Odsłoniliśmy dziś Pomnik Wdzięczności Deweloperów ku czci ministra Szyszki.

Odsłoniliśmy dziś Pomnik Wdzięczności Deweloperów ku czci ministra Szyszki.

Domagamy się kontroli CBA w Ministerstwie Środowiska i komisji, która wyjaśni wpływ lobbystów na stworzenie ustawy Szyszki! Interesów deweloperów i producentów pilarek nie można przedkładać nad troskę o przyrodę i dobro wspólne. W kraju, który traktuje sam siebie poważnie, polityk tak skompromitowany jak minister Szyszko zostałby natychmiast zdymisjonowany. Prawo i Sprawiedliwość – partia, która niegdyś na sztandarach miała oczyszczenie polityki z nieuczciwych wpływów biznesu – próbuje zamieść sprawę pod dywan.

Jan Szyszko na stanowisku ministra środowiska to gwarancja dalszej dewastacji polskiej przyrody. To człowiek, który chciał zabetonowania Doliny Rospudy i wycinki Puszczy Białowieskiej. Po jego ministerialnym stołku nie powinny zostać nawet trociny.

www.partiarazem.pl

[Zdjęcie: W tle widać budynek Sejmu. Na pierwszym planie złota piła mechaniczna na czarnym cokole, na którym zamieszczono tabliczkę z napisem: "Janowi Szyszce wdzięczni deweloperzy i drwale".]


Źródło
Opublikowano: 2017-03-07 10:57:48

Czas skończyć z rzezią koni!

Czas skończyć z rzezią koni!

Choć w Polsce ze względów kulturowych nie jada się koni, nasz kraj jest rzeźnią Europy. Uważamy, że to niezgodne z wielowiekową polską tradycją, w której koń służył człowiekowi pomocą i towarzyszył mu w zakresie podobnym jak pies.

Razem postuluje wykreślenie koni z listy zwierząt rzeźnych oraz zmianę statusu konia na zwierzę towarzyszące człowiekowi!

Wyrażamy szczególnie głęboki sprzeciw wobec niehumanitarnych warunków, w jakich odbywa się długodystansowy transport tych zwierząt. Pozbawione wody i pokarmu konie często nie przeżywają nawet podróży.

Jednocześnie wyrażamy nasze poparcie dla ogólnopolskich protestów organizacji działających na rzecz zwierząt przeciwko targom koni organizowanym 5 i 6 marca 2017 w Skaryszewie.

www.partiarazem.pl

[Grafika: Zdjęcie w tle przedstawia młodego konia na łące. Nagłówek głosi: "Koniec rzezi koni". Poniżej zamieszczono tekst o następującej treści: "Chcemy wykreślenia koni z listy zwierząt rzeźnych. Najwyższy czas, by konie – tak jak koty i psy – uzyskały status zwierzęcia towarzyszącego człowiekowi".]


Źródło
Opublikowano: 2017-03-04 20:15:52

311 reakcji, w tym Lubię to!, Super i Ha ha




Źródło
Opublikowano: 2017-03-04 14:28:42

Działając razem, możemy sprawić, że świat usłyszy głos kobiet! www.partiarazem.p

Działając razem, możemy sprawić, że świat usłyszy głos kobiet! www.partiarazem.pl/2017/03/kobiety-do-polityki/

Udało nam się to jesienią, kiedy zablokowałyśmy próbę wprowadzenia barbarzyńskiego zakazu aborcji. Protestując ramię w ramię, możemy powstrzymać kolejne antykobiece działania rządu. A rząd PiS nie przestaje szukać dróg, żeby nas upokorzyć. Tylko w ostatnich tygodniach ogłoszono, że stracimy dostęp do antykoncepcji awaryjnej, a standardy opieki okołoporodowej określać będzie dr Chazan. Chyba żadnej kobiecie w Polsce nie trzeba przypominać nazwiska człowieka, który skazał swoją pacjentkę na donoszenie niezdolnego do życia, skazanego na śmierć w męczarniach płodu. Człowieka, który za swoje okrucieństwo nigdy nie przeprosił.

Tylko działając solidarnie, kobiety powstrzymają głupotę i brak wyobraźni znajdujących się u władzy polityków. Tylko nasze własne zaangażowanie w politykę zapewni nam trwałą ochronę przed kolejnymi próbami odebrania nam praw! Kiedy tysiące kobiet wyszły na ulice, PiS wycofał swoje poparcie dla projektu całkowitego zakazu aborcji. Czarny Protest – protest uczennic, studentek, pracownic i seniorek – pokazał, jaka jest nasza siła!

Musimy na stałe zająć nasze miejsce w przestrzeni publicznej, w świecie polityki, żeby nigdy więcej nie groziło nam wprowadzenie w życie wizji garstki nienawidzących kobiet fanatyków! Nikt nam tego miejsca nie odda – musimy wywalczyć je same. Kobiecy głos musi stać się równie głośny, liczny i silny jak głos mężczyzn. Jeżeli trzeba – będziemy krzyczeć! Tylko działając razem, wygramy tę walkę!

Do zobaczenia na ulicy, spotkamy się na Manifach!

Pełna treść stanowiska Rady Krajowej Razem: www.partiarazem.pl/2017/03/kobiety-do-polityki/

www.partiarazem.pl

[Grafika: Nagłówek głosi: "Kobiety do polityki!". Poniżej zamieszczono tekst o następującej treści: "Żeby skutecznie walczyć o nasze prawa, musimy wywalczyć miejsce dla kobiet w polityce. Kobiecy głos musi stać się równie głośny, silny i liczny jak głos mężczyzn. Tylko działając razem, wygramy tę walkę". Po prawej stronie znajduje się podobizna kobiety z chustką przewiązaną wokół głowy. W tle widać jedną z wrocławskich demonstracji przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej.]


Źródło
Opublikowano: 2017-03-04 10:52:06

Niedaleko wsi Kłoda myśliwy zabił 63-letniego mężczyznę. Podczas przesłuchania t

Niedaleko wsi Kłoda myśliwy zabił 63-letniego mężczyznę. Podczas przesłuchania tłumaczył, że pomylił go z dzikiem. To nie pierwszy taki przypadek. W Polsce myśliwi regularnie strzelają do ludzi, biorąc ich za leśne zwierzęta. Czas w końcu zrobić z tym porządek.

Myśliwi cieszą się w Polsce licznymi przywilejami. Nic dziwnego – to popularne hobby polityków i biznesmenów. Lobby myśliwskie skutecznie walczy o prawo, które przedkłada ich interes nad dobro zwierząt, środowiska i osób, które chcą cieszyć się kontaktem z przyrodą.

To karygodna sytuacja. Razem postuluje przebudowanie prawa łowieckiego tak, by chroniło nas przed nadużyciami i beztroską myśliwych. Wprowadzimy całkowity zakaz udziału niepełnoletnich w polowaniach oraz promocji łowiectwa wśród młodzieży. Umożliwimy właścicielkom i właścicielom gruntów wyrażenie skutecznego sprzeciwu wobec woli włączenia ich ziemi do obwodów łowieckich. Podniesiemy minimalną odległość od zabudowań mieszkalnych, w której możliwe jest przeprowadzenie polowania, do 500 metrów. Zdelegalizujemy polowania zbiorowe. Wycofamy z obrotu szkodliwą dla środowiska amunicję ołowianą. Utworzymy instytucje kontrolujące Polski Związek Łowiecki, który obecnie często działa samowolnie.

Skończymy z przywilejami myśliwskiej kasty!

www.partiarazem.pl

[Grafika: W tle znajduje się zdjęcie lasu. Nagłówek głosi: "Ile osób jeszcze zginie?", a na dole zamieszczono tekst o następującej treści: "Chcemy bezpieczeństwa! Dość dyktatu myśliwych!". Pośrodku grafiki znajdują się skrawki papieru, na których umieszczono nagłówki prasowe: "Postrzelił 18-letnią dziewczynę bo myślał, że strzela do dzika", "Pomorze: myśliwy postrzelił swojego kolegę. Pomylił go z dzikiem", "Są zarzuty dla kłusownika. Myślał, że strzela do dzika", "Przechodzień postrzelony przez myśliwego. Myślał, że strzela do dzika".]


Źródło
Opublikowano: 2017-02-28 15:06:21

Komentatorzy i publicystki od tygodni żyją podróżami Beaty Szydło. Nasza odpowie

Komentatorzy i publicystki od tygodni żyją podróżami Beaty Szydło. Nasza odpowiedź? Niech politycy zejdą na ziemię i zobaczą, jak podróżują Polki i Polacy! Komentuje Marcelina Zawisza:

"Słucham radia, telewizji – i ciężko mi uwierzyć w to, co publicyści mówią o powrotach pani premier do domu. Rozumiem, że politycy muszą korzystać z bezpiecznego i szybkiego transportu w ramach wykonywanych obowiązków. Ale mówienie, że pani premier »musi szybko wrócić do domu, żeby odpocząć«? To skandal. Setki tysięcy mieszkańców i mieszkanek Polski chciałoby móc szybko wrócić do domu po pracy, żeby odpocząć. Ale nie mogą, ponieważ przez długie lata kolejne rządy zamiast inwestować w poprawę jakości kolei rozmontowywały lokalne połączenia. Zamiast inwestować w tani państwowy transport autobusowy likwidowały połączenia PKS. W tym samym czasie władza coraz bardziej traciła kontakt z rzeczywistością. Polska jest jednym z niewielu krajów w Unii Europejskiej, w których praktycznie nie istnieje dofinansowanie regionalnej komunikacji autobusowej. Skutki znamy wszyscy: z dala od metropolii autobusy kursują rzadko, a do wielu obszarów wiejskich po prostu nie da się dotrzeć bez własnego samochodu. Jeżeli Pani premier chce szybko wrócić do domu, niech zadba o to, żeby komunikacja publiczna – zarówno kolejowa jak i autobusowa, były jak najlepszej jakości. Premier Danii Anker Jørgensen słynął z tego, że korzystał z komunikacji publicznej. François Hollande, prezydent Francji, do Brukseli jeździł pociągami. Nawet David Cameron, premier Wielkiej Brytanii, kazał swoim urzędnikom zapomnieć o limuzynach i przesiąść się do metra. Pani premier także nie spadłaby od tego korona z głowy.

Razem postuluje odtworzenie sieci lokalnych połączeń kolejowych i autobusowych. Zamiast wydawać pieniądze na pokazowe projekty, takie jak Pendolino, skoncentrujemy inwestycje na przewozach lokalnych. Również po to, żeby obecna pani premier mogła do domu dojechać szybko i bezpiecznie. Publicznym transportem".

www.partiarazem.pl

[Grafika: W tle znajduje się zdjęcie Marceliny Zawiszy, młodej kobiety z ciemnymi włosami. Nagłówek głosi: "Marcelina Zawisza o podróżach Szydło:". Poniżej zamieszczony jest tekst o następującej treści: Rozumiem, że politycy muszą korzystać z bezpiecznego i szybkiego transportu w ramach wykonywanych obowiązków. Ale mówienie, że pani premier »musi szybko wrócić do domu, żeby odpocząć«? To skandal. / Pani premier chce szybko wrócić do domu? Niech zadba o to, żeby komunikacja publiczna była jak najlepszej jakości. Od podróży z innymi obywatelami korona jej z głowy nie spadnie".]


Źródło
Opublikowano: 2017-02-27 14:39:34

Obejrzyj Równość małżeństw w Europie


To już pewne: w Finlandii osoby tej samej płci będą mogły się pobrać! Gratulujemy! Fiński parlament odrzucił w piątek wniosek fińskich nacjonalistów, którzy próbowali zablokować nowe prawo.

Finlandia dołącza do grona krajów, w których wszystkie zakochane pary mogą wziąć ślub. Mamy nadzieję, że wkrótce znajdzie się wśród nich także Polska. Równości nie dostaniemy jednak w prezencie – musimy o nią wspólnie zawalczyć.

Zależy Ci na równych prawach? Chcesz pomóc w budowaniu państwa, które nikogo nie zostawia za burtą? Wierzysz w równość, solidarność i demokrację? Dołącz do nas! http://partiarazem.pl/dolacz/


Źródło
Opublikowano: 2017-02-18 19:24:47

Ministerstwo Zdrowia, opowiadając o pigułce „dzień po”, powtarza kłamstwa, które

Razem:


Ministerstwo Zdrowia, opowiadając o pigułce „dzień po”, powtarza kłamstwa, które mają usprawiedliwiać ograniczenie praw kobiet. O tym, jak jest naprawdę, mówi Jerzy Przystajko, członek Rady Krajowej Razem i farmaceuta:

„Ministrze! Skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą!

Jestem aptekarzem. Pracowałem w aptekach w dużych centrach handlowych, teraz pracuję w małym miasteczku. Pamiętam czasy, gdy antykoncepcja awaryjna była wyłącznie na receptę, pamiętam ludzi z obłędem w oczach biegających po wszystkich aptekach w mieście: »Czy nie dałoby się? My doniesiemy receptę, nikt nie chce wypisać…«. Teraz ten upokarzający cyrk wróci.

Ministerstwo Zdrowia od roku pracowało nad ustawą blokującą dostęp do »pigułki po«. Patrząc na wypowiedzi medialne i uzasadnienie tego projektu, mam wrażenie, że Ministerstwo utknęło w jakiejś alternatywnej rzeczywistości.

»Nastolatki masowo stosują EllaOne«?

W mojej rzeczywistości po EllaOne zazwyczaj przychodzi facet, wcale nie najmłodszy. Kobiety dzwonią wcześniej, by upewnić się, że nie trafią w okienku na homilię któregoś ze »świętych aptekarzy«. Nastolatek nie spotkałem. »Pigułka po« sprzedaje się raz na kwartał.

W Europie odsetek kobiet, które ją zastosowały kiedykolwiek w życiu waha się od 3-12%. Poza tym cena dawki w okolicach 100-150 zł skutecznie wyklucza większość społeczeństwa z masowych eksperymentów z tym lekiem.

»Projekt powstał w trosce o zdrowie i bezpieczeństwo kobiet«?

No i znów pudło. Europejska Agencja Leków (EMA), dopuszczając sprzedaż bez recepty, dogłębnie to rozważyła. Podpowiem: ocena EMA obejmuje dowody, że lek jest bezpieczny, nie ma potencjału nadużywania i że może być prawidłowo stosowany bez nadzoru lekarza. Są badania kliniczne, wszystko podsumowane w publicznie dostępnym raporcie EMA z tej procedury.

Mieliśmy już Ministrę Zdrowia szczycącą się zepsuciem przetargu na szczepionki podczas pandemii. Teraz mamy Ministra Zdrowia, który najwyraźniej nie rozumie procedury ustalania kategorii dostępności leków. A ja mam swoją alternatywną rzeczywistość, w której dostępność leków ustala się staromodną metodą »na badanie kliniczne«. I nie plecie andronów”.

www.partiarazem.pl

[Grafika: W tle znajduje się zdjęcie Jerzego Przystajki przemawiającego do mikrofonu podczas demonstracji Związku Nauczycielstwa Polskiego. Nagłówek głosi: „Przystajko: Rządzie! Skonsultuj się z farmaceutą!”. Poniżej zamieszczono tekst o następującej treści: „Jestem aptekarzem. Pracowałem
w aptekach w centrach handlowych, teraz pracuję w małym miasteczku. Pamiętam czasy, gdy antykoncepcja awaryjna była wyłącznie na receptę, pamiętam ludzi z obłędem w oczach biegających po wszystkich aptekach w mieście: »Czy nie dałoby się? My doniesiemy receptę, nikt nie chce wypisać…«. / Teraz ten upokarzający cyrk wróci”.]



Źródło
Opublikowano: 2017-02-17 10:51:32

Obejrzyj Konferencja Razem: PiS ogranicza dostęp do antykoncepcji


PiS po raz kolejny pokazuje swoje obrzydliwe, antykobiece oblicze. Rząd Beaty Szydło wyraził zgodę na radykalne ograniczenie dostępności tzw. tabletek „dzień po”. Polki muszą mieć prawo decydować, kiedy chcą zostać matkami! Zmiany w prawie komentują Marcelina Zawisza i Justyna Samolińska z Razem.

www.partiarazem.pl


Źródło
Opublikowano: 2017-02-16 14:15:47

Obejrzyj Zandberg w TVP Info o prawach pracowniczych


Adrian Zandberg: W minimalnej stawce godzinowej pojawiły się dziury. Wie pan, co się dzieje, jeśli chodzi o zatrudnienie ochroniarzy? Ochroniarz podpisuje umowę – i owszem, podpisuje umowę na uzgodnioną stawkę godzinową. Ale jednocześnie w ramach tej umowy musi odprowadzać 5 złotych na godzinę za wypożyczenie munduru.

Adrian Klarenbach: Państwo miało prawo nie przewidzieć, że ktoś będzie sobie kazał płacić za wypożyczenie mundurów.

Adrian Zandberg: Wie pan, dlaczego nie miało prawa nie przewidzieć? Bo o tym, że inspekcja pracy ma za małe kompetencje i nie może walczyć z oszustami, inspektorzy w oficjalnych pismach zawiadamiali władzę. I poprzedni rząd, i obecny rząd. Słyszałem, że podobno miała być jakaś "dobra zmiana" i że państwo miało nie być już z tektury. Pod tym względem naprawdę nic się przez ostatni rok nie zmieniło.

Adrian Zandberg był gościem redaktora Adriana Klarenbacha we wczorajszym poranku tvp.info.

www.partiarazem.pl


Źródło
Opublikowano: 2017-02-15 21:13:09

Świętujemy dziś siedemdziesiątą piątą rocznicę utworzenia Armii Krajowej. Powsta

Razem:


Świętujemy dziś siedemdziesiątą piątą rocznicę utworzenia Armii Krajowej. Powstała ona 14 lutego 1942 roku z przekształcenia Związku Walki Zbrojnej i stanowiła siły zbrojne Polskiego Państwa Podziemnego.

Podstawowym celem Polskiego Państwa Podziemnego było wyzwolenie kraju spod okupacji Niemiec i ZSRR. Jednocześnie rysowano wizję wolnej Polski całkiem odmienną od tej przedwojennej: Polski sprawiedliwej, demokratycznej i pozbawionej wyzysku.

www.partiarazem.pl

[Grafika: W tle znajduje się zdjęcie Polaka malującego na ścianie znak Polski Walczącej. Nagłówek głosi: „75 lat temu powstała Armia Krajowa”. Poniżej zamieszczono tekst o następującej treści: „Armia Krajowa i Polskie Państwo Podziemne walczyły o wyzwolenie Polski spod okupacji i domagały się radykalnych reform społecznych. / Testament Polski Walczącej zakładał m.in. sprawiedliwy podział dochodu społecznego, samorząd pracowniczy i silną rolę związków zawodowych. / Wolność, Równość, Niepodległość!”.]



Źródło
Opublikowano: 2017-02-14 17:52:12

Jakiej Unii Europejskiej potrzebujemy i do czego doprowadzi nas wizja polityki m

Jakiej Unii Europejskiej potrzebujemy i do czego doprowadzi nas wizja polityki międzynarodowej Prawa i Sprawiedliwości? Odpowiada Maciej Konieczny: "Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla niemieckiej FAZ przedstawił dziwaczny pomysł na uratowanie Unii. Jego zdaniem odpowiedzią na europejski kryzys ma być współpraca militarna przy jednoczesnym demontażu wspólnoty gospodarczej i politycznej. Kaczyńskiemu marzy się mgliste »europejskie mocarstwo atomowe«. Równocześnie nie zna odpowiedzi na pytanie: kto i po co miałby bronić zbrojnie wspólnoty, skoro jej fundamenty PiS chce rozkopać i postawić na narodowy egoizm. Tak, Europa musi zadbać wspólnie o bezpieczeństwo – ale wspólnoty zdolnej do obrony swoich członków nie da się zbudować bez solidarności.

Wizyta Angeli Merkel obnaża bankructwo dotychczasowej strategii PiS w polityce zagranicznej. Polska dyplomacja wybrała na partnerów strategicznych Wielką Brytanię, która właśnie opuszcza Unię, i Węgry, wiszące u klamki Putina. Anachroniczna wizja bezpieczeństwa Polski gwarantowanego przez Stany Zjednoczone zbankrutowała w dniu wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA. Kaczyński najwyraźniej nie rozumie, że nowa sytuacja geopolityczna zagraża bezpieczeństwu Polski. Opowiadając o rozluźnieniu Unii, zachowuje się jak pożyteczny idiota mocarstw, które marzą o rozczłonkowaniu Europy. To właśnie im na rękę byłaby zamiana naszego kontynentu w kłębowisko słabych państw narodowych, rzucających się sobie nawzajem do gardła. W takim świecie Polska będzie znów słabsza, mniej bezpieczna, uzależniona od rosnących w siłę imperiów.

Równocześnie polski minister spraw zagranicznych zdradził dziś, jaką rolę dla Polski w europejskiej gospodarce widzi PiS. Waszczykowski zapowiedział, że będzie walczyć przeciwko równemu traktowaniu polskich pracowników i wyrównywaniu płac pomiędzy Polską a Europą Zachodnią. Naszą przyszłość upatruje w konkurowaniu tanią siłą roboczą. Dlatego PiS jest przeciwko europejskiej płacy minimalnej i budowaniu Europy socjalnej.

Unia jest dziś w poważnym kryzysie – dlatego, że była zbyt słaba i za mało demokratyczna. Żeby przetrwać, musi udowodnić Europejkom i Europejczykom, że realnie gwarantuje bezpieczeństwo i wspólne standardy socjalne, że jest zdolna do prowadzenia europejskiej polityki przemysłowej, do wspólnej walki z oszustami podatkowymi. Tylko solidarność demokratycznych społeczeństw – a nie rojenia o bombie atomowej – może nam zapewnić trwałe bezpieczeństwo".

www.partiarazem.pl

[Grafika: W tle znajduje się zdjęcie mówiącego do mikrofonów Macieja Koniecznego, młodego mężczyzny z krótkim zarostem i w zimowych ubraniach. Nagłówek głosi: "Konieczny: Kaczyński jest pożytecznym idiotą mocarstw". Niżej zamieszczono tekst o następującej treści: "Po zwycięstwie Trumpa stara wizja bezpieczeństwa Polski zbankrutowała. Kaczyński tego nie rozumie. Opowiadając o rozluźnieniu Unii, zachowuje się jak pożyteczny idiota mocarstw, które marzą o rozbiciu Europy. To właśnie im na rękę byłaby Europa jako kłębowisko słabych państw narodowych, rzucających się sobie nawzajem do gardła. / W takim świecie Polska będzie słaba, mniej bezpieczna, uzależniona od rosnących w siłę imperiów".]


Źródło
Opublikowano: 2017-02-07 19:19:59

Posłowie zajmą się dziś medyczną marihuaną. To dobry moment, by zastanowić się,

Posłowie zajmą się dziś medyczną marihuaną. To dobry moment, by zastanowić się, czy polska polityka narkotykowa ma jakikolwiek sens. Sprawę komentuje Adrian Zandberg:

"Dziś na sejmowej komisji zdrowia wraca temat marihuany. Niestety, zamiast porozmawiać poważnie o polityce narkotykowej, posłowie spierają się o rzekomo cudowne – ale póki co nieudowodnione – właściwości oleju z konopi. Oczywiście konopie powinny być dostępne dla osób, które walczą z bólem – ale propozycja posła Liroya nie rozwiązuje szerszego problemu: bezsensownej i szkodliwej kryminalizacji marihuany.

Partia Razem apeluje: skończmy z hipokryzją. Eksperci zajmujący się problematyką uzależnień od lat mówią: kary za posiadanie niewielkich ilości marihuany to zły pomysł. Kryminalizacja powoduje narastanie problemów społecznych. Polskie prawo – ze względu na traktowanie osoby uzależnionej jak przestępcy – utrudnia redukcję szkód i pomoc w walce z uzależnieniem. Policja, koncentrując się na łapaniu palaczy marihuany, zawyża tylko sztucznie statystyki przestępczości. Takie prawo przyczyniło się do erupcji popularności tzw. „dopalaczy”, substancji psychoaktywnych o szczególnie szkodliwym działaniu.

Polska przyjęła obecną ustawę w wyniku populistycznej kampanii, prowadzonej kilkanaście lat temu przez kandydata AWS na prezydenta, Mariana Krzaklewskiego. Liberałowie i postkomuniści, w atmosferze szantażu moralnego, zagłosowali za złym i nieskutecznym rozwiązaniem, które skrzywdziło tysiące ludzi. Dziś coraz więcej krajów odchodzi od karania za posiadanie marihuany. Doświadczenia Portugalii czy krajów Ameryki Łacińskiej pokazują, że polityka redukcji szkód jest skuteczniejsza od wtrącania ludzi do więzienia za skręta z marihuany w kieszeni. Czas, żeby ich śladem poszła także Polska.

Chcemy pragmatycznej polityki narkotykowej. Kary za posiadanie niewielkich ilości marihuany na własny użytek to absurd. To polityka, która zamiast rozwiązywać problemy społeczne, tworzy kolejne. Trzeba z nią skończyć".

www.partiarazem.pl

[Grafika: W tle znajduje się zdjęcie uśmiechniętego Adriana Zandberga, postawnego mężczyzny z rudawą brodą. Nagłówek głosi: "Adrian Zandberg o marihuanie:". Poniżej zamieszczono tekst o następującej treści: "Skończmy z hipokryzją. Kary za posiadanie niewielkich ilości marihuany to tylko sztuczne zawyżanie statystyk przestępczości. / Dziś coraz więcej krajów odchodzi od karania za posiadanie marihuany. Doświadczenia Portugalii czy krajów Ameryki Łacińskiej pokazują, że polityka redukcji szkód jest skuteczniejsza od wtrącania ludzi do więzienia za skręta w kieszeni. Czas, żeby ich śladem poszła także Polska".]


Źródło
Opublikowano: 2017-02-07 12:19:55

Zwycięstwo! Po protestach OZZ Inicjatywa Pracownicza i Razem firma AmRest, która

Zwycięstwo! Po protestach OZZ Inicjatywa Pracownicza i Razem firma AmRest, która jest operatorem sieci kawiarni Starbucks w Europie Środkowej i w Niemczech, zrezygnowała z prób złamania strajku w niemieckiej gastronomii przy pomocy polskich pracowników tymczasowych.

Nie pozwólmy, aby ogromne korporacje załatwiały swoje interesy, rozgrywając pracowników przeciwko sobie. Wyścig na dno w obniżaniu kosztów pracy służy tylko korporacjom – ale nigdy samym pracownicom i pracownikom.

Solidarność naszą bronią!

www.partiarazem.pl

[Grafika: W tle znajduje się zdjęcie kubka z kawą. Na mlecznej piance narysowana jest gwiazda. Nagłówek głosi: "Zwycięstwo!". Poniżej zamieszczony został tekst o następującej treści: "Po protestach Razem i Inicjatywy Pracowniczej sieć Starbucks wycofała się z rekrutacji łamistrajków, którzy mieli złamać protest związkowców w Niemczech. / Solidarność jest najsilniejszą bronią, jaką mają pracownicy. Polska nie jest wypożyczalnią łamistrajków!".]


Źródło
Opublikowano: 2017-02-05 16:11:49

Nie mamy wątpliwości, że ujawniony znienacka projekt "Ustawy o ustroju mias

Nie mamy wątpliwości, że ujawniony znienacka projekt "Ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy" ma jeden cel – przejęcie przez Prawo i Sprawiedliwość władzy w stolicy. W mieście, w którym nie wygrało wyborów samorządowych od trzech kadencji. Partia Jarosława Kaczyńskiego jest zdeterminowana by wygrać wyścig o fotel prezydenta miasta stołecznego kosztem zniszczenia samorządności w Warszawie i okolicznych powiatach. Oburzający jest też sposób zgłoszenia tych zmian – bez żadnych konsultacji z mieszkankami i mieszkańcami oraz samorządami, których planowana zmiana dotyczy. Kolejny raz PiS chce narzucić swoje zdanie, udając, że reprezentuje obywateli i obywatelki.

Najważniejszą zmianą proponowaną przez autorów jest sposób wyboru Prezydenta miasta stołecznego Warszawa (starosty powiatowego), który ma być jednocześnie burmistrzem gminy Warszawa (Prezydentem Warszawy). Ta "unia personalna", jak nazywają ją projektodawcy, to kuriozum! Łączenie najważniejszej funkcji dla miasta Warszawy i całej aglomeracji to polityczny absurd. Po czyjej stronie stanie prezydento-burmistrz, jeśli zaistnieje konflikt interesów między mieszkańcami Warszawy i okolicznych gmin? Brak w tym projekcie konsekwencji: Ustawodawca dopuszcza odwołanie burmistrza Warszawy na drodze referendum rozpisanego dla mieszkańców gminy Warszawa, które wygasi także mandat Prezydenta aglomeracji.

Warszawa straci status miasta na prawach powiatu. To oznacza, że wybory do rady gminy Warszawa odbędą się w jednomandatowych okręgach wyborczych, a nie według ordynacji proporcjonalnej. Partia Razem sprzeciwia się opieraniu systemu wyborczego o JOW. Takie rozwiązanie promuje politycznych celebrytów, a nie prawdziwych społeczników, zajmujących się na co dzień sprawami miasta. W systemie JOW większość wyborców i wyborczyń nie ma swoich przedstawicieli – bo okręg reprezentuje tylko jedna osoba, z jednej partii politycznej.

W przypadku rady miasta stołecznego Warszawa (rady powiatu) ma być stosowany skomplikowany i absurdalny system głosowania podwójną większością. Uchwały będą przyjęte, jeśli poprze je większość z 50 radnych, ale równocześnie będą oni musieli reprezentować większość mieszkańców i mieszkanek całego mega-powiatu. Bardzo łatwo wyobrazić sobie paraliż decyzyjny aglomeracji, gdy nie uda się zebrać odpowiednio dużej koalicji.

Znany jest w przybliżeniu zakres kompetencji „powiatu warszawskiego”, ale ustawa w żadnym stopniu nie wyjaśnia sposobu finansowania poszczególnych zadań. Nie wiemy jak miałyby wyglądać budżety zarówno miasta Warszawa, jak i całej wielkiej aglomeracji. Bez tej kluczowej informacji cały projekt jest tylko zbiorem obietnic bez pokrycia.

Przyjęcie ustawy niszczy kompletnie istniejące dookoła Warszawy powiaty. Uniemożliwia współpracę między sąsiadującymi gminami o podobnej wielkości i problemach. Znaczna część gmin wejdzie w skład monstrualnego „powiatu warszawskiego”, pozostałe zostaną przymusowo dołączone do powiatów, z którymi nic ich nie łączy. Nieznany jest los istniejących obecnie urzędów powiatowych. Czy zostaną one zlikwidowane i w każdej sprawie trzeba będzie jeździć do centralnego urzędu w Warszawie? Co stanie się z pracownicami i pracownikami tych urzędów?

Sam pomysł, by niektóre zadania przenieść z gmin na poziom większej struktury terytorialnej, wydaje się dobry. Od dawna powtarzamy, że w sprawach takich jak transport publiczny, ochrona środowiska, czy ład przestrzenny niezbędna jest współpraca między samorządami Warszawy i sąsiadujących gmin. Jednak planowany obszar „powiatu warszawskiego” jest tak duży, że efektywność jego działania budzi duże wątpliwości. Popieramy tworzenie aglomeracji warszawskiej, ale powinna ona objąć jedynie Warszawę i ościenne gminy, nie prawie całe powiaty.

PiS sprzedaje swoje manipulacje granicami okręgów wyborczych jako działanie na rzecz Polski powiatowej. Aby inwestować w ochronę środowiska czy integrować transport publiczny potrzebujemy porządnej ustawy metropolitalnej, a nie zabetonowania POPiS-owego układu w stolicy. Partia Razem wzywa wszystkie parlamentarzystki i parlamentarzystów do głosowania przeciw tej fatalnej ustawie!

www.partiarazem.pl

[Grafika: W tle znajduje się zdjęcie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Po prawej stronie zamieszczono zdjęcie przemawiającego Jarosława Kaczyńskiego. Nagłówek głosi: "Stołek dla PiS-u ważniejszy od samorządności". Niżej widnieje tekst o następującej treści: "PiS znalazł w końcu sposób na zdobycie władzy w Warszawie. Ustawą zmieni zasady wyborów! / Potrzebujemy współpracy między Warszawą i okolicznymi samorządami, a nie zabetonowania POPiS-owego układu w stolicy!".]


Źródło
Opublikowano: 2017-02-01 19:32:28

Obejrzyj Dziemianowicz-Bąk: Stoimy ramię w ramię z nauczycielami i rodz…


"Razem stoi ramię w ramię z nauczycielami, rodzicami, z organizacjami rodzicielskimi, z organizacjami społecznymi, które zdeterminowane walczą o to by obronić dzieci przed skutkami – nieodwracalnymi skutkami – szkodliwej, nieprzemyślanej, chaotycznej reformy minister Anny Zalewskiej. Deklarujemy pełne wsparcie dla ZNP i organizacji nauczycielskich, zarówno podczas zbiórki podpisów, jak i strajku szkolnego – jeśli do niego dojdzie" – wystąpienie Agnieszka Dziemianowicz-Bąk na dzisiejszej konferencji ZNP inaugurującej akcję zbierania podpisów za #ReferendumSzkolne.



ReferendumSzkolne

Źródło
Opublikowano: 2017-01-31 18:20:00

W siedzibie ZNP ogłoszono dzisiaj start zbiórki podpisów pod wnioskiem o referen

Razem:


W siedzibie ZNP ogłoszono dzisiaj start zbiórki podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie reformy edukacji. Komitet inicjatywy, w skład którego poza związkami weszło kilkanaście organizacji, przedstawił treść pytania referendalnego. Działania ZNP konsekwentnie popiera Partia Razem.

— Partia Razem od początku wspiera protesty nauczycieli i rodziców przeciwko pseudoreformie edukacji. Dlatego dziś wraz z rodzicami, nauczycielami, przedstawicielami organizacji społecznych rozpoczynamy zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie zmian w edukacji. Deklarujemy pełne wsparcie dla Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz organizacji rodzicielskich, zdeterminowanych, by ratować dzieci przed nieodwracalnymi skutkami działań nieodpowiedzialnych polityków MEN — mówiła na dzisiejszej konferencji prasowej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, badaczka edukacji i członkini zarządu krajowego Razem.

Dziemianowicz-Bąk zwróciła się z apelem do innych partii politycznych, żeby nie próbowały upolityczniać inicjatywy. — Apelujemy do ugrupowań, które uczestniczą w tym porozumieniu, aby nie próbowały rozgrywać przy tej okazji swoich politycznych interesów. Tu chodzi o dobro i bezpieczeństwo dzieci, o pewność i stabilność nauczycieli i o spokój rodziców, a nie o pilnowanie swoich wpływów w samorządach. Musimy pamiętać, że stawką nie jest tu polityczna rozgrywka, tylko obrona dobrej, bezpiecznej i przyjaznej szkoły — przypomniała Dziemianowicz-Bąk.

— Jeszcze nie jest za późno, żeby zatrzymać szkodliwe, nieprzygotowane zmiany w systemie oświaty. Mamy szansę zatrzymać tę reformę, ale żeby tak się stało, musimy działać wspólnie. — komentowała Marcelina Zawisza, jedna z liderek Razem. — Apelujemy o przyłączanie się do inicjatywy referendalnej oraz o przychylność i poparcie dla protestów nauczycieli.

Adrian Zandberg z zarządu Razem zapowiedział, że ugrupowanie wesprze nauczycieli także w kolejnych działaniach. — Będziemy z nauczycielami także wtedy gdy rozpoczną strajk szkolny. Tylko tak można zatrzymać tę szkodliwą reformę.

[Zdjęcie: Na pierwszym planie znajduje się 5 osób, są to od lewej: dziewczynka w białej bluzce (córka stojącej obok Doroty Łobody), Dorota Łoboda z ruchu „Rodzice przeciw reformie edukacji”, Marcelina Zawisza, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk oraz Sławomir Broniarz. Prawie wszyscy trzymają tabliczki z logo „Referendum szkolnego” oraz pytaniem referendalnym: „Czy jest Pan/Pani przeciw reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 20017 roku?”. W tle znajduje się tablica z logo „Referendum szkolnego” oraz treścią deklaracji referendalnej.]



Źródło
Opublikowano: 2017-01-31 14:42:37

Pisowska władza okazała się głucha na głos nauczycieli, rodziców, samorządowców

Razem:


Pisowska władza okazała się głucha na głos nauczycieli, rodziców, samorządowców i ekspertów protestujących przeciwko reformie forsowanej przez minister edukacji Annę Zalewską. Prezydent Andrzej Duda 9 stycznia podpisał ustawę o zmianie systemu oświaty. Związek Nauczycielstwa Polskiego wspólnie z organizacjami społecznymi i partiami opozycyjnymi rozpoczyna zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum dotyczącym zmian w edukacji. Włączamy się jako Razem w zbiórkę podpisów!

Konferencja komitetu referendalnego na żywo z siedziby ZNP:


Źródło
Opublikowano: 2017-01-31 12:04:53

Zgodnie z polskim Kodeksem Pracy przeciętny czas pracy nie może przekraczać śred

Zgodnie z polskim Kodeksem Pracy przeciętny czas pracy nie może przekraczać średnio 40 godzin tygodniowo. Mimo bardzo dużego wzrostu produktywności i efektywności norma 8-godzinnego dnia pracy nie uległa zmianie od ponad 80 lat! Najwyższa pora, byśmy pracowali mniej.

Obniżenie czasu pracy do wymiaru 35 godzin tygodniowo to godzina dziennie więcej na: rodzinę, rozrywkę, odpoczynek, rozwijanie pasji i zainteresowań.

A Ty, co zrobiłbyś/zrobiłabyś z dodatkową godziną wolną od pracy?

[Grafika: W tle znajduje się zdjęcie przedstawiające – w prawym dolnym rogu kadru – dorosłego mężczyznę siedzącego na ławce, patrzącego na rozpościerające się przed nim morze. W lewym górnym rogu jest tekst: "A gdybyś tak mógł/mogła pracować o godzinę krócej – na co byś ją przeznaczył/a?". Poniżej jest krótki dopisek: "Daj znać w komentarzu!".]


Źródło
Opublikowano: 2017-01-25 10:09:30

Należymy do najbardziej zapracowanych narodów w Unii Europejskiej! Według danych

Należymy do najbardziej zapracowanych narodów w Unii Europejskiej! Według danych OECD z 2015 roku jesteśmy na drugim miejscu w UE pod względem średniej liczby przepracowanych godzin na osobę rocznie. Więcej od nas pracują tylko Grecy.

Jako Razem chcemy wprowadzenia 35-godzinnego tygodnia pracy: www.partiarazem.pl/program/

[Grafika: Na górze jest tytuł: "Pracujemy najdłużej
w Unii Europejskiej!". Poniżej jest tekst: "Polska i Grecja to dwa kraje unijne, w których średnio przepracowuje się ponad 1950 godzin rocznie". Pod blokiem tekstu jest wykres, na osi pionowej zaznaczona jest liczba godzin (skala od 1000 do 2400), na osi poziomej poszczególne kraje, od lewej: Niemcy (1371 godz.), Szwecja (1612 godz.), Słowacja (1754 godz.), Czechy (1779 godz.), Litwa (1860 godz.), Polska (1963 godz.) i Grecja (2042 godz.). W tle grafiki znajduje się zdjęcie starego zegarka].


Źródło
Opublikowano: 2017-01-24 15:27:54

Pomóżmy wstrzymać procesy sądowe i egzekucje prawomocnych wyroków eksmisyjnych,

Razem:


Pomóżmy wstrzymać procesy sądowe i egzekucje prawomocnych wyroków eksmisyjnych, które powstały w wyniku dzikiej reprywatyzacji w Warszawie. Podpiszmy petycję do premier Szydło oraz ministra Ziobro – http://zmienmy.to/petycja/wstrzymanie-procesow-sadowych-i-egzekucji-prawomocnych-wyrokow-w-wyniku-dzikiej-reprywatyzacji-do-zakonczenia-prac-komisji-weryfikacyjnej/

Afera reprywatyzacyjna w Warszawie kosztowała mieszkańców kilkaset milionów złotych, w wyniku eksmisji dach nad głową straciło 40 tysięcy osób. Od 28 lat żadna z rządzących opcji politycznych nie zajęła się losem eksmitowanych i zadłużanych lokatorów. Powstrzymajmy wspólnie dramat osób, które nadal cierpią przez zaniedbania polityków.

Wszyscy znamy historię Chmielnej 70 i ogromnych odszkodowań dla byłej urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości. Ale reprywatyzacja w Warszawie to także tysiące dramatów pojedynczych osób. Jak choćby historie dwóch dzielnych kobiet o tym samym imieniu – Ewa. Wydają się pozornie inne, ale ich finał jest dramatycznie podobny.

Historia Pani Ewy Andruszkiewicz jest szokująca. Spirala oszustw i bezradności wymiaru sprawiedliwości spowodowała, ze straciła ona mieszkanie na Mokotowie. Ludzie powiązani m.in. ze śmiercią Jolanty Brzeskiej doprowadzili do fikcyjnego zadłużenia, które teraz próbują egzekwować od niej spadkobiercy dawnego właściciela kamienicy. Przez to grozi jej eksmisja z domku letniskowego pod Warszawą, w którym obecnie mieszka. Więcej o historii pani Andruszkiewicz przeczytacie w najnowszym numerze Nowego Obywatela http://nowyobywatel.pl/2017/01/13/oskarzam/

Kolejna historia – Bielany. Pani Ewa Turek jest właścicielką niewielkiego sklepiku osiedlowego na ulicy Schroegera w Warszawie. Prowadzi go od samego początku przemian ustrojowych w Polsce. Całe lata płaciła rzetelnie za umowę najmu podpisaną z dzielnicą. Do kamienicy pojawiły się roszczenia reprywatyzacyjne. Mimo wielu nieprawidłowości i niezakończonej sprawy w Samorządowym Kolegium Odwoławczym, miasto nie czekało i oddało 2/3 kamienicy w ręce handlarki roszczeń. Ta podwyższyła pani Ewie czynsz. Mimo to właścicielka sklepu płaciła go regularnie wpłatami gotówkowymi, nie prosząc w zamian o pokwitowanie. Nieuczciwa właścicielka wykorzystała naiwność starszej kobiety i straszy ją teraz eksmisją oraz fikcyjnym długiem na… 1 mln złotych! Sprawa o eksmisję jest obecnie w sądzie.

To tylko dwa przykłady krzywd spowodowanych przez chaotyczną, niesprawiedliwą i nieuczciwą reprywatyzację w Warszawie.

Partia Razem stanowczo domaga się od warszawskiego ratusza zakończenia farsy z unieważnianiem kolejnych przetargów na audyt postępowań reprywatyzacyjnych i rozpisanie oferty tak, aby do jego wykonania zgłosili się poważni oferenci. Apelujemy także do rządu PiS, aby w trybie specustawy wstrzymał wszystkie postępowania sądowe i prawomocne egzekucje komornicze, które dotyczą spraw powiązanych z dziką reprywatyzacją do czasu zakończenie śledztw prokuratorskich oraz rzetelnego audytu w ratuszu.

Popieramy petycję pani Ewy Andruszkiewicz i prosimy Was o składanie pod nią podpisów. Solidarność naszą bronią!

[Grafika przedstawia zdjęcie fasady starej warszawskiej kamienicy. Na zdjęciu widnieje cytat napisany dużą czcionką: „(…) nikt nie może się czuć w Warszawie bezpieczny, ani lokator komunalny, ani socjalny, ani właściciel hipoteczny – są instrumenty prawne i nie tylko takie, żeby każdego wysiudać.”]



Źródło
Opublikowano: 2017-01-18 11:14:18

Rząd przedstawił dziś propozycje walki ze smogiem. Rozwiązaniem ma być większa k

Rząd przedstawił dziś propozycje walki ze smogiem. Rozwiązaniem ma być większa kontrola spalanego węgla i wycofanie ze sprzedaży najbardziej trujących środowisko pieców. Przygotowane przez rząd rozporządzenie ma wyeliminować ze sprzedaży kotły, które nie spełniają norm w zakresie emisji pyłów i innych szkodliwych związków. To nie rozwiązuje jednak problemu już zainstalowanych pieców, które trują nas wszystkich.

"Nie da się skutecznie wyeliminować wysokoemisyjnych pieców bez wsparcia socjalnego dla tych, którzy dotąd ich używali. Żeby nowe regulacje były skuteczne, trzeba je połączyć z programem walki z ubóstwem energetycznym" – mówi Marcelina Zawisza z Razem. "Popularność "kopciuchów" wynika w dużym stopniu z biedy. Wielu ludzi nie stać na inne paliwo niż to najtańsze. Jeśli państwo dofinansuje wyłącznie wymianę kotłów, to rzesze ubogich nie będą miały czym w tych kotłach palić. Żeby oczyścić powietrze w polskich miastach, musimy zbudować realny system wsparcia dla tych, których dotyka ubóstwo energetyczne".

Plany rządu skomentował również Adrian Zandberg: "Te rozwiązania są potrzebne, ale nie wystarczą. Potrzebujemy wielkiego programu rozbudowy sieci ciepłowniczej i wsparcia dla tych, których dotyka ubóstwo energetyczne".

#smog #alarmsmogowy

[Grafika: Z prawej strony grafiki znajduje się zdjęcie Marceliny Zawiszy, stojącej profilem do obiektu aparatu, udzielającej wywiadu mediom. Na górze jest tytuł: "Zawisza o walce ze smogiem:". Poniżej jest cytat z wypowiedzi: "Wielu ludzi nie stać na inne paliwo niż to najtańsze. Jeśli państwo dofinansuje wyłącznie wymianę kotłów, to rzesze ubogich nie będą miały czym
w tych kotłach palić. Żeby oczyścić powietrze w polskich miastach, musimy zbudować realny system wsparcia dla tych, których dotyka ubóstwo energetyczne".]



smog,alarmsmogowy

Źródło
Opublikowano: 2017-01-17 13:47:20