W każdą rocznicę tragedii w Rana Plaza słyszymy, że tego rodzaju katastrofy mogą zdarzyć się wyłącznie w krajach Trzeciego Świata. Wmawia się nam, że ta tragedia była dziełem przypadku. Tak, jakby przedsiębiorstwa działały w społeczno-gospodarczej próżni, a wyzysk był reliktem przeszłości.

Przemysł odzieżowy jest branżą szczególnie podlegającą dumpingowi płacowemu. Globalizacja jest narzędziem stwarzającym niespotykane wcześniej możliwości obniżania płac, standardów bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Ten system dąży do zniesienia wszystkich przeszkód w osiąganiu maksymalnego zysku bez troszczenia się o otoczenie firmy, a jedną z barier są prawa pracownicze. W Polsce jesteśmy w nieporównywalnie lepszej sytuacji, niż pracujący w Rana Plaza, ale realia pracy są ciężkie. Co roku na budowach i w fabrykach w Polsce ginie ponad 200 osób. W 2017 śmierć w pracy poniosło 269 osób, 88300 uległo wypadkom. Na każde 100 tys. pracujących życie straciły 2 osoby. Boimy się zamachów terrorystycznych i słusznie, ale tylko w ciągu jednego roku w pracy ginie u nas kilkakrotnie więcej osób, niż w całej Europie na skutek zamachów terrorystycznych! Nie brakuje miejsc, gdzie ludzie pracują kilkanaście godzin na dobę za 1440zł brutto. Ludzie pracują w oparciu o dwutygodniowe umowy i w każdej chwili można ich zwolnić bez wypowiedzenia. W kraju, w którym 1,6 mln ludzi musi przeżyć za ok. 600 zł miesięcznie w programach wyborczych liberalnych partii wciąż mówi się o zaciskaniu pasa! „Musimy być realistami” słyszymy. 16 milionów* Polaków mimo ciężkiej pracy żyje w niedostatku, ale wmówiono nam, że to normalne. Dziś demokracja kończy się za progiem zakładu pracy. Czy człowiek podpięty przez kilkanaście godzin do maszyn w Amazonie może mówić o wolności? Czy jesteśmy wolni oddając ponad połowę pensji ledwo wystarczającej na przeżycie na czynsz lub ratę kredytu hipotecznego? Pamiętajmy, że walka o godną płacę, służbę zdrowia i mieszkania po przystępnych cenach jest walką polityczną. Nie dajmy sobie wmówić, że nie stać nas na godność. Mówią, że mieszkanie musi być dobrem luksusowym, a w samej stolicy stoi 50 tys. pustych mieszkań. Mówią, że sfinansowanie ponadnarodowego, europejskiego funduszu mieszkaniowego to mrzonka, a w ciągu doby kilkoro bogaczy zebrało miliard euro na dach katedry Notre Dame! W Europie jest kilkakrotnie więcej pustych mieszkań niż bezdomnych. Walczmy z dumpingiem płacowym, zabiegając o równą płacę minimalną pozwalającą wszystkim Europejczykom żyć na godnym poziomie. Nie jesteśmy dodatkami do maszyn. To my, pracownicy, tworzymy bogactwo i mamy prawo z niego korzystać.

* https://www.newsweek.pl/…/bieda-w-polsce-ponad-16-m…/7w07k74


Źródło
Opublikowano: 2019-04-27 11:20:36