Jan Śpiewak:


Dwa dni temu odbyła się konferencja prasowa środowisk lokatorskich organizowana przez Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów i mieszkańców kamienic porzuconych przez warszawski ratusz. Były one oddawane we władanie rzekomym spadkobiercom na podstawie zarządzenia Hanny Gronkiewicz-Waltz 1777/08. Gdy wybuchła afera reprywatyzacyjna HGW po cichu unieważniła zarządzenie. Dlaczego? Bo nie miało żadnej podstawy prawnej. Profesor prawa kpiła z prawa i działała na szkodę majątku miasta. Kamienice przekazywano tylko na podstawie unieważnienia decyzji nacjonalizacyjnej sprzed 70 lat, które Samorządowe Kolegium Odwoławcze wydawało hurtowo. Miasto oddawało te nieruchomości bez weryfikacji tożsamości spadkobierców, stanu nieruchomości, skali zniszczeń w czasie wojny, zadłużenia hipoteki. Nieruchomości oddawano bez aktu notarialnego i jakiejkolwiek decyzji administracyjnej – jedynie na podstawie protokołu przekazania nieruchomości!

Prawdopodobnie około setki nieruchomości wartych kilkaset milionów złotych zostało tak przekazane w prywatne ręce. Zarządcy nieruchomości przejmowali części wspólne, czerpali z nich ogromne korzyści, podwyższali czynsze, prowadzili sprawy eksmisyjne, gdy w hipotece ciągle jako właściciel funkcjonowało miasto Warszawa. Po zdjęciu zarządzenia miasto powinno w teorii przejąć z powrotem zarząd nad nieruchomościami, ale nie kwapi się do tego.

Mam w tym momencie dwa procesy, które mi wytoczyli „władający nad nieruchomościami” w sprawach związanych z nieruchomościami, które de facto miasto porzuciło. W sprawie Joteyki na Ochocie, gdzie kuratorem 118 latka była córka ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego, udało się zmusić miasto do przejęcia zarządu nad kamienicę. W tym przypadku przegrałem proces karny i sąd uczynił mnie przestępcą pomimo tego, że między innymi dzięki mnie ta nieruchomość wróciła do zasobu miasta.

W przypadku innych nieruchomości są one ciągle we władaniu osób prywatnych. Wraz z działaczkami i działaczami lokatorskimi domagamy się od Rafała Trzaskowskiego odebrania mienia, które należy do nas wszystkich. To nie pierwszy raz, gdy ratusz staje po stronie lobby reprywatyzacyjnego. Warszawa była i jest miastem bezprawia, ale nie odpuszczamy i nie odpuścimy w walce o sprawiedliwość.



Źródło
Opublikowano: 2021-06-11 11:34:42