Kobiety to pracownice. Kobiety to lokatorki. Kobiety to osoby z niepełnosprawnoś

Maja Staśko:


Kobiety to pracownice. Kobiety to lokatorki. Kobiety to osoby z niepełnosprawnościami. Kobiety to lesbijki i osoby biseksualne. Kobiety to osoby bezrobotne i w kryzysie bezdomności. Kobiety mają kryzysy psychiczne.

I mężczyźni także.

Nie da się walczyć o same ,,prawa kobiet” bez praw pracowniczych, lokatorskich, socjalnych czy osób LGBTQ. To są odrębne kategorie tylko w teorii. W praktyce pomagania wygląda to tak, że kobieta po przemocy potrzebuje pracy, więc uruchamiamy ,,prawa kobiet” i ,,prawa pracownicze”. Albo lesbijka w kryzysie bezdomności – prawa kobiet, osób LGBTQ i lokatorskie.

Prawa kobiet to zawsze są także prawa pracownicze, lokatorskie, prawa osób z niepełnosprawnościami czy w kryzysach psychicznych – bo po prostu kobiety są pracownicami, lokatorkami i mierzą się z różnymi trudnościami.

Podobnie jak mężczyźni! I osoby niebinarne też.

Czy kobiety mają inne doświadczenia niż mężczyźni? Oczywiście. Czy doświadczają dyskryminacji ze względu na płeć, której mężczyźni nie znają? Jasne. Ale czy wszystkie doświadczają tego samego tylko dlatego, że są kobietami? Skądże.

Perspektywa płci jest tylko jedną z perspektyw. I czasem bliżej nam do mężczyzny z jednego zakładu pracy niż do milionerki, mimo iż też jest kobietą.

To chyba najpiękniejsze grafiki, jakie stworzyłam – i pięknie oddają wspólnotowe postulaty, którymi się kieruję, i to, jak wiele możemy razem zmienić! Jeśli Wam też się podobają, podawajcie dalej ❤

I napiszcie w komentarzach, jakie są Wasze postulaty na zmianę świata – co napisalibyście na swoim banerze? ,,Wyższe płace”? ,,Edukacja zamiast indoktrynacji”? ,,Precz z hejtem”? Czy coś jeszcze innego?






Źródło
Opublikowano: 2021-09-23 17:30:54

Tworzę pomocowy serwer na Discordzie! to bedzie miejsce dla każdej potrzebującej

Maja Staśko:


Tworzę pomocowy serwer na Discordzie! to bedzie miejsce dla każdej potrzebującej osoby z osobami z podobnymi problemami do pogadania, a także psycholozkami na dyżurach ❤
Dlatego: czy są tu psychologowie i psycholożki, którzy mają czas i siły, by – w miarę możliwości – co jakiś czas dyżurować na miejscu? Liczyłaby się pomoc osobom, które by się zgłaszały (głównie pisemna, ale i głosowa), a także przeglądanie rozmów i ewentualne włączenie się w nie z wiedzą z psychologii czy interwencyjnie.
Potrzebuję też moderatorów i moderatorek, którzy na dyzurach będą pilnować, by nie było stygmatyzacji ani obrażania.
To będzie ważne miejsce pomocowe!

Źródło
Opublikowano: 2021-09-23 11:14:15

Powiedzmy, że mam informacje z pierwszej ręki i powiedzmy, że są to informacje

Maja Staśko:


Powiedzmy, że mam informacje z pierwszej ręki i powiedzmy, że są to informacje sprawdzone, od ludzi wiarygodnych.

Przy wschodniej granicy RP dziesiątki, a może już setki ludzi jest w lasach, w hipotermii. Kilka dni temu zaczęli umierać. Z dnia na dzień umierać ich będzie coraz więcej.

Tu proszę wstawić sobie ten wiersz Miłosza o karuzeli.

Zalecam oburzenie oraz rozpierdol oraz nie wiem, co jeszcze.
Tak – kombinujemy z ziomkami pomoc medyczną. Będziemy potrzebować kasy. Dam znać. Jak ktoś z medyków chce pomóc, to niech pisze.

Źródło
Opublikowano: 2021-09-22 19:54:12

Wiadomość z Usnarza od osób przetrzymywanych na granicy.

Maja Staśko:


Wiadomość z Usnarza od osób przetrzymywanych na granicy.

Masoud: „Dzień dobry wszystkim należącym do narodu polskiego! Pozdrawiam wszystkich z granicy, gdzie 32 osoby z Afganistanu siedzą już 42 dzień głodni, zmarznięci i w bardzo złym stanie. Trzy dni i noce pada i wszystkie namioty są mokre i wszystkie nasze rzeczy też. Żadna strona: polska ani białoruska nie daje nam nic do jedzenia.

Bardzo was prosimy, żebyście nam pomogli wydostać się z tego miejsca. Dajcie nam chociaż na jakiś czas schronienie, żebyśmy nie umarli. Prosimy naród polski, żebyście prosili swój rząd, żeby nam pomógł, byśmy nie umarli. Umieśćcie nas gdzieś na jakiś czas, zabierzcie nas stąd i potem zdecydujecie, co z nami zrobić.

Jeśli jeszcze 2 lub 3 dni tu zostaniemy, to jestem pewien, że tu umrzemy. Od 4 do 10 osób może umrzeć na dniach. Wszyscy leżą w namiotach. Mają ból głowy, brzucha, są w bardzo złym stanie.

Osobna prośba do rządu polskiego: bardzo prosimy o pomoc, żebyście pomogli nam, bo zostawiliście nas tu na 42 dni. Dajcie nam choć pozwolenie, żebyśmy na jakiś czas byli gdzieś umieszczeni. Potem zdecydujecie, czy wrócimy do Afganistanu. Bo tu siedzimy i żadna strona nie chce nas stąd zabrać.

Jeśli zostaniemy tu i umrzemy, to wtedy zajmiecie się naszymi trupami?”

Pani Gul:
„Pozdrowienia dla całego narodu polskiego, dla mężczyzn i kobiet! Siedzimy pomiędzy drutami Białorusi i Polski. Co mamy zrobić, wiecie w czyich rękach jest Afganistan. Nasz kraj zabrali Talibowie i co mamy zrobić?

Jesteśmy otoczeni drutem kolczastym. Znacie z własnej historii, co to znaczy być uchodźcami. Wiecie co to jest. Nie jesteś w domu, nie masz jedzenia. (…)

Bardzo prosimy, niech Polska zlituje się nad nami! Niech zabierze nas stąd gdzieś w głąb kraju! Tak bardzo prosimy, uratujcie nas od śmierci! Jeśli nie chcecie dać ochrony, to nie problem, tylko uratujcie nas przed śmiercią. A potem zrobimy coś, żeby wrócić do swojego kraju.

Wszyscy wiecie, że nie możemy wrócić do naszego kraju. Gdybyśmy mogli, to ani sekundy bym tu nie zostawała. Jestem chora. Bolą mnie plecy i nerka z lewej strony. Jestem bardzo chora. W nocy nie mogę spać (…)”

Za: @fundacjaocalenie

Źródło
Opublikowano: 2021-09-22 16:11:06

Wiadomość z Usnarza od osób przetrzymywanych na granicy (za Fundacja Ocalenie):

Maja Staśko:


Wiadomość z Usnarza od osób przetrzymywanych na granicy (za Fundacja Ocalenie):

Masoud:
„Dzień dobry wszystkim należącym do narodu polskiego! Pozdrawiam wszystkich z granicy, gdzie 32 osoby z Afganistanu siedzą już 42 dzień głodni, zmarznięci i w bardzo złym stanie. Trzy dni i noce pada i wszystkie namioty są mokre i wszystkie nasze rzeczy też. Żadna strona: polska ani białoruska nie daje nam nic do jedzenia.

Bardzo was prosimy, żebyście nam pomogli wydostać się z tego miejsca. Dajcie nam chociaż na jakiś czas schronienie, żebyśmy nie umarli. Prosimy naród polski, żebyście prosili swój rząd, żeby nam pomógł, żebyśmy nie umarli. Umieście nas gdzieś na jakiś czas, zabierzcie nas stąd i potem zdecydujecie co z nami zrobić.

Jeśli jeszcze 2 lub 3 dni tu zostaniemy, to jestem pewien, że tu umrzemy. Od 4 do 10 osób może umrzeć na dniach. Wszyscy leżą w namiotach. Mają ból głowy, brzucha, są w bardzo złym stanie.

Osobna prośba do rządu polskiego: bardzo prosimy o pomoc, żebyście pomogli nam, bo zostawiliście nas tu na 42 dni. Dajcie nam choć pozwolenie, żebyśmy na jakiś czas byli gdzieś umieszczeni. Potem zdecydujecie, czy wrócimy do Afganistanu. Bo tu siedzimy i żadna strona nie chce nas stąd zabrać.

Jeśli zostaniemy tu i umrzemy, to wtedy zajmiecie się naszymi trupami?”

Pani Gul:
„Dzień dobry wszystkim należącym do narodu polskiePozdrowienia dla całego narodu polskiego, dla mężczyzn i kobiet! Siedzimy pomiędzy drutami Białorusi i Polski. Co mamy zrobić, wiecie w czyich rękach jest Afganistan. Nasz kraj zabrali Talibowie i co mamy zrobić?

Jesteśmy otoczeni drutem kolczastym. Znacie z własnej historii, co to znaczy być uchodźcami. Wiecie co to jest. Nie jesteś w domu, nie masz jedzenia. Ja sama codziennie chodzę i patrzę na stronę polską i białoruską i myślę, co dalej?

Bardzo prosimy! Bardzo prosimy, niech Polska zlituje się nad nami! Niech zabierze nas stąd gdzieś w głąb kraju! Tak bardzo prosimy, uratujcie nas od śmierci! Jeśli nie chcecie nam dać ochrony, to chociaż uratujcie nas przed śmiercią. Jeśli nie chcecie dać ochrony, to nie problem, tylko uratujcie nas przed śmiercią. A potem zrobimy coś, żeby wrócić do swojego kraju.

Wszyscy wiecie, że nie możemy wrócić do naszego kraju. Gdybyśmy mogli, to ani sekundy bym tu nie zostawała. Jestem chora. Bolą mnie plecy i nerka z lewej strony. Jestem bardzo chora. W nocy nie mogę spać.

Kto chce wiedzieć jak się czujemy, może przyjść i zapytać, i zobaczyć w jakim stanie jesteśmy. Z obu stron funkcjonariusze widzą w jakim jesteśmy stanie. Prosimy ich, żeby się ulitowali. Oni widzą w jakim stanie jesteśmy.

Pierwszy raz w historii widzę taką sytuację, że kilka razy zatrzymuje się ludzi w kraju do którego uciekają i odpycha się ich z powrtem na granicę. Bardzo prosimy nie róbcie nam tego, pomóżcie nam!

Zabierzcie nas stąd! Nikt nie chce nam pomóc: ani Polska, ani Białoruś!”

Jeśli Polska nie pomoże tym ludziom, to wkrótce będzie musiała zająć się ich zwłokami.

Źródło
Opublikowano: 2021-09-22 09:18:11

To nieprawda, że tylko kobiety cierpią przez system, w którym są uprzedmiotawian

Maja Staśko:


To nieprawda, że tylko kobiety cierpią przez system, w którym są uprzedmiotawiane i pozbawiane kontroli. W tym samym systemie mężczyznom nakłada się presję bycia milionerem i samcem alfa. Większość mężczyzn nie mieści się w tym modelu: powyżej 180 cm, umięśniony, z wielkim domem i wypasionym samochodem (a także zegarkiem o wartości mieszkania), z piękną żoną i bogatą przeszłością seksualną, bez emocji i kryzysów psychicznych.

W świecie stworzonym dla 1% mężczyzn większość mężczyzn jest skazana na cierpienie i wieczne poczucie niespełnienia.

Mężczyźni na najniższej krajowej; mężczyźni poniżej 180 cm; mężczyźni, którzy nigdy nie mieli dziewczyny; mężczyźni z niepełnosprawnościami; mężczyźni w kryzysie bezdomności; mężczyźni pracujący w szkole, w magazynie i w kopalni; mężczyźni w wynajmowanych mieszkaniach; mężczyźni z długami; mężczyźni samotni; mężczyźni marzący o miłości; mężczyźni wycieńczeni; mężczyźni z toksycznymi żonami; mężczyźni w kryzysie psychicznym. Wszyscy oni mają interes w tym, by walczyć z kobietami o zmianę.

Dlatego nie da się walczyć z tym systemem w pojedynkę. Nie da się także z nim walczyć tylko jedną płcią. Wszyscy cierpimy przez te głupie stereotypy płciowe – i tylko razem możemy je zmieniać.

Nie mężczyźni są tu winni, nie kobiety – tylko system. I ci, którzy go utrzymują – bo im się to opłaca. Ci, którzy na naszych kompleksach i niskim poczuciu wartości korzystają i zarabiają.

Czy feminizm, który działa przeciwko mężczyznom jest ok? Nie. Feminizm, który wyklucza mężczyzn – a ci też mierzą się z konsekwencjami patriarchatu – to nie feminizm.

Jesteśmy w tym razem.






Źródło
Opublikowano: 2021-09-21 16:59:15

‘It’s heartbreaking’: Steve McCurry on Afghan Girl, a portrait of past and present

Maja Staśko:

1984 – the year this epic portrait was taken – the year I became a child refugee exiled from Soviet controlled Poland to the UK, forced to flee my homeland not ever knowing if I would see it again… or if it might not, like Hungary and Czechoslovakia, be invaded and as in centuries past wiped from the face of the Earth…

For the past 30 years, I have served the cause of peace and evolution through charity work – download lots of free books I have created via www.givetheworld.org and share them far and wide – BRZECHWA, MICKIEWICZ, GINCZNKA, FREDRO, et al

BOOKS STOP BULLETS before they are fired by making people think about who they are and why we are all here, guests of a gorgeous planet – LET’S SHIELD THE WORLD WITH BOOKS

PLEASE, PLEASE, PRETTY PLEASE – AS PRETTY AS THE EFFERVESCENT EYES OF THIS REFUGEE CHILD!

‘It’s heartbreaking’: Steve McCurry on Afghan Girl, a portrait of past and present

Źródło
Opublikowano:

Odkąd w zeszłym tygodniu porozmawiałam z Nitro, masowo zgłaszają się do mnie męż

Maja Staśko:


Odkąd w zeszłym tygodniu porozmawiałam z Nitro, masowo zgłaszają się do mnie mężczyźni z ich problemami. Piszą, że ich sytuacja jest beznadziejna. Że nie ma dla nich pomocy. Że nie mają z kim porozmawiać o swoich problemach.

Dlaczego? Bo „mężczyzna nie prosi o pomoc”. Bo nie ma prawa przeżywać emocji, kryzysów psychicznych czy trudniejszych chwil. Bo ma się „wziąć w garść” i męskim być, a nie „jak baba”.

To prowadzi wprost do kryzysów psychicznych. A czasem nawet do śmierci.

W ten sposób kultura zabija mężczyzn.

Według danych WHO polscy mężczyźni odbierają sobie życie jako jedni z najliczniejszych w Europie. Robią to 7 razy częściej niż kobiety. W 2019 r. szacunkowo w Polsce każdego dnia samobójstwo popełniało 12 mężczyzn. Obecnie może ich być znacznie więcej. Według danych policji w trakcie pandemii było 19% więcej samob&jstw.

Niedawno ukazała się reklama H&M-u „Mężczyzna nie prosi o pomoc”. Ta reklama powiela śmiertelne dla mężczyzn stereotypy. Na szczęście, H&M zdążył za nią przeprosić i ogłosić, że plakaty będą usunięte z ich sklepów.

Wielu mężczyzn cierpi także w tej chwili. Bo uczy się ich ukrywania emocji jako „słabości”.

Emocje to nie słabość. To sygnał z naszego ciała o tym, co się dzieje. Zmuszanie do ukrywania ich to zagrożenie dla zdrowia i życia.

A prośba o pomoc to nie słabość. Czasem to heroiczne uratowanie swojego życia. I zasługuje na wsparcie, a nie wytykanie palcami.

Mężczyzna może prosić o pomoc.
Proszenie o pomoc to nie wstyd.
Mężczyzna zasługuje na pomoc.

Nie musicie być sami. W każdej chwili możecie zwrócić się do Poradni Zdrowia Psychicznego i umówić wizytę z psychiatrą. Jest także wiele organizacji, które udzielą Wam wsparcia, jak Niebieska Linia (w przypadku przemocy domowej), Fundacja Fortior (w przypadku przemocy wobec mężczyzn), Fundacja Przeciw Kulturze Gwałtu (darmowe wsparcie prawne po przemocy), Fundacja Ef Kropka (w przypadku kryzysów psychicznych). Chcecie mieć z kim porozmawiać, podzielić się trudnościami, poprosić o wsparcie? Napiszcie do Sieci Przyjaciół Zdrowia Psychicznego.

Nigdy nie będziesz szedł sam. Masz prawo prosić o pomoc.

@niebieskalinia @fundacjaefkropka @siec.przyjaciol @fundacjaprzeciwkulturzegwaltu






Źródło
Opublikowano: 2021-09-20 21:06:13

Za rzadko dzielę się tu radościami. Codziennie jest tyle trudności, tragedii i t

Maja Staśko:


Za rzadko dzielę się tu radościami. Codziennie jest tyle trudności, tragedii i traum, że czasem zapominam, ile razem możemy i ile razem osiągnęliśmy.

Każda rozmowa o przemocy i traumie, która pozwala się podzielić tym doświadczeniem, to już sukces.

Każde zapisanie się do psychiatry i na psychoterapię, to już sukces.

Każde spotkanie, na którym opowiadamy swoje historie, to już sukces.

Tak tworzymy inny świat. I owszem, ochrona zdrowia i ochrona ofiar w Polsce to jakiś smutny absurd. Powszechna edukacja seksualna nie istnieje. Państwowe wsparcie dla potrzebujących to czasem więcej krzywd niż pomocy.

Ale kiedy państwo mnie nie chroni, mojej siostry będę bronić.

I to jest radość: mamy siebie. Mamy z kim porozmawiać o tym, co przeszliśmy. Możemy usłyszeć ,,u mnie tak samo”. I wtedy może pojawić się ulga, że to, co przeżyliśmy, to problem systemowy, a nie nasz własny, indywidualny.

Wczoraj ukazał się tekst o rodzinie, której nie stać na opał na zimę, jedzenie i terapię dla matki i córki w depresji. Niecałe 24 godziny później na ich zbiórce było już ponad 10 000 zł. Wpłaciło ponad 300 osób, czasem po 5 czy 10 zł. I wspólnymi siłami daliśmy radę.

I to jest nasz wielki sukces i wielka radość dla rodziny.

Jeśli dziś jest Wam ciężko, lub będzie jutro, pojutrze – wróćcie do tego posta. Czerpcie z niego siły i nadzieję. Niech to będzie nasz solidarnościowy couching: RAZEM MOŻEMY WSZYSTKO! I nie ma w tym wcale przesady.

To razem zmieniamy świat: organizowaniem się, wspieraniem i działaniem. A czasem po prostu: byciem. Dla siebie samych i siebie nawzajem.






Źródło
Opublikowano: 2021-09-18 21:21:09

„Jesteście moimi aniołami”. W niecałe 24 godziny udało nam się zebrać pieniądze na jedzenie i opał dla ubogiej rodziny

Maja Staśko:


TAAAAAK! Dziękuję Wam wszystkim <3 - Dzięki wam zakupimy potrzebny opał, załatwię terapię córce, na ile tylko starczy nam środków. Zakupię zapas jedzenia, które można zamrozić, zapłacimy również zaległy prąd i wodę. Zakupię chemię do mycia, wykupię w końcu leki, na które ciągle było mi szkoda pieniędzy, bo były ważniejsze potrzeby. Na pewno starczy też na czapki, rękawiczki i szaliki na zimę. I kończy: - Dziękuję z całego serca, obiecuję Wam z całych swoich sił, że zanim wydam każdą złotówkę, to obejrzę ją pięć razy i sprawdzę, czy to na pewno nie da się taniej, w promocji. Jesteście moimi aniołami. Wielu ludzi pisało z propozycją pomocy psychologicznej i bezpośredniej. Przekazaliśmy kontakty kobiecie kontakty do nich. Poza zbiórką udało nam się znaleźć oferty pracy zdalnej, w której bohaterka - jako osoba z niepełnosprawnością z małym dzieckiem - mogłaby dorobić. Od poniedziałku zacznie składać oferty i kontaktować się z pracodawcami. - W życiu nie miałam takich pieniędzy i takiego spokoju ducha. Wiem, że wykorzystam daną mi szansę. Czuję ogromną moc. Dziękujemy za wszystkie wpłaty, propozycje pomocy i wsparcie. To jest nasz wielki sukces i wielkie szczęście dla rodziny. Dziękujemy!

„Jesteście moimi aniołami”. W niecałe 24 godziny udało nam się zebrać pieniądze na jedzenie i opał dla ubogiej rodziny

Źródło
Opublikowano: 2021-09-18 18:21:25

Osoby, które mają pracę zdalną, choćby na pół etatu, dla bohaterki tekstu – napi

Maja Staśko:


Osoby, które mają pracę zdalną, choćby na pół etatu, dla bohaterki tekstu – napiszcie! Bo mam wrażenie, że bardzo łatwo mówić ,,idź do pracy”, a trudniej zaproponować pracę dla osoby z niepełnosprawnościami, w depresji i z malutkim dzieckiem oraz dwójką starszych dzieci. Kobieta szuka pracy zdalnej od miesięcy, bo choć trochę dorobić. Więc jeśli macie takie stanowisko u siebie – koniecznie się zgłoście.

Tu tekst: https://wtv.pl/zbliza-sie-zima-nie-przezyjemy-jej-bez-opalu-reportaz-ms-170921/amp?__twitter_impression=true
Tu zbiórka: https://pomagam.pl/proszepomozcienam/

Źródło
Opublikowano: 2021-09-17 20:55:22

Dzieci śpią z temperaturą, a ja nie mam czym rozpalić w domu. MOPS nie pomógł (Reportaż)

Maja Staśko:


Zbliża się zima, a bohaterka tekstu nie ma na opał. Lodówka też pusta, a dzieci chore. MOPS nie pomógł. Ale my możemy pomóc: https://pomagam.pl/proszepomozcienam/.

Z bohaterką tego tekstu rozmawiam już wiele miesięcy. Jej historia to historia tysięcy innych gospodarstw domowych, których nie widzimy w serialach i filmach. To historia biedy, depresji, zimna i poczucia wstydu. Ale też wielkiej miłości. Przeczytajcie i wesprzyjcie.

https://wtv.pl/zbliza-sie-zima-nie-przezyjemy-jej-bez-opalu-reportaz-ms-170921

Dzieci śpią z temperaturą, a ja nie mam czym rozpalić w domu. MOPS nie pomógł (Reportaż)

Źródło
Opublikowano: 2021-09-17 17:52:53

Przypadek Kamil Durczok jest kolejnym dowodem, że warsztaty antyprzemocowe dla

Maja Staśko:

Przypadek Kamil Durczok jest kolejnym dowodem, że warsztaty antyprzemocowe dla dziennikarzy powinny być obowiązkowe. Najpierw mobbuje pracowników, a teraz stygmatyzuje osoby z zaburzeniami psychicznymi. Zaburzenia psychiczne to nie wstyd. Przemoc to wstyd. Wstyd, panie Durczok.


Źródło
Opublikowano: 2021-09-16 21:59:05

Mogłabym znów o hejcie, o tym rodzaju przemocy psychicznej i słownej, którą zwyk

Maja Staśko:


Mogłabym znów o hejcie, o tym rodzaju przemocy psychicznej i słownej, którą zwykliśmy uznawać po prostu za najzwyklejszy w świecie element krajobrazu sieci. Co ty, nowa w internecie? – słyszę, gdy sprzeciwiam się hejtom. Tak wygląda normalizowanie przemocy.

Nastolatka hejtowana za figurę.
Dziecko hejtowane, bo nagrało TikToka.
Dziewczynka hejtowana, bo na Twitterze podzieliła się informacją o żałobie.
Chłopiec hejtowany, bo jest gejem.
Dorosły hejtowany, bo napisał swoją opinię.

Mogłabym znów o hejcie, ale po prostu nie mam już dzisiaj ani ochoty, ani sił. Więc zostawiam tu na pamiątkę tę wiadomość prywatną, którą dziś dostałam. Jako przypominajkę, że w hejcie nie chodzi o nas, tylko o nich. Że hejt nie ma w sobie sensu i racjonalności, podobnie jak w ogóle przemoc. Że to często wynik braku powszechnej ochrony zdrowia psychicznego i edukacji antyprzemocowej.

Że to nie my jesteśmy tu winni, tylko sprawcy i system.

Ja będę sobie na to patrzyła, gdy znów będę miała kolejne fale hejtu po tym, jak śmiałam mieć swoją opinię albo po prostu istnieję. I będę się trochę śmiała, bo ile można się smucić. Polecam Wam to samo!

A Ty? Chcesz coś z Avonu?


Źródło
Opublikowano: 2021-09-16 20:50:36