Kolejna moja książka to będzie „Antyszczygiel” o Czechach i Słowacji.

Magdalena Okraska:


Kolejna moja książka to będzie „Antyszczygiel” o Czechach i Słowacji.
Tak myślę teraz, gdy siedzę w Usti koło pomnika bohaterów sowieckich, bo pewnie nic z tego nie wyjdzie, ale jest tu mnóstwo do opisania. Wietnamczycy, Romowie, czeski rasizm, bogactwo i bieda, wszystko, co nie jest „magiczną” Pragą.
Stoją za mną 23 lata siedzenia tu z wielką regularnością, więc lipy nie ma i nie będzie.
Wasza Okraska


Źródło
Opublikowano: 2021-07-25 19:31:34

Doda w świętym oburzeniu mówi w ostatnim wywiadzie:

Maja Staśko:


Doda w świętym oburzeniu mówi w ostatnim wywiadzie:

„Konsekwencje pracy w s3ksworkingu są czymś przerażającym. Większość z tych dziewczyn ma problemy z nark0tykami, z tabletkami nasennymi. Mają myśli s, nie są w stanie założyć rodziny”.

Zapytałam psychiatrkę Maję Herman, jak naprawdę wygląda kwestia zdrowia psychicznego pracownic s3ksualnych.

– Kobiety, które same decydują się na pracę s3ksualną, bardzo rzadko są moimi pacjentkami – mówi mi Maja Herman. – W dzisiejszych czasach są bardziej świadome, jak taka praca wygląda, jakie są możliwości. Im bardziej są świadome, tym lepiej dla ich zdrowia, bo mogą podjąć zgodną ze sobą decyzję. Jeśli się pojawiają w moim gabinecie, to po latach, gdy wypływa informacja o ich pracy s3ksualnej. Ale kryzys psychiczny nie wynika z tego, że one źle się z tym czują, tylko z tego, że społeczeństwo na nie naciska i spotykają się z ostracyzmem. Kiedy kobiety spotykają się z ostracyzmem, trafiają do mnie. Kiedy nie ma ostracyzmu – nie ma ich u mnie.

– To ostracyzm wyniszcza ich zdrowie psychiczne, a nie praca s3ksualna – mówi psychiatrka. I dodaje:

– Za to kobiety, które były zmuszane do uprawiania seksworkingu, były moimi pacjentkami. Tych osób jest mnóstwo – i to jest prz3moc. Ale te, które po prostu tak pracowały, nie pojawiały się w moim gabinecie ani w szpitalu.

– Oczywiście, każda praca, której nie lubimy, jest obciążająca psychiczna. Każda praca, z której nie możemy się wyzwolić – bo boimy się finansowych konsekwencji, nie mamy innego zaplecza, wiele dla niej poświęciliśmy – zawsze będzie obciążeniem psychicznym. A s3ks jako czynność wyzwala wiele neurohormonalnych mechanizmów – wydzielają się, gdy jest fizyczny kontakt. Gdy mówimy o s3ksie, sporcie, jedzeniu, piciu, wydzielają się hormony, które neurobiologicznie nasz zwiążą – głównie oksytocyna i dopamina. One nas pchają, dają powera – i to jest wiązaniem uzależniającym. Dotyczy to tak samo sportu, jak i s3ksu. Gdy to odetniesz, masz braki. Niełatwo zaspokoić ten brak. To jest czysta teoria.

– Ale w praktyce pracownice s3ksualne nie zgłaszają się do mnie – te, które same zdecydowały o swojej pracy. Wypowiadanie się bez wiedzy może tu być bardzo szkodliwe.






Źródło
Opublikowano: 2021-07-25 19:10:19

52 lata temu umarł Witold Gombrowicz

Łukasz Najder:

52 lata temu umarł Witold Gombrowicz

„[…] podstawą małżeństwa nie jest ani miłość, ani przyjemność, hmm, hmm, ani wzajemne porozumienie dusz, lecz codziennie OBCOWANIE, które wymaga nade wszystko SPOKOJU, UPRZEJMOŚCI, DOBREGO HUMORU. I na tej podstawie dwa istnienia powoli zbliżają się do siebie, przenikają i stają się interesujące jedno dla drugiego”.

z listu Gombrowicza do Jorge di Paoli w: R. Gombrowicz „Gombrowicz w Europie. Świadectwa i dokumenty 1963-1969” (przekład O. Hedemann oraz M. Ochab, J. Juryś, W. Karpiński, J. Jarzębski)

Źródło
Opublikowano: 2021-07-25 18:02:20

Sakawa

Łukasz Najder:


Niezwykle interesujący dokument o tym, jak przebiegają relacje pomiędzy Centrum a Peryferiami, Światem Premium a Dolnym Światem, do którego wysyłamy nasze śmieci, resztki naszego wygodnego, ekstatycznego, nieumiarkowanego życia. Tracimy je bowiem z oczu – i sumienia – ale to wcale nie oznacza, że zostają one w jakiś cudowny sposób zutylizowane Gdzieś Daleko i po prostu znikają. Pecety, laptopy i telefony komórkowe, z których ochoczo korzystaliśmy, póki nie zafundowaliśmy sobie bardziej funkcjonalnego modelu, lądują na gigantycznych wysypiskach elektroodpadów w Ghanie i dostają tam swoją drugą szansę. Z części odzyskuje się w prymitywny sposób – młotek, ognisko – surowce wtórne, niektóre zostają naprawione i służą dalej Ghańczykom, są w końcu i takie, które okazują się być żyłą najprawdziwszego złota, czyli danych. Bo tak jak przez lata Biali eksploatowali Afrykę i ograbiali z najcenniejszych surowców, a właściwie to ze wszystkiego – od ludzi przez kły, rogi i skóry megafauny po metale ziem rzadkich – tak dzisiaj potomkowie wyzyskiwanych i niewolonych przejmują dyski twarde ze starych komputerów i uzyskują w ten sposób wgląd do tajemnic męskiej społeczności Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, ich karier, psyche i pragnień. Mają wszystko – zdjęcia, adresy, skrzętnie wypełnione kwestionariusze zawodowe, archiwa komunikatorów internetowych, wyciągi z kont, kierunek zainteresowań emocjonalnych i erotycznych. Wykorzystują te informacje, by szantażować nieroztropnych albo uwodzić naiwnych a spragnionych. Procederem zajmują się wyspecjalizowane, kilkunastoosobowe ekipy, które spędzają całe dnia na wysyłaniu scamerskich maili, zaczepianiu majętnych Europejczyków i Amerykanów w mediach społecznościowych bądź czatowaniu na portalach randkowych, gdzie za sprawą fejkowych profilówek i nicków odgrywają rolę napalonych podrywaczek. „Sakawa” byłaby więc również i filmem o ekstremalnej samotności – i nienasyceniu – białych mężczyzn, którzy walą sobie konia do szczebiotu znudzonego, rozbawionego Ghańczyka, gdy ten udaje czarnoskórą oblubienicę, powtarzając, „ajlowju, bejbi, aj misju soł mać”, wysyłają pieniądze na wizy i paszporty widmowym narzeczonym, płacą nawet za, tym razem zupełnie realne, odgłosy ich pierdzenia. Zarazem „Sakawa” to pokaz taktyk oporu i sprytu ze strony słabych – przerabiania odpadu w broń: oszuści wykorzystują telefony z syntezatorami mowy, by ich głos brzmiał jak głos kobiety, w trakcie rozmów na skype podklejają nagrania z udziałem piękności z dużym biustem, preparują w fotoszopie imprezowo-wakacyjne cv „nastolatek” szukających w necie mocnych wrażeń, ślady cyfrowe zamieniają w dogłębna, praktyczną wiedzę na temat swojej przyszłej ofiary – znają jej położenie i słabości. Co ich do tego popycha? Z jednej strony coś na kształt rewanżu wobec zachłannych i możnych – „nie żałuj białych”, mówi kolega do kolegi, wspominając jak był służącym u Europejki, która płaciła mu 12 euro za miesiąc, podczas gdy na same ryby wydawała tygodniowo wielokrotność tej kwoty – z drugiej bieda, rachunki i ochota na (najczęściej kompletnie nierealne) odwrócenie losu: wyjazd zarobkowy do Włoch, otwarcie salonu fryzjerskiego czy sklepu. Tutaj nie mają czego szukać. Ghana w „Sakawie” to kraj zapóźniony i przygnębiający, w którym na dodatek znakomicie prosperują wszelkiej maści prorocy, samozwańczy kapłani, cwani, łasi na kasę uzdrowiciele.

Zalecam. Warto.

Sakawa

Źródło
Opublikowano: 2021-07-25 17:08:36

Jeff Bezos Is Not My Astronaut | No Mercy / No Malice

Tomasz Markiewka:


Bardzo ciekawy tekst na temat kosmicznego wyścigu miliarderów:

Eksploracja kosmosu to długoterminowy projekt. Jaką przyszłość promuje kosmiczny wyścig miliarderów? Jedna wskazówka: po locie Bezos powiedział: „Chcę podziękować każdemu pracownikowi Amazona i każdemu klientowi Amazona, ponieważ za to wszystko zapłaciliście”.

Ma rację. Zapłaciliśmy za to. Osiemdziesiąt dwa procent amerykańskich gospodarstw domowych to subskrybenci Prime, a Amazon zatrudnia 1 298 000 pracowników. Oczywiści, zapłaciliśmy również za program Apollo, ale jest drobna różnica. Aby umieścić Neila Armstronga na Księżycu, płaciliśmy podatki i wybraliśmy swoich przedstawicieli, by decydowali, jak je wydać.

W ciągu 52 lat między lipcowym osiągnięciem Armstronga a „osiągnięciami Bransona/Bezosa” Stany Zjednoczone radykalnie zmieniły kształt swojej gospodarki. Oddaliśmy ją w ręce miliarderów. Teraz zamiast płacić podatki, płacimy za subskrypcje Prime. Zamiast NASA finansujemy Blue Origin. Wybraliśmy ludzi, którzy odbierają fundusze NASA, aby zamiast pilotów testowych i doktorów fizyki nowe granice wytyczali biznesmeni.

(…)

Bezos marzy o przeniesieniu zanieczyszczającej produkcji w kosmos, co wydaje się zarówno szalone, jak i niesamowite. Musk chce zbudować kolonię na Marsie, co bardziej przypomina kosmiczną egzekucję niż eksplorację. Ale w miarę jak ludzkość rozwija się, by stać się gatunkiem podróżującym w kosmos, powstaje pytanie, kto powinien kontrolować, kogo tam wysyłamy i co tam robimy? Do kogo płyną korzyści z tych wszystkich innowacji technologicznych?

Wiem dwie rzeczy o Blue Origin. Po pierwsze, zapłacili za to klienci i pracownicy Amazona, tak jak powiedział Bezos. Po drugie, społeczeństwo może odnotować postęp, ale będzie mniej publicznych korzyści z rozwoju technologicznego, za to więcej korzyści prywatnych. Wyobraźcie sobie unikanie podatków w kosmosie, gdzie nikt nie usłyszy krzyku urzędu podatkowego.

Przeciwwagą dla rynkowych efektów zewnętrznych jest demokracja. A demokracja, która złoży swoją przyszłość na ręce rynku, w którym zwycięzca bierze wszystko, straci nad nią kontrolę. Demokracja działa przez rządy (i podatki), czy nam się to podoba, czy nie.

Jeff Bezos Is Not My Astronaut | No Mercy / No Malice

Źródło
Opublikowano: 2021-07-24 12:09:38

Doda mówi, jak praca seksualna wyniszcza psychikę. Psychiatrka: „To ostracyzm ją wyniszcza, nie praca”

Maja Staśko:

A podczas stresu związanego z banem napisałam tekst w sprawie absurdalnego wywiadu Dody. Jest głos Sex Work Polska i Maja Herman. Specjalistka psychiatrii, psychoterapeutka,WUM, Instytut Amici . Dziękuję!

Doda mówi, jak praca seksualna wyniszcza psychikę. Psychiatrka: „To ostracyzm ją wyniszcza, nie praca”

Źródło
Opublikowano: 2021-07-23 22:03:32

Dziś Instagram zbanował mi konto. Nie wiem, dlaczego. Opisałam, jak zawodniczki

Maja Staśko:


Dziś Instagram zbanował mi konto. Nie wiem, dlaczego. Opisałam, jak zawodniczki w sporcie są s3ksualizowane. Podzieliłam się swoimi doświadczeniami z trenowania gimnastyki od dziecka. Tyle.

Nie znam powodu bana, więc podejrzewam, że chodziło o to. Wychodzi na to, że s3ksualizacja dziewczynek w sporcie na zawodach i wrzucanych do sieci zdjęciach jest ok. Ale krytyka tego przez byłą zawodniczkę, która sama się z tym mierzyła – to ban.

Gdy napisałam na Twitterze, że konto mi spadło, dostałam setki komentarzy, że to świetnie. Hejterzy chełpili się, że to ich zasługa, bo zgłaszają masowo każdy mój post. Gdy podałam maila, na którego mogą pisać ofiary przemocy, kiedy nie mają dostępu do mojego Instagrama, zaczęły mi na nie przychodzić dziesiątkami subskrypcje ze sklepów, zaśmiecając mi skrzynkę. Ktoś po prostu chciał za wszelką cenę utrudnić mi pomaganie.

Dosłownie chwilę wcześniej zniknęło konto @psychosekslogicznie . Wcześniej @kasia_coztymseksem i @make_life_harder . @martynakaczmarek ma shadowbana.

I to jest coraz częstsze. Sprzeciwianie się przemocy seksualn3j czy s3ksualizacji okazuje się znacznie bardziej kontrowersyjne niż sama przemoc. Hejjty pozostają totalnie bezkarne, s3ksualizacją sprzedaje się produkty. A edukatorki się banuje. Która następna?

Dlatego tym bardziej nasze działania są potrzebne. Ale i tym bardziej zagrożone. Budujemy społeczności i edukujemy nie dla zysków, tylko by każda osoba czuła się bezpieczniej. By czuła się ze sobą dobrze – taka, jaka jest. A to w tym wyfotoszopowanym świecie wzbudzania w nas kompleksów i poczucia ciągłej niewystarczalności dla zysków – nie jest dobrze widziane.

Gdy mnie rozłączono, najbardziej bałam się o osoby, które pozostaną bez wsparcia. Myślałam o samotności, którą sama znam z czasów, zanim nie zdobyłam wsparcia. Społeczność, którą tu sobie zbudowałyśmy, to lata pracy, rozmów i działań. Niedobrze, gdyby zniknęła.

Tylko dzięki Waszemu wsparciu odzyskałam konto i dalej działam. Ja staram się codziennie być dla Was – a teraz Wy byliście dla mnie. Dziękuję!

Instagram zapowiedział niedawno zyski dla jego twórców. Ja zamiast zysków wolałabym po prostu, by nas nie uciszać. Z resztą damy sobie razem radę.






Źródło
Opublikowano: 2021-07-23 19:59:50

Dziś dzień częściowo muzealny.

Magdalena Okraska:


Dziś dzień częściowo muzealny.
Galeria Regionalna – piekny budynek łaźni, drogo, tylko część wystaw ciekawa.
Muzeum Severoceske – wspaniałe, od budynku do interaktywnosci i możliwości dotykania wszystkiego. Polecam wystawę automotofonow, gdzie nawet grałam na pianinie jedyny utwór, który umiem. Poza tym historia plakatu, zdjęcia starego Liberca, no i jest darmowe.
Muzeum Techniki – czapki z głów. Skody, daimlery, rollsy, tramwaje, pełno motocykli.
Teraz obiad i ogród botaniczny. Mój mąż nie chce iść, bo, cytuję, lubi rośliny, ale „nie w muzeum”.




Źródło
Opublikowano: 2021-07-23 16:34:12

ZAMĘT: Agronauci / Felietony / dwutygodnik.com

Łukasz Najder:


Bracia i siostry, dzisiaj oto dzielę się z wami tekstem, na który składa się zapis mistycznego, a zarazem charakterystycznego dla naszej klasy społecznej, doświadczenia, czyli wakacyjnego pobytu w agroturystyce. Czego tu nie ma – jest wszystko. Polska, lato, życie naturą i w naturze, symulakrum, liczne stworzenia, w tym i martwe, powidoki młodości, pożar w Herbapolu. Zapraszam.

ZAMĘT: Agronauci / Felietony / dwutygodnik.com

Źródło
Opublikowano: 2021-07-23 13:46:09