Ale jak to? Na TVP cały czas lecą płatne spoty finansowane przez agencję rządową, z których wynika że dzięki ogromnej po

Grzegorz Ilnicki:

Ale jak to? Na TVP cały czas lecą płatne spoty finansowane przez agencję rządową, z których wynika że dzięki ogromnej pomocy państwowej uratowano gospodarkę. Na tych spotach (leciały przez całą ciszę wyborczą) są sami uśmiechnięci ludzi, a uśmiech ten jest tak szeroki, jak radzieckich zdobywców Berlina w dniu 2 maja wiadomego roku. Czemu więc ktoś odpala zbiórkę publiczną w internecie pisząc, że nie ma co jeść?


Źródło
Opublikowano: 2020-07-09 18:09:56

Sąd pracy odc. 2470. Chorujesz na kręgosłup i przez kilka miesięcy starasz się wrócić do zdrowia i do pracy. W końcu ci

Grzegorz Ilnicki:

Sąd pracy odc. 2470. Chorujesz na kręgosłup i przez kilka miesięcy starasz się wrócić do zdrowia i do pracy. W końcu ci się udaje, ale zaraz po zakończeniu zwolnienia lekarskiego dowiadujesz się, że firma organizuje masowe zwolnienia. Wali ci się świat, psychika siada całkowicie. Psychiatra wysyła cię na kolejne zwolnienie. I tutaj pojawia się ZUS, który mówi "akuku" nie dostaniesz zasiłku chorobowego, bo zgodnie z art. 9 ustawy zasiłkowej należy łączyć okresy zasiłkowe spowodowane tą samą chorobą. Jeśli chorujesz ponad 180 dni w roku nie dostaniesz zasiłku. Kłopot jest tylko jeden. Chory kręgosłup i depresja to jednak dwie inne choroby, które nie mają ze sobą nic wspólnego. ZUS jest nieugięty, nie uznaje odwołania pracownicy. Potrzeba było opinii 4 biegłych sądowych: chirurga, neurologa, psychiatry i psychologa, aby toruński sąd pracy zmienił nam dzisiaj swoim wyrokiem decyzję ZUS. Mam nadzieję, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie wstydził apelować.


Źródło
Opublikowano: 2020-07-01 14:24:19

Głosuję na Roberta Biedronia. Czytam wśród znajomych o różnych wątpliwościach, które przypominają mi jednak wybrzydzanie

Grzegorz Ilnicki:

Głosuję na Roberta Biedronia. Czytam wśród znajomych o różnych wątpliwościach, które przypominają mi jednak wybrzydzanie z poziomu kanapy z popcornem na kolanach. Wybory są po to, aby poprzeć tego do kogo nam najbliżej. Mnie jest blisko do Roberta Biedronia i socjaldemokratycznej perspektywy, którą prezentuje. Rozumiem, że każdy szanuje swój głos i pojawiają się różne pomysły "taktycznego" głosowania, ale wiem też, że I tura jest od odruchów serca, a dopiero druga do głosowania przeciwko komuś. Skoro więc w pierwszej turze można mieć komfort ideowego wyboru to mój głos wędruje w stronę kandydata lewicy. Tak po prostu.


Źródło
Opublikowano: 2020-06-26 10:39:56

Join our Cloud HD Video Meeting

Grzegorz Ilnicki:

o 12.00 zapraszam na webinar „5 pułapek zwolnień”, w którym przez godzinę postaram się pokazać, jakie błędy zdarza się popełniać pracodawcom wtedy, gdy mają powody do rozstania z pracownikiem i jak nie naruszać w tym zakresie prawa pracy. Zapraszam

Join our Cloud HD Video Meeting

Zoom is the leader in modern enterprise video communications, with an easy, reliable cloud platform for video and audio conferencing, chat, and webinars across mobile, desktop, and room systems. Zoom Rooms is the original software-based conference room solution used around the world in board, confer…

Źródło
Opublikowano: 2020-06-23 11:44:58

Revolut staff claim they’ve been told to quit their jobs or be fired

Grzegorz Ilnicki:

Polish employment lawyer Grzegorz Ilnicki says the termination agreement given to Elena was not only missing key details required by law, but that forcing her to choose between that document and a “mutual agreement” could be illegal. “There are some verdicts in the Supreme Court in Poland that presenting these two documents to the same worker could be a criminal threat. The threat is that if you don’t sign the mutual agreement we will terminate you because you are a bad worker,” he says. A Revolut spokesperson says the company has respected local labour law requirements at all times.

Revolut staff claim they’ve been told to quit their jobs or be fired

Staff members at Europe's biggest fintech startup say that they have been pressured into leaving their jobs and taking salary cuts as the company embarks on cost-saving measures

Źródło
Opublikowano: 2020-06-04 17:38:11

Z rzepakiem mam historię tego rodzaju, że zawsze mi się wydawało, że to takie małe żółte kwiatki, które rosną sobie na p

Grzegorz Ilnicki:

Z rzepakiem mam historię tego rodzaju, że zawsze mi się wydawało, że to takie małe żółte kwiatki, które rosną sobie na polu. Łączyło się z tym wielkie marzenie, ażeby się w tych żółtych kwiatkach położyć i popatrzeć w przestrzeń nieba. Kłopot w tym, co odkryłem raptem kilka lat temu, że to wcale nie są słodkie, małe kwiatuszki, ale duże, badylaste krzaki (?), wysokie, z silną i grubą łodygą. Okazałem się więc ignorantem botanicznym wysokiej klasy. Cóż z tego. Mamy teraz okres szczególnie na Żuławach, że cieszą oko żółcią po horyzont 😁


Źródło
Opublikowano: 2020-05-14 20:05:02

Porzuciła w lesie zmarłego pracownika. Jest wyrok!

Grzegorz Ilnicki:

10 miesięcy (słownie: dziesięć). Chyba brakuje mi motywacji do pisania komentarza. W 2016 roku Zygmunt Miernik dostał tyle (i słusznie) za rzucenie tortem w sędzię na sali rozpraw. Niewysoko wyceniono tutaj życie ludzkie.

"Według ustaleń prokuratury, Wasyl C. zasłabł w połowie czerwca ub. roku podczas pracy w zakładzie stolarskim w okolicach Nowego Tomyśla. Pracujący tam inni obywatele Ukrainy poprosili kierowniczkę zakładu Grażynę F. o wezwanie pogotowia. Kobieta miała jednak oświadczyć, że "nigdzie nie zadzwoni, jak również zakazała im wzywania pomocy".

W pewnym momencie jeden z pracowników – Serhii H. rozpoczął akcję reanimacyjną – lecz nie przyniosła ona rezultatu; Wasyl C. nie dawał już żadnych oznak życia. Wówczas – jak wskazała prokuratura – Grażyna F. nakazała zakończenie pracy i wydała wszystkim pracownikom polecenie opuszczenia hali produkcyjnej."

Porzuciła w lesie zmarłego pracownika. Jest wyrok!

Kliknij i zobacz więcej.

Źródło
Opublikowano: 2020-05-09 17:15:22

Badanie na obecnośc koronawirusa przy Instytucie Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni

Grzegorz Ilnicki:

Moi bohaterowie! Niezmiennie najwyższy szacunek i uznanie dla wszystkich pracowników ochrony zdrowia. Zarówno tych, którzy zajmują się bezpośrednio udzielaniem świadczeń medycznych, jak i tych, którzy ich w tym wspierają, a w przekazie medialnym są zbyt często niewidoczni!

Badanie na obecnośc koronawirusa przy Instytucie Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni

Przy gdyńskim Instytucie Medycyny Morskiej i Tropikalnej GUMedu powstało centrum testowe COVID-19. Badanie na koronawirusa wykonuje się tam kierowcom, którzy nie muszą nawet wychodzić z samochodu. Wymaz pobierany jest od pacjentów, którzy wcześniej

Źródło
Opublikowano: 2020-04-13 14:05:13

A za to chciałbym Ministerstwo Zdrowia serdecznie pochwalić. Domowa izolacja to duże wyzwanie, zalecenia wydają się bana

Grzegorz Ilnicki:

A za to chciałbym Ministerstwo Zdrowia serdecznie pochwalić. Domowa izolacja to duże wyzwanie, zalecenia wydają się banalne, ale ich sens jest ogromny. A to, że w trudzie wszystkiego, co dzieje się na około udało się uruchomić telefon zaufania dla osób w kryzysie, to jest to moim zdaniem naprawdę doniosła sprawa


Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 19:51:05

Mój wczorajszy post o tym, jakie mogą być skutki braku związku zawodowego sprowokował wiele reakcji, najczęściej w prywa

Grzegorz Ilnicki:

Mój wczorajszy post o tym, jakie mogą być skutki braku związku zawodowego sprowokował wiele reakcji, najczęściej w prywatnych wiadomościach. Dziękuję za wszystkie wiadomości i okazane zaufanie. Dzisiaj chciałbym jednak pokazać coś, co jest wynikiem tego, że związek w firmie działa, należy do niego ponad połowa załogi i kierują nim światli, zaangażowani i po prostu mądrzy działacze. I wszystko to w czasach kryzysu. Serio, nie wszyscy padają. Są branże, gdzie firmy mają się świetnie. Uczciwa redystrybucja nie przypilnuje się sama.


Źródło
Opublikowano: 2020-03-27 20:29:40

Mały komunikat dla wszystkich, którym zawsze się wydawało, że można samemu, bez oglądania się na innych, bez współpracy

Grzegorz Ilnicki:

Mały komunikat dla wszystkich, którym zawsze się wydawało, że można samemu, bez oglądania się na innych, bez współpracy i bez wspólnoty [tak, właśnie – wspólnoty, ale prawdziwszej bo opartej na czymś więcej niż śpiewaniu okolicznościowych pieśni i składaniu rocznicowych wiązanek].

Dzisiaj wielu pracodawców zwalnia, tnie wynagrodzenia, wręcza wypowiedzenia zmieniające albo naciska na podpisywanie porozumień. W wielu miejscach to niestety smutna konieczność jako reakcja na spadek przychodów, czasem tak ogromny, że sprowadzający je do zera. W innych to niestety gra, w której koszty kryzysu przerzuca się w całości na barki pracowników.

W takim kryzysie nikt z jednak niezorganizowanym zbiorowiskiem jednostek nie będzie rozmawiać. Bo, po pierwsze nie ma jak, a po drugie nie musi. Nie macie organizacji związkowej? Prawo pracy w zasadzie zwalnia pracodawcę z negocjowania, ustalania, konsultowania. Możecie niezrzeszeni koledzy i koleżanki czekać tylko na kwitek od pracodawcy ze zwolnieniem lub obniżeniem wynagrodzenia.

Gdybyście mieli organizację związkową, moglibyście negocjować czy obniżka wynagrodzenia o 20 proc. jest na stałe, czy np. na najbliższe 4 miesiące. Czy będzie Wam zrekompensowana, choćby po kawałku, przez 2 kolejne lata, czy nigdy.

Jeśli firma będzie zwalniać, często po wielu latach pracy, to bez związku zawodowego nie będziecie mieć szansy negocjować odpraw jakkolwiek lepszych niż ustawowe minimum. Nie będzie wspólnego ustalania kryteriów i terminów ograniczenia zatrudnienia. Nic nie będzie mogli zrobić, nie wcielicie się w rolę partnera dla Waszego pracodawcy, bo nie idzie przecież o prymitywny spór, ale o położenie na stole interesów obydwu stron i choćby podjęcie próby ich ułożenia tak, aby ugrać w tych trudnych czasach, co jest możliwe do ugrania.

Jeśli jesteś zatrudniony lub zatrudniona w firmie, w której pracuje kilkadziesiąt, kilkaset lub kilka tysięcy osób, to bez organizacji związkowej będziesz tylko niemym odbiorcą decyzji kierownictwa firmy. Może to jednak dobry moment, żeby pomyśleć o roli upodmiotowionego partnera?


Źródło
Opublikowano: 2020-03-26 15:53:43

Można też być bencwałem, można używać stwierdzeń na poziomie klasyka mobbingu i można kontynuować tradycję Bronisława Ko

Grzegorz Ilnicki:

Można też być bencwałem, można używać stwierdzeń na poziomie klasyka mobbingu i można kontynuować tradycję Bronisława Komorowskiego w osiąganiu sukcesów na skutek podobnych rekomendacji. Bufonada w kręgach władzy ma się, jak widać, super. Aż strach pytać o to, jak ów menedżer traktuje na codzień swoich współpracowników.


Źródło
Opublikowano: 2020-03-24 14:43:22

Panu ministrowi życzę, aby mógł się wyspać i wypocząć. Konferencje prasowe pokazują, że wygląda na bardzo obciążonego ob

Grzegorz Ilnicki:

Panu ministrowi życzę, aby mógł się wyspać i wypocząć. Konferencje prasowe pokazują, że wygląda na bardzo obciążonego obowiązkami. To muszą być dla niego ekstremalne dni i ogromny ciężar pracy, ale także odpowiedzialności. Trzymam za niego bardzo kciuki.
Nie da jednak nie widzieć, jak bardzo polski rząd (polskie rządy) zawiodły w przygotowaniu nas na przejście przez kryzys. Cztery razy mniejsze od Polski Czechy raportują prawie połowę więcej infekcji. Pan minister przekonywał dzisiaj, że robimy dostateczną liczbę testów (w sumie tylko 11 tysięcy). W tym samym czasie rządzący uciszają krytykę przygotowania szpitali (b. posłanka Krynicka) i zawieszają za to we własnych szeregach. Co więcej, p.o. dyrektorki szpitala w Łomży zrezygnowała z funkcji po tym, jak dowiedziała się, że ma to być jednoimienny szpital zakaźny. Trwają akcje zbierania po fryzjerach i kosmetologach rękawiczek i maseczek, bo w szpitalach ich brakuje. Moja koleżanka radiolożka, która ma bliski kontakt z pacjentami, których diagnozuje choćby przy USG nosi zwykłą maseczkę chirurgiczną, która chroni co najwyżej pacjenta. Za własne pieniądze kupuje natomiast przyłbicę w internecie, bo na taki sprzęt nie ma żadnej szansy ze strony szpitala, w którym pracuje. I wszystko to na samym starcie problemu, który za chwilę (co otwarcie przyznają rządzący) wybuchnie w skali, którą znamy z innych krajów.
Nasze środki zapobiegawcze nawet nie stoją obok tego, co robi się na Tajwanie, czy w Korei. Polityka ochrony zdrowia w Polsce splajtowała i powodów do dumy z rządzących, w moim odczuciu, zwyczajnie nie mamy.


Źródło
Opublikowano: 2020-03-19 19:34:15

Sąd pracy odc. 2467. Wczoraj zaciekawienie wywołało cytowanie Sądu Najwyższego, dzisiaj chciałbym przypomnieć bardzo waż

Grzegorz Ilnicki:

Sąd pracy odc. 2467. Wczoraj zaciekawienie wywołało cytowanie Sądu Najwyższego, dzisiaj chciałbym przypomnieć bardzo ważne orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 31 stycznia 2018 r. (II APa 25/16): Odpowiedzialność pracodawcy za krzywdę pracownika w postaci rozstroju zdrowia spowodowanego mobbingiem jest bezwzględna. Pracodawca ponosi tę odpowiedzialność nawet wówczas, gdy o stosowaniu mobbingu wobec pracownika przez innego pracownika nie wiedziały osoby kierujące zakładem pracy.
Krótko mówiąc: jest w firmie mobbbing – nie mów pracodawco „ale ja nie wiedziałem”. W tych sprawach nie ma „nie wiedziałem”.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-04 21:02:58

Sąd pracy odc. 2466. Gdybyście kiedykolwiek, kiedykolwiek – kiedykolwiek mieli wątpliwości to Sąd Najwyższy przypomina:

Grzegorz Ilnicki:

Sąd pracy odc. 2466. Gdybyście kiedykolwiek, kiedykolwiek – kiedykolwiek mieli wątpliwości to Sąd Najwyższy przypomina:
Umowa zlecenia zawarta na okres poprzedzający bezpośrednio datę zawarcia umowy o pracę w celu oceny przydatności pracownika do pracy (tzw. zlecenie na próbę), na podstawie której pracownik wykonywał obowiązki identyczne z realizowanymi następnie po zawarciu umowy o pracę, jest umową o pracę na okres próbny (art. 25 § 2 KP) – wyrok SN – Izba Pracy z dnia 23 stycznia 2018 r., sygn. II PK 333/16.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-03 20:01:01

Czytam właśnie zdania odrębne sędziów Sądu Najwyższego do niedawnej uchwały. Niezwykła to lektura. SSN Krzysztof Staryk

Grzegorz Ilnicki:

Czytam właśnie zdania odrębne sędziów Sądu Najwyższego do niedawnej uchwały. Niezwykła to lektura. SSN Krzysztof Staryk uzasadnieniu swojego zdania odrębne podaje jak niżej… (tak, to oficjalne stanowisko sędziego, które staje się częścią dorobku orzeczniczego Rzeczypospolitej).


Źródło
Opublikowano: 2020-02-19 19:08:00

Rok 2020 przyniósł u mnie duże zmiany. Dokładnie za miesiąc pierwszy raz w Gdańsku zmienię miejsce na sali rozpraw. Z po

Grzegorz Ilnicki:

Rok 2020 przyniósł u mnie duże zmiany. Dokładnie za miesiąc pierwszy raz w Gdańsku zmienię miejsce na sali rozpraw. Z pozycji pełnomocnika przesiądę się za stół sędziowski. Zostałem wybrany na 4 letnią kadencję ławnika w wydziale pracy i ubezpieczeń społecznych Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku.
Co to oznacza w praktyce? Będę zasiadać w 3 osobowym składzie, który sądzi sprawy dotyczące zwolnień (a więc przywrócenia do pracy i odszkodowań), ustalenia istnienia stosunku pracy (umowy śmieciowe), mobbingu i dyskryminacji oraz innych roszczeń, które są formułowane łącznie z tymi sprawami. Ławnik to sędzia społeczny, wybierany przez radę miasta. Przy wydawaniu wyroku jego głos liczony jest tak samo, jak sędziego zawodowego, ma taką samą wagę. Możliwe jest więc, przy braku jednomyślności, przegłosowanie sędziego zawodowego przez dwóch ławników lub ławnika przed sędziego z drugim ławnikiem. Każdy członek składu może także zgłosić zdanie odrębne.
Kiedy 10 lat temu rozpoczynałem pracę pełnomocnika procesowego, mój szef, doświadczony radca prawny mówił mi, że jego zdaniem dostęp do stanowisk sędziowskich powinien następować po latach pracy w sądzie jako zastępca procesowy, tak aby sędziowie lepiej rozumieli problemy stron procesu i cały proces zabiegania o uzyskanie rozstrzygnięcia sprawy. Po kilku latach wróciłem do tych rozważań i pomyślałem, że skoro większość spraw, które prowadzę dotyczą stosunku pracy i przemierzam na codzień Polskę wzdłuż i wszerz pomiędzy sądami pracy w różnych województwach, to uzbierałem sporo przemyśleń, co do tego jak powinien wygląd proces przed sądem pracy. Pracuję zresztą ze związkami zawodowymi, pracownikami, ale także pracodawcami i jest to taka suma doświadczeń, która pozwala obiektywizować słuszne racje i interesy stron stosunku pracy. Mam więc małą nadzieję, że będę zwyczajnie przydatny wymiarowi sprawiedliwości przy rozstrzyganiu sporów przed sądem pracy. Szczególnie że moją kandydaturę zgłosiły wspólnie OPZZ Konfederacja Pracy i PZP Lewiatan, a więc środowiska sobie najczęściej odległe.
Moi koledzy radcowie i adwokaci pomysł ubiegania się o funkcję ławnika przyjmowali najczęściej ze zdziwieniem i lekkiem uśmiechem. Trudno mi zliczyć, ile razy pojawiało się pytanie „po co ci to?”. Funkcja ta kojarzy się z biernym przyglądaniem się rozprawie i tak naprawdę fasadowością udziału obywateli w wymiarze sprawiedliwości. W dużej mierze tak też dzisiaj jest. W Szwajcarii sprawy pracownicze sądzą jednak składy, w których obok sędziego zawodowego znajdują się sędzia-pracownik i sędzia-pracodawca, w taki sposób, aby wyroki wydawane były z udziałem czynnika społecznego.
Przez ostatnie lata nakrytytykowałem się sądów pracy. Ich powolnego działania, a często i oderwania od rzeczywistości. Dzisiaj role się dla mnie odwracają i pojawia się wyzwanie takiego wykonywania mandatu, aby było one zgodne oczekiwaniami, o których sam wcześniej mówiłem.
Nie rezygnuję w żaden sposób z pracy pełnomocnika. Prowadzę teraz sporo spraw przed Sądami w Warszawie, Gdyni, Poznaniu, Bydgoszczy, Toruniu i Koszalinie. W Gdańsku moja praca będzie wymagała pewne namysłu.

Ciekaw jestem ciężaru togi z fioletowym żabotem, bo ciężar mojej pracy przesuwa się z walki o klienta na rozwagę w ocenie racji stron. Uprasza się trzymać kciuki za powodzenie w tej misji



Źródło
Opublikowano: 2020-02-11 12:04:53