Reforma górnictwa po polsku: zamykanie rodzimych kopalń, w których pracują obywa

Remigiusz Okraska:


Reforma górnictwa po polsku: zamykanie rodzimych kopalń, w których pracują obywatele Polski, które płacą podatki do budżetów lokalnych i centralnego, które dają zarobić zleceniobiorcom, z których pensji utrzymują się całe społeczności i liczne biznesy w nich.

Rok 2020: import 13 milionów ton węgla (wzrost wobec 2019 o ponad 3 miliony ton), z czego 9,5 miliona ton z Rosji. W tym czasie na zwałach krajowych kopalń przeleżało 6,5 miliona ton krajowego węgla. Importowany węgiel to ponad 20% całego krajowego wydobycia. W tym samym roku polskie wydobycie spadło o 5,5 miliona ton.

No nic, najważniejsze że świeżo narodzeni ekolodzy z klasy średniej, każdy unurzany w marnotrawnej konsumpcji i sporym zużyciu energii i surowców, będą zadowoleni, że „odchodzimy od węgla”, bo zamykamy kopalnie. Tyle że nie odchodzimy. Za to odchodzimy od cywilizacji, sensownych miejsc pracy i suwerenności energetycznej.

PiS, robicie to fatalnie.

Źródło
Opublikowano: 2021-06-21 21:09:42