Pobici, pogryzieni przez psy, nasi ludzie tez uciekali na wygnanie.Traflli tu na

Robert Maślak


Pobici, pogryzieni przez psy, nasi ludzie tez uciekali na wygnanie.Traflli tu na pole walki, obóz zagłady. Oni są tak wystraszeni, że nie są w stanie ruszyć palcem…
ja mogę zupy nagotować…
Fot. Jurek Jurecki via Tygodnik Podhalański TT.


Źródło
Opublikowano: 2021-10-24 10:26:01

Rekordowy spadek chętnych na księży. W całej Polsce było 356 kandydatów, 9 lat t

Robert Maślak


Rekordowy spadek chętnych na księży. W całej Polsce było 356 kandydatów, 9 lat temu było 828, w w zeszłym roku 441. W Tarnowie, gdzie tradycyjnie jest najwięcej chętnych przyjęto 14 (nadal najwięcej w kraju), a rok temu 26 mężczyzn.Duży spadek zanotowała diecezja krakowska – w ubiegłym roku zgłosiło się 13 kandydatów, a w tym tylko trzech (czwarty pochodzi z diecezji drohiczyńskiej). Nie jest tak źle jak w seminariach w Bydgoszczy, Drohiczynie, Elblągu i Łowiczu, gdzie nie zgłosił się nikt. Ale na tle wspomnianego Tarnowa, Poznania (także 14 kandydatów), Rzeszowa (12 kandydatów), Łodzi (11), Gdańska, Lublina, Warszawy i Warszawy-Pragi (po 10 kandydatów), Kraków wypada słabo. Z tej liczby i tak część zrezygnuje w trakcie studiów. Podobny trend jest w całej Europie, w Irlandii do 26 seminariów przyjęto tylko 4 kandydatów.

Księża oraz publicyści związani z Kościołem spadku liczby tzw. powołań upatrują w pandemii, laicyzacji społeczeństwa, kościelnym konserwatyzmie obyczajowym, spadkiem szacunku dla księży. W diecezji krakowskiej mówi się o „efekcie Jędraszewskiego”.
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,27714757,w-krakowie-w-seminarium-tylko-czterech-klerykow-w-tarnowie.html


Źródło
Opublikowano: 2021-10-23 09:16:00

Trudno to skomentować, Niektórzy chyba naprawdę wierzą, że niedźwiedź to miś z

Robert Maślak


Trudno to skomentować, Niektórzy chyba naprawdę wierzą, że niedźwiedź to miś z bajek dla dzieci. W sumie turysta miał sporo szczęścia, bo gdyby niedźwiedź był dorosły i był mocno podenerwowany, to mogło skończyć się śmiercią. – „Do szpitala w Zakopanem GOPR przywiózł 72-letniego mężczyznę z ranami kłutymi i szarpanymi uda i podudzia. Okazało się, że pan spacerował sobie po Dolinie Chochołowskiej. Gdy zauważył żerującego niedźwiedzia, próbował sobie zrobić pamiątkowe zdjęcie.” Na podstawie śladów, lekarz twierdzi, że nie był to duży osobnik.
Więcej: https://24tp.pl/n/86845

Fot. moje, zrobione na Ukrainie.


Źródło
Opublikowano: 2021-10-22 09:12:00

Moja arbuzownia. Jak na pierwszy rok, nie narzekam, choć spodziewałem się, że bę

Robert Maślak

Moja arbuzownia🍉🍉🍉. Jak na pierwszy rok, nie narzekam, choć spodziewałem się, że będzie więcej i większych. Największy ważył pond 4,5 kg (polska odmiana Janosik, z żółtym miąższem). Wszystkie bardzo słodkie. Pod folią przeżyły najazd przedziorków, te na zewnątrz sporych wahań temperatury. Za rok będzie lepiej 🍉🍉🍉




Źródło
Opublikowano: 2021-10-22 02:21:42

Ratują ludzi, ale też człowieczeństwo. „Nigdy, w całym swoim życiu zawodowym, ni

Robert Maślak


Ratują ludzi, ale też człowieczeństwo. „Nigdy, w całym swoim życiu zawodowym, nie widzieliśmy czegoś takiego” – piszą Medycy na granicy – grupa, która poświęca swój prywatny czas na pomoc migrantom, Chcą tylko jednego – wpuszczenia ich do strefy stanu wyjątkowego. Od 3 tygodni Straż graniczna im tego odmawia.Zebrali 3 razy więcej pieniędzy niż planowali, mają leki i wiedzę – chcą tylko pomagać tam, gdzie ludzie umierają. Dzisiaj niosą pomoc poza strefą.
„Po północy nasz zespół otrzymał od organizacji pomocowej zgłoszenie o dużej grupie osób potrzebujących pomocy. Poszkodowani przebywali w lasach od wielu dni. Na miejsce udali się Andrzej Dziędziel (kierowca-ratownik), Weronika Bujko-Kiersnowska (lekarka) i Piotr Kołodziejczyk (ratownik medyczny). Zgłoszenie dotyczyło grupy ponad 30 osób przebywających poza strefą stanu wyjątkowego. Na miejsce pojechała też Anna Borkowska (lekarka), która miała zacząć swój dyżur o 8:00, ale przebywała już w naszej bazie. Okazało się, że niemożliwe jest dotarcie do poszkodowanych żadnym pojazdem – musieliśmy zaparkować na końcu drogi i przedrzeć się do grupy nocą przez gęsty las razem z naszym sprzętem oraz pakietami pomocowymi. Nieśliśmy ze sobą około 35 litrów wody oraz kilka termosów z gorącą herbatą. Marsz po grząskim terenie, przez gęsto usiane przewalone drzewa trwał około 40 minut.
Na miejscu zastaliśmy grupę 8 mężczyzn, 6 kobiet i 16 dzieci. Najmłodsze z nich miało około roku, było karmione piersią. Cała grupa była wychłodzona, bardzo głodna i spragniona. Przekazaliśmy żywność, wodę i koce. Jedna z kobiet była w drugim trymestrze ciąży. Jej stan bardzo nas niepokoił – dolegliwości, które zgłaszała, mogły świadczyć o poważnych powikłaniach położniczych. Po nakarmieniu, ogrzaniu i nawodnieniu jej stan się poprawił. Oceniliśmy też medycznie kilkoro dzieci oraz mężczyznę w podeszłym wieku, po amputacji części nogi, który wędrował przez las od wielu dni. Obejrzeliśmy kikut nogi, zaopatrzyliśmy go i przekazaliśmy odpowiednie leki przeciwbólowe.
Skonsultowaliśmy medycznie i podaliśmy odpowiednie leki kilku innym osobom, które cierpiały z powodu urazów, a także dolegliwości internistycznych i ginekologicznych. Na miejscu pomagała nam jedna z członkiń grupy, która w swoim kraju pochodzenia pracowała jako pielęgniarka anestezjologiczna. Zostawiliśmy poszkodowanym bardzo duże ilości leków na ich choroby, a także żywność i wodę. Do grupy dotarli również członkowie organizacji pomocowych, którzy wraz z nami świadczyli pomoc humanitarną. Wszyscy nasi pacjenci kategorycznie odmówili przewiezienia do szpitala. Obawiali się bycia oddzielonymi od rodzin. Grupa była nam ogromnie wdzięczna za udzieloną pomoc. Na pożegnanie zostaliśmy wyściskani.
Wróciliśmy do bazy po 6 rano – cała akcja trwała około sześciu godzin. To była najcięższa z naszych dotychczasowych interwencji. Nigdy, w całym swoim życiu zawodowym, nie widzieliśmy czegoś takiego.”

Więcej informacji na Medycy na granicy.

#wpuscicmedykow #medycynagranicy.


Źródło
Opublikowano: 2021-10-21 08:58:00

Robert Maślak



Źródło
Opublikowano: 2021-10-21 04:40:08

Boooczniaki

Robert Maślak


Boooczniaki 🍄🍄🍄
Ma zdjęciu widać zbiór pierwszej partii i jest on nadzwyczaj udany – ok. 3 kg grzyba i to nie koniec. Kupiony balot z grzybnią nadal wypuszcza kępki pierwszego rzutu. Potem przez,ewa i mogą być kolejne rzuty. Teraz czas rozejrzeć się za przepisami, bo poza jajecznicą, z boczniakami nigdy nic nie robiłem. Musi być wegańsko. Pomysły mile widziane.


Źródło
Opublikowano: 2021-10-19 03:46:12

Patrzy na mnie z wdzięcznością i mówi, że chciałby zapłakać, ale z jego kulturze

Robert Maślak


Patrzy na mnie z wdzięcznością i mówi, że chciałby zapłakać, ale z jego kulturze mężczyźni nie płaczą, więc nie umie. Ale oczy mu się szklą ze wzruszenia. Teraz już każdy mocno mnie obejmuje i ściska rękę S. Na koniec N. długo trzyma moje dłonie w swoich i mówi, że jestem jego darem od nieba. Że nigdy mnie nie zapomni.
„Moja koleżanka (której kiedyś podziękuję publicznie) opowiada:
„22.00. Pisze do mnie sąsiad, przyjaciel:
– Mogę wpaść?
– Jasne – odpisuję.
Ma blisko, jest za kilka minut. Siada przy stole i patrzy na mnie posępnie.
– Chyba są ludzie w moim lesie. – mówi.
– Skąd wiesz?
– Widziałem ślady.
– Dobra, – odpowiadam – idziesz ze mną?
Kiwa głową.
Zabieramy przygotowany wcześniej plecak z jedzeniem, robimy świeżą herbatę. Nie mamy daleko. Jest tak ciemno, że kiedy wysiadamy z samochodu, nie widzimy siebie nawzajem. W oddali błyskają światła samochodu. Przyglądamy się dłuższą chwilę. To myśliwi.
Ruszamy w las. Nie szukamy długo. S. szybko znajduje ludzi. Jest ich ośmiu. Leżą na ziemi, na plecakach. Nie boją się nas, ale nie rozumieją, co się dzieje ani kim jesteśmy.
Jeden z nich, N., mówi dość dobrze po angielsku. To sympatyczny gaduła. Dużo opowiada. O podróży, o tym, czego chcą, o czym marzą, dokąd idą. Muszę mu przerywać, żeby wytłumaczyć, w jakiej są sytuacji. Próbuje zapisać imiona pozostałych chłopaków, ale ma zbyt zgrabiałe palce.
Dajemy im herbatę i jedzenie. Dalej nie rozumieją, dlaczego. A. pyta: – Sister, are you muslim? Pytam, czego potrzebują. Nadal nie wiedzą, o co mi chodzi. Tłumaczę, że przyniosę suche ubrania i buty. – Nie trzeba – mówią zaskoczeni – na pewno ktoś inny będzie ich potrzebował bardziej, skąd masz wziąć tyle rzeczy.
Wyjaśniam, że takich osób, jak my, jest więcej. Że mam w domu ubrania i jedzenie, że to od dobrych ludzi właśnie dla nich. Przez chwilę nic nie mówią, patrzą po sobie zadziwieni. – Dlaczego to robicie? – dopytują. Nie wiem, co odpowiedzieć. Bo tak trzeba? Bo chcemy pomóc? Bo nikt nie powinien marznąć w nocy w lesie? Bo mamy tyle, że możemy się podzielić?
W końcu pokazują mokre spodnie, rozwalające się, przemoczone buty. Szli 3 dni. Nikogo dotąd nie spotkali. Są przemarznięci. Boją się – słyszeli strzały. Pytają, czy strzelano do ludzi. Tak po prostu pytają, ze strachem, ale bez przerażenia. Bo strzały w ich kraju były codziennością…
Robię listę potrzebnych rzeczy, S. jedzie po nie, ja zostaję z chłopakami. Nie, nie boję się. Kucam na ziemi, rozmawiamy, w pewnym momencie prawie się przewracam. Wiele rąk troskliwie pomaga mi wstać. Pytam o ich imiona, wiek, o to, jak dostali się do Polski. Są trochę nieogarnięci. Dzwonią do kogoś, głośno rozmawiają, chyba się trochę kłócą, świecą latarkami. Ale kiedy słyszymy samochód, nagle zamierają, gaszą wszystko, są cichusieńko.
Po chwili widzę w ciemnościach poruszenie. N. tłumaczy mi, że się boją i chcą iść dalej. Rozumiem ich. Oddalają się, ale N. zostaje, szuka czegoś wytrwale. Omiata latarką okolicę, wyrzuca rzeczy z porwanej torby. Jest zdenerwowany. Przepakowuje się do plecaka, który przyniosłam, ale jednej rzeczy nie może znaleźć. To szara torebka z czymś dla niego cennym. Obiecuję, że przyjdę rano i jej poszukam. I że jakoś się odnajdziemy, jak już będzie bezpieczny.
Patrzy na mnie z wdzięcznością i mówi, że chciałby zapłakać, ale z jego kulturze mężczyźni nie płaczą, więc nie umie. Ale oczy mu się szklą ze wzruszenia.
Po chwili znów słyszymy samochód. To S. z rzeczami. Biegnę do drogi i po chwili wracam z torbami. Reszta naszej nieogarniętej grupy nie mogła się zdecydować, czy nam ufa czy jednak nie, więc choć się nieco rozproszyli, zostali w okolicy. Po chwili znów się schodzą i zszokowani oglądają ciepłe kurtki, ocieplane kalosze, plecaki, bluzy i spodnie. Piją gorącą herbatę i przebierają się.
A., który chciał wiedzieć, czy jestem muzułmanką, pyta: – Can I hug you? Obejmuję go i czuję, jak wtula się we mnie, cały mokry. Pomagam mu zdjąć kurtkę, znajduję bluzę. Pytają, co z ich rzeczami, które mokre leżą na ziemi. Odpowiadam, że przyjdę rano je pozbierać, upiorę i dam następnym osobom. Uśmiechają się.
N. przypomina mi o swojej zgubie, ale przecież pamiętam.
Jeszcze się żegnamy. Teraz już każdy mocno mnie obejmuje i ściska rękę S. Na koniec N. długo trzyma moje dłonie w swoich i mówi, że jestem jego darem od nieba. Że nigdy mnie nie zapomni. I że na pewno się odezwie. Potem sprawdzam, że jego imię po arabsku znaczy „światło”.
Odchodzą w ciemność. Jest 1 w nocy.
Rano znów idziemy do lasu. Zbieramy rzeczy. Buty, skarpetki, spodnie. Są dwie kurtki marki „Aarmani”, pewnie prosto z białoruskiego bazaru, ale też wiele razy cerowany waciak, tak nasiąknięty wodą, że ledwo go niosę. W rozwalonym plecaku znajduję miodowy szampon, paczkę waty, ekologiczne patyczki kosmetyczne, mydło, drobne pieniądze i lusterko.
Starannie przeszukujemy okolicę, aż w końcu znajdujemy niedużą szarą torebkę N. Ze środka wypada szydełkowa sukienka z koralikami”.”

Tekst: Ewa Wołkanowska-Kołodziej
Fot. Grzegorz Dąbrowski/Agencja Gazeta


Źródło
Opublikowano: 2021-10-18 23:43:32

Takie leśne krówki – ciekawskie, czasem przechodzą całkiem blisko człowieka albo

Robert Maślak


Takie leśne krówki – ciekawskie, czasem przechodzą całkiem blisko człowieka albo wchodzą do miast. Po 20 latach przerwy myśliwi znów chcą polować na łosie. Podpisz proszę list protestacyjny: www.bit.ly/jestemzlosiem.
Jedynym prawdziwym powodem jest poszerzenie oferty łowieckiej. Tutaj głos ekspertów, dlaczego polowanie na łosie to zły pomysł: https://oko.press/wiceminister-siarka-chce-by-mysliwi-znow-zabijali-losie-wszystkie-jego-argumenty-podwazaja-eksperci/
Łoś w Polsce jest na liście zwierząt łownych, ale od 2001 roku obowiązuje moratorium na jego odstrzał. Ostatnia próba przywrócenia polowań miała miejsce za czasów Jana Szyszki. Wobec kampanii sprzeciwu, rząd cofnął się wtedy przed przywróceniem polowań.
Teraz musimy znów się zmobilizować. Nie dla polowań na łosie! Petycja: www.bit.ly/jestemzlosiem
To super zdjęcie zrobił Radosław Miazek, który fotografuje łosie i wie o nich wszystko.


Źródło
Opublikowano: 2021-10-17 19:01:00

Wreszcie skuteczna ochrona kraju! Kielich mszalny, krzyż ołtarzowy, 4 świece, bu

Robert Maślak


Wreszcie skuteczna ochrona kraju!😀 Kielich mszalny, krzyż ołtarzowy, 4 świece, butelki na wino i wodę, 2 kropidła, naczynia na oleje, obrus ołtarzowy, 2 stuły, w tym jedna w kolorze moro – to będzie petarda na wojnie, zwłaszcza hybrydowej! Nie wiem jakie jest przelicznik, ale te 300 mobilnych ołtarzy, które chce kupić wojsko, to chyba zastąpi te okręty wojenne, które miał budować Morawiecki.
Info: https://www.rp.pl/wojsko/art19021021-wojsko-organizuje-przetarg-na-300-mobilnych-oltarzy-z-wyposazeniem

#SwieckiePanstwo


Źródło
Opublikowano: 2021-10-17 16:51:02

Rozrywka w piekle. Wiecie jaki prezent chce zrobić Ministerstwo Klimatu i Środow

Robert Maślak


Rozrywka w piekle. Wiecie jaki prezent chce zrobić Ministerstwo Klimatu i Środowiska ludziom żyjącym w strefie stanu wyjątkowego? Tak w strefie, gdzie mamy setki, często wycieńczonych osób ukrywających się w lasach, gdzie straż graniczna urządza łapanki, gdzie niektórzy lokalsi próbują nieść pomoc, gdzie na bagnach umierają ludzie? Najbardziej tam potrzeba nie medyków, nie wolontariuszy, nie prawników, nie dziennikarzy – tym rząd blokuje dostęp do tej strefy. Otóż najbardziej brakuje tam myśliwych! Minister Michał Kurtyka 1 października na wniosek PZŁ zgłosił postulat, aby w strefie stanu wyjątkowego mogły odbywać się polowania. Przypomnę, w strefie mieszkańcom nie wolno nosić broni, z tego zakazu mieliby być zwolnieni myśliwi.
Argumenty – przeciwdziałanie ASF i zniszczenia upraw przez dziki. Pretekst kiepski, bo płot Błaszczaka ograniczył migracje dzików ze wschodu, a uprawy są przez wojsko i straż graniczną, zarówno w czasie patroli, jak i budowania płotu Błaszczaka. Mówią o tym sami rolnicy.
Nie wiadomo, czy PZŁ dostanie taką zgodę, ale już sam pomysł brzmi upiornie. W normalnych warunkach myśliwi mylą dziki z ludźmi,a co dopiero przy setkach ludzi ukrywających się w lesie.

https://www.onet.pl/informacje/onetbialystok/mysliwi-zrobia-odstrzal-w-strefie-stanu-wyjatkowego-minister-prosi-sie-o-tragedie/qq944mv,79cfc278

https://oko.press/mysliwi-chca-polowac-w-strefie-stanu-wyjatkowego-rozrywka-w-piekle/


Źródło
Opublikowano: 2021-10-17 14:55:01

Koniecznie idź i zagłosuj. Poniżej najlepsze nazwiska! Aktywni ludzie, którzy wi

Robert Maślak


Koniecznie idź i zagłosuj. Poniżej najlepsze nazwiska! Aktywni ludzie, którzy wiedzą jak wygląda nowoczesne, zielone miasto. Startują z różnych komitetów, część rekomendowana też przez Akcja Miasto i inne stowarzyszenia. Ostrzegam tylko przed jednym komitetem: Bezpartyjny Wrocław (często związani z PiS). Jeśli przeoczyłem znajomych i wartościowych aktywistów, dajcie znać.
Polecam gorąco:

LEŚNICA
Robert Suligowski
Karolina Marszałek-Zięba
Anna Pietrońska
Krzysztof Piłat
Artur Rochowicz
Mariusz Rusinek

SZCZEPIN
Aleksandra Żuk
Joanna Klima

OSIEDLE PRZEDMIEŚCIE OŁAWSKIE
Grzegorz Ludwig
Jacek Sterczewski

OSIEDLE STRACHOCIN-SWOJCZYCE-WOJNÓW
Dorota Pędziwiatr

OSIEDLE KRZYKI-PARTYNICE
Małgorzata Piszczek
Mateusz Nowakowski

OSIEDLE BOREK
Filip Matusiak

OSIEDLE TARNOGAJ
Adam Kiljan

OSIEDLE GRABISZYN-GRABISZYNEK
Michał Sznajder
Arkadiusz Młynarczyk

OSIEDLE PRZEMIEŚCIE ŚWIDNICKIE
Michał Kucharczyk

GAJOWICE
Ryszard Kressler

TARNOGAJ
Adam Kiljan

NADODRZE
Izabela Duchniewska
Monika Suder i Piotr
Jakub Fereński

OŁBIN
Weronika Mazurek
Maciek Słobodzian

KARŁOWICE-RÓŻANKA
Mariusz Masłosz z
Anna Salamon

KUŹNIKI
Dariusz Hajduk

POPOWICE
Ewa Domańska
Maciek Wiśniewski

MAŚLICE
Sławomir Czerwiński
Renata Cierniak

BROCHÓW
Irena Terpiłowska

STARE MIASTO
Jarosław Błandziński
Halina Bielecka

Najważniejsze informacje o głosowaniu przygotowała Akcja Miasto:

Lokale wyborcze będą czynne od godziny 8:00 do 20:00.
Jeśli nie wiesz gdzie głosujesz, sprawdź to tutaj: https://www.akcjamiasto.org/wybory/.
Listy wszystkich kandydatów na poszczególnych osiedlach opublikowano pod tym linkiem: https://www.wroclaw.pl/portal/kandydaci-na-radnych-osiedlowych-wroclaw-wybory-do-rad-osiedli-2021
W razie wątpliwości, na którym z 48 osiedli Wrocławia mieszkasz wpisz na poniższej stronie w prawym górnym swój adres (ulica i nr domu), a zobaczysz, w granicach którego osiedla jest twój dom. https://gis.um.wroc.pl/portal/apps/webappviewer/index.html?id=2f717fbc3b2d4df79a2f368d91588cfc&fbclid=IwAR01t4O_rrLyO2kA2RZe1-MBgPl3MeYdbhSgcXeqlP0OSA7PFrQRYEVsObQ
Na karcie do głosowania możesz zaznaczyć tyle osób, ile radnych z twojego okręgu zasiada w radzie (będzie o tym informacja na karcie do głosowania, jest też ona pod linkiem z pkt. 3.).


Źródło
Opublikowano: 2021-10-17 09:17:00

Znowu obsesyjnie atakuje osoby LGBT. Jędraszewski – kapłan nienawiści.

Robert Maślak


Znowu obsesyjnie atakuje osoby LGBT. Jędraszewski – kapłan nienawiści.
Fragment o fake newsach i ordynarnych kłamstwach, czy o czasach, w których nie rozum ma decydować o sile argumentów, to rozumiem, że chodzi o Kościół katolicki, który takimi metodami i logiką posługuje się od lat. Im bardziej kler jest bankrutem moralnym, tym używa mocniejszych słów wobec LGBT. Nie zakryje tym systemowej pedofilii w swoich szeregach oraz systemowym kryciu gwałcicieli dzieci. Tekst:
https://www.rp.pl/kosciol/art19021001-abp-jedraszewski-homoseksualisci-zaprzeczaja-godnosci-wlasnego-czlowieczenstwa


Źródło
Opublikowano: 2021-10-16 20:05:01

Ludzie, którzy ratują człowieczeństwo . Aga Jakoniuk pisze „Dziś w południe w po

Robert Maślak


Ludzie, którzy ratują człowieczeństwo ❤️. Aga Jakoniuk pisze „Dziś w południe w pobliżu mojego domu zatrzymano rodzinę z 3 małych dzieci. Policjanci zachowali się przyzwoicie i naprawdę ogromny szacun ode mnie. Niech empatia i moc nadal pozostają z Wami chłopaki ✨❤️✨ Bez żadnych zbędnych komentarzy pozwolili mi podejść i przekazać siatkę z jedzeniem. Kobieta i starszy mężczyzna jak zobaczyli, że przyniosłam im jedzenie zaczęli płakać tak bardzo, że nie dali rady nic przełknąć, dzieci łapczywie zaczęły jeść banany … Nie wytrzymałam zaczęłam też płakać. Ci ludzie wyglądali koszmarnie, ale daruję sobie opisy, bo nie o to chodzi. Kochani powinniśmy każdy w miarę skromnych możliwości tym ludziom pomóc. Moi pradziadkowie w roku 1917 spakowali co się dało na wóz i uciekali od koszmaru bolszewickiej rewolucji, tak trafili do Puszczy i do Hajnówki. W domu, który kupili po 20 latach tułania się „po cudzych kątach” dziś mieszkam ja i w ganku tego domu od kilku dni pali się zielony lampion ✨🟢 ✨znak dla tych którzy potrzebują jedzenia, picia, środków medycznych, ciepłego ubrania, koca.”

Wspaniała akcja pomocy w strefie przygranicznej, którą zapoczątkował Kamil Syller prawnik z Podlasia. Domy z zieloną lampą, to domy, gdzie wycieńczeni, zziębnięci, głodni ludzie dostaną podstawową pomoc: posiłek, możliwość wysuszenia się, zmienienia ubrań, doładowania telefonu. Dziękuję, że jesteście ❤️❤️❤️
BEZPIECZNA GRANICA TO TAKA NA KTÓREJ NIKT NIE UMIERA.

P.S. Chcesz skomentować – to pamiętaj, że jesteś gościem na mojej tablicy. Gościem mile widzianym, jeśli przestrzegasz zasad, które tu obowiązują. To nie śmietnik ani hydepark. Każda próba usprawiedliwiania dręczenia i poniżania ludzi skończy się banem. Więcej: https://www.facebook.com/297394714392739/posts/1009445156521021/

https://www.facebook.com/Zielone-%C5%9Awiat%C5%82o-Green-Light-%D8%B6%D9%88%D8%A1-%D8%A7%D8%AE%D8%B6%D8%B1-Ronahiya-Kesk-Lumi%C3%A8re-Verte-113817444406350/

https://noizz.pl/spoleczenstwo/akcja-pomocy-dla-uchodzcow-zielone-swiatlo-oznacza-pomoc/t87c153

https://wiadomosci.onet.pl/bialystok/zielone-swiatlo-na-granicy-domy-przyjazne-migrantom/r0nvy9l

https://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,27687016,domy-przyjazne-uchodzcom-tu-gdzie-pali-sie-zielone-swiatlo.html


Źródło
Opublikowano: 2021-10-16 10:48:02

Szefostwo Lasów Państwowych za wyjściem z UE? Jak powiedział Rydzyk, pod natchni

Robert Maślak


Szefostwo Lasów Państwowych za wyjściem z UE? Jak powiedział Rydzyk, pod natchnieniem boskim i dyrektora PGL Lasy Państwowe, odbyła się nasiadówka w szkole Rydzyka na temat lasów i europejskiego Zielonego Ładu. Właściwie zlot Ziobrystów czyli Solidarnej Polski, bo zarówno wiceminister klimatu i środowiska, jak i dyr. PGL Lasy Państwowe, oraz Beata Kempa to członkowie tej partii.

Na wstępie Rydzyk mówi o głosach od niepolskich Polaków czyli organizacji Sieć Obywatelska – Watchdog Polska, która od fundacji Rydzyka Lux Veritatis konsekwentnie próbuje uzyskać informacje o przedsięwzięciach finansowanych ze środków publicznych (Brawo za całą działalność❤️).

Potem wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka mówił sporo o Grecie Thunberg, która rzekomo manipuluje młodzieżą. Skrytykował Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. Siarka krytykuje UE, że chce ograniczać Polsce emisje CO2 oraz unijny Zielony Ład, który zakłada, że 30% powierzchni lądów i mórz w UE będzie pod ochroną, a 10% ochroną ścisłą. Siarka, historyk i myśliwy wymądrza się na temat akumulacji CO2 przez drzewa. Zabawne, że Siarka dużo mówi o ideologii występując w religijnej szkole Rydzyka. Oczywiście dużo hołdów dla Szyszki i włazidupstwa do Rydzyka, Szczęśliwie Zielony Ład będzie głosowany większościowo, czyli jeśli Polska nie znajdzie sojuszników w Europie, to Zielony Ład wejdzie w życie.

Potem przemawiała Kempa, ale jej słuchanie przekracza moje możliwości.

Dyrektor Generalny PL Lasy Państwowe Józef Kubica (ten, który od Lasów Państwowych kupił dom wart 200 tys. za 10 tys. zł) nazywa Zielony Ład ideologiczną apokalipsą, mówi o chorych poglądach Komisji Europejskiej. Roztacza wizję wielkiej katastrofy – czyli na 30% powierzchni kraju będą szaleć pożary, gradacje owadów, drzewa mają jednocześnie gnić i się palić!

No i Ardanowski, jeden z najgorszych ministrów rolnictwa (choć konkurencja duża), któremu Zielony Ład łączy się ze związkami jednopłciowymi i hodowlą królików,

Lasy Państwowe – państwo w państwie urządziły się tak dobrze, że naruszenie stanu obecnego jest atakiem. W całym kraju ma blisko 200 konfliktów z lokalnymi społecznościami, Oczywiście wielu leśnikom na dole nie podoba się angażowanie LP w takie quasi-religijne imprezy jak opisana, bo z konferencją naukową ta nasiadówka nie miała nic wspólnego. Niektórzy próbują zrobić kariery z gorliwością uczestnicząc w tym cyrku, inni siedzą cicho, bo PGL Lasy Państwowe działa jak służba zmilitaryzowana.

Link do konferencji: https://www.youtube.com/watch?v=Nf1uTYSVq2w

Sieć Obywatelska Watchdog Polska i fundacja Rydzyka: https://siecobywatelska.pl/sprawa-lux-veritatis-miara-zawlaszczenia-panstwa-i-braku-praworzadnosci/

Jak dyrektor PGL Lasy Państwowe dom za 10 tys. kupował: https://www.money.pl/gospodarka/lasy-panstwowe-jozef-kubica-kupil-nieruchomosc-za-9-9-tys-zl-jej-wartosc-to-prawie-200-tys-zlotych-6655525175061056a.html


Źródło
Opublikowano: 2021-10-16 08:36:02

„Nigdy nie sądziłam, że nasz naród będzie postawiony wobec takiego testu człowie

Robert Maślak


„Nigdy nie sądziłam, że nasz naród będzie postawiony wobec takiego testu człowieczeństwa (…) Mówiąc wprost, bez owijania w bawełnę: na terenie naszego kraju dopuszczamy się zagłady. My, Polacy. My, którzy wciąż nosimy w sobie traumy po rzeziach, obozach, wojnach. Nie strzelamy do ludzi, ale wywozimy ich na pewną śmierć”.

Inny głos: Ile to ma trwać, tydzień, 2 miesiące, pół roku? Tyle będziemy gapić się na to umieranie? My tu nie mamy już siły. Nie chcę żyć i umierać w obozie koncentracyjnym. To nie są uchodźcy, nielegalni, to ludzie… ”

„Jednego dnia spotkałem Irakijczyka, chłopaczka, który ma prawie zgniłe nogi w zgniłych butach, ledwo udało nam się założyć na te chore nogi suche skarpety. Zjadł łapczywie trzy czekolady, wypił dwie butelki wody, leżał, dysząc na trawie i patrzył na mnie. Potem przez trzy godziny ryczałem” – opowiada Mirosław Miniszewski”

Wolontariusz z Grupy Granica mówi: „w strefie dzieją się rzeczy okropne. Spotkaliśmy dzisiaj człowieka w beznadziejnym stanie zdrowia, miał reakcję żołądka po tym, jak napił się wody z bagna. Wyobrażacie sobie sytuację, w której jesteście zmuszeni napić się wody z bagna?”

„Ludzie płaczą ze szczęścia, że nie przyszła Straż Graniczna. Panicznie się ich boją, jednych i drugich. Białoruskie służby oprócz przepychania przez płot, dodatkowo ich biją. Nasi szczują psami, straszą karabinami – mówią nam aktywiści z lubelskiego stowarzyszenia Homo Faber”

Nie dziwię się, że rząd zabronił dziennikarzom obecności na granicy polsko-białoruskiej. Celem jest ukrycie bestialstwa jakie ma tam miejsce.
Migranci boją się ludzi w mundurach. Państwo, które nie przyjmuje deklaracji od uchodźców i nie pozwala na dostęp do nich organizacjom łamie prawo. Łamie prawo każdy strażnik, żołnierz, policjant.
Część mieszkańców terenów przygranicznych organizuje pomoc. Niektórzy mówią, że w obawie przed znalezieniem zwłok, nie chodzą do lasu. Inni chodzą i pomagają znalezionym ludziom. Zdarzają się też donosiciele, którzy zachowują się jak szmalcownicy wydający Żydów w czasie wojny.

For. Maciek Moskwa i autorzy nieznani.
Na zdjęciu jest dziewczynka z wadą wzroku. Straż graniczna obiecała wolontariuszom, że się nią zaopiekuje. Opieka polegała na wyrzuceniu dziecka na pas graniczny.

P.S. Chcesz skomentować – to pamiętaj, że jesteś gościem na mojej tablicy. Gościem mile widzianym, jeśli przestrzegasz zasad, które tu obowiązują. To nie śmietnik ani hydepark. Każda próba usprawiedliwiania dręczenia i poniżania ludzi skończy się banem. Więcej: https://www.facebook.com/297394714392739/posts/1009445156521021/

W wielu miejscach w Polsce ruszyły zbiórki. Pomagają organizacje i osoby prywatne. Tutaj o niektórych inicjatywach:
https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,27694536,ile-jeszcze-bedziemy-sie-gapic-na-umieranie-polacy-nie-czekaja.amp?

Cytaty m.in. z artykułów:
https://oko.press/slysze-wycie-dziecka-na-granicy-przez-cala-noc-miejcie-odwage-przyjechac-i-spojrzec-mu-w-twarz/

https://oko.press/lokalsi-byli-zdziwieni-ze-zamiast-terrorystow-przyszli-biedni-glodni-ludzie/

https://oko.press/juz-umieraja-ludzie-a-nadchodzi-straszny-mroz-apel-wycienczonego-aktywisty-z-granicy/

https://lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,27685585,wolontariusze-z-lodzi-na-granicy-polsko-bialoruskiej-uchodzcy.html






Źródło
Opublikowano: 2021-10-16 05:47:05

Wilki ograniczają dyspersję ASF – wynika z badań polskich naukowców. Zabijają i

Robert Maślak

Wilki ograniczają dyspersję ASF – wynika z badań polskich naukowców. Zabijają i zjadają osłabione wirusem dziki, a wirus nie przeżywa w ich przewodzie pokarmowym. Eliminują potencjalne źródła rozprzestrzeniania się ASF.

Link do oryginału pracy: https://www.mdpi.com/1999-4915/13/10/2062

Info i foto za Uniw. Gdański.




Źródło
Opublikowano: 2021-10-15 16:45:06

Znów chcą polować na łosie! Podpisz proszę list protestacyjny: Edward Siarka, w

Robert Maślak


Znów chcą polować na łosie! Podpisz proszę list protestacyjny: https://przyrodnicze.org/kampanie/nie-zgadzam-sie-na-zabijanie-losi Edward Siarka, wiceminister klimatu i środowiska, historyk, myśliwy, członek Solidarnej Polski, której PiS oddał sprawy łowiectwa i leśnictwa, zapowiedział, że są takie plany. Łoś w Polsce jest na liście zwierząt łownych, ale od 2001 roku obowiązuje moratorium na jego odstrzał. Ostatnia próba przywrócenia polowań miała miejsce za czasów Jana Szyszki. Wobec kampanii sprzeciwu, rząd cofnął się wtedy przed przywróceniem polowań. Podobno interweniował Kaczyński.
Teraz musimy znów się zmobilizować. Nie dla polowań na łosie! Petycja: https://przyrodnicze.org/kampanie/nie-zgadzam-sie-na-zabijanie-losi


Źródło
Opublikowano: 2021-10-14 23:27:13

رهن إشارته – أحمد دندشي /Rahn Esharto – Ahmad Dandashi

Robert Maślak


Ahmad jest z wykształcenia architektem wnętrz, w Syrii był piosenkarzem. Kilka lat temu napisał piosenkę „Gdzie jesteś? Zgubiłem drogę, nie mam przyjaciół w tę samotną noc, pozwól mi zasnąć i obudzić się. Chcę zapomnieć o wszystkim, co się stało.”
Od 3 tygodni dni jest w lesie, przepychany przez granicę. Z wycieńczenia trafił do polskiego szpitala, z którego Straż Graniczna po 3 godzinach wyrzuciła go z powrotem do lasu na pas graniczny. Przez telefon mówi: białoruska straż mnie teraz przetrzyma i wypchnie z powrotem i tak bez końca, aż umrę”. Ahmad prosi o azyl.
Zachowanie rządu i Straży Granicznej jest haniebna. Dotyczy nie tylko dzieci, ale wszystkich, którzy uciekają przed wojną i biedą. Polska ma najbardziej podłe przepisy migracyjne, oparte na zasadzie jeden naród – jedna religia – jeden kolor skóry.

P.S. Chcesz skomentować – to pamiętaj, że jesteś gościem na mojej tablicy. Gościem mile widzianym, jeśli przestrzegasz zasad, które tu obowiązują. To nie śmietnik ani hydepark. Każda próba usprawiedliwiania dręczenia i poniżania ludzi skończy się banem.

https://soundcloud.com/ahmad-dandashi/rahn-esharto-ahmad-dandashi

رهن إشارته – أحمد دندشي /Rahn Esharto – Ahmad Dandashi

Źródło
Opublikowano: 2021-10-14 09:52:43

Musiałem wyjechać na Mazury, żeby ją zobaczyć. Na Dolnym Śląsku mnie unikała. W

Robert Maślak


Musiałem wyjechać na Mazury, żeby ją zobaczyć. Na Dolnym Śląsku mnie unikała. W sumie trzy modliszki i dwa kokony z jajami w czasie krótkiego spaceru kilka km od Mikołajek. Dwie na jednym ze zdjęć były 30 cm od siebie. Każdy kokon zawiera 100-200 jaj, z których wiosną wylegną się młode. Modliszki są drapieżnikami, żywią się pasikonikami i innymi owadami. Około 30% kopulacji kończy się zjedzeniem samca przez samicę. Samice dorastają do 9 cm długości i żyją ponad 3 miesiące, samce 2-3. W polskich warunkach ostatnie dorosłe owady spotyka się w październiku.
Modliszka zwyczajna do niedawna była spotykana jedynie w południowo-wschodniej części Polski, od kilku lat obserwowana jest ekspansja tego gatunku i dziś występuje w całej Polsce. Prawdopodobnie ma to związek ze zmianami klimatycznymi. Jest objęta ochroną ścisłą i figuruje w Polskiej Czerwonej Księdze.





Źródło
Opublikowano: 2021-10-14 00:01:52

Robert Maślak



Źródło
Opublikowano: 2021-10-13 00:02:08

Robert Maślak



Źródło
Opublikowano: 2021-10-10 22:20:00

Uwaga, Nowa Lewica – nadchodzę! Będę cisnąć ochronę przyrody, klimatu i prawa zw

Robert Maślak


Uwaga, Nowa Lewica – nadchodzę! Będę cisnąć ochronę przyrody, klimatu i prawa zwierząt. Lewica bardziej empatyczna i ekologiczna to moje naturalne środowisko. Decyzja nie była łatwa, ale wchodzę w doborowym towarzystwie. A dzisiaj jestem na Kongresie Nowej Lewicy!
Dołączyłem do Nowej Lewicy (frakcja SLD). Choć życie poza partią ma swoje plusy, uważam, że więcej da się zrobić będąc w partii. W działalność aktywistyczną związaną z prawami człowieka angażowałem się w latach 80-tych, potem były długie lata, gdy byłem jedynie biernym obserwatorem polityki. W grudniu 2015 roku po raz pierwszy włączyłem się w działalność polityczną wstępując do Partii Razem. To bardzo późny debiut polityczny, ale uznałem, dlaczego nie, skoro pojawiła się nowa partia, która reprezentuje bliskie mi poglądy. W Razem byłem w Krajowym Sądzie Koleżeńskim, a potem w Radzie Krajowej. W lutym 2019 roku odszedłem. Na spokojnie i w przyjaźni, nie odpowiadała mi przyjęta wówczas strategia działania. Potem, choć formalnie nie byłem członkiem, startowałem do Sejmu z list Wiosny. Zarówno w Razem, jak i w Wiośnie mam wielu znajomych i przyjaciół, podzielamy te same wartości, współpracujemy przy różnych projektach i interwencjach, zwłaszcza związanych z ochroną środowiska.

Teraz, po 2,5 roku ponownie sformalizowałem swoją działalność polityczną. Zmobilizowała mnie do tego konsolidacja po lewej stronie sceny politycznej – powstanie Nowej Lewicy przez połączenie SLD i Wiosny. Zawsze byłem zwolennikiem łączenia, nie dzielenia. Dlatego też jestem członkiem Stowarzyszenia Spójnik, które postawiło sobie taki właśnie cel – integrowanie ludzi o lewicowych poglądach. Wstąpiłem do Nowej Lewicy razem z posłanką Agnieszką Dziemianowicz-Bąk i kilkudziesięcioma innymi, aktywnymi społecznie osobami.

Lewica dla mnie, choć różnorodna, jest jedna. Spory, ścieranie się poglądów, są rzeczą normalną – istotne, żeby nie przesłoniło to zasadniczego celu – dążenia do budowania Polski tolerancyjnej, równościowej, nowoczesnej, świeckiej, empatycznej, nie pozostawiającej nikogo za burtą. Lewica łącząca prawa człowieka z kwestiami socjalnymi i prospołecznymi to środowisko polityczne, w którym czuję się najlepiej.

Dzisiaj jestem na Kongresie Nowej Lewicy. Prawie 2 tysiące osób, nowy program i nowe otwarcie. Tylko silna lewica jest w stanie dokonać zmian, które uczynią Polskę krajem lepszym do życia. Chcę dołożyć do tego swoją cegiełkę.

https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,27611456,wroclawska-poslanka-dziemianowicz-bak-z-legitymacja-partyjna.html

„- Najmłodsi obywatele aż w 45 proc. chcą głosować na lewicę. My tych ludzi nie możemy zawieść – mówił dr Robert Maślak, biolog, wykładowca uniwersytecki oraz specjalista ds. ochrony przyrody.
Pochodzący ze Zgorzelca Maślak wspomniał społeczny niepokój i niestabilność polityczną w związku z sytuacją w kopalni Turów: – Potrzebny jest długofalowy plan transformacji, uwzględniający potrzeby ludzi zatrudnionych w sektorze energetycznym. To nie może być powtórka lat 90., kiedy ludzi pozostawiono samych sobie. Polska jest jednym z krajów o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu, a 45 tys. osób rocznie umiera w naszym kraju tylko z tego powodu. Podkreślał, że programy rządowe są powolne: – Zadaniem lewicy jest naciskać, by zmiany następowały szybciej.”

https://www.facebook.com/MaslakRobert/posts/1038180556980814

https://www.rp.pl/polityka/art18955741-lewica-chce-zaczac-nowy-rozdzial-jakie-ma-pomysly

https://wpunkt.online/polska/dziemianowicz-bak-wyjasnia-dolaczenie-do-frakcji-sld-i-zapowiada-powolanie-nowego-kola/

https://forsal.pl/gospodarka/polityka/artykuly/8255618,agnieszka-dziemianowicz-bak-poslanka-nowa-lewica.html


Źródło
Opublikowano: 2021-10-09 09:27:16