Udało się! Zgodnie z zapowiedzią złożyłam wniosek o zwołanie posiedzenia Komisji

Marcelina Zawisza:

Udało się! Zgodnie z zapowiedzią złożyłam wniosek o zwołanie posiedzenia Komisji Zdrowia, który został przyjęty. Moim celem jest szczegółowe omówienie trudnej sytuacji szpitali jednoimiennych.

Przewodniczący Latos ma 30 dni na zwołanie posiedzenia Komisji.

Dziękuję wszystkim osobom, które podpisały wniosek. To dla mnie ważny gest pokazujący, że ochrona zdrowia staje się priorytetem nie tylko dla mnie.

Dziękuję też wszystkim osobom, które informują mnie o sytuacji w szpitalach.

Jeśli macie sugestie, które kwestie koniecznie powinnam poruszyć – dajcie znać: marcelina.zawisza@sejm.pl 📩


Źródło
Opublikowano: 2020-06-30 17:20:06

"Marzę o Polsce sprawiedliwej społecznie, otwartej i postępowej.

Marcelina Zawisza:

"Marzę o Polsce sprawiedliwej społecznie, otwartej i postępowej.
Polityce ​dla ludzi. Dla pracowników i pracownic.

Dla pacjentów i pacjentek. Dla młodych i seniorów.

Dla samodzielnych rodziców.

Dla wszystkich tych, którzy potrzebują pomocy i wsparcia.

Świeckim państwie.
Prawach pracowniczych i stabilnych miejscach pracy.
Dobrych usługach publicznych.
Sprawiedliwej transformacji energetycznej.

Polsce, gdzie kobiety mają równe prawa.
Gdzie wszyscy są traktowani z szacunkiem.
Niezależnie od tego kogo kochają."

Jak już pisałam mamy wspólne marzenia z Robertem.
To też wasze marzenie?
Spełnijmy je wspólnie głosując na Robert Biedroń w najbliższą niedzielę!


Źródło
Opublikowano: 2020-06-26 20:54:43

Socjalne i ekologiczne postulaty wyróżniają program Roberta Biedronia na tle poz

Marcelina Zawisza:

Socjalne i ekologiczne postulaty wyróżniają program Roberta Biedronia na tle pozostałych kandydatów. Dzisiaj Adam Wajrak zadeklarował oddanie głosu na Roberta 🍃

Niedzielny wybór nie może być wyborem mniejszego zła. Nie łudźmy się, że o Polskę zieloną, Polskę równości i bezpieczeństwa wszyscy kandydaci będą walczyć tak samo.

Troska o drugiego człowieka nie wyraża się w pustych deklaracjach. Znam Roberta z jego działań i jego uporu. Uporu, który sprawia, że nie odpuszcza w walce o realizację ważnych dla nas postulatów, o realizację marzenia lewicy o lepszej Polsce.

Robert marzy o Polsce, z której młodzi ludzie nie muszą wyjeżdżać za granicę (jak on musiał przed laty), żeby godnie żyć. Marzy o Polsce, w której każdego i każdą stać na wynajem mieszkania, marzy o dostępnej i dobrze dofinansowanej ochronie zdrowia. O Polsce, w której wszyscy będą zarabiać godnie – i kasjerka, i salowa, i ochroniarz. Marzy o Polsce, w której seniorzy i seniorki mają godną emeryturę.

Z Robertem dzielimy to marzenie.

Podobnie jak marzenie o zatrzymaniu katastrofy klimatycznej. Nie we wszystkim się zgadzamy. Ale wiem, że Robert to osoba, która katastrofę klimatyczną traktuje poważnie i wie, co należy zrobić. Wie, że dla dobra nas wszystkich musimy działać wczoraj. Bo na dzisiaj jest już za późno.

Robert Biedroń. Mój kandydat.


Źródło
Opublikowano: 2020-06-26 16:33:21

Oddając głos w niedzielnych wyborach prezydenckich warto podjąć dobrą decyzję. T

Marcelina Zawisza:

Oddając głos w niedzielnych wyborach prezydenckich warto podjąć dobrą decyzję. Taką, która zagwarantuje, że prezydentem zostanie osoba dbająca o naszą wspólną przyszłość. Która nie będzie przechodziła obok palących problemów i udawała, że ich nie ma.

Pandemia dobitnie pokazała słabości, na które musimy jako społeczeństwo zwrócić szczególną uwagę. To ochrona zdrowia.

To niedoceniona praca pielęgniarek i pielęgniarzy, salowych, lekarek i lekarzy, techniczek, techników, fizjoterapeutów, farmaceutek, całego personelu medycznego i niemedycznego polskich szpitali.

To niedofinansowane szpitale stojące przed wyzwaniem utrzymania się na powierzchni po pandemii.

To dramatyczny brak personelu.

To oklaski dla ochrony zdrowia, zamiast realnych rozwiązań.

Dlatego zachęcam Was do oddania głosu na jedynego kandydata, który w pełni podziela moje polityczne wartości i cele – który stanie za pacjentami i personelem.

Bezpieczeństwo zdrowotne to nasza wspólna sprawa. Zawalczmy o nią razem w niedzielę.

Głosujcie na Robert Biedroń!


Źródło
Opublikowano: 2020-06-25 19:53:11

W zeszłym tygodniu, po niepokojących sygnałach od pracowników Sądu Rejonowego w

Marcelina Zawisza:

W zeszłym tygodniu, po niepokojących sygnałach od pracowników Sądu Rejonowego w Rybniku, wystosowałam wraz z Maciej Konieczny i Maciej Kopiec interpelację do Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego.

Bardzo niepokojące wydało się podejście do testowania osób, które mogły mieć kontakt z zmarłą sędzią, pracującym w rybnickim Sądzie. Z doniesień medialnych wynikało, że wśród pracowników Sądu przeprowadzono testy w kierunku zakażenia koronawirusem, w wyniku których obecność wirusa potwierdzono u dwóch osób, a na kwarantannę skierowano trzy osoby. Jednak od osób, które zgłosiły się do mnie dowiedziałam się o wielu pracownikach i pracownicach, którzy nie zostali przebadani. W gronie osób nieprzebadanych są również osoby pracujące w Wydziale Rodzinnym, w którym pracowała zmarła sędzia.

Od wysłania interpelacji minął ponad tydzień, a ja nadal otrzymuję sygnały o tym, że badań nie przeprowadzono.

Dlaczego w tym kraju jest tak ogromne przyzwolenie na fuszerkę? Dlaczego zdrowie Polek i Polaków traktuje się poważnie jedynie podczas konferencji prasowych Ministra Zdrowia? Ministerstwo powinno zachować najwyższą staranność i przetestować wszystkie osoby, które mogły mieć kontakt z osobą zarażoną koronawirusem! Na edukacyjnych filmikach Ministerstwo przekonuje że można zachorować dotykając klamki, na której znajduje się wirus. Widać wirus sądu się boi, bo tam zachowuje się inaczej. A przynajmniej tak można wnioskować z braku testów dla pracowników i pracownic. A potem znowu na konferencji usłyszymy, że krzywa co prawda wzrasta, ale się wypłaszcza…


Źródło
Opublikowano: 2020-06-24 19:22:20

O tym, że ochrona zdrowia jest w fatalnej kondycji alarmuję od dawna (patrz wpis

Marcelina Zawisza:

O tym, że ochrona zdrowia jest w fatalnej kondycji alarmuję od dawna (patrz wpis niżej).

O tym, że należy podnieść nakłady na ochronę zdrowia również alarmuję od dawna.

Złożyliśmy nawet projekt ustawy stopniowo zwiększającej te nakłady do 7,2 % PKB do 2024 r.

Jednym z wielu przykładów fatalnych konsekwencji niedofinansowania ochrony zdrowia jest sytuacja, w jakiej znajdują się obecnie podmioty świadczące rehabilitację leczniczą. Poza przychodniami są to m.in. organizacje pozarządowe, również te, które nie prowadzą działalności gospodarczej, czyli są pracodawcami, ale nie są przedsiębiorcami, więc nawet pomoc zapewniana przez tarcze antykryzysowe nie jest dla nich dostępna. Problem, z jakim zostały skonfrontowane to zmiana sposobu rozliczania świadczeń w formie teleporad.

Wprowadzone w czasie pandemii obostrzenia uniemożliwiały kontynuowanie rehabilitacji. Pojawił się pomysł teleporad, które MZ zaopiniowało pozytywnie, jednak zaproponowany sposób rozliczania świadczeń w tej formie stawia placówki prowadzące rehabilitację leczniczą w trudnej finansowo sytuacji. W skrócie: za konsultację rehabilitacyjną w formie teleporady placówka dostanie mniej pieniędzy niż za tradycyjną, bezpośrednią formę rehabilitacji.

Zdaje się, że MZ i NFZ nie biorą pod uwagę, że świadczenia w formie teleporad wykonywane w miejscu pracy nadal generują koszty w postaci prądu, wody, środków do dezynfekcji, a na pracowników i pracownice nakładają obowiązek poświęcenia dodatkowego czasu na przygotowanie się do tego typu konsultacji. Nagrywanie filmików instruktażowych, również z udziałem współpracowników, konsultowanie filmów nagrywanych przez rodziców, przygotowywanie dokładnej instrukcji i tworzenie planu pracy na nowo, bo i warunki przecież były nowe, sprawiły, że praca okazała się trudniejsza, od tej wykonywanej wcześniej.

Można odnieść wrażenie, że MZ i NFZ nie bierze również pod uwagę tego, że rehabilitacja i fizjoterapia, żeby okazały się skuteczne, muszą być realizowane w sposób ciągły. To kluczowa sprawa! Dlaczego więc, za pracę, która ma mieć ten sam efekt, placówki mają dostać mniej pieniędzy? Nie wiem.

To potwornie przykre że w tak trudnym czasie dzieci z niepełnosprawnościami i ich rodziny zostały pozostawione na pastwę losu. A raczej na łasce rehabilitantek, fizjoterapeutów, którzy w trosce o dobro swoich pacjentów o pacjentek wykonywali ogrom pracy w formie wolontariatu.

Jest jeszcze jeden wątek, który pozostawia wiele niepokoju wśród dyrekcji i pracowników placówek – to wizja “nadrabiania” niezrealizowanych, a zakontraktowanych świadczeń. Jak to zrobić? Kiedy to zrobić? Gdzie to zrobić? Liczba sal jest ograniczona, liczba pracowników i limity godzin pracy stałe. Jakim cudem zmieścić kilku pacjentów w miejsce konsultacji jednej osoby? Na to i kilka dodatkowych pytań czekamy w odpowiedzi na interpelację, jaką złożyłam.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-23 21:06:21

Dzisiaj na komisji zdrowia analizowaliśmy realizację budżetu na rok 2019, w tym

Marcelina Zawisza:

Dzisiaj na komisji zdrowia analizowaliśmy realizację budżetu na rok 2019, w tym realizację programów realizowanych w ramach budżetu MZ.

[uwaga, bardzo długi wpis ale jest pytanie czy ministerstwo zdrowia jest w kontakcie z ministerstwem magii oraz zagadka czy za 13 tysięcy zł da się wykonać remont na 2 mln zł]

Wiceminister Gadomski rozpoczął od tego, że nie można mówić o budżecie bez odniesienia do ustawy 6,0 proc. To ja przypomnę, robię to często, ale jakoś nigdy dość. Ustawa 6,0 proc PKB na ochronę zdrowia wylicza proc. w stosunku do 2 lat wstecz, czyli dzisiejsze nakłady na ochronę zdrowia do PKB sprzed dwóch lat. Gdyby liczyli do PKB sprzed 10 na pewno mieliby jeszcze lepsze wyniki. Może warto znowelizować ustawę?

Jeżeli policzymy tak, jak liczy się w innych krajach świata, nakłady na ochronę zdrowia w Polsce stanowią ⅔ średniej unijnej czyli 4,43% wstępnego szacunku PKB.

To musi wybrzmieć.

4,43% PKB na zdrowie.

Tymczasem ustawa Lewicy leży w komisji. Leży tak samo jak polska ochrona zdrowia.

🔴 Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych

Rada Ministrów uchwałą nr 11 z dn. 4 lutego 2020 zakończyła wieloletni Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych 2016-2024, tego samego dnia zastępując go Narodową Strategią Onkologiczną.

Głównym celem NPZChN było zbliżenie wskaźników 5 letnich przeżyć w najczęstszych nowotworach w Polsce do poziomu europejskiego, poprzez realizację działań z zakresu profilaktyki pierwotnej i wtórnej nowotworów, między innymi najczęstszych nowotworów u kobiet – raka piersi i raka szyjki macicy oraz mężczyzn – nowotworów płuc i jelita grubego.

Raport NIK z 2018 roku wskazuje, że w raku piersi to główne założenie jest dalekie od realizacji, Polska jest bowiem jednym krajem UE w którym wzrasta umieralność na raka piersi!

W związku z tym, że leczenie onkologiczne, profilaktyka pierwotna i wtórna nowotworów w Polsce pozostawia wiele do życzenia mimo realizacji kolejnych programów i reform przez obecną i poprzednią większość rządzącą, i potrzebą długofalowego podejścia do tej dziedziny pytałam:

Jakie było szczegółowe uzasadnienie i motywacja stojąca za uchyleniem zaplanowanego na 8 lat programu?

Jaki Ministerstwo Zdrowia zanotowało wskaźnik 5 letnich przeżyć w objętych działaniami programu nowotworach w roku 2015 oraz w latach realizacji programu od 2016-2019?

Które elementy programu zyskały kontynuację w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej?

Kiedy resort zdrowia poda do wiadomości publicznej dane z realizacji programu w roku 2019?

Minister nie odpowiedział. Obiecał, że w przyszłości odpowie. No raczej, bo wysłałam w tej sprawie interpelacje.

🔴 Inspekcja farmaceutyczna

Inspekcja kontrolująca między innymi rynek apteczny o wartości 37 mld zł. Mająca walczyć z “mafią lekową” odpowiadającą za nielegalny wywóz leków oceniany na 2 mld zł rocznie.

Jaki ma budżet? 23 mln zł.

I kolejne 31 mln zł na działanie inspekcji wojewódzkich.

Warto przypomnieć, że w 2019 Inspekcja miała problemy z pozyskaniem ludzi do pracy, w Opolskim nawet przez pewną chwilę nie było w ogóle Inspektora Wojewódzkiego. Przyczyna? Nieadekwatne do wymaganych kompetencji zarobki.
To jest miara tego, jak PiS od lat “walczy z mafią lekową” i “kontroluje rynek farmaceutyczny”.

Minister stwierdził, że właśnie dlatego zwiększono finansowanie do 37 mln. To oczywiście krok w dobrą stronę, problem w tym, że to nadal dużo za mało. Niedofinansowana instytucja nie zapewni nam bezpieczeństwa lekowego. Nie skontroluje wszystkich aptek i hurtowni. Podczas prac nad budżetem na rok 2020 mówiliśmy o tym jasno. Bardzo żałuję, że nas wtedy nie posłuchano.

🔴 Zdrowie prokreacyjne

Pytałam też o Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce w latach 2016-2020. Bo pamiętamy, że z trzyletniego programu „Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego” urodziło się w sumie 21 666 dzieci.

Jak można przeczytać w założeniach celem Programu kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce w latach jest zwiększenie dostępności do wysokiej jakości świadczeń z zakresu diagnostyki i leczenia niepłodności

Do końca 2019 r. do programu zgłosiło się 5 727 par z czego diagnostykę w programie rozpoczęło 5 480 par.

Ile dzieci się urodziło? Nie wiadomo.
Jakie metody stosowano skoro wiadomo, że nie było to in vitro? Nie wiadomo.

Minister nie odpowiedział.

🔴 Budżet wojewody w woj. Opolskim na wydatki majątkowe

Wiecie ile było środków na wydatki majątkowe? 13 tysięcy złotych! To nie żart.

Dla przykładu wyremontowanie stołówki w USK Opole to koszt 2mln zł. Posłanka Porowska w kampanii samorządowej obiecała budowę “Centrum Leczenia Dziecięcego” przy USK. Zapytałam czy to 13 tysięcy poszło na tę stołówkę oraz na Centrum Leczenia Dziecięcego. I czy wystarczyło. Odpowiedzi nie uzyskałam. A szkoda.

🔴 Stomatologia

80 proc. 12-latków, około 80 procent 12-latków i 96 procent 18-latków ma próchnicę, co powoduje że jesteśmy w czołówce krajów o najwyższym wskaźniku próchnicy wśród dzieci w Europie. Polska jest też jednym z państw o najwyższym występowaniu bezzębia w grupie 40+.

Jak działał w 2019 roku program Monitorowanie stanu zdrowia jamy ustnej populacji polskiej w latach 2016-2020?

W 2019 r. badaniom stomatologicznymi objęto łącznie 1002 dzieci w wieku 7 lat, 1610 dzieci w wieku 12 lat, 962 osoby w wieku 65-74 lata.

Teraz szybkie wyliczenie:

Liczba dzieci poniżej 15 rż – 5,9 mln
Liczba gabinetów szkolnych (wg NIK 2018) – 600
10 tys dzieci do 15 r.ż. na gabinet

Żeby wszyscy przyszli RAZ do gabinetu w szkole to musiałby obsługiwać 27 pacjentów dziennie pracując non-stop 365 dni w roku 24h/dobę.

I niestety nie zadałam tego pytania panu ministrowi Gadomskiemu, ale żeby to mogło zadziałać to ministerstwo zdrowia musiałoby być w kontakcie z ministerstwem magii. Bo jedyny instrument, który pozwalałby przeprowadzić te operacje z sukcesem to zmieniacz czasu czyli potężne urządzenie magiczne pozwalające cofać się w czasie i de facto być w dwóch miejscach jednoczenie. Korzystała z niego Hermiona Granger, więc nie widzę powodu dla którego nie mieliby korzystać polscy dentyści.

Wybaczcie żarty, ale trochę nie da się inaczej patrząc na te programy.

🔴 Agencja Badań Medycznych

ABM to nowa państwowa jednostka powołana do realizacji zadań z zakresu działalności innowacyjnej w ochronie zdrowia, ze szczególnym uwzględnieniem rozwoju niekomercyjnych badań klinicznych, prowadząca działalność analityczną dotyczącą oceny podejmowanych decyzji i ich wpływu na koszty funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce.

Więc jak możemy przeczytać – ważna i potrzebna instytucja.

Zapytałam jaka była struktura zatrudnienia, od kiedy realnie zatrudniono pracowników, jak wygląda siatka płac, ile zarabia prezes oraz kiedy na BIPie pojawi się struktura organizacyjna.

Dlaczego o to pytałam? Bo mówimy o publicznych pieniądzach. Zgodnie ze sprawozdaniem wydatki na ABM w zeszłym roku wyniosły 5 mln zł. 2,1 mln na płace. Jeżeli pracownicy pracują od marca to dostali średnio około 8 tysięcy zł. Ale jeżeli pracują od października, tak jak prezes, to wtedy dostali po 30 tysięcy miesięcznie. Chciałabym poznać te dane, żeby ocenić prace, która wykonali w zeszłym roku.

Niestety. Minister nie odpowiedział.

🔴 To tylko wycinek tego o co chciałam zapytać. Niestety, dyskusja na komisji zdrowia wygląda tak, że jak się chce chwalić rząd, to można mówić i mówić i mówić. Ale jak się chce zadać pytania czy skrytykować ministerstwo, to zawsze wkracza przewodniczący Latos i mówi: „paaaaniiii pooooseeeeełłłł” i ogranicza prawo do wypełniania mandatu poselskiego.

Szczerze przyznam, że chciałabym, żeby komisje zdrowia trwały tak długo, by dobrze przedyskutować kluczowe kwestie. Przeanalizować dokumenty. Widocznie przewodniczący Latos ma inne priorytety.

Szkoda, bo ochrona zdrowia powinna mieć najwyższy priorytet.

Dziękuję Jerzy Przystajko za wsparcie w przygotowaniu się do komisji!

Źródło
Opublikowano: 2020-06-23 18:29:02

Na moją prośbę złożyliśmy do Marszałek Witek wniosek o uzupełnienie porządku obr

Marcelina Zawisza:

Na moją prośbę złożyliśmy do Marszałek Witek wniosek o uzupełnienie porządku obrad Sejmu o informację Ministra Zdrowia dot. aktualnej sytuacji szpitali jednoimiennych. Prawo i Sprawiedliwość wniosek ignoruje, więc na pewno będziemy wnioskować również o pilne zwołanie Komisji Zdrowia. Zobaczymy, jaką bajkę opowie nam wówczas Minister Szumowski.

Dzięki temu, że do nas piszecie i dzwonicie wiemy jak wygląda sytuacja w szpitalach. Za każdy kontakt dziękuję!

W marcu 2020 r. WHO ogłosiło stan pandemii koronawirusa na świecie. Ministerstwo Zdrowia zapewniało, że jesteśmy gotowi. Wyglądało to jednak inaczej.

W polskich szpitalach panował chaos, pojawiały się przepisy pisane na szybko. Przez długi brakowało maseczek, kombinezonów, przyłbic i innych środków ochrony osobistej dla personelu.

Personel pracował po kilkanaście godzin dziennie, narażając zdrowie i życie swoje i swoich bliskich. Tylko dzięki ogromnemu wysiłkowi lekarek, lekarzy, pielęgniarek, pielęgniarzy, techników i techniczek, farmaceutów i farmaceutek, system ochrony zdrowia był wydolny. Przekazywali dyrekcji bieżące potrzeby, podsuwają racjonalne rozwiązania. Gdy nie było jeszcze procedur, ci i te, którzy są najbliżej pacjentów sami wypracowują skuteczne mechanizmy.

Pielęgniarki i pielęgniarze, lekarki i lekarze, a nawet dyrekcje szpitali prosili o pomoc w szyciu maseczek. Może nie były tak profesjonalne, jak te, które miało zamówić MZ, ale te uszyte przez obywateli i obywatelki docierają szybko. Tych z ministerstwa nie było bardzo długo.

Później pojawił się zakaz pracy w kilku placówkach medycznych jednocześnie dla personelu – miało to na celu ograniczenie transmisji wirusa. Wiadomo – bezpieczeństwo, słuszny postulat. Od początku apelowaliśmy o to, aby podnieść wynagrodzenie pracowników i pracownic ochrony zdrowia. Ci, którzy ratują życie i zdrowie nie mogą tracić na epidemii. W końcu pojawiła się propozycja ministerstwa, aby wypłacać rekompensaty dla personelu, który musiał zrezygnować z pracy w innych placówkach. Bo rzeczywistość wygląda tak, że sporo pielęgniarek pracuje na co dzień w kilku miejscach, żeby mieć za co zapłacić rachunki. I nagle miesięczne dochody zostały ograniczone do jednej wypłaty. Propozycja rekompensaty pozwoliła odetchnąć z ulgą i odsunąć myśli o tym, że pieniędzy na przeżycie zabraknie. Zakaz pracy dotyczył również lekarzy i lekarek, więc niektóre oddziały zostały bez personelu medycznego.

Dodatku i rekompensaty nadal nie widać.

Co więcej, teraz pojawiają się sygnały o tym, że szpitale jednoimienne nie podniosą się po epidemii. Szczególnie niepokojące są doniesienia o odejściach załóg placówek – wśród przyczyn wymieniają brak obiecanych rekompensat za zakaz pracy w innych miejscach, niezrozumiałe i uznaniowe wypłaty dodatków, lęk przed zakażeniem, chaos organizacyjny i złe traktowanie załóg. W związku z niepewną sytuacją niektóre dyrekcje szpitali jednoimiennych tną również etaty w administracji i wśród personelu niemedycznego, a personel medyczny obawia się zwolnień w następnej kolejności.

Docierają sygnały o problemach z wypłatą 1/12 ryczałtu zgodnie z pakietem stabilizującym finanse szpitali obtrąbionym hucznie przez Pana Ministra, niejasne jest też rozliczenie tych środków i to, czy szpitale nie będą musiały ich zwracać.

W świetle odejść zespołów wykonujących przed pandemią i przekształceniem placówek świadczenia w zakresach innych niż leczenie COVID-19 pod znakiem zapytania stoi przywracanie ich do profili sprzed epidemii. Wiemy o bardzo dobrych oddziałach ginekologii, na których nie ma komu pracować, o oddziałach pediatrii, które zostały bez pracowników.

Zgodnie z tym, co mówią epidemiolodzy czeka nas druga fala zachorowań! Szpitale jednoimienne są w fatalnym stanie. Jak przyjdzie druga fala, będzie jeszcze gorzej!

Szczęśliwie po doniesieniach o złym stanie szpitali ministerstwo wzięło się do pracy. Minister i wiceministrowie zabrali się do intensywnego klaskania. Jesteśmy uratowani!


Źródło
Opublikowano: 2020-06-19 19:10:43

Złożyliśmy dzisiaj dwie ustawy: o związkach partnerskich i równości małżeńskiej.

Marcelina Zawisza:

Złożyliśmy dzisiaj dwie ustawy: o związkach partnerskich i równości małżeńskiej.

Złożyliśmy je, bo uważamy, że równość praw i równość wobec prawa są cywilizacyjnym standardem, który należy się nam, Polkom i Polakom. Szczególnie zaś należy się tym spośród nas, którzy są dyskryminowani za to kim są, którzy są za to prześladowani (jak niestety bywa coraz częściej w dzisiejszej Polsce), i tym, którzy się z tym kryją, bo czują, że w dzisiejszej Polsce muszą się kryć. Najszczególniej zaś należy się ona tym, których za to kim byli zaszczuto do tego stopnia, że widzieli już tylko wyjście przez samobójstwo. Milo, Kacper, Dominik, Wiktor – pamiętamy o Was. I dlatego, że pamiętamy wiemy, że tak dalej być nie może. I dlatego złożyliśmy te ustawy.

Złożyliśmy je wierząc, że niezależnie od płci, orientacji seksualnej, czy tożsamości – miłość jest miłością. W końcu to miłość porusza słońce, gwiazdy, a także (mam nadzieję) neurony w umyśle prawicy!

Miłość jest miłością i ona jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Jeżeli jakieś małżeństwo miałoby się rozpaść dlatego, że dwóch nieznanych gejów weźmie ślub w sąsiednim województwie, to raczej znaczy, że to małżeństwo było kruche od początku, a nie że tamci zrobili na kogoś złowrogi zamach. Tak na zdrowy rozum. Czy czegoś tu nie widzę?

Politycy prawicy lubią mówić, że „LGBT to zamach na polską rodzinę”. Te wizja jest absurdalna, ale przede wszystkim strasznie smutna. Jest przecież pozbawiona miłości. Ona zakłada, że rodziny trzymają się tylko dlatego, że innym rodzinom odmawia się prawa do ślubu.

Prawica wmawia nam, że miłość polega tylko i wyłącznie na tym, że heteropolski Polak i heteropolska Polka wezmą ślub w kościele katolickim, a potem wychowają piątkę dzieci. I oczywiście, to jest miłość – zdrowia życzę! Tylko że miłości jest jeszcze sto innych rodzajów, a możliwych układów rodzinno-wychowawczych jest tyle, że nie wyrazi ich nawet polszczyzna posła Brauna. Wizja, że istnieje jeden, sztywno obowiązujący model rodziny, nie ma wiele wspólnego ani z Biblią, ani z Bogiem, ani nawet z życiem polityków obozu rządzącego. Jest to po prostu konserwatywno heterycka ideologia w stanie czystym. Chcieliście złowrogiej ideologii – no to ją macie.

Świat jest większy, bogatszy i ciekawszy niż to się zdaje politykom prawicy. Ja to wiem, wy to wiecie… w ogóle większość ludzi to wie, tylko że niestety żyjemy w systemie, w którym polityka, religia i prawo polegają na zaprzeczaniu oczywistym faktom o ludzkim życiu i ludzkiej seksualności. I na tłamszeniu tych, którzy się nie mieszczą w wąskim schemaciku, wymyślonym przez kilku panów. To jest złe, groźne i czas to zmienić. I dlatego złożyliśmy te ustawy.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-19 18:05:05

Poseł Czarnek w studiu telewizji rządowej: „Skończmy słuchać tych idiotyzmów o j

Marcelina Zawisza:

Poseł Czarnek w studiu telewizji rządowej: „Skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym.”

Poseł Żalek po tym jak poprosił Katarzynę Kolendę-Zaleską o doprecyzowanie, co to jest LGBT (odpowiedziała, że są to ludzie o orientacji homoseksualnej): „Nie, pani redaktor, to nie są ludzie. To nie są ludzie, to jest ideologia.”

Europoseł Brudziński na twitterze: „Polska bez LGBT jest najpiękniejsza”

Prezydent Duda w Brzegu broniąc wypowiedzi posła Żalka: „Próbuje się nam proszę państwa wmówić, że to ludzie, a to jest po prostu ideologia”

Chora z nienawiści prawica odbiera ludziom człowieczeństwo. To nie są ludzie – mówią. Polska bez nich jest najpiękniejsza – piszą. Nie są równi ludziom normalnym – tłumaczą. I teraz pod osoby LGBT+ podłóżcie Żydów. I przypomnijcie sobie co mówił Marian Turski o tym, że Auschwitz nie spadło z nieba. Pozwolę sobie zacytować większy fragment, bo to co mówił Turski w dzisiejszych czasach jest wyjątkowo przerażające.

„I to chciałbym powiedzieć mojej córce, to chciałbym powiedzieć moim wnukom. Rówieśnikom mojej córki, moich wnuków, gdziekolwiek mieszkają: w Polsce, w Izraelu, w Ameryce, w Europie Zachodniej, w Europie Wschodniej. To bardzo ważne. Nie bądźcie obojętni, jeżeli widzicie kłamstwa historyczne. Nie bądźcie obojętni, kiedy widzicie, że przeszłość jest naciągana do aktualnych potrzeb polityki. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek mniejszość jest dyskryminowana. Istotą demokracji jest to, że większość rządzi, ale demokracja na tym polega, że prawa mniejszości muszą być chronione. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek władza narusza przyjęte umowy społeczne, już istniejące. Bądźcie wierni przykazaniu. Jedenaste przykazanie: nie bądź obojętny.

Bo jeżeli będziesz, to nawet się nie obejrzycie, jak na was, na waszych potomków jakieś Auschwitz nagle spadnie z nieba.”

W pierwszym rzędzie siedział wtedy prezydent Andrzej Duda.

I ja nie chcę i nie będę obojętna. Coraz bardziej boje się o moich przyjaciół i przyjaciółki, o tych, na których prawica DLA KORZYŚCI POLITYCZNYCH szczuje przy okazji wyborów. Dzisiaj to LGBT+, wczoraj uchodźcy. Jutro mogą szczuć na was.

Jest sposób na to, żeby pokazać im nasza niezgodę. Głosuj. Głosuj na kandydatów i kandydatki, którzy nie boją się walczyć o prawa mniejszości, nawet jeżeli mają za to dostać w twarz. Taką osobą jest Robert Biedroń.

Robert od lat stoi po stronie kobiet i na pytanie o prawo do przerywania ciąży nie zmienia tematu, tylko odpowiada. Tak, przerywanie ciąży do 12 tygodnia na żądanie kobiety. Nie pieprzy, że to temat zastępczy, gdy trzeba stanąć po stronie osób LGBT i powiedzieć co sądzi o pełnej równości. Tak, jest za równością małżeńską. Nie boi się stanąć po stronie uchodźców, gdy prawica szczuje i dehumanizuje. Ma odwagę.

A tej odwagi potrzebujemy dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-15 14:19:54

Wczoraj Opolszczyznę odwiedził Robert Biedroń.

Marcelina Zawisza:

Wczoraj Opolszczyznę odwiedził Robert Biedroń.

W ramach wydarzenia w Opolu odbyła się konferencja prasowa i okrągły stół klimatyczny z młodzieżą. Bardzo dziękuję za obecność i pomoc w organizacji: Młodzi Razem Opole, Federacja Młodych Socjaldemokratów Opolskie, Przedwiośnie w Opolskim. Dziękuję również za obecność Zuzy Jarockiej, reprezentującej Młodzieżowa Rada Miasta Opole.

🍃 Kluczowym tematem był klimat, ale Robert mówił też o tym, jak ważna jest różnorodność i prawa mniejszości narodowych. Symbolicznie podpisał się pod postulatami Mniejszość Niemiecka w Opolu / Deutsche Minderheit in Oppeln.

Z kolei w Gogolinie pojawiła się słynna Czerwona Kanapa Roberta, gdzie rozmawiał o świeckim państwie, prawach osób transpłciowych, lekach za 5 zł oraz o ekologii i betonowaniu polskich miast.

W Gogolinie wystąpiła też Grażyna Juszczyk, nauczycielka, która w 2013 r. dwukrotnie zdjęła krzyż w pokoju nauczycielskim. Doświadczyła z tego powodu dyskryminacji w miejscu pracy, wygrała prawomocnie proces, ale w tym roku prokurator generalny Zbigniew Ziobro złożył skargę nadzwyczajną kwestionującą wyrok sądu.

Relacja z całego wydarzenia jest dostępna na fp Robert Biedroń.


Źródło
Opublikowano: 2020-06-10 20:26:51

Jak pewnie wiecie, Stany Zjednoczone od tygodnia stoją w ogniu… właśnie, w ogn

Marcelina Zawisza:

Jak pewnie wiecie, Stany Zjednoczone od tygodnia stoją w ogniu… właśnie, w ogniu czego? Jak to właściwie nazwać: jeszcze protesty, czy już powstanie? Jeszcze niepokoje społeczne, czy już rewolucja? Nie brakuje głosów, że USA są w kryzysie gorszym niż w 1968 roku, czy wręcz na krawędzi wojny domowej.

25 maja wieczorem (tamtejszego czasu) w Minneapolis policjant zamordował 48-letniego George’a Floyda. Tak jak w setkach i tysiącach podobnych spraw kolory skóry nie były przypadkowe. Floyd był czarnoskóry, a policjant, który przez osiem minut go dusił – nie wiadomo po co ani pod jakim pretekstem, bo Floyd nie stawiał oporu – był biały. I na tym właśnie polega strukturalny, wszechogarniający rasizm z którym zmagają się Stany Zjednoczone (i nie tylko).

W społeczeństwie tak nasyconym bronią palną jak amerykańskie nieuniknione jest, że od kul (w tym kul policyjnych) giną tysiące ludzi rocznie. Ale nie jest przypadkiem, że nieproporcjonalnie często giną czarnoskórzy. W społeczeństwie tak rozwarstwionym jak amerykańskie nieuniknione jest, że miliony ludzi żyją na krawędzi nędzy (albo i poza nią). Ale nie jest przypadkiem, że nieproporcjonalnie często w biedzie żyją czarnoskórzy. To jest właśnie doświadczenie grup dyskryminowanych: system albo otwarcie działa przeciwko tobie, albo udaje, że jest bezstronny, tylko że dziwnym trafem wszystkie problemy dotykają cię bardziej niż innych. Bo grupa dominująca ustawia ten system pod siebie. Tak mają czarni w społeczeństwie zaprojektowanym przez białych. Tak mają kobiety w społeczeństwie wymyślonym pod mężczyzn. Tak mają osoby nieheteronormatywne w państwie cisheterokatolickim. I tak dalej – lista jest długa, ale logika ta sama.

Amerykanie buntują się przeciwko temu, bo mają po prostu dość. Wieje wiatr zmian i mimo politycznej dominacji prawicy mamy powody do optymizmu. W erze smartfonów pewnych rzeczy już nie da się ukryć. W epoce fejsbukowych lajwów otwarty rasizm nie przejdzie. Tylko oczywiście trzeba o to – jak zawsze – zawalczyć.

Nie jest zaskoczeniem, że wielu jest takich, którzy cieszą się swoim przywilejem i nic z tego nie rozumieją, albo nie chcą zrozumieć. Zachowanie prezydenta Trumpa, który straszy interwencją militarną przeciwko własnemu krajowi trudno w ogóle komentować. Spójrzmy więc do polskiego piekiełka, przykład pierwszy z brzegu, oto „Wiadomości” TVP emitują materiały, które szydzą z protestujących czarnoskórych. Czy może być lepsze streszczenie konserwatywno liberalnego myślenia? Po prostu – zawsze być po stronie silniejszych i bardziej bezwzględnych. I tyle. Naprawdę, relacje z Waszyngtonu „Wiadomości” potrafią zrobić tak, że materiał atakujący Trzaskowskiego za – nie żartuję! – związki z Antifą i rządem światowym wydają się częścią rozluźniająco-humorystyczną.

A propos, w czasie protestów w Waszyngtonie pomazano farbami cały szereg pomników, a emancypacyjne deklaracje pojawiły się również na tamtejszym pomniku Tadeusza Kościuszki. I bardzo znamienne jest, że to właśnie wydało się szeregowi polskich polityków najważniejsze. Rzucili się oni do walki wyzwoleńczej na Twitterze, a wspomniany Trzaskowski zdążył już ogłosić, że miasto Warszawa pomoże w oczyszczeniu pomnika. Podobną deklarację złożył kandydat do reelekcji Andrzej Duda.

To jest bardzo znamienne memento, jak niewiele (czytaj: nic) ze współczesnego świata i jego problemów rozumie spora część polskiej klasy politycznej. Oto ludzie przeciwstawiają się systemowi, który ich prześladuje i upokarza od pokoleń, a dla polskich polityków i komentatorów obrazą majestatu staje się fakt, że walnięto sprejem pomnik faceta, który nie żyje od dwustu lat. Do tego dochodzi groteskowa wręcz ironia, bo przecież o kim jak o kim, ale o Kościuszce możemy być absolutnie pewni, że byłby dzisiaj po stronie protestujących. Gdyby ten oświeceniowy kosmopolita i bojownik o wolność uciśnionych usłyszał, że chcą z niego zrobić pszenno-konserwatywny symbol państwowej represji, sam by chyba pomazał własny pomnik.

Jednak tego typu głębszy namysł nie jest specjalnością polskich elit i w sumie nigdy nie był. W ogóle, dla sporej części polskiej klasy politycznej sportem dość obcym jest jakiekolwiek myślenie wykraczające poza horyzont Bugu, Odry i końca kadencji. Myślenie konserwatywno-liberalne ujawnia tutaj całą swoją krótkowzroczność, ideową atrofię, ogólną bezpłodność. Ci faceci po prostu nie kumają. Nie rozumieją, nie chcą zrozumieć, nie chcą nawet widzieć.

Miejsce każdego uczciwego człowieka jest dzisiaj – tak jak zawsze – po stronie tych, którzy walczą o swoją godność, swoje bezpieczeństwo, swoje życie. Stoimy dzisiaj przed wyzwaniami globalnymi, planetarnymi, z którymi możemy poradzić sobie tylko wspólnie. Dla mnie to jest oczywiste. Tak samo jak oczywiste jest, że #BlackLivesMatter


BlackLivesMatter

Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 20:21:11

Dzisiaj na Komisji Zdrowia opiniowaliśmy wniosek o wotum nieufności wobec minist

Marcelina Zawisza:

Dzisiaj na Komisji Zdrowia opiniowaliśmy wniosek o wotum nieufności wobec ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Ponieważ przewodniczący Latos jak zwykle bardzo się spieszył, próbował ucinać głosy posłów i posłanek, cenzurować i ponownie minął się z prawdą, kilka słów odnośnie ministra Szumowskiego i dlaczego poparliśmy ten wniosek. Uwaga, będzie długo. Bardzo długo.

Jak już pisałam zaufanie do państwa buduje się trudno, burzy bardzo łatwo. Niby banał, ale jak mają się czuć ci, którzy próbują żyć uczciwie? Ci którzy próbują wychowywać swoje dzieci na uczciwych ludzi i widzą, że ktoś musi być żoną, mężem, bratem, szwagrem, kolegą czy choćby instruktorem narciarstwa ministra żeby się dorobić? Takie zachowanie, które widzimy u szczytów władzy niszczy i tak kruche zaufanie do państwa. Ale wobec ministra zdrowia jest więcej zarzutów. Jakie?

Przede wszystkim brak reakcji na rosnący ubytek w składkach do NFZ.

Według szacunków spadek zatrudnienia, obniżenie wynagrodzeń, spadek PKB może doprowadzić do powstania wyrwy w NFZ nawet na 20 mld zł. Minister Szumowski, premier, inni ministrowie twierdzą, że gospodarka za chwilę wróci do normy. Drodzy ministrowie, nie wiecie tego. Nie można zakładać, że pieniądze na ochronę zdrowia spadną z nieba. Przecież od tego zależy życie obywateli i obywatelek! Tymczasem w kolejnych “tarczach” brak dotacji podmiotowej dla NFZ uwzględniającej rzeczywistość. Może uniknęlibyśmy skandalicznych scen z cięciami wynagrodzeń personelu medycznego i pomocniczego.

Za to znalazło się wśród uchwalonych ustaw haniebne rozwiązanie – “Zadłużmy szpitale, a potem je sprzedajmy”: otwarta furtka do prywatyzacji zadłużonych szpitali. Pan Minister sam publicznie bronił tego niezgodnego nawet z programem PiS prawa! Oczywiście złożyliśmy ustawę, która przywraca zakaz komercjalizacji. Została skierowana do Komisji Zdrowia. Wiec polecam przewodniczącemu Latosowi się z nią zapoznać. Bo ewidetnie jego własna partia go niedoinformowała jakie zmiany wprowadziła.

Kolejny problem?

Brak kontroli nad rynkiem wyrobów medycznych i leków, mimo bardzo wcześnie wprowadzonych w “Ustawie COVIDowej” uprawnień dla Ministra Zdrowia. Ministerstwo wydało jedno (powtarzam, JEDNO) obwieszczenie reglamentacyjne dotyczące leków – resztę obrotu i cen maseczek, środków do dezynfekcji i leków puszczono na żywioł. Co więcej, dziś już wiemy, że zamiast ceny urzędowej na maski i walki ze spekulantami mieliśmy do czynienia ze współudziałem Ministerstwa Zdrowia w zakupie wątpliwej jakości środków ochronnych po spekulacyjne cenie od firmy-krzak niejasno powiązanej z obozem władzy. Przynajmniej teraz jasno widać dlaczego nie skorzystali z tego instrumentu.

Kolejny argument?

Niedotrzymanie warunków Porozumienia Zawodów Medycznych po proteście głodowym – głównie brak odpowiedniego wzrostu nakładów.

Tutaj również jest gotowa ustawa Lewicy, której PiS nie chce ruszać, podnosząca nakłady do 7,2 proc PKB. Została skierowana do prac Komisji Zdrowia. Od początku mówimy, że jak PiS nie chce jej przyjąć, to niech złoży własna. Byle nie taką, jak „Ustawa 6 proc.”, gdzie rząd Prawa i Sprawiedliwości oszukuje społeczeństwo, pracowników i pracownice ochrony zdrowia licząc wydatki w najbardziej oszukańczy sposób chyba na świecie – w stosunku do PKB sprzed dwóch lat. Wiadomo, gdyby liczyli do PKB sprzed 10 to wyjdzie im jeszcze więcej. Tylko przypomnę, zanim znowu usłyszymy że się inaczej nie da – państwo PiSowskie nakłady na wojsko umie dobrze policzyć, bo liczy do roku bieżącego. Ale na ochronę zdrowia już nie. Efekty widać.

Brak wyższych wynagrodzeń, brak podniesienia nakładów na ochronę zdrowia, brak możliwości przejścia na umowę o pracę z zachowaniem kwoty netto, brak wsparcia w opiece nad dziećmi dla pracowników ochrony zdrowia. W zamian za to kolejne Tarcze odbierały pracownikom i pracownicom ich prawa. Wprowadzały między innymi skrócenie odpoczynku dobowego, nakaz pracy, zakaz powrotu do domu z powodu możliwości wskazania miejsca do odpoczynku przez pracodawcę, brak wypłacanych nadgodzin. Na dokładkę narzucono na pracowników ochrony zdrowia zakaz mówienia jak wygląda sytuacja w ochronie zdrowia. To prosta droga do tego, żeby jeszcze zwiększyć braki kadrowe. Zamiast realnego docenienie ciężkiej pracy, pracownicy ochrony zdrowia dostali wojskowy dryg, cenzurę i oklaski. Oklaski od ministra zdrowia, a od prezydenta rapy żeby zachęcić do dorzucenia się do niedofinansowanej ochrony zdrowia. Absurd.

Kolejny powód, który łączy się z poprzednim?

Narażenie pracowników medycznych na utratę zdrowia i życia podczas epidemii przez niewystarczajacy dostęp do sprzętu ochrony osobistej. Ministerstwo od stycznia tego roku mogło nie tylko kupować sprzęt, ale także szkolić pracowników. Ratownicy medyczni, pielęgniarki i pielęgniarze, lekarze, lekarki informowali, że informacji jak korzystać z kombinezonów ochronnych musieli szukać w internecie! Środki ochronne kupowali z własnych prywatnych pieniędzy. Wstyd dla ministerstwa. Co więcej, gdy medycy adaptowali maski do nurkowania chałupniczym sposobem, by doczepić do nich odpowiednie filtry – Agencja Rezerw Materiałowych sprzedała za grosze olbrzymią partię profesjonalnych masek pełnotwarzowych, którym wystarczyło zrobić przegląd by z powodzeniem mogły służyć w szpitalach jako sprzęt ochrony osobistej dla personelu. Te maski zaraz potem wylądowały na popularnej platformie aukcyjnej.

Absolutnym skandalem jest to, że od marca nie jest w stanie powiedzieć ilu pracowników ochrony zdrowia w podziale na wykonywane zawody zachorowało. Z doniesień medialnych wiemy o kolejnych zachorowaniach salowych, pielęgniarek, lekarek. A ministerstwo ma pracowników ochrony zdrowia w poważaniu i nie prowadzi takich statystyk. Bo po co.

Co dalej?

Kiedy pracowaliśmy nad budżetem, mówiliśmy, że inspekcja sanitarna jest niedofinansowana, że pracuje tam za mało osób i ze zarabiają za mało. Teraz w mediach pojawiają się zarówno dramatyczne relacje pracownic sanepidów, jak i osób zakażonych, dla których szokiem był kontakt z robiącą co mogła, ale skrajnie wyczerpaną inspekcją sanitarną.

A przecież z powodu braku szczepionki i skutecznego leku praca polegająca na zbieraniu wywiadów epidemiologicznych, śledzeniu kontaktów i prowadzeniu nadzoru epidemiologicznego jest w tej chwili jedyną skuteczną metodą walki z epidemią. Należy zatem – przed drugą falą zwiększyć zasoby kadrowe i finansowanie inspekcji sanitarnej. By jej pracownice, pracownicy oraz obsługiwani przez nich obywatele i obywatelki nie lądowały z zespołem stresu pourazowego po kontakcie z nią. Dziś przedwcześnie Pan minister i premier ogłaszają zwycięstwo z epidemią, a z wzmocnień w sanepidzie mamy tylko gorzkie relacje jak to w praktyce wygląda.

Kolejny powód?

Decyzje o odmrażaniu gospodarki dyktowane interesem politycznym, a nie dbałością o bezpieczeństwo publiczne. Brak obiektywnych wskaźników i kamieni milowych, wyznaczających kolejne etapy. Brak konsultacji z epidemiologami.

I na sam koniec…

Afera Lekowa. Nierozliczona do dziś. 3 stycznia 2019 apelowaliśmy o wotum nieufności po serii niejasnych działań Departamentu Polityki Lekowej w ministerstwie Szumowskiego. W 2018 roku wspólnie z Jerzym Przystajko złożyliśmy wniosek do prokuratury. Sprawa nadal nie została wyjaśniona. Przypomnijmy – afera dotyczyła niejasnych decyzji refundacyjnych, nacisków ambasady USA, zwolnienia z Ministerstwa Zdrowia sygnalistki Edyty Matusik, która o tym wszystkim opowiedziała w końcu mediom.

Jak widzicie powodów jest wiele, a uwierzcie mi, nie wypisałam wszystkich. Do takich spraw jak wniosek o wotum nieufności podchodzę bardzo poważnie. Bo nie chodzi o to, żeby pokrzyczeć. Chodzi o to, żeby rzetelnie ocenić czy ktoś dobrze wypełnia swoją rolę. Żeby sprawdzić, czy robi wszystko, żeby naprawić tak kluczowy obszar jakim jest ochrona zdrowia. I szkoda, że na Komisji PiS bał się rzetelnej dyskusji, szkoda, że byliśmy uciszani, że nie pozwalano nam porządnie uzasadnić naszego stanowiska. PiS wie, że ma się czego bać. My się nie damy. I nie pozwolimy, żeby nas uciszyli.

Dziękuje za pomoc Kaja Filaczyńska, Jerzy Przystajko, Joanna Wicha.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 17:28:46

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka!

Marcelina Zawisza:

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka! 🎈

Wszystkim dzieciom życzę bezpiecznego dzieciństwa, wspierających dorosłych, którzy nauczą je asertywności, pewności siebie, troski o innych i miłości.

Jak niestety wiemy (co wynika także jasno z raportów instytucji i organizacji pozarządowych) nie wszystkie dzieci mają to szczęście, by wychowywać się w sprzyjającym ich rozwojowi i bezpiecznym domu. Niektóre z nich doświadczają przemocy, która zapisuje się w ich pamięci, rujnuje poczucie bezpieczeństwa.

Żyjemy w kraju, w którym blisko połowa młodych ludzi (41%) doświadczyła przemocy ze strony bliskich dorosłych*.

Żyjemy w kraju, w którym Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak twierdzi, że klaps to nie bicie i z dumą chwali się, że ojciec słusznie stłukł go, aż ten nie mógł siadać.

Czy przy takiej postawie można zatem dziwić się, że nadal nie opracowano i nie wdrożono Narodowej Strategii na Rzecz Walki z Przemocą wobec Dzieci?

Można, a nawet należy, bo milczenie to cicha zgody na ten skandaliczny stan rzeczy. Warto nadal o to walczyć. Tak, by każdy Dzień Dziecka był dniem radosnym dla każdego dziecka w Polsce i na świecie.
___
* bad. Ogólnopolska diagnoza skali i uwarunkowań problemu krzywdzenia dzieci, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, 2018 r.


Źródło
Opublikowano: 2020-06-01 16:48:33

Słuchałam radia, jednej z porannych audycji ekonomicznych w radiu, któremu nie j

Marcelina Zawisza:

Słuchałam radia, jednej z porannych audycji ekonomicznych w radiu, któremu nie jest wszystko jedno.

Pani ekspertka odpowiada na pytania. Dzwoni czy pisze przedsiębiorczyni (odczytuje prowadzący), która mówi, że ma 6 etatów i bierze kasę na pracowników z tarczy. Ponad 20 tysięcy na pracownika. I czy ona za rok może wymienić te etaty na umowy zlecenia?

I wiecie co Pani ekspertka mówi? Że jest to dopuszczalne, a Pani raczej nie straci umorzenia.

Nie ma o tym, że no co Pani, Kodeks Pracy, nie można stosować umowy o pracę zamiennie z umowami cywilnoprawnymi, bo art. 22 KP, jasno to reguluje.

Ale przede wszystkim nikt w radiu nie zapytał: Czy to przyzwoite? Czy to w porządku? Bierze pani pieniądze od nas wszystkich, żeby potem kantować?

Dla tych co nie pamiętają: jeżeli praca jest świadczona w konkretnym miejscu, konkretnym czasie, pod nadzorem to nieważne jaką umowę pracownik podpisał zatrudnienie jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy.

Co to w praktyce oznacza? Że takie działanie, które chce zaaplikować Pani przedsiębiorczyni swoim pracownikom jest niezgodne z prawem.

Widać jedno łamanie prawa jest niedobre, bo robi je PiS i trzeba prawa bronić a inne jest całkiem spoko, bo łamie się prawa pracownicze.

Źródło
Opublikowano: 2020-05-29 10:28:11

Niestety. Bez zaskoczenia. Prawo i Sprawiedliwość odrzuciło poprawkę Lewicy, któ

Marcelina Zawisza:

Niestety. Bez zaskoczenia. Prawo i Sprawiedliwość odrzuciło poprawkę Lewicy, która nakładała na podmiot leczniczy obowiązek wskazania lekarza lub podmiot wykonujący zabieg którego odmówiono z powodu klauzuli sumienia.

Zostawia się kobiety same. Same z ich dramatami. Bez informacji, gdzie usuną ciążę, która rozwija się ze śmiertelnym wadami płodu, ciążę z gwałtu, ciążę zagrażającą ich zdrowiu i życiu (wiem, że lekarza wtedy klauzula teoretycznie nie obowiązuje. Ale też wiemy jak to w Polsce wygląda).

Piekło kobiet budowane jest cegiełka po cegiełce.


Źródło
Opublikowano: 2020-05-28 19:05:25

Wkurza was, że firma bierze pomoc publiczną, a prezesi i kadra zarządzająca nada

Marcelina Zawisza:


Wkurza was, że firma bierze pomoc publiczną, a prezesi i kadra zarządzająca nadal zarabiają krocie? No to właśnie w Sejmie, na wniosek Lewicy i Adriana Zandbega, przegłosował poprawkę, która to ucina. Liczę, że ustawa szybko wejdzie w życie i ta patologia się w końcu skończy!

Gratuluję Adrian Zandberg! Świetna robota!




Źródło
Opublikowano: 2020-05-28 18:36:29

Prawo i Sprawiedliwość odrzucił właśnie na posiedzeniu komisji zdrowia poprawkę

Marcelina Zawisza:


Prawo i Sprawiedliwość odrzucił właśnie na posiedzeniu komisji zdrowia poprawkę Lewicy, która nakładała na podmiot leczniczy obowiązek informowania gdzie wykonany zostanie zabieg, którego odmawia ze względu na klauzulę sumienia.

Dowiesz się, że płód ma bezmózgowie? Szukaj informacji w Internecie.

Więcej
Obraz może zawierać: w budynku

Źródło
Opublikowano: 2020-05-27 20:27:11

Podczas trwającego właśnie posiedzenia Sejmu będziemy rozpatrywać wniosek o wotu

Marcelina Zawisza:


Podczas trwającego właśnie posiedzenia Sejmu będziemy rozpatrywać wniosek o wotum nieufności wobec ministra Sasina.

Przypomnę, Jacek Sasin był odpowiedzialny za przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych 10 maja na podstawie ustawy, która wtedy jeszcze nie weszła w życie. Zmarnował około 5 mln pieniędzy podatników na druk kart w wyborach bez żadnych podstaw prawnych.

To 5 mln zł to nie były pieniądze premiera Morawieckiego, Andrzeja Dudy ani ministra Sasina. To były nasze wspólne pieniądze….

Więcej

Źródło
Opublikowano: 2020-05-27 16:16:39