Kolejna moja książka to będzie „Antyszczygiel” o Czechach i Słowacji.

Magdalena Okraska:


Kolejna moja książka to będzie „Antyszczygiel” o Czechach i Słowacji.
Tak myślę teraz, gdy siedzę w Usti koło pomnika bohaterów sowieckich, bo pewnie nic z tego nie wyjdzie, ale jest tu mnóstwo do opisania. Wietnamczycy, Romowie, czeski rasizm, bogactwo i bieda, wszystko, co nie jest „magiczną” Pragą.
Stoją za mną 23 lata siedzenia tu z wielką regularnością, więc lipy nie ma i nie będzie.
Wasza Okraska


Źródło
Opublikowano: 2021-07-25 19:31:34

Dziś Instagram zbanował mi konto. Nie wiem, dlaczego. Opisałam, jak zawodniczki

Maja Staśko:


Dziś Instagram zbanował mi konto. Nie wiem, dlaczego. Opisałam, jak zawodniczki w sporcie są s3ksualizowane. Podzieliłam się swoimi doświadczeniami z trenowania gimnastyki od dziecka. Tyle.

Nie znam powodu bana, więc podejrzewam, że chodziło o to. Wychodzi na to, że s3ksualizacja dziewczynek w sporcie na zawodach i wrzucanych do sieci zdjęciach jest ok. Ale krytyka tego przez byłą zawodniczkę, która sama się z tym mierzyła – to ban.

Gdy napisałam na Twitterze, że konto mi spadło, dostałam setki komentarzy, że to świetnie. Hejterzy chełpili się, że to ich zasługa, bo zgłaszają masowo każdy mój post. Gdy podałam maila, na którego mogą pisać ofiary przemocy, kiedy nie mają dostępu do mojego Instagrama, zaczęły mi na nie przychodzić dziesiątkami subskrypcje ze sklepów, zaśmiecając mi skrzynkę. Ktoś po prostu chciał za wszelką cenę utrudnić mi pomaganie.

Dosłownie chwilę wcześniej zniknęło konto @psychosekslogicznie . Wcześniej @kasia_coztymseksem i @make_life_harder . @martynakaczmarek ma shadowbana.

I to jest coraz częstsze. Sprzeciwianie się przemocy seksualn3j czy s3ksualizacji okazuje się znacznie bardziej kontrowersyjne niż sama przemoc. Hejjty pozostają totalnie bezkarne, s3ksualizacją sprzedaje się produkty. A edukatorki się banuje. Która następna?

Dlatego tym bardziej nasze działania są potrzebne. Ale i tym bardziej zagrożone. Budujemy społeczności i edukujemy nie dla zysków, tylko by każda osoba czuła się bezpieczniej. By czuła się ze sobą dobrze – taka, jaka jest. A to w tym wyfotoszopowanym świecie wzbudzania w nas kompleksów i poczucia ciągłej niewystarczalności dla zysków – nie jest dobrze widziane.

Gdy mnie rozłączono, najbardziej bałam się o osoby, które pozostaną bez wsparcia. Myślałam o samotności, którą sama znam z czasów, zanim nie zdobyłam wsparcia. Społeczność, którą tu sobie zbudowałyśmy, to lata pracy, rozmów i działań. Niedobrze, gdyby zniknęła.

Tylko dzięki Waszemu wsparciu odzyskałam konto i dalej działam. Ja staram się codziennie być dla Was – a teraz Wy byliście dla mnie. Dziękuję!

Instagram zapowiedział niedawno zyski dla jego twórców. Ja zamiast zysków wolałabym po prostu, by nas nie uciszać. Z resztą damy sobie razem radę.






Źródło
Opublikowano: 2021-07-23 19:59:50

Spożycie alkoholu do posiłków według kategorii społeczno-zawodowych za: H. Doma

Piotr Ikonowicz:

Spożycie alkoholu do posiłków według kategorii społeczno-zawodowych za: H. Domański i in. Wzory jedzenia a struktura społeczna. Odsetek właścicieli firm oraz wyższych kierowników i specjalistów we wszystkich kategoriach alkoholu łącznie był wyższy niż wśród robotników


Źródło
Opublikowano: 2021-07-21 10:57:26

Wciąż aktualny tekst o posiadaniu broni

Piotr Ikonowicz:


Wciąż aktualny tekst o posiadaniu broni

Chciałoby się pokowboić…

Polscy nienawistnicy mają dylemat. Z jednej strony masakra w Orlando to okazja do hejtowania Muzułmanów, bo świr odwoływał się do dżihadu. Jednak ofiarami byli geje, którzy w rankingu nienawidzenia są tuż za Arabami. Stąd skromna liczba tych, którzy złożyli kwiaty pod ambasadą USA na znak solidarności z ofiarami. Akcję przeprowadziła Kampania Przeciw Homofobii.
Ale ponieważ każda okazja jest dobra, żeby powiedzieć coś głupiego w telewizji odbył się program na temat zwiększenia dostępu do broni palnej. Nasi romantyczni, prawicowi redaktorzy bardzo lubią, żeby „gwałt się gwałtem odciskał”, więc proponują, żeby poubierani w mundury ochotnicy i maniacy broni oraz militaryści dostali spluwy w celu obrony ojczyzny przed rosyjskim i terrorystycznym zagrożeniem. Armia zawodowa im nie wystarcza. Bo są u nas wariaci, którzy gotowi są strzelać do innych w czynnie społecznym, pardon patriotycznym. Będziemy, więc mieli zamiast sensownej polityki zagranicznej zapewniającej dobre stosunki z sąsiadami, jedną wielką rekonstrukcję, czy też, jak kto woli taki nasz Volkssturm, który dzielnie wypiąwszy pierś odeprze każdy atak. Pomysł, że jak się zacznie rozdawać giwery na lewo i prawo, to Polska stanie się bardziej bezpiecznym krajem jest nie tylko szalony i groźny, ale też zwyczajnie infantylny. I żywcem przypomina próby odparcia hitlerowskiej agresji za pomocą kawalerii. Przy czym ta kawaleria była przynajmniej zawodowa, a nasi „miłośnicy broni” chcą uzbroić amatorów.
Ludzie, którzy na widok broni mają niezdrowy błysk w oku budzą we mnie większe przerażenie niż zupełnie nieprawdopodobna rosyjska agresja. Im bardziej oni chcą strzelać, tym bardziej bym im zabraniał dotykania broni palnej. Moim zdaniem powinni się zadowolić paintballem i nie zawracać głowy. Ten pęd do powszechnego uzbrojenia Polaków jest wyrazem militarystycznej histerii i pochodzącej z gier komputerowych i filmów fascynacji przemocą.
Dyskutanci w studio TVP Info z ubolewaniem, stwierdzali, ze polscy policjanci za rzadko używają broni. To jednak świadczy, że są zdrowi psychicznie i dość zrównoważeni. Polska to nie Dziki Zachód i potrzeba strzelania nie zdarzą się często. Wystarczy jednak poczytać komentarze w Internecie, aby się przekonać jak rozhuśtane są emocje społeczeństwa, ile nerwic, urazów, obsesji i gniewu jest w naszych rodakach. Z dwojga złego wolę już, żeby wypisywali bzdury i najokropniejsze rzeczy na FB, niżby mieli wyjść z bronią i zacząć polować na wrogów, żeby odreagować życie pełne biedy, frustracji i upokorzeń.
Gdyby ułatwić dostęp Polaków do broni, bezrobotny, któremu odmówiono zasiłku, zamiast nawymyślać urzędnikowi, mógłby go po prostu zastrzelić. Po kilku takich incydentach opinia publiczna zmusiłaby policję do strzelania do bezrobotnych wałęsających się w pobliżu bogatszych osiedli, w ramach prewencji. Po ostatniej kampanii rasizmu i islamofobii, każdy człowiek o ciemniejszej karnacji miałby powody do obaw, że patrolujący z bronią obywatele mogą go postrzelić z nadmiaru czujności.
Z drugiej strony większość miłośników broni to nie urodzeni mordercy, tylko nieudacznicy z brakiem poczucia własnej wartości, który kompensują sobie spluwą lub karabinem. Gdyby na ich drodze, nie daj Boże stanął prawdziwy bandyta to udusiłby ich gołymi rękami albo zatłukł taboretem, zanim ci rycerze bez skazy zdążyli by sięgnąć do kabury.
Normalni ludzie pragną dobrze płatnej pracy, taniego mieszkania, dostępu do leczenia, urlopu raz do roku i udanego seksu. Nie znam jednak nikogo przy zdrowych zmysłach, kto marzyłby o broni palnej. Z tego się wyrasta, kiedy w kąt idzie łuk i strzały oraz pistolet na kapiszony.
Ja jednak mam nadzieje, że ten strzelecki folklor w stylu Donalda Trumpa, który nawet po tragedii w Orlando upierał się, że nie dopuści do ograniczenia dostępu do broni palnej, nie przełoży się na proces ustawodawczy. Bo wciąż wierzę, że Jarosław Kaczyński czasem trochę poświruje na pokaz, ale tak w ogóle to jest to facet psychicznie zdrowy, zrównoważony i dość obliczalny. Nawet większość polskich przestępców, bandytów i złodziei ma dość rozumu by raczej wiać niż się ostrzeliwać. I niech tak zostanie.

Piotr Ikonowicz

Źródło
Opublikowano: 2021-07-21 10:05:47

Chamstwo samorządowe

Piotr Ikonowicz:


Chamstwo samorządowe

Wystosowałem do wójta Czerwińska nad Wisłą list: „Zwracam się do Pana z uprzejmą prośbą o udzielenie pomocy mieszkańcowi Pańskiej gminy Panu Eugeniuszowi Sarwińskiemu, osobie niepełnosprawnej, pozostającej bez środków do życia i bez możliwości leczenia.
W piśmie z 2 lutego 2016 roku odmówił Pan Panu Sarwińskiemu prawa do finasowania jego leczenia z funduszy pomocy społecznej i poradził mu, cytuję: ” wykorzystanie w pierwszej kolejności własnych możliwości, tj. niezwłoczne podjęcie pracy lub zarejestrowanie się jako bezrobotny”.
Pan Eugeniusz Sarwiński posiada orzeczenie ZUS, z którego wynika, że przez najbliższe 3 lata będzie częściowo niezdolny do pracy. Pozostając bez możliwości zarobkowania i bez możliwości leczenia skazany jest na okrutny los, zwłaszcza, że pomimo niepełnosprawności Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej odmawia mu udzielenia zasiłku stałego, co jest przecież obowiązkiem władzy wynikającym z ustawy o pomocy społecznej.”
Sposób w jaki traktuje się ludzi na tzw. głębokiej prowincji stanowi dziwne połączenie PRL-owskiej arogancji władzy z kapitalistyczną znieczulicą. Brałem ostatnio udział w audycji telewizyjnej o dwunastu rodzinach, które od dziesięcioleci mieszkają w barakach, zrobionych z papy i azbestu, który przecieka jak sito i grozi zawaleniem. Ale ani urzędujący od 1990 roku burmistrz, ani prezes spółdzielni, do której ta rudera należy nie robili nic. W audycji pan burmistrz wysunął śmiały plan aby to „coś” okleić w ramach funduszy na termoizolację. Prezes natomiast wypowiedział umowy najmu wszystkim jak leci. Faktycznie po latach zaniedbań i utarczek wielu przestało płacić wychodząc ze słusznego założenia, że nie ma za co.
Rzecz cała dzieje się w Nadarzynie w województwie zachodniopomorskim. Po programie mieszkańcy zadzwonili do mnie z prośbą o radę i pomoc. Zaproponowałem im, żeby czym prędzej przenieśli się do jakiegoś budynku publicznego, w którym dach nie przecieka i tam rozpoczęli okupację, a my z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej przyjedziemy do nich z odsieczą, robiąc tak długo awanturę w mediach aż któryś z licznych szczebli samorządu poczuje się wreszcie odpowiedzialny za los obywateli – członków wspólnoty samorządowej. W kraju, który stać na utrzymywanie wojewodów, sejmików wojewódzkich, starostw powiatowych, i rad gminnych, w przestronnych i dobrze wyposażonych budynkach, nie powinno zabraknąć dachu nad głową dla dwunastu rodzin.

Źródło
Opublikowano: 2021-07-21 09:16:05

To tekst sprzed 5 lat. Niestety wciąż aktualny. Opisana historia skończyła się d

Piotr Ikonowicz:


To tekst sprzed 5 lat. Niestety wciąż aktualny. Opisana historia skończyła się dobrze. Do eksmisji nie doszło..

Bandycka Łódź

Rozmawiałem z niepełnosprawną kobietą z Łodzi. Jej mąż po trzecim wylewie nie chodzi, a miasto Łódź z powodu zadłużenia w wysokości 1380 zł ich postanowiło eksmitować. Najpierw urzędnicy utrzymywali, że dług wynosi 3900 zł. Ale sad powołał biegłego, który ustalił, że wysokość zadłużenia trzykrotnie zawyżono. Wskazali im lokal socjalny ogrzewany elektrycznością, co się musi skończyć bankructwem i wyłączeniem elektryczności w sezonie grzewczym. Pani prosi mnie żebym przekonał decydentów aby udrożniono komin i żeby mogła palić w piecu, bo na to żeby się ogrzewać węglem jeszcze jej od biedy pieniędzy wystarczy. Unia Europejska, XXI wiek, trzecie co do wielkości miasto w Polsce, Łódź. Inwalidzi marzą o paleniu w piecu i traktują to jako dobrodziejstwo. O centralnym ogrzewaniu nie śmią nawet marzyć. Ciekawe co na to pani prezydent Zdanowska?
Pół godziny po zamieszczeniu przeze mnie tej informacji na facebooku, odezwała się do mnie pani Wanda ze Szwecji, że jest gotowa pokryć cały dług tych państwa byle tylko ich nie wyrzucali. Lokatorka, idąc za moją radą poszła do urzędu miasta z pytaniem czy jeżeli zapłaci cały dług przywrócą jej umowę najmu. I wtedy usłyszała, że jest winna miastu nie 3900, nie 1380 ale ponad 6000 zł. Miasto Łódź najwyraźniej nie zamierza się przejmować ustaleniami jakiegoś tam sądu, które są dla niego niekorzystne. Nie chce też wycofać się z pomysłu eksmisji dwójki inwalidów do slumsu. Bo priorytetem dla pani prezydent Zdanowskiej jest rewitalizacja, żeby „Łódź piękniała”. A ludzie? Ludzie jak by powiedział fabrykant Borowiecki z „Ziemi obiecanej”, „niech zdychają!”
Najpierw pani Grażyna rozpłakała mi się w słuchawkę, kiedy jej przeczytałem deklaracje o gotowości pomocy pani ze Szwecji. Kilka godzin później znów płakała, bo 6000 zł to już na pewno nie będzie miała skąd wytrzasnąć. W pierwszym odruchu chciałem ogłosić zbiórkę publiczną żeby wepchnąć to tym chciwym, nieczułym urzędasom do gardeł. Ale w końcu dlaczego mamy się godzić, żeby magistrat oszukiwał? Pojedziemy więc do Łodzi na negocjacje. Podważymy ich wyliczenie. Skoro biegły sądowy dał radę, nam też się uda. I skłonimy władze miasta, żeby się ulitowały nad człowiekiem, który w wyniku trzech wylewów nie może już ani wstać z łóżka ani mówić i nad jego zapłakaną żoną, która też jest niepełnosprawna.
Po tym jak udało nam się zapobiec umieszczeniu matki, która już, już miała rodzić, Wioletty Szmajdzik w jednopokojowym mieszkaniu bez toalety, sądziłem, że władze miasta Łodzi zaczną się bardziej liczyć z ludźmi. Jednak ten przypadek sprawia, że muszę ze smutkiem ten felieton opatrzeć tytułem „Bandycka Łódź”, bo jak inaczej nazwać miasto, rządzone w tak okrutny i bezduszny sposób?

Piotr Ikonowicz

Źródło
Opublikowano: 2021-07-21 09:06:28

To zdjęcie wraz kilkudziesięcioma innymi pokazaliśmy przed laty w Parlamencie Eu

Piotr Ikonowicz:


To zdjęcie wraz kilkudziesięcioma innymi pokazaliśmy przed laty w Parlamencie Europejskim. Była to wystawa „Fakty i zdjęcia o polskiej biedzie”. Po kilku godzinach wystawę kazał zlikwidować ówczesny przewodniczący PE Jerzy Buzek. Wówczas polskie dzieci były najbardziej zaniedbane w UE. Izabela Jaruga-Nowacka zwykła mawiać „Polska nie jest tak biedna żeby dzieci były głodne”. Szczęśliwie już nie są.


Źródło
Opublikowano: 2021-07-21 08:41:00

Rządowa telewizja zrezygnowała ze współpracy z wydawcą „Pytanie na śniadanie” po

Robert Maślak



Rządowa telewizja zrezygnowała ze współpracy z wydawcą „Pytanie na śniadanie” po 12 latach wydawania programu. W środę, 14 lipca 2021 roku, 19-letnia słowacka wokalistka miała zaśpiewać piosenkę na zakończenie „Pytania na śniadanie”. Niespodziewanie, w trakcie występu, wyciągnęła z torby tęczową flagę i trzymając ją przed sobą, zwróciła się po angielsku do widzów:
„Piosenkę dedykuję całej społeczności LGBTQ w Polsce, bo wiecie, jak to wszystko wygląda. Zasługujecie na miłość, zasługujecie na to, aby czuć się bezpiecznie. Jestem z wami, stoję tu z wami i kocham was”.
Uznano, że wydawca powinien skierować kamerę na gitarzystę piosenkarki albo wyciemnić obraz. Na stronie programu wykasowano ten odcinek, ale w internecie nic nie ginie. Piosenkarka wniosła flagę w plecaku, po programie nikt z nią nie rozmawiał.
Telewizji Kurskiego coraz bliżej do standardu Korei Północnej.
Na podstawie – https://oko.press/tvp-zwolniony-wydawca-flaga-lgbt/


Źródło
Opublikowano: 2021-07-20 11:00:00

Osoby oficjalnie nazywające się lewicowymi, o skłonnościach neoliberalnych, prze

Piotr Ikonowicz:

Osoby oficjalnie nazywające się lewicowymi, o skłonnościach neoliberalnych, przebierają nogami do sojuszu z PO. Zwłaszcza gdy po powrocie Tuska Platforma wróciła na pozycję wicelidera. Sęk w tym że, Tusk spycha „lewicę” nogami z łóżka i robi oko do Konfederacji. To oznacza, że spór w łonie „lewicy” jest bezprzedmiotowy. Donald Tusk wybrał już sojusznika do walki z PiSem.

Źródło
Opublikowano: 2021-07-20 08:54:04

Wolno kraść

Piotr Ikonowicz:


Wolno kraść

Przyjechali do mnie oboje. Matka i syn. Z Hajnówki. Nie mają wprawdzie zdolności kredytowej, ale banki i parabanki udzieliły im łącznie 110 pożyczek. Stan ich zadłużenia przekracza 100 000 zł. Tyle tylko, że oni żadnych pieniędzy nie pożyczali. Ktoś pożyczył „on line” korzystając z ich konta bankowego. O długach dowiedzieli się, gdy zapukali komornicy. Nakazów zapłaty im nie przysyłano. Widocznie oszust podał kredytodawcom jakiś lipny adres. Nie mieli więc szansy bronić się w sądzie. A i tak dwa nakazy zapłaty udało się skutecznie zaskarżyć.
Wiadomo, że ci skromni ludzie są ofiarami przestępstwa. Przestępstwa internetowe są dziś coraz powszechniejsze. Zawiadomili prokuraturę. Ta zdążyła już trzykrotnie umorzyć postępowanie z uwagi na „brak znamion czynu zabronionego”. Nawet kiedy ustalono numer IP komputera, z którego wysłano wnioski o udzielenie kredytów, numer nie należący do nieszczęsnych dłużników, nie zainteresowało to organów ścigania. Najwyraźniej tego typu oszustwa w Hajnówce nie są zabronione.
Ciekawy jest też aspekt zdolności kredytowej. Otóż różne instytucje bankowe i parabankowe pomyliły się aż 110 razy udzielając kredytu ludziom o bardzo niskich dochodach, którzy zdolności kredytowej nie mają.
Staramy się ustalić czyj jest komputer po numerze IP. Prokuraturze byłoby łatwiej.
Dzień po wizycie oszukanych z Hajnówki zadzwoniła do mnie Beata z Puław. Nasza wolontariuszka. Zgłosiła się do niej kobieta, na której dane ktoś zaciągnął 60 pożyczek. Posłużył się tak jak w Hajnówce jej kontem bankowym i zaciągnął kredyty on-line. Tu nie trzeba nawet niczego podpisać. Nie można więc zweryfikować autentyczności podpisu. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dostęp do konta uzyskano dzięki współpracy kogoś w banku. Ale do banków prokuratura nie zagląda. One są jakby eksterytorialne. Zarówno poszkodowani z Hajnówki jak pani z Puław nie poosiadają nawet bankowości internetowej. My jesteśmy ich jedyną deską ratunku, bo państwo polskie ma ich w nosie. A prokuratura nie umie dopatrzeć się w oszustwach na dużą skalę czynów zabronionych.

Piotr Ikonowicz

Źródło
Opublikowano: 2021-07-20 08:23:20

Życzliwość wobec nacjonalizmu? Nie, dziękuję.

Robert Maślak


Życzliwość wobec nacjonalizmu? Nie, dziękuję.

Tego samego dnia, gdy Konfederacja na swoim oficjalnym koncie opublikowała wideo ze słowami “nie chcę żydostwa, nie chcę LGBT”, media poinformowały, że Donald Tusk planuje nawiązanie „życzliwych” relacji z Konfederacją.

Oba te wydarzenia bulwersują, ale nie zaskakują. Ani to pierwszy raz, gdy Konfederacja pokazuje swe prawdziwe, na co dzień ukryte pod poselskimi garniturami, oblicze, ani nie jest to pierwszy życzliwy uśmiech PO w stronę środowiska Brauna, Bosaka i Winnickiego. “Dziękuję Krzysztofowi Bosakowi i jego wyborcom. Jeśli chodzi o wolność gospodarczą mamy w większości takie same poglądy” – przymilał się do nacjonalistów Rafał Trzaskowski od pierwszych godzin wyborczego wyścigu z Andrzejem Dudą. Poseł Sławomir Nitras na sali sejmowej zwrócił się do posłanki Lewicy Anny Marii-Żukowskiej z groźbą i zapowiedzią: “Kiedy my [Platforma Obywatelska] będziemy rządzić z Konfederacją, to my się zajmiemy rządzeniem, a oni Wami”. Na czym miałoby polegać to “zajęcie się” Lewicą przez Konfederację? Nie wiem, o czym fantazjował poseł Nitras, ale na podstawie popularnej przyśpiewki nacjonalistów można się domyślać, że w rezultacie tego “zajmowania” mielibyśmy my, tzn. socjaldemokraci i socjaliści, zawisnąć na drzewach „zamiast liści”.

Kokietowanie przez liberałów skrajnej prawicy to żadna nowość – także dlatego, że jest na nie przyzwolenie ze strony tzw. liderów opinii, czyli po prostu – mediów. Bo trwające od lat oswajanie faszyzmu dzieje się nie tylko w polskiej polityce, ale i w polskich mediach – i to wcale nie wyłącznie tych narodowych. Media liberalne, o wolność i niezależność których słusznie walczymy, niestety regularnie dają skrajnej, niedemokratycznej, faszyzującej, antyszczepionkowej, antysemickiej i homofobicznej prawicy przestrzeń do promocji swoich przedstawicieli i szerzenia swojej propagandy. Propagandy radykalnie wykraczającej poza ramy demokratycznej debaty.

Co ja na to?

Jako polityczka nie mogę i nie zamierzam dyktować mediom, co mają robić, kogo zapraszać, gdzie stawiać granice. Ale mogę decydować, w czym chcę brać udział, a do czego nie będę przykładać ręki.

Dlatego od początku swojej obecności w Sejmie konsekwentnie odmawiam udziału w programach, w których jedynym gościem poza mną ma być przedstawiciel/ka Konfederacji lub bliskich jej środowisk. Taką obietnicę złożyłam swoim wyborczyniom i wyborcom na początku kadencji, zdając sobie oczywiście sprawę, że jej spełnienie będzie kosztowne – tzn. że będzie oznaczało mniej okazji do zabrania głosu w mediach. Nie chcę przykładać ręki do dawania przestrzeni ludziom, którzy szczują na innych ludzi. Nie chcę uczestniczyć w normalizacji rasizmu, antysemityzmu, homofobii, szowinizmu, czy po prostu – faszyzmu. Nie chcę budować złudzenia, że między środowiskami demokratycznymi – lewicowymi, liberalnymi czy konserwatywnymi – a skrajną, faszyzującą prawicą jest jakakolwiek symetria, że to po prostu różne środowiska polityczne. Nie. Nienawiść wobec innych ludzi – czy będą to Żydzi, czy uchodźcy, osoby LGBT, kobiety czy jakakolwiek inna grupa – nie jest “jednym z poglądów”, “stroną sporu”, “opinią w dyskusji”. I – w odróżnieniu do niemałej części polityków zarówno obozu władzy, jak i opozycji – nie zamierzam udawać, że nią jest.

Czasami, choć nie zawsze, dzięki takiej postawie udaje się przekonać media do zmiany planów – i rezygnacji z zapraszania skrajnej prawicy. Nierzadko oznacza to oczywiście, że i ja tracę możliwość występu, bo wydawca zupełnie zmienia koncepcję programu. Tak zdarzyło się już wielokrotnie, ostatnio kilka dni temu. Zaproszona do rozmowy z osobą z Konfederacji w jednym z popularnych programów w mediach liberalnych, odmówiłam i w efekcie ani ja, ani ta osoba w mediach się tego dnia nie pojawiła. Bywa, że cena za taką postawę jest wyższa niż jednorazowa utrata miejsca w programie publicystycznym, że muszę się liczyć z długotrwałą obrazą i niechęcią ze strony mediów. Liczę się. Jeśli jednak dzięki temu można widzom oszczędzić wysłuchiwania pełnych nienawiści treści, jeśli da się choć trochę ograniczyć promocję postaci, których słowa, postawy i działania są zagrożeniem dla równości, wolności i bezpieczeństwa obywateli – to warto. Gorąco zachęcam kolegów i koleżanki z sejmowych ław, by także spróbowali.


Źródło
Opublikowano: 2021-07-19 11:18:42

Czy można mieć piękne, żydowskie imię, działać w branży modowej i mieć poglądy f

Robert Maślak

Czy można mieć piękne, żydowskie imię, działać w branży modowej i mieć poglądy faszystowskie, antysemickie i homofobiczne? Można.

Brawo Kubota i Kossie za szybką reakcję.
https://www.money.pl/gospodarka/nie-chce-zydostwa-i-lgbt-teraz-marki-nie-chca-z-nia-pracowac-6662600778357536a.html







Źródło
Opublikowano: 2021-07-18 19:06:24

Wszystkim tym, którzy trąbią wściekle na swych bliźnich, którzy nie dość szybko

Piotr Ikonowicz:

Wszystkim tym, którzy trąbią wściekle na swych bliźnich, którzy nie dość szybko ruszają spod świateł dedykuję następującą scenę. Włochy. Rzym. Światła są już zielone. Ale niewielki samochód nie rusza. Siedzi w nim zakochana para i się całuje. Nikt nie trąbi. Wszyscy czekają cierpliwie. To przecież miłość. L’amore!

Źródło
Opublikowano: 2021-07-18 10:05:05

Rozmowa Piotra Ikonowicza z Łukaszem Komudą – Dlaczego zasiłki nie rozleniwiaj

Piotr Ikonowicz:


Rozmowa Piotra Ikonowicza z Łukaszem Komudą – Dlaczego zasiłki nie rozleniwiają?

Rozmowa z ekonomistą Łukaszem Komudą. Co to znaczy lewica w Polsce? Co łączy wyborców Lewicy i Konfederacji? Jak wysokie powinny być podatki?

Telewizja wPunkt zaprasza na audycję.

Subskrybujcie nas w mediach społecznościowych.

Kanał wPunkt
https://www.youtube.com/channel/UCOEYANttIwbBA2KlXVU0zXg

Nasza strona na Facebook
https://www.facebook.com/wpunkt.online

Informacje z Polski i ze świata dostępne na serwisie informacyjnym
wpunkt.online



Źródło
Opublikowano: 2021-07-17 17:01:31

Rozmowa Piotra Ikonowicza z Łukaszem Komudą – Dlaczego zasiłki nie rozleniwiaj

Piotr Ikonowicz:


Rozmowa Piotra Ikonowicza z Łukaszem Komudą – Dlaczego zasiłki nie rozleniwiają?

Rozmowa z ekonomistą Łukaszem Komudą. Co to znaczy lewica w Polsce? Co łączy wyborców Lewicy i Konfederacji? Jak wysokie powinny być podatki?

Telewizja wPunkt zaprasza na audycję.

Subskrybujcie nas w mediach społecznościowych.

Kanał wPunkt
https://www.youtube.com/channel/UCOEYANttIwbBA2KlXVU0zXg

Nasza strona na Facebook
https://www.facebook.com/wpunkt.online

Informacje z Polski i ze świata dostępne na serwisie informacyjnym
wpunkt.online



Źródło
Opublikowano: 2021-07-17 17:01:31

Remont Dachu | zrzutka.pl

Piotr Ikonowicz:


Bohaterowie ostatniego odcinka „Wolni od długów” potrzebują Waszej pomocy. Projekt rekonstrukcji dachu przygotował w czynie społecznym nasz działacz Paweł, architekt. Zrobił to mimo ciężkiej choroby. Nie doczekał się na przyjęcie do szpitala i zmarł w ostatnich dniach. Jednak by dokończyć dzieła, i wymienić dziurawy dach na cały musimy się zrzucić, do czego gorąco zachęcam.

Remont Dachu | zrzutka.pl

Źródło
Opublikowano: 2021-07-17 11:06:51

Od dziecka jesteśmy uczeni, że pewne rzeczy są dla chłopców, a inne dla dziewczy

Maja Staśko:


Od dziecka jesteśmy uczeni, że pewne rzeczy są dla chłopców, a inne dla dziewczynek. Chłopcy mogą być rozrabiakami, a dziewczynki mają być grzeczne. Mają być grzeczne także wtedy, gdy przekracza się ich granice.

Gdy chłopiec ciągnie cię za włosy, to znaczy, że mu się podobasz. Gdy cię wyzywa, to znaczy, że mu na tobie zależy.

Słyszała to większość z nas. To „końskie zaloty” – czyli niby-komplement. Ale przecież ciągnięcie za włosy to nie komplement, tylko przemoc fizyczna. A wyzywanie to przemoc słowna.

Albo gdy rodzice biją dziecko, ale mówią, że robią to z miłości. To jest przemoc fizyczna, nie miłość. A miłość to nie przemoc. Przemoc to nie miłość.

Chłopak Ani nie odpuszczał, przychodził bez zapowiedzi, wystawał pod jej szkołą. Koleżanki mówiły: „Zależy mu na tobie, tak się stara”. Zazdrościły jej tej relacji. Potem przez całe małżeństwo ją gwałcił.

Inny mężczyzna bił żonę, mówiąc, że to z miłości.

To jest przemoc fizyczna, nie miłość. A miłość to nie przemoc. Przemoc to nie miłość.

Sama byłam w toksycznym związku. Wciąż się po tym zbieram, to nie jest łatwe. Gdy jesteś w samym centrum przemocy, często nie wiesz, że jej doświadczasz. Myślisz: „Zależy mu na mnie”, „On się stara”, „W ten sposób mnie kocha”.

Ale miłość to nie przemoc. Przemoc to nie miłość.

Chciałabym wtedy usłyszeć: w związku nie ma obowiązku uprawiania seksu. Przymuszanie do seksu to przemoc, nie seks. Przeglądanie twojego telefonu nie oznacza, że mu zależy, tylko że cię kontroluje. Odcinanie od znajomych i kontaktu ze światem nie oznacza, że tak cię kocha i się stara – oznacza, że próbuje kontrolować całe twoje życie i traktuje cię jak swoją własność.

Czasem dopiero spojrzenie na nasz związek z zewnątrz, przez znajomych albo osoby z organizacji wsparcia może nam uświadomić, że coś jest nie tak.

Nie jesteśmy niczyją własnością. Jesteśmy ważni i zasługujemy na szacunek, a nie kontrolowanie i przemoc. Mamy prawo odciąć się od osoby, która źle na nas wpływa. Jeśli doświadczasz przemocy lub podejrzewasz, że możesz jej doświadczać, zgłoś się do organizacji wsparcia, takich jak Centrum Praw Kobiet, Feminoteka czy Niebieska Linia.


Źródło
Opublikowano: 2021-07-16 17:32:17