Marszałek Karczewski znowu błysnął. Mówi strajkującym nauczycielkom i nauczycielom, żeby – tak jak on – pracowali "dla idei". Karczewski miesięcznie zarabia prawie 20 tys. złotych.

To nie pierwszy raz, gdy Karczewski poucza w ten sposób protestujących. Wcześniej dokładnie to samo mówił lekarzom-rezydentom. Polska edukacja, tak samo jak polska ochrona zdrowia, nie potrzebuje dyrdymałów o "pracy dla idei". Potrzebuje pieniędzy.

Nauczycielki i nauczyciele nie zapłacą czynszu "misją". Nie najedzą się "etosem". Tak, powołanie jest ważne. Ale nie może zastąpić godnych wynagrodzeń. W pełni popieramy strajkujących nauczycieli. Walczcie do zwycięstwa!

[Opis dla osób niewidomych i niedowidzących: W górnej części grafiki zdjęcie marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego. Nagłówek głosi: "Stanisław Karczewski* (PiS) do strajkujących nauczycieli:", a pod nim fragment wypowiedzi Karczewskiego: "Ja pracowałem dla idei, pracuję dla idei i będę pracował dla idei", a jeszcze niżej symbol gwiazdki i informacja: "zarabia 19704 zł miesięcznie". Pośrodku grafiki napis: "Powołaniem się nie najem!". W dolnej części tekst: "Marszałku! Spróbuj zapłacić rachunki i wyżywić rodzinę „ideami”. Za ważną pracę należy się uczciwa płaca!". Na samym dole logo Lewicy Razem i oznaczenie KKW Lewica Razem – Razem, Unia Pracy, RSS.]


Źródło
Opublikowano: 2019-04-11 12:54:58