Każde państwo ma swoją mafię. W Polsce mafia ma swoje państwo. Wciąż jestem pod

Jan Śpiewak:

Każde państwo ma swoją mafię. W Polsce mafia ma swoje państwo.

Wciąż jestem pod wrażeniem tego co się wydarzyło w piątek w Sądzie Apelacyjnym w Łodzi. Na podstawie wyłącznie pomówienia świadka koronnego (skruszonego bandyty) skazano Pana Tadeusza Spychalskiego na 6,5 roku więzienia za rzekomy handel narkotykami i bronią. Przy czym ani broni ani narkotyków nie znaleziono, a wszystkich sześciu wskazanych przez bandziora świadków nie żyje. Nie znalazł się żaden świadek, który by potwierdził udział Pana Tadeusza w jakimikolwiek przestępstwie. Człowiek cieszy się nie poszlakowaną opinią. Nigdy nie był karany, ani o nic podejrzany. Ten wyrok to przykład totalnej anarchii i bezprawia. Kpina z zasady domniemania niewinności i wymiaru sprawiedliwości. Przeciwnie… Więcej

Źródło
Opublikowano: 2022-01-16 12:11:58

Lasy Państwowe kolejny raz oszukały społeczeństwo. Pomnikowe drzewa miały być os

Jan Śpiewak:


Lasy Państwowe kolejny raz oszukały społeczeństwo. Pomnikowe drzewa miały być oszczędzone – wszystkie zostały wycięte.

Rok temu znalazłyśmy w sercu Pogórza Przemyskiego wspaniały fragment Puszczy Karpackiej, stary las ze śladami niedźwiedzi i wilków, z gniazdem puszczyka uralskiego. I z kilkudziesięcioma wyznaczonymi do wycinki drzewami-kolosami. Złożyłyśmy w Nadleśnictwie Krasiczyn pismo domagające się zachowania 27 z nich – jodeł i buków o rozmiarach spełniających kryteria uznania za pomnik przyrody. Ochrona takich drzew należy do obowiązków leśników – to wynik zarządzenia Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie. Początkowo Nadleśnictwo odrzuciło nasz wniosek, ale dzięki ogromnej presji społecznej (setki komentarzy na ich profilu FB) wkrótce zmieniło zdanie. W marcu na swoim profilu Nadleśnictwo Krasiczyn zobowiązało się do niewycinania drzew o wymiarach pomnikowych w wydzieleniach 228b i 238b.

To było malutkie zwycięstwo w walce o ochronę Puszczy Karpackiej – tylko 27 drzew spośród setek tysięcy wycinanych co roku. A jednak cieszyłyśmy się, że te drzewa udało się uratować. Zorganizowałyśmy nawet konkurs na nadanie nazwy kilku z nich – buk Włodek na część nazwiska nadleśniczego (325 cm obwodu), potężna jodła Helga (330 cm), czy strzelista Jadwiga (320 cm).

Teraz poszłyśmy sprawdzić, czy Nadleśnictwo wywiązało się z obietnicy. Z kawałka Puszczy Karpackiej w wydzieleniu 228b zostało tylko pobojowisko. WSZYSTKIE ZGŁOSZONE PRZEZ NAS DRZEWA O WYMIARACH POMNIKOWYCH ZOSTAŁY TU WYCIĘTE. Lasy Państwowe oszukały nas wszystkich. Nie wierzcie w ich PR-owe akcje – te zdjęcia i ta historia to prawdziwa twarz Lasów Państwowych.

Za zepsuciem reputacji całej instytucji stoją konkretne osoby. W tym przypadku to Przemysław Włodek, nadleśniczy z Nadleśnictwo Krasiczyn, Lasy Państwowe, odpowiedzialny za wycinkę tych drzew oraz za oszukiwanie opinii publicznej. Nie godzisz się na takie działania? Napisz bezpośrednio do Nadleśnicznego Włodka: przemyslaw.wlodek@krosno.lasy.gov.pl lub na podlinkowanych wyżej profilach RDLP i Nadleśnictwa.






Źródło
Opublikowano: 2022-01-10 19:40:36

Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów im. Jolanty Brzeskiej stoi na straży intere

Jan Śpiewak:


Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów im. Jolanty Brzeskiej stoi na straży interesów lokatorów i mieszkańców Warszawy.

Jesteśmy organizacją pozarządową, posiadającą osobowość prawną i statut jasno określający zakres działalności. Oświadczamy, że za codzienne zarządzanie kamienicą przy ul. Wilczej 30 odpowiada pozostała na miejscu część kolektywu Syrena, zamieszkująca od lat ten budynek. WSL, jako organizacja społeczna wspiera mieszkańców Wilczej 30 w walce z reprywatyzacją i przeznaczeniem mieszkań dla najbogatszych. WSL korzysta również z gościnności kolektywu mieszkańców odbywając tam swoje spotkania oraz dyżury prawne dla lokatorów, jako że Ratusz odmawia takiej działalności w swoich przestrzeniach.

Przez wiele lat WSL dzieliło przestrzeń na Syrenie i wzorowo współpracowało z różnymi pojawiającymi się w niej środowiskami. Od samego początku byliśmy obecni na Syrenie udzielając porad prawnych i służąc pomocą osobom, które się do nas zgłosiły (zarówno z kolektywu Syreny jak i spoza niego). Musimy przypomnieć w świetle szkodliwej dezinformacji, że w 2011 roku niemal połowa kamienicy była zamieszkana przez wieloletnich mieszkańców Wilczej 30, w tym właścicieli prywatnych mieszkań. Dzięki współpracy z nimi, udało nam się m.in. wpisać budynek przy Wilczej do rejestru zabytków i zablokować tym samym plany jego wyburzenia przez deweloperów.

WSL ma znacznie dłuższy związek z Wilczą niż organizacje, które przed kilkoma miesiącami stworzyły tam kolektyw społeczny (bez udziału WSL) i od razu zaangażowały się w konflikt w grupie mieszkańców. Członkowie WSL mieszkają także na Wilczej. Ich i naszym zdaniem, fundamentem konfliktu była nasilająca się od kilku lat tendencja do zamykania skłotu na środowiska lokatorskie i inne poza związanymi personalnie z queerowymi. Od 4 lat ANI JEDNA nowa osoba z kolektywu nie dołączyła do WSL im. Jolanty Brzeskiej, co było zaprzeczeniem dotychczasowej idei funkcjonowania tej kamienicy. Starsi mieszkańcy-członkowie WSL alarmowali nas, że wbrew ich woli do ich kolektywu przyjmowane są kolejne konfliktowe osoby. Zostali także wykluczeni z prób rozwiązania konfliktu w momencie gdy nie zgodzili się z jego interpretacją ze strony anarcho-queerowej części kolektywu. Pomijano ich sprzeciw w ważnych dla WSL kwestiach, np. w decyzji o przyznaniu w budynku sali dla grupy Sex Work Polska na prowadzenie tam sex-biznesu. Równoprawny udział w kolektywie Syrena został im odebrany, nie pasowali bowiem w pełni do nowo powstającej grupy. Kolektyw Syrena się rozpadł.

Znamienne, że zbiegło się to w czasie ze zmianą prezydenta Warszawy. Podczas gdy Hanna Gronkiewicz-Waltz była w zasadzie pod stałą presją koalicji anarchistów i lokatorów, musiała zaakceptować powstanie trzech skłotów w centrum miasta, przyznać się że w ratuszu działa mafia i ograniczyć reprywatyzację, Rafał Trzaskowski nie musiał się już mierzyć z choćby jedną akcją Syreny. W zamian, środowisko queerowe na Wilczej skierowało ogromny wysiłek na tropienie wewnątrz skłotów przeróżnych TERFów, SWERFów, wszędzie widząc potencjalne zarzewie braku komfortu. Istny totalizm i szukanie śmiertelnego wroga we własnych szeregach doprowadził do paraliżu ważnej dla WSL walki z elitami stołecznego ratusza o powszechny dostęp do mieszkań, dla wszystkich ludzi pracy, bez względu na orientację czy pochodzenie.

Do zaostrzenia konfliktu i rozlania poza jeden skłot doprowadziły też kompletnie nieodpowiedzialne publiczne zachowania. W połowie sierpnia w wyniku wewnętrznego konfliktu publiczna strona syreny zaczęła publikować sprzeczne komunikaty czytane przez ludzi w całej Polsce. „Syrena oficjalnie jebie skłot Przychodnia” – „Hej! Sorki! Doszło do nieporozumienia! Syrena nie jebie kolektywu Przychodnia. Przepraszamy, peace!”

Coraz bardziej wyobcowane społecznie środowisko na Wilczej z każdym kolejnym miesiącem udowadniało nam, że nie patrzy dalej niż na czubek własnego nosa i własnej koterii. Buduje swój „raj” w osaczonej twierdzy. Obecność WSL traktuje jako narzędzie budowania własnej wiarygodności, jednocześnie kompromituje ruch z którym jesteśmy związani.
W odpowiedzi na żądania stawiane WSL:
Większość żądań tak zwanego „Kolektywu Społecznego Syreny” nie zostanie zaspokojona. Mediacje zostały zakończone. Nie wrócimy do sytuacji sprzed 5 grudnia. Wnoszenie na teren skłotu broni jest szczytem głupoty. Wiadomo, że jest to miejsce pod szczególną obserwacją służb, często inwigilowane. Każdy pretekst jest dobry, by skłotersów rozpędzić na cztery strony świata. Jednak wy nie tylko wnieśliście broń na teren Syreny, ale jej użyliście, raniąc dwie osoby. Po czym uciekliście.

Nie posiadamy kompetencji do udzielania wsparcia psychologicznego. Możemy polecić wybitnych specjalistów z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, ul. Sobieskiego 107.
Nie mamy możliwości wsparcia finansowego ponieważ Stowarzyszenie utrzymuje się ze składek członkowskich, a nie ze Zrzutki.pl.

Odnośnie rzeczy i przedmiotów pozostawionych przez osoby opuszczające skłot w dn. 5.12.2021r informujemy, że:
-wydane zostały w dniu 6.12.2021 r, co skutkowało zdemolowaniem przez Was pomieszczeń, w tym łazienki używanej przez lokatorów podczas dyżurów prawnych.
-wydawane były także w dniu 9.12.2021 r, bezkolizyjnie w asyście i przy pomocy WSL
-zostaliście zaproszeni do odbioru pozostałych rzeczy w dniu 16.12.2021r w godz.18-20 z prośbą o przedstawienie listy 5 osób biorących w tym udział. Ze względów organizacyjnych nie było możliwe wydawanie tych przedmiotów ,,w każdym momencie‘’ jak żądaliście.
I tak pozostałe rzeczy odebrały: Margot i Łania z inicjatywy Stop Bzdurom, Mikołaj i Andy z Syreny, Natalia z Sex Work Polska, Marek z ACK, Anna Firgolska i inne.

Osoby eksmitowane przez Was – czyli dwoje Białorusinów, wróciły do swojego pokoju. Mamy nadzieję, że kiedyś odzyskają poczucie bezpieczeństwa. Widzieliśmy agresję tzw. kolektywu społecznego wobec starych mieszkańców skłotu, narażanie ich na nieustające poczucie zagrożenia. Powoli wraca na Wilczą spokój.

Osoby, które opuściły skłot nie powinny oczekiwać od WSL „lokali zastępczych”, albowiem zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych jest rolą samorządu warszawskiego. Warszawa posiada kilka tysięcy pustostanów. Możliwe jest stworzenie przez Waszą społeczność własnej przestrzeni na swoich zasadach. Apelujemy też do Rafała Trzaskowskiego o spełnienie obietnicy wyborczej i stworzenie hostelu dla osób LGBT+. Wasza aktywność i inicjatywa zapewne przyspieszyłaby działanie prezydenta.

Skłot Syrena jest nierozerwalnie złączony z WSL. Zawłaszczyliście naszą przestrzeń, a także internetowe strony Syreny. Ograniczyliście ich lokatorską sferę do wycierania sobie gęby o nasze walki. Zniszczyliście idee Syreny, ukradliście nawet stronę TV Kryzys dla jedynego twórcy jej treści, Piotra Stasiaka, tylko dlatego że nie zgadzał się z Waszą narracją.

Wasza aktywność w zasadzie w żaden sposób nie koreluje z działalnością WSL im. Jolanty Brzeskiej. Apelujemy do Was, abyście nie powoływali się na współpracę z WSL występując z prośbą o pieniądze. Używanie nazwy Syrena, gdy dawno odcięliście od niej niepasującą wam część grupy, która stworzyła wiele używanych przez was haseł, jest kolejnym rażącym nadużyciem. Żądamy byście przestali bo nie macie na to zgody ani naszej ani członków własnego kolektywu mieszkalnego. Wyrażamy nadzieję, że znajdziecie swoje miejsce i przestrzeń do aktywności poza Wilczą 30.

Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów im. Jolanty Brzeskiej


Źródło
Opublikowano: 2021-12-22 09:43:12

Dziś rano razem z reprezentami społeczności lokalnej i stowarzyszenia Miasto Jes

Jan Śpiewak:


Dziś rano razem z reprezentami społeczności lokalnej i stowarzyszenia Miasto Jest Nasze złożyliśmy zawiadomienie do CBA ws. możliwości popełnienia przestępstwa dotyczącego pozwolenia na zabudowanie sportowych terenów #Sarmata.

Sprawa to blisko 20-letnia walka mieszkańców i dzielnicy o teren oraz szereg pytań o legalność i gospodarność postępowania administracji Rafał Trzaskowski oraz o ochronę potrzeb i interesów mieszkańców.

Wątpliwości rodzą przede wszystkim:

1) wydanie pozwolenia na budowę mimo sportowego celu użytkowania wieczystego i mimo decyzji Kolegium Prezydenckiego z lipca 2017 r. by rozwiązać umowę z deweloperem (umowa do tej pory nie została rozwiązana)

2) fakt, że poprzedni deweloper (który nie dostał pozwolenia na budowę) w ramach negocjacji oferował odbudowanie części sportowej. Dom Development nie tylko nie zaproponował społeczności lokalnej niczego więcej, ale nie zaproponował niczego w ogóle

3) wydana przez urząd miasta z 2016 r. decyzja środowiskowa dotyczy 3 budynków – a mają być budowane 4, wydana była też zanim wyszło na jaw, że tereny Sarmaty są silnie skażone i wymagają remediacji (czyli specjalnej procedury oczyszczenia). Nowa decyzja środowiskowa była procedowana, jednak z niewiadomych przyczyn sprawa została zamieciona pod dywan

4) Mieszkańcy, Rada i Zarząd Dzielnicy wielokrotnie apelowali do miasta o uchronienie terenów przed zabudową i przeznaczenie na funkcję sportowo-rekreacyjną.

Więcej w sprawie, którą poruszyliśmy podczas konferencji:
https://t.co/3eb4poMKqA


Źródło
Opublikowano: 2021-12-15 18:27:20

Kolejny przegrany proces. Tym razem odebrano mi nawet prawo do sądu. Mogę już z

Jan Śpiewak:

Kolejny przegrany proces. Tym razem odebrano mi nawet prawo do sądu. Mogę już z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jestem ofiarą politycznej nagonki ze strony sędziów.

Sąd odbiera mi prawo do procesu

Z mediów dowiedziałem się, że przegrałem proces z Jackiem Wojciechowiczem. Wojciechowicz to były wiceprezydent stolicy odpowiedzialny za planowanie przestrzenne i pozwolenia budowlane. Został zwolniony z pracy w ratuszu we wrześniu 2016 roku, gdy wybuchła afera reprywatyzacyjna. Mówił wówczas w TVN24: „odwołuje się mnie w kontekście afery reprywatyzacyjnej – to jest po prostu podłość – ponieważ łączy się moją osobę i moje odejście z urzędu (…) właśnie w takim nieprzyjemnym kontekście”. Następnie powiedział, że były naciski ze strony władz Platformy Obywatelskiej, żeby go zwolnić.

Jakiś rok później napisałem post podsumowujący dymisje w ratuszu z powodu… Więcej




Źródło
Opublikowano: 2021-11-30 09:22:01

Dzisiaj rozpoczął się proces Jana Śpiewaka, aktywisty miejskiego, którego Jacek

Jan Śpiewak:


Dzisiaj rozpoczął się proces Jana Śpiewaka, aktywisty miejskiego, którego Jacek Majchrowski pozwał za film dotyczący afer i nieprawidłowości w krakowskim magistracie (możecie go zobaczyć tutaj: bit.ly/3ltNJoj ) Pomijając szczegóły sprawy, które oceni teraz sąd, jedna rzecz zbulwersowała mnie szczególnie – Jan Śpiewak od początku domagał się jawności i dostępności procesu dla opinii publicznej, Jacek Majchrowski był przeciw. Każdy z nas może mieć różną opinię na temat Janka Śpiewaka i Jacka Majchrowskiego, ale taki proces powinien być jawny – dotyczy przecież tego, jak zarządzane jest nasze miasto, jak gospodaruje się naszym majątkiem i pieniędzmi, oraz uczciwości osób, które zatrudniane są przez nas i opłacane z naszych podatków. Dlatego opinia publiczna powinna mieć dostęp do zeznań i wypowiedzi poszczególnych świadków. A Wy jak uważacie?

Źródło
Opublikowano: 2021-11-25 16:35:45

Jan Śpiewak:



Źródło
Opublikowano: 2021-11-23 14:02:08

Chłopak umarł w Amazon prawdopodobnie z przemęczenia (normy w polskim amazon wg

Jan Śpiewak:


Chłopak umarł w Amazon prawdopodobnie z przemęczenia (normy w polskim amazon wg PIP 3-krotnie przekraczają limity ustalone w Polsce). W odpowiedzi Amazon zwolnił właśnie Magdę, działaczkę związkową, która jako społeczny inspektor pracy miała ośmielić się dokumentować chwilę wynoszenia zwłok. Pod naciskiem związku w trakcie pandemii firma zniosła kary za niewyrabianie normy. Ostatnio wprowadza jednak te kary tylnymi drzwiami, a teraz wzmaga represje na aktywnych działaczach związkowych. Musi za to zapłacić! Przywrócić Magdę do pracy!
#makeamazonpay #muremzamagdą

Edit: amazon zgłasza do fb naruszenia, fb kasuje posty o zwolnieniu Magdy z peja OZZ Inicjatywa Pracownicza Amazon więc szerujcie w różnych formach. Link do tekstu w komentarzu.


Źródło
Opublikowano: 2021-11-15 12:12:05

Jutro polscy ekolodzy jadą do Niemiec protestowac przeciwko szaleństwu wyłączani

Jan Śpiewak:

Jutro polscy ekolodzy jadą do Niemiec protestowac przeciwko szaleństwu wyłączaniu elektrowni atomowych 💪

Jedziemy żeby zawalczyć o ostatnie elektrownie atomowe w Niemczech. Niestety, Niemcy nie chcą wycofać się z tej decyzji, mimo narastającego – również w społeczeństwie niemieckim – sprzeciwu wobec decyzji sprzed lat podejmowanej w innych realiach klimatycznych i ekologicznych. Odejście od atomu planuje Belgia i Hiszpania, a kilka krajów stara się o wyrzucenie energii jądrowej z taksonomii zrównoważonego unijnego rozwoju, wbrew opinii nauki wyrażonej m. in. w dokumencie europejskiego Joint Research Centre. Doświadczenie uczy, że niskoemisyjna energia elektryczna z atomu zastępowana jest w tylko nieznacznej części przez przyjazne dla klimatu odnawialne źródła energii, a w znacznej części przez… Więcej


Źródło
Opublikowano: 2021-10-29 15:09:42

Lokalny czyli bardziej zrównoważony – dlaczego budowa zrównoważonych ekosystemów wymaga współpracy na poziomie samorządowym?

Jan Śpiewak:

Świat umiera, ale się nie poddaje. Dzisiaj pogadamy z gośćmi zza oceanu i z Sejn o tym jak oszczędzać energię i środowisko. Będziemy mieli przedstawicielkę nowojorskiego samorządu, przedstawicielkę uniwersytetu Georgetown w Waszyngtonie i burmistrza Sejn Arek Nowalski. Zaczynamy o 18.00

Źródło
Opublikowano: 2021-10-27 14:00:58

Skargi na ekstremalne warunki pracy w Papaya Films. Sawicki: przeciwstawiamy się wszelkim patologiom

Jan Śpiewak:


„Zdaniem CEO Papaya, „charakter pracy, napięte terminy, duże tempo sprawiają, że w procesie produkcji często pojawiają się emocje”.
– Ale w Papaya Films wartości takie jak szacunek i akceptacja dla drugiego człowieka, promocja różnorodności, inkluzywność i dialog, odpowiedzialność ekonomiczna nie są sloganem. Trwale naprawić nieprawidłowości możemy jedynie systemowo. Dlatego wprowadzamy rozwiązania i przeciwstawiamy się mobbingowi i wszelkim patologiom – pisze w oświadczeniu przekazanym naszej redakcji Kacper Sawicki.”

🤦‍♂️😂

Skargi na ekstremalne warunki pracy w Papaya Films. Sawicki: przeciwstawiamy się wszelkim patologiom

Źródło
Opublikowano: 2021-10-21 08:44:00