czuję, że gość, który doradził prezydentowi kraju ogarniętego pandemią nagranie akurat w tym momencie totalnie mega luźn

Łukasz Najder:

czuję, że gość, który doradził prezydentowi kraju ogarniętego pandemią nagranie akurat w tym momencie totalnie mega luźnego i przekomicznego filmiku na tik-toku, sam jest totalnie mega luźnym i pozytywnie zakręconym świrusem z kosssmicznym poczuciem humorku. klawo!

Źródło
Opublikowano: 2020-03-30 19:02:21

Epidemia koronawirusa. Luksusowe wycieczkowce błąkają się po oceanach

Łukasz Najder:

Ballard

"Statek "Zaandam" z 1,8 tys. pasażerów i członków załogi zgodnie z planem 21 marca miał zameldować się w chilijskim San Antonio. Ale Chile odmówiło. W piątek właściciel statku, firma Holland America, poinformował o śmierci czterech starszych pasażerów. U dwóch innych zdiagnozowano koronawirusa, 138 wykazuje objawy tej choroby.

[…]

To, że luksusowe wycieczkowce są dziś traktowane jak pływające kolonie trędowatych, jest zasługą pierwszego głośnego przypadku – statku "Diamond Princess", który w lutym utknął na kwarantannie u wybrzeży Japonii. Zaraziło się na nim co najmniej 700 pasażerów, dziewięciu zmarło.

[…]

Według „Guardiana” co najmniej dziesięć wycieczkowców wciąż błąka się po morzach i oceanach świata, próbując gdziekolwiek zawinąć. Pięć z nich (z 6 tys. pasażerów) znajduje się u wybrzeży obu Ameryk, trzy koło Australii (na jednym wybuchła epidemia), a dwa usiłują wysadzić ludzi we Włoszech.

[…]

Na początku marca, gdy aktualnie znajdujące się w trasie wycieczkowce wyruszały, nie było jeszcze doniesień o koronawirusie w Ameryce Południowej. Biura podróży uspokajały pasażerów, zamiast ich ostrzegać. Jedna z gazet pokazała zalecenia wydawane sprzedawcom przez Norwegian Cruise Lines. Mieli mówić, że „koronawirus może przeżyć tylko w niskich temperaturach, więc Karaiby są fantastycznym wyborem na najbliższą podróż”.

Epidemia koronawirusa. Luksusowe wycieczkowce błąkają się po oceanach

Co najmniej dziesięć ogromnych statków wycieczkowych krąży po morzach i oceanach świata, nie mogąc zawinąć do żadnego portu, bo te odmawiają ich przyjęcia ze strachu przed zakażeniem koronawirusem. Na niektórych sytuacja jest dramatyczna.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 22:15:00

nie przesądzam, ale w pewnym momencie być może się okaże, że tym, co dotąd chroniło nas przed niszczycielskimi tumultami

Łukasz Najder:

nie przesądzam, ale w pewnym momencie być może się okaże, że tym, co dotąd chroniło nas przed niszczycielskimi tumultami, przemocą, grabieżą marketów, chaosem i masowym szabrem nie była wcale kultura, humanitas, ewangelia czy szacunek i lęk wobec majestatu prawa, lecz po prostu działający internet.

Źródło
Opublikowano: 2020-03-29 11:58:52

ten Johnson tutaj – prócz bycia Johnsonem – to również taki Carver, a do tego po trosze Bukowski i Selby Jr., czyli Amer

Łukasz Najder:

ten Johnson tutaj – prócz bycia Johnsonem – to również taki Carver, a do tego po trosze Bukowski i Selby Jr., czyli Ameryka przegrywów, byłych alkoholików, aktywnych ćpunów, bezrobotnych, zdołowanych, bidnych, oszukanych przez ludzi i miłość, uwięzionych w chujowych prackach, odbijających się od dna, tułających po ulicach, wynajętych norach i metach. jest też facet z nożem w oku. i dużo świetnych zdań. mocne, mroczne. zalecam.

(przełożył Sz. Żuchowski)


Źródło
Opublikowano: 2020-03-28 20:24:44

­Jak zostałem i nie zostałem prawicowcem – fragment książki Łukasza Najdera „Moja osoba”

Łukasz Najder:

niezdecydowanym, rozdartym, nieświadomym i błądzącym we mgle – na zachętę. NOIZZ publikuje fragment jednego z esejów z mojej książki. tym razem spowiadam się ze swojego młodzieńczego, płomiennego korwinizmu, którym chciałem palić Łódź i Polskę. zalecam!

"Istnieje zapewne wielosylabowe niemieckie słowo – pisany kursywą termin ze szkoły Freuda lub Junga – na określenie tej dziwacznej zachcianki, by akurat tuż przed snem przywołać jakieś bardzo przykre doświadczenie z własnej przeszłości i następnie bez końca je analizować, odtwarzać i analizować, odtwarzać i analizować. W rezultacie zamiast relaksu i YouTube’a na kwasie fundujesz sobie długi seans dotkliwej introspekcji. Niby leżysz w łóżku, a w istocie zstępujesz coraz głębiej w siebie, licząc, że tam, pośród mroku, na nielegalnym wysypisku tego, co bolesne i wyparte, znajdziesz wreszcie odpowiedź. Dlaczego byłam z tym idiotą? Co przesądziło, że zaufałem doradcy finansowemu z Global &Nation? Czemu nie odszedłem z firmy i teraz jestem martwy w środku, bo wykonuję powtarzalne, daremne czynności pod okiem bezdusznego szefa? Mam tak samo. Bywa, że spędzam noc, wracając myślami do roku 1995, gdy zostałem wyznawcą korwinizmu, czciłem Krula".

­Jak zostałem i nie zostałem prawicowcem – fragment książki Łukasza Najdera „Moja osoba”

Przypuszczam, że już nigdy, pomimo licznych prób i nocnych retrospekcji, nie uda mi się precyzyjnie wskazać momentu – i jednego, decydującego powodu – zauroczenia korwinizmem. Ale obojętne, kim lub cz…

Źródło
Opublikowano: 2020-03-28 18:39:37

kiepsko opłacani lekarze – i równie kiepsko opłacany i niedoceniany personel medyczny – walczą z pandemią, a celebryci i

Łukasz Najder:

kiepsko opłacani lekarze – i równie kiepsko opłacany i niedoceniany personel medyczny – walczą z pandemią, a celebryci i bogacze śpiewają im „Imagine” albo klaszczą z balkonów… a gdyby tak lekarze w ramach rewanżu za te hojne gesty zamiast operować takiego bogacza czy celebrytę wyklaskiwali mu dyskografię Beatlesów na zmianę z hitami z solowej kariery Johna Lennona?

Źródło
Opublikowano: 2020-03-27 11:12:12