Zza kulis docierają plotki, że Jolanta Kwaśniewska będzie kandydatką niegdysiejszego SLD w wyborach prezydenckich. Adria

Zza kulis docierają plotki, że Jolanta Kwaśniewska będzie kandydatką niegdysiejszego SLD w wyborach prezydenckich. Adrian Zandberg jest jednak dla tego towarzystwa zbyt lewicowy. Nowa Lewica Czarzastego i Biedronia będzie umiarkowaną „centrolewicą” czyli o walce o interesy zwykłych ludzi nie może być mowy. Przypomnę tylko, że z okazji 1 maja Biedroń złożył życzenia również pracodawcom, za to, że są łaskawi dawać pracę pracownikom. Jak się myli krwiodawcę z krwiopijcą to zostaje do zagospodarowania wyłącznie „centrum”.

Źródło
Opublikowano: 2019-12-14 19:07:32

Mateusz Morawiecki murem za Janem Śpiewakiem. „Jestem z nim sercem”


Nareszcie. Może to coś da? Pytanie co?

Mateusz Morawiecki murem za Janem Śpiewakiem. „Jestem z nim sercem”

Premier Mateusz Morawiecki wspiera Jana Śpiewaka. Działacz miejski został w piątek skazany za zniesławienie mecenas Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej w związku z reprywatyzacją. Czy prezydent Andrzej

Źródło
Opublikowano: 2019-12-14 10:54:42

Rzeczpospolita Przyjaciół

Rzeczpospolita Przyjaciół

Utrata dachu nad głową to najgorszy rodzaj wykluczenia społecznego. Ludzie w kryzysie bezdomności nie stają się od razu inni niż byli. To proces długotrwały i bolesny polegający na odzieraniu z samodzielności, dorosłości, godności. Tak się dzieje w większości miejsc, do których ludzie bez mieszkania trafiają. My stworzymy miejsce, w którym będą traktowani na równi z resztą społeczeństwa. Dom, w którym się szybko ogarną, zdobędą jakiś kąt, z którego wyjdą z podniesioną głową.. Bo my nie dopuścimy aby oni zaczęli myśleć o sobie źle. Bo wszystko jest w głowie i sukces i porażka. Ponad piekło wyścigu szczurów, przedkładamy budowę Rzeczpospolitej Przyjaciół.

https://www.facebook.com/Fundacja-Sprawiedliwo%C5%9Bci-Spo%C5%82ecznej-106816707466952/?notif_id=1576261205039500&notif_t=page_fan

Fundacja Sprawiedliwości Społecznej

Źródło
Opublikowano: 2019-12-13 22:03:01

Budujemy nowy dom

Budujemy nowy dom

Kiedy rodzina traci dach nad głową musi się rozpaść. Żona trafia do ośrodka kryzysowego dla kobiet ofiar przemocy, choćby nikt jej nigdy nie bił. Mąż do noclegowni. A dzieci albo zostają z matką w ośrodku albo są odbierane rodzicom, którzy "nie zdołali im zapewnić dachu nad głową". Tak działa system. W większości istniejących schronisk dla bezdomnych, ludziom odbiera się godność, pieniądze i blokuje możliwość powrotu do normalnego życia.

Chcemy to zmienić. Zbudować dom, w którym ludzie w kryzysie bezdomności zachowają swą podmiotowość, autonomię, poczucie własnej wartości i czym prędzej staną na nogi. Miejsce, w którym nikt nikogo nie będzie próbował wychowywać, bo trudna sytuacja materialna nie oznacza braku dojrzałości i najczęściej wynika z krzywdy doznanej ze strony panującego systemu.

Do realizacji tego zamierzenia potrzebujemy trzech rzeczy: kawałka gruntu, pracy społecznej i funduszy. Każdy komu zależy na tych, których los dotknął najdotkliwiej pozbawiając rodziny miejsca gdzie mogą pozostać rodzinami może dołożyć cegiełkę do powstania takiego miejsca. Takiej wyspy normalności w oceanie podłości i znieczulicy.

Piotr Ikonowicz
wolontariusz

https://www.facebook.com/Fundacja-Sprawiedliwo%C5%9Bci-Spo%C5%82ecznej-106816707466952/

Fundacja Sprawiedliwości Społecznej

Źródło
Opublikowano: 2019-12-13 17:29:03

Wysłałem dzisiaj do prezydenta Dudy list, w którym domagam się zerwania przez Ka

Wysłałem dzisiaj do prezydenta Dudy list, w którym domagam się zerwania przez Kancelarię Prezydenta RP współpracy z Wojciechem Muszyńskim, który ostatnio chciał wyrzucać z helikopterów mnie i inne osoby z Razem. Poniżej pełna treść listu:

Szanowny Panie Prezydencie

piszę do Pana w sprawie pana Wojciecha Muszyńskiego, historyka i członka Zespołu ds. Opiniowania Wniosków o Nadanie Odznaczeń za Działalność Opozycyjną w PRL przy Kancelarii Prezydenta RP. W poniedziałek pan Muszyński skomentował publicznie wywiad, którego udzieliłem magazynowi „Plus Minus” słowami „W Chile w 1973 roku członkowie partia (sic!) Razem zostaliby helikopterami przewiezieni nad ocean i tam puszczeni wolno (30 km od brzegu)”. Nie mieści mi się w głowie, że takie słowa mogły paść z ust współpracownika Prezydenta RP i wysokiego rangą pracownika IPN. Pochwalanie mordów na przeciwnikach politycznych i sugerowanie, żeby takimi samymi metodami posługiwać się wobec nich dzisiaj, w wolnej Polsce absolutnie nie mieści się w ramach prowadzenia cywilizowanego, demokratycznego sporu. Ofiarami brutalnych dyktatur wojskowych w Ameryce Południowej byli nie tylko socjaliści i związkowcy, ale również liberałowie i chrześcijańscy demokraci. Ofiarą tych autorytarnych reżimów padali wszyscy ci, którzy ośmielali się marzyć o państwie wolnym i demokratycznym.

Pragnę przypomnieć, że Wojciech Muszyński ma na swoim koncie usprawiedliwianie zbrodni na obywatelach polskich narodowości białoruskiej czy udostępnienie grafiki przedstawiającej Baracka Obamę na szubienicy. Jasno widać więc, że nie można tu mówić o odosobnionym przypadku. Wszystko wskazuje na to, że pogarda dla przeciwników politycznych oraz chwalenie osób i działań nie mieszczących się w najszerzej rozumianym demokratycznym spektrum są stałymi elementami poglądów pana Muszyńskiego.

Panie Prezydencie, 12 listopada z uwagę wysłuchałem Pańskiego orędzia na sali plenarnej Sejmu. Mówił Pan: „Ja mam świadomość, że właśnie jesteśmy demokratycznym społeczeństwem. Dzisiaj wolno mieć różne poglądy. Bardzo dobrze, że one są, bo to jest cecha demokracji. Gdyby ich nie było, byłoby groźnie. Ogromnie się cieszę że jest tak szeroka reprezentacja społeczna w tej izbie. To także bardzo dobrze, że ta debata będzie obejmowała szerokie spektrum politycznych wizji.”. Później zwrócił się Pan do nas z apelem: „Proszę o to, nie żebyście Państwo zmieniali swoje poglądy. Proszę o język parlamentarny w debacie. Proszę o taki język, który nie będzie obrażał i nie będzie nikogo urażał, bo to jest bardzo ważne. Poglądy można mieć i trzeba je mieć, bo jeżeli ktoś nie ma poglądów, to nie powinien tutaj zasiadać. Zasiadacie tutaj Państwo właśnie dlatego, że te poglądy macie. One są bardzo często bardzo wyraziste, bardzo mocne i głębokie, niektórzy używają słowa „radykalne”. Ale ja proszę, żeby język debaty nie był radykalny, żeby język debaty był językiem szacunku, apelowałem już o to i będę o to apelował w nieskończoność, bo jest to Polsce niezwykle potrzebne i jestem głęboko przekonany, że jest to oczekiwane przez większość naszych rodaków […] Pewnie, że są emocje i tak, jak powiedziałem: proszę, żeby starać się je powściągać. Pewnie, że są dyskusje, ale nie mam wątpliwości, że w każdej z tych dyskusji jest Polska – różnie widziana, takie jest prawo wszystkich Państwa. Wyborcy wybierają, którą wizję w danym momencie uważają za słuszniejszą, za bliższą ich sercu, bliższą ich osobistym przekonaniom, czy bliższą ich osobistym pragnieniom tego, jak chcą, żeby się Polska rozwijała. Ale proszę, żeby to szanować. Szanować w obie strony, szanować siebie nawzajem.”

Panie Prezydencie, to są słowa, pod którymi się podpisuję, z którymi się identyfikuję, które popieram. Bardzo cieszyłem się, że wypowiedział je Pan, inaugurując prace Sejmu IX kadencji. Nie sposób jednak uwierzyć, że wartości szacunku i tolerancji są wartościami jakkolwiek bliskimi panu Wojciechowi Muszyńskiemu. Pochwalanie mordów politycznych jest hańbiące nie tylko dla pana Muszyńskiego osobiście, ale również dla Kancelarii Prezydenta RP i dla Pana. Dlatego zwracam się do Pana, Panie prezydencie, z prośbą o usunięcie pana Muszyńskiego z Zespołu ds. Opiniowania Wniosków o Nadanie Odznaczeń za Działalność Opozycyjną w PRL przy Kancelarii Prezydenta RP. Informuję również, że zwróciłem się do prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, pana Jarosława Szarka z prośbą o wyciągnięcie konsekwencji służbowych wobec pana Muszyńskiego.

Z wyrazami szacunku
Maciej Konieczny
Poseł na Sejm RP



Źródło
Opublikowano: 2019-12-13 16:30:07

Składamy zawiadomienie do prokuratury w sprawie działalności Biura Bezpieczeństw

Składamy zawiadomienie do prokuratury w sprawie działalności Biura Bezpieczeństwa Personalnego!

– Prawo ochrony lokatorów jest w Polsce nagminnie łamane. Jedyną osobą uprawnioną do przeprowadzenia eksmisji jest komornik. A jednak regularnie słyszymy o działalności prywatnych firm, opróżniających mieszkania z lokatorów. Lewica Razem sprzeciwia się nielegalnym eksmisjom i zawsze stoi po stronie lokatorów – mówiła dziś na konferencji prasowej przed siedzibą Prokuratury Okręgowej posłanka Razem, Magdalena Biejat.

7 grudnia firma Centralne Biuro Bezpieczeństwa Personalnego pochwaliła się na swoim profilu w mediach społecznościowych, że jej pracownicy uczestniczyli w usunięciu najemców z mieszkania w Warszawie. Działanie pracowników firmy wywołało oburzenie wielu aktywistów i komentatorów.

– Była to nielegalna eksmisja, przeprowadzona pomimo braku podstawy prawnej oraz z pominięciem przepisów. Eksmisja odbyła się bez udziału komornika, jedynej osoby uprawnionej do przeprowadzenia tej procedury. – mówił na konferencji Konrad Wiślicz-Węgorowski z warszawskiego Razem – Doszło do niej w środku okresu ochronnego, który trwa od 1 listopada do 31 marca. Nie był to jedyny tego typu incydent, w które zaangażowani byli pracownicy biura. Podczas swoich działań pracownicy CBBP ubrani są w stroje przypominające odzież stosowaną przez organy ścigania, kominiarki, kamizelki taktyczne, w tym z wielkim napisem „CBBP”, który wyglądem odpowiada tym, stosowanym przez Centralne Biuro Śledcze Policji, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czy Centralne Biuro Antykorupcyjne. Nawet skrót „CBBP” jest mocno podobny do „CBŚP”. CBBP w swoich materiałach udostępnionych w Internecie prezentuje fotografie atrap broni, a także innego sprzętu, zazwyczaj stosowanego wyłącznie przez organy ścigania.

Politycy Lewicy Razem zwracali też uwagę, że wynajmujący lokal, którzy popadli w problemy finansowe lub zdrowotne żyją w nieustannym stresie. Obawiają się tego czy za chwilę nie znajdą się – wraz z całym dobytkiem – na ulicy. Jest to tym większy problem teraz, w zimie. Zwracali też uwagę, że tę sytuację wykorzystują pracownicy CBBP, ubrani w mundury, kominiarki, kamizelki taktyczne z napisami podobnymi do tych, stosowanych przez służby specjalne, starając się wywołać wrażenie, że nadszedł dzień, w którym komornik, wraz z asystą organów ścigania przyszedł, aby siłą opróżnić lokal.

Konrad Wiślicz-Węgorowski poinformował, że złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez firmę Centralne Biuro Bezpieczeństwa Personalnego, ze względu na udawanie przez nią służb państwowych. Magdalena Biejat zapowiedziała, że wspólnie z inną posłanką Razem, Marceliną Zawiszą, złożą interpelacje do Ministra Spraw Wewnętrznych z pytaniem, jakim prawem w nielegalnej eksmisji brała udział Policja. Posłanki zwrócą się też do ministra z wnioskiem o zorganizowanie dla policjantów szkoleń praw lokatorów.




Źródło
Opublikowano: 2019-12-13 15:42:57

Proroku, gdzie jesteś?

"Ludzie pierwszej „Solidarności” byli mądrzy. Wiedzieli, że emancypacja polityczna musi się zacząć w zakładzie pracy. Czyli najbliżej człowieka i jego codziennych interesów. Nieprzypadkowo Solidarność doprowadziła wtedy do uchwalenia przez Sejm PRL (wrzesień 1981 r.) ustawy o samorządzie załogi przedsiębiorstwa państwowego. Zapisano w niej, że w przedsiębiorstwach państwowych będzie istniała wybieralna rada pracownicza oraz ogólne zebranie pracowników. Organy, które otrzymały szerokie uprawnienia w zakresie kontroli działalności przedsiębiorstwa oraz dyrektora.

[…]

Na pierwszy rzut oka rady wydają się doskonałym narzędziem do wskrzeszenia w Polsce demokracji pracowniczej. Czyli tego warunku koniecznego, by prawdziwa i żywa demokracja mogła istnieć także na innych polach. Przecież można sobie wyobrazić, że w każdym zakładzie pracy przeprowadza się regularne i demokratyczne wybory do rad. A wyłonione w tej sposób organy przedstawicielskie mają prawo kontrolować kierownictwo, stawiać mu granice, napominać albo zwyczajnie rozmawiać o dobru wspólnym zakładu. Przecież to byłaby szkoła prawdziwej demokracji w działaniu. Demokracja jako forma codziennego życia. Wiedzieli o tym w 1956 i 1981. Dlaczego dziś się tej prawdzie opieramy?"

Rafal Wos w Tygodnik Powszechny bardzo celnie o tym, dlaczego potrzebujemy w Polsce prawdziwego samorządu pracowniczego.

Polecam cały tekst!

Proroku, gdzie jesteś?

O co walczyli członkowie pierwszej Solidarności z lat 1980-1981? Dlaczego miliony ludzi różnych grup społecznych, od robotników po inteligencję, dostrzegły w „S” nadzieję? Sztampowa odpowiedź na te pytania, w której ćwiczymy się od trzydziestu lat, głosi: ludzie mieli dość komuni…

Źródło
Opublikowano: 2019-12-13 11:30:46

Piotr Ikonowicz: Równo to nie zawsze znaczy sprawiedliwie

„PiS nie może sobie pozwolić, żeby się nie znalazły na „Nową Piątkę”. Gorzej z pieniędzmi dla nauczycieli. Nie nazywałbym transferu socjalnego rozdawnictwem. Jednak widać, że ten transfer jest tak adresowany, żeby rządzącym przyniósł pomyślny wynik wyborczy, a nie rozwiązywał realne problemy…

Więcej

Piotr Ikonowicz: Równo to nie zawsze znaczy sprawiedliwie

Źródło
Opublikowano: 2019-12-13 08:32:32

Według niedawnych danych CBOS uzwiązkowienie w Polsce spadło do zaledwie 10 proc., a mimo tzw. "rynku pracownika&qu


Według niedawnych danych CBOS uzwiązkowienie w Polsce spadło do zaledwie 10 proc., a mimo tzw. "rynku pracownika", pracownicy i pracownice mierzą się ze starymi problemami: umowami śmieciowymi, niskimi płacami, mobbingiem. A gdyby kosmici porwali Państwową Inspekcję Pracy, nikt by nawet nie zauważył.

Co dalej ze związkami zawodowymi? I jak poprawić sytuację pracownic i pracowników? Porozmawiamy o tym w siedzibie OPZZ – z najbardziej aktywnymi praktykami i polityczkami.

Źródło
Opublikowano: 2019-12-11 19:40:44

Zrobiono eksperyment. W zatłoczonym miejscu ruchliwego miasta ten sam człowiek dwukrotnie udawał zawał. Raz miał na sobi

Zrobiono eksperyment. W zatłoczonym miejscu ruchliwego miasta ten sam człowiek dwukrotnie udawał zawał. Raz miał na sobie garnitur. Drugi raz brudne ciuchy bezdomnego. Za pierwszym razem z pomocą przybiegli wszyscy przechodnie. Za drugim nie podszedł nikt. Gdyby nie był to eksperyment, pan w garniturze by przeżył, bezdomny niestety nie. Z jakiegoś powodu ubrania bezdomnego działają. W środku jest człowiek, ale w sumie to jakby go nie było.
Znika, jest duchem.
Życie potwierdziło eksperyment.i dowiodło,że od listopada. do stycznia w Polsce z powodu wychłodzenia,umiera masa ludzi .
Nikt nie zauważa jak zamarzają na przystankach, ławkach, w altankach działkowych. Żeby więc w ogóle mówić o pomocy bezdomnym, musimy zrobić coś,co sprawiłoby, że bedą mieli miejsce.
Dom,do którego bezdomni zaczną bezdomnych przyprowadzać.
Widzieć drugiego człowieka potrzebującego pomocy
.Swiat jest tkaniną,zróbmy przędzę,aby był piękny .
Zbudujmy razem dom marzen dla tych ludzi .
Każda złotówka na wagę złota .

num konta 36193014192300035335270001

KRS0000772630

https://www.facebook.com/Fundacja-Sprawiedliwo%C5%9Bci-Spo%C5%82ecznej-106816707466952/?__tn__=%2Cd%2CP-R&eid=ARDIuVSZw53KP-tNo1QwknloVe3LsMrK63CXAS78AG4

Fundacja Sprawiedliwości Społecznej

Źródło
Opublikowano: 2019-12-11 10:49:38

Ikonowicz w obronie niszczonego przedsiębiorcy: Nazwijmy ten układ po imieniu!

https://www.dorzeczy.pl/kraj/123109/ikonowicz-w-obronie-niszczonego-przedsiebiorcy-nazwijmy-ten-uklad-po-imieniu.html

Ikonowicz w obronie niszczonego przedsiębiorcy: Nazwijmy ten układ po imieniu!

W sprawie Mirosława Ciełuszeckiego mamy do czynienia z krzyczącą niesprawiedliwością. Zmieniały się rządy, opcje polityczne. A układ sędziowsko-prokuratorski na ścianie wschodniej się nie zmienia. Ale będziemy go rozmontowywać. Sama sprawa jest przestępstwem sądowym na niebywałą s…

Źródło
Opublikowano: 2019-12-11 08:09:37

A zatem mamy kolejnego kandydata na prezydentę, tym razem celebrytę i gwiazdę TV

A zatem mamy kolejnego kandydata na prezydentę, tym razem celebrytę i gwiazdę TV. Nie, Trump nie wyemigrował, mamy do czynienia z Szymonem Hołownią i już zaczyna się wciskanie go jako kandydata niepartyjnego.

Popieramy działania charytatywne i fundacje (w państwie z papieru T to jednak coś), przyjmowania uchodźców przez UE. Fajnie, że ma żonę-żołnierkę, pilotkę myśliwca. Super, że miał własny program w TV. Trochę mniej super, że jest jednak katolickim fanatykiem, dla którego niedoścignionym wzorem jest Tomasz Terlikowski:

http://archive.is/pU8nG (nie będziemy nabijać odsłon OdRzeczy, spokojnie)

A z drukowanego wywiadu mamy jeszcze ciekawsze fragmenty:

"Chciałbym, aby aborcja była zakazana. Jeszcze bardziej chciałbym jednak, by nie musiała być zakazywana, bo ludzie sami z siebie wiedzieliby, że to straszne zło. Jeśli jednak chcesz ze mną gadać o tym, (…) jak się bić o prawo, to będę pytał o to, jak ustawić takie prawo w kraju, w którym znaczna część naszych współobywateli myśli w tych kwestiach, niestety, inaczej niż my".

https://natemat.pl/290027,szymon-holownia-kandydatem-na-pre…

Czyli zdeklarowany zwolennik piekła kobiet.

A mniejszości LGBTQ+? Zwolennicy równości małżeńskiej? Hołownia ŁASKAWIE zgadza się na związki partnerskie, ale zaznacza, że "dla sekty postępowców konkubenci to tylko strategiczny etap, oczy już mają wpatrzone w inny cel, z nimi sobie nie pogadam, bo oczym tu gadać z rozpędzonym walcem. Pozostali zapętlili się w myśleniu: "chcemy być traktowani jak małżeństwo, choć nie chcemy nim być"."

To obok standardowych prawicowych gwizdków (dogwhistles) o "wybieraniu" LGBT jako stylu życia. Zaiste, wybieramy styl życia który naraża nas na szykany, utratę zdrowia, a czasem i życia (w tym kontekście przywoływanie Milo jest co najmniej manipulacją).

http://archive.is/XnfBj (autorski blog; Hołownia tak pięknie mówi o LGBT, zaprawdę)

A dla miłośników plotek mamy gratkę: Grupę Mniej tu, na Fejsie:

https://www.facebook.com/groups/317606525815634/permalink/327492248160395/?hc_location=ufi

Prowadzi ją Wielki Celebryta Szymon, który znakomicie wie, jak można żyć za Mniej. A wam, maluczcy? Radzi zastanowić się, jak żyć za mniej:

"Jak przekonać siebie, że nawet jeśli mam do czegoś prawo, mogę z niego zrezygnować właśnie w ramach filozofii "mniej". Zrezygnować z czegoś, do czego nie masz prawa – np. nie ukraść – to jedno. Ale ile znacie osób, które na propozycję podwyżki powiedziały: "Nie, dziękuję, wystarczy mi to, co mam. Mam takie potrzeby". To tylko przykład, ale można go przełożyć na tysiąc sytuacji z życia każdego z nas: prawo do odpoczynku, do spokoju, do komfortu, do bezpieczeństwa, do szacunku, do autonomii. Dla własnego dziecka jesteśmy w stanie z tego zrezygnować. A dla kogo jeszcze?"

Jaśnie Oświecony Pan Celebryta poleca zastanowić się, jak żyć za mniej. Odmów podwyżki! Zrezygnuj z odpoczynku! Zrezygnuj z komfortu albo bezpieczeństwa! A najlepiej zrezygnuj z szacunku (szczególnie, jak jesteś LGBT albo kobietą).

Co do kobiet Szymon ma zresztą dość zabawne podejście:

"weźmy już skończmy te posty o myciu, ekopodcieraniu się, ekoobsłudze miesiączki i generalnie o sferach na tyle osobistych, że poruszanie ich (i czytanie o Waszych przygodach z bidetem i papierem T) jest dla mnie jest kłopotliwe. Ja nie chcę wiedzieć jak się myjecie, jak często, czym, czy w ramach bycia eko – z przeproszeniem – opróżniacie pęcherz pod prysznicem, bo oszczędza się w ten sposób wodę do spłukiwania etc. POTRAFIĘ wyobrazić sobie życie bez tej wiedzy, naprawdę."

Najwyraźniej nie przechodzi mu przez gardło słowo toaleta. A zatem mamy poważne pytanie: Czy za granicą nowy kandydat na prezydenta pyta "Where can I go pee-pee?"

(summa summarum: nihil novi sub sole, kolejny prawicowy fanatyk kandydatem na prezydenta, sprzedawany jako "katolewak" przez niektóre publikacje)

Napoleon I na tronie cesarskim, Jean Auguste Ingres, 1806


Źródło
Opublikowano: 2019-12-10 08:13:53

22 stycznia jedziemy na ostatnią rozprawę sądową z Amicą. Żądają ode mnie 60 000 zł. za to, że powiedziałem, że stosują

22 stycznia jedziemy na ostatnią rozprawę sądową z Amicą. Żądają ode mnie 60 000 zł. za to, że powiedziałem, że stosują wyzysk i że mają krew na rękach gdyż doprowadzili mobbingiem do samobójstwa jedną z pracownic. Kto chętny do wyjazdu (autokar) proszony o zgłoszenie na priv. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich, którzy mnie i dziewczyny z Wronek wspierają.


Źródło
Opublikowano: 2019-12-09 17:29:55

Walczył w 1943, dziś w rocznicę bitwy pod Lenino gorzko mówi: „Boli mnie, że zapomina się o poległych kolegach”

Walczył w 1943, dziś w rocznicę bitwy pod Lenino gorzko mówi: „Boli mnie, że zapomina się o poległych kolegach”

– Bóg chciał, żebym przeżył. Żal mi każdego z moich kolegów, którzy zostali na polach pod Lenino. Nie trafili już do ojczyzny. A teraz boli, że w ich ojczyźnie zapomina się o walczących za nią – opowiada płk. rez. Bronisław Jakimowicz, żołnierz 1 Dywizji Piechoty im. "Tadeusza…

Źródło
Opublikowano: 2019-12-09 16:28:58

Pan Andrzej (71 lat) wyrzucony bezprawnie przez żonę w Sochaczewie od 4,5 miesiąca śpi w samochodzie. Potrzebna wszelka

Pan Andrzej (71 lat) wyrzucony bezprawnie przez żonę w Sochaczewie od 4,5 miesiąca śpi w samochodzie. Potrzebna wszelka pomoc. Zgłoszenia kierować na priv. Od strony prawnej my jak KSS i RSS to ogarniemy, ale człowiek musi czasem coś ciepłego zjeść czy się wykąpać. Liczymy na solidarność mieszkańców Sochaczewa i okolic.

Źródło
Opublikowano: 2019-12-09 13:26:39

Zabija grzyb i znieczulica

Zabija grzyb i znieczulica

Pan Jan ma za sobą dwie reanimacje. Kilka operacji kardiologicznych. Mimo, że nie ma jeszcze 70 lat wygląda jak sędziwy starzec. Leczy się na depresję. A wszystko dlatego, że w wyniku nieudanej działalności gospodarczej popadł w długi. Spółkę prowadził ze szwagrem. Ten jednak szybko się ulotnił i zwalił cały dług na wspólnika, sam zręcznie unikając jakiejkolwiek spłaty. Po jednej z bardzo przykrych rozmów z wierzycielem pan Jan wylądował na OIOM-ie gdzie musiano przywracać akcję serca. Kiedy wyjaśnił wierzycielowi co się stało, ten zażartował, że „widocznie rozmowy z nim źle mu robią na zdrowie. I, że w takim razie nie powinni już więcej rozmawiać.” A Pan Jan przyszedł do mnie właśnie po to bym pomógł mu się dogadać. Jest w stanie zapłacić kwotę długu, ale drugie tyle odsetek już nie. Mam prowadzić mediacje, które pozwolą uniknąć licytacji domu należącego do żony pana Jana. Małżonkowie są już w separacji, bo żona obraziła się, że mąż pozwał jej brata, a wspólnika pana Jana o spłatę połowy ich wspólnego długu. Bratu małżonki dobrze się powodzi, nadal prowadzi jakieś interesy, ale potrafi unikać spłaty długów. I to przecież on unikając skutecznie udziału w spłacie zobowiązań, może doprowadzić do tego, że siostra straci dach nad głową. Kilka godzin po rozmowie z nieszczęsnym dłużnikiem zadzwonił jego adwokat. Umówiliśmy się na wspólne przygotowanie negocjacji z wierzycielem, w których ja mam spełnić role mediatora. Ten prawnik to sąsiad i dobry znajomy rodziny i prowadzi sprawy pana Jana nieodpłatnie. Pan Jan niczego złego nie zrobił. Powinęła mu się noga w interesach w wyniku czego jest dłużnikiem. Nie radzi sobie ze spłatą, ale to też nie jest jakaś wina. A jednak tak się przejął, że omal nie przypłacił tego życiem. Żona zamiast go wspierać stanęła po stronie nieuczciwego brata i go zostawiła. Komornik ściąga jedną czwartą jego nędznej renty, a pan Jan jest zmuszony żyć i leczyć się dysponując kwotą zaledwie 850 zł. miesięcznie.
Następną klientką na dyżurze była samotna matka z dwójką dzieci. Jedno z nich ciężko choruje, bo mieszkanie komunalne, w którym przebywa jest totalnie zagrzybione. Jeszcze kilka miesięcy temu burmistrz Pragi Południe patrzył jej głęboko w oczy zapewniając, że zostanie jej przydzielone inne mieszkanie, bo jak się wyraził „to nie są warunki dla dziecka”. Dziecko, pięcioletni chłopczyk dwukrotnie od tego czasu lądował na oddziale intensywnej terapii, bo się dusił. Jednak dzielnica przysłała decyzję pisemną, że matka i jej dwójka dzieci mają pozostać w dotychczasowym mieszkaniu. Dziecko jest w ten sposób coraz bardziej chore i za którymś razem może po prostu nie przeżyć. Czekam na jak najszybszy termin spotkania z burmistrzem w tej sprawie. Walczymy nie tylko o zdrowie, ale i o życie. To jest walka z czasem, z grzybem, z podłym losem i urzędnicza znieczulicą.
Polskie Stowarzyszenie Mykologów Budownictwa przeprowadziło kontrolę powietrza i murów. Wyniki badań, są wstrząsające. Próbki grzybów wskazują, że lokatorzy zimnych, wilgotnych mieszkań bez centralnego ogrzewania narażeni są na silnie toksyczne powietrze. Wykryte grzyby są chorobotwórcze, a nawet śmiercionośne. Miasto odpowiada, że lokatorzy za mało wietrzą. Za mało ogrzewają. Ale ludzi nie stać na utrzymywanie w mieszkaniach choćby temperatury pokojowej. Prąd jest za drogi.

Piotr Ikonowicz

Źródło
Opublikowano: 2019-12-09 09:16:34

Adrian Zandberg: Nie aspiruję do roli mesjasza lewicy. Ani króla Polski

Dziś w Gazeta Wyborcza dłuższy wywiad – o usługach publicznych, opodatkowaniu Facebooka, polityce klimatycznej i o emocjach, które Razem wzbudza wśród neoliberalnych publicystów. A także o tym, czy Warszawa jest Nowym Jorkiem, Praga Bronxem, a Magdalena Biejat Alexandrią Ocasio-Cortez

"Jak przekonacie Polaków, którzy nie ufają państwu i wolą transfery bezpośrednie od usług publicznych i zmian systemowych?

– Niech pan pogada z ludźmi, którzy mają dzieci w szkole. Skoro rzekomo nie ufają państwu, to proszę im zaproponować bon zamiast bezpłatnej edukacji. Wyśmieją pana. A przecież prawica to właśnie mówiła w latach 90.: „zlikwidować szkoły publiczne, wprowadzić prywatne, a do ręki dać bony edukacyjne”. Ludzie to odrzucili. Bo chcą, żeby szkoła była publiczna i bezpłatna. Żeby była tym miejscem, które organizuje lokalną społeczność. To dotyczy też innych dziedzin życia. Może i pan marszałek Grodzki z Platformy chce prywatyzacji szpitali. Ale większość Polaków jest temu przeciwna…

Choć nie bez zastrzeżeń.

– Problem jest oczywiście taki, że jeśli usługi publiczne latami rzężą, to ludzie szukają osobistych strategii przetrwania. Jak masz trzy lata czekać w kolejce do specjalisty, to kombinujesz, żeby to obejść. Potrzebujesz gotówki, żeby sobie na własną rękę poradzić. Ale, wbrew opinii światłych przedstawicieli elit, ludzie nie są głupi. Wiedzą, że za 500 czy 1000 złotych nie da się kupić tego, czego człowiek potrzebuje, gdy dopadnie go ciężka choroba. Polacy chcą prawdziwego państwa dobrobytu. Czym tak naprawdę jest takie państwo? Jednym wielkim ubezpieczeniem, dzięki któremu można spać spokojnie. Bez wiecznego lęku o jutro.

Czyli lewica wie, jak nauczyć Polaków zaufania do państwa?

– Tu nie trzeba nikogo pouczać, tylko porządnie dofinansować i zorganizować usługi. Państwo oczywiście nie jest magicznym rozwiązaniem wszystkiego. Ma swoje słabości, tak samo jak rynek. Trzeba podchodzić do tego bez uprzedzeń. W Polsce jest miejsce i dla państwa, i dla własności samorządowej, i dla spółdzielni, i dla firm prywatnych. Ale usługi publiczne po prostu powinny być publiczne. Lewica nie zgodzi się na ich prywatyzację. Ochrona zdrowia i edukacja to obowiązki państwa"

https://wyborcza.pl/…/7,124059,25477331,adrian-zandberg-nie…

Adrian Zandberg: Nie aspiruję do roli mesjasza lewicy. Ani króla Polski

Są ludzie, którzy zawsze chcieli głosować na Europę, na nowoczesność, ale przez lata dostawali w pakiecie egoizm i państwo minimum – mówi Adrian Zandberg. – Teraz mogą głosować na lewicę, bez obawy o stracony głos. A Europa to nie jest dziki neoliberalizm, tylko solidarność społeczn…

Źródło
Opublikowano: 2019-12-04 18:56:03

Nie winić ofiar

Nie winić ofiar

Ktoś mnie ostatnio zapytał czy sprawdzam czy ludzie, którzy przychodzą po pomoc nie są sami sobie winni. Takim tropem myślenia poszedł były premier, Włodzimierz Cimoszewicz, który w czasie wielkiej powodzi powiedział lamentującym nad stratami rolnikom, że trzeba się było ubezpieczyć. Tak wypowiedź kosztowała wówczas SLD przegrane wybory i utratę władzy. Ludzie bowiem są przekonani, że jak jest powódź to trzeba ludzi ratować, a nie wypominać im lekkomyślność. Powodem, dla którego niesiemy pomoc jest trudna sytuacja, która jest faktem obiektywnym. Ludzie, którzy do nas przychodzą po pomoc, zwykle toną.
Zdarza się oczywiście, że sami są winni, by byli lekkomyślni. Częste na przykład są przypadki, że człowiek ma mieć licytowane mieszkanie lub eksmisję, bo wziął duży kredyt na jego generalny remont. Nie każdy taki remont to błąd. Są tacy, którzy remontowali, skuwali tynki, żeby sobie poradzić z wszechobecnym grzybem. Taki grzyb powoli niszczy zdrowie, a nawet zabija. Duża część mieszkań komunalnych, ogrzewanych prądem jest z oczywistych względów niedogrzanych. Tam walka z grzybem przypomina walkę z wiatrakami. Przyczyną jest też wadliwa wentylacja. Na Białołęce przy ulicy Skierdowskiej w bloku socjalnym są wprawdzie kratki wentylacyjne, ale prowadzą one donikąd, bo nie ma przewodów wentylacyjnych. Mimo niezliczonych próśb dzielnica odmawia odpowiedniej przebudowy i udrożnienia wentylacji. Jedna z lokatorek, która tam zamieszkała, miała alergię. Teraz po kilku latach oddychania zagrzybionym powietrzem, zachorowała na astmę. Ktoś powie, że to jej wina. Po co się wprowadzała do takiego mieszkania. Lecz nie „wybiera ten kto musi. kto wybrać nie ma w czym”, jak śpiewał poeta.
Duża część klientów Kancelarii to ludzie ciężko zadłużeni. Wielu z nich padło ofiarą reklam. Chcieli sztucznie podnieść swój standard życia za pomocą pożyczek. Potem spłacali pożyczki innymi pożyczkami, aż wreszcie wpadli w spiralę, która sprawiła, że są trwale niewypłacalni. Nikt oczywiście nie gani i nie obwinia mediów, które od rana do nocy emitują owe kusicielskie reklamy bankowych i lichwiarskich kredytów. Bo u nas obwinia się wyłącznie ofiary. Brałem kiedyś udział w audycji, telewizji śniadaniowej w jednej z prywatnych stacji telewizyjnych. Miałem mówić o parabankach, o lichwie. Ale zanim jeszcze rozpoczęła się audycja już wyemitowano reklamę Providenta. Stwierdziłem, że ta rozmowa nie ma wielkiego sensu, bo po cóż będę ludzi przestrzegał przed zadłużaniem się na wysoki procent, skoro ta stacja tv do wieczora zdąży już ludziom wypłukać mózgi reklamami lichwiarzy?
W świecie, w którym trzymanie w ręku gotówki, zwykle wachlarze banknotów pożyczanych „od ręki” mają być nieodpartą pokusą, jawi się jako najwyższa forma szczęścia. Gdzie posiadanie najnowszego modelu tego czy owego to warunek bycia kimś wartościowym, modnym, spełnionym życiowo, ludzie jak muchy w pajęczynę, wpadają w pułapkę konsumpcji ponad stan. My ich nie oceniamy. My staramy się ich ratować. Jedną z form ratunku jest upadłość konsumencka. Ale trzeba się spieszyć, bo od końca marca przyszłego roku prawo upadłościowe zmieni się tak, że ta droga będzie przed ludźmi praktycznie zamknięta.

Piotr Ikonowicz

Źródło
Opublikowano: 2019-12-04 09:24:12

Proponuję wysłać tysiąc statków, żeby pozbierały z oceanów te gigantyczne wyspy plastyku. Wtedy fitoplankton odzyska dos

Proponuję wysłać tysiąc statków, żeby pozbierały z oceanów te gigantyczne wyspy plastyku. Wtedy fitoplankton odzyska dostęp do światła (fotosynteza) i wytworzy potrzebny tlen. Nie można? no tak, mamy kapitalizm. Życie planety się nie liczy.

Źródło
Opublikowano: 2019-12-03 08:42:15

Atomiści rzucili się na mnie jak wilki. Lobby czy mania? Nie wiem, ale zauważyłem, że zamiast dyskusji dominuje chęć zad

Atomiści rzucili się na mnie jak wilki. Lobby czy mania? Nie wiem, ale zauważyłem, że zamiast dyskusji dominuje chęć zadeptania osoby, która ma inny pogląd. Ja pozostaję otwarty na różne argumenty i chętnie biorę udział w dyskusji. A zaczęło się niewinnie, od wklejenia informacji, że w Niemczech, które odchodzą od atomu jest problem z toksycznymi odpadami. I od razu poszły w ruch maczugi. Przykre, że tak wiele w ludziach jadu, a tak mało otwartości na odmienne spojrzenie. Nie jestem Waszym wrogiem, tylko oponentem w sporze. I uśmiecham się do Was ze zdjęcia poniżej. Wyluzujcie.

Źródło
Opublikowano: 2019-12-03 07:59:39

Poznań na razie nie podpisze Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn. Prez

Poznań na razie nie podpisze Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn. Prezydent Jaśkowiak opuścił gardę?

Katarzyna Kierzek-Koperska, zastępczyni prezydenta Poznania, poinformowała Radę Miasta, że projekt uchwały w sprawie przyjęcia Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn nie zostanie, wbrew pierwotnym planom, poddany pod obrady na jutrzejszej sesji.
Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym to opracowany przez Radę Gmin i Regionów Europy dokument, który pozwala na usystematyzowanie działań pozwalających udzielać wsparcia różnorodnym grupom zagrożonym wykluczeniem. Podsuwa samorządom lokalnym narzędzia wspomagające walkę z dyskryminacją ze względu na płeć, pochodzenie etniczne i społeczne, narodowość, język, wyznanie, stopień sprawności, wiek, orientację seksualną i tożsamość płciową.
W lipcu tego roku Rada Miasta Poznania zobowiązała prezydenta do przyjęcia Karty. Skąd więc wycofanie projektu?
Powodem są, jak podaje Kierzek-Koperska, "drobne kwestie do poprawienia", których dopatrzyli się w dokumencie prawnicy. Kwestie, które najwyraźniej nie przeszkadzały dotąd żadnemu z ponad 1700 europejskich miast, które przyjęły Kartę.
Co interesujące, najwyraźniej żadne "drobne kwestie" nie stoją na przeszkodzie, by jutro Rada Miasta rozważała przyjęcie Samorządowej Karty Praw Rodzin – dokumentu przygotowanego przez skrajnie konserwatywną, ściśle związaną z Kościołem Katolickim organizację Ordo Iuris. Samorządowa Karta m.in. sugeruje wprowadzenie zakazu edukacji seksualnej w szkołach; wymazuje też prawa rodzin LGBT+. Taki dokument, choć pozbawiony realnej mocy prawnej, jest niebezpiecznym narzędziem wywierania wpływu na władze miasta, a jego przyjęcie byłoby wyraźną ideologiczną deklaracją.
Panie prezydencie Jaśkowiak, w swojej kampanii prawyborczej stale powtarza pan, że nie ma pan w zwyczaju uginać się przed naciskami kościelnej hierarchii: może więc, nim na dobre ruszy pan w trasę po Polsce, warto zacząć od własnego podwórka?


Źródło
Opublikowano: 2019-12-02 20:04:17

W 2019 roku 90 samorządów w Polsce postanowiło napiętnować część Polek i Polaków

W 2019 roku 90 samorządów w Polsce postanowiło napiętnować część Polek i Polaków. Dokonano tego za pomocą uchwał o strefach wolnych od “ideologii” LGBT i tzw. Samorządowych Kart Praw Rodzin. Homofobiczne uchwały w sposób szczególny krzywdzące są dla młodzieży LGBT z małych miejscowości, gdzie trudno o wsparcie.

Po działaniach na poziomie samorządowym przyszedł czas na interwencję w Parlamencie Europejskim. Kamil Maczuga z zarządu krakowskiego okręgu Razem, Kuba Gawron oraz Mirka Makuchowska pojawili się na zaproszenie europosłanki Malin Björk w Europarlamencie. Spotkali się tam z LGBTI Intergroup, rozmawiali z wieloma europosłankami i europosłami oraz wzięli udział w konferencji prasowej na temat stref wolnych od „ideologii” LGBT.

Do tej pory współpraca zaowocowała debatą w europarlamencie. 18 grudnia pod głosowanie ma być poddana rezolucja, której wstępny szkic był opracowywany przez Radę Krajową Lewicy Razem.


Źródło
Opublikowano: 2019-12-02 13:50:11

Janek Śpiewak napisał i ja się z nim w zupełności zgadzam:

Janek Śpiewak napisał i ja się z nim w zupełności zgadzam:

"Miałem wczoraj przejmująca i przygnębiająca rozmowę z jedną z ofiar reprywatyzacji. Po kolejnym skandalicznym i łamiącym konstytucję wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (jako prezes stowarzyszenia byłem uczestnikiem tego postępowania) w sprawie jego kamienicy, zadzwonił do mnie i powiedział, że w PRL czuł się bardziej wolny, bardziej bezpieczny i bardziej szanowany niż w III RP. Nie mam wątpliwości, że nie żyjemy w demokracji. Żyjemy w neoliberalnym autorytaryzmie. Dzisiaj sądy stoją na straży przemocy rynków i władzy bogatych. Nigdy więcej nie pójdę na żadną demonstrację w obronie sądów dopóki sędziowie nie odrzucą tej przestępczej neoliberalnej ideologii."

Źródło
Opublikowano: 2019-12-02 11:01:14

W 2019 roku 90 samorządów w Polsce postanowiło napiętnować część Polek i Polaków. Dokonano tego za pomocą uchwał o stref

W 2019 roku 90 samorządów w Polsce postanowiło napiętnować część Polek i Polaków. Dokonano tego za pomocą uchwał o strefach wolnych od “ideologii” LGBT i tzw. Samorządowych Kart Praw Rodzin. Homofobiczne uchwały w sposób szczególny krzywdzące są dla młodzieży LGBT z małych miejscowości, gdzie trudno o wsparcie.

Po działaniach na poziomie samorządowym interweniowaliśmy w Europarlamencie. Kamil Maczuga z zarządu krakowskiego okręgu Razem, Kuba Gawron oraz Mirosława Makuchowska pojawili się na zaproszenie europosłanki Malin Björk w Europarlamencie. Spotkali się tam z LGBTI Intergroup, rozmawiali z wieloma europosłankami i europosłami oraz wzięli udział w konferencji prasowej na temat stref wolnych od „ideologii” LGBT.

Do tej pory współpraca zaowocowała debatą w europarlamencie. 18 grudnia pod głosowanie ma być poddana rezolucja, której wstępny szkic był opracowywany przez Radę Krajową Lewicy Razem.


Źródło
Opublikowano: 2019-12-02 10:38:37

Wczoraj w ponad trzydziestu miastach w Polsce odbył się Strajk Klimatyczny

Wczoraj w ponad trzydziestu miastach w Polsce odbył się Strajk Klimatyczny. Jeśli chodzi o Polskę, to od dłuższego czasu nie mam wątpliwości, że właśnie pokolenie uczestniczek i uczestników marszów całkowicie zmieni przyszłość naszego kraju. W ich rękach jest siła i podziwiam ich całym sercem.

Byłbym też szczęśliwy, gdyby wspólnie udało nam się inaczej rozłożyć akcenty, jeśli chodzi o tę przyszłość.

To nie nasza konsumpcja zabija planetę, to nie nasze użycie plastikowych kubków i słomek zagraża Ziemi. To nie my jesteśmy winni, że w sklepach podają nam plastik i zatruwają rzeki produkując naszą odzież.

Winne są korporacje, które produkują te śmieci i wmawiają nam, że ich potrzebujemy. One bardzo nie chcą ponosić odpowiedzialności za to, co się dzieje. I bardzo im zależy, byśmy myśleli i myślały, że jesteśmy winni, bo śmiemy konsumować.

Wskazać winnego – oto następny krok. Przemysł, korporacje i masowi truciciele. Nie my. Im szybciej to sobie uświadomimy, tym szanse w walce o przyszłość większe.

Źródło
Opublikowano: 2019-11-30 13:57:38

Atlas nienawiści – mapa samorządowych "stref wolnych od LGBT".

Atlas nienawiści – mapa samorządowych „stref wolnych od LGBT”. Dopóki nie zrobiłem mapy, nie zdawałem sobie sprawy, jaki zasięg ma to zjawisko.

Mapa zrobiłem ja. Jednak najważniejsze dane, to niestrudzona praca Kuba Gawron i Paulina Pająk. Nie tylko wyszukali te przyjęte uchwały, sklasyfikowali według typów (w tym dwóch głównych – niesławne „rezolucje przeciw ideologii LGBT” oraz nowy patent, „Samorządowa Karta Praw Rodzin”) ale śledzą także działania lobbystów z Ordo Iuris.

Mapa dostępna pod adresem: https://atlasnienawisci.pl
To pierwszy etap. Będzie rozbudowa, bo niestety, fanatycy nie ustają w swoich wysiłkach.


Źródło
Opublikowano: 2019-11-30 12:36:46

Debata podczas: konwencji programowej Lewicy Razem – Łączy nas przyszłość!


Ja Z wizytą na kongresie Razem


Źródło
Opublikowano: 2019-11-30 12:30:07

Kryzys klimatyczny jest niezaprzeczalnym faktem i tematem, który politycy muszą

Kryzys klimatyczny jest niezaprzeczalnym faktem i tematem, który politycy muszą wziąć na poważnie już teraz! Nie mamy zapasowej planety. Musimy działać od razu. Dziś jest czarny piątek czyli międzynarodowe święto konsumpcji. Kupujemy mnóstwo niepotrzebnych rzeczy. Zamiast tego możemy dać starym przedmiotom nowe życie. Możemy sami się trochę ograniczyć i wybierać lokalne produkty zamiast tych, które muszą do nas przyjechać z drugiego końca świata. Jednak to wszyatko to za mało. Potrzebujemy też działań na poziomie politycznym. Ograniczenia użycia paliw kopalnych, lepszej ochrony zieleni w miastach, walki ze smogiem i porzucenia myślenia o pkb jako o najważniejszym wskaźniku, który definiuje naszą jakość życia.
Wspieramy całym sercem Młodzieżowy Strajk Klimatyczny – Poznań i dziękujemy za wspaniałą i ważną demonstrację!

Najpierw ziemia
Potem zyski!





Źródło
Opublikowano: 2019-11-29 13:27:34

Odpowiedź lewicy na politykę społeczną PiS

https://pl.sputniknews.com/opinie/2019112511408223-odpowiedz-lewicy-na-polityke-spoleczna-pis-Sputnik/?fbclid=IwAR0OGuXkkbGd8cGa1EGJY-rHyzAB1ElQl9DLrhnGtMPd_3SXlh-CnqSl9hI

Odpowiedź lewicy na politykę społeczną PiS

Lewica, przede wszystkim ta pozaparlamentarna, przeprowadziła w Warszawie konferencję pod tytułem: „Lewicowa koncepcja państwa socjalnego”. Konferencja była zapewne odpowiedzią, na koncepcję „państwa dobrobytu”, o której w ostatnim czasie mówi premier Morawiecki i w ogóle polityk….

Źródło
Opublikowano: 2019-11-27 22:06:53

Kiedy przychodzą ze swoimi smutkami do naszej sutereny na warszawskim Grochowie staram się ich rozśmieszyć, pokazać drog

Kiedy przychodzą ze swoimi smutkami do naszej sutereny na warszawskim Grochowie staram się ich rozśmieszyć, pokazać drogi wyjścia z matni, uzbroić ponownie do walki o przetrwanie. Dać czas ludziom, dla których nikt nie ma czasu, dać uwagę, tym, na których nikt nie zważa, dać solidarność, nie litość, nie współczucie, ale właśnie solidarność To co dają sobie ludzie równi.

Źródło
Opublikowano: 2019-11-27 09:14:09

Wolontariusze potrzebni od zaraz!

Wolontariusze potrzebni od zaraz!

"Witam, serdecznie błagam o pomoc dla Mojej rodziny musimy wydać dobrowolnie nieruchomość go końca tego roku (to jest dom) Walczymy z tym od ponad 8 lat. Jeśli państwo nam nie pomożecie to zostaniemy na bruku chorzy z małym dzieckiem chorym na padaczkę a wszystko to przez niesprawiedliwość sądu. Błagam o kontakt jesteście naszą ostatnią deską ratunku"

Takich próśb dostajemy co miesiąc setki. Dlatego szukamy wciąż nowych wolontariuszy. Nie muszą to być prawnicy, mogą być ludzie zdolni do przyuczenia. Doba jest za krótka a ludzi pokrzywdzonych wciąż przybywa.

Źródło
Opublikowano: 2019-11-27 08:00:05

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy wobec Kobiet. Warto tego dnia przypomnieć, że przemoc wobec kob

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Eliminacji Przemocy wobec Kobiet. Warto tego dnia przypomnieć, że przemoc wobec kobiet jest zjawiskiem złożonym. Ma charakter fizyczny, psychiczny, seksualny i ekonomiczny. Państwo powinno zadbać o bezpieczeństwo kobiet w każdym z tych aspektów. Potrzebna jest do tego mądra polityka antyprzemocowa i antydyskryminacyjna:
• izolacja sprawców i ograniczenie stosowania kar w zawieszeniu
• zapewnienie odpowiednich środków na walkę z przemocą i pomoc ofiarom
• odpowiednie wyszkolenie osób mających zwalczać przemoc (policji, prokuratury, sędziów, pomocy społecznej)
• skuteczne ściąganie alimentów
• programy antydyskryminacyjne i antymobbingowe w szkołach i zakładach pracy.

To tylko kilka zadań stojących przed nami. Więcej postulatów znajdziesz w naszych dokumentach programowych (Karcie rodziny i stanowisku na temat przemocy wobec kobiet). Linki w komentarzu pod postem.

Razem wywalczymy równe prawa, wolność i bezpieczeństwo kobiet!


Źródło
Opublikowano: 2019-11-25 17:50:37

Prywatność dla ofiar, nie oprawców!

Prywatność dla ofiar, nie oprawców!

13-letnia dziewczynka uprowadzona z domu, wielokrotnie brutalnie gwałcona, systematycznie odurzana substancjami psychoaktywnymi, głodzona, torturowana psychicznie i fizycznie, zmuszona do usunięcia ciąży powstałej w wyniku gwałtu.
Gdyby to była fabuła filmu, cały Internet oburzałby się, że to nierealistyczne i niesmaczne epatowanie przemocą. Cynizm, nihilizm i wyraz zepsucia kultury.
To jednak nie jest historia z filmu: to prawdziwe piekło, które zafundował nastolatce ksiądz pedofil Roman P. Historię opisała Justyna Kopińska w „Dużym Formacie”. M.in. dzięki nagłośnieniu sprawy udało się uzyskać precedensowy wyrok: 1 mln zł odszkodowania i 850 zł dożywotniej miesięcznej renty dla pokrzywdzonej. Niedawno Towarzystwo Chrystusowe, do którego należy właściciel, złożyło skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego: wyraźnie wskazując, że głęboka trauma i zniszczone życie dziewczyny są mniej warte niż kościelne pieniądze.
Z szacunku dla jej prywatności skrzywdzoną przez księdza młodą kobietę nazywano zmienionym imieniem Kasia – za Justyną Kopińską, która użyła tego pseudonimu w swoim reportażu. To imię stało się symbolem oporu wobec stosowanej przez polski Kościół polityki zamiatania pod dywan popełnianych przez jego członków przestępstw – zwłaszcza pedofilii i innych zbrodni na tle seksualnym.
Kilka dni temu Stanisław Michalkiewicz, prawnik i publicysta związany ze środowiskami skrajnej prawicy, ujawnił na swoim blogu prawdziwe dane Kasi. Zrobił to, gdy komornik zajął mu wszystkie konta na poczet wyroku w procesie o zniesławienie – procesie, który wytoczyła mu Kasia, gdy w publicznie dostępnym internetowym nagraniu nazwał ją kurwą.

Prawo do zachowania w tajemnicy swoich danych jest tym, co chroni ofiary przemocy przed dalszym cierpieniem. Pozwala zdystansować się od traumatycznych przeżyć i stopniowo wrócić do normalności.
Stanisław Michalkiewicz i rzesze jego popleczników uznali, że prawo do prywatności przysługuje księdzu pedofilowi Romanowi P., ale nie jego ofierze. Najwyraźniej sądzą, że bycie gwałcicielem, w przeciwieństwie do bycia zgwałconą, to stan zasługujący na szacunek i ochronę. Że warto bronić agresorów, a nie ofiar agresji. Że solidarność z zadającymi krzywdę i nagonka na osoby skrzywdzone to wartościowa postawa.
Każdy, kto udostępnił dane Kasi lub wręcz wykorzystał je, by szczuć ją i prześladować, zasługuje na potępienie. Jeśli zobaczycie w mediach społecznościowych takie posty, pamiętajcie, że możecie zgłosić je do administracji strony. Nie wdawajcie się w publiczne internetowe przepychanki z takimi osobami: po prostu flagujcie ich posty. W Internecie nic nie ginie, ale wspólnymi siłami możemy zrobić wszystko, by ograniczyć zasięg niegodnego postępku Stanisława Michalkiewicza.
Bezprawne udostępnianie danych ofiary bestialskiego przestępstwa jest nie tylko nielegalne: jest niemoralne. Jest nieludzkie.
Hańba!
#MuremZaKasią



MuremZaKasią

Źródło
Opublikowano: 2019-11-25 15:46:03

Czasem znajomi mówią: "Niech sobie robią co chcą ale czy oni muszą się tak

Czasem znajomi mówią: "Niech sobie robią co chcą ale czy oni muszą się tak obnosić?".

Publikujemy tekst naszej warszawskiej sympatyczki.

Spotkałam się ostatnio z przyjacielem, którego znam od czasów liceum. Jesteśmy podobni. Wychowani i urodzeni w Warszawie, nasi rodzice ciężko pracowali aby zapewnić nam dobre życie, mi studia i wynajęte na czas studiów mieszkanie (chciałam być niezależna), jemu własne mieszkanie i bezpieczeństwo braku kredytu. Oboje mamy rodzeństwo, oboje studiowaliśmy na publicznej uczelni. Żadne z nas nie ma jeszcze dzieci, jesteśmy skupieni na sobie, na karierze. Ja i on, trochę brat i siostra rozumiemy się bez słów. Kiedyś spędzaliśmy razem każde popołudnie po szkole, teraz rzadko mamy czas, ale kiedy się widzimy potrafimy przegadać cały dzień.
Mój przyjaciel jest gejem. Dla mnie jest to oczywiste, tak oczywiste jak to, że ma dobre oczy, jest wrażliwy, że lubi psy. Od jego coming outu minęło już sporo czasu i nigdy nie myślę o nim jako o geju. Myślę, że to pracowity chłopak, że jestem z niego dumna, że odnosi sukcesy, jest silny. Że zawsze mogę na niego liczyć.
Po naszym ostatnim spotkaniu uświadomiłam sobie, że jestem w błędzie. Żyję w swego rodzaju bańce – stolica, znajomi o podobnych poglądach, otwarci i wspierający rodzice. On niby tak samo a jednak jest ostatnio zgaszony, smutny. Mimo uśmiechu widzę, że coś jest nie w porządku. Rozmawiamy, ma nową pracę, jest powiedzmy grafikiem, ma już duże doświadczenie, realizuje ciekawe projekty. Spełnia się zawodowo i jest znany w swoim kręgu. A mimo to mówi mi nagle, że w nowej pracy nikt nie wie. Zastanawiam się dlaczego, przecież to takie łatwe gdy wszyscy mówią o swoich dziewczynach, dzieciach, żonach wspomnieć, że ja nie. Nie mam dzieci, nie mam żony, jestem gejem. Łatwe? Może dla mnie, która nigdy nie musiałam udawać. Czy wyobrażacie sobie życie z ciągle przylepionym do twarzy uśmiechem gdy dalsi znajomi, dalsza rodzina życzy Wam czegoś co nigdy nie będzie waszym doświadczeniem – np. dzieci i żony? Czy znacie lęk przed powiedzeniem otwarcie jak wygląda wasze życie ludziom z którymi spędzacie większość waszego dnia?
Przypomniałam sobie jak odkrywałam własną seksualość całując się z moim licealnym chłopakiem w autobusie (dzisiaj takie zachowania mnie irytują, niektórych brzydzą). Wtedy nie musiałam się zastanawiać po prostu robiłam to co czułam. Pamiętam, że ktoś, chyba wychowawca powiedział mi, że widział nas prowadząc samochód i powinniśmy się opanować. Zbyłam go uśmiechem. Z moim partnerem chodzimy za rękę, gdy w kinie zrobi mi się smutno obejmuje mnie i dzięki niemu czuję się lepiej. Gdy wyjdę zdenerwowana z pracy a jesteśmy umówieni na mieście czeka na mnie z otwartymi ramionami, i wiem, że mogę go przytulić i możemy tak stać i czerpać siłę z naszej bliskości i miłości. I teraz dociera do mnie ta iluzja w której żyję. Ten przywilej, który nie był moim wyborem. Tak wyszło, że ja jestem hetero a on nie. Może kogoś brzydzą moje sceny czułości, moje emocjonalne momenty (w uszach wybrzmiewa mi słynne: nie przeszkadza mi co robią w domu, ale na ulicy?), ale nikt nigdy nie uderzy mnie z tego powodu w twarz, nie opluje, nie powie przez zaciśnięte zęby czegoś niemiłego. Te słowa nigdy nie będą dotyczyły mnie a od zawsze towarzyszą jemu. Jestem pewna, że słyszał je co najmniej tyle samo razy co ja. Od dalszych znajomych, od rodziny, od sąsiadów. „Czy muszą tak paradować? Przecież nikt im nie zabrania” albo „mnie to nie przeszkadza, ale uważam, że to trochę obrzydliwe”.
Czy nasze dorosłe życie rzeczywiście jest podobne? Czy mam prawo mówić mu, że hej no po prostu powiedz im, że jeteś gejem? Całe moje dorosłe życie byłam akceptowana, a jeśli czasem ktoś się ze mną nie zgadzał lub miał inną wizję dorosłości, związków, odpowiedzialności niż ja, nie stosował argumentów ad personum, nie sugerował, że to co robię napawa go niesmakiem.
Mój przyjaciel jest wyjątkowym człowiekiem i mam ogromne szczęście, że na niego trafiłam. Jednak jedyne co mogę zrobić to powiedzieć, że jestem, słyszę, ze mną możesz być sobą, marząc o tym, że kiedyś będzie mógł być sobą cały czas.


Źródło
Opublikowano: 2019-11-25 09:37:19