Razem:


PiS mieni się, że jest partią, która „broni życia”. Rządzący setki razy wycierali sobie twarze obietnicami i projektami „Za życiem”, które miały zminimalizować dla nich straty zakazie aborcji.

Jak to wygląda w praktyce? Ano wygląda. Rodzice, których spotka tragedia martwo urodzonego dziecka dostają z rozpaczą w pakiecie tony biurokracji.

Jak wygląda postępowanie w przypadku urodzenia martwego? W takiej sytuacji wystawiany jest akt urodzenia z adnotacją o tym, że dziecko urodziło się martwe. Karta martwego urodzenia zawiera informację o płci. W wielu przypadkach takich urodzeń jest w stanie określić płci bez kosztownych badań genetycznych. Badań, którymi obciążani są zrozpaczeni rodzice. Dlatego chcemy wykreślenia informacji o płci.

PiS i fanatyczna prawica oczywiście wolą przypinać sobie ordery „obrońców życia” w mediach, zwracając uwagi na tragedię kobiet. Dlatego już na najbliższym posiedzeniu Sejmu posłowie zajmą się projektem ustawy naszej posłanki, Paulina Matysiak, dzięki której choć trochę ulżymy w smutku rodzicom.


Źródło
Opublikowano: 2021-10-12 13:32:41