Zagraniczne fundusze kupują dziś hurtowo mieszkania w Polsce, aby je potem wynaj

Piotr Ikonowicz:


Zagraniczne fundusze kupują dziś hurtowo mieszkania w Polsce, aby je potem wynajmować. W najbliższych latach takich transakcji może być więcej – informuje money.pl.

Z raportu firmy JLL „Rynek mieszkaniowy w Polsce. II kwartał 2021” wynika, że to jednak dopiero rozgrzewka. W najbliższym czasie planowane są kolejne tego typu zakupy. W efekcie w następnych miesiącach pod wynajem szykowanych jest ponad 24 tys. nowych mieszkań. Duża część z tych inwestycji to projekty mieszkaniowe realizowane specjalnie dla zagranicznych funduszy.

Fundusze od deweloperów kupują całe bloki, a nawet osiedla. Często jeszcze na etapie projektowania.

Przypomnijmy, że w innych krajach europejskich mamy już podobną sytuację, gdzie wielkie fundusze kontrolują mieszkaniówkę i podnoszą czynsze. Pisałem jakiś czas temu o walkach w Berlinie o przejęcie mieszkań z rąk funduszy i ich skomunalizowanie. Gwałtowne protesty mieszkańców przeciwko wzrostom czynszów spowodowały odwrócenie trendu i teraz zamiast prywatyzować zasoby komunalne, władze miasta próbują za wszelką cenę przejąć z powrotem mieszkania, bo zaczęło to destabilizować sytuację gospodarczą i polityczną w mieście. W Berlinie brakuje niedrogich mieszkań, a czynsze rosną znacznie szybciej niż wynagrodzenia, więc średnio zarabiających rodzin nie stać na mieszkanie.

Miasto właśnie zdecydowało się odkupić 15 tysięcy mieszkań od dwóch największych niemieckich funduszy, które są właścicielami tysięcy mieszkań na wynajem. Miasto wyłożyło na ten cel 2,46 miliarda euro.

„Powrót do własności komunalnej daje najemcom niezbędną pewność, że ich mieszkania będą na stałe w segmencie tanich”, napisał Matthias Kollatz, senator ds. finansów miasta, w e-mailowym oświadczeniu.

To jednak nie koniec. Zdeterminowani ludzie zmusili władze do zorganizowania referendum, w którym mieszkańcy opowiedzą się, czy chcą przymusowego wywłaszczenia dużych właścicieli, którzy dyktują ceny wynajmu. Głosowanie odbędzie się 26 września, równocześnie z wyborami do Bundestagu.

Teraz możemy sobie zadać pytanie, kiedy taka sytuacja będzie miała miejsce w Polsce? Kiedy ludzie w końcu się obudzą i stwierdzą, że dalsze dojenie ich powinno się skończyć?

Xavier Woliński

Źródło
Opublikowano: 2021-09-21 17:01:54

Biedni harują

Piotr Ikonowicz:


Biedni harują

Bieda jest obowiązkowa. Wyjście z niej rzadko bywa możliwe. Jeśli otrzymujesz zasiłek stały z powodu trwałej niezdolności do pracy, musisz przy jego odbiorze podpisać zobowiązanie, że nie podejmiesz żadnej pracy zarobkowej. Pomysłodawcy tego przepisu nie zadają sobie pytania, jak za taką sumę opłacić rachunki i przeżyć? Każde dodatkowe świadczenie, np. dodatek mieszkaniowy, jest odliczane od 645 zł, które wypłaca się w kwocie umniejszonej o taki dodatek. A jednak pokutuje mit, że z zasiłków można świetnie żyć, że wręcz owe zasiłki rozleniwiają. Tymczasem nie da się za te nędzne kwoty przeżyć. Tak jak nie da się utrzymać dziecka za 500 zł. Większość zasiłkobiorców jest zmuszona dorabiać na czarno. Sam załatwiałem takim osobom tego typu zatrudnienie, bo gdyby pracowali na umowę, odebrano by im owe świadczenia. A dopiero połączenie zasiłku i groszowych zarobków z czarnej strefy pozwala przetrwać. Zdecydowana większość osób korzystających z pomocy społecznej musi dorabiać. System pomocy społecznej, w którym samotna osoba nie może dostawać więcej niż 701 zł a w rodzinie 528, wymusza strategię przetrwania polegającą na działaniu niezgodnie z przepisami. Bo zgodnie z przepisami można tylko coraz głębiej tonąć.
Ludzie pracujący na czarno nie mają urlopów, zwolnień chorobowych i nie wypracowują emerytury. I gdyby mogli podjąć pracę na pełnym etacie z pewnością by chętnie z takiej możliwości skorzystali. Sęk w tym, że dostępna jest praca na umowy cywilne lub bez umowy, a praca na etacie to wciąż coś o co trzeba walczyć. Mój syn dostał etat po kilku latrach pracy w wielkiej korporacji i dopiero wtedy, kiedy zagroził odejściem z pracy. Znam masę ludzi, którzy tracili zatrudnienie, gdy „zbyt natarczywie” dopytywali się o umowę.

Wbrew panującemu przekonaniu jest tak, że im kto biedniejszy tym więcej pracuje. Po pierwsze dlatego, że mając niską stawkę godzinową musi „wyrobić” o wiele więcej godzin. Po drugie dlatego, że od pracowników niżej kwalifikowanych (których łatwiej zastąpić) pracodawcy zwykle wymagają wydłużonego czasu pracy. Wreszcie dlatego, że zarobki zwykle nie wystarczają i ludzie biedni zmuszeni są pożyczać pieniądze i to na o wiele gorszych warunkach niż zamożni obywatele (chwilówki, lichwa). Stąd częstsze podejmowanie dodatkowych prac, żeby spłacić lichwiarskie pożyczki. Stąd dla wielu ludzi w Polsce, najcięższa nawet praca oznacza tylko możliwość wolniejszego zadłużania się.

Piotr Ikonowicz

Źródło
Opublikowano: 2021-09-20 09:43:29

Kiedy przemówiłem na spotkaniu rady Warszawy o reprywatyzacji

Piotr Ikonowicz:


Przypominam moje wystąpienie na Radzie Miasta st. Warszawy ws. reprywatyzacji. Umieściłem nagranie na moim kanale youtube. Swego czasu na prawicowym kanale yt miało ono ponad 2 mln wyświetleń. Kiedy się zorientowali to wreszcie je zdjęli. Jeśli idzie o media społecznościowe mamy dużo do nadrobienia…


Źródło
Opublikowano: 2021-09-17 09:52:05

Ilekroć jakaś grupa zawodowa podejmuje walkę pozostali rzucają jej się do gardła

Piotr Ikonowicz:

Ilekroć jakaś grupa zawodowa podejmuje walkę pozostali rzucają jej się do gardła. Nie potrzeba już władzy, sami się pozagryzamy.Ilekroć jakaś grupa zawodowa podejmuje walkę pozostali rzucają jej się do gardła. Nie potrzeba już władzy, sami się pozagryzamy.

Źródło
Opublikowano: 2021-09-16 15:39:29

Lewica to ci, którzy nieodmiennie stają po stronie słabszych przeciw silnym, bog

Piotr Ikonowicz:


Lewica to ci, którzy nieodmiennie stają po stronie słabszych przeciw silnym, bogatym i możnym. Być lewicowym to opowiadać się za równością nie tylko formalną ale i realną. Lewicowiec rozumie, że nie może być nieograniczonego wzrostu w ograniczonym fizycznie świecie. Dlatego walczy w obronie środowiska. Wreszcie my, lewicowcy, socjaliści jesteśmy humanistami, nasza religia, nasz „kościół” to człowiek. I żadnego człowieka nie mijamy obojętnie.

Jak wielu nas jest? Nie wiem. Nikt tego jeszcze nie badał. Ale w projekcie „Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich” bierze udział kilkaset młodych osób i oni oraz one uważają się za osoby lewicowe. A co bardzo ważne, ta ich „lewicowość” sprawdza się w działaniu.


Źródło
Opublikowano: 2021-09-16 09:04:38

Dzisiaj działacze z naszego biura z Piotrem na czele wyruszyli do białego miast

Piotr Ikonowicz:

Dzisiaj działacze z naszego biura z Piotrem na czele wyruszyli do białego miasteczka pod kancelarią premiera wysłuchać postulatów i wesprzeć walczących o godność pracowników ochrony zdrowia. Spotkaliśmy tam również działaczy Agrounia, którzy uraczyli nas pysznymi pieczonymi ziemniaczkami.




Źródło
Opublikowano: 2021-09-15 19:46:49

Piotr Ikonowicz:



Źródło
Opublikowano: 2021-09-15 19:34:36

AKTUALIZACJA: Sytuacja na dziś opanowana. Dziękuję wszystkim za wsparcie i pomoc

Piotr Ikonowicz:

AKTUALIZACJA: Sytuacja na dziś opanowana. Dziękuję wszystkim za wsparcie i pomoc. Jeszcze mnóstwo pracy przed nami, ale ludzie są bezpieczni.

Potrzebujemy mobilizacji w Poznaniu na Wybickiego 4 (Wilda), gdzie ma właśnie miejsce nielegalna eksmisja samotnej matki z chorym synem. Kto może, niech jedzie i pomoże!

Źródło
Opublikowano: 2021-09-14 19:08:04