Super jest ta piosenka Maty, ale ludzie, nie jest to żaden głos pokolenia. To os

Maja Staśko:


Super jest ta piosenka Maty, ale ludzie, nie jest to żaden głos pokolenia. To ostra krytyka obecnego świata celebrytów, bogaczy i całego blichtru – z perspektywy osoby z tego środowiska. Głos nie pokolenia, tylko na maksa uprzywilejowanego gościa, który obnaża to uprzywilejowanie.

I to jest dobre w tej piosence. To, że tworzy ją ktoś z celebrycko-zamożnej bańki nie znaczy, że to zła piosenka – bo może być krytyczna i obnażająca (i jest). Ale nazywanie tego głosem pokolenia to niszczenie jej potencjału, bo to nie jest o pokoleniu, tylko o wartościach i stylu życia najbogatszych, którymi nas karmią i wyznaczają jako coś do aspirowania. Mata pokazuje: chuj, a nie aspirowanie, to zniszczony świat.

Sam gość zresztą krytykuje nazywanie go głosem pokolenia, a boomerzy dalej swoje 🤦🏼‍♀️

Źródło
Opublikowano: 2021-03-31 14:10:44

W 2021 r. Oxfam, jak co roku, wypuścił swój raport o nierównościach. Tym razem r

Maja Staśko:


W 2021 r. Oxfam, jak co roku, wypuścił swój raport o nierównościach. Tym razem raport był jednak zupełnie inny – to pierwszy tak duży raport dotyczący nierówności w okresie pandemii. Pracowało nad nim 295 ekonomistów z 79 krajów.

Dla tysiąca najbogatszych ludzi odzyskanie swoich zysków sprzed pandemii zajęło tylko dziewięć miesięcy. Dla najbiedniejszych taki powrót prawdopodobnie zajmie dekady.
Co więcej, najbogatsi znacząco się wzbogacili na pandemii. Wzrost bogactwa dziesięciu najbogatszych miliarderów od początku kryzysu wystarczy, by uchronić każdego na świecie przed ubóstwem z powodu wirusa i zapłacić za szczepionkę na COVID-19 dla wszystkich.

Dzięki bezprecedensowemu wsparciu rządów dla najbogatszych, w okresie od 18 marca do 31 grudnia 2020 r. na całym świecie majątek miliarderów wzrósł o oszałamiającą kwotę 3,9 biliona dolarów. To bogactwo wynosi obecnie 11,95 biliona dolarów, co odpowiada kwocie, jaką rządy G20 wydały w odpowiedzi na pandemię.
Dziesięciu najbogatszych miliarderów świata łącznie odnotowało wzrost swojego majątku o 540 miliardów dolarów w tym okresie. Czyli o 540 000 000 000 dolarów.

We wrześniu 2020 r. Jeff Bezos mógł zapłacić wszystkim 876 000 pracownikom Amazona premię w wysokości 105 000 dolarów i nadal byłby tak zamożny jak przed pandemią. To są pieniądze, które zdobył dzięki pracy tych pracowników. A jednak oni nie widzieli z tej nadwyżki ani dolara.

Pandemia spowodowała, że setki milionów ludzi straciło pracę i stanęło w obliczu nędzy i głodu. Szacuje się, że całkowita liczba osób żyjących w ubóstwie mogła wzrosnąć od 200 do 500 milionów w 2020 r.

Pandemia ujawniła fakt, że tylko jedna wypłata dzieli większość ludzi na świecie od biedy. W trakcie pandemii ponad trzy miliardy ludzi nie miało dostępu do opieki zdrowotnej. Trzy czwarte pracowników na świecie nie miało zapewnionej ochrony socjalnej, takiej jak zasiłek dla bezrobotnych lub L4, a w krajach o niskich i średnich dochodach ponad połowa pracowników żyła w ubóstwie.

Katastrofalna utrata dochodów bez żadnej ochrony doprowadziła do eksplozji głodu. Szacuje się, że do końca 2020 roku co najmniej 6000 osób umierało każdego dnia z powodu głodu związanego z COVID-19.






Źródło
Opublikowano: 2021-03-29 21:37:18

Raport Oxfamu ujawnił, że szefowie korporacji odzieżowych w cztery dni zarabiają

Maja Staśko:


Raport Oxfamu ujawnił, że szefowie korporacji odzieżowych w cztery dni zarabiają więcej niż pracujące dla nich szwaczki przez całe życie. I niezależnie od tego, jak wiele szwaczki by nie pracowały – nigdy nie będą zarabiać tyle, ile ich menadżerowie.

Mieszkańcy Pragi Północ żyją 10 lat krócej niż mieszkańcy Wilanowa.

To nie talent, lecz przede wszystkim możliwości decydują o sukcesie. W Kenii chłopak z bogatej rodziny ma 1/3 szansy na kontynuowanie nauki po szkole średniej. W przypadku dziewczyny z biednej rodziny to prawdopodobieństwo wynosi 1/250.

Budżet na całą ochronę zdrowia Etiopii – państwa, w którym mieszka 105 milionów ludzi – odpowiada 1 procentowi fortuny Jeffa Bezosa. 1 procentowi!

A wystarczyłoby dodatkowe 0,5 proc. podatku dla 1 proc. najbogatszych, by zapewnić edukację dla pozbawionych jej 262 milionów dzieci, oraz opiekę zdrowotną, która uchroniłaby od śmierci 3,3 miliona ludzi. Są na to środki, naprawdę – i dyskusja na ten temat jest absolutnie kluczowa. Nie zaczniemy jej, jeśli nie zdiagnozujemy nierówności i nie wytyczymy wartości, jakimi się kierujemy.

Czy jakakolwiek osoba potrzebuje milionów złotych do życia? Nie, nikt nie potrzebuje takich pieniędzy. Do wygodnego i godnego życia wystarczy kilka tysięcy razy mniej. Lewandowski i inni zarabiają po prostu za dużo. Ekonomiści obliczyli, że niewielka grupa ponad 2000 miliarderów musiałaby żyć ponad tysiąc żyć, żeby wydać cały swój majątek.

A nie mają tysiąca żyć.

Są za to tysiące ludzi – którzy żyją – i nie mają na codzienne utrzymanie.

Czy to jest sprawiedliwy świat? Nie. I warto by to zmienić, prawda? A że to jest wina systemu, który skazuje na te traumy i krzywdy – więc i zmiana powinna być systemowa.

A co to za system, znakomicie pokazuje nam najnowszy raport Oxfamu. „To świat, w którym prawie połowa ludzkości była zmuszona do pracy za mniej niż 5,5 dolara dziennie. Świat, w którym przez 40 lat 1% najbogatszych zarabiał ponad dwukrotnie więcej niż dolna połowa światowej populacji. Świat, w którym 1% najbogatszych osób zużywa dwa razy więcej węgla niż dolne 50% w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, co prowadzi do katastrofy klimatycznej” – piszą autorzy tegorocznego raportu Oxfam.






Źródło
Opublikowano: 2021-03-28 21:30:13

Robert Lewandowski kilka dni temu został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Du

Maja Staśko:


Robert Lewandowski kilka dni temu został odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Na uroczystości pojawił się w ekskluzywnym zegarku o wartości mieszkania. Kosztuje ok. 400 tys. zł.

W 2019 r. Lewandowski zarobił 29 milionów euro. A to wcale nie najwięcej – jest dopiero na dziewiątym miejscu wśród najlepiej zarabiających piłkarzy. Roczny dochód Messiego wynosi 131 milionów euro.

Pielęgniarka zarabia na przykład 20 zł na godzinę. A Lewandowski – ponad 15 tysięcy złotych w trakcie tej samej godziny. Czy Lewandowski pracuje 750 razy ciężej od pielęgniarki? To fizycznie i czasowo niemożliwe.

A może to oznacza, że pielęgniarka jest „nierobem”? Albo że wykonuje pracę społecznie niepotrzebną? Pandemia pokazała, że potrzebujemy pielęgniarek znacznie bardziej niż piłkarzy. Jak to się stało, że kopanie piłki dla rozrywki jest wyceniane jako kilka tysięcy razy bardziej wartościowe niż ratowanie ludziom życia?

To oczywiście nie oznacza, że piłkarze nie pracują uczciwie albo że mają oddać to, co zarobili. Nic dziwnego, że dla Lewandowskiego kilkaset tys złotych to nie jest wielki wydatek – tyle zarabia w pół tygodnia. Ale dla innych stanowi oszczędności, jakich nie uda im się zebrać przez całe życie.

„Jemu odbierzecie zegarek, a mi buty” – pojawiają się głosy. Po pierwsze – nikt nie chce odebrać Lewandowskiemu zegarka. Po drugie – dlaczego osoby, które nie zarabiają milionów złotych miesięcznie, z taką łatwością identyfikują się z milionerami?

Widząc taki zegarek, wolimy pomyśleć o naszych butach, niż o tym, że wystarczy utrata pracy, byśmy w kilka miesięcy (lub krócej) stanęli na progu ubóstwa.
Ułuda, że bycie milionerem jest na wyciągnięcie ręki, utrzymuje ten system w mocy. Dzięki niemu szefowie mogą nas gorzej traktować – w końcu to droga do bogactwa, a ona jest ciężka. Ale większość z nas nigdy nie będzie bogata – zwłaszcza jeśli nie jest urodzona w bogatym domu – za to przez tę ułudę większość z nas będzie niedopłacana.

Badacz Thomas Piketty w książce Kapitał XXI wieku wykazał, że zyski z kapitału rosną szybciej niż płace. To oznacza, że bogaci są coraz bogatsi, a biedni – coraz biedniejsi.

Cały tekst: https://wtv.pl/zegarek-roberta-lewandowskiego-o-wartosci-mieszkania-pilkarze-zarabiaja-kilkaset-razy-wiecej-niz-pielegniarki-ms-260321/amp?__twitter_impression=true



Źródło
Opublikowano: 2021-03-27 19:36:52

Mail Lewandowskiego: „Dzięki Kamilowi uniknąłem płacenia podatku”. „Der Spiegel” ujawnia

Maja Staśko:

Jest to na maksa niepokojące. Unikanie podatków przez bogatych sprawia np., że ochrona zdrowia jest wiecznie niedofinansowania. Superbogaci ukrywają co najmniej 7,6 biliona dolarów, co zapewnia im ok. 200 miliardów USD przychodu podatkowego.

Mail Lewandowskiego: „Dzięki Kamilowi uniknąłem płacenia podatku”. „Der Spiegel” ujawnia

Źródło
Opublikowano: 2021-03-27 12:16:20

Zegarek Roberta Lewandowskiego. Piłkarze zarabiają kilkaset razy więcej niż pielęgniarki

Maja Staśko:

Od wczoraj burza na temat zegarka Lewandowskiego o wartości mieszkania, którą wywołałam. To mój tekst na ten temat – o co chodzi, skąd oburzenie, a także wiele danych i badań. A ja idę w końcu spać!

Zegarek Roberta Lewandowskiego. Piłkarze zarabiają kilkaset razy więcej niż pielęgniarki

Źródło
Opublikowano: 2021-03-26 22:19:21

Słuchajcie, psychotraumatolożka, terapeutka EMDR, doktorantka SWPS i moja koleża

Maja Staśko:


Słuchajcie, psychotraumatolożka, terapeutka EMDR, doktorantka SWPS i moja koleżanka Anna Woźniak rozpoczęła badanie nad reakcjami społecznymi w związku z doświadczeniem przemocy seksualnej. Bardzo mocno trzymam za nią kciuki, bo wierzę, że wyniki staną się niezwykle pomocne w odpieraniu stereotypowych tekstów na temat gwałtu i uważnianiu osoby, która doświadczyła przemocy.

Ania szuka osób, z którymi będzie mogła przeprowadzić wywiady (szczegóły na załączonej grafice) – pomożecie przez udostępnienie? ✨

CC: Agnieszka Jola Joanna Renata Agnieszka Maja Patrycja Barbara Dorota Izabela Anita Miko Monika Anita Małgorzata Magdalena Julia


Źródło
Opublikowano: 2021-03-26 10:34:18

Jak to się stało, że kopanie piłki dla rozrywki jest wyceniane jako kilkaset r

Maja Staśko:

Jak to się stało, że kopanie piłki dla rozrywki jest wyceniane jako kilkaset razy bardziej wartościowe niż ratowanie ludziom życia? Żaden człowiek nie ,,wypracowuje” kilku milionów miesięcznie. To nie są pieniądze za pracę, bo żaden piłkarz nie pracuje kilkaset razy ciężej niż pielęgniarka – to jest fizycznie i czasowo niemożliwe. To nie jest sprawiedliwe.

Źródło
Opublikowano: 2021-03-25 14:59:36

Szukam psychiatrki albo psychoterapeutki, która opowiedziałaby mi o związku al

Maja Staśko:

Szukam psychiatrki albo psychoterapeutki, która opowiedziałaby mi o związku alkoholu z przemocą domową – a także o obecnym systemie walki z przemocą domową przez walkę z uzależnieniami (czyli rozpoznawaniu alkoholu jako źródła przemocy, a nie wyzwalacza). Czy to rzeczywiście działa? Czy pomaga ofiarom przemocy i sprawia, że sprawcy nie stosują przemocy? Jak powinien wyglądać system wsparcia i rozumienie przemocy w rodzinie?

Źródło
Opublikowano: 2021-03-24 15:09:44

(2/2) Co roku na Boże Narodzenie dla biednych rodzin w naszej parafii organizowa

Maja Staśko:


(2/2) Co roku na Boże Narodzenie dla biednych rodzin w naszej parafii organizowane były spotkania z księdzem jak ze świętym Mikołajem. Mam zdjęcie, na którym siedzę u niego na kolanach. Pamiętam, jak nam opowiadał w trakcie jednego z takich spotkań, że trzeba być grzecznym, to się dostanie prezenty, bo inaczej będzie rózga. Jak co roku, nie dostałam nic oprócz mandarynek, bo w domu nie było pieniędzy. Byłam przekonana, że nie byłam grzeczna. Że to moja wina.

Do teraz nie znoszę mandarynek.

Gdy miałam 15 lat, odbębniłam bierzmowanie. Według mojej mamy musiałam do niego przystąpić, bo inaczej poszłabym do piekła.

Problem w tym, że ja już żyłam w piekle.

Jak miałam wierzyć w Boga, ojca wszechmogącego, który na swoją podobiznę stworzył wyniszczającego mnie tyrana? Jak miałam o nim myśleć, kiedy na dźwięk słowa „ojciec” zaczynałam się trząść? Czułam, że jestem jakaś niedorobiona, skoro nie kocham ojca i nie wierzę w tego drugiego ojca, w niebie. Obwiniałam się, myślałam, że jest we mnie zło. Skaza, której nie można naprawić.

Dziś mam 26 lat. Nazywają mnie karierowiczką. Jestem perfekcjonistką, mam wysoce rozwiniętą karierę, z której jestem dumna. Ale dopiero od roku jestem w prawdziwym związku opartym na dobrych relacjach, o którym marzyłam całe życia. Wciąż ciężko mi mieć znajomych. Nie potrafię chodzić na mocno zakrapiane imprezy. Gdy byłam młodsza, pogoń za wolnością i pieniędzmi zaprowadziły mnie do anoreksji.

To mi zrobił ojciec. Mogło mnie chociaż po części to ominąć, gdyby tamten ksiądz zareagował. Gdyby ktokolwiek zareagował na pobitą 7-letnią dziewczynkę, która była tak wycofana, że praktycznie przestała się odzywać.

Mój ojciec po latach poszedł się leczyć na alkoholizm do AA. Tam poznawał kroki oparte na wierze w Boga. Słyszałam, jak powtarzają sobie, że Bóg ich wspiera i że ich nigdy nie opuścił.

Szkoda, ze mnie opuścił. Szkoda, że to ja byłam bez środków do życia. Szkoda, że to ja musiałam się odbić od biedy, traumy i samotności. Szkoda, że Boga nie było przy mnie, jak miałam 7 lat. Teraz mnie przy Bogu nie ma.


Źródło
Opublikowano: 2021-03-23 21:13:10

Ordo Iuris w ustawie „Tak dla rodziny, nie dla gender” podkreśla: „silne więzi r

Maja Staśko:


Ordo Iuris w ustawie „Tak dla rodziny, nie dla gender” podkreśla: „silne więzi rodzinne stanowią czynnik profilaktyki zjawisk patologicznych, w tym przemocowych”.

– Byliśmy jak z obrazka: piękna, wierząca, choć bardzo biedna rodzina z Nowej Huty.

Co niedzielę chodziliśmy do kościoła. A po kościele ojciec pił i bił mnie, mamę i siostrę. Mnie sobie upodobał najbardziej, bo byłam najmłodsza i najczęściej robiłam jakieś głupoty. Nie potrafiłam sobie zrobić kanapki i poprosiłam o to ojca. Albo przychodziłam z podartymi kolanami, zbiłam doniczkę lub chciałam cukierków, na które nie było pieniędzy. Albo wierciłam się w kościele na kazaniach.

To wszystko dla mojego ojca był powód, by mnie sprać.

Nie byłam standardowo biedna, jak w filmach: umorusane sadzą dziecko w dziurawych skarpetach, któremu współczuje się za sam wygląd. Na papierze byliśmy za bogaci na bycie biednymi, ale w rzeczywistości ojciec wszystko przepijał.

Chodziłam w starych ciuchach. Nie zawsze miałam buty na zimę. Nawet jak zaczął mi rosnąć biust, nie było na stanik. Na wf-ie musiałam się przebierać w kącie, by nikt nie zobaczył moich piersi.

Mama robiła, co mogła: pracowała na dwie zmiany, żeby nas wyżywić.

Gdy chodziłam do szkoły z siniakami, dzieci się ze mnie śmiały. Nauczyciele to widzieli – nikt nie zareagował.

Gdy miałam 7 lat, pobił mnie tak, że złamał mi rękę. W szpitalu przedstawiliśmy bajeczkę, że się wywaliłam.

Nie rozumiałam, za jakie grzechy Bóg mnie tak karze. Po wyjściu ze szpitala pobiegłam do kościoła, do księdza, który mnie uczył religii. Wszystko mu opowiedziałam. A on kazał mi się modlić do Boga, po czym zaprowadził do domu, gdzie czekał na mnie mój ojciec.

Ojciec domyślił się, co się stało. Od tego momentu prał mnie tak, żeby nie było widać. Po plecach, nie po rękach. Nie popychał, tylko bił z otwartej dłoni. Pas po dupie. Zmieniał sposoby w zależności od pory roku, bo w zimie noszę więcej ciuchów. A gdy siniaki były nie do zakrycia, ojciec pisał mi zwolnienia z wf-u. Że sie przeziębiłam.

Oczywiście, co niedzielę chodziliśmy do kościoła.

A ksiądz? Nie zgłosił tego. Wciąż nas odwiedzał po kolędzie, widział mnie na religii. Nie pytał, gdy widział, w jakim byłam stanie.


Źródło
Opublikowano: 2021-03-23 21:12:10

W Miliczu wszyscy księża są zakażenia koronawirusem. W tej chwili Sanepid szuk

Maja Staśko:

W Miliczu wszyscy księża są zakażenia koronawirusem. W tej chwili Sanepid szuka wiernych, którzy przyjęli od nich komunię. Przyjmowanie czegokolwiek do ust z ręki w trakcie pandemii to po prostu sposób na rozprowadzanie wirusa i zabijanie ludzi. Serio, to jest niewyobrażalne.


Źródło
Opublikowano: 2021-03-22 15:12:18