To byłoby w sumie zabawne, że teoretycznie poważny człowiek, doradca prezydenta

To byłoby w sumie zabawne, że teoretycznie poważny człowiek, doradca prezydenta i pracownik IPN pisze w internecie tego typu komentarze.

Ale pochwalanie przemocy i mordów politycznych przez osobę, która doradza prezydentowi Polski zabawne nie jest. Podczas przemówienia inaugurującego obecną kadencję sejmu prezydent Andrzej Duda mówił dużo o tym, że potrzebujemy wzajemnego szacunku, mimo różnic, które nas dzielą. Ja się pod tymi słowami Andrzeja Dudy podpisuję i dlatego liczę na to, że Wojciech Muszyński natychmiast przestanie być członkiem Zespołu ds. Opiniowania Wniosków o Nadanie Odznaczeń za Działalność Opozycyjną w PRL przy Kancelarii Prezydenta RP.


Źródło
Opublikowano: 2019-12-09 14:17:22

czy cała Warszawa nie mogłaby zostać po prostu pomnikiem-muzeum – ze strefami mauzoleum na Woli i w okolicach Olszynki G

czy cała Warszawa nie mogłaby zostać po prostu pomnikiem-muzeum – ze strefami mauzoleum na Woli i w okolicach Olszynki Grochowskiej – po którym chodzilibyśmy w filcowych kapciach za przewodnikiem z IPN bądź panem Piotrem Semką? czynna od 9 do 17. proszę honorować kierunek zwiedzania. grupy z racami powyżej 40 tysięcy – wstęp wolny.

Źródło
Opublikowano: 2019-11-24 20:49:49

Obejrzyj Maciej Konieczny w TVP3


Kolejna wizyta w TVP i naprawdę szalony program. Całość możecie znaleźć w komentarzu. Rozmawialiśmy chwilę po emisji paskudnego i absurdalnego paradokumentu TVP szkalującego osoby LGBT. Tutaj można by sobie srogo pożartować z totalnie przegiętej propagandy mediów publicznych, ale niestety, rozpętana przez obóz rządzący kampania nienawiści ma swoje realne i bolesne konsekwencje.

70% młodzieży LGBT w Polsce ma myśli samobójcze. To między innymi te dzieciaki padają ofiarą rozpętanej przez obóz rządzący kampanii nienawiści. Podczas marszu równości w Lublinie miała miejsce, udaremniona na szczęście, próba zamachu terrorystycznego. Nienawiść rodzi przemoc, a pomimo to rządzący rozpętują kolejne hejterskie kampanie na potrzeby wyborcze. W 2015 byli uchodźcy, teraz LGBT. Mechanizm jest ten sam.

Jeżeli PiSowska propaganda sukcesu i piękne opowieści premiera Morawieckiego miałyby być prawdziwe to po co sięgać po tak podłe metody na kilka dni przed wyborami? Tyle, że nie są. Bo nowoczesnego państwa dobrobytu nie da się zbudować na nienawiści, kolesiostwie i nieumiejętności współpracy. Dlatego zamiast miliona mieszkań jest kilkaset, dlatego służba zdrowia i edukacja są w coraz większym kryzysie, a o zielonej transformacji energetycznej nie ma w ogóle co mówić.

Nowoczesnego, europejskiego państwa dobrobytu nie zbuduje PiS, ochoczo sięgający po kremlowskie metody zwalczania ruchów obywatelskich. Nowoczesne, europejskie państwo dobrobytu zbudować może jedynie lewica w oparciu o współpracę z ekspertami, korzystanie z najnowszych zdobyczy nauki i godnie opłacanymi pracownikami budżetówki.

#KoniecznieLewica #okręg31 #Katowice #Chorzów #PiekaryŚląskie #SiemianowiceŚląskie #Świętochłowice #RudaŚląska #Tychy #Mysłowice #Bieruń #Imielin #Lędziny #ChełmŚląski #Bojszowy



KoniecznieLewica,okręg31,Katowice,Chorzów,PiekaryŚląskie,SiemianowiceŚląskie,Świętochłowice,RudaŚląska,Tychy,Mysłowice,Bieruń,Imielin,Lędziny,ChełmŚląski,Bojszowy

Źródło
Opublikowano: 2019-10-11 16:08:44

Razem wywalczymy równość!

🏳️‍🌈 Razem wywalczymy równość! 🏳️‍🌈
Czas przyjąć do wiadomości, że w pełni równe prawa dla osób LGBT+ są jedynym racjonalnym i przyzwoitym rozwiązaniem. Miłość to miłość! Wszyscy powinni mieć prawo do ułożenia sobie życia po swojemu – z osobą, którą kochają. Wszyscy powinni żyć wolni od strachu i prześladowań.

Wszystko inne to zabobony, kłamstwa, propaganda i szczucie, które prowadzą do pobić (Białystok) i ataków terrorystycznych (zamachowcy z ładunkiem wybuchowym zatrzymani w Lublinie i nożownik zatrzymany we Wrocławiu).

Chcesz dowiedzieć się więcej? W komentarzu pod postem znajdziesz link do naszej Karty Praw LGBT.


Źródło
Opublikowano: 2019-10-07 16:32:59

Propaganda – Edward Bernays i inżynieria zgody | ARTE po polsku

Trochę takie uproszczenie i streszczenie The Century of the Self z mocnym akcentem antykorpo. Warto obejrzeć jak Bernays w minucie 14:36 mówi: Jeśli nie lubisz bekonu, a dbasz o zdrowie i 4000 lekarzy mówi, że powinieneś go jeść, to robisz to.

No i ten fragment o dziennikarzach, którzy po latach dopiero się zorientowali, że byli zmanipulowani…

Gdzieś na początku zbiórki podpisów rozmawiałem chyba pół godziny na ulicy ze zwolenniczką monarchizmu, przedstawicielką ruchu antyszczepionkowego i zwolenniczką wszelakich teorii spiskowych, włącznie z negowaniem sensowności istnienia uniwersytetów. Rdzeń całej krytyki społecznej jej argumentów to była właściwie krytyka propagandy współczesnej. Jednak dla niej to się rozlewało i uogólniało na wszystko, na instytucje i na demokrację. Mieszając ludziom w głowach i tworząc potężne machiny PR tworzymy też właśnie ten cały ruch zaprzeczenia anty-cywilizacyjnego.

Propaganda – Edward Bernays i inżynieria zgody | ARTE po polsku

Jak wpływać na tłumy? Jakimi regułami rządzi się propaganda? I czym różni się propaganda od PR-u? Przedstawiamy Wam postać Edwarda Bernaysa (1981-1995) – jednego z wynalazców marketingu i autora książki „Propaganda” w fascynujący sposób przedstawiającej metody działania „in….

Źródło
Opublikowano: 2019-09-26 21:50:17

A taki był ładny, amerykański. Szkoda!

A taki był ładny, amerykański. Szkoda!
Propaganda Prawa i Sprawiedliwości przez odwołanie wizyty Donalda Trumpa zaliczyła wpadkę. Pompowany balonik z napisem „Przyjaźń PiS i USA” pękł.
Naszą przyszłość powinniśmy wzmacniać z kimś innym. Ani z jednym, ani drugim caratem, tylko z Unią Europejską.
Bo lewica to Europa! ✊


Źródło
Opublikowano: 2019-08-30 15:57:04

#AferaPiebiaka. Sędziowie wyklęci – internetowy hejt jak walka z okupantem

coś wspaniałego… na pozór kolejny wyciek w ramach Emigate, ale tak naprawdę unikatowy wgląd w dusze i mózgi patriotów późnych, dobrozmianowych żuawów śmierci. enuncjacje tych ludzi czyta się jak antologię fantazmatów pararomantycznych ułożoną przez Marię Janion – archiwum Wielkiego Wzmożenia. oczywiście przeczuwano i uprzedzano, że dilowanie ekstraktem z historii, wyrachowane ograniczanie tejże do hasełek i symboli, przerabianie jej na medialny crack, nie skończy się dobrze. ale chyba nie sądzono, że aż tak. i nie mówimy tutaj o stereotypowych karkach czy niedouczonych husarzach z memów, ale o ludziach wykształconych, dojrzałych, mających za sobą kariery, którzy chyba naprawdę sądzą, że działają w kedywie, kryją się przed NKWD. mówimy o pączusiach, dla których pisanie tweetów, organizowanie nagonek internetowych czy podklepywanie rządowej propagandy to walenie ze stena do zagonu Armii Czerwonej i KBW.

"<Jesteśmy jak tajne oddziały AK, jak Wyklęci. Nie namierzycie nas, a jeśli tak, oddamy konto, kontakty i całe "Archiwum KASTY" swoim!! HONOR i OJCZYZNA! Niech żyje Polska!!>

[…]

<Emi, ja też od Pileckiego i Inki. Wiem, gdzie trzeba iść i za kim. A Ty i Twój Tomek idziecie w tę samą stronę, nie trzeba mi nic więcej. Powodzenia, Dziewczyno z granatem w ręce>.

[…]

<Ja z Tobą do powstania pójdę jeśli trzeba> – zapewniał Emilię sędzia Cichocki".

[…]

<Z Tomkiem i resztą chłopaków uzgodniliśmy, że i tak pochowają nas bezimiennie w zbiorowej mogile, więc my prawie rodzina>.

[…]

"Emi" proponuje: <W Polskim Państwie Podziemnym powstało coś takiego jak Społeczny Komitet Antykomunistyczny. […] Pomyślałam o takiej nieformalnej komórce przy MS/KRS – która miałaby dostęp do akt IPN".

[…]

<Toczy się regularna wojna>.

[…]

<Muszę zrobić rzecz dwuznaczną moralnie. Wykupuję abonament online “Wyborczej”>.

[…]

<Bo jak się dowiedzą co czytam, to mnie wyślą na Syberię>".

#AferaPiebiaka. Sędziowie wyklęci – internetowy hejt jak walka z okupantem

Sędziowie, którzy kontaktowali się z Emilią i inspirowali hejt na przeciwników reformy wymiaru sprawiedliwości, traktowali swoją działalność jak patriotyczną misję. Zapisy rozmów "Emi" z sędziami pełne są odniesień do działalności Polskiego Państwa Podziemnego. Wątpliwości mora…

AferaPiebiaka. Sędziowie wyklęci – internetowy hejt jak walka z okupantem

Źródło
Opublikowano: 2019-08-29 16:49:53

Balcerowicz i jego wyznawcy to nie lewica

Balcerowicz i jego wyznawcy to nie lewica

Przez 30 lat transformacji w Polsce rządzono według recept Leszka Balcerowicza. Robili to wszyscy, którzy dochodzili do władzy z SLD włącznie. Polegała ona na przyzwalaniu na dorabianie się nielicznych kosztem interesów większości. Jeżeli komuś w tym systemie się źle wiodło to miał być sam sobie winien. Ta "jedynie słuszna" neoliberalna droga była broniona przez media głównego nurtu takie jak Gazeta Wyborcza czy TVN. Afery, na które przymykano oko, reprywatyzacja i prywatyzacja, która polegała na grabieży majątku narodowego, wszystko to było wynikiem zapatrzenia w wolny rynek i przekonania, że ci co się nachapią będą zawsze mieli rację.

Wszystko to jest istotą prawicowego, antyspołecznego i antyludowego punktu widzenia i nie ma nic wspólnego z lewicą i lewicowością. Jako socjalista walczyłem z Balcerowiczem i jego pomysłami od początku transformacji.

Jednak propaganda PiS, które sam prowadzi lewicującą politykę społeczną, twierdzi, że cała neoliberalna opozycja to lewica. Ze słowa lewica uczynili rodzaj wyzwiska, którym częstują każdego kogo chcą zniszczyć. Tymczasem słowo "lewica" ma swoje znaczenie i oznacza obronę ludzi pracy przed wyzyskiem, a ludzi niezamożnych przed wykluczeniem społecznym. Lewica to siła, która ma bronić słabszych przed silnymi i nie ma nic wspólnego z orientacją seksualną czy wyznaniem lub jego brakiem.

Źródło
Opublikowano: 2019-08-18 10:37:35

Piotrowicz, Krasnodębski, Ziobro, Jasiński. Ujawniamy listy pasażerów lotów marszałka

niczego się nie nauczyli. po prostu – niczego. z ciągle przyrastających materiałów onetu, zetki i tvn24 wynika, że podróże Kuchcińskiego to nie tylko 4 miliony zł podatników, ale i łamanie procedur, chaos, wielkopańskie kaprysy, wymuszany przez Księciunia Rzeszowsko-Przemyskiego pośpiech, dopisywanie funfli i ich żon do listy pasażerów na ostatnią chwilę… a potem będzie propaganda na rympał i stękanie, że sztuczna mgła, Tusk i pociski termobaryczne.

"Stanisław Piotrowicz i Maria Piotrowicz, Zdzisław Krasnodębski i Anna Krasnodębska wśród pasażerów rządowych lotów o statusie HEAD z Markiem Kuchcińskim – ustalił portal tvn24.pl. Na listach, które były nieraz zmieniane w ostatniej chwili, jest wiele nazwisk polityków PiS. Do Krakowa w dniu 70. urodzin prezydenta Lecha Kaczyńskiego z marszałkiem Sejmu zabrali się Wojciech Jasiński, Maciej Łopiński i szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska, a w drodze powrotnej Zbigniew Ziobro".

Piotrowicz, Krasnodębski, Ziobro, Jasiński. Ujawniamy listy pasażerów lotów marszałka

Stanisław Piotrowicz i Maria Piotrowicz, Zdzisław Krasnodębski i Anna Krasnodębska wśród pasażerów rządowych lotów o statusie HEAD z Markiem Kuchcińskim – …

Źródło
Opublikowano: 2019-08-07 10:25:45

a potem się dziwią, że propaganda PiS-u ogrywa ich, jak chce. serio, grzanie narracji, że elity III RP to odstręczający

a potem się dziwią, że propaganda PiS-u ogrywa ich, jak chce. serio, grzanie narracji, że elity III RP to odstręczający hipokryci, bufony, kolesie-kolesiom i ci, co chcą stać ponad prawem, jest dziecinnie łatwe. świadectw po kolana. na cieplutkiego tweeta od pana etyka może liczyć nawet bandyta drogowy, bo jest "nasz", krytykował PiS i generalnie, precz z kaczorem-dyktatorem. wyobrażacie sobie, jaka by była piana i bicie w tarabany solennego oburzu, gdyby 2,6 promila za kółkiem miał Jacek Kurski albo Patryk Jaki?


Źródło
Opublikowano: 2019-07-28 21:46:06

serio, znajdźcie mi bardziej zakłamanych hipokrytów niż całe to dobrozmianowe, niepokorne towarzystwo, ci radykalni anty

serio, znajdźcie mi bardziej zakłamanych hipokrytów niż całe to dobrozmianowe, niepokorne towarzystwo, ci radykalni antykomuniści w 30 lat po upadku komuny, przechodzone dziewice-moralistki, opozycjoniści zaoczni, odwieczni wrogowie lewactwa z przeszłością w PZPR czy socjalistycznych młodzieżówkach, święte drugiej świeżości, eks-złodzieje, ambasadorki wierności po licznych romansach, gorliwi katolicy bzykający się z cudzymi żonami i mężami, żyjący bez ślubu, produkujący bez ślubu boże dzieciątka, korespondencyjni rycerze, którzy zawsze wiedzieli, komu polizać i na kogo napluć, a czas pałowania, gazów łzawiących i suk przepędzili na słuchaniu Lady Pank albo pisząc opowiadania o ufoludkach z CZERWONEJ planety.

"Zabawnym znajduję fakt, że tekst towarzyszący homofobicznej naklejce w „Gazecie Polskiej” napisała akurat Katarzyna Gójska.

Czytam w nim np., że pani Katarzyna nie ma nic przeciwko naszym „prywatnym wyborom”, ale ogłasza, że osoby LGBT+ „nie mają prawa terroryzować swoimi preferencjami i podnietami innych”.

No i czy nie jest zabawne, że to zdanie wyszło spod palców osoby, której romans z szefem IPN był opisywany w prasie i to nie w plotkarskim kontekście, a dlatego, że – cytuję za „Polityką” – „w grę mogło wchodzić angażowanie organów państwa do prywatnych rozgrywek”?

Były mąż pani Katarzyny, prof. Krzysztof Hejke twierdzi bowiem, że żona w czasie romansu „wynosiła dokumenty z IPN”, a później, podczas jego nieobecności, zabrała z sejfu zdjęcia, które wycenił na milion złotych, w tym m.in. dokumentację spotkań dziennikarzy „Gazety Polskiej” z politykami w ich domu. Sprawie przyglądała się nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka, wiedzieli o niej prezydent, parlament i kolegium IPN. Jak się sprawa skończyła – nie wiem, bo prezes IPN zginął w Smoleńsku. Niezależnie od wyników prokuratorskiego śledztwa, faktem jest, że „preferencjami i podnietami” pani Katarzyna troszkę terroryzowała opinię publiczną.

Jeszcze zabawniejsze wydaje mi się jednak utyskiwanie pani Katarzyny na „wulgarnych facetów obscenicznie poprzebieranych w kobiece ubrania”.

Pani Katarzyna bowiem nie tak dawno wzięła ślub z Michałem Rachoniem, ojcem dwójki swoich dzieci. O tym, że dzieci ma z trzema różnymi partnerami, a za Rachonia za mąż wyszła po latach życia na kocią łapę w ogóle bym nie wspominała, ale jednak bardzo bawi mnie fakt, że przeciwko – jak sama pisze – „wskazywaniu pozytywów płynących z homoseksualizmu” wypowiada się osoba z takim „liberalnym” życiorysem.

Ale do rzeczy! Otóż pan Rachoń, obecny mąż pani Katarzyny, jeszcze jako radny PiS, zasłynął happeningiem, podczas którego przebrał się za… penisa.

Widocznie w „Gazecie Polskiej” nie ma ani jednej osoby, która byłaby chociaż troszkę bardziej wiarygodna".


Źródło
Opublikowano: 2019-07-24 21:52:06

Pamięci Dąbrowszczaków – 83. rocznica wybuchu wojny w Hiszpanii


Jutro serdecznie zapraszamy na obchody 83. rocznicy wybuchu wojny domowej w Hiszpanii organizowane przez naszych przyjaciół i przyjaciółki z Łapy precz od ul. Dąbrowszczaków i Stowarzyszenie Ochotnicy Wolności.

12:00 – uroczystości na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach przy kwaterze Dąbrowszczaków

14:00 – prezentacje w Stacja Muranów (ul. Andersa 13):
Łapy precz od ul. Dąbrowszczaków – krótka historia kampanii zakończonej zwycięstwem
prezentacja aktualnych działań Stowarzyszenie Ochotnicy Wolności

15:30 – debata w Stacja Muranów (ul. Andersa 13):
„Zreformować? Zlikwidować? Pozostawić? – stosunek partii opozycyjnych do IPN-u i innych instytucji polityki historycznej” z udziałem między innymi przedstawiciela Razem.

18:00 – projekcja w Kino Muranów (ul. Andersa 5) filmu “Duchy wojny domowej” (“El Silencio de Otros”, 2018)

Szczegółowe informacje znajdziecie poniżej, serdecznie zapraszamy!

Źródło
Opublikowano: 2019-07-19 13:55:12

Ze zdumieniem przeczytałem dziś głównego eksperta Wiosny od obronności, p. Piotra Łukasiewicza. Jego zdaniem udział Pols

Ze zdumieniem przeczytałem dziś głównego eksperta Wiosny od obronności, p. Piotra Łukasiewicza. Jego zdaniem udział Polski w wojnie irackiej to była decyzja "konieczna", a być może nawet "słuszna".

Otóż nie. Wysłanie polskich żołnierzy na nielegalną, niezgodną z prawem międzynarodowym wojnę nie było "słuszne". Skłócenie się z krajami Unii Europejskiej po to, żeby podlizać się prezydentowi USA, nie było "konieczne". Nie da się usprawiedliwić używania kłamstw po to, żeby pod ich pretekstem rozpętać wojnę.

Irak został zdewastowany, życie straciła olbrzymia liczba cywilów. Na gruzach okupowanego państwa rozkwitły organizacje terrorystyczne. Paskudną dyktaturę Husajna zastąpił pełen przemocy chaos. Gniew, bieda i desperacja pchnęły tysiące ludzi w ramiona radykalnych islamistów. Wojna iracka zgotowała światu nową falę terroryzmu i trwałą destabilizację na Bliskim Wschodzie.

Kiedy czytam eksperta Wojny piszącego o "słusznych" i "koniecznych" decyzjach, przypomina mi się tamten czas. Prowojenna propaganda wylewała się wtedy z każdego studia telewizyjnego, z każdej gazety. Wszędzie można było przeczytać, ile to zarobimy na podboju Iraku. Politycy i "eksperci" zapowiadali zupełnie to bez wstydu. W takiej właśnie wojnie wzięliśmy udział. To nie jest powód do dumy.

Odwagę, żeby wystąpić przeciwko tej propagandzie, mieli nieliczni. Wśród nich był Jacek Kuroń. Kuroń przestrzegał, że awantura iracka skończy się nową falą terroryzmu i kryzysem migracyjnym. Wyśmiewali go za to "realiści" i "eksperci od polityki międzynarodowej", liczący już pieniądze z irackich szybów naftowych. Czas pokazał, kto miał rację.

Lewica Razem nigdy nie wyśle polskich wojsk na żadną nielegalną, niezgodną z prawem międzynarodowym wojnę.

Źródło
Opublikowano: 2019-05-09 11:29:18

Święto Pracy w Łodzi – Lewica Razem


Zapraszamy na demonstrację i piknik 1-majowy w Parku Staromiejskim, z darmowym poczęstunkiem, animacjami i grami dla dzieci oraz bezpłatnymi poradami prawnymi!

PLAN OBCHODÓW:
13.00 – start pod tablicą poświęconą wybuchowi Rewolucji 1905 r., na skrzyżowaniu ulic Rewolucji 1905 r. i Wschodniej; złożenie kwiatów pod tablicą; przemówienia (m.in. Piotra Ikonowicza, Adriana Zandberga)

13.20 – rozpoczęcie pochodu ulicami: Rewolucji 1905 r., Piotrkowską do Placu Wolności, Nowomiejską do Parku Staromiejskiego

14.00 – zakończenie pochodu w Parku Staromiejskim, rozpoczęcie pikniku w parku

14.00-16.00 PIKNIK 1-MAJOWY W PARKU STAROMIEJSKIM:
Darmowy poczęstunek: kawa, herbata, lody, wata cukrowa;
Zabawy i gry dla dzieci;
Namioty z poradami prawnymi, w tym z prawa pracy;
Aktywności sportowe i na świeżym powietrzu;

1 maja to Święto Pracy. To tradycyjne święto ludzi pracy i tradycyjne święto lewicy. Jako koalicja #LewicaRazem – Razem, Unia Pracy, RSS – organizujemy obchody Święta Pracy w Łodzi. W tym roku 1 maja mija również 15 lat od wejścia Polski do Unii Europejskiej.

Z okazji tej rocznicy chcemy powiedzieć, że po 15 latach bycia w Unii Europejskiej Polki i Polacy zasługują na więcej. Na mieszkania dostępne bez kredytu na 30 lat, europejskie pensje oraz lekarzy, do których nie trzeba czekać miesiącami.

Chcemy, żeby Polki i Polacy zarabiali godne, europejskie pensje bez konieczności wyjazdu z kraju. By nikt z nas nie bał się, z czego opłaci rachunki i czy poradzi sobie w razie choroby. Chcemy odpowiedzialnej i bezpiecznej Unii Europejskiej, w której nikt nie czuje się jak obywatel drugiej kategorii.



Źródło
LewicaRazem
2019-04-20 08:58:42

155 lat temu na terenie Królestwa Polskiego wszedł w życie ukaz carski zwalniają

155 lat temu na terenie Królestwa Polskiego wszedł w życie ukaz carski zwalniający chłopów z wszelkich obciążeń feudalnych i nadający im prawo własności użytkowanej ziemi. Był on odpowiedzią na wcześniejsze dekrety uwłaszczeniowe powstańczego Tymczasowego Rządu Narodowego. Oznaczało to ostateczny koniec pańszczyzny na ziemiach polskich.

Uwłaszczenie doszło do skutku nie tylko w wyniku decyzji rządów czy monarchów. Uwolnienie chłopów z powinności feudalnych poprzedzały chłopskie wystąpienia jeszcze sprzed powstania styczniowego. W szczytowym momencie uczestniczyło w nich ponad 160 tysięcy chłopów. Dzięki ludowej samoorganizacji kwestia włościańska stała się kluczowym tematem dla wszystkich stronnictw Kongresówki.

Większość z nas ma chłopskie pochodzenie. Nie ma lepszego sposobu upamiętnienia naszych przodków niż solidarny sprzeciw wobec wyzysku i pomiatania pracownikami tu i teraz.

[Opis dla osób niewidomych i niedowidzących: W górnej części grafiki w tle obraz Józefa Chełmońskiego Sobota na folwarku. Tekst w tej części obrazka głosi: "155 lat temu, 15 kwietnia 1864 roku, pańszczyzna na ziemiach polskich ostatecznie przeszła do historii". Pośrodku napis: "Dobra praca – godna płaca". W dolnej części napisano: "W 2019 roku skończmy z folwarcznymi stosunkami pracy!". Niżej logo Lewicy Razem i oznaczenie KKW Lewica Razem – Razem, Unia Pracy, RSS.]


Źródło
Opublikowano: 2019-04-15 18:33:58

Powtarzam często, że nie oceniam ludzi, bo każdy jest, jaki jest. Ale właśnie uświadomiłam sobie, że to nieprawda. Oceni

Powtarzam często, że nie oceniam ludzi, bo każdy jest, jaki jest. Ale właśnie uświadomiłam sobie, że to nieprawda. Oceniam np. osoby będące rodzicami. Nie interesuje mnie kto jak długo karmił piersią, ani czy czyta dziecku co wieczór, ale jednym z moich kryteriów jest pytanie: co zrobił / zrobiłabyś, gdyby Twoje dziecko, darzące Cię bezgranicznym, atawistycznym zaufaniem powiedziałoby ci, że nie jest heteronormatywne?
Rodzice tego chłopaka są na mojej czarnej liście. Jak tak można?! Ale widać, że propaganda działa.

Źródło
Opublikowano: 2019-03-30 22:21:52

W stalinowskiej Rosji ten, kto chciał wiedzieć więcej, czytał stare wydania książek. W nowych specjaliści od fałszowania

W stalinowskiej Rosji ten, kto chciał wiedzieć więcej, czytał stare wydania książek. W nowych specjaliści od fałszowania przeszłości usuwali niewygodne fakty. Dziś w ich ślady poszedł Instytut Pamięci Narodowej.

Na stronie IPN właśnie 'unieważniono' ustalenia śledztwa w sprawie zbrodni Burego. W anonimowym komunikacie można przeczytać, że brutalne mordy na prawosławnych cywilach to nie było ludobójstwo. Dowód? Cytuję: "Przecież były możliwości, by puścić z dymem nie pięć, ale znacznie więcej wiosek białoruskich w powiecie Bielsk Podlaski".

Oficerowie polityczni z IPN powołują się na dość szczególny autorytet historyczny – pana Mariusza Bechtę. Pan Bechta to – jak informowały media – dystrybutor płyt z muzyką neonazistowską i wydawca hitlerowskiego kolaboranta, Leona Degrelle'a. W prawicowej otchłani można znaleźć bardzo ciekawe wypowiedzi pana Bechty o Armii Krajowej. Jego zdaniem AK to narzędzie "liberalno-demokratycznych kręgów politycznych", które "siało zamęt w szeregach krzepnącego podziemia narodowego". Teraz pan Bechta robi za autorytet naukowy w sprawie zbrodni Burego.

Możecie się bardzo starać, panowie fałszerze, ale historii nie zakłamiecie. Możecie usunąć ze strony Instytutu ustalenia śledztwa S28/02/Zi, możecie napisać tysiąc razy, że zbrodniarz był bohaterem – ale prawdy nie da się wymazać. Żyją jeszcze rodziny ofiar Burego. Pamięć o tych zbrodniach będzie trwała.

Trzeba być moralnym zerem, żeby usprawiedliwiać mordowanie kobiet i dzieci, zbrodnie na cywilach, podpalanie ludzi żywcem. Ci, którzy dziś w IPN wybielają ludobójcę, chyba to wiedzą – bo wstydzili się podpisać pod tym "komunikatem".

Źródło
Opublikowano: 2019-03-11 14:52:51

Obłędny kult Rajsa "Burego" czy Brygady Świętokrzyskiej to splunięcie

Obłędny kult Rajsa "Burego" czy Brygady Świętokrzyskiej to splunięcie w twarz prawdziwym bohaterom Polskiego Państwa Podziemnego. Bohaterów i zbrodniarzy nie wolno stawiać w jednym szeregu. Czas zlikwidować Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych".

"Żołnierze wyklęci" to zakłamane pojęcie. Środowiska radykalnej prawicy wykorzystują ten termin do gloryfikacji otwartych faszystów oraz zbrodniarzy, którzy splamili honor żołnierski terroryzowaniem ludności cywilnej i atakami wymierzonymi w mniejszości narodowe. Za plecami rotmistrza Pileckiego czy przywódców Państwa Podziemnego przemyca się kult hitlerowskich kolaborantów i ludobójców. Nie może być na to naszej zgody.

Przywódcy Państwa Podziemnego mieli jednoznaczną opinię o nacjonalistach, którzy odmówili podporządkowania się Armii Krajowej, a często kolaborowali z niemieckim okupantem. Zygmunt Zaremba, socjalista i jeden z przywódców niepodległościowej konspiracji, pisał: "NSZ [został postawiony] poza nawias Polski Podziemnej. Polska Podziemna przyjęła zasady demokracji i postępu społecznego i położyła je jako fundament niepodległości. NSZ wyznawał ideologię faszystowską, wrogą demokracji i postępowi społecznemu".

[Opis grafiki dla osób niewidomych i niedowidzacych: W tle górnej części grafiki zdjęcie ofiar 3. Wileńskiej Brygady NZW w Zaleszanach na Białostocczyźnie i tekst: "Romuald Rajs „Bury”, Hubert Jura „Tom”, Józef Kuraś „Ogień”, Mieczysław Pazderski „Szary”…". Na środku napis: "To nie są nasi bohaterowie". Niżej tekst: "Mówimy „nie” kultowi zbrodniarzy!" oraz logo Lewicy Razem.]


Źródło
Opublikowano: 2019-03-01 16:44:15

Według pana Saryusza-Wolskiego, byłego wiceszefa Platformy, a obecnie europosła PiS, Romuald Rajs-Bury jest bohaterem na

Według pana Saryusza-Wolskiego, byłego wiceszefa Platformy, a obecnie europosła PiS, Romuald Rajs-Bury jest bohaterem narodowym. Tak, ten Bury, którego oddziały mordowały dzieci, kobiety i starców, podpalały ludzi żywcem. Ten sam, którego IPN opisał jako winnego zbrodni ludobójstwa. Pan europoseł uznał dziś za stosowne udostępnić wizerunek Rajsa-Burego.

Pan Saryusz-Wolski w roli radykalnego antykomunisty to dosyć żałosny widok. Europoseł sam wstąpił przecież do PZPR wtedy, kiedy mogło mu to pomóc w karierze. Potem został Platformersem. Teraz, kiedy ktoś inny zapewnił mu pełne koryto, przechrzcił się na prawicowego radykała. I zacięcie walczy z urojoną "komuną" – na Twitterze. Byłoby to tylko żałosne, gdyby nie wychwalanie zbrodniarza wojennego. Są granice, których naprawdę przekraczać nie wolno. Pan europoseł właśnie je przekroczył.

Prawda o powojennym podziemiu, wbrew temu, co się wydaje prawicy, nie jest czarno-biała. Trafili tam bardzo różni ludzie. Obok bohaterów, którzy marzyli o demokratycznej Polsce, były też niestety kanalie. Tak, istnieli też polscy faszyści. Na szczęście nieliczni, wyrzuceni poza margines Polski Podziemnej – ale nie wolno kłamać, że ich nie było. O tym właśnie pisał, przy okazji procesu Kasznicy, Zygmunt Zaremba, jeden z przywódców państwa podziemnego: "Polska Podziemna przyjęła zasady demokracji i postępu społecznego i położyła je jako fundament niepodległości. NSZ wyznawał ideologię faszystowską, wrogą demokracji i postępowi społecznemu, więc nie mógł się znaleźć w organizacji, która kierowała walką narodu polskiego w czasie tej wojny".

Wtedy to propaganda stalinowska usiłowała "plamą NSZ zamącić blask legendy Polski Podziemnej". Dziś prawica, przy pomocy kłamliwego pojęcia "żołnierze wyklęci", robi coś bardzo podobnego. Wybiela się zbrodniarzy, stawia się ich w jednym szeregu z Armią Krajową. Usprawiedliwia się czyny podłe, zbrodnie przeciwko cywilom, a nawet hitlerowskich kolaborantów.

To pomieszanie pojęć naprawdę źle służy pamięci o tamtych trudnych czasach. I obraża ludzi, którzy – w przeciwieństwie do Rajsa-Burego – nigdy polskiego munduru nie zhańbili.

Źródło
Opublikowano: 2019-03-01 11:09:29

Pani kurator, życie odpyta panią z tego podręcznika – ale to my będziemy wizytow

Pani kurator, życie odpyta panią z tego podręcznika – ale to my będziemy wizytować tę lekcję.

Braki w wiedzy należy nadrabiać, dałyśmy więc Małopolskiej Kurator Oświaty podręcznik „Lekcja równości: Jak prowadzić działania antydyskryminacyjne w szkołach”, wydany przez Kampanię Przeciw Homofobii. Jest on adresowany do pedagogów, pedagożek, nauczycieli i nauczycielek oraz dyrekcji szkół. Mamy nadzieję, że po jego lekturze pani kurator nie będzie już mylić homoseksualności z pedofilią, co przydarzyło się jej ostatnio w komentarzu dotyczącym podpisania przez Rafała Trzaskowskiego deklaracji LGBT+.

Nie będziemy się jednak oszukiwać – to nie jednorazowa wpadka, lecz systematyczne robienie wody z mózgu rodzicom i dzieciom. Obowiązkiem pedagoga jest wciąż kształcić się, by przekazywać uczniom wiedzę zgodną z aktualnym dorobkiem nauki. Dziwi nas więc i niepokoi fakt, gdy kurator oświaty, osoba z racji pozycji obdarzona autorytetem w kwestii edukacji, notorycznie rozpowszechnia dawno obalone i niezgodne z prawdą bzdury. Mamy dość wysłuchiwania mądrości o konieczności bronienia Europy przed islamem (jakoby wzorem króla Sobieskiego) czy sugestii, że po muzeum w Auschwitz powinni oprowadzać tylko przewodnicy z licencją IPN (która notabene nie istnieje), w dodatku koniecznie Polacy. Również edukacja seksualna, atakowana przez panią kurator, nie jest promocją pedofilii – jest dokładnie odwrotnie. To jej brak wśród dzieci i młodzieży ułatwia sprawcy popełnienie przestępstwa, szczególnie na terenie szkoły, gdzie np. lekcje katechezy prowadzone są przez przedstwicieli organizacji nieposiadającej zwyczaju oraz narzędzi do walki z pedofilią.

Nie będziemy czekać, aż pani kurator, korzystając ze swojej pozycji i autorytetu, rozpowszechni kolejne szkodliwe kłamstwo. W trosce o stan wiedzy młodych obywateli i obywatelek, w tym również dobro i bezpieczeństwo naszych dzieci, będziemy interweniować: kategorycznie żądamy odwołania Barbary Nowak ze stanowiska Małopolskiej Kurator Oświaty.

[Dwa zdjęcia przedstawiają członkinie Partii Razem, najpierw w momencie składania podręcznika na Dzienniku Podawczym w Małopolskim Kuratorium Oświaty, a następnie prezentujące ostemplowane potwierdzenie nadania przed wejściem do kuratorium]



Źródło
Opublikowano: 2019-02-23 15:35:25

El Gobierno de Polonia intenta borrar el pasado de los brigadistas que lucharon en la Guerra Civil

Nasze działania w obronie ulicy Dąbrowszczaków zostały dostrzeżone w Hiszpanii!🇪🇸

Na portalu Diario Público pojawił się artykuł opisujący walkę z dekomunizacją i z obronę imienia ochotników i ochotniczek z XIII Brygady Miedzynarodowej im. Jarosława Dąbrowskiego w Polsce. Nie mogło w nim zabraknąć naszego kochanego #Olsztyna. Jest to jedyne miasto w Polsce, które ma nazwę tej ulicy (ciągle trzymamy kciuki z Warszawę 👍).

W artykule czytamy*:
Z drugiej strony, Naczelny Sąd Administracyjny postanowił, że w Olsztynie, mieście położonym na północy kraju,licżacym około 200 tysięcy mieszkańców, Dąbrowszczacy raz jeszcze znajdą się na mapie miasta. Sad Najwyższy zdecydował, że w tej sprawie zarówno rząd [Prawa i Sprawiedliwości] oraz IPN działał przedwcześnie i arbitralnie. Oświadczając, że wystarczy "przeczytać w encyklopedii" by dowiedzieć się, że brygadziści z XIII [brygady] mieli różne poglądy polityczne, a wręcz nie byli członkami żadnej partii, dlatego XIII Brygada nie może być postrzegana jako symbol totalitaryzmu i propagatora komunizmu.

Cały artykuł okraszony jest zdjęciem z demonstracji zorganizowanej przez Razem w czerwcu 2017 roku na ulicy Dąbrowszczaków.

Zachęcamy do lektury!

*tłumaczenie własne.

El Gobierno de Polonia intenta borrar el pasado de los brigadistas que lucharon en la Guerra Civil

El acto de ‘descomunización’ ha puesto en riesgo la memoria de los más de 5.000 voluntarios polacos después de que el gobierno considerara que la XIII Brigada Internacional ‘promueve el comunismo'.

Olsztyna

Źródło
Opublikowano: 2019-01-23 11:39:00

Mój rok 2018 <tu w tle konfetti strzela, a także szampan, i rozsupłują się serpentyny>

Mój rok 2018 <tu w tle konfetti strzela, a także szampan, i rozsupłują się serpentyny>
Styczeń oraz luty. Rząd kolanem dopycha umowę o pomoc – nowy typ umowy cywilnoprawnej wyjęty spod minimalnej stawki za godzinę pracy.
Marzec. Rząd przyznaje, że z tą komisją, co to napisała nowy kodeks pracy, to było tylko takie theatrum, żeby się nam wydawało, że coś się dzieje, po czym radośnie oraz bez czytania wyrzuca projekt ów do kubła.
Kwiecień. Rozpoczynają się popisy prezesa Milczarskiego w narodowej chlubie PLL LOT.
Czerwiec, lipiec oraz sierpień. Nie, choć zbliża się trzyletnica rządów tego rządu, o śmieciówkach głucho.
Wrzesień. Na Ujazdowskich 20 tys. pracowników i pracownic budżetówki walczy o podwyższenie ich płac minimalnych. Premier wyjeżdża na kongres PiS do Olsztyna, odpowiedź na postulaty OPZZ nigdy nie nadchodzi.
Październik. O, protestują też pracownicy socjalni, mundurówka…
Listopad. Popisy prezesa Milczarskiego sięgają apogeum, ale po piętach depcze mu już prezes Szpikowski (PPL), który szantażuje związki: jeśli nie zgodzą się na zwolnienia, nie wypłaci nagród. A tu was mam, ha!
Grudzień. Niemcy otwierają się na Ukraińców, Polska wciąż nie posiada ani strzępka polityki migracyjnej i udaje, że cudzoziemców w Polsce nie ma.
Aaaa rok kończymy tradycyjną już poprawką do ustawy budżetowej autorstwa pana Łukasza Schreibera, który wkrótce został za nią nagrodzony stanowiskiem sekretarza stanu w KPRM: zabrać 20 mln Państwowej Inspekcji Pracy, żeby dać IPN-owi 150 mln.
O opozycji nie wspominam, bo nie ma o czym.
Puentując <tu już wystrzały fajerwerków>, rynek pracy A.D. 2018 ma się nieźle, bo jest koniunktura. Ale jak koniunktura chlaśnie, a chlaśnie kiedyś, bo nic nie trwa wiecznie, to pracownicy i pracownice zlądują zrazu w jakimś takim głębokim 2010 roku około.
Wszystkiego dobrego i dosich śmieciówek!

Źródło
Opublikowano: 2018-12-20 19:47:31

15 grudnia 1970 r. w Gdańsku zostały zabite przez ówczesne władze pierwsze osoby

15 grudnia 1970 r. w Gdańsku zostały zabite przez ówczesne władze pierwsze osoby w czasie masowych strajków i protestów na Wybrzeżu. To wydarzenia, które zapisały się w zbiorowej pamięci jako Grudzień '70.

Wczoraj wraz z Polska Partia Socjalistyczna Gdańsk pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców uczciliśmy i uczciłyśmy pamięć o ludziach, którzy zapłacili najwyższą cenę walcząc o godne warunki życia i pracy. Ale także pamięć o ludziach, którzy po prostu zostali zastrzeleni przyjechawszy rano do pracy trójmiejską SKM-ką.

Dzięki forsowanej obecnie polityce historycznej często zapominamy o tym, że bezpośrednią przyczyną masowych protestów społecznych w 1970 r. były podwyżki cen żywności tuż przed świętami. Że te tragiczne wydarzenia były wynikiem arogancji władzy wobec ciężko pracujących obywatelek i obywateli, w tym stoczniowców wyzyskiwanych w ramach akordowego systemu pracy. Że prorządowe media również wtedy zarzucały protestującym demagogię czy roszczeniowość. I że przeciwko nim rządowa propaganda podkręcała nastroje nacjonalistyczne opinii publicznej (rozpowszechniając plotki o rzekomym niebezpieczeństwie ze strony Niemców). Rządząca wówczas partia, choć miała w nazwie przymiotnik “Robotnicza” faktycznie klasę robotniczą zdradziła. Jak pisali w przełomowym dla opozycji demokratycznej w czasach PRL “Liście otwartym do Partii” Jacek Kuroń i Karol Modzelewski, nomenklatura partyjna stała się po prostu nową klasą posiadającą. Pracownicy i pracownice z Gdańska, Gdyni, Elbląga i Szczecina potrafili się jednak oddolnie zorganizować i wywrzeć presję na kierownictwo ich zakładów pracy.

Mamy to szczęście, że w roku 2018 wojsko i policja w Polsce nie strzela ostrą amunicją do protestujących, co było normą zarówno w PRL-u, jak i w przedwojennej, sanacyjnej II Rzeczypostpolitej. Cały czas mamy jednak do czynienia z wyzyskiem w miejscu pracy, łamaniem praw pracowniczych i szykanowaniem za organizowanie się w ramach związków zawodowych. Nasze prawa obywatelskie są łamane także w innych dziedzinach życia.

I niestety także dzisiaj protestujący w obronie naszych praw nadal regularnie doświadczają państwowej opresji i przemocy ze strony takich służb jak policja, które w teorii powinny nas chronić w ramach demokratycznej wspólnoty. Pobicia, przesłuchiwania w komisariatach, wyroki sądowe dla osób protestujących nadal są standardem. Tej opresji przeciwstawiły wychodząc na ulice w 1970 r. osoby, które ryzykowały znacznie więcej od nas.

Składając wieniec pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców chciałyśmy i chcieliśmy przypomnieć, że miejsce lewicy jest zawsze po stronie po stronie słabszych, a nie silniejszych, po stronie wyzyskiwanych, a nie wyzyskujących, po stronie ofiar, a nie sprawców.


Źródło
Opublikowano: 2018-12-16 18:01:21

Brak konsekwencji czy uleganie politycznej presji? 13 listopada ostatecznie skoń

Brak konsekwencji czy uleganie politycznej presji? 13 listopada ostatecznie skończyła się sądowa batalia o nazewnictwo gdańskich ulic. Ocalała pamięć o przodownikach pracy, takich jak Wincenty Pstrowski i Stanisław Sołdek. Ze zwykłych robotników pracujących dla odbudowy kraju nadgorliwi dekomunizatorzy z Instytutu Pamięci Narodowej próbowali zrobić symbole totalitarnych rządów. Obarczano ich odpowiedzialnością za ciężkie warunki pracy i życia robotników w latach 40. i 50. Swój dotychczasowy patronat zachowała ulica Franciszka Zubrzyckiego, partyzanta Gwardii Ludowej. Funkcjonariusze IPN-u długo prześwietlali tę postać, jednak jedyną potencjalnie obciążającą okolicznością, jaką udało się znaleźć na Zubrzyckiego była kradzież dubeltówki, z której jako partyzant zastrzelił funkcjonariusza hitlerowskiej policji porządkowej. Jednak niespodziewanie IPN-owska narracja odniosła niespodziewane zwycięstwo nad pamięcią historyczną o pierwszych polskich antyfaszystach – Dąbrowszczakach.

Przez cały okres obowiązywania Ustawy Dekomunizacyjnej uchwalonej ponad partyjnymi podziałami głosami posłów PiS, Platformy Obywatelskiej oraz Nowoczesnej to właśnie pamięć o Dąbrowszczakach – polskich ochotnikach walczących z siłami gen. Franco i wspierającymi go wojskami hitlerowskimi była polem najcięższych walk o prawdę historyczną. Dąbrowszczakom przypisywano udział w niemających potwierdzenia w źródłach historycznych zbrodniach wojennych. Zmyślano historie o niszczeniu kościołów, a nawet bezczeszczeniu zwłok. W końcu sami historycy IPN-u zaprzestali przedstawiania żołnierzy XVIII Brygady im. Jarosława Dąbrowskiego jako zbrodniarzy i degeneratów.

Wydawało się, że bohaterstwo polskich antyfaszystów zostanie w końcu docenione, a wola mieszkanek i mieszkańców ul. Dąbrowszczaków żądających pozostawienia starej nazwy ulicy uszanowana. Wszystkie te nadzieje rozwiał ostateczny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego nakazujący zmianę nazwy ul. Dąbrowszczaków na „Lecha Kaczyńskiego”. Tym samym niezależny sąd sprawił kosztem tysięcy gdańszczan i gdańszczanek prezent wszystkim, którym nie w smak jest pamięć o żołnierzach walczących z faszyzmem i nazizmem, nim hitlerowskie bombowce wzięły na cel Warszawę. To szczególnie niepokojące w sytuacji, gdy Święto Niepodległości w stolicy jest wykorzystywane do głoszenia rasistowskich haseł, zaś przedstawiciele partii rządzącej z prezydentem RP oraz premierem Morawieckim na czele nie widzą nic złego w uczestnictwie w marszu współorganizowanym przez ONR i jego „zagranicznych gości”. Faszyzm zawsze zwycięża dzięki bierności społeczeństwa i przyzwoleniu gnijących instytucji. Dlatego bez względu na opinię IPN-u oraz niezrozumiałe dla nas wyroki sądów zachowamy pamięć o żołnierzach XIII Brygady im. Jarosława Dąbrowskiego.
No pasarán!


Źródło
Opublikowano: 2018-11-19 09:00:01

Mieszkanki i mieszkańcy Wzgórza Orlicz-Dreszera mają za sobą pobicie przez czyśc

Mieszkanki i mieszkańcy Wzgórza Orlicz-Dreszera mają za sobą pobicie przez czyścicieli, dewastację majątku, prawne zastraszanie, nękanie i serię pożarów. Niedawno ostateczne wezwania do opuszczenia nieruchomości otrzymały m.in. osoby starsze, z niepełnosprawnością, po zawałach, chore na raka w trakcie nawrotu, osoby, które to miejsce nazywają domem od kilkudziesięciu lat.

Program pomocowy uchwalony przez Samorządność jest plastrem, który ma w jakiś sposób pomóc trupowi, którym jest polityka mieszkaniowa w Gdyni. Odtrąbienie sukcesu programu przez wiceprezydenta Michała Gucia jest zwykłą podłością. Ten “sukces” polegający na tym, że część rodzin wyprowadziła się z tzw. Pekinu napędzały od początku przemoc, pożary i strach. Nie przeszkodziło to ekipie Szczurka klepać się nawzajem po plecach w geście samozadowolenia.

Czy wiesz, że Samorządność Szczurka od lat wyprzedawała zasób komunalny i grunty Gdyni? Czy wiesz, że przez wiele lat nie budowali ani nie kupowali żadnych mieszkań do zasobu komunalnego? Czy wiesz, że obowiązek prowadzenia polityki sprzyjającej zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych obywateli nakłada na nich konstytucja? Czy wiesz, że przeciętna cena wynajmu za 1 metr kwadratowy mieszkania bez opłat wzrosła w latach 2010-17 z 32 do 41 zł? Czy wiesz, że ustawa o samorządzie gminnym wyznacza budownictwo mieszkaniowe jako zadanie własne gminy?

Zapewne część z Was zna osoby, które w XXI wieku w Gdyni mieszkają bez dostępu do łazienki czy spłukiwanej ubikacji w mieszkaniu. Wiele zna młode pary gnieżdżące się po kilka osób w wynajmowanych wspólnie mieszkaniach, bo nie stać ich na samodzielność i założenie rodziny. Znacie pewnie wielopokoleniowe rodziny, które muszą pomieścić się w zbyt małych mieszkaniach. Znacie też pewnie ludzi, którzy zaliczyli niejedną nieprzespaną noc martwiąc się czy wybrać spłatę kolejnej raty kredytu mieszkaniowego albo czynszu czy kupić jedzenie.

Tak właśnie wygląda Gdynia Wojciecha Szczurka. Rosnące ceny mieszkań, terror czyścicieli, pożary, nic nie warte programy pomocowe zamiast budownictwa komunalnego, propaganda sukcesu z tragediami w tle. Dlatego nie możemy pozwolić, by Samorządność Wojciecha Szczurka rządziła kolejną kadencję.

O dramatycznej sytuacji mieszkańców Wzgórza Orlicz-Dreszera pisaliśmy już wielokrotnie:
➡️ https://tinyurl.com/OrliczDreszera


Źródło
Opublikowano: 2018-09-17 20:30:00

Nigdy nie lubiłem załatwiać spraw urzędowych w Polsce bo to najczęściej przykre i kafkowskie. No i teraz mam Kafkę do kw

Nigdy nie lubiłem załatwiać spraw urzędowych w Polsce bo to najczęściej przykre i kafkowskie. No i teraz mam Kafkę do kwadratu. Zebraliśmy podpisy na pomorzu tydzień przed końcem sierpnia. Ale na rejestrację list w tych wyborach będą chyba 4 dni. Do tego absurdalne papiery od nieogarniętego IPN-u, który sam nie wie czego chce. Urząd Miejski w Gdańsku, który nie umie w kodeks wyborczy i nie chce dopisywać do rejestru wyborców bo nie. Znam to wszystko z durnych przebojów w dziekanatach, gminach i urzędach pracy. Nie dziwota to dla mnie ale chciałbym kiedyś to zmienić.

Dla jakichś platform to pewnie bym się z domu nie ruszył nawet – gdyby mi ktoś, nawet własne głupie sumienie, kazało walczyć z PiS poprzez lustrzany anty-PiS. Obsesja to jednak nie jest proces rozwojowy


Źródło
Opublikowano: 2018-09-10 10:45:59

Zwycięstwo! Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje pisowskiego wojewody

Zwycięstwo! Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje pisowskiego wojewody o dekomunizacji ul. Dąbrowszczaków na Pradze. W zbiórce współorganizowanej przez Razem zebraliśmy 1697 podpisów w obronie nazwy ulicy.
Sąd ośmieszył właśnie wojewodę i IPN – instytucję opanowaną przez ignorantów historycznych spod znaku aktualnej władzy. W wyroku skład sędziowski wskazał, że decyzja “dekomunizacyjna” bazowała na niepodpisanych przez nikogo, krótkich notkach biograficznych ze strony IPN. Nie dokonano żadnych historycznych analiz ani nie wskazano, w jaki konkretnie sposób patroni ulic propagowali komunizm.

Półtora roku temu działaczki i działacze Razem, wspólnie z inicjatywą Łapy precz od ul. Dąbrowszczaków zebrali w zaledwie 9 dni 1697 podpisów mieszkańców. W petycji do Rady Warszawy, którą podpisywali mieszkańcy wskazywaliśmy, że Dąbrowszczacy to godni patroni: ponad 5 tysięcy mężczyzn i kobiet, w większości emigrantów pracujących we Francji i Belgii, którzy między 1936 a 1939 rokiem pomagali bronić legalnie wybranego rządu Hiszpanii przed wojskowym zamachem stanu generała Franco. Byli to również pierwsi Polacy, którzy bili się z hitlerowskimi Niemcami wspierającymi wojska puczystów. Wiedzieli, że „jeśli dziś padnie Madryt, to jutro padnie Warszawa” i to Warszawę będą bombardować ci sami piloci, którzy wcześniej atakowali miasta Hiszpanii. Historia przyznała im rację.
Wczorajsza decyzja sądu jest zwycięstwem prawdy historycznej. W czasie, gdy rzeczywistość wokół nas pełna jest nacjonalistycznych przekłamań historii i brunatnych pseudobohaterów, a politrucy w instytucjach historycznych starają się wymazywać lewicową historię – taki wyrok daje nadzieję.

[Zdjęcie: Działacze zbierają podpisy przeciw dekomunizacji ul. Dąbrowszczaków. Nagłówek: “Ulica Dąbrowszczaków zostaje!” tekst: “W 2016 roku zbieraliśmy podpisy mieszkańców przeciw dekomunizacji tej ulicy. WSA właśnie uchylił decyzję wojewody Sipiery!”]


Źródło
Opublikowano: 2018-05-31 10:32:49

Zacząłem się bać. Nie po marszu ONR ale po reakcji antypisu na ten marsz i przytulaskach z panem ze zdjęcia. I ja Wam mó

Zacząłem się bać. Nie po marszu ONR ale po reakcji antypisu na ten marsz i przytulaskach z panem ze zdjęcia. I ja Wam mówię, że antypis zrobi z Polski drugie Węgry, bo gówno ma do zaproponowania Polkom i Polakom a jednocześnie genialnie napędza nacjonalistów (bo to mu się opłaca). W świecie antypisu nic nie jest możliwe, ani edukacja seksualna, ani antykoncepcja czy aborcja, ani mieszkalnictwo socjalne, ani uporządkowanie reprywatyzacji, ani lepsza pozycja pracowników i pracownic, ani krótszy tydzień pracy, ani żadne transfery socjalne czy progresywne opodatkowanie dla korporacji. Czy ambitniej – progresywny projekt socjalny ze względu na zmiany makroekonomiczne na świecie.

Pozostają wyrzeczenia i strach, przed PiS a teraz przed nacjololo. Kukła faszystów konsoliduje oto obóz prezydenta Adamowicza, który mówi, że Ziobro nie chce delegalizować…. PO mogła dawno zdelegalizować zarówno ONR jak i IPN, ale dorzucała latami do pieca. Teraz po iluś mieszkaniach Adamowicza więcej i oceanie ciepłej wody w kranach ogród polskiego nacjololo kwitnie, rycerze króla śmigają w pelerynach a dzieciaki się bawią w zbrodniarzy z lasu. Skąd oczekiwanie, że bardziej prawicowa głowa hydry okaże się mniej nacjonalistyczna niż ta druga?

Ja rozumiem, że może się zrobić cieplutko jak pan polityk otwarcie krytykuje obecną władzę i jest takim troszeczkę mini-Tuskiem na naszym podwórku, ale zaraz trzeba sobie przypomnieć, że ten pan nie umie nawet w swoim mieście zatrzymać marszu jakiejś setki nacjonalistów.

Władza jest od tego, żeby reagować gdy się rzeczy dzieją a nie organizować prywatne przedwyborcze marsze po fakcie. Marszy przeciw faszyzmowi lewica zorganizowała wiele, neoliberalni politycy i publicyści ich oczywiście nie widzieli, byli ślepi kiedy im to było wygodne, tak jak przez całe rządy PO.

Jasne, manifestujmy 21-szego w Gdańsku, dla lewicy to będzie kontynuacja tego, co mówi od dawna, że PO a później PiS faworyzuje bezprawnie Kościół i fanaberie nacjonalistyczne. Że zarówno religia jak i nacjonalizm stały się wygodnym dla neoliberałów z obu obozów alibi dla psucia solidarności i ekonomii społecznej. Że wreszcie sami nacjonaliści są wyhodowani przez neoliberalne cięcia w usługach publicznych i peryferyjną prekaryzację, co za tym idzie uszczuplenie perspektyw w Polsce. Wychowani też w manipulacji światopoglądem, odejściem od wartości humanistycznych w kierunku strachu i zabobonu. Że jeśli sprzeciw wobec faszyzmu ma polegać na mierzeniu kogo więcej (zamiast realnych działań władzy) to znaczy, że już żyjemy w bezprawiu i beznadziei. Że jeśli chcemy cokolwiek zmienić to musimy wybierać lewicę a nie dawać się wodzić za nos panom, którzy ciągle nic nie mogą.


Źródło
Opublikowano: 2018-04-16 14:38:47

Obejrzyj Skandaliczne zachowanie pracownika IPN


„to byli Żydzi, to była bratnia polska krew?” — Pracownik IPN wrzeszczał, zrobił ze spotkania pokaz agresji i nacjonalizmu a wręcz rasizmu, odwołując się do podziałów ze względu na czystość, polskość krwi(!)

„SWOŁOCZ, KANALIE, JEBAŁ WAS PIES!” – PRACOWNIK IPN DO UCZESTNIKÓW SPOTKANIA

Tak określił mieszkańców miejscowości Czarne Piotr Szubarczyk z Biura Edukacji Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku.

Nie spodobało mu się, że podczas spotkania ośmielili się negować zasadność wystawienia pomnika…

Więcej


Źródło
Opublikowano: 2018-04-09 15:40:53

W lipcu 1936 roku oddziały hiszpańskich nacjonalistów dowodzonych przez generała

W lipcu 1936 roku oddziały hiszpańskich nacjonalistów dowodzonych przez generała Franco wznieciły pucz w celu obalenia rządu Republiki. Skrajna prawica, wspierana przez nazistowskie Niemcy i faszystowskie Włochy, uwikłała Hiszpanię w trzyletnią wojnę domową. W obronie Republiki Hiszpańskiej stanęli także Dąbrowszczacy – ochotnicy z Polski, wierni hasłu "Za wolność naszą i waszą". Wbrew IPN-owskiej propagandzie byli wśród nich nie tylko komuniści, ale także ludowcy, demokratyczni socjaliści, bundowcy, anarchiści, działacze związkowi, a nawet zwolennicy sanacji. Dąbrowszczacy byli świadomi, że "jeśli dziś padnie Madryt, jutro padnie Warszawa". Historia przyznała im rację.


Źródło
Opublikowano: 2018-04-06 22:25:31

Ulica Dąbrowszczaków zostaje

Ulica Dąbrowszczaków zostaje

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uchylił dziś zarządzenie zastępcze Artur Chojecki wojewoda warmińsko-mazurski w sprawie zmiany nazwy ulicy Dąbrowszczaków na Erwina Kruka.

Sąd skupił się na merytorycznej krytyce opinii Instytutu Pamięci Narodowej, która świadomie przemilcza fakty i manipuluje dorobkiem naukowym jaki zebrano o patronach ulicy. Poddał również krytyce ahistoryczne stwierdzenia Wojewody i IPN.

WSA w Olsztynie stwierdził, że Dąbrowszczacy to byli polscy i nie tylko ochotnicy współtworzący brygadę o szerokim przekroju politycznym. Nie mogli być odpowiedzialni za wprowadzanie w Polsce zbrodniczego systemu stalinowskiego, ponieważ formacja Dąbrowszczaków walczyła w latach 1936-1939, a nie 1944-1989.

Sąd jednoznacznie stwierdził, że Dąbrowszczacy nie spełniają kryterium dekomunizacji. W obronie Republiki walczyli ramię w ramie socjaliści, anarchiści, bundowcy i komuniści. Robienie z nich wszystkich stalinistów to zwykłe pisowskie kłamstwo.

Razem w Olsztynie od 2016 roku broniło ulicy Dąbrowszczaków. Zbieraliśmy podpisy pod petycją o pozostawienie dotychczasowej nazwy ulicy. Uczestniczyliśmy w posiedzeniach Rady Miasta. W końcu organizowaliśmy pikiety i demonstracje uliczne. Nie zgadzamy się by antyfaszystów i antyfaszystki walczące o wolność, równość i demokrację w Hiszpanii wymazywać ze społecznej pamięci!

Dziś przesłanie dąbrowszczaków – Wolność! Równość! Braterstwo! zwyciężyło!

No Pasaran


Źródło
Opublikowano: 2018-04-05 14:41:47

Amerykańscy senatorowie wystąpili w obronie właścicieli roszczeń. Chcą, by nadal oddawano kamienice w naturze. Krytykują

Amerykańscy senatorowie wystąpili w obronie właścicieli roszczeń. Chcą, by nadal oddawano kamienice w naturze. Krytykują pomysł wypłaty częściowych odszkodowań. Oczekują odszkodowań za zniszczony, nieistniejący majątek. Są "rozczarowani", że takie prawo nie zostało jeszcze przyjęte.

Są sprawy, w których Polska powinna zachować się zdecydowanie. W przeciwieństwie do głupiej i szkodliwej ustawy o IPN, reprywatyzacja to sprawa ważna. Chodzi o los tysięcy warszawskich lokatorów i o olbrzymie pieniądze z budżetu, ale też o sprawiedliwość. Po drugiej wojnie światowej Warszawy właściwie nie było. Stolicę podnieśli z gruzów jej mieszkańcy, a nie właściciele roszczeń.

Morawiecki dużo mówi o podmiotowości. Podmiotowość to nie wygrażanie argentyńskim dziennikarzom, że się ich aresztuje za głupawy artykuł, tylko zdecydowane działanie w sprawach istotnych. Takich jak reprywatyzacja.

Amerykanie piszą, że udział w zachodniej wspólnocie nakłada na Polskę obowiązki. Przywołują tragiczne piętno, które odcisnęła na naszych ziemiach druga wojna światowa. Na miejscu amerykańskich polityków byłbym ostrożniejszy w szermowaniu historią. Powojenny porządek prawny wyglądałby z pewnością inaczej, gdyby Amerykanie nie sprzedali Polski Stalinowi w Jałcie. Nie da się cofnąć zegara historii. I nie ma powodu, by cofać go tylko dla wąskiej grupy byłych właścicieli, kosztem reszty społeczeństwa.

Polska powinna jak najszybciej przyjąć ustawę o wygaszeniu roszczeń reprywatyzacyjnych. Amerykanie w jednym mają rację: ustawa nie powinna nikogo dyskryminować. Byli właściciele powinni otrzymać symboliczne, równie skromne odszkodowania. Polska nigdy nie zobowiązała się do oddawania kamienic w naturze ani do wypłacania pieniędzy za nieistniejące majątki. Mamy prawo rozwiązać problem roszczeń i powinniśmy to niezwłocznie uczynić.

Źródło
Opublikowano: 2018-03-27 11:39:42

Michał Jaros, poseł Nowoczesnej, został ogłoszony kandydatem tej partii na prezy

Michał Jaros, poseł Nowoczesnej, został ogłoszony kandydatem tej partii na prezydenta Wrocławia. Możecie mieć wrażenie, że stało się to już wcześniej. Miesiąc temu partia zapowiedziała ogłoszenie swojego kandydata, jednak wycofała się z tych planów, po tym, jak poseł zagłosował za nowelizacją ustawy o IPN, która przewiduje karanie za używanie wyrażenia "polskie obozy koncentracyjne". Nowelizacja zepsuła nasze stosunki z USA i Izraelem, a kryzys trwa do dziś. Ludzie na całym świecie wciąż pamiętają, że polski rząd próbuje ustawami zamazywać pamięć o współodpowiedzialności Polski za część zbrodni dokonywanych na ludności żydowskiej. Nowoczesna zaś liczy na to, że zaledwie po miesiącu wrocławianki i wrocławianie zapomnieli, że Jaros zagłosował za ustawą, która przyniosła Polsce wstyd na całym świecie. Należy jednak przypominać o tym, jak posłowie partii liberalnych, próbują lansować się na wzbierającej fali nacjonalizmu i ksenofobii – wystarczy przypomnieć ustanowienie Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, projekt za którym Michał Jaros, jeszcze wtedy poseł Platformy Obywatelskiej, również głosował. Te same partie liberalne próbują kreować się na nowoczesne, postępowe i centrowe. Nie dajmy się oszukać!

[Grafika: Przedstawia wizerunek Michała Jarosa podzielony linią na pół. Na część wizerunku na lewo od linii nałożono kolor niebieski. Na część na prawo od linii nałożono ciemno czerwony. Nagłówek głosi:”Dwie twarze Michała Jarosa, kandydata Nowoczesnej na prezydenta Wrocławia”. Niżej po lewej stronie jest napisane: “Tak się kreuje: – nowoczesny, – postępowy, – centrowy". Po prawej stronie jest zaś napisane: “Tak głosuje: – za uczczeniem pamięci kolaborującej z Hitlerem Brygady Świętokrzyskiej, – razem z PiS, za ustawą o IPN, która wywołała falę hejtu oraz krytykę ze strony USA i Izraela”.]


Źródło
Opublikowano: 2018-03-10 13:04:45

polsatnews.pl – Rozmowa polityczna – Maciej Konieczny

Zaczyna się od wyklętych, kończy Gowinem w kosmosie, a po drodze mówię o tym, że trzeba sprawiedliwiej dzielić na co wszyscy pracujemy. Zapraszam do oglądania

polsatnews.pl – Rozmowa polityczna – Maciej Konieczny

W programie między innymi o Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, oraz dwóch ustawach, które dziś weszły w życie: o IPN i ograniczającej handel w niedziele. A także o zarobkach polskich ministrów. Gościem Dominiki Długosz był Maciej Konieczny z Partii Razem.

Źródło
Opublikowano: 2018-03-02 15:17:22

Obejrzyj Agnieszka Dziemianowicz-Bąk i Iwo Augustyński: kampania antyszczepionkowa w autobusach komunikacji miejskiej zagraża zdrowiu publicznemu


Dzięki Razem Wrocław z autobusów komunikacji miejskiej zniknęła propaganda antyszczepionkowa!


Źródło
Opublikowano: 2018-02-27 02:00:00

Wstrząśnięci rosnącą falą antysemityzmu spotkaliśmy się wczoraj pod pomnikiem pa

Wstrząśnięci rosnącą falą antysemityzmu spotkaliśmy się wczoraj pod pomnikiem pamięci krakowskich ofiar Holocaustu, aby symbolicznie wyrazić solidarność z polskimi gminami żydowskimi oraz organizacjami, które pielęgnują pamięć o polskich Żydach.

Zachęcamy do zapoznania się z oświadczeniem, które kierujemy także do naszych żydowskich przyjaciół:

"Oświadczenie krakowskiego okręgu Partii Razem
w sprawie prawicowego antysemityzmu i ustawy o IPN.

Krakowski okręg Razem zdecydowanie potępia politykę nienawiści, którą uprawia rządząca koalicja partii Jarosława Kaczyńskiego (PiS), Zbigniewa Ziobry (SP) i Jarosława Gowina (P).

Wojna to nie pole chwały. Wojna to ludzkie tragedie, haniebne decyzje, rozpacz i strach. Mówiąc “pamiętamy”, musimy pamiętać nie tylko o bohaterstwie i poświęceniu, ale również o kolaboracji i nienawiści.

Chcemy wyraźnie podkreślić, że teraz nie chodzi już o wizerunek Polski. Rozpętana przez partię Kaczyńskiego antysemicka nagonka może mieć dramatyczne konsekwencje dla polskiego społeczeństwa. Wizerunek zawsze można naprawić; jadu antysemityzmu, którym prawica zatruwa serca i umysły Polek i Polaków nie pozbędziemy się tak łatwo.

Dlatego nie ma naszej zgody na kampanię nienawiści prowadzoną przez polską prawicę. W tym roku obchodzimy dwie hańbiące polską historię rocznice: 80 lat temu wprowadzono getta ławkowe na uniwersytetach, a 50 lat temu wydarzył się ”marzec ‘68”, gdy komunistyczne władze zmusiły do emigracji ocaleńców z Holokaustu oraz ich rodziny.

Godność możemy ocalić przez rzetelną edukację o przeszłości i solidarną budowę wspólnej przyszłości. Jej podstawy to swobodna debata historyczna, wolne badania naukowe i gotowość do konfrontacji z najtrudniejszymi kartami polskiej historii.

Chcemy także przesłać wyrazy wsparcia dla polskiej społeczności żydowskiej oraz organizacji, które pielęgnują pamięć o polskich Żydach. Możemy się tylko domyślać, jak trudne są dla Was te chwile. Razem, które kontynuuje tradycje przedwojennych partii socjalistycznych, przesyła Wam wyrazy solidarności.

Razem staje w jednym szeregu z milionami Polaków i Polek przerażonych rosnącą falą antysemityzmu. Zrobimy wszystko, by tę nienawiść zatrzymać, a przyszłość budować na wzajemnym szacunku i porozumieniu."

Foto: Kasia Derda/Aparat Partyjny




Źródło
Opublikowano: 2018-02-04 13:50:36

Żądamy od Andrzeja Dudy zawetowania nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Naro

Żądamy od Andrzeja Dudy zawetowania nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

Ani państwo polskie, ani Polki i Polacy jako naród nie ponoszą odpowiedzialności czy współodpowiedzialności za Holokaust. Polskie Państwo Podziemne i rząd Rzeczypospolitej na uchodźstwie nie akceptowały kolaboracji z niemieckim okupantem. Możemy być dumni z wielu Polek i Polaków, którzy z poświęceniem ratowali swoich współobywateli żydowskiego pochodzenia. Tym bardziej jednak należy z otwartą przyłbicą skonfrontować się z przypadkami, kiedy konkretni członkowie narodu polskiego przykładali rękę do Zagłady. Umieć zmierzyć się z własną historią, przyznać do błędów i za nie przeprosić – to oznaka siły, a nie słabości.

Ustawa w obecnym kształcie chroni "dobre imię" szmalcowników, których Armia Krajowa skazywała na śmierć. Jednocześnie uderzyć może w ocalałych z Zagłady, którzy odważą się mówić o krzywdach, jakie dotknęły ich z rąk konkretnych Polek czy Polaków. Ustawa w żaden sposób nie umożliwi realnej walki o dobre imię Polski na świecie. Przeciwnie: w ostatnich dniach wiele osób na świecie po raz pierwszy w życiu zetknęło się z niezgodnym z prawdą określeniem "polskie obozy śmierci".

Ten kryzys wynika z nieodpowiedzialności i buty Prawa i Sprawiedliwości, które po raz kolejny podporządkowuje politykę międzynarodową doraźnym korzyściom na krajowym podwórku. Niestety partii rządzącej po raz kolejny nie umiała się skutecznie przeciwstawić parlamentarna opozycja. Efektem jest pogorszenie relacji z m.in. Izraelem, Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi oraz powstanie za granicą fałszywego wizerunku Polski jako kraju odpowiedzialnego za Zagładę. Jednak na szczególne potępienie zasługuje nasilenie obrzydliwej, antysemickiej propagandy – w tym w mediach publicznych. Nie ma naszej zgody na rasistowską nienawiść!

W interesie Polski leży powiedzieć STOP. Prawdziwa suwerenność polega również na tym, że kontroluje się przebieg wydarzeń i przewiduje ich konsekwencje. W aktualnym sporze państwo polskie zachowuje się niesuwerennie, nie ma żadnej kontroli, jest zakładnikiem interesów IPN i kilku radykalnych posłów prawicy. Prezydencie, czas na weto!

[Grafika: Na ciemnym tle widnieje tekst: "Zmiana ustawy o IPN nie przyniesie Polsce żadnych korzyści! / Dotychczasowe skutki? Odwrotne od zamierzonych: antysemicka propaganda w Polsce i zaprzepaszczenie starań o dobre imię Polski na świecie. Czas powiedzieć stop! / Żądamy weta prezydenta!".]


Źródło
Opublikowano: 2018-02-01 18:07:21

Nowo mianowany premier rządu Prawo i Sprawiedliwość, Mateusz Morawiecki, powiedział we wtorkowym expose między innymi,

Nowo mianowany premier rządu Prawo i Sprawiedliwość, Mateusz Morawiecki, powiedział we wtorkowym expose między innymi, że osobiście będzie się angażował we wspieranie Polski samorządowej.

Jak wygląda wspieranie samorządności w PiS-owskim wydaniu mogliśmy przekonać się wczoraj. Wojewodowie w całym kraju (urzędnicy mianowani przez PiS) opublikowali zarządzenia o dekomunizacja ulic, których nazw nie chciały zmienić samorządy. Chwilę wcześniej, 8 grudnia został złożony poselski projekt nowelizacji ustawy dekomunizującej nazwy ulic i budynków oraz pomniki – oczywiście posłów pisowskich – który ma zapewnić, że samorządy tej wojewodowskiej samowolki nie będą mogły odkręcić. Projekt ten zawiera m.in. zapis, zgodnie z którym nazwę, którą zmienił wojewoda, samorząd będzie mógł zmienić wyłącznie za zgodą prezesa IPN.

W kolejnej nowelizacji pewnie się okaże, że w ogóle każda propozycja nazwy ulicy czy skweru (także tych zupełnie nowych, dotychczas nienazwanych), trzeba będzie mieć zgodę IPN-u. A w jeszcze kolejnej – że nazwy można wybierać tylko z listy przygotowanej przez IPN. Tak właśnie wygląda zaangażowanie w samorządność w PiS-owskim wydaniu.

Źródło
Opublikowano: 2017-12-14 13:05:24

Chcemy nauki o zdrowiu, a nie o religii!

Chcemy nauki o zdrowiu, a nie o religii!

Czy wiesz, że Instytut Pediatrii CM UJ i Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie planują konferencję naukową, gdzie kwestionowane będą prawa kobiet? Żyjemy w czasach realnego zagrożenia dla pozycji nauki oraz zdrowia i życia pacjentek. Gdy instytucje naukowe ulegają naciskom środowisk anti-choice, to aktywnie przyczyniają się do odbierania kobietom prawa do decydowania o sobie.

W programie sesji znajdują się takie pseudonaukowe wystąpienia jak: referat “Obrońca Życia – świadek wiary” Prezesa Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka i Współzałożyciela Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci INŻYNIERA ANTONIEGO ZIĘBY czy referat “Prawo dziecka do życia wypełnieniem prawa miłości” ks. dr hab. n. teol., lek. med. Lucjana Szczepaniaka SCJ.
Zamiast dyskutować o najnowszych osiągnięciach medycyny, studenci i studentki, lekarki i lekarze, naukowcy słuchać będą opartej na religii katolickiej propagandy!

Razem możemy powstrzymać ten obłęd! Jeśli zależy Ci na respektowaniu praw kobiet, podaj tego mema dalej i podpisz petycję o odwołanie tej konferencji.

Link do petycji: https://www.petycjeonline.com/chcemy_nauki_o_zdrowiu_a_nie_…

[Grafika przedstawia zdjęcie Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. W nagłówku znajduje się napis: “NIE DO WIARY! Kościelna propaganda na UJ”. Poniżej tekst: “13 grudnia Uniwersytecki Szpital Dziecięcy W krakowie i Instytut Pediatrii Wydziału Lekarskiego CM UJ organizują pseudokonferencję naukową “Prawo dziecka do życia”. W programie m.in. wykłady zakonnika i inżyniera budownictwa lądowego, współzałożyciela Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci. Nie zgadzasz się na fundamentalizm religijny na uniwersytecie? PODPISZ PETYCJĘ!”]


Źródło
Opublikowano: 2017-11-29 15:55:10

Adrian Zandberg: Obłuda

„Kto kpi z walki o godne płace? Warto przyjrzeć się bliżej tym, którzy najgłośniej atakują rezydentów. Posłanka Hrynkiewicz z PiS zasłynęła, rzucając pod adresem młodych lekarzy aroganckie "niech jadą". Sama raczej nie będzie zmuszona do emigracji. Według oświadczenia majątkowego powodzi jej się wyśmienicie. W zeszłym roku na konto pani posłanki wpłynęło 280 tysięcy złotych. Na tę sumę złożyły się pensja poselska, wysoka emerytura oraz pobierane – równolegle z emeryturą i pensją posła! – wynagrodzenie z państwowej uczelni” – w Super Expressie przyglądam się obłudzie PiSowców, którzy odmawiają młodym lekarzom prawa do walki o godne płace, a sami pławią się w bogactwie. Dziś o 12 pod Kancelarią Prezes Rady Ministrów solidarnościowy protest – warto przyjść, by wesprzeć głodujących rezydentów.

www.se.pl/wiadomo…/opinie/adrian-zandberg-obuda_1022656.html

Adrian Zandberg: Obłuda

Młodzi lekarze nadal głodują, a rządowa propaganda nie wie, jak sobie poradzić z ich protestem. Najpierw PiS udawał, że nic się nie dzieje. Nie wyszło, więc…

Źródło
Opublikowano: 2017-10-14 10:31:52

„Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?”

„Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?”

Jak Prawo i Sprawiedliwość zjada nam państwo.

Partyjna propaganda w publicznych mediach to za mało – od teraz reklamy PiSu mają być finansowane też przez spółki skarbu państwa.

Tankujesz na Orlenie, grasz w LOTTO. Radość wygrywania, masz konto w PKO Bank Polski, płacisz za prąd TAURON Polska Energia…

Więcej

Źródło
Opublikowano: 2017-09-08 12:16:25

Naczelną zasadą polityki historycznej polskiego rządu jest ignorancja. Jej dzisiejszy pokaz powala wręcz na kolana. 14 c

Naczelną zasadą polityki historycznej polskiego rządu jest ignorancja. Jej dzisiejszy pokaz powala wręcz na kolana. 14 czerwca to Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Właśnie z okazji tego dnia premier Beata Szydło postanowiła w Oświęcimiu, miejscu-symbolu zagłady europejskich Żydów, dać wyraz swojemu nacjonalizmowi. Słowa „Auschwitz to lekcja tego, że należy uczynić wszystko, aby chronić swoich obywateli” – jeżeli faktycznie tak powiedziała – nie tylko są dowodem szwankującej wyobraźni, ale obnażają nieznajomość historii i brak kręgosłupa moralnego.

Pani Premier! Auschwitz to jest lekcja tego, do czego prowadzi wynoszenie swoich obywateli ponad wszystkich innych. Do czego prowadzi ideologia narodu opartego na wspólnocie krwi. Do czego prowadzi odczłowieczanie obcych i obrzydliwa propaganda wspierana autorytetem państwa. Przede wszystkim Auschwitz to lekcja, że nawet w majestacie prawa da się dokonywać ohydnych zbrodni. Zbrodnie takie widzieliśmy także i po II wojnie: w latach dziewięćdziesiątych w Rwandzie i w krajach byłej Jugosławii, widzimy je teraz w Birmie.

Pani słowa uwłaczają wszystkim obywatelom i obywatelkom tego kraju, którzy uważają, że życie każdego człowieka jest wartościowe. Jest mi wstyd, że w Polsce – kraju, który był świadkiem zagłady narodu żydowskiego w imię rzekomej wielkości narodu niemieckiego – takie słowa mogą padać z ust premierki.

Nie wierzę, Pani Premier, by chciała Pani budować własne Auchwitz, ale uprawiana przez Panią propaganda właśnie w tym kierunku prowadzi!

Źródło
Opublikowano: 2017-06-14 15:28:28

Julia Nowicka: Kuchciński nie wymusi na nas rezygnacji z własnych poglądów

Wszystkich i Wszystkie, których poruszyła historia o uczniach i uczennicy, którzy nie mogli wejść do Sejmu, ponieważ mieli niewłaściwe symbole przypięte do ubrań – w tym przypinki Parada Równości, Razem, Refugees Welcome, zachęcam do obejrzenia nagrania z wystąpienia Julii Nowickiej.

Mieć takie sympatyczki i sympatyków jak Julia, Jan i Aleksander – to dla nas zaszczyt. Dziękujemy Wam za konsekwencję i obronę wartości, w które wierzycie!

Julia Nowicka, w Tak Jest TVN24 tłumaczyła dlaczego nie zdjęli przypinek i nie pozwolili na cenzurę IPNu i straży marszałkowskiej:

"Uważam, że bardzo ważna jest konsekwencja. Gdybyśmy zdjęli te przypinki, to byłaby uległość i konformizm, to byłoby po prostu zrezygnowanie z własnych przekonań. Nie jest tak, że w momencie, kiedy wchodzimy do Sejmu, możemy zrezygnować ze wszystkich wartości, w które wierzymy".

http://www.tvn24.pl/tak-jest,39,m/hasla-zakazane,748712.html

Julia Nowicka: Kuchciński nie wymusi na nas rezygnacji z własnych poglądów

Warszawscy Licealiści zostali wykluczeni z Turnieju Debat Historycznych IPN, który odbywał się na terenie Sejmu. Straż Marszałkowska nie wpuściła ich do bu…

Źródło
Opublikowano: 2017-06-13 20:35:20

Kuchciński przy pomocy straży marszałkowskiej dał warszawskim uczniom lekcje z c

Kuchciński przy pomocy straży marszałkowskiej dał warszawskim uczniom lekcje z cenzury.

W Sejmie właśnie odbywa się turniej debat historycznych dla liceów. Jego organizatorem jest IPN. Miała brać w nim udział drużyna z I SLO w Warszawie. Ale nie weźmie. Dlaczego? Reprezentanci szkoły chcieli pokazać, że nie zgadzają się na język nienawiści i pogardy, którym posługują się rządzący. Żeby zamanifestować swoje poparcie dla postulatów równości i solidarności, mieli ze sobą przypinki: Parady Równości, Refugees Welcome, Nie dla Chaosu w Szkole i Razem. Okazało się, że chodzenie po Sejmie z nieprawomyślnymi przypinkami jest niemożliwe – straż marszałkowska zatrzymała uczniów już przy wejściu. Organizatorka z Instytutu Pamięci Narodowej poinformowała, że jeżeli nie zdejmą przypinek, nie zostaną dopuszczeni do uczestnictwa w turnieju. Uczniowie odmówili. I za to zostali z konkursu wyrzuceni.

PiS daje młodym uczniom lekcję cenzury. W państwie rządzonym przez Jarosława Kaczyńskiego nie ma miejsca na empatię, solidarność, troskę o drugiego człowieka. Albo wyznaje się poglądy jedynie słuszne, albo wypada się z gry. Gdyby obnosili się ze swoją sympatią do mordercy Łupaszki, siali nienawiść do uchodźców albo krzyczeli, że Unię Europejską należy zniszczyć, PiS przywitałby ich z otwartymi rękami.

Dwa tygodnie temu, podczas posiedzenia dzieci i młodzieży organizowanego przez Sejm w Dzień Dziecka, mogliśmy usłyszeć wypowiedzi ksenofobiczne, rasistowskie, pełne nienawiści i pogardy wobec innych. Dziś Instytut Pamięci Narodowej wyrzucił z Sejmu uczniów za to, że wierzą w prawa człowieka i zwykłą ludzką przyzwoitość – i nie boją się tego demonstrować.

Warszawscy uczniowie nie dali się spacyfikować PiSowskiej władzy. Wykazali się odwagą, której często brakuje w polskim Sejmie. Możecie liczyć na naszą solidarność i wsparcie!

Parada Równości NIE dla chaosu w szkole CHLEBEM I SOLĄ Rodzice przeciwko reformie edukacji ZNP uchodźcy.info Queer.pl Grupa Stonewall Replika Akcja Demokracja NEVER AGAIN Association – Stowarzyszenie NIGDY WIĘCEJ


Źródło
Opublikowano: 2017-06-12 12:18:42

Tych klientów nie obsługujemy. IPN wyrzuca uczniów z debaty w Sejmie za przypinki.

Tych klientów nie obsługujemy. IPN wyrzuca uczniów z debaty w Sejmie za przypinki.

Kuchciński przy pomocy straży marszałkowskiej dał warszawskim uczniom lekcje z cenzury.

W Sejmie właśnie odbywa się turniej debat historycznych dla liceów. Jego organizatorem jest IPN. Miała brać w nim udział drużyna z I SLO w Warszawie. Ale nie weźmie. Dlaczego? Reprezentanci szkoły chcieli…

Więcej


Źródło
Opublikowano: 2017-06-12 12:17:32

Przeczytałam w życiu bardzo dużo książek o wojnach. Kiedy byłam w trzeciej klasie SP, chciałam być dzieckiem z Parasola,

Przeczytałam w życiu bardzo dużo książek o wojnach. Kiedy byłam w trzeciej klasie SP, chciałam być dzieckiem z Parasola, bo to były takie odważne dzieci, które poświęcały życie za Ojczyznę (!).
Tylko moja babcia, która przeżyła m.in. gehennę wywózki za Ural jako nastolatka, o wojnie nie mówiła wcale, albo powtarzała, że to najgorsza tragedia, jaka może spotkać ludzi i wycierała łzy na każde wspomnienie tego, co się działo.
Teraz, jako matka, bardzo pilnuję tego, aby w naszym domu nie było nawet pistoletów na wodę, bo broń to nie zabawka.
To narzędzie, które odbiera życie.

I o ile rozumiem istnienie wojska, policji i innych służb, które broń powinny posiadać, z której muszą w określonych okolicznościach korzystać, tak bardzo dziwię się, że do zabawy bronią zachęca się dzieci. Wyrabia się w nich przekonanie, że to normalne i fajne. Że wojna to… po prostu wojna, nas zabijają, my zabijamy.
Z wielkim zdziwieniem podchodzę nie tylko do pikniku IPN, ale też patrzyłam na to, jak na ostatnim Strasznie Fajny Dzień Dziecka w Straszynie dzieci i młodzież mogli sobie postrzelać na stanowisku, jak się domyśliłam, jakiejś grupy rekonstrukcyjnej. Byłam zszokowana i przerażona.

Wojna to śmierć, strach, ból, tułaczka, głód, płacz i nieszczęście dzieci, matek, ojców, braci i sióstr…
Mamo i Tato, pójdziesz z dzieckiem na piknik, żeby postrzelało z kałasznikowa? Tak, to przyjemne uczucie trafiać do celu i owszem – dzieciom może się podobać.
A wyślesz je potem na wojnę, jak będzie chciało postrzelać?


Źródło
Opublikowano: 2017-06-09 11:06:03

Ostatnio w mediach regionalnych i ogólnopolskich jest głośno o pomysłach dekomun

Ostatnio w mediach regionalnych i ogólnopolskich jest głośno o pomysłach dekomunizacyjnych w Miasto Olsztyn. Urzędnicy miejscy ze stolicy województwa za pomocą listy ulic do potencjalnej zmiany prowadzą zimną wojnę z komisarzami politycznymi IPN.

Niestety, są też samorządy terytorialne, które gorliwiej podchodzą do wprowadzenia zapisów kontrowersyjnej ustawy. Już teraz władze Działdowo planują wymianę patronów 10 ulic, w tym Dąbrowszczaków i Józefa Strzelczyka (jednego z polskich ochotników z czasów wojny domowej w Hiszpanii). Stanowczo sprzeciwiamy się takim działaniom! W związku z powyższym wysłaliśmy dziś pismo do Burmistrza Działdowa, Pana Grzegorz Mrowińskiego i Rady Miasta Działdowo, w którym wyjaśniamy, dlaczego te nazwy powinny pozostać.

➡️ „Uważamy, że wniosek o zaopiniowanie ulic, jak i sama opinia, stanowią, w naszym mniemaniu, skandaliczny owoc braku dostatecznej wiedzy historycznej oraz brak umiejętności poprawnej interpretacji przepisów prawnych i, jako takie, pociągają za sobą konieczność polemiki z nimi. Kuriozalnym jest zarzucanie – tak XIII Brygadzie Międzynarodowej im. Jarosława Dąbrowskiego w całości, jak zbiorczo Brygadom Międzynarodowym – symbolizowania ustroju totalitarnego, podczas gdy w rzeczywistości stanowiły one symbol walki z ustrojem totalitarnym, propagowanym – a później bezpośrednio wprowadzanym – przez gen. Franco i jego stronników. Trudno byłoby obronić tezę, że liberałowie czy socjaliści, nawet walcząc u boku komunistów (którzy z kolei nie stanowili monolitycznej armii Stalina nakierowanej wyłącznie na wprowadzenie jego politycznej agendy) propagowali ustrój totalitarny poprzez swoją walkę z sojusznikiem Hitlera i Mussoliniego.” Całość pod adresem: https://drive.google.com/…/0Bxo_sJMckd7cc3FGLUJFS3VWR…/view…

➡️ Wraz z naszym oświadczeniem załączyliśmy wniosek o informację publiczną w sprawie udostępnienia treści pisma, które w dniu 17 marca wpłynęło do Burmistrza Miasta Działdowo z Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Olsztynie w sprawie opinii ulic na terenie ich miasta.

Przypominamy, że Razem Warmińsko-Mazurskie działa na rzecz zachowania nazwy ulicy Dąbrowszczaków! W czerwcu ubiegłego roku upamiętniliśmy polskich antyfaszystów i antyfaszystki, walczących w Hiszpanii w latach 1936-39, podczas święta ulicy Dąbrowszczaków. Zbieraliśmy również podpisy pod petycją do władz miasta o zachowanie nazwy ulicy. Petycja została złożona w olsztyńskim ratuszu.

Już teraz zapowiadamy, że 20 kwietnia pojawimy się na posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej, Ochrony Środowiska i Rozwoju Miasta, by bronić Dąbrowszczaków, Kuronia, Limanowskiego i innych.

Razem dla historii!

[Grafika przedstawia pismo – w lewym górnym rogu znajduje się nadawca: Okręg Olsztyński Partii Razem, w prawym górnym rogu logotyp okręgu, a pod nim odbiorca, którym jest Burmistrz Działdowa. Nad pismem znajduje się napis: „Dekomunizacja Dąbrowszczaków w Działdowie? Piszemy do burmistrza!”]


Źródło
Opublikowano: 2017-04-05 20:45:50

1 marca ulicami Rzeszowa przeszedł VI Rzeszowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklęty

1 marca ulicami Rzeszowa przeszedł VI Rzeszowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych w hołdzie m.in. Romualdowi Rajsowi ps. Buremu i Józefowi Kurasiowi ps. Ogień, których zbrodnie noszą znamiona ludobójstwa oraz morderstw na tle narodowościowym i etnicznym.

Oburzający i nie do przyjęcia jest fakt, że przed rozpoczęciem marszu, rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej oskarżył cywilne ofiary "Burego", w tym kobiety i kilkumiesięczne dzieci o to, że byli zdrajcami i komunistami deklarującymi chęć oderwania Podlasia od Polski, a także współpracownikami wojskowego kontrwywiadu sowieckiego oraz NKWD.

Nie możemy zgodzić się ze słowami rzecznika narodowców oraz opiniami, że Marsz Pamięci Wyklętych w Rzeszowie był zwykłym marszem pamięci, ponieważ zbrodnie oddziału dowodzonego przez “Burego” IPN określił jako “noszące znamiona ludobójstwa”. Negowanie tego typu zdarzeń w sytuacji, gdy wciąż żyją ludzie pamiętający swoje płonące domy i pomordowanych bliskich jest haniebne i niedopuszczalne! Wybielanie i gloryfikowanie działań Romualda Rajsa i jemu podobnych oznacza przyzwolenie na szowinizm, zaś organizowanie marszów w jego imieniu nie może być odczytywane inaczej niż wybielanie lub pochwała zbrodni, które wydarzyły się w przeszłości.

W uroczystości brał także udział rzeszowski poseł PiS – Wojciech Buczak, który od lat wspiera lokalne środowiska nacjonalistyczne. Stanowczo sprzeciwiamy się współpracy władz lokalnych i parlamentarzystów ze skrajnymi organizacjami, takimi, jak ONR czy Ruch Narodowy, które tego typu marsze wykorzystują do promocji postaw i idei o charakterze przemocowym, wykluczającym i antydemokratycznym, a także do zwykłego zakłamywania historii. Zbyt wielu niewinnych ludzi zginęło z rąk "Burego", "Ognia" czy "Łupaszki" i nie godzi się, byśmy teraz ich tragedię upamiętniali wspólnie z ideowymi spadkobiercami nacjonalizmu, antysemityzmu, ksenofobii czy faszyzmu.


Źródło
Opublikowano: 2017-03-03 19:42:44

Się nas zapytuje czasami, co nasi 'patroni wyklęci' mają wspólnego z 'żołnierzami wyklętymi' i w ogó

Się nas zapytuje czasami, co nasi 'patroni wyklęci' mają wspólnego z 'żołnierzami wyklętymi' i w ogóle co my myślimy o 'żołnierzach wyklętych' i o ich kulcie. Postaramy się to wyjaśnić w kilku prostych zdaniach.

Skoro cytujemy słowa Józefa Piłsudskiego, że wszyscy bojownicy o wolność są naszymi braćmi, to nie powinno być wątpliwości, że oddajemy hołd również tym, którzy stawiali opór stalinowskiej opresji. Kłaniamy się walczącym i represjonowanym, kłaniamy się tym, którzy bili się o Polskę wolną, demokratyczną i sprawiedliwą.

I dlatego właśnie nie akceptujemy dzisiejszej formy kultu 'żołnierzy wyklętych'. To hołd oddawany nie prawdziwym bojownikom wolności, a absurdalny, zbudowany całkiem niedawno propagandowy konstrukt wykorzystywany w walce politycznej i w kreowaniu zwulgaryzowanej wizji historii Polski.

Przede wszystkim nigdy nie było czegoś takiego jak formacja 'żołnierzy wyklętych'. Było podziemie niepodległościowe, które w rzeczywistości wyglądało mocno inaczej, niż prezentuje to nam państwowa propaganda. Byli bohaterowie, którzy walczyli o wolną Polskę, był Kazimierz Pużak, był Franciszek Niepokólczycki, był Witold Pilecki, byli ludzie aż do śmierci niezłomni w obronie polskiej suwerenności przed sowieckim zamordyzmem, był WiN i inne organizacje, którym należy się hołd, uznanie i wieczna pamięć.

Ale byli też zwykli bandyci, którzy dopuszczali się najgorszych zbrodni, często bezczelnie udając przy tym żołnierzy państwa podziemnego. Był ludobójca Romuald Rajs, był Józef Kuraś, był Władysław Kołaciński i inni degeneraci, którzy odpowiadają łącznie za śmierć kilku tysięcy niewinnych osób, w tym prawie 200 dzieci.

To ludzie, którym należy się wieczne potępienie i których miejsce jest obok dewiantów pokroju Grzegorza Korczyńskiego i obok innych zbrodniarzy związanych z obozem sowieckim.

W kulcie 'żołnierzy wyklętych' przeraża nas to, że dla wielu jego wyznawców wcale nie walka o wolność jest najwyższą cnotą. Z powodu jakiegoś niezrozumiałego i chorego fanatyzmu największą popularnością cieszą się wśród nich właśnie zbrodniarze, ludzie bez żadnych zasad i skrupułów, zdegenerowani i zdolni do wszystkiego. Tacy właśnie, którzy pasują do sfaszyzowanej wizji 'Wielkiej Białej Polski Katolickiej Bez Żyda, Pe*ała i Araba'. Dlatego na sztandary tych fanatyków trafiają dziś Bury, Ogień, czy kolaborująca z hitlerowcami Brygada Świętokrzyska. To nie jest demonstracja umiłowania wolności. To wszystko prowadzi wprost od oddawania hołdu innej formie totalitaryzmu.

W kulcie 'żołnierzy wyklętych' przeraża nas to, że udział w wojnie domowej ceni się dziś bardziej niż walkę z okupantem, niż ofiarę powstańców warszawskich, niż heroizm żołnierzy generała Andersa, niż brawurę legionistów Józefa Piłsudskiego, niż determinację powstańców styczniowych, niż waleczne serca kosynierów Tadeusza Kościuszki.

W kulcie 'żołnierzy wyklętych' przeraża nas to, że nie można się już w Polsce obrócić, by nie natrafić na ślad kultu 'żołnierzy wyklętych', a mimo to jego wyznawcy wciąż z pianą na ustach zaklinają się, że 'żołnierze wyklęci' wciąż są 'wyklęci'.

'Żołnierze wyklęci' od dawna już nie są 'wyklęci'. Ani bohaterowie jak Pilecki, ani zbrodniarze jak "Bury". Kult 'żołnierzy wyklętych' dosłownie zaczyna powoli przypominać kult Franciszka Zubrzyckiego, czy Karola Świerczewskiego, miejscami opierać się zaczyna na przymusie, a obiekty kultu stają się ludźmi nietykalnymi. Państwo polskie i jego najwyżsi urzędnicy wmawiają nam, że 'żołnierze wyklęci' to szczytowa manifestacja polskiego patriotyzmu. Że to oni zasługują na najbardziej eksponowane miejsce w narodowym panteonie. Że są po prostu lepsi od innych.

A dziś przecież inni są 'wyklętymi'. 'Wyklętymi' są ludzie niepasujący do wulgarnej i wynaturzonej wizji Polski rodem z marzeń Romana Dmowskiego. 'Wyklętymi' są regularnie 'dekomunizowani' bohaterowie walki z caratem, Ludwik Waryński, Marcin Kasprzak i Stefan Okrzeja. 'Wyklętymi' są Dąbrowszczacy, ochrzczeni przez oficjalną propagandą mianem zbrodniarzy. 'Wyklętymi' są żołnierze Gwardii Ludowej PPS, prawie kompletnie wymazani z pamięci historycznej zarówno w czasach PRL, jak i dzisiaj. 'Wyklętymi' są berlingowcy, czy Czwartacy, których oficjalna propaganda w ogóle nie uznaje za polskich żołnierzy.

Na kompletny absurd zakrawa to, że cała Polska kłania się w pas żołnierzom uważanym za armię państwa podziemnego, a pomija się przy tym nazwiska Tomasza Arciszewskiego, czy Kazimierza Pużaka, czyli ludzi, którzy stali wówczas na czele opierających się Sowietom struktur państwowych. Na kompletny absurd zakrawa to, że Polacy znają nazwiska 'Łupaszki' i 'Inki', a w ogóle nie kojarzą Karaszewicza-Tokarzewskiego, albo Bora-Komorowskiego, czyli naczelnych dowódców zbrojnej konspiracji podczas II wojny światowej. No i kto dziś kojarzy nazwiska członków komendy WiN, Cieplińskiego, Batorego, Błażeja, Chmiela, Kawalca, Lazarowicza i Rzepki, w rocznicę śmierci których ustanowiono parę lat temu Dzień Żołnierzy Wyklętych? Zamiast nich twarzami tego dnia są dziś "Bury" i "Ogień". Bo ci 'wyklęci', którzy jak Stanisław Burza-Karliński, walczyli z obcym najazdem, a nie z ludnością cywilną, są dziś po prostu niepopularni. Zamiast tego wciska się nam do głowy brednie o tym, że każda zbrodnia dokonana w latach powojennych daje się wytłumaczyć walką o niepodległość. Zaburzono wszelkie proporcje i ubrano całość wydarzeń po roku 1944 w fałszywy konstrukt trwającego jakoby przez następne 20 lat ogólnopolskiego powstania. Doprowadzono do tego, że symbolem polskiego podziemia nie jest już żaden WiN, ani nawet Armia Krajowa, a Narodowe Siły Zbrojne, które przecież w czasie II wojny światowej przeciwko państwu podziemnemu występowały. W niepamięć odchodzą dziś formacje podziemia takie jak Batalion "Zośka", przykrywane zakłamaną legendą Brygady Świętokrzyskiej.

Powstrzymajmy w końcu to szaleństwo. Zacznijmy mówić o historii uczciwie. Musimy zrozumieć, że byli bohaterowie zasługujący na pamięć i zbrodniarze zasługujący na potępienie. Ale musimy też zrozumieć, że najwięcej było takich, którzy byli po prostu tacy jak my, prości, zwyczajni, nie z własnej woli rzuceni w brutalne wiry historii.

Pokłońmy się więc dzisiaj bojownikom o wolność, a przeklnijmy zbrodniarzy. Pamiętajmy o ofiarach zbrodni stalinowskich, ale pamiętajmy też o ofiarach ludzi, których bezmyślnie albo w złej woli nazywa się dziś 'żołnierzami wyklętymi'.


Źródło
Opublikowano: 2017-03-01 11:39:37

Prawo i Sprawiedliwość i księża wielbią mordercę

❗️Prawo i Sprawiedliwość i księża wielbią mordercę❗️

W niedzielę 12 lutego PiS Wydminy oraz księża z parafii Kazimierza Królewicza w Orłowie pod rękę z nazistami spod znaku Obozu Narodowo Radykalnego oddawać będą cześć zbrodniarzom Narodowych Sił Zbrojnych. Jak czytamy na lokalnej stronie PiS Wydminy wraz z ONR Wydminy organizują uroczystości upamiętniające 71 rocznicę „bitwy” pod Gajrowskimi.

71 lat temu miał miejsce bestialski mord pod miejscowością Puchały Suche. Oddział dowodzony przez Romulada Rajsa „Burego” (część Narodowego Zjednoczenia Wojskowego) jest winny rozstrzelania 30 białoruskich furmanów, którzy w poprzednich dniach zostali zatrzymani w celu transportu oddziału w okolice Hajnówki. Wcześniej wypuszczono osoby deklarujące narodowość polską i wyznanie katolickie. Prawosławni Białorusini zostali zgładzeni w okolicznym lesie. Ten sam oddział dokonał też zbrodni w Zaleszanach gdzie bestialsko spalono żywcem 16 cywilów.

➡️ Białostocki IPN w wyniku przeprowadzonego w 2005 roku śledztwa w tej sprawie orzekł, że „Zabójstwa furmanów i pacyfikacje wsi w styczniu i lutym 1946 r. nie można utożsamiać z walką o niepodległy byt państwa, gdyż nosi znamiona ludobójstwa. W żadnym też wypadku nie można tego co się zdarzyło, usprawiedliwiać walką o niepodległy byt Państwa Polskiego. Wręcz przeciwnie akcje „Burego” przeprowadzone wobec mieszkańców podlaskich wsi, wspomagały komunistyczny aparat władzy i to przede wszystkim poprzez obniżenie prestiżu organizacji podziemnych, dostarczenie argumentów propagandowych o bandytyzmie oddziałów partyzanckich” (…) Działania pacyfikacyjne przeprowadzone przez „Burego” w żadnym wypadku nie sprzyjały poprawie stosunków narodowych polsko-białoruskich i zrozumienia walki polskiego podziemia o niepodległość Polski. Przeciwnie tworzyły często nieprzejednanych wrogów lub też rodziły zwolenników dążeń oderwania Białostocczyzny od Polski. Żadna zatem okoliczność nie pozwala na uznanie tego co się stało za słuszne.”

Nie zgadzamy się na wybielanie zbrodniarzy i składanie hołdów osobom, które mordowały niewinnych (w tym kobiety i małe dzieci)! Wzywamy członków Prawa i Sprawiedliwości do natychmiastowego odcięcia się od organizowanych uroczystości. Domagamy się od posła Wojciech Kossakowski wycofania swojego honorowego patronatu. Poza faktem wybielania i oddawania czci haniebnym postaciom i krwawym bandytom, którzy już dawno powinni wylądować na śmietniku historii, jesteśmy oburzeni także tym, iż współpracujecie państwo z jawnie faszystowską i antydemokratyczną skrajną prawicą spod znaku ONR.

Demony nacjonalizmu w czasie II wojny światowej zdewastowały cały kontynent. W tych nieludzkich czasach było wielu ludzi, którzy zachowali się jak trzeba i zasłużyli na miano bohaterów. Romuald Rajs do nich nie należy.

Hańba!

[Grafika. Na górze napis “CHWAŁA ZBRODNIARZOM? PIS I KSIĘŻA WIELBIĄ MORDERCĘ!” Poniżej plakat zapraszający na “obchody” bitwy pod Gajrowskimi. Na dole adres strony “partiarazem.pl” i logotyp “razem WARMIŃSKO-MAZURSKIE”.]


Źródło
Opublikowano: 2017-02-01 13:18:02

Na kilka dni przed początkiem roku akademickiego na Uniwersytecie Warszawskim od

Na kilka dni przed początkiem roku akademickiego na Uniwersytecie Warszawskim odbywa się konferencja „Tożsamość małżeństwa i jej jurydyczna ekspresja", organizowana przez Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris oraz Wydział Prawa i Administracji UW. To samo Ordo Iuris, które złożyło w sejmie barbarzyński, antykobiecy projekt ustawy całkowicie zakazującej aborcji, będzie używać autorytetu Uniwersytetu Warszawskiego do promowania pseudonaukowej nietolerancji.

Nasze oburzenie budzi charakter konferencji oraz lista zaproszonych prelegentów, na której znalazły się osoby o poglądach skrajnie homofobicznych. Można mieć poważne wątpliwości co do naukowości tego wydarzenia.Niektórzy z gości konferencji nie są naukowcami tylko aktywistami, którzy wprost popierają karanie wieloletnim więzieniem osób o orientacji innej niż heteroseksualna i domagają się penalizacji seksu przedmałżeńskiego.

Rektor UW, prof. Marcin Pałys, pisze na stronie internetowej uczelni, ze „organizując na Uniwersytecie spotkanie czy debatę, wystrzegajmy się fascynacji względami pozamerytorycznymi, a kierujmy się świadomością roli, jaką nasz Uniwersytet spełnia wobec otoczenia: niezależnej, autonomicznej, wiarygodnej instytucji, w której szuka się prawdy i stara zrozumieć świat. Wydarzenie „Tożsamość małżeństwa i jej jurydyczna ekspresja" nie spełnia tych warunków.

Dzisiaj przekażemy na ręce rektora Pałysa petycję wyrażającą sprzeciw wobec promowania poglądów homofobicznych i wesprzemy pikietę organizowaną przez Uniwersytet Zaangażowany o godz. 16 pod Bramą Główną UW. Wszystkich, którym na sercu leży dobro Uniwersytetu Warszawskiego i jakość debaty naukowej w Polsce, zachęcamy do przyjścia.

https://www.facebook.com/events/1292947010730033/

Nie dla homofobów i fanatyków na UW!

[Grafika: Na górze umieszczono tytuł: "Fanatycy precz z UW". Poniżej, w tle znajduje się zdjęcie bramy Uniwersytetu Warszawskiego. Po lewej stronie opis: "Homofobiczna propaganda Ordo Iuris zastępuje rzetelną debatę naukową na Wydziale Prawa"]


Źródło
Opublikowano: 2016-09-29 12:56:16

Brawo Panie Prezydencie!

Brawo Panie Prezydencie!

Musimy pochwalić stanowisko, które zajmuje Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz w sprawie pomnika Xsawerego Dunikowskiego. Prezydent określił, że nie przewiduje podejmowania działań zmierzających do likwidacji, czy też usunięcia tego monumentu. Cieszy nas, że włodarze naszego miasta w tej sytuacji zachowują umiar.

Liczymy, że podobna decyzja zapadnie odnośnie ulicy Dabrowszczaków. Przypomnijmy, że ta najbardziej reprezentacyjna ulica w Olsztynie jest wpisana na IPN-owską listę do likwidacji. Razem wspiera Inicjatywę Mieszkańców Olsztyna „Pamiętajmy o Dąbrowszczakach!” w ich proteście przeciwko usunięciu ulicy. 31 sierpnia na Sesji Rady Miasta będziemy wspólnie zabierać głos w tej sprawie. Jeśli jeszcze Państwo nie złożyli podpisu pod petycją to można to zrobić pod adresem: https://secure.avaaz.org/…/Prezydent_Miasta_Olsztyn_Rada_…/…

Razem powstrzymajmy fałszowanie historii!

Wyborcza.pl Olsztyn:
http://olsztyn.wyborcza.pl/…/1,48726,20490341,prezydent-okr…


Źródło
Opublikowano: 2016-08-06 15:04:59

W wydanej przez IPN książce Paweł Rokicki przedstawia zbrodnię, do jakiej doszło

W wydanej przez IPN książce Paweł Rokicki przedstawia zbrodnię, do jakiej doszło 23 czerwca 1944 roku w litewskiej wsi Dubinki. 5. Brygada AK przeprowadziła tam akcję odwetową w odpowiedzi na masakrę cywili w Glinciszkach, dokonaną przez litewską policję. Jak wskazują ustalenia, ofiarami odwetu padły przede wszystkim kobiety i dzieci.

Niezależnie od ocen skutków akcji w Dubinkach i prób usprawiedliwiania ich, masakra cywilów przez oddział dowodzony przez rtm. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszkę" jest faktem. Haniebne jest organizowanie odpowiedzialnemu za nią dowódcy uroczystego pogrzebu oraz oddawanie mu czci przez Prezydenta RP, Andrzeja Dudę. Zbrodnia jest zbrodnią, niezależnie pod jaką flagą dokonana.

http://partiarazem.pl

[Grafika: W tle zdjęcie pogrzebu rodziny Vincolasów zamordowanej we własnym domu przez żołnierzy pod dowództwem rotmistrza Szendzielarza. Na górze napis: KOGO CZCI ANDRZEJ DUDA? Poniżej opis: DUBINKI, 23 CZERWCA 1944. Z rozkazu rtm. Szendzielarza "Łupaszki" zostaje zamordowanych co najmniej 68 osób, głównie kobiety i dzieci. WARSZAWA, 23 KWIETNIA 2016. Honory "Łupaszce" oddaje Prezydent RP, Andrzej Duda: Polacy, a zwłaszcza młode pokolenie wie doskonale, że w tamtych czasach, trudnych, beznadziejnych to wy zachowaliście się jak trzeba.]


Źródło
Opublikowano: 2016-04-25 11:17:29