Polska prawica kocha Viktora Orbana – najpierw obściskiwał się z nim Donald Tusk, potem Kaczyński obiecywał Budapeszt w Warszawie. Czy naprawdę warto go naśladować? Na ulicach Budapesztu protestują właśnie tysiące pracowników. Bunt wybuchł, bo rząd chce zmusić Węgrów do tego, żeby pracowali dłużej. …


Źródło
Opublikowano: 2018-12-15 16:36:45