Dzisiaj oficjalnie zakończy się dla mnie sierpień 2018. Wczoraj dopiero jadąc SKM zdałem sobie sprawę, że jest październik a nie sierpień Kampania wyborcza i organizowanie startu w tych wyborach zjadł mi ten czas bez reszty. Schudłem kilka kilogramów. Muszę to przemyśleć, wyciągnąć wnioski i sprawdzić jak po wyborach będą traktowane rzeczy, o których mówiliśmy.

Wczoraj na przykład na debacie na Kacku wszyscy bardzo się rzucili na walkę z nadmiarem samochodów w Gdyni – super. Zaskakujące, że nadal nie udało się przekonać Ruch Miejski Wspólna Gdynia do in vitro. Dalej uważają, że to sprawa światopoglądowa. Skoro to jest światopoglądowe to już nie chcę myśleć co z edukacją seksualną, antydyskryminacyjnymi rozwiązaniami w przestrzeni i edukacji. Nie mogę rozgryźć do końca kto jest kim w tych wyborach w Gdyni. KochamGdynie.pl na przykład bardzo lubi mówić, że wszyscy inni to tylko krytykują i rzucają ogólne wizje, a tak naprawdę jedynie oni robią. No dobra, robicie bo rządzicie 20 lat. To oznacza, że macie rządzić w nieskończoność bo inaczej pieniądze podatników, które wydajecie na realizację projektów znikną?

Te wybory są trochę jak książki Paulo Coelho. Dużo wiary w pozytywne rzeczy i skakanie po chmurkach. Dobrym przykładem są vlogi kontrkandydatów, albo prezydent Szczurek chodzący jak "stendaper" na debacie na Leszczynkach mimo, że nie ma dobrych propozycji dla tamtejszych mieszkańców. Medialne rzucanie bon motami.
Ja sam dziękuję za wywiady w mediach. Za mnóstwo maili i zapytań oraz wspaniałe czasami głosy poparcia. Oferty pomocy, z których nie dałem rady skorzystać, za pomoc ludzi od dawna stojących za naszą inicjatywą. Książki Coelho jednak też się kończą w którymś momencie, tak też się za chwilę skończy święto demokracji. Będzie trzeba dalej działać i pracować w trybie całorocznym.

Rzeczywiście jednak dobrze jest czuć i widzieć na własne oczy jak rządzący kilkadziesiąt lat ludzie nagle sprężają się, starają. Siedząc obok prezydentów i posłów w debatach czuję, że są tylko ludźmi Jednak nie zapominam, że siedzę w cieniu ogromnych konstrukcji reklamowych z podświetlanymi twarzami jak ten baner z twarzą pana Szczurka i Gucia przy PKM Karwiny (wygląda jakby był częścią tego przystanku).

Wyborów nie wygra najlepszy, bo nie wiadomo kim jest najlepszy. Można by to sprawdzić tylko w działaniu, gdyby każdy miał swoje 5 lat rządów Między ludźmi tak naprawdę są dużo mniejsze różnice kompetencyjne niż jest to często prezentowane. Poza tym zbyt skupieni na projektowaniu rządzący zapominają często o perspektywie mieszkańców. Nawet nie umieją do niej przywiązać odpowiedniej wagi. Dlatego czasami opór i walka oddolna przybiera nieprzyjemne może formy, formy kłótni, zarzutu. To nie jest, jak prezentują rządzący, wina mieszkańców Gdyni. Piłka komunikacyjna jest po stronie władzy, nie dajmy się obarczyć poczuciem winy. Wszelkie narzędzia demokratyczne na kolejne 5 lat dostają od nas nasi przedstawiciele i przedstawicielki.

Od zdobytych głosów i miejsc w Radzie Miasta zależeć będzie częściowo stopień naszego wpływu. Choć tak czy inaczej nie będziemy się poddawać. Dobrze jest mieć wpływ i mówić otwarcie o sprawach mieszkańców. Trzeba do tego trochę idealizmu, żeby nie popaść w cyniczne narzekactwo. Trzeba trochę wiedzy i odwagi. Samozaparcia. Trzeba szacunku dla różnorodności i nie zabierania słabszym uczestnikom debaty miejsca – to się zdarza znowu w postaci tego mówienia: ale to jest problem światopoglądowy. Nie. Nie odmawiajcie ludziom możliwości rozwiązywania ich konkretnych problemów w ich mieście. Gdzie mają jechać, do Warszawy ze swoimi problemami? Niech prezydent miasta za nich pojedzie, niech się skrzykną z innymi samorządowcami, niech wstawią się za sprawami ludzi. To nie jest obowiązek gminy? Obowiązkiem nie jest też stawianie pomników czy dofinansowanie dla nich (pomnik Chrystusa).

Tak więc nie dajmy się zwieść. Wielu obowiązków zapisanych w ustawie nie realizuje Gdynia. Nie buduje np. mieszkań. Dobrze za to radzi sobie z budową dmuchanych reklam wyborczych. Wiem, że realizując projekty zawsze naraża się na krytykę, czasem krytykę nie uwzględniającą ogromu włożonej pracy. Wiem też jednak, że łatwo stracić perspektywę siedząc tylko w środku własnego działania, łatwo zgubić równowagę. Dlatego debata publiczna powinna być jak najszersza i jak najbardziej otwarta. Marzę o Gdyni reprezentuje sprawy, za które inni się nie wezmą i gwarantuje, że ta debata będzie pełniejsza o ważne problemy mieszkanek i mieszkańców.

#wgdyni #gdynia #wybory2018 #wyborywgdyni




wgdyni,gdynia,wybory2018,wyborywgdyni

Źródło
Opublikowano: -10-19 13:50:42