Dziś rano dziennikarz Radio Szczecin wmawiał mi, że żyjemy w świeckim państwie. Wypadki dnia z udziałem innego kandydata do PE z okręgu lubusko-zachodniopomorskiego dobitnie pokazują, że jednak miałam rację, kiedy się na to żachnęłam.

Policja dziś zatrzymała Elżbietę Podleśną pod zarzutem obrażania uczuć religijnych. Miała rzekomo rozwieszać w Płocku plakaty z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej w tęczowej aureoli. Natychmiast pochwalił się tym minister od policji na wylocie do Brukseli Joachim Brudziński.

Nie będę się rozwodzić nad symboliką tęczy w chrześcijaństwie, bo nie w tym rzecz. Równie dobrze na plakatach mogłyby być dorysowane wampirze kły ociekające krwią, łezki, czy dopisane teksty w chmurką. Hierarchowie katoliccy mają prawo się oburzać, podobnie zwykli katolicy. Tylko dlaczego, u diaska, musi im od razu przychodzić w sukurs minister spraw wewnętrznych z usłużną policją na zawołanie?!

Za to, że w Polsce ksiądz macha kropidłem nad wszystkim, od nowego skrzydła szpitala na szambie kończąc, nie odpowiadają biskupi. Ani za to, że polskie dziecko ma w swoim szkolnym życiorysie więcej godzin religii niż wszystkich przedmiotów przyrodniczych łącznie. Za to odpowiadają politycy rządzący od 30 lat Polską!

Poszłam do podstawówki akurat kiedy wprowadzano do szkół religię. Przystąpiłam do pierwszej komunii, przystąpiłam do bierzmowania. Plejada szkolnych katechetów cywilnych i w habitach skutecznie doprowadziła mnie do ateizmu. Nie mnie jedną.

Jednak ateizm również nie ma tu wiele do rzeczy. Kluczowe jest co innego: od 30 lat politycy rządzący polską skaczą, jak im polski episkopat zagra. Majątki przyznawane kosztem samorządów, reprywatyzacja kamienic z ludźmi, bez oglądania się na koszty społeczne i realność roszczeń? Proszę bardzo, jest Komisja Majątkowa. Szwindle zrobiły się zbyt duże? Komisja rozwiązana, nie ma kogo pociągnąć do odpowiedzialności. Wprowadzenie religii do szkół? Od ręki. Fundusz kościelny? Ile dosypać? Zakaz aborcji kosztem zdrowia i życia Polek, szczególnie najbiedniejszych? Na kiedy?

A do tego oczywiście jeszcze szczebel samorządowy. Proboszcz chce cmentarz pociągnąć pod domy mieszkalne? Bez problemu! Parafia chce ze wspólnej przestrzeni wykroić parking? Oczywiście!

Art. 25 Konstytucji mówi m.in., że władze RP zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych. Zapis ten był martwy w chwili uchwalenia, podważony haniebnym wyrokiem TK pod przewodnictwem prof. Zolla. Najwyższy czas wprowadzić go w życie! Nie chcecie państwa wyznaniowego, w którym ściga się ludzi za niewinne obrazki? Głosujcie na #LewicaRazem






Źródło
Opublikowano: 2019-05-06 19:04:13