Zwijanie Polski w imię rzekomych oszczędności niestety nie wychodzi z mody. Ministerstwo Sprawiedliwości chce zlikwidować wydziały pracy w sądach w 12 miejscowościach: Bartoszycach, Biskupcu, Głogowie, Gnieźnie, Jaworznie, Mysłowicach, Myszkowie, Pszczynie, Starachowicach, Szczytnie, Świeciu i Zgorzelcu. Dochodzenie sprawiedliwości przed sądem pracy już dziś nie należy do przyjemności. Nie pozwólmy, by pracownikom – zwłaszcza tym z mniejszych miejscowości – znowu rzucano kłody pod nogi! Sprawę komentuje Julia Zimmermann z Razem:

"Mieszkasz i pracujesz poza dużym ośrodkiem miejskim? Twoje prawa są łamane i zgłaszasz pracodawcę do sądu? Przygotuj się na podróże, bo zgodnie z projektem rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w 12 miejscowościach znikną sądy pracy.

Ministerstwo twierdzi, że celem zmian jest »racjonalne wykorzystanie kadr«. Może z punktu widzenia tabelek wypełnianych w Ministerstwie. Ale czy jest to racjonalne z punktu widzenia tych osób, którym sądy mają służyć, czyli obywatelek i obywateli? Odpowiedź jest prosta – nie!

Dla osób mieszkających w gminach, które podlegały likwidowanym właśnie wydziałom pracy w Świeciu czy Głogowie oznacza to, że jeżeli zdecydują się wytoczyć sprawę swojemu pracodawcy, na rozprawy będą musiały jeździć kilkanaście-kilkadziesiąt kilometrów dalej niż do tej pory. A wbrew medialnym zaklęciom o »rynku pracownika« Polska wcale nie jest rajem dla pracowników. Nasze prawa regularnie są łamane i czasem musimy dochodzić sprawiedliwości w sądzie.

Żeby sądy powszechne naprawdę takie były, muszą stać się naprawdę dostępne. To znaczy, że musimy mieć łatwy dostęp do nich także w najbardziej dosłownym tego słowa znaczeniu – ich siedziby muszą być równomiernie rozłożone po całym kraju. Muszą też być dostępne finansowo – opłaty sądowe nie mogą blokować możliwości dochodzenia praw. Potrzebujemy bezpłatnej pomocy prawnej z prawdziwego zdarzenia, dostępnej dla każdego, żeby korzystne wyroki nie były przywilejem dla bogatszych. Pracownicy sądów muszą być godnie wynagradzani, a organizacja pracy w sądach musi w końcu zacząć im pomagać, a nie przeszkadzać w pracy. I wreszcie: sądy muszą się otworzyć na społeczeństwo, otrząsnąć z prawniczego żargonu i zacząć mówić do ludzi. Takich zmian, a nie likwidacji lokalnych wydziałów, potrzebujemy jako obywatele i pracownicy".

[Opis dla osób niewidomych i niedowidzących: Po lewej stronie nagłówek "Zostawcie sądy pracy!", a pod nim tekst: "Pracujesz poza dużym ośrodkiem, a pracodawca łamie Twoje prawa? Chcesz podać go do sądu? Przygotuj się na podróże, bo Ministerstwo Sprawiedliwości chce zlikwidować sądy pracy w 12 miejscowościach. / Polska wcale nie jest rajem dla pracowników. Nie potrzebujemy kolejnej bariery w dostępie do sądownictwa. Sąd pracy powinien być tam, gdzie potrzebuje go pracownik – blisko". Niżej podpis: "Julia Zimmermann / okręg nr 13: lubuskie i zachodniopomorskie". Po prawej stronie zdjęcie Julii Zimmermann oraz logo Lewicy Razem i oznaczenie KKW Lewica Razem – Razem, Unia Pracy, RSS.]


Źródło
Opublikowano: 2019-03-27 21:43:44