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.

Jaki jest więc sposób na walkę ze "śmieciówkami"? Między innymi dofinansowanie Państwowej Inspekcji Pracy. Dla PiSu ważniejszy jest Fundusz Kościelny, wojskowe duszpasterstwo czy zwiększenie budżetu IPN. Pracownicy niech sobie radzą sami.

Cóż, nie poddajemy się i wszystkie nasze poprawki zgłaszamy jeszcze raz – jako wnioski mniejszości.


Źródło
Opublikowano: 2020-01-30 14:11:54

29 stycznia 1946 roku oddział pod dowództwem Romualda Rajsa ps. „Bury” zamordował 16 mieszkańców podlaskich Zaleszan, w

29 stycznia 1946 roku oddział pod dowództwem Romualda Rajsa ps. „Bury” zamordował 16 mieszkańców podlaskich Zaleszan, w tym kobiety i dzieci.

Wieś doszczętnie spalono. Był to początek krwawego rajdu „Burego” po prawosławnych wsiach podlaskich, w którym zginęło łącznie 79 osób. IPN stwierdził, że zbrodnia ta nosi znamiona ludobójstwa.

Tego dnia oddajmy cześć ofiarom zbrodniarzy. Zbrodniarzy nazywanych przez niektórych „wyklętymi” i wynoszonym na piedestały.

Hańba zbrodniarzom!


Źródło
Opublikowano: 2020-01-29 13:13:21

Miażdżący raport na temat antyrodzinnej i antyreligijnej polityki Poznania [TYLKO U NAS]

Ten moment, gdy tajemnicza religijna organizacja przychodzi do państwowej szkoły i mówi "Hola, hola, co to za propaganda akceptacji i różnorodności? Prosimy mniej ideologii, przez co rozumiemy więcej naszej ideologii. Tutaj macie raport na temat tego, jak naszym zdaniem powinna wyglądać szkoła". 🤦‍♀️

Wbrew temu, co sugeruje ten nagłówek, szkoła nie powinna być ani "proreligijna", ani "prorodzinna". Powinna być świecka, empatyczna i pronaukowa.

Podczas gdy uczniowie i uczennice, nauczyciele i nauczycielki oraz rodzice muszą zmagać się z dramatycznymi skutkami deformy PiS, prawicowi fanatycy usiłują przejąć kontrolę nad programami nauczania i zniszczyć świeckość i neutralność edukacji. Nie poddawajmy się przesądom i naciskom! Mniej religii, więcej edukacji!

Miażdżący raport na temat antyrodzinnej i antyreligijnej polityki Poznania [TYLKO U NAS]

Radio Poznań dotarło do dokumentu opracowanego przez prawników z Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej "Ordo Iuris".

Źródło
Opublikowano: 2020-01-22 19:04:52

Zandberg bezlitośnie o PiS-owskim budżecie



Czy niedługo chcąc dochodzić swoich praw przed szefem, szybciej coś osiągniemy, oskarżając go o współpracę z SB, czy zgłaszając to Państwowej Inspekcji Pracy? IPN dostanie więcej pieniędzy niż PIP. O tym na mównicy sejmowej 8.01.2019 mówił Adrian Zandberg, poseł Razem.

Źródło
Opublikowano: 2020-01-09 14:08:13

Brukselskie elity chcą dyktatu nad Polską

Brukselskie elity chcą dyktatu nad Polską

Niemcy muszą zapłacić za swoje zbrodnie

Polacy kochają Prawo i Sprawiedliwość

Świat zazdrości nam WSZYSTKIEGO

To przykłady tzw. „Pasków grozy” z Wiadomości. To tylko mały przykład na co pójdą dwa miliardy złotych, które w 2020 rząd PiS postanowił przeznaczyć na TVP Jacka Kurskiego.

My proponujemy takie paski:

W kolejce do endokrynologa poczekasz jeszcze dwa lata

Twoje dziecko nie będzie mieć opieki żłobkowej

Polski wywiad nadal będzie pracował za pół darmo

Seniorzy będą nadal decydować, czy parę groszy z emerytury pójdzie na chleb, czy na leki.

Wymieniać możemy długo. Jednak według Prawa i Sprawiedliwości propaganda jest ważniejsza.


Źródło
Opublikowano: 2020-01-09 08:43:32

Obejrzyj Czemu na IPN macie, a na ochronę pracy nie macie?


Szanowni Państwo. W tym budżecie, dusząc na siłę deficyt, zadowoliliście rynki finansowe kosztem niezrealizowanych potrzeb społecznych. Szczerze mówiąc – jak patrzę na tę salę to dziwi mnie kiedy widzę Pana ministra Kowalczyka, który temu przyklaskuje bo znałem Go dotąd z nieco bardziej prospołecznej strony. Dziwię się kiedy widzę pana posła Cymańskiego, który oddaje cześć neoliberalnemu bożkowi zerowego deficytu. Ale jak widać, funkcje ludzi zmieniają. O tym niepotrzebnym oszczędzaniu na zdrowiu mówiło już wielu posłów Lewicy. Ja chcę powiedzieć o innej kwestii. Skromnej, ale symbolicznej. Proszę państwa. Polscy inspektorzy pracy skarżą się na to, że mają niskie wynagrodzenia, że brakuje im pieniędzy na działanie. Nawet tam, w inspekcji nie zadbaliście Państwo o porządne warunki pracy i nawet tam dzisiaj doprowadziliście do sytuacji, w której jest spór zbiorowy. Efekt jest taki, że przez te wieczne oszczędności, inspekcja jest mniej sprawna i mamy w kolejnych latach, co potwierdzają statystyki coraz więcej śmieciówek. Tymczasem w tym budżecie, wydajecie na IPN więcej pieniędzy niż na Państwową Inspekcję Pracy. Moje pytanie do ław ministerialnych, do ław PiS jest bardzo proste. Jak to jest, że na zakłamywanie historii macie pieniądze a na ochronę pracy pieniędzy nie ma. Dziękuję.


Źródło
Opublikowano: 2020-01-08 21:17:35

Ikonowicz: propaganda Putina ma najgorsze cechy Związku Radzieckiego


Moja rozmowa z red. Rachoniem o Rosji, Putinie, lewicy i historii

Ikonowicz: propaganda Putina ma najgorsze cechy Związku Radzieckiego

– Prezydent Rosji odwołuje się wprost do imperializmu rosyjskiego. Jest to racja istnienia kapitalistycznej i oligarchicznej Rosji – powiedział w Polskim Radiu 24 Piotr Ikonowicz, lider Ruchu Sprawiedliwości Społecznej. 

Źródło
Opublikowano: 2019-12-30 12:02:34