Andrzej Duda ułaskawił pedofila. „Jego tłumaczenia są idiotyczne”

Maja Staśko:

To przerażające, bo Andrzej Duda zbudował swoją kampanię wyborczą wokół nienawiści do osób LGBT i domniemanym niszczeniu przez nich modelu tradycyjnej rodziny, mimo że ci ludzie nie robią nic złego. Ale kiedy w owej tradycyjnej rodzinie rzeczywiście jest przemoc i pedofilia, to mu to nie przeszkadza. Bierze długopis i ułaskawia. To deklaracja, że wyżej ceni "rodzinę" niż potępienie przemocy. Robienie z pedofilskiej przemocy "sprawy rodzinnej", jest okrucieństwem.

Andrzej Duda ułaskawił pedofila. „Jego tłumaczenia są idiotyczne”

Jak podaje "Rzeczpospolita", Andrzej Duda siedmiokrotnie skorzystał w marcu z prawa łaski. Jedno z jego ułaskawień miało dotyczyć mężczyzny skazanego m.in. za zgwałcenie blisko z nim spokrewnionej dziewczynki poniżej 15. roku życia i wywołanie u niej obrażeń cielesnych. Teraz prezydent…

Źródło
Opublikowano: 2020-07-01 18:51:37

W niedzielę zagłosuję na Robert Biedroń.

Julia Zimmermann:

W niedzielę zagłosuję na Robert Biedroń.

Dlaczego? Bo potrzebujemy prezydenta, który jest odważny. Który nie odkłada na bok praw człowieka, „bo są ważniejsze sprawy”. Nie ma ważniejszych spraw. Potrzebujemy prezydenta, dla którego równość małżeńska, prawa kobiet czy realna oddzielność państwa od kościoła to oczywistość. Takiego, dla którego obywatele i obywatelki należące do mniejszości to cenna część społeczeństwa. Wreszcie takiego, który pamięta, że Polska to nie tylko duże, zamożne miasta, że równość zapisana na papierze to za mało.

Robert Biedroń to kandydat z gruntu lewicowy, popierany w tych wyborach przez moją partię, Razem. Kandydat, który nie buduje swojej polityki na szczuciu na wyimaginowanego wroga, tylko chce rozwiązywać realne problemy: przerzucanie kosztów kryzysu na pracujących, brak mieszkań czy katastrofa klimatyczna. Kandydat, który uważa, że walka z ubóstwem jest odpowiedzialnością państwa, tak samo jak jest nią walka z dyskryminacją.

Oddawanie głosu na kandydata, którego naprawdę chce się poprzeć, a nie wyliczone taktycznie „mniejsze zło”, to kwintesencja demokracji. Dzięki Robertowi Biedroniowi będę to mogła zrobić już w najbliższą niedzielę.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-26 23:07:18

Ukróćmy przywileje kościoła katolickiego w Polsce! Robert Biedroń, posłanki i posłowie klubu Lewicy złożyli wczoraj ważn

Razem:

Ukróćmy przywileje kościoła katolickiego w Polsce! Robert Biedroń, posłanki i posłowie klubu Lewicy złożyli wczoraj ważny projekt ustawy o świeckim państwie. Co zakłada projekt?

📌 Ujawnienie dotacji państwa dla Kościoła
📌 Ujawnienie dochodów Kościoła
📌 Likwidację funduszu kościelnego
📌 Likwidację ulg podatkowych na „inwestycje kościelne”
📌 Likwidację przywilejów w handlu ziemią
📌 Likwidację przywileju darmowej ziemi dla Kościoła na ziemiach Zachodnich i Północnych

Za współpracę przy tworzeniu projektu dziękujemy Kongres Świeckości


Źródło
Opublikowano: 2020-06-26 10:15:46

Biedroń nie tylko gada, ale też robi. Pierwszy w Polsce taki projekt ustawy, to

Robert Maślak

Biedroń nie tylko gada, ale też robi. Pierwszy w Polsce taki projekt ustawy, to gwarancja, że nie będzie wisiał na klamkach biskupów jak PiS czy PO. Dość przywilejów Kościoła, dość gruntów za złotówkę dla parafii, dość pieniędzy z budżetu.
"Ujawnienie finansów kościoła, koniec lekcji religii w szkole. Lewica złożyła projekt ustawy o świeckości państwa.
Do Sejmu trafił projekt ustawy o świeckości państwa, autorstwa klubu Lewicy. Projekt zakłada rezygnacje z lekcji religii w szkołach i likwidację Funduszu Kościelnego. Wniesiona ustawa jest jednym z ostatnich akcentów kampanii prezydenckiej Roberta Biedronia przed rozpoczęciem ciszy wyborczej. – Chodzi o normalność, poszanowanie wieloreligijności, wolnego wyboru ludzi i budżetu państwa – powiedział Biedroń na konferencji prasowej.
– Jako kandydat na prezydenta chciałbym z tego miejsca powiedzieć jasno i wyraźnie – jako prezydent RP będę stał na straży konstytucji, którą Polsce dała Lewica, podpisał ją Aleksander Kwaśniewski, konstytucji, w której umówiliśmy się na bezstronność, autonomię państwa i kościoła – powiedział Biedroń.
Lewica. Ustawa wprowadza jawność finansowania Kościoła

Projekt zakłada wprowadzenie jawności finansowania Kościoła. Zgodnie z nim, każda przekazana przez państwową jednostkę złotówka miała by być raportowana szefowi Krajowej Administracji Skarbowej, który później publikowałby wszystkie informacje w Biuletynie Informacji Publicznych.

Budżet był zbyt hojny dla księży, a zbyt skąpy dla ubogich. Był zbyt hojny wobec biskupów i grzesznie bogatego Kościoła, a zbyt skąpy dla tych, którzy nawoływali do tego żeby zamiast budowania kolejnych świątyń, budować kolejne żłobki i przedszkola

– przekonuje polityk.

Projekt ustawy idzie jeszcze dalej. Terytorialne jednostki Kościoła będą musiały zdawać KAS zestawienie wszystkich swoich przychodów z tytułu darowizn na tacę, chrzty, pogrzeby, śluby i kolędę. Ponadto, projekt Lewicy zakłada likwidację ulg podatkowych na inwestycje kościelne oraz likwidację funduszu kościelnego. Projekt ustawy o świeckości państwa nie mógł również pominąć kwestii nauczania religii w szkołach. Robert Biedroń zapowiada, że jeśli ustawa wejdzie w życie, to lekcje religii w państwowych szkołach przejdą do historii.

– Musimy wprowadzić normalność. A normalnością nie jest państwo, które wiecznie nie ma na szkół, szpitali, żłobków, emerytur czy mieszkania, a ma na grzesznie bogaty Kościół Katolicki – dodał Biedroń.
Likwidacja przywilejów w handlu gruntami

Kandydat na prezydenta RP zwrócił uwagę na sytuację, która miała ostatnio miejsce w województwie warmińsko-mazurskim. – Niedawno Kościół pod Olsztynem dostał od państwa za darmo ziemię wartą 56 mln zł. Za te 56 mln można zbudować dziesiątki żłobków, kupić setki respiratorów, wypłacić tysiące zasiłków dla osób, które ucierpiały z powodu powodzi. Ziemia przekazana Kościołowi pod Olsztynem jest wykorzystywana niezgodnie z prawem, wbrew zapisom umowy. Dlatego dzisiaj składam wniosek do NIK i prokuratury w tej sprawie – powiedział.

Biedroń dodał, że pod rządami nowej ustawy nie będzie miejsca na takie działania. Projekt zakłada likwidację kościelnych przywilejów w procesie przeniesienia własności nieruchomości. Zlikwidowana ma być możliwość sprzedawania ziemi w trybie bezprzetargowym i z bonifikatą.

Nigdy więcej państwo nie będzie przekazywało za darmo albo za symboliczną złotówkę gruntów ziemskich – wnioskuje Biedroń. By projekt Lewicy stał się obowiązującym prawem, musi zdobyć poparcie sejmowej większości, a to może nie być łatwe. "
Całość: https://wiadomosci.gazeta.pl/…/7,114884,26068380,ujawnienie…


Źródło
Opublikowano: 2020-06-25 23:06:00

Wydawałoby się, że wybory to ten czas, w którym najwięcej mówi się o polityce – o tym, jak widzimy nasz kraj: jakie poda

Tomasz Markiewka:

Wydawałoby się, że wybory to ten czas, w którym najwięcej mówi się o polityce – o tym, jak widzimy nasz kraj: jakie podatki, jakie decyzje klimatyczne, jakie prawo pracy. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie. Nie ma gorszego momentu, aby poruszyć jakikolwiek tego rodzaju temat. Im bliżej wyborów, tym bardziej liczy się tylko: Duda czy Trzaskowski, PiS czy PO?

Część mediów i komentatorów nie próbuje nawet udawać, że jest inaczej. Ważne jest tylko to jedno pytanie. Od odpowiedzi na nie zależy, czy ktoś uzna cię za swego, czy może za zdrajcę, idiotę bądź – jak powiada profesor Krzemiński – osobę chorą umysłowo.

Gdy pojawi się już istotny temat, to na takiej zasadzie, że jednemu kandydatowi wyjdzie z sondaży, iż warto poszczuć na jakąś grupę mniejszościową, a drugi zamyka oczy, zatyka uszy i szepcze „Niech ten temat się skończy, niech się skończy”, bo mu z kolei wychodzi, że najlepiej się nie odzywać.

Stawka najbliższych wyborów jest wysoka, ale jeśli chcemy na serio rozmawiać o Polsce w dłuższej perspektywie, to musimy pamiętać, że niezależnie od wyniku i medialnego podniecenia całe mnóstwo Polaków obudzi się dokładnie w tym samym kraju. Młodych nadal nie będzie stać na mieszkania, mniejszości nadal będą pozbawiane praw, Kościół nadal będzie się wtrącał do polityki, umowy śmieciowe nadal będą się plenić, a polityka klimatyczna nadal będzie leżeć.

Nie mówię tego po to, żeby lansować tezę, że wszyscy kandydaci są tak samo źli. Nie są, poza tym tego rodzaju cynizm sprzyja bierności politycznej – bardzo niebezpieczne zjawisko, które na pewno nie pomaga w budowie dobrego państwa. Chodzi mi tylko o to, że dopóki te problemy nie zostaną rozwiązane, to temat „zagrożenia demokracji” będzie wracał nieustannie. To jest rzecz, którą bardzo ciężko pojąć ludziom powtarzającym, że „teraz najważniejsze jest odsunąć od władzy PiS”. Tak jakby wybory polityczne to było coś, co dzieje się niezależnie od stanu społeczeństwa i jakby można było najpierw zbudować sprawną demokrację, a dopiero potem ewentualnie zadbać, żeby ludzie mieli gdzie w tej demokracji mieszkać albo gdzie pracować za godną płacę.

Przypominam, że już raz – w 2007 roku – udało się odsunąć PiS od władzy. Patrząc na dzisiejszy poziom paniki, można wywnioskować, że jakoś nie uodporniło to polskiej demokracji na kolejne zagrożenia.

Cała nasza debata polityczna jest cholernie krótkowzroczna. Obawiam się, że za kilka lat obecny okres nie będzie pamiętany jako czas dzielnych zmagań w obronie demokracji, ale jako czas totalnego olewania największych wyzwań cywilizacyjnych. Tak więc brońmy demokracji, jak najbardziej, ale nie tylko w taki sposób, że nakręcamy się na setną odsłonę zmagań PO i PiS-u. Wymagajmy też od polityków i polityczek wszystkich partii czegoś więcej niż pokonania „tamtych”, niezależnie od tego, jak „tamtych” definiujemy.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-24 13:01:52

Prawica nie ruszy pedofilii w kościele, bo nie jest jej to na rękę – wPunkt

WPunkt:

[OPINIE] Jeżeli ustalenia niezależnej komisji pokryłyby się z trendami w innych krajach, okazałoby się że skala przestępstw jest o wiele większa niż twierdzono dotychczas. Co gorsza, również udział wysokich hierarchów polskiego kościoła w tuszowaniu tych przestępstw, co jak do tej pory spotykało się z absolutnym zaprzeczeniem i bagatelizowaniem, zarówno z strony biskupów, jak i posłusznych im polityków Prawa i Sprawiedliwości – pisze dla wPunkt Jędrzej Włodarczyk

Prawica nie ruszy pedofilii w kościele, bo nie jest jej to na rękę – wPunkt

Jakiekolwiek głębsze wyjaśnienie skali zjawiska molestowania dzieci przez duchownych, może wywołać bunt w świadomości i zagrozić wpływom kościoła.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-21 20:26:37

Złożyliśmy dzisiaj dwie ustawy: o związkach partnerskich i równości małżeńskiej.

Marcelina Zawisza:

Złożyliśmy dzisiaj dwie ustawy: o związkach partnerskich i równości małżeńskiej.

Złożyliśmy je, bo uważamy, że równość praw i równość wobec prawa są cywilizacyjnym standardem, który należy się nam, Polkom i Polakom. Szczególnie zaś należy się tym spośród nas, którzy są dyskryminowani za to kim są, którzy są za to prześladowani (jak niestety bywa coraz częściej w dzisiejszej Polsce), i tym, którzy się z tym kryją, bo czują, że w dzisiejszej Polsce muszą się kryć. Najszczególniej zaś należy się ona tym, których za to kim byli zaszczuto do tego stopnia, że widzieli już tylko wyjście przez samobójstwo. Milo, Kacper, Dominik, Wiktor – pamiętamy o Was. I dlatego, że pamiętamy wiemy, że tak dalej być nie może. I dlatego złożyliśmy te ustawy.

Złożyliśmy je wierząc, że niezależnie od płci, orientacji seksualnej, czy tożsamości – miłość jest miłością. W końcu to miłość porusza słońce, gwiazdy, a także (mam nadzieję) neurony w umyśle prawicy!

Miłość jest miłością i ona jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Jeżeli jakieś małżeństwo miałoby się rozpaść dlatego, że dwóch nieznanych gejów weźmie ślub w sąsiednim województwie, to raczej znaczy, że to małżeństwo było kruche od początku, a nie że tamci zrobili na kogoś złowrogi zamach. Tak na zdrowy rozum. Czy czegoś tu nie widzę?

Politycy prawicy lubią mówić, że „LGBT to zamach na polską rodzinę”. Te wizja jest absurdalna, ale przede wszystkim strasznie smutna. Jest przecież pozbawiona miłości. Ona zakłada, że rodziny trzymają się tylko dlatego, że innym rodzinom odmawia się prawa do ślubu.

Prawica wmawia nam, że miłość polega tylko i wyłącznie na tym, że heteropolski Polak i heteropolska Polka wezmą ślub w kościele katolickim, a potem wychowają piątkę dzieci. I oczywiście, to jest miłość – zdrowia życzę! Tylko że miłości jest jeszcze sto innych rodzajów, a możliwych układów rodzinno-wychowawczych jest tyle, że nie wyrazi ich nawet polszczyzna posła Brauna. Wizja, że istnieje jeden, sztywno obowiązujący model rodziny, nie ma wiele wspólnego ani z Biblią, ani z Bogiem, ani nawet z życiem polityków obozu rządzącego. Jest to po prostu konserwatywno heterycka ideologia w stanie czystym. Chcieliście złowrogiej ideologii – no to ją macie.

Świat jest większy, bogatszy i ciekawszy niż to się zdaje politykom prawicy. Ja to wiem, wy to wiecie… w ogóle większość ludzi to wie, tylko że niestety żyjemy w systemie, w którym polityka, religia i prawo polegają na zaprzeczaniu oczywistym faktom o ludzkim życiu i ludzkiej seksualności. I na tłamszeniu tych, którzy się nie mieszczą w wąskim schemaciku, wymyślonym przez kilku panów. To jest złe, groźne i czas to zmienić. I dlatego złożyliśmy te ustawy.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-19 18:05:05

Kazał całą lekcję klęczeć na kolanach, bił wieszakami, dziewczynki sadzał na kol

Robert Maślak

Kazał całą lekcję klęczeć na kolanach, bił wieszakami, dziewczynki sadzał na kolanach, głaskał po plecach, łapał za krocze. Przez lata chronił go biskup kaliski Stanisław Napierała związany z Radiem Maryja.
Kolejny biskup chroniący pedofila i sadystę.
"Księdza Włodzimierza Łuczuka, proboszcza w 2-tysięcznym Lututowie w diecezji kaliskiej, policja zatrzymała we wrześniu 2004 r. Zarzut: molestowanie seksualne 8-letnich dzieci i znęcanie się nad nimi. Sąd aresztował księdza.
Reporterzy "Wyborczej" pojechali do miasteczka. Dzieci opowiadały: "Ksiądz był niedobry, bił nas po rękach linijką", "Kazał całą lekcję klęczeć za karę na podłodze, bił wieszakami", "Dziewczynki sadzał na kolanach i głaskał po plecach". Matka jednej z uczennic powiedziała policjantom, że podczas lekcji proboszcz łapał jej córkę za krocze. Wiedzieli o tym nauczyciele i dyrekcja szkoły – zmowę milczenia przerwała dopiero jedna z matek.

Pedofilia w Kościele. Były skazany nadal jest księdzem

Proboszcz przyznał się tylko do "dyscyplinowania młodzieży", ale sąd skazał go także za molestowanie seksualne. Wyrok był jednak łagodny: niecałe dwa lata więzienia w zawieszeniu i czteroletni zakaz wykonywania zawodu nauczyciela.
Władysław Łuczuk ma dziś 63 lata i nadal jest księdzem. W świetle prawa jest niekarany – wyrok uległ zatarciu dwa lata temu. Gdy został zatrzymany, a potem skazany, diecezją kaliską kierował radiomaryjny biskup Stanisław Napierała. Dziś ma 83 lata i cieszy się kościelną emeryturą.

Do sprawy proboszcza z Lututowa przez lata nikt nie wracał. Zmieniło się to przed rokiem, gdy premierę miał "Tylko nie mów nikomu", pierwszy film braci Sekielskich o pedofilii w polskim Kościele. Dziennikarze odnaleźli księdza Łuczuka w diecezji siedleckiej na wschodzie Polski. Był kapelanem w domu pomocy społecznej.

Biskup Napierała wstawia się za skazanym

Ksiądz Jacek Świątek, rzecznik siedleckiej kurii, potwierdził, że w 2010 r. księdza Łuczuka oddelegowano do pracy w ich diecezji. Zgodził się na to biskup Zbigniew Kiernikowski. Wiedział o wyroku za molestowanie i dlatego nie skierował księdza Łuczuka do "bezpośredniej pracy parafialnej". Za skazanym proboszczem wstawił się wtedy kaliski biskup Stanisław Napierała.

"Ks. Władysław Łuczuk nie miał kontaktu bezpośredniego z dziećmi i młodzieżą" – zapewnił rzecznik siedleckiej kurii. Podkreślił, że na zachowanie księdza nie wpłynęła żadna skarga i cały czas był "pod stałą kontrolą odpowiednich władz diecezjalnych".

"Ponieważ nie otrzymał kary suspensy, sprawował sakramenty święte jak każdy kapłan (…) W sprawie ewentualnego kanonicznego postępowania względem ks. Władysława Łuczuka osobą decyzyjną jest biskup kaliski" – dodał rzecznik.

Gdy sprawą zainteresowały się media, ksiądz Łuczuk wrócił z Siedlec do Kalisza. Zamieszkał w domu księży emerytów.

Reakcja biskupa Napierały: milczenie i ukrywanie sprawcy

W tym roku premierę miał drugi film braci Sekielskich "Zabawa w chowanego". Ujawniał, że obecny biskup kaliski Edward Janiak chronił innego księdza pedofila Arkadiusza Hajdasza. Sprawa stała się głośna, prymas Polski abp Wojciech Polak powiadomił Watykan o niedopełnieniu przez Janiaka obowiązków. Kościelne dochodzenie trwa – Janiak może być pierwszym polskim biskupem usuniętym z urzędu za tuszowanie pedofilii.
Po premierze filmu Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny katolickiego pisma "Więź", postanowił wrócić do sprawy księdza Łuczuka. Ustalił, że duchowny może nadal bez ograniczeń sprawować sakramenty: mimo że mieszka w domu księży emerytów, w lutym tego roku odprawiał mszę odpustową i głosił przez cały dzień okolicznościowe kazania w parafii pod Kaliszem.

Nosowski zaczął sprawdzać, co w sprawie księdza zrobili przez 15 lat kaliscy biskupi Napierała i Janiak. Kościelni hierarchowie od 2001 r. mają bowiem obowiązek zgłaszania do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary przypadków nadużyć seksualnych. Sprawę księdza Łuczaka powinni byli zatem zgłosić.

"Reakcja biskupa Napierały na prawomocny wyrok sądowy to: milczenie, zaniechanie podjęcia działań nakazanych prawem kościelnym, ukrywanie sprawcy poprzez transfer do innej diecezji" – wylicza Nosowski w artykule "Jak to się robiło w diecezji kaliskiej", opublikowanym na stronie "Więzi".

Biskup Edward Janiak nie znał przeszłości księdza?

Ks. Marcin Papuziński, rzecznik kaliskiej kurii, odmówił "Wyborczej" odpowiedzi na pytania w tej sprawie. Nosowskiemu odpisał jednak, że kuria „nie posiada dokumentów świadczących o wszczęciu w roku 2005 postępowania kanonicznego”. Takie postępowanie wszczęto dopiero w ubiegłym roku, gdy dziennikarze odnaleźli księdza Łuczuka i przypomnieli jego przeszłość. Dopiero wtedy kaliska kuria powiadomiła Watykan.

Ks. Papuziński zapewnił też Nosowskiego, że obecny biskup kaliski Edward Janiak do ubiegłego roku nie znał przeszłości swojego księdza. Nosowski skomentował, że nawet jeśli tak było, to jest "ignorancja zawiniona, czyli sytuacja, w której ktoś nie wiedział, choć wiedzieć powinien".

Redaktor "Więzi" podkreśla jednak, że skoro księdza skazano w 2005 r., to obowiązek powiadomienia Watykanu spoczywał już na ówczesnym biskupie Stanisławie Napierale. Rzecznik kurii nie wyjaśnił, dlaczego hierarcha nie dopełnił tego obowiązku.

Biskup Napierała: Są sytuacje, gdy trzeba milczeć

Biskup Napierała mimo podeszłego wieku wciąż jest aktywny: odprawia msze, niedawno udzielał święceń nowym kapłanom w zastępstwie biskupa Janiaka. Poprosiliśmy rzecznika kurii o skontaktowanie z Napierałą. Prośba pozostała bez odpowiedzi.

Zbigniew Nosowski tłumaczy postawę biskupa Napierały, cytując jego własne słowa: "Są sytuacje, gdy trzeba milczeć dla dobra wszystkich. Jeśli komuś zależy na Kościele, nie mówi o kapłanach źle”.

"Nic więc dziwnego, że rozumując w ten sposób, bp Napierała w 2004 r. uznał, że reakcją właściwą jest właśnie milczenie" – komentuje Nosowski. Ale jego zdaniem na postawę biskupa mógł też wpłynąć łagodny wyrok sądu – tylko więzienie w zawieszeniu. Publicysta przypomina, że kilkanaście lat temu była to częsta praktyka sądów w takich sprawach.

Świecki katolik zatroskany o dobro Kościoła

Redaktor "Więzi" nie poprzestał jednak na opisaniu sprawy. Poinformował, że o swoich ustaleniach powiadomił już metropolitę poznańskiego abp. Stanisława Gądeckiego, któremu podlega diecezja kaliska.

"Jako świecki katolik zatroskany o dobro Kościoła i jego przyszłość w naszej ojczyźnie, dokonuję zawiadomienia o kilkunastoletnim zaniechaniu podjęcia działań przez diecezję kaliską – kierowaną do 2012 r. przez biskupa Stanisława Napierałę, a od 2012 r. przez biskupa Edwarda Janiaka" – napisał Nosowski. I dodał, że liczy na przeprowadzenie przez Gądeckiego rzetelnego dochodzenia w tej sprawie.

PS Kierując się prawem opinii publicznej do informacji, w naszym artykule podajemy nazwisko księdza Włodzimierza Łuczuka. Zbigniew Nosowski w swoim artykule się na to nie zdecydował. Wyjaśnił: "Nie podam tu nazwiska sprawcy, choć jest ono znane publicznie. Chodzi mi bowiem nie o piętnowanie tego człowieka, lecz o pokazanie procederu, jaki stosowali jego przełożeni".
Całość: https://poznan.wyborcza.pl/…/7,36001,26041408,kolejny-bisku…


Źródło
Opublikowano: 2020-06-18 13:24:31

tak, też mam poczucie, że te 2 miliardy nie poszły na marne. telewizja publiczna jako debatę prezydencką zafundowała nam

Łukasz Najder:

tak, też mam poczucie, że te 2 miliardy nie poszły na marne. telewizja publiczna jako debatę prezydencką zafundowała nam właśnie coś między „pułapką na Trzaskowskiego” a quizem ułożonym przez episkopat i Justynę Sochę.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-17 22:35:01

Adrian Zandberg: Wchodzimy w kryzys ze schrzanionym systemem wsparcia. To się zemści [Wywiad]

Adrian Zandberg:

28 czerwca warto zadać sobie dwa proste pytania: czego chcą kandydaci i kto za nim stoi. To są pytania, na które powinni odpowiedzieć sobie zwłaszcza wyborcy Lewicy.

W tych wyborach jest tylko jeden kandydat, który ma odwagę podpisać ustawę o wygaszeniu roszczeń reprywatyzacyjnych. Tym kandydatem jest Robert Biedroń. Nie będzie to Rafał Trzaskowski, który najpierw zapowiadał rozliczenie po rządach Hanny Gronkiewicz-Waltz, a potem przez dwa lata tego nie zrobił. Zamiast tego sądzi się dziś w imieniu miasta przeciwko ofiarom reprywatyzacji. A za jego plecami stoi stara gwardia Platformy.

Jest tylko jeden kandydat, który ma odwagę złagodzić ustawę antyaborcyjną. Tego nie ma nawet co wymagać od Trzaskowskiego czy Hołowni. Hołownia to człowiek Kościoła, Trzaskowski kierował międzynarodówką konserwatystów. Trudno oczekiwać, żeby porzucili swoje poglądy.

Taką listę spraw ważnych dla lewicowego wyborcy mógłbym ciągnąć długo. To, czy te sprawy kiedykolwiek będą załatwione, zależy od naszych głosów.

Między innymi o tym w ngo.pl

Adrian Zandberg: Wchodzimy w kryzys ze schrzanionym systemem wsparcia. To się zemści [Wywiad]

– PiS już nawet nie udaje dialogu społecznego. Wcześniej było tak, że dialog występował chociaż na papierze. Zwoływano czasem takie czy inne rady, choć nikt ich nie traktował poważnie.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-15 12:22:21

Nie mogło być inaczej, skoro PiS rozpętuje podłą nagonkę na osoby LGBT+, to mamy wylew deklaracji „postępowych” dziennik

Tomasz Markiewka:

Nie mogło być inaczej, skoro PiS rozpętuje podłą nagonkę na osoby LGBT+, to mamy wylew deklaracji „postępowych” dziennikarzy i polityków, że oni, oczywiście, brzydzą się taką dyskryminacją, ale… Po tym „ale” pojawiają się zazwyczaj uwagi o konserwatywnym polskim społeczeństwie, które nie jest gotowe na zmiany. Od tego już tylko mały kroczek do narzekania, że osoby LGBT+ walczą o swoje prawa nie tak, jakby to widzieli „postępowi” dziennikarze, nasi kochani strażnicy spokoju i kultury.

Kroczek tak mały, że został postawiony błyskawicznie, choćby przez Annę Kalczyńską z Dzień Dobry TVN, która z troską pyta: „A może błędem jest SPOSÓB opowiadania o ludziach LGBT? Zamiast agresywnych seksualnych parad na ulicach i wojujących polityków potrzeba empatii i spokoju w przedstawianiu historii ludzi wokół nas?”.

Język w polityce ma wymiar performatywny – nie tylko opisuje świat, ale go współtworzy. Kiedy Kalczyńska pisze o „agresywnych paradach” to nie tylko opisuje domniemane odczucia społeczeństwa, ale dokłada swoją cegiełkę do utrwalania społecznego stereotypu o agresywności osób LGBT+.

Ludzie tworzą sobie obraz świata na podstawie tego, co najczęściej słyszą i co im najłatwiej przywołać z pamięci. To dlatego niektóre osoby są święcie przekonane, że protesty czarnej społeczności w USA polegają głównie na niszczeniu „świętej własności prywatnej” – takie obrazy podsuwają im media, tworząc złudzenie, że wyjątkowe zdarzenia są regułą.

Społeczność LGBT+ zmaga się z tym nieustannie. Wszyscy pamiętają, że na marszu równości w Gdańsku jakieś aktywistki niosły tekturową waginę, bo tygodniami dyskutowano o tym, jak bardzo osoby LGBT+ szkodzą sobie takimi działaniami. A ilu pamięta, że na tym samym marszu jacyś katolicy stali z transparentem sugerującym karanie osób LGBT+ śmiercią? No właśnie, nie było żadnej debaty na temat tego, jak bardzo szkodzą sobie katolicy, nawołując do faktycznej agresji. Sama propozycja takiej dyskusji zostałaby szybko odrzucona jako niedorzeczna prowokacja.

Chowanie się za „konserwatywnym społeczeństwem” jest bardzo wygodne. Nawet Roman Giertych podłapał ten trend: już nie rzuca wprost hejtem w stronę mniejszości, po prostu mówi, że w Polsce prawa LGBT+ nie przejdą. Efekt ten sam – blokowanie zmian – ale łatwiej unikać zarzutów o homofobię. Tak samo wygodne jest nawoływanie do spokoju. Ono też służy ostatecznie pacyfikowaniu dyskryminowanych grup, bo przecież zawsze znajdzie się co najmniej jeden przykład zaburzania tego spokoju – choćby tak absurdalny jak tekturowy obrazek – nad którym będzie można załamywać ręce, wzdychając z fałszywą troską „Nie tak, nie tak to się robi”.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-15 10:35:40

Biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego o osobach LGBT. W tym czasie Kościół K

Robert Maślak

Biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego o osobach LGBT. W tym czasie Kościół Katolicki milczy na temat dehumanizacji tych osób przez prezydenta Andrzeja Dudę i jego sztabowców, wcześniej bp Jędraszewski mówił o tęczowej zarazie, a biskup białostocki przed marszem równości w Białymstoku mówił: "Non possumus" – nie możemy się na to zgodzić!". Marsz został wówczas zaatakowany przez neofaszystów i kiboli.


Źródło
Opublikowano: 2020-06-14 21:34:29

Gdy znów do murów klajstrem świeżym

Czerwonobiali:

Gdy znów do murów klajstrem świeżym
Przylepiać zaczną obwieszczenia,
Gdy "do rodziców", "do młodzieży",
Na alarm czarny druk uderzy
I byle drab, i byle szczeniak
W odwieczne kłamstwo ich uwierzy
Że trzeba iść i tęczę spalić,
I w geja / lesbę kijem walić
Gdy zaczną na tysiączną modłę
Ojczyznę szarpać deklinacją
I straszyć kolorowym godłem
I judzić "biologiczną racją",
O lodach, dildach i lubieży
O encyklikach i kazaniach
I o minetach i analach
Gdy wyjdzie proboszcz, biskup, prałat
Pobłogosławić tłum po pałach
Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba
Że te parady zwalczać trzeba
Kiedy rozścierwi się, rozchami
Okładka gadzinowych gazet
Po internetach srać tweetami
Będą ci pseudodziennikarze
– O, przyjacielu zagubiony,
Mój bliźni z tej czy innej opcji!
Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
Rządzący chłopcy-prawicowcy
Wiedz, że to bujda, granda zwykła
Gdy Ci wołają "homolobby!"
Że im publiczna kasa znikła
Bo ją upchali w swoje torby
Że coś w sondażach nie sztymuje
I nie chcą żegnać się już z władzą
lub że się boją zwykłe szuje
że po przegranej ich posadzą
Rżnij ich ulotką w bruk ulicy
nie daj się mendom na to nabrać
i na prowincji i w stolicy
pod nogi napluj szczuj-prawicy
"Wara – to wam, panowie szlachta!"

Źródło
Opublikowano: 2020-06-13 12:12:49

Robert Biedroń: Jestem jedynym kandydatem zmiany po latach rządów prawicy. Sondaże mogą się zmienić i będę na to pracował [ROZMOWA]

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk:

"Ani PO, ani tym bardziej PiS Polski nie zmienią. Możemy głosić hasła, ale ja mówię: 'sprawdzam'. Jeśli jesteście postępowi, to czy zbudujecie milion mieszkań na wynajem? Czy opodatkujecie Kościół? Czy zliberalizujecie ustawę o przerywaniu ciąży, wprowadzicie równość małżeńską?" – pyta Robert Biedroń w rozmowie z Mateusz Kokoszkiewicz – dziennikarz Gazety Wyborczej

Ja znam odpowiedź – żadnej z tych spraw nie załatwią kandydaci prawicy.

Chcesz prawdziwej normalności? Postaw na Lewicę, postaw na Biedronia.

https://wroclaw.wyborcza.pl/…/7,35771,26023163,robert-biedr…

Robert Biedroń: Jestem jedynym kandydatem zmiany po latach rządów prawicy. Sondaże mogą się zmienić i będę na to pracował [ROZMOWA]

– Jestem jedynym kandydatem lewicowej zmiany. Inni tylko mówią o prawach osób LGBT, o mieszkaniach na wynajem, o ekologii, a ja od lat o to walczę – mówi Robert Biedroń, kandydat Lewicy na prezydenta. W rozmowie pytamy polityka m.in. o sondaże, o kontrkandydatów, zmiany w sztabie i plany na …

Źródło
Opublikowano: 2020-06-11 13:06:26

Prezydent Duda ogłosił dziś swoją Kartę Rodziny. Na ten dokument składają się pu

Magdalena Biejat:

Prezydent Duda ogłosił dziś swoją Kartę Rodziny. Na ten dokument składają się puste frazesy, kilka programów, które już dawno wprowadzono w życie oraz szczucie na wszystkie rodziny, które nie mieszczą się w modelu „katolicy 2+2”. Innymi słowy: pustka programowa i ideologiczne zacietrzewienie.

Chciałoby się powiedzieć: po raz kolejny politycy powiązani z ekipą rządzącą dzielą obywateli na lepszych i gorszych. Kolejny raz stawiają chochoła w postaci bliżej niezidentyfikowanej „ideologii LGBT”, przy okazji obrażając nie tylko osoby nie hetero, ale też całą masę rodzin nie pasujących do ich jedynie słusznego modelu: rodzin po rozwodach, rodzin bez ślubu, rodzin niewierzących, ale też tych, które chodzą do innych świątyń niż te katolickie. A tym, które jakimś cudem w wymarzonym konserwatywnym modelu się mieszczą, nie oferują niczego, co da im wsparcie wobec zapaści usług publicznych i kryzysu gospodarczego.

Tyle tylko, że to nie jest pierwszy z brzegu polityk obozu rządzącego. To Prezydent RP. Prezydent, który powinien stać na straży praw wszystkich obywatelek i obywateli, bez względu na to, na kogo chcą głosować, w co wierzą i z kim układają sobie życie. Tymczasem Andrzej Duda próbuje wpychać nas na siłę w ustawione przez siebie okopy, byle tylko podgrzać nastroje we własnym interesie.

A na koniec i na odtrutkę polecam Wam lekturę Karty Rodziny Partii Razem i zachęcam do głosowania na kandydata, który będzie potrafił dostrzec wszystkie rodziny, w całej ich różnorodności.

(Link do Karty Rodziny w komentarzu)


Źródło
Opublikowano: 2020-06-10 16:58:23

Zandberg krytykuje Trzaskowskiego. „Kandydat prawicowej międzynarodówki”

Razem:

Biedroń jako jedyny z kandydatów w toczącej się kampanii prezydenckiej prezentuje lewicowe poglądy i jako jedyny, spośród kandydatów, będzie w stanie „przeciąć więzy”, łączące państwo i Kościół.

Zandberg krytykuje Trzaskowskiego. „Kandydat prawicowej międzynarodówki”

Wybory prezydenckie 2020. – Czym Robert Biedroń wyróżnia się na tle innych kandydatów? – takie pytanie usłyszał lider lewicowego Razem, Adrian Zandberg z Lewicy…

Źródło
Opublikowano: 2020-06-09 09:17:41

Część z państwa wie, że jestem wielkim fanem prawdy płynącej z internetowych komentarzy, wśród których oprócz ścieku są

Remigiusz Okraska:

Część z państwa wie, że jestem wielkim fanem prawdy płynącej z internetowych komentarzy, wśród których oprócz ścieku są prawdziwe perły. Na profilu naszego pisemka ktoś pod jednym z postów zapytał, co to jest ten cały "marksizm kulturowy", o którym gada szuroprawica. Cennej i celnej odpowiedzi udzielił pan Sylwester:

"Spiskowa teoria, którą pseudoprawica wymyśliła, żeby zracjonalizować rozdźwięk między konserwatywnymi wartościami (rodzina, własność, religia, tradycja, tożsamość narodowa itd.), których rzekomo broni i tym, że realizacja ich neolibkowych postulatów kończy się zawsze dewastacją tych wartości".

Źródło
Opublikowano: 2020-06-07 17:58:25

Wybuch epidemii koronawirusa w zakonie Rydzyka – wPunkt

WPunkt:

[Z OSTATNIEJ CHWILI] Patogen dopadł ponownie Kościół – zakażeni są kolejni księża, a sanepid szuka wiernych, którzy mieli z nimi kontakt.
https://wpunkt.online/polska/wybuch-epidemii-koronawirusa-w-zakonie-rydzyka/

Wybuch epidemii koronawirusa w zakonie Rydzyka – wPunkt

Do zakażenia doszło w ostatnią sobotę w Tuchowie koło Tarnowa podczas świeceń kapłańskich. Jak podaje rzecznik prasowy prowincji redemptorystów Mariusz Mazurkiewicz, w uroczystości uczestniczyło około 50 osób.

Źródło
Opublikowano: 2020-06-06 17:46:08

Przez Stany Zjednoczone przetacza się fala największych zamieszek od czasu zabój

Urszula Kuczyńska

Przez Stany Zjednoczone przetacza się fala największych zamieszek od czasu zabójstwa Martina Luthera Kinga. Hipokryzja liberalnych mediów i polityków przekroczyła granice absurdu: nagłówki i usta rządzących pełne są potępienia dla zachowania protestujących, dla “aktów wandalizmu” w postaci zniszczenia pomnika Tadeusza Kościuszki i dla “przestępczych zachowań” w postaci rozbijania sklepowych witryn.

Ach, gdyby takie samo oburzenie wywoływał systemowy rasizm i uduszenie niewinnego człowieka kolanem – świat byłby piękniejszy!

Ale nie jest. Za to hierarchia wartości rządzących i nierównowaga sił są absolutnie jasne.

Dlatego, żeby ją nieco przywrócić, przypomnę Wam kilka prostych i oczywistych rzeczy:

1. Tadeusz Kościuszko był lewakiem i równościowcem na sto lat zanim stało się to modne. Był zwolennikiem równouprawnienia kobiet, gorącym przeciwnikiem niewolnictwa a w Polsce – w czasach, kiedy chłopi byli zrównywani ze zwierzętami i stanowili de facto własność klasy panującej – poprowadził powszechne chłopskie powstanie. Tadeusz Kościuszko nie znosił kościoła katolickiego i kultu jednostki, w każdej postaci. Miałby totalnie w nosie, że zniszczono jego pomnik, bo przede wszystkim – wcale by go nie chciał. I zapewne dołączyłby do protestujących o sprawiedliwość dla zamordowanego przez policję George’a Floyda.

Wiecie, co byłoby lepszym sposobem uczczenia jego pamięci przez Amerykanów? Wypełnienie jego testamentu. A w tym testamencie nakazywał prezydentowi Jeffersonowi, z którym korespondował uwolnienie czarnoskórych niewolników z jego posiadłości i opłacenie im edukacji, by mogli w pełni realizować wolność, którą im wywalczył.

2. W niespokojną, piątkową noc, po raz pierwszy we współczesnej historii Stanów Zjednoczonych, zgaszono światła w Białym Domu a prezydenta z rodziną sprowadzono do podziemnego schronu. Przesiedział w nim ładne dwie godziny i wyszedł bardzo – oczywiście – wściekły, wygrażając wszystkim na lewo i na prawo:

“Gdyby tłum sforsował płot Białego Domu – powiedział Donald Trump – powitały by go wściekłe psy i najstraszniejsza broń, jaką kiedykolwiek widziałem!”

Jego słowa, z niezmąconym i smutnym spokojem, skomentował burmistrz miasta Waszyngton, Muriel Bowser, który sam będąc Afroamerykaninem stąpa po tej cienkiej linii i próbuje zapewnić wszystkim – w tym protestującym – bezpieczeństwo w ten niespokojny czas:

“Tam nie ma żadnych wściekłych psów i strasznej broni. Tam jest tylko jeden bardzo wystraszony człowiek.”

Tak to się kończy, kiedy zapomina się jedną z najważniejszych lekcji w historii własnego kraju. Bo Martin Luther King już dawno ostrzegał: “Bunt jest bronią tych, których zbyt długo nikt nie słuchał.”


Źródło
Opublikowano: 2020-06-02 14:10:10

„I can’t breathe” – to były ostatnie słowa George’a Floyda. Policjant przywalił go do ziemi i dusił tak długo, aż go zam

Maja Staśko:

„I can’t breathe” – to były ostatnie słowa George’a Floyda. Policjant przywalił go do ziemi i dusił tak długo, aż go zamordował. Od tego momentu w USA odbywają się masowe protesty. Policja brutalnie na nie reaguje. W trakcie demonstracji biały mężczyzna jest w stanie wyjść z samochodu i strzelać z łuku do protestujących. A gdy jego samochód płonie, media piszą, że to czarni są agresywni.

Nie ma na to lepszych słów niż te Angeli Davis:

„Kiedy mówimy o rewolucji, większość ludzi myśli o przemocy. Ale przemoc istnieje tu i teraz. Jesteś czarny i codziennie widzisz na ulicy otaczających cię białych policjantów. Kiedy mieszkałam w Los Angeles, byłam ciągle zatrzymywana. Policja nie wiedziała, kim jestem, ale byłam czarną kobietą i miałam naturalne włosy, więc dla nich byłam przestępcą. A potem pytasz mnie, czy popieram przemoc. Przecież to nie ma żadnego sensu. Czy popieram broń? Dorastałam w Birmingham w Alabamie. Kilku moich przyjaciół zostało zabitych przez bomby. Bomby, które zostały zasadzone przez rasistów. Pamiętam odgłosy wybuchających ładunków po drugiej stronie ulicy; jak nasz dom się trzęsie. Pamiętam, że nasz ojciec przez cały czas miał przy sobie broń, ponieważ w każdej chwili mogliśmy się spodziewać ataku. Człowiek, który w tym czasie sprawował całkowitą kontrolę nad miastem, często pojawiał się w radiu i mówił: „Czarnuch przeprowadził się do białej dzielnicy, spodziewajmy się dziś rozlewu krwi”. I rzeczywiście, następował rozlew krwi. Po bombardowaniu matka mojej koleżanki zadzwoniła do mojej matki i powiedziała: „Czy możesz zabrać mnie do kościoła po Carol? Słyszeliśmy o bombardowaniu i nie mamy samochodu”. Znaleźli porozrzucane kończyny i głowy. Potem wszyscy w moim sąsiedztwie zorganizowali się w zbrojny patrol. Musieli co noc pilnować naszej społeczności, bo nie chcieli, by to się powtórzyło. Gdy przemoc wobec nas jest czymś tak oczywistym – należy spodziewać się reakcji. Dlatego kiedy ktoś pyta mnie o przemoc… Po prostu uważam to za niewiarygodne. Ponieważ oznacza to, że ta osoba nie ma pojęcia, przez co przeszli Czarni w tym kraju, czego doświadczyli Czarni w tym kraju od czasu porwania pierwszej czarnej osoby z wybrzeży Afryki”.


Źródło
Opublikowano: 2020-06-01 22:30:13

Czas na prawdziwy rozdział kościoła od państwa!

Razem Warmińsko-Mazurskie:

Czas na prawdziwy rozdział kościoła od państwa!

Rok temu Archidiecezja Warmińska weszła w spółkę z deweloperem, żeby wybudować pod Olsztynem, w Rybakach, luksusowy hotel za około 300 milionów złotych. Ma on zajmować powierzchnię 16,5 hektara w ich południowej części. Rybaki są niewielką wsią nad Jeziorem Łańskim, największym i najgłębszym na Pojezierzu Olsztyńskim. Wieś sąsiaduje również z Puszczą Napiwodzko-Ramucką. Czas podróży samochodem z Olsztyna wynosi 30 minut a z Warszawy trzy godziny.

Jak przedstawia OKO.press, który dogłębnie poruszył temat – od kilkunastu lat Archidiecezja Warmińska pozyskuje od państwa kolejne połacie ziemi w tej okolicy. Jak ustalili, w sumie warmiński Kościół dostał już w Rybakach 70 hektarów gruntów, wartych nawet 55,9 mln złotych. Z tego 26 hektarów za poprzednich rządów PiS i w sumie 43,4 hektarów od czasu wygranej PiS w wyborach 2015 roku.

Według byłych pracowników Agencji Nieruchomości Rolnych, z którymi rozmawiał portal, przekazanie Kościołowi gruntów w 2017 i 2018 roku odbyło się niezgodnie z obowiązującym prawem i wbrew praktyce, obowiązującej w ANR do 2015 roku. Co więcej, ziemie, które zostały darowane kościołowi, miały służyć do utworzenia gospodarstw rolnych. Warmiński biskup zadecydował jednak, że woli zbudować 4-gwiazdkowy hotel.

Zachęcamy do zapoznania się z całym artykułem i krótkim omówieniem wideo OKO.press – linki umieszczamy w komentarzu pod tym postem. Do wpisu dołączamy również mapkę z portalu, na której zaznaczony został obszar majątku Kościoła w Rybakach.

Dziś Polska jest świeckim państwem tylko na papierze. Na naszych oczach trwa budowa imperium finansowego kosztem nas – podatników. Trzeba przerwać ten proceder i pozbawić Kościoła przywilejów – w tym opisanego darmowego dorabiania się na obywatelkach i obywatelach!

[Do wpisu dołączona jest grafika, która składa się z elementów: mapki-materiału autorstwa OKO.press, napisów i logotypu. Mapka-materiał zatytułowana jest ”Nieruchomości w Rybakach pod kontrolą Kościoła” i przedstawia zrzut z góry z satelity terenu wyżej wymienionych nieruchomości. Na górze grafiki znajdują się napisy: ”70 HA ZA OKOŁO 56 MLN ZŁ / TYLE ZIEMI WARMIŃSKIEJ ZA DARMO OD PIS-U OTRZYMAŁ KOŚCIÓŁ / Co z nią robią? Pod Olsztynem budują 4-gwiazdkowy hotel!”. W lewym dolnym rogu umieszczony jest logotyp Okręgu Partii Lewica Razem w Olsztynie z napisem ”LEWICA razem WARMIŃSKO-MAZURSKIE”.]


Źródło
Opublikowano: 2020-06-01 16:36:12

pracujesz i pracujesz, a tak naprawdę marzysz tylko o tym, żeby nareszcie stracić pracę, dostać 741 ziko zasiłku dla bez

Łukasz Najder:

pracujesz i pracujesz, a tak naprawdę marzysz tylko o tym, żeby nareszcie stracić pracę, dostać 741 ziko zasiłku dla bezrobotnych i bez końca ROZLENIWIAĆ SIĘ dzięki temu na chacie niczym jakiś lord, celebryta czy wyrafinowany biskup. nie zaprzeczaj, wiem, że marzysz. wieeeeem.

Źródło
Opublikowano: 2020-05-27 03:24:50

Na stronie CNBC możecie przeczytać artykuł o „trenerze mózgu” (brain coach), który – jak głosi nagłówek – współpracował

Tomasz Markiewka:

Na stronie CNBC możecie przeczytać artykuł o „trenerze mózgu” (brain coach), który – jak głosi nagłówek – współpracował z samym Elonem Muskiem. Tekst umieszczono, ma się rozumieć, w dziale „sukces”.

Jim Kwik, rzeczony trener, przekonuje, że tym, co charakteryzuje ludzi sukcesu, jest nieposkromiona chęć do uczenia się nowych rzeczy. Autorka tekstu skwapliwie potwierdza, a jako dowód przytacza słowa innego miliardera Marka Cubana, co należy potraktować jako argument niepodważalny.

Czego zatem można się nauczyć od Jima Kwika? Na przykład techniki zwalczania negatywnych myśli. Jak to wygląda? Cytuję artykuł: „Jeśli zauważysz myśl, która mówi, że nie możesz nauczyć się kodować, natychmiast powiedz sobie: mogę się tego nauczyć”.

Tak się staje miliarderem. No, nie tylko tak, są też inne rady. Na przykład Kwik zaleca jedzenie kawioru. I czytanie książek (Bill Gates czyta 50 rocznie, wow, wow, wow)

Najbardziej interesujące jest to, że te dyrdymały są opisywane w artykule CNBC z pełną powagą.

Nie ma tam natomiast słowa o bogatym ojcu Muska, o dzieciństwie w luksusie, o wielomilionowym wsparciu od rządu amerykańskiego dla Tesli i innych podobnych szczegółach.

Zastanawiam się, czy takie artykuły powinny być umieszczane w dziale „sukces”, czy może lepszy byłby jednak dział „religia”.

Źródło
Opublikowano: 2020-05-25 16:32:30

Trójdzielnia #18 Czy lewica zbuduje własne media? Co dalej z TVP?



Z jednej strony mamy media konserwatywne, propaństwowe, ale oddane wodzowi, czczące Kościół i szczujące na kolejne grupy społeczne. Z drugiej strony media neoliberalne, które często sprzyjają wolności jednostki, ale odpowiadają przed interesami swych panów z Wall Street, lub warszawskiej giełdy. Lewica jest między młotem, a kowadłem, sponiewierana raz z jednej strony, raz z drugiej. Czy należy się do tego przyzwyczaić, czy czas coś zmienić?

Dawkę progresywnego myślenia na czasy zarazy przedstawiają:
Jędrzej Włodarczyk
Michał Piękoś
Anna Górska

www.wpunkt.online

Źródło
Opublikowano: 2020-05-24 22:17:42

Posłanka Lewicy żąda usunięcia ludzi Kościoła z komisji ds. pedofilii – wPunkt

WPunkt:

Grupa posłów i posłanek Lewicy, na czele z posłanką
Katarzyna Kotula posłanka na Sejm RP, utworzyła petycję w odpowiedzi na powołanie Błażeja Kmieciaka z Ordo Iuris na pierwszego członka komisji ds. pedofilii.

Posłanka Lewicy żąda usunięcia ludzi Kościoła z komisji ds. pedofilii – wPunkt

Parę dni temu po lewicowych stronach przetoczyła się fala informacyjna na temat nowo powstałej petycji o odwołanie Błażeja Kmieciaka z funkcji pierwszego członka komisji ds. pedofilii. Grupa posłów Lewicy, na czele z posłanką Katarzyną Kotulą, utworzyła petycję w odpowiedzi na powoł…

Źródło
Opublikowano: 2020-05-24 12:30:50