Z okazji akcji "Ratuj klimat, wspieraj atom!", którą organizują dziś F

Urszula Kuczyńska

Z okazji akcji "Ratuj klimat, wspieraj atom!", którą organizują dziś FOTA4Climate, Zielony Atom, Crazy nauka, Herzyk i Węglowy Szowinista w ramach ogólnoświatowego ruchu Stand Up For Nuclear, pokusiłam się o krótki manifest. Taki manifest nadziei w wykonaniu gorącej zwolenniczki przetrwania – przetrwania w obliczu katastrofy, którą ludzkość sprowadza na siebie sama, bez niczyjej pomocy.

Bo ja znam psychologiczny mechanizm wyparcia. Wiem jak działa i wiem jak wielką ma siłę. I tak jak żaden palacz nigdy jeszcze nie rzucił palenia na wieść, że mu ono w przyszłości zaszkodzi, tak ludzkość nie zerwie swojej zależności od paliw kopalnych bez względu na to, jak głośno Greta Thunberg będzie krzyczeć na szczycie w Davos, że wszyscy umrzemy.

Mechanizm wyparcia polega na tym, że można wiedzieć o pożarach buszu w Australii, czy lasów w Kalifornii i na Syberii; można czytać o topnieniu lodowców i falach śmiercionośnych upałów; patrzeć na umierającą na naszych oczach polską przyrodę i wysychającą Wisłę, na zimy bez śniegu i wiosny bez deszczu i nadal twierdzić, że dwutlenek węgla to gaz życia.

Dlatego alarmizm klimatyczny spod znaku Grety Thunberg jest konieczny. Potrzebujemy go, by połączyć wreszcie te kropki, przekonać się o potrzebie zmian. Ale sam alarmizm nie wystarczy.

Na dziś wiemy o nim bowiem tylko tyle, że przełożył się na coraz bardziej powszechną i leczoną w gabinetach psychiatrów depresję klimatyczną – zwłaszcza wśród młodszego pokolenia. Tymczasem, aby osiągnąć powszechną mobilizację społeczną; by doprowadzić do głębokiego przewartościowania potrzeba nadziei, nie rozpaczy.

Ludzką rozpacz łatwo jest prywatyzować. Można ją wysyłać na kozetki psychoterapeutów, opatrywać otwarte złamania plastrem w postaci powierzchownych działań, zakazywać użycia plastikowych słomek i zmienić barwy korporacyjnych logo.

Ale nie da się sprywatyzować nadziei. Tą – z definicji – trzeba się bowiem dzielić. Kiedy się wierzy, że można, że się da – to się działa. I kiedy wiadomo, co zrobić – działa się z tym większym przekonaniem i tym skuteczniej na rzecz wolnej od rozpaczy przyszłości.

Jak osoba uzależniona nikotynę, ludzkość rzuci swój nałóg, kiedy będzie na to gotowa. W naszym interesie jest, by była gotowa na wczoraj. Przygotowanie tych zmian, jak najszybsze ich wdrożenie uważam za kluczowe w tej całej skomplikowanej układance na rzecz bezpieczniejszej klimatycznie przyszłości.

Jedno jest bowiem pewne: nie powrócimy już nigdy do natury, jak chciałyby tego tradycyjne ruchy “ekologiczne”. Tej ich natury już nie ma. W ciągu ostatniego półwiecza wybiliśmy większość dzikich zwierząt na Ziemi, wyemitowaliśmy do atmosfery tak gigantyczne ilości CO2, że ociepliliśmy planetę o szacunkowe 1,3 stopnia Celsjusza. Wycięliśmy tyle drzew, że większość ekosystemów stoi na krawędzi załamania. Stoimy w obliczu realizacji scenariusza “gorącej Ziemi”.

Może to i marne pocieszenie, ale jednocześnie stworzyliśmy złożone systemy społeczne i organizacyjne pozwalające na rozwój technologii – w tym technologii dosłownie ratujących ludzkie życie. To głównie dzięki temu jest nas teraz na Ziemi, na tej niewielkiej planecie o skończonych zasobach, bezprecedensowo dużo.

Tego już nie odwrócimy i będzie z tym jak z dziedzictwem kolonializmu – to, co się wydarzyło było i nie przestaje być haniebne, ale ta moralna ocena nie zmieni rzeczywistości, w której przyszło nam żyć. Trzeba żyć dalej a przede wszystkim, zadbać o siebie nawzajem.

Ograniczenie konsumpcji w krajach rozwiniętych jest bez wątpienia konieczne. Mnie zawsze bawi ten szok zwiedzających Europę Amerykanów na wieść, że można dokądś dojechać pociągiem. Nie tylko można – trzeba.

Trzeba, bo czas zacząć myśleć o tym, jak zrobić więcej wykorzystując mniej. Mniej energii, mniej miejsca, mniej zasobów i środowiska. To się da zrobić i robiliśmy to jako ludzkość wielokrotnie, nazywając to postępem. Robiliśmy to na długo zanim wpadliśmy w pułapkę pseudorozwoju, który kazał nam działać w logice wirusa i uwierzyć w mnożenie dla samego mnożenia.

Innymi słowy, aby wrócić do tej natury, ratować siebie i ratować planetę potrzebujemy uciec do przodu – z wykorzystaniem wszystkiego, czego zdążyliśmy się nauczyć o świecie. Z wykorzystaniem nauki. Tej, która uczy nas jak produkować więcej żywności na mniejszym areale ziemi. Tej, która pozwala zużywać do tego mniej wody i pokazuje, jak ją zatrzymywać w miejscach, gdzie jest najbardziej potrzebna. Tej, która daje ogromną ilość potrzebnej do życia energii z garstki niestabilnych jąder atomu i tej, która ratuje nam życie na OIOMach. Tej, która pozwala zostawić maksymalnie duże pole działania samej naturze poprzez przeniesienie hodowli mięsa do laboratoriów i produkcję nabiału z wykorzystaniem drożdży. Tej, która pomoże uwolnić naturę od antropogenicznej presji, by ta mogła się zregenerować i stała naszym największym sprzymierzeńcem w walce o życie nasze i przyszłych pokoleń.

Innej drogi nie ma.

Konflikt w Syrii jest pierwszym – choć zapewne nie ostatnim – o którym mówi i pisze się wprost, że u zarania wywołały go zmiany klimatu. Rośnie liczba uchodźców klimatycznych, których zdefiniowały już jasno dokumenty ONZ. Dodatkowo, miliardy ludzi aspirują do poziomu życia, jaki osiągnęliśmy w krajach globalnej Północy.

Nie wiem, czy widzieliście kiedyś prawdziwą biedę. Taką o twarzy dwuletniej dziewczynki wygrzebującej resztki jedzenia ze śmierdzącej góry odpadków na obrzeżach miasta; taką o głodnych oczach chłopca, który kradnie Ci słodką bułkę z kieszeni plecaka i ucieka zanim zdążysz zawołać, żeby wziął jeszcze jabłko. Ja widziałam, bo kiedy się dokądś jedzie nie jako turysta a jako człowiek, to oprócz wielu rzeczy wspaniałych, widzi się też rzeczy straszne, niemożliwe do zauważenia z okien hoteli all-inclusive. I wtedy rozumie się prostą, głęboką prawdę, którą najlepiej ujął cytowany przez Jonathana Symonsa indyjski ekonomista: “nasza nędza, nie może być waszym planem na łagodzenie zmian klimatu.” Od dążenia do emancypacji i poprawy warunków życia przez egzystujące w biedzie i cierpieniu miliardy ludzi – tak jak od dokonanych zniszczeń i postępu technologicznego – nie ma już odwrotu.

Przed katastrofą klimatyczną nie uratuje nas indywidualizm ani indywidualna odpowiedzialność za produkcję własnej energii, za własny transport, za własną dietę, ubranie i własne, konsumenckie zachowania. Globalnych problemów nie rozwiązuje się w pojedynkę. Dziura ozonowa nie zniknęła dlatego, że każdy z nas przestał używać dezodorantów i lodówek z freonem.

Przetrwać i trwać w czasie globalnego kryzysu możemy tylko, kiedy przyjmiemy kolektywną odpowiedzialność za rzeczywistość materialną i społeczną, w jakiej żyjemy i tylko, kiedy posłużymy się wszystkimi narzędziami, jakich dostarcza nam współczesność, aby się z nim uporać.

Szersze wykorzystanie energii jądrowej w Polsce i na świecie to dopiero pierwszy, ale kluczowy krok – zwłaszcza teraz, gdy w Szwecji ma się rozpocząć pilotażowy projekt wykorzystania produkowanego przez elektrownie jądrowe ciepła do sekwestracji dwutlenku węgla z atmosfery.

Energii, zwłaszcza energii generowanej stabilnie, bez względu na warunki pogodowe, będziemy potrzebować tylko więcej, nie mniej.

Czego będziemy potrzebować mniej?

Z całą pewnością mniej potrzebujemy lęku i przed energią jądrową, i przyszłością. Również dlatego, że w ogromnej mierze energia jądrowa to właśnie przyszłość. Na dodatek taka, którą znamy i którą możemy mieć już dziś.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-20 11:35:15

Wczoraj, w otoczeniu najbliższej rodziny, w wieku 87 lat odeszła ikona światowego feminizmu, niezmordowana wojowniczka o

Urszula Kuczyńska

Wczoraj, w otoczeniu najbliższej rodziny, w wieku 87 lat odeszła ikona światowego feminizmu, niezmordowana wojowniczka o równość i prawa kobiet, sędzia amerykańskiego Sądu Najwyższego, Ruth Bader Ginsburg.

Pozostała aktywna zawodowo do ostatniego dnia, do ostatniego dnia próbując upewnić się, że niezmordowane ataki fanatycznej prawicy na podmiotowość kobiet nie pozostaną bez odpowiedzi i reakcji. W symbolicznym testamencie wyraziła wolę, aby jej następcę powołał dopiero prezydent, którego Amerykanie wyłonią w nadchodzących jesienią wyborach. Jeśli bowiem zrobi to Donald Trump, nie ma wątpliwości, że dojdzie do zniesienia wyroku w sprawie tzw. Roe vs. Wade i Amerykanki przestaną w świetle prawa stanowić autonomiczne osoby ludzkie, tracąc w momencie zajścia w ciążę przyrodzone każdemu człowiekowi prawo do godności, równej opieki zdrowotnej, integralności cielesnej i poszanowania życia prywatnego.

Prawa płodów staną się ważniejsze od praw kobiet – jak już dzieje się to w Polsce.

W Polsce, gdzie gwałt na 14-letnim dziecku uchodzi sprawcy praktycznie na sucho, bo sędzia twierdzi, że dziecko “nie krzyczało”; w Polsce, gdzie gwałt zbiorowy na skatowanej i na wpółprzytomnej kobiecie sędzia uznaje za “wykorzystanie bezsilności” a nie zbrodnię na drugim człowieku. W Polsce, gdzie fanatyczna prawica chce torturować kobiety wraz z rodzinami poprzez zmuszanie ich do noszenia śmiertelnie chorych płodów i patrzenie jak tuż po porodzie umierają im w niewypowiedzianych cierpieniach na rękach. W Polsce, gdzie fanatyczna prawica chce wypowiedzieć Konwencję Antyprzemocową twierdząc, że sama będzie bronić polskich kobiet. Powinna ich bronić przed samą sobą. To ona jest dla polskich kobiet najgroźniejsza.

Dziś spuścizna sędzi Ruth Bader Ginsberg jest bardziej istotna niż kiedykolwiek. Jej mądrość, wiedza, rozwaga i empatia pozostaną z nami już na zawsze.

Niech Pani spoczywa w pokoju, Pani sędzio. Podejmiemy pałeczkę, by dalej biec i nie spocząć dopóki każda z naszych sióstr nie będzie równa w prawie, w obowiązkach i w rzeczywistości każdemu z naszych braci.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-19 19:00:49

Ostatnie trzy dni spędziłam w okolicach Żarnowca. To jedno z kluczowych miejsc dla historii polskiej energetyki. To gmin

Urszula Kuczyńska

Ostatnie trzy dni spędziłam w okolicach Żarnowca. To jedno z kluczowych miejsc dla historii polskiej energetyki. To gmina, która mogłaby dziś być wzorcowym przykładem na to, jak tworzyć zrównoważony, stabilny i niskoemisyjny miks energetyczny. Ale tak się nie stało.

Na brzegu Jeziora Żarnowieckiego znajdują się ruiny Elektrowni Jądrowej “Żarnowiec” – tej, którą we współpracy z międzynarodowymi konsorcjami i pod nadzorem Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej budowaliśmy jako Polska za PRL. EJ “Żarnowiec” miała pomóc nam zmniejszyć swoją zależność od węgla, ale nie pomogła – budowę praktycznie gotowego obiektu zarzucono decyzją rządu Tadeusza Mazowieckiego w osobie ministra Syryjczyka.

Reaktor dla polskiej elektrowni był gotowy, ale nigdy do niej nie dojechał. Sprzedany za grosze jako mienie polikwidacyjne trafił i do dziś pracuje, gdzie indziej. Za porzucenie budowy zapłaciliśmy 30% wartości całego obiektu w karach umownych.

Porzuconej budowy nie zabezpieczono. Wydane na pastwę żywiołów ruiny przedstawiają 30 lat później makabrycznie fascynujący widok. I nie nadają się do niczego. PGE EJ1 – wskazany w ustawie inwestor w pierwszą (choć przecież drugą!) polską elektrownię jądrową – bada teren, żeby sprawdzić, czy spełnia dzisiejsze standardy bezpieczeństwa dla lokalizacji dla takich obiektów. Ma dokonać wyboru pomiędzy nim a terenem gminy Choczewo. Jeśli wybór PGE EJ1 padnie właśnie na Żarnowiec jako lokalizację, ruiny trzeba będzie rozebrać. To cenny czas i pieniądze, które można byłoby wydać na co innego.

Tuż obok, po drugiej stronie Jeziora Żarnowieckiego, znajduje się Elektrownia Szczytowo-Pompowa “Żarnowiec”. Powstawała równolegle z jądrówką. Ją jednak ukończono i do dziś stanowi największy magazyn energii w polskim systemie energetycznym. Zapewnia 3800 MWh bezemisyjnej energii – to wielokrotnie więcej niż jakikolwiek współcześnie budowany magazyn, czy Święta Bateria, której tak poszukują wyznawcy teorii o oparciu się o niedyspozycyjne źródła wytwórcze takie, jak słońce i wiatr.

Stałam wczoraj na zaporze górnego zbiornika ESP “Żarnowiec” i patrzyłam na zainstalowane w oddali, kręcące się niespiesznie turbiny wiatraków lądowych. I pomyślałam sobie, że na tych kilku kilometrach kwadratowych skupia się święty Graal głębokiej dekarbonizacji.

A raczej, że by się na nich skupiał, gdyby EJ Żarnowiec ukończono.

Polska energetyka mogła już 30 lat temu zacząć przechodzić na tory niskiej emisji i oprzeć się na miksie w postaci czystej energii z atomu i tej odrobiny dostępnej w polskich warunkach hydroenergetyki. Później zaczęły by dołączać wiatraki. Tak się jednak nie stało. Nasze władze wybrały jeszcze głębiej uzależnić nas od węgla.

Dziś, w dobie widocznego gołym okiem klimatycznego kryzysu, nie jesteśmy nawet w ówczesnym punkcie wyjścia. To niezwykle przygnębiająca myśl, która prześladuje mnie od wczoraj.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-18 20:15:08

Albert Stevens – człowiek, który okazał się odporny na pluton



To ważne, aby znać nazwisko i historię Alberta Stevensa. To historia jednocześnie straszna, absurdalnie śmieszna a przede wszystkim – bardzo ważna.
Obejrzyjcie ten krótki film do końca, żeby dowiedzieć się dlaczego.

Strona www: https://urszulakuczynska.wordpress.com/
Fanpejdż na FB: https://www.facebook.com/urszulakuczynskalewica

Źródło
Opublikowano: 2020-09-18 14:00:08

Rok 2020: Chiny, USA i starożytna Sparta. Co mają wspólnego?



Czy Chiny, Stany Zjednoczone i starożytna Sparta mają ze sobą cokolwiek wspólnego? W dobie geopolitycznych przetasowań roku 2020 – więcej niż moglibyście przypuszczać. Na to dziwne połączenie wątków naprowadziły mnie Wasze pytania pod filmem dotyczącym celno-handlowej przepychanki między prezydentem Trumpem a Chinami. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o pojedynku Tukidydes kontra Konfucjusz, obejrzyjcie do końca.

Strona www: https://urszulakuczynska.wordpress.com/
https://www.facebook.com/urszulakuczynskalewica

Źródło
Opublikowano: 2020-09-16 14:00:11

W Oregonie, tegoroczne zbiory ogórków odbywają się w maskach przeciwpyłowych i p

Urszula Kuczyńska


W Oregonie, tegoroczne zbiory ogórków odbywają się w maskach przeciwpyłowych i przy użyciu latarek, bo apokaliptyczna łuna z płonących lasów nie pozwala ich dostrzec również w ciągu dnia.

Innego końca świata nie będzie, bez względu na to, co o „higienie lasów” bredzi amerykańska prawica.




Źródło
Opublikowano: 2020-09-15 20:02:19

Czy zakaz hodowli zwierząt na futra zrujnuje polską gospodarkę?

Urszula Kuczyńska

Dziś na YT krótki filmik, w którym rozjeżdżam walcem opowieść o niepowetowanej stracie dla gospodarki, jakim według podopiecznych ojca Rydzyka miałby być zakaz hodowli zwierząt na futra.
Ma dopiero 300 wyświetleń a ja nigdy jeszcze nie musiałam tak szybko kasować tylu wprost chamskich i idiotycznych komentarzy XD
Słychać wycie? ZNAKOMICIE.

Czy zakaz hodowli zwierząt na futra zrujnuje polską gospodarkę?

Rząd PiS wyciągnął z zamrażarki sejmowej projekt zakazu hodowli zwierząt na futra. To ustawa, którą próbował procedować w Sejmie kilka lat temu, ale wycofał …

Źródło
Opublikowano: 2020-09-14 18:06:17

Kalifornia stoi w ogniu. San Francisco obleka apokaliptyczna, pomarańczowa poświata przypominająca tę z Sydney z początk

Urszula Kuczyńska

Kalifornia stoi w ogniu. San Francisco obleka apokaliptyczna, pomarańczowa poświata przypominająca tę z Sydney z początku roku. Płoną też lasy w Utah i Kolorado – pióropusz dymu rozciąga się na tysiące kilometrów, nad Ocean Spokojny.

W ogniu stoi też Arktyka. Fala rekordowych upałów za kołem podbiegunowym doprowadziła do topnienia wiecznej zmarzliny. Płoną rozległe obszary torfowisk, które przez tysiąclecia wychwytywały CO2 z ziemskiej atmosfery wiążąc go w glebie. Teraz wraz z zasnuwającym syberyjskie miasta siwym dymem, w niekontrolowany sposób uwalniają go z powrotem.

W Chinach trwają straszliwe powodzie.

Rok 2019 był najgorętszy w historii pomiarów, 2020 idzie na kolejny rekord.

Co w tym czasie robią rządy krajów?

Amerykański zezwala na wydobycie ropy na chronionych terenach Alaski. Francuski zaciera rączki na myśl o dochodzie z ropociągu, który będzie liczył 1445 km długości biegnąc przez chronione tereny Afryki. Polski przekopuje Mierzeję Wiślaną. Niemiecki zwalcza atom niosąc zbawienie przez rosyjski gaz.

A moi znajomi?

Płaczą nad upadkiem cywilizacji, bo ktoś zmienia regulamin przyznawania Oskarów i wypominają sobie nawzajem, kto z aktywistów je mięso, więc jest hipokrytą.

Czuję, jak rodzi się we mnie potężny wkrw na ten imposybilizm.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-13 20:34:17

Funkcjonariusze polskiego kościoła katolickiego nie przestają wprawiać mnie w osłupienie.

Urszula Kuczyńska

Funkcjonariusze polskiego kościoła katolickiego nie przestają wprawiać mnie w osłupienie.
Otóż biskup Marek Mendyk, podczas uroczystości objęcia swojego urzędu, przestrzegł rzesze witających go katolickich aktywistów z takich formacji jak Wojownicy Maryi (to ci, od zabaw z mieczami moczonymi w wodzie święconej, bo gdzieżby indziej) przed … pokusą ulegania „ideologii aktywizmu”.

Mam szczerą nadzieję, że to oznacza, że fanatyczne Wiewiórki, homofobusy i obrazy dżemu ze sklepu przed szpitalami wreszcie znikną z ulic naszych miast.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-13 11:17:43

Pewnie nie jest przypadkiem, że sponsorem imć Bosaka jest pan Szczepan Wójcik, największy hodowca norek w Polsce

Urszula Kuczyńska

To jest fascynujące patrzeć, jak ludzie, którzy zbudowali sobie markę „gospodarczych realistów” bronią jak niepodległości zysków garstki bogaczy, którzy zatruwają życie, glebę i wodę setkom tysięcy rolników i ludzi w tym kraju.
I jeszcze robią to w imię obrony … 900 miejsc pracy, które według danych ZUS generuje w Polsce hodowla zwierząt futerkowych. Resztę roboty – rzecz jasna na czarno – opylają im przecież imigranci zza wschodniej granicy.

Pewnie nie jest przypadkiem, że sponsorem imć Bosaka jest pan Szczepan Wójcik, największy hodowca norek w Polsce.

Wiecie, wystarczy tak „racjonalnie” przyjąć radę Amerykanów i żeby zrozumieć, o co tu chodzi po prostu spojrzeć, skąd do pana Bosaka płynie srebrny pieniążek.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-11 20:12:36

Odcinek specjalny z okazji 2000 subskrypcji: co wisi na mojej ścianie?



Z okazji 2000 subskrypcji postanowiłam nagrać dla Was odcinek specjalny. Z ankiety wynika, że najbardziej ciekawi Was napis na mojej ścianie. Dlatego specjalnie dla Was krótka opowieść o kaligrafii, Laozi, taoiźmie i starożytnych cudach inżynierskich w Syczuanie.

Strona www: https://urszulakuczynska.wordpress.com/
Fanpejdż na FB: https://www.facebook.com/urszulakuczynskalewica

Źródło
Opublikowano: 2020-09-11 14:00:11

Pana zdrowie, panie Trump! – czyli jak Amerykanie stracili na konflikcie handlowym z Chinami

Urszula Kuczyńska


Dzisiaj coś smacznego.

Krótka i źle zmontowana (kiedyś się w końcu nauczę) opowieść o tym, jak komiwojażer Donald Trump przegrał wszystko, co było do przegrania w sprowokowanym przez siebie konflikcie gospodarczym z Chinami.

Ducha nie traćcie!

Pana zdrowie, panie Trump! – czyli jak Amerykanie stracili na konflikcie handlowym z Chinami

Donald Trump wygrał wybory w 2016 jako ten, który poprawi stan amerykańskiej gospodarki, bo wymusi na Chinach systemowe zmiany i zmniejszy deficyt w wymianie…

Źródło
Opublikowano: 2020-09-09 18:51:51

Wiecie, zanim nagrałam na vlogu ten odcinek, w którym tłumaczę, że wprowadzenie

Urszula Kuczyńska

Wiecie, zanim nagrałam na vlogu ten odcinek, w którym tłumaczę, że wprowadzenie pojęcia śladu węglowego nie było niczym innym jak strategią marketingową naftowego giganta BP, długo się zastanawiałam. Bałam się, czy przypadkiem nie zostanie to zrozumiane jako całkowite zwolnienie nas jako konsumentów z odpowiedzialności. A chciałam, żeby było zrozumiane inaczej: jako wezwanie do podjęcia realnych a nie iluzorycznych działań, jako powiedzenie, że czas wziąć te 100 firm odpowiedzialnych za emisję 71% CO2 do atmosfery za ryj i zmusić do zaprzestania powolnego mordowania nas wszystkich.

Niepotrzebnie. To okazało się jasne.

Co nie okazało się jasne? Że 650 mld ton emisji CO2 do atmosfery w latach 2000 – 2020 to może nie jest na tyle dużo, by planeta straciła homeostazę.

Homeostazę.

Pisać to w roku, gdy temperatury za kołem podbiegunowym pobiły wszelkie rekordy, gdy płonęła Australia, Syberia, Biebrzański Park Narodowy a Kalifornia walczy z prawdziwym inferno, gdy w Polsce rekordowa susza i trąba powietrzna a chińskie Ludowe Centrum ds Zmian Klimatu wydaje raport pokazujący, że rekordowe susze i powodzie stulecia to efekt galopującej już katastrofy klimatycznej, która Chiny obrała na pierwszy cel; pisać to, gdy nad środkowe USA nadciąga anomalia pogodowa przynosząca spadek temperatury o 35 stopni Celsjusza w ciągu doby to … jak silne mechanizmy wyparcia trzeba stosować, aby to pisać?


Źródło
Opublikowano: 2020-09-07 17:18:04

Czy ślad węglowy to ściema?



Za 71% globalnych emisji CO2 do atmosfery odpowiada 100 korporacji, w tym British Petroleum (BP), które na początku XX wieku ukuło termin „śladu węglowego”. Dzięki niemu – zamiast zająć się podłymi poczynaniami korporacji i regulacją ich działalności – zaczęliśmy wypominać sobie nawzajem, kto ile drukuje maili. Czy to ma sens? Czy ślad węglowy to ściema? Co w tym wszystkim robi majonez kielecki?

Fanpejdż na fb: https://www.facebook.com/urszulakuczynskalewica
Strona www: https://urszulakuczynska.wordpress.com/

Źródło
Opublikowano: 2020-09-07 14:00:14

Nocna poprawka do tarczy antykryzysowej dała kościołom i klasztorom milionowe umorzenia składek ZUS

Urszula Kuczyńska

Ograniczenia wpisane w ustawę o obrocie ziemi z 2016 roku nie dotyczą kościołów i związków wyznaniowych. Te mogą ziemią dysponować swobodnie.

Działająca w latach 1989 – 2011 Komisja Majątkowa (niech ją diabli), "zwróciła" polskiemu kościołowi katolickiemu grunty o powierzchni ok. 80 000 ha – w tym takich, które nigdy do niego nie należały.

Dodatkowo, w okresie od 1991 roku, "dary" wojewodów i innych organów administracji na rzecz kk nadały polskiemu kościołowi katolickiemu tytuły własności do 76 000 ha.

Parafie nagminnie wykorzystywały lukę prawną, która pozwalała im ubiegać się o nieodpłatne przyznanie im 15ha, następnie teren sprzedawały i ubiegały o kolejne 15ha. W niektórych rejonach parafie pozawiązywały konsorcja, by poprzejmować grunty po PGRach.

To czyni z polskiego kościoła największego właściciela ziemskiego w kraju, dysponującego ziemią o wartości co najmniej 3,5 mld złotych.

Bieda, panie. Daj piniondz, bo na tacy puściutko.

Nocna poprawka do tarczy antykryzysowej dała kościołom i klasztorom milionowe umorzenia składek ZUS

Tarcza antykryzysowa, dzięki poprawce, która została zgłoszona pod obrady Sejmu w nocy pod koniec maja, osłania też kościoły i związki wyznaniowe. Redakcja Gazeta.pl uzyskała z ZUS informacje dotyczące skali udzielonej pomocy.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-06 14:21:04

Arnold Schwarzenegger i atomowy RiGcz, czyli hasta la vista, antyatomowe misie

Urszula Kuczyńska

Hasta la vista, antyatomowe misie! – czyli co wspólnego mają ze sobą Arnold Schwarzenegger i energetyka jądrowa?

Arnold Schwarzenegger i atomowy RiGcz, czyli hasta la vista, antyatomowe misie

Z czym kojarzy Wam się Kalifornia? Z Hollywood, Doliną Krzemową i rządami demokratów? Mnie też. I jeszcze z antyatomową krucjatą. Po tym, jak w połowie sierp…

Źródło
Opublikowano: 2020-09-04 19:11:09

Ministerstwo Środowiska chce zamienić Święty Krzyż na srebrniki

Urszula Kuczyńska

Nagrałam krótki filmik o tym, jak Ministerstwo Środowiska chce pomniejszyć Świętokrzyski Park Narodowy o 5ha po to, by w sercu jednego z najcenniejszych historycznie i przyrodniczo obszarów Polski zakon oblatów mógł pobudować domy pielgrzyma i zarabiać na religijnej turystyce.

Jak napisała jedna z osób w komentarzach: jej śp. wujek, nieoceniony Eugeniusz Krzysztofik, który przez ponad 30 lat szefował Świętokrzyskiemu Parkowi Narodowemu, najprawdopodobniej w grobie się przewraca.

To są trudne czasy dla miłośników polskiej przyrody.

Ministerstwo Środowiska chce zamienić Święty Krzyż na srebrniki

Świętokrzyski Park Narodowy to trzeci najstarszy park narodowy w Polsce. Ministerstwo Środowiska chce go pomniejszyć o działkę na szczycie Świętego Krzyża. D…

Źródło
Opublikowano: 2020-09-02 16:26:39

Kto co może mówić o Chinach, czyli Wielki Chiński Mur Internetowy

Urszula Kuczyńska

Na moim vlogu ostatnio chińsko. Oprócz mrocznej opowieści o upadku czerwonego księcia, Bo Xilai’a, dzisiaj tłumaczę, dlaczego na doniesienia płynące prosto z Chin – czy to od Chińczyków, czy cudzoziemców – należy brać, hmmm, pewną poprawkę.

Kto co może mówić o Chinach, czyli Wielki Chiński Mur Internetowy

Za Wielkim Chińskim Murem Internetowym nie działają znane nam serwisy społecznościowe, ale nie tylko one: zablokowany bywa dostęp do serwisów informacyjnych …

Źródło
Opublikowano: 2020-08-31 17:33:53

Wczoraj Krytyka Polityczna – Klub w Gnieźnie zorganizowała wystawę pod hasłem "Stąd do przyszłości – klimat".

Urszula Kuczyńska

Wczoraj Krytyka Polityczna – Klub w Gnieźnie zorganizowała wystawę pod hasłem "Stąd do przyszłości – klimat".

To wystawa prac plastycznych zrealizowanych przez gnieźnieńską młodzież, która widzi, wie i rozumie, co się dzieje; która działa i organizuje się w stowarzyszenia takie jak Kasztelania Ostrowska, żeby bronić Szlaku Piastowskiego przed zabudową, dostępu do lokalnych zabytków, lokalnych łąk przed biologiczną śmiercią i swojej małej ojczyzny przed korporacyjnym greenwashingiem. Prace opatrzono komentarzami, w tym moim w imieniu FOTA4Climate.

Wielkie dzięki, że jesteście i działacie – to dzięki Wam i Waszym działaniom coś powoli zmienia się na lepsze.

Fot. @Enkidu Wiśniewski


Źródło
Opublikowano: 2020-08-30 17:39:09

Kalifornia bez prądu

Urszula Kuczyńska

Halko, w filmiku sprzed kilku dni tłumaczę, co i dlaczego niedawno wydarzyło się w Kalifornii. W najbogatszym stanie jednego z najbogatszych krajów świata ludziom w gniazdkach … zabrakło prądu. Dlaczego? Poświęćcie kwadrans, to się dowiecie 😛

Kalifornia bez prądu

Kalifornia stoi w ogniu – dosłownie, bo sezon pożarów lasów zaczął się wcześniej niż zwykle a pożary są o wiele bardziej rozległe niż w poprzednich latach. P…

Źródło
Opublikowano: 2020-08-28 20:22:15

Rok 2020 rozpoczął się rekordowymi pożarami lasów w Australii. Według ostrożnych

Urszula Kuczyńska

Rok 2020 rozpoczął się rekordowymi pożarami lasów w Australii. Według ostrożnych szacunków zginęło w nich ponad 3 miliardy zwierząt.
To też rok rekordowych upałów na Syberii i pod kołem podbiegunowym. Upały sprawiły, że odnowiły się ogniska pożarów tajgi.
Również pożary Czerwonego Lasu w Czarnobylskiej Strefie Zamkniętej były bardziej gwałtowne i rozległe niż zwykle.
Wiosną płonął Biebrzański Park Narodowy.
W Polsce trwa straszliwa susza – zagrożeniem pożarowym objęte są praktycznie wszystkie tereny leśne w kraju.
Sezon pożarów w Kalifornii rozpoczął się wcześniej niż zwykle. W tej chwili jest tam 560 ognisk pożarowych, 100 000 osób ewakuowano z domów.
Południowe wybrzeże USA przygotowuje się na huragan Laura.

Jak na egzystencjalne zagrożenie reaguje polska prawica?

"Logicznie": żeby lasy nie płonęły to trzeba je w pień wyciąć.🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

W trakcie pandemii spadła sprzedaż drewna z polskich lasów. Aby więc nie musieć redukować planów wycinek na przyszłe lata, prezydent Andrzej Duda podpisał właśnie ustawę zezwalającą na spalanie polskich lasów w kotłach jako – uwaga – "ODNAWIALNE ŹRÓDŁO ENERGII".

Nie będzie nam tu żaden lewacki obrońca drzew mówił jak prosto ku własnej zagładzie zmierzać mamy.


Źródło
Opublikowano: 2020-08-28 15:33:05

Upadek czerwonego księcia, którego bała się Komunistyczna Partia Chin



W 2012 roku zdarzyło się coś, co zmieniło bieg chińskiej historii. Być może zmieniło nawet bieg historii świata: partyjnemu establiszmentowi udało się doprowadzić do upadku najpopularniejszego polityka Chin i kandydata do stanowiska przewodniczącego KPCh i Chińskiej Republiki Ludowej, Bo Xilai’a. Jego aresztowanie otworzyło drogę do objęcia władzy obecnemu przewodniczącemu – Xi Jinpingowi. Co się stało? Dlaczego go aresztowano? Za co skazano? Jak do tego doszło? Co dzięki temu osiągnęła KPCh? Co by było gdyby?

O presji tak wielkiej, że prowadzi do morderstwa; o ludziach z władzą tak ogromną, że nie cofną się przed niczym…

Historię upadku czerwonego księcia, którego bała się Komunistyczna Partia Chin opowiadam Wam w to pochmurne i burzowe popołudnie.

Jak to możliwe, że nie powstał o tym jeszcze żaden serial w stylu dark?

Strona www: https://urszulakuczynska.wordpress.com/
Fanpejdż na FB: https://www.facebook.com/urszulakuczynskalewica

Źródło
Opublikowano: 2020-08-28 14:00:11

Uwaga, rozkmina

Urszula Kuczyńska

Uwaga, rozkmina

Napatoczyłam się dziś w czeluściach internetów na pseudo-intelektualną rozkminę, w której jakiś światły umysł porównywał stalinizm z nazizmem. To jest legitne porównanie. Problem polegał na tym, że ów światły umysł nie używał pojęcia “stalinizm” – używał pojęcia komunizmu tak, jakby to “Pisma filozoficzno-ekonomiczne” Marksa wysyłały żołnierzy Armii Czerwonej boso na front.

Ja totalnie rozumiem, że doświadczenia XX wieku wrogo nastrajają ludzi do pojęcia “komunizmu”. Ja też go nie lubię a kiedy widzę je w wykonaniu Chińczyków, dla których maoistyczny zamordyzm skończył się przejściem do drapieżnego, państwowego kapitalizmu, w którym nie ma ubezpieczeń społecznych, czy emerytalnych a dostęp do opieki zdrowotnej jest luksusem – mam dosłownie w oczach łzy, bo jest to tak absurdalne, że aż śmieszne.

Ta polska krucjata nosi jednak wszelkie znamiona dziwnej obsesji.

W dyskusjach tego typu obowiązkowo pojawiają się Pol-Pot, Mao, oczywiście też Stalin, ale jakoś nigdy nie pojawia się nazwisko drugiej, najbardziej rozpoznawalnej na świecie Polki, czyli Róży Luksemburg – bestialsko zamordowanej przez nacjonalistów wojowniczki o prawa robotników, filozofki i ekonomistki.

I tak sobie myślę, że wiecie – w historii świata dyktatury galopowały do władzy na rozmaitych konikach. Najczęściej ten konik był, oczywiście, religią. W XX wieku sporo z nich pogalopowało jednak do władzy na koniku dyktatury proletariatu, która zamieniała się niechybnie w dyktaturę konkretnego człowieka.

Tylko wiecie co? To nie dziwi, jak się zna odrobinę historii i jak się ma choć blade pojęcie o tym jak wyglądał XIX-wieczny kapitalizm. I jak on wygląda dziś w bardziej odległych zakątkach świata.

Tylko, że to nie czyni ani z żadnej religii, ani z żadnej myśli filozoficzno-ekonomicznej czegoś inherentnie złego. Jest raczej dowodem na coś, na co zwracają uwagę współcześni ekonomiści: że kapitalizm to taki ustrój społeczno-gospodarczy, który nieregulowany, doprowadza nas na skraj wytrzymałości, regularnie produkując kryzysy i problemy, które udaje, że tylko on sam – rękami mitycznego “wolnego rynku” – jest w stanie rozwiązać.

Może więc zamiast wciąż opłakiwać ofiary komunizmu, o których dużo już wiemy i które opłakujemy od lat, zajmijmy się tym, aby nie rósł rachunek ofiar współczesnego kapitalizmu.

Samo zanieczyszczenie powietrza spowodowane w dużej części ubóstwem energetycznym kosztuje nas w Polsce ponad 40 000 przedwczesnych zgonów rocznie. Gmina Brzeszcze w 2017 roku miała przekroczone poziomy docelowe zanieczyszczenia 1700 – krotnie. 1700 – krotnie.
W Warszawie na rzecz nieistniejących poszkodowanych, w ramach dzikiej reprywatyzacji dach nad głową straciło 40 000 osób.
14 milionów osób w Polsce żyje w wykluczeniu transportowym, zdani na pełnoletnie ropniaki kupione od Niemca, co wcale nie płakał jak sprzedawał.
Prawo pracy na naszych oczach przestaje istnieć a statystyki bezrobocia wyglądają tak źle, że TVP jest zmuszone prezentować je w odwróconym porządku chronologicznym.

Może czas przestać udawać, że największym problemem w życiu jest wygrać internetową dyskusję o tym, że najgorszy na świecie był zmarły prawie 70 lat temu dyktator zza wschodniej granicy.


Źródło
Opublikowano: 2020-08-27 16:30:41