Rząd PiS ma wielki „sukces” w walce ze zmarzniętymi, głodnymi ludźmi którzy ucie

Robert Maślak


Rząd PiS ma wielki „sukces” w walce ze zmarzniętymi, głodnymi ludźmi którzy uciekają przed wojną i biedą 🤒. Niczym nie różni się od Łukaszenki. Polacy, poza nielicznymi, nie zdają egzaminu z człowieczeństwa. Koło Gib odnalezione 3 osoby, jedna z nich zmarła wskutek zmarznięcia, dwie pozostałe są w szpitalu. W innym miejscu znaleziono 3 ciała. Koło Supraśla 8 osób ledwie wyciągniętych z bagien, jedna trafiła do szpitala. Białoruska straż graniczna wzywa Wysokiego Komisarza ONZ i twierdzi, że są ślady przeciągania ciała martwej kobiety ze strony Polski na pas graniczny. O ilu ofiarach nie wiemy? Jak pisałem, żadne płoty nie powstrzymają zdeterminowanych, zrozpaczonych ludzi. Działania polskiej Straży Granicznej, takie jak uniemożliwianie złożenia wniosku azylowego i odstawanie ludzi na pas graniczny, straszenie i poniżanie ma tylko jeden efekt – uchodźcy boją się funkcjonariuszy, chowają po lasach i bagnach. Ale to ich nie powstrzyma.
Białoruś oczywiście wykorzystuje sytuację i jej dziennikarze są przy granicy, Polska postanowiła wprowadzić stan wyjątkowy i zablokować dostęp mediów. Czego się boi? Prawdy? Kto wygra wojnę propagandową nietrudno się domyślić.

Każdy kto organizuje i wspiera żyletkowe płoty na granicach, łamanie konwencji genewskiej i praw człowieka – od dzisiaj ma krew na rękach.
Na obrazku opinie z TT z którymi się zgadzam.

P.S. Chcesz skomentować – to pamiętaj, że jesteś gościem na mojej tablicy. To nie śmietnik ani hydepark. Każda próba usprawiedliwiania dręczenia i poniżania ludzi skończy się banem. Więcej: https://www.facebook.com/…/a.29745903…/1013348276130709/


Źródło
Opublikowano: 2021-09-19 22:36:38

Ekonomia polityczna migracji

OZZ Inicjatywa Pracownicza:


Czy migracje zarobkowe blokują wzrost płac? Taką tezę jakiś czas temu postawił Rafal Wos, postulując „moratorium na imigracje”. W nowym tekście opublikowanym na naszej stronie, Jakub Grzegorczyk z Komisji Krajowej polemizuje z Wosiem i przedstawia szerszą analizę ekonomicznego wymiaru migracji zarobkowych:

👉 Presja na obniżanie płac jest stałą cechą gospodarki kapitalistycznej a migracje zarobkowe to tylko jedno z wielu „narzędzi” po które sięgać mogą pracodawcy chcąc „trzymać płace w ryzach”. Zablokowanie imigracji ani nie sprawia, że presja ta znika, ani nie ogranicza dopływu rąk do pracy z innych źródeł.

👉 Migracje to tylko jedno – i to wcale nie najważniejsze – źródło „dopływu rąk do pracy”. Dla „trzymania płac w ryzach” dużo większe znaczenie mają przemiany w rolnictwie (wypieranie drobnych gospodarstw przez rolnictwo przemysłowe) i zwolnienia związane z restrukturyzacjami i zmianami technologicznymi.

👉 Wbrew alarmistycznym doniesieniom medialnym i anty-imigranckiej retoryce partii prawicowych, imigranci i imigrantki stanowią zaledwie 3,5% ludności świata i niecałe 5% globalnej siły roboczej.

👉 W krajach rozwiniętego kapitalizmu, udział płac w PKB rósł lub utrzymywał się na stałym poziomie w okresie zwiększonych migracji (1945-1975), a zaczął spadać w połowie lat 70., czyli okresie gdy zmniejszyła się liczba imigrantów i imigrantek. Podobne zmiany w podziale bogactwa narodowego zaszły także w krajach takich jak Japonia czy Korea Południowa, które prowadzą bardzo restrykcyjną politykę migracyjna – szczelne granice nie uratowały więc płac koreańskich i japońskich robotników.

👉 Procesy globalizacji i monopolizacji sprawiają, że coraz więcej branż zdominowanych jest przez międzynarodowe korporacje, które organizują produkcję i dystrybucję towarów i usług za pomocą zakładów pracy rozrzuconych po całym świecie -firmy te mogą swobodnie wykorzystywać różnice płacowe między państwami i regionami dążąc do maksymalizacji zysków i ograniczenia kosztów pracy. np. Amazon nie musi „ściągać” imigrantów do pracy w niemieckich magazynach – budując magazyny w Polsce i otwierając tu swoją lokalną filię, w przeciągu kilku lat zyskał możliwość ekspresowego przerzucania zamówień na drugą stronę Odry np. podczas strajków.

👉 Powstanie globalnych łańcuchów produkcji i dystrybucji sprawia, że praktycznie niemożliwe jest „zamknięcie” kapitału ponownie w granicach państw narodowych i narzucenia mu regulacji chroniących pracowników. Polityka gospodarcza (niezależnie od barw partyjnych poszczególnych rządów) sprowadza się obecnie do przyciągania inwestycji za pomocą niskich płac, kosztów pracy i podatków. Klasie pracującej pozostaje tylko samoorganizacja i solidarność ponad granicami, a nie czekanie na ratunek ze strony władz państwowych.

👉 Wbrew obiegowym opiniom, pracujący imigranci i imigrantki nie są bierni. To aktywność drugiego pokolenia imigrantów z Europy Środkowej i Wschodniej oraz Czarnych robotników wymusiła na amerykańskich elitach politycznych wprowadzenie „New Dealu”. To walka imigrantek i imigrantów z Ameryki Łacińskiej w ramach kampanii „Sprawiedliwość dla dozorców” doprowadziła do narzucenia podwykonawcom z branży sprzątającej w Los Angeles układu zbiorowego pracy. To strajki magazynierów z Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji doprowadziły do dwukrotnego wzrostu płac we włoskiej logistyce. Wreszcie, także w Polsce, w protest operatorów żurawi aktywnie angażowali się budowlańcy z Ukrainy.

👉 Hasła o „moratorium na imigrację” podkopują jedynie – i tak słabą – solidarność świata pracy. Tym, czego teraz potrzebujemy jest więcej solidarności i więcej internacjonalizmu. Więcej inicjatyw takich jak Ryanair MUST Change lub Amazon Workers International gdzie pracownicy z różnych państw wysuwają wspólne żądania i koordynują swoje walki w ramach jednej korporacji lub jej krajowych filii. Tylko to jest skuteczną odpowiedzią na przemiany, jakie w ostatnich dekadach dokonały się w światowej gospodarce.

https://ozzip.pl/publicystyka/gospodarka/item/2812-ekonomia-polityczna-migracji

Ekonomia polityczna migracji

Źródło
Opublikowano: 2021-09-10 14:21:08

– Rządząca prawica i rząd organizują #stanwyjątkowy na widok kilkudziesięciu Afg

Razem:


– Rządząca prawica i rząd organizują #stanwyjątkowy na widok kilkudziesięciu Afgańczyków, którzy stoją u polskich granic. Prawica panikuje i zachowuje się w sposób kompletnie nieodpowiedzialny i ośmieszający polskie państwo. Zobaczcie wystąpienie Adrian Zandberg 👇 #uchodźcy #sejm #lewica



stanwyjątkowy,uchodźcy,sejm,lewica

Źródło
Opublikowano:

Musicie zobaczyć mocne wystąpienie Koniecznego w Sejmie o #stanwyjątkowy! – Po

Razem:


Musicie zobaczyć mocne wystąpienie Koniecznego w Sejmie o #stanwyjątkowy! 🔥🔥🔥 – Po to potrzebny jest ten stan wyjątkowy, żeby ukryć prawdę o tym, co się dzieje w #Usnarz. Ja sam będąc tam, patrząc w oczy obecnym tam afgańskim kobietom słuchałem jednocześnie rzeczniczki Straż Graniczna, która mówiła, że są tam sami mężczyźni – Maciej Konieczny #usnarz #uchodźcy



stanwyjątkowy,usnarz,uchodźcy

Źródło
Opublikowano:

Cała prawda o #stanwyjątkowy! Musicie to zobaczyć! – Zamiast na nowoczesne, dem

Razem:


Cała prawda o #stanwyjątkowy! Musicie to zobaczyć! 🔥🔥🔥 – Zamiast na nowoczesne, demokratyczne państwo prawa wychodzimy na bezdusznych, brutalnych osiłków, którzy na polsko-białoruskiej granicy grają w okrutnego ping-ponga życiem głodnych, zmarzniętych i przestraszonych ludzi uciekających ze swoich domów – Paulina Matysiak #uchodźcy #białoruś #afganistan #usnarz



stanwyjątkowy,uchodźcy,białoruś,afganistan,usnarz

Źródło
Opublikowano:

Mamy stan wyjątkowy na granicy z Białorusią, ale to stan wojenny z wolny społec

Robert Maślak


Mamy stan wyjątkowy na granicy z Białorusią, ale to stan wojenny z wolny społeczeństwem. Kilka uwag.
1. Stan wyjątkowy został wprowadzony, aby chronić rząd i ukryć przemoc oraz nieudolność – świadczy o tym blokowanie dostępu organizacji pomocowych, a nawet dziennikarzy. W Litwie, gdzie też wprowadzono ograniczenia, dziennikarze wchodzą na teren objęty stanem wyjątkowym, także polscy dziennikarze. W Polsce od złapanych dwóch dziennikarzy Onetu policja chciała przede wszystkim zdjęć. Władza autorytarna boi się niezależnych organizacji i wolnych mediów. Bezprawie nie lubi obserwatorów.

2. Litwa wprowadziła stan wyjątkowy, bo do kraju liczącego 3,7 mln osób dostało się ponad 4 000 uchodźców. Patrząc na liczbę ludności Litwy i Polski, to tak jakby do Polski weszło 40 tysięcy. Włochy nie wprowadziły stanu wyjątkowego, pomimo, że do wybrzeży tego kraju docierały tysiące ludzi. Polska z powodów geograficznych nie będzie głównym szlakiem dla uchodźców.

3. Straż graniczna i policja straszy mieszkańców przy granicy, że uchodźcy są niebezpieczni. Pomimo, że to często umęczeni i zdesperowani ludzie, dotąd nie zdarzyły się jakieś nieprzyjemne sytuacje.

4. Część mieszkańców nadgranicznych miejscowości pomaga uchodźcom, niektórzy wożą jedzenie i wodę w bagażnikach, aby w razie czego ich nakarmić. Są tacy, którzy spotykają ich na własnym polu, podobno są przypadki ukrywania uchodźców. Z czym się to kojarzy nie muszę pisać. To ludzie, którzy ratują człowieczeństwo.

5. Media rządowe prowadzą kampanię antyuchodźczą, straszą też prowokacjami ze strony Białorusi i Rosji w związku z manewrami. Mówią o wojnie hybrydowej, choć to co robi Łukaszenka nie spełnia definicji tego terminu. Nie są pewni, czy propaganda przeciwko ludziom uciekającym od wojny i biedy, jaką prowadzili w 2015 r. sprawdzi się w 2021. Dlatego dołożyli manewry i rzekomo te ciężarówki, które wpadają w błoto na granicy, mają nas chronić przed atakiem – nie wspominają, że na przypadki zagrożeń zewnętrznych mamy przewidziany stan wojenny. Takie manewry odbywają się co kilka lat, ba, NATO jest o nich informowane. We wszystkich konfliktach, nawet zbrojnych uczestniczą dziennikarze.

6. Z powodu blokady informacyjne po polskiej stronie, media białoruskie pokazują nielegalne działania polskich służb i niestety mają rację. Polskie władze postępują jak białoruskie, odstawiają nielegalnie uchodźców z powrotem na pas graniczny. Ludzie są traktowani jak przedmioty. Jest to etyczna porażka państwa polskiego. Trudno pouczać innych, jeśli samemu postępuje się haniebnie.

7. Taki sam płot żyletkowy jaki stawia Błaszczak powstaje na granicy Litwy i Białorusi. Tam jest już pierwsza ofiara w ludziach. Przy jego budowie zginął litewski strażak.

8. Informacje o stanie wyjątkowym przekazywali wiceminister Wąsik i minister Kamiński. Kierowali CBA w latach 2006-09. Dostali wyrok pierwszej instancji 3 lata bezwzględnego więzienia za przekroczenie uprawnień Czekali na apelację. Duda ich ułaskawił bezprawnie przed procesem.

Chcesz komentować? Zapraszam, ale przedtem przeczytaj to, żeby nie było niespodzianek 🙂 https://www.facebook.com/MaslakRobert/photos/a.297459031052974/1013348276130709/

https://wiadomosci.onet.pl/bialystok/stan-wyjatkowy-dziennikarz-onetu-z-dwoma-zarzutami-z-powodu-relacji/s6fw2hf

https://belsat.eu/pl/news/01-09-2021-na-granicy-z-bialorusia-zginal-litewski-strazak/



Źródło
Opublikowano: 2021-09-03 23:05:02

Stan wyjątkowy został wprowadzony tylko w jednym celu. Żeby nikt nie mógł dalej

Magdalena Biejat:

Stan wyjątkowy został wprowadzony tylko w jednym celu. Żeby nikt nie mógł dalej opowiadać historii 32 osób, które uciekły z Afganistanu przed talibami i którym polski rząd odmawia jedzenia, picia i pomocy medycznej. Żeby rząd mógł nas straszyć odczłowieczoną „falą” uchodźców rzekomo zagrażającą naszemu bezpieczeństwu.

Dziś na konferencji prasowej Lewica i Fundacja Ocalenie opowiedzieliśmy historie tych osób i przypomnieliśmy ich twarze. Na zdjęciach zobaczycie między innymi dziewczynę o imieniu Hajera. Ma 21 lat, na granicy jest z mamą, panią Gul, rodzeństwem i kotem. Mieszkała w Kabulu i zanim talibowie przyszli odebrać jej podstawowe prawa, była studentką.

Jak powiedział dziś Maciej Konieczny, jedynym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski jest dziś rząd PiS, który zdecydował się grać w brudną grę Łukaszenki. Na pewno tego bezpieczeństwa nie narusza podanie jedzenia i leków Hajerze i jej rodzinie.

#uchodźcy #UsnarzGórny


uchodźcy,UsnarzGórny

Źródło
Opublikowano:

PiS obecnie tańczy, jak zagra im Łukaszenka. Uchodźcom z #UsnarzGórny po prostu

Razem:


PiS obecnie tańczy, jak zagra im Łukaszenka. Uchodźcom z #UsnarzGórny po prostu trzeba pomóc i przeprowadzić procedury azylowe – Paulina Matysiak

#uchodźcy #afganistan #białoruś #stanwyjątkowy




UsnarzGórny,uchodźcy,afganistan,białoruś,stanwyjątkowy

Źródło
Opublikowano:

Wiecie, że przed atakiem Rosji chroni nas ten gó****ny, krzywy płot budowany na

Robert Maślak


Wiecie, że przed atakiem Rosji chroni nas ten gó****ny, krzywy płot budowany na granicy, bo Rosja nie ma czołgów, wozów opancerzonych, samolotów ani nawet przecinaków do metalu?
Tymczasem nasila się antyuchodźcza propaganda w TVP i w internecie. Fundacja Ocalenie i prawnicy mają nazwiska uchodźców, w przypadku niektórych nawiązany kontakt z rodzinami, uchodźcy mówili też z jakich regionów Afganistanu pochodzą. Są to stale te same osoby. Stoi to w całkowitej sprzeczności z tym co ogłasza Straż Graniczna. Tak samo informacje dotyczące jedzenia są różne. Straż Graniczna po raz kolejny nie dopuściła do uchodźców karetki.
Więcej (aktualizacja: SG dzisiaj wieczorem ponownie zaczęła zagłuszać kontakt z uchodźcami) : https://oko.press/znamy-tozsamosc-tych-32-osob-to-afganczycy-wciaz-ci-sami-chorzy-glodni-wycienczeni-wywiad/

Straż Graniczna zabrała inną grupę uchodźców z pobliskich Jurowlanów. Celowo zatrzymywała aktywistów, którzy jechali za autem Straży, aby sprawdzić gdzie ich wywożą. Nie ma ich w pobliskich posterunkach SG, co może świadczyć o nielegalnym odstawieniu na granicę. Jeden z pograniczników nazwał ludzi pomagającym uchodźcom „pierdolniętymi”. Takie są standardy panujące w tej formacji. Więcej o tej sytuacji:
https://www.facebook.com/photo?fbid=249258617215335&set=pcb.249259143881949

Chcesz komentować? Przestrzegaj zasad obowiązujących ma mojej stronie: https://www.facebook.com/MaslakRobert/photos/a.297459031052974/1013348276130709/


Źródło
Opublikowano: 2021-08-30 00:37:34

Straż Graniczna notorycznie narusza prawo. Kolejny raz gdy łamie Konwencję Genew

Robert Maślak

Straż Graniczna notorycznie narusza prawo. Kolejny raz gdy łamie Konwencję Genewską. Zarówno organizacje pozarządowe jak i biuro RPO o tym mówi od dawna. Do tego ta pogarda i poniżanie innych ludzi. Widać, że jest na to przyzwolenie.

Wieś Nomiki. 600 metrów od granicy z Białorusią. Chwila po północy. Na miejscu spotykamy troje osób uchodźczych – Dominique, Ritę i Gimzamzę, oraz patrol Straży Granicznej. W aucie którym jechałem mamy zapas ubrań, ciepłą herbatę i pisemne pełnomocnictwa prawne.

Uchodźcy są w ciężkim szoku, głębokim ataku paniki. Na początku nie odpowiadają na jakiekolwiek próby kontaktu, dopiero podrzucenie im kurtek i płaszczy daje im sygnał, że chcemy im pomóc. Strażnicy od samego początku naigrywują się – „My też się chętnie napijemy, ja dawno nie piłam” w odpowiedzi na podanie herbaty. Kontakt udaje się nawiązać po francusku – wypisane zostają pełnomocnictwa. Wyszarpuje je Straż Graniczna, udaje się… Więcej








Źródło
Opublikowano: 2021-08-28 18:40:26

Do Polski wciąż szerokim strumieniem napływają przedstawiciele innych na rodów,

Piotr Ikonowicz:


Do Polski wciąż szerokim strumieniem napływają przedstawiciele innych na rodów, ras, religii, w tym wielu wyznawców islamu. Na co dzień kiedy zamawiamy jedzenie do domu bardzo często dostarcza je śniady mężczyzna (np. z Pakistanu czy Indii) na motorowerze lub rowerze. To imigranci zarobkowi. Gdyby nie oni nasza gospodarka miałaby kłopoty. Bo wiele milionów Polaków emigrowało w poszukiwaniu lepszego losu na Zachód. I ci imigranci, Ukraińcy, Hindusi, Nepalczycy, Pakistańczycy, Afgańczycy itd. uzupełniają ten ubytek rąk do pracy. Nikt się ich nie boi, nie stwarzają żadnych problemów. Dlaczego zatem mamy się bać osób, które uciekają przed Talibami, fanatykami religijnymi? Czy ktoś naprawdę podjąłby decyzję, aby uchodźców z Afganistanu odesłać z powrotem w ręce Talibów?

Jednak rządzący podsycają irracjonalny strach przed przybyszami, bo chcą na tym strachu budować swój wynik w nadchodzących wyborach. Nawet rosnąca część opozycji, w tym Donald Tusk uznali, że lepiej nie okazywać współczucia, żadnych ludzkich uczuć. Bo ludzkie uczucia się politycznie nie opłacają.

Dla zdrowego, wypoczętego człowieka 20 dni pod gołym niebem bez żadnych wygód, to może jeszcze nie tortura, ale z pewnością ciężkie przeżycie. A ci ludzie mają za sobą wędrówkę liczącą tysiące kilometrów. Mam nadzieję, że nikomu nic się nie stanie i że osiągną swój cel, bezpieczną przystań po tym wszystkim co już. również z naszej winy, wycierpieli. Wierzący niech się za nich modlą. Ja po prostu trzymam kciuki.

Źródło
Opublikowano: 2021-08-27 23:03:59

Uchodźcy to ludzie, którzy uciekają przed głodem, wojną i śmiercią. To nasz ludz

Razem:


Uchodźcy to ludzie, którzy uciekają przed głodem, wojną i śmiercią. To nasz ludzki obowiązek im pomóc. Czym kierują się rządzący i inne odcienie prawicy? Jaką moralnością? Na straszeniu biednymi ludźmi, którzy są głodni, w potrzasku, chorzy i umierający chcą zbijać kapitał. Ich słowa są obrzydliwe.

Wzywamy rząd do przyjęcia, nakarmienia i leczenia osób, które koczują w Usnarzu!

#usnarz #uchodźcy #afganistan


Źródło
Opublikowano: 2021-08-27 13:01:29

1. Dwa zdjęcia z Usnarza Górnego – polski żołnierz myje ręce w wodzie mineralnej

Robert Maślak


1. Dwa zdjęcia z Usnarza Górnego – polski żołnierz myje ręce w wodzie mineralnej i uchodźca pilnowany przez żołnierza idzie po wodę do picia do kanału. Jeśli to nie jest celowe upadlanie ludzi, to co nim jest?
2. W Usnarzu Górnym już kilkanaście osób jest chorych, 52-letnia kobieta jest w ciężkim stanie, ma problemy z oddychaniem. Wojsko blokuje dostęp lekarzy.
3. Jedyny dobry news. Dzisiaj Trybunał w Strasburgu w trybie natychmiastowym wydał Polsce nakaz dostarczenia uchodźcom w Usnarzu wody, jedzenia, ubrań, opieki medycznej i schronienia.
4. TVP i rząd kłamie, że uchodźcy są po białoruskiej stronie. Są dowody, że jest to nieprawda. Na zdjęciu to polski żołnierz odprowadza uchodźcę, wiadomo też, że obóz jest z trzech stron otoczony przez polskie wojsko, z jednej przez białoruskie. Nikt na razie nie podał, żeby polskie wojsko wkroczyło na terytorium Białorusi czyli zarówno żołnierze, jak i uchodźcy są po polskiej stronie. To zresztą niewiele zmienia, bo na pas graniczny nielegalnie zepchnęła ich polska straż z graniczna.
5. Trwa pokazówka rządu z konwojem humanitarnym, który nie może wjechać do Białorusi. Wystarczy dopuścić lekarzy i przedstawicieli organizacji pozarządowych, których dzieli od uchodźców 300 metrów, zamiast robić szopkę.

P.S. Chcesz skomentować, zapraszam, ale wcześniej przeczytaj to: https://www.facebook.com/MaslakRobert/photos/a.297459031052974/1009445103187693/


Źródło
Opublikowano: 2021-08-25 21:25:08

140 milionów.

Tomasz Markiewka:


140 milionów.

Tylu wedle szacunków Banku Światowego może być migrantów klimatycznych do 2050 roku, i to tylko z trzech regionów świata: Ameryki Łacińskiej, Azji Południowej i Afryki Subsaharyjskiej. Czy jest się czym martwić?

Zdaniem niektórych – nie bardzo. Dziennikarz ekonomiczny Sebastian Stodolak znalazł proste rozwiązanie. Weźcie głęboki oddech, bo jest ono iście doskonałe. Na pohybel alarmistom i pesymistom klimatycznym, którzy zapowiadają katastrofę:

„Więcej wiary w ludzi” – pisze Stodolak. I kontynuuje: „Będą masowe migracje? W porządku! Przygotujmy się na to instytucjonalnie i dostrzeżmy tego plusy: ludzie z krajów biednych o niskiej produktywności wyemigrują do krajów bogatych o wysokiej produktywności, które w dodatku cierpią na deficyt siły roboczej”.

Trudno stwierdzić, co mogłoby pójść w tym planie nie tak, prawda? Wszak żyjemy w kraju, który każdą grupę migrantów czy uchodźców wita z otwartymi ramionami. Polski rząd właśnie wysłał ekipę powitalną, żeby przyjąć kilkadziesiąt osób czekających na granicy z Białorusią.

A pamiętacie, co się działo, gdy do Europy zawitali uchodźcy z Syrii? Wszystkie kraje prześcigały się, kto przyjmie ich więcej. Europejskie społeczeństwa porzuciły wewnętrzne spory, by zjednoczyć się w chęci pomocy przybyszom. Poparcie dla antyimigranckich partii spadło niemal do zera. Na greckich wyspach zbudowaliśmy sieć wygodnych mieszkań i ośrodków szkoleniowych, żeby uchodźcy mogli nie tylko czuć się bezpiecznie, lecz czym prędzej zdobyć odpowiednie kwalifikacje zawodowe.

Wybaczcie ten sarkazm, ale coraz trudniej reagować poważnie na scenariusze i złote recepty rysowane przez „rynkowych optymistów klimatycznych”. Ludzi takich jak wspomniany Stodolak, którzy najpierw przekonywali, że globalne ocieplenie to jedna wielka ściema, a teraz uważają, że może i coś jest na rzeczy, ale od zmiany klimatu i tak gorsze są „alarmizm” i próby ingerowania w rynek.

https://krytykapolityczna.pl/swiat/wolny-rynek-nie-ocali-swiata-przed-katastrofa-klimatyczna/

Źródło
Opublikowano: 2021-08-25 08:08:15

Wszyscy jesteśmy uchodźcami dla sytych salonów, czyli o hipokryzji liberałów

Obywatel:


Mamy nowy tekst o sprawie rozpalającej duże emocje, ale oczywiście nie interesują nas zgrane banały „twardzielsko-prawicowe”, ani „wrażliwe”. Szymon Gams przygląda się innemu aspektowi problemu i pisze: „Najłatwiej będzie to wszystko wytłumaczyć na podstawie fałszywej dychotomii, która operuje wizją uchodźców zabierających „pełnoprawnym” obywatelom mieszkania. W skrócie: albo mieszkania, albo uchodźcy. Tyle że w takim modelu faktycznym uchodźcą wewnątrz państwa są każda uboga osoba i cała klasa ludowa – grupy nie wpasowujące się w schemat i wizję klasy średniej. Czy klasośrednie oburzenie wobec powstania nowego osiedla socjalnego, które wywoła spadek cen nieruchomości, nie jest tym samym, co strach przed „grabieżą mieszkań”, których i tak nie ma, przez „złych” migrantów? Schemat jest ten sam: salony odbierają komuś prawo do dachu nad głową ze względu na własny interes i kategorie „inności”, bo przecież wszyscy w mieszkaniach socjalnych to groźni przestępcy, a każdy uchodźca to terrorysta. Znamy to bardzo dobrze, np. ostatnia sprawa wokół warszawskiego centrum ReStart w pobliżu stacji metra Dworzec Wileński, gdzie politycy związani z lokalną oligarchią byli przeciwni wybudowaniu ośrodka pomocy społecznej. Dlatego właśnie ci wszyscy, którzy korzystając ze swojego klasowego przywileju marginalizują innych, sami działają w modelu Frontexu. Wszystkie realnie wrażliwe społecznie osoby wiedzą przecież, że liberałowie pragną się grodzić przed biednymi, wypędzać ich z zajętego przez siebie terenu czy wreszcie budować im getta, jak na wspomnianej wcześniej Dudziarskiej. Ci wszyscy, którzy sprzeciwiają się progresji podatkowej (z Lewicą uśmiechającą się do Tuska na czele), rozbudowie usług publicznych i walce o prawa lokatorów, sami prowadzą do powstawania coraz głębszej grupy „migrantów” wewnątrz samego państwa”. Całość w linku:
_______________
Chcesz nadal czytać „Nowego Obywatela”? Wesprzyj nas i wpłać darowiznę: Stowarzyszenie „Obywatele Obywatelom”, Bank Spółdzielczy Rzemiosła w Łodzi, numer rachunku: 78 8784 0003 2001 0000 1544 0001 – z dopiskiem „Darowizna”.

Wszyscy jesteśmy uchodźcami dla sytych salonów, czyli o hipokryzji liberałów

Źródło
Opublikowano: 2021-08-24 20:48:12

Zła głupota i naiwne okrucieństwo.

Agnieszka Dziemianowicz-Bąk:


Zła głupota i naiwne okrucieństwo.

Od dwóch tygodni obserwujemy jak polskie władze łamią konwencje międzynarodowe, dopuszczają do nieludzkiego traktowania osób uwięzionych na granicy i JEDNOCZEŚNIE z kretesem przegrywają propagandowe starcie z białoruskim reżimem. Zło i nieudolność, głupota i okrucieństwo – oto zestaw, który z wypiętą piersią prezentuje prawicowa władza i jej służby.

Odmowa udzielenia pomocy ludziom koczującym na zimnie, pod lufami karabinów, chorującym i przerażonym o swoje życie to nieludzkie traktowanie. To hańba władzy, ale i każdego strażnika, żołnierza i policjanta, który w tej odmowie uczestniczy – bez względu na to, jakie ma rozkazy.

Ale to też skrajna głupota i efektywne wspieranie białoruskiego reżimu, który z każdym dniem dostaje od Polski nowe argumenty, by pokazywać, jak niehumanitarnym państwem jest nasz kraj i jak pełne hipokryzji są opowieści zjednoczonej Europy o szacunku do praw człowieka. Im gorzej wygląda sytuacja w okolicach Usnarza, im bardziej niezgodne z prawem międzynarodowym rozporządzenia wydaje MSWiA, im silniej straż graniczna zagłusza organizacje i uniemożliwia pomoc medyczną uwięzionym – tym lepiej dla Łukaszenki. Głupotą jest tego nie widzieć, bezdusznością – udawać, że się nie widzi i wmawiać ludziom, że nieludzkie traktowanie uwięzionych ma cokolwiek wspólnego z oporem wobec białoruskich służb czy ochroną granic.

Wmawianie opinii publicznej przez prawicę, że nie można wpuścić i poddać procedurom azylowym ludzi koczujących na granicy, „bo po nich pojawią się następni” oznacza, że władza (oraz prawicowa część opozycji) jest nie tylko bezduszna, ale i naiwna. Bo czy naprawdę komuś się wydaje, że istnieje jakikolwiek scenariusz, w którym „następni” tak czy inaczej się nie pojawią? Czy prawica wierzy w złudzenie, że na polskiej – a tym samym unijnej – granicy nie będą pojawiać się coraz liczniej uchodźcy i migranci, uciekający przed wojnami, represjami, katastrofą klimatyczną i biedą, i poszukujący choć trochę bardziej bezpiecznego miejsca do życia, pracy, wychowania dzieci? Otóż – będą. Nie powstrzymają ich przed tym zasieki, strażnicy ani tragedie tych, co próbowali przed nimi.

Skutecznym orężem w walce czy to z białoruskim reżimem traktującym bezbronnych ludzi jak pionki w starciu z Unią Europejską, czy z każdym innym kryzysem, skutkującym wzmożonymi ucieczkami przez polską granicę, nie jest i nie będzie drut kolczasty.

Może nim być wyłącznie humanitarne traktowanie uciekających i mądra, jasna, długofalowa polityka migracyjna, budowana na zasadach solidarności i w porozumieniu z partnerami europejskimi. Polityka rzetelnych procedur azylowych, polityka udzielania międzynarodowej ochrony tym, którzy jej potrzebują, polityka włączania nowoprzybyłych osób – zarówno uchodźców, jak i migrantów – w systemy ochrony zdrowia, edukacji, rynek pracy etc.

Drutem kolczastym ani nie uratuje się życia uwięzionych na granicy ludzi, ani nie zbuduje się na nim silnego, bezpiecznego, europejskiego państwa. Jeśli prawica tego nie wie, jest głupia. Jeśli tylko udaje, że nie wie, jest też zwyczajnie, banalnie zła.

Źródło
Opublikowano: 2021-08-23 13:07:53

Na granicy: Migranci, uchodźcy, ludzie

Razem:


Interwencja Maciej Konieczny była pierwszą od kilkudziesięciu godzin udaną próbą przekazania jedzenia. Wcześniej Afgańczycy jedli trawę, liście i chwasty. Pili brudną wodę na skraju lasu. – To jest wstyd, że nasz kraj ściga się z reżimem Łukaszenki na okrucieństwo wobec tych ludzi. Padł rozkaz z góry, że nie można dostarczać jedzenia – mówił poseł.

Kilka pudełek z pizzą i garnek z ciepłym jedzeniem stały w polu. Strażnicy, którzy jeszcze kilka dni temu z własnej kieszeni kupowali prowiant i wodę, w świetle kamer musieli odmówić przekazania żywności.

Na granicy: Migranci, uchodźcy, ludzie

Źródło
Opublikowano: 2021-08-22 20:50:46

Uchodźcy mają prawo:

Robert Maślak


Uchodźcy mają prawo:
? mieć kota lub inne zwierzęta
?mieć pieniądze
?mieć telefony
?mieć czyste ubrania.
Nie przestają być uchodźcami posiadając te rzeczy i zwierzaki. Gdybym był na ich miejscu, zabrałbym telefon, pieniądze, ubrania i moje dwa koty. Tak jak wielu Polaków robiło uciekając z Polski w czasach PRL-u.
To ludzie, nie przedmioty.

Fot. Grzegorz Dąbrowski (Agencja Gazeta)



Źródło
Opublikowano: 2021-08-22 18:00:14

Wczoraj służby zagłuszały włączonymi silnikami tłumaczkę dari z Fundacja Ocaleni

Razem:



Wczoraj służby zagłuszały włączonymi silnikami tłumaczkę dari z Fundacja Ocalenie. Dzisiaj, kiedy próbowano się z nimi skontaktować, to po prostu włączali koguty i syreny.

Parę godzin temu uwięzieni uchodźcy napisali na kawałku drewna „we need international protection, we are sick, we need help”.
(potrzebujemy ochrony międzynarodowej, chorujemy, pomóżcie)


Źródło
Opublikowano: 2021-08-22 15:00:20

To się w głowie nie mieści. Ludzie przywożą jedzenie, wczoraj lekarka przyjechał

Robert Maślak


To się w głowie nie mieści. Ludzie przywożą jedzenie, wczoraj lekarka przyjechała z lekami, dzisiaj Fundacja Ocalenie także probowala przekazać rzeczy i leki. Strażnicy blokują i nie dopuszczają także adwokatów. Uchodźcy nie chcą jeść i pić, bo Straż Graniczna nie dopuszcza do załatwiania potrzeb fizjologicznych poza widokiem wszystkich. Teraz chcą upokorzyć kobiety.

Wielkie brawa dla Fundacji Ocalenie, dla Maćka Koniecznego z Lewicy, dla Uli Zielińskiej z Zielonych. Szkoda, że oprócz przedstawicieli tych dwóch partii nie ma tam posłów innych partii. Nie mówię o krótkim lansie i przyjeżdżanie po fotkę, jak w przypadku Szczerby i Jońskiego, czy o głoszenie ksenofobicznych poglądów jak Winnicki, tylko o realną pomoc.


Źródło
Opublikowano: 2021-08-21 17:17:56

W 2007 roku pierwsza dama, Maria Kaczyńska, odwiedziła uchodźczynię z Czeczeni.

Razem:


W 2007 roku pierwsza dama, Maria Kaczyńska, odwiedziła uchodźczynię z Czeczeni. Kamisa przekroczyła nielegalnie granicę, a Straż Graniczna ją zatrzymała i zawiozła do szpitala. Maria Kaczyńska zapewniła, że Polska przyzna Kamisie status uchodźcy.

Podczas ucieczki życie straciły trzy córeczki Kamisy, przeżył tylko jej 2-letni synek.

Widzi to Pan, Mateusz Morawiecki? Mariusz Błaszczak? Maciej Wąsik?

Fot. archiwum Kancelaria Prezydenta RP


Źródło
Opublikowano: 2021-08-21 12:24:45

Czy Polska powinna zaprosić uchodźców i uchodźczynie? Politycy Lewicy, KO i PiS odpowiadają

Maja Staśko:


Maciej Konieczny: Patrząc dzisiaj ze współczuciem na przerażonych ludzi czepiających się kadłubów samolotów na lotnisku w Kabulu, powinniśmy pamiętać, że za kilka tygodni albo miesięcy ci sami ludzie staną u naszych granic. I z takim samym współczuciem powinniśmy o nich myśleć wtedy, a już teraz Polska powinna zacząć przygotowywać się do przyjmowania zwiększonej liczby uchodźców. Polskie wieloletnie zaangażowanie w Afganistanie czyni nas odpowiedzialnymi nie tylko za los afgańskich współpracowników Wojska Polskiego, ale też i innych, którzy w najbliższych dniach i tygodniach będą uciekać ze swojego kraju przed prześladowaniami. Nie możemy zamknąć przed nimi drzwi. Prawo do azylu jest prawem człowieka. Badania z początku tego roku pokazują, że wyraźna większość Polek i Polaków popiera przyjmowanie uchodźców. Mam nadzieję, że dzięki naciskowi opinii publicznej będziemy w stanie zapewnić w Polsce osobom uciekającym z Afganistanu bezpieczeństwo.

Anna-Maria Żukowska: Bezwzględnie powinniśmy przyjąć uchodźców. A co mają zrobić ci uchodźcy, którzy już są u naszych granic? Uciec pod lufy karabinów Łukaszenki? Łukaszenka wykorzystuje strach polskiego rządu przed uchodźcami.

Marcelina Zawisza: Poszczególne okręgi partii Razem będą apelować do władz samorządowych w swoich miastach np. o przyznanie dachu nad głową.

Lewica Razem

Czy Polska powinna zaprosić uchodźców i uchodźczynie? Politycy Lewicy, KO i PiS odpowiadają

Źródło
Opublikowano: 2021-08-20 21:09:51

Cały czas większość z nas uważa, że jeśli coś się dzieje 5000 km od nas, to w za

Anna Górska:


Cały czas większość z nas uważa, że jeśli coś się dzieje 5000 km od nas, to w zasadzie co można zrobić i to ogólnie nie nasza sprawa.

Takie myślenie o aktualnej sytuacji w Afganistanie, zdaje się nie być obce również polskiemu rządowi. Jednak rzeczywistość jest prostsza – wydarzenia w Azji Środkowej zawsze oddziałują na nas bezpośrednio i polski rząd doskonale to wie, tylko udaje, że nic się nie dzieje i jawnie łamie międzynarodowe prawo stosując przemoc wobec osób, które uciekają przed wojną.

Niedaleko Białegostoku, nieopodal zbiegu granic Polski, Białorusi i Litwy od tygodnia przetrzymywana jest grupa kilkudziesięciu afgańskich i irakijskich uchodźców, w większości rodzin z dziećmi, którzy heroicznie, w obawie o życie przebyli tysiące kilometrów i dotarli aż tutaj. A tutaj spotkali się z karabinami straży granicznej. Są zatrzymani w pasie “ziemi niczyjej” pod gołym niebem. Straż dostarcza im jedzenie. Wśród osób są też małe dzieci, poniżej 2 roku życia.

Uchodźcy chcieli przekroczyć granicę Polski z Białorusią. Białoruś udało im się opuścić, zostali wręcz wypchnięci przez pograniczników Łukaszenki, ale do Polski nadal nie dotarli, bo rząd w Warszawie odmawia im wstępu.

Wszystkie międzynarodowe konwencje traktujące o migracjach i kwestiach uchodźczych, których Polska jest sygnatariuszką, nie zezwalają na taką sytuację. Uchodźców należy wpuścić na terytorium kraju, zapewnić im godne warunki pobytu i wszcząć wszystkie konieczne procedury. Zmuszanie ich do koczowania w lesie jest nieludzkie, to przemoc, postępowanie skandaliczne i niegodne państwa prawnego, dojrzałej demokracji za jaką chcemy uchodzić.

Jeszcze dzisiaj na miejsce dojadą osoby z Fundacja Ocalenie, które dowiozą przetrzymywanym namioty, śpiwory, środki czystości, jedzenie dla najmłodszych dzieci itp.

Śledźcie social media fundacji, aby być na bieżąco, jaka pomoc jest jeszcze potrzebna.


Źródło
Opublikowano: 2021-08-18 13:12:37

POTRZEBNA POMOC DLA AFGAŃSKIEJ OPOZYCJI ANARCHISTYCZNEJ

Maja Staśko:


?POTRZEBNA POMOC DLA AFGAŃSKIEJ OPOZYCJI ANARCHISTYCZNEJ?

Dziś obiegły Polskę informacje o zajęciu stolicy Afganistanu przez Talibów. Na pewno wielu z was zastanawia się jak może pomóc. Jeden z konkretnych sposobów przekazujemy wam w tłumaczeniu wezwania o pomoc od عصر آنارشیسم – Anarchism era:

Talibowie bardzo szybko zyskują kontrolę nad Afganistanem […], zajmują już większość terenów [dane sprzed paru dni, Talibowie kontrolują już całość Afganistanu z wyjątkiem skrawka Kabulu, z którego ewakuują się Amerykanie – SPW].

W każdej prowincji i w każdym mieście, które podbijają, uzyskują dostęp do rosnącej liczby baz wojskowych i zaawansowanego uzbrojenia. Ich ostatecznym celem jest uformowanie rządu islamskiego na podobieństwo ISIS [Państwa Islamskiego]. Powrót Talibów do władzy w Afganistanie, wraz z ich reakcyjnymi, religijnymi przekonaniami oraz przeszłością pełną rozlewu krwi, a koniec końców utworzenie nad ludźmi zamieszkującymi ten region kolejnego teokratycznego rządu, umniejsza i stoi w opozycji do walki ludu afgańskiego o wolność.

Rzekoma wojna rządu afgańskiego z Talibami wcale nie jest prawdziwą wojną, przypomina ona raczej spektakl. Rząd nie wspiera żołnierzy będących na froncie, co w efekcie prowadzi do tego, że nie są oni w stanie efektywnie stawiać oporu talibskiej nawale. Podczas negocjacji pokojowych, zakończonych porażką, rząd wypuścił tysiące członków frakcji Talibów, co tylko wzmocniło ich morale oraz siłę w prowadzeniu kampanii terroru. Państwo afgańskie nikogo nie uratuje!

Ludzie sami z siebie chwycili za broń, ażeby bronić się przeciwko Talibom i koszmarnej przyszłości, którą rysuje im fundamentalistyczne Państwo Islamskie. Jednak ich walka jest stale wygaszana i wykorzystywana przez krótkowzroczne państwa i partie. Stany Zjednoczone w ramach swojej „anty-wywrotowej” doktryny tłumiły jakiekolwiek niezależne ugrupowania. Religijne i polityczne stronnictwa korzystają z obecnego kryzysu, by rekrutować ludzi w swe szeregi i pozyskiwać dalsze wpływy. Wykazali się do tej pory tylko swoją krótkowzrocznością i nieefektywnością przeciw zagrożeniu jakim są Talibowie.

Panuje milcząca zgoda pomiędzy krajami w regionie oraz Stanami Zjednoczonymi, aby pozwolić Talibom przejąć Afganistan. Przejęli już Iran, a z błogosławieństwem Rosji tworzą właśnie Państwo Islamskie w Afganistanie. Siódmego lipca Iran gościł delegacje wysokich rangą Talibów – ci z kolei 9 lipca przejęli przejścia graniczne między Iranem i Afganistanem bez żadnego konfliktu z irańskimi oddziałami. Pomimo trwającego kryzysu, kraje, do których przybijają uchodźcy, nie wstrzymały nawet procesów deportacyjnych. Niemcy siódmego lipca deportowały 27 afgańskich uchodźców z powrotem do Afganistanu. Wydaje się, że światowe rządy są zdeterminowane, by pozwolić mieszkańcom i mieszkankom Afganistanu cierpieć pod władzą Talibów albo być zniewolonymi w ramach swoich imperialistycznych i kapitalistycznych celów.

Anarchizm w Afganistanie jest młody, a nasze siły są małe, jednakże staramy się podążać alternatywnymi ścieżkami, aby stawić opór postępom Talibów, bo wciąż istnieje niewielki, rewolucyjny potencjał na wolne, niezależne i demokratyczne społeczeństwo w Afganistanie, którego trzeba chronić.

W tym momencie naszym priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa naszym towarzysz(k)om w Afganistanie. W związku z rosnącym niebezpieczeństwem i bezrobociem, musieliśmy zaopatrzyć się w żywność, generatory prądu i inne potrzebne przedmioty. Jednakże niektórzy z naszych towarzyszy zdecydowali się nielegalnie emigrować w związku z problemami finansowymi, jak i niskim stanem liczebnym osób na miejscu. Aktualna zrzutka pomoże naszym towarzysz(k)om w trudzie migracji.

LINK DO KOMUNIKATU I ZBIÓRKI:
http://asranarshism.com/donation/


Źródło
Opublikowano: 2021-08-15 23:10:07

Ponieważ znacząco podniesiono pensje parlamentarzystów i wysokich urzędników pań

Obywatel:


Ponieważ znacząco podniesiono pensje parlamentarzystów i wysokich urzędników państwowych, w tym czasie m.in. zamrażając płace szeregowych pracowników budżetówki czy nie oferując poważnych podwyżek pielęgniarkom, powiem po pierwsze, że właśnie W TAKICH sytuacjach należy wylewać kubły pomyj na PiS z pozycji prospołecznych i socjalnych (zatem niech to wybrzmi: ***** *** za te podwyżki), a nie w przypadku obrony liberalnej oligarchii odrywanej od koryta. A po drugie przypomnę, co tutaj pisałem na ten sam temat wcześniej:

6 kwietnia 2018:

„Pensje parlamentarzystów sytuują ich wśród elity 2% najlepiej zarabiających pracowników najemnych w Polsce. Na tle Europy, gdy policzyć ogół przyznawanych środków, a nie tylko pensję zasadniczą, i porównać je ze średnimi dochodami w danym kraju, sytuują się blisko czołówki, przed krajami skandynawskimi (gdzie średnie pensje są wypadkową powszechności dobrych zarobków, a nie są wywindowane przez „kominy płacowe” oligarchicznej elity), a za takimi kwitnącymi merytokracjami jak Słowacja. Mimo to obrona tych pensji stała się domeną nawet części komentatorów prospołecznych i lewicowych, nie licząc oczywiście zwyczajowych klakierów klas posiadających. Przyczyny są dwie. Albo ci ludzie zupełnie się pogubili – tak jest wtedy, gdy używają argumentu merytokratycznego: będziemy płacili parlamentarzystom świetnie lub oni nie zechcą łaskawie dać się ponownie wybrać. To przezabawne nieporozumienie, a raczej niezrozumienie: wybory powszechne to nie jest test kompetencji, lecz plebiscyt personalno-ideowy, tu nie ma żadnej, ale to żadnej gwarancji, że wysokie pensje skuszą fachowców i że zostaną oni wybrani. Jeśli ktoś chce bronić państwa, to niech broni korpusu urzędniczego i dobrych płac w budżetówce, niech postuluje dobre pensje tam, gdzie jest do wykonania konkretna i regularna praca i gdzie jest za nią konkretna odpowiedzialność, bo to tam tkwi jedna z przyczyn słabości tego państwa i jego kadr. Tak, wysokiej klasy fachowiec ze skarbówki powinien zarabiać bardzo dobrze, aby bardzo dobrze uszczelniał system podatkowy i wiedział, gdzie znaleźć niewykazane dochody. Tak, w ministerstwach powinni pracować dobrze opłacani fachowcy, żeby przygotować ustawy, przepisy i regulacje na znakomitym poziomie. Ale nie ma żadnej potrzeby, aby szeregowy parlamentarzysta zarabiał kilka razy więcej niż wynoszą polskie bieda-pensje, bo to nie tyle pozwala mu skutecznie działać, co skutecznie izoluje go od tych, których podobno ma reprezentować, czyli od ludzi z pensjami 1500-3000 na rękę, bo większość obywateli i obywatelek tego kraju tyle zarabia. No i jest druga prawdopodobna przyczyna tego, że nawet część ludzi o prospołecznych poglądach broni wysokich zarobków parlamentarzystów. Nazywa się ona wspólnotą klasowo-kas(t)ową. Polski komentariat jest prawdopodobnie również przepłacany, skoro tyle energii i wysiłku poświęca obronie zamożnych osób i ich wysokich pensji. Czuje z nimi podświadomą wspólnotę losów, poziomu życia, aspiracji, konsumpcji itp. Poglądy są tu wtórne, jak zwykle, gdy stosujemy materialistyczną analizę, zamiast koncentrować się na słówkach i deklaracjach (te można zmienić w ciągu doby). Cóż, rozwiązanie jest takie jak zawsze: wysokie podatki, jawność dochodów, spłaszczanie struktury dochodów. Na lewicy nazywamy to równością. Zapewne część zamożnych osób na tym straci. I co z tego? Zapewne takie postulaty są sprzeczne z obecnym „duchem dziejów”. I co z tego? Zapewne tłuste koty będą kwilić. I co z tego? W każdym razie uprzejmie proszę o nierozśmieszanie mnie wywodami, że zarobki kilkakrotnie większe od najpowszechniejszych w tym kraju są niskie i warto ich bronić w imię wydumanego mitu merytokratycznego, który zawsze i wszędzie maskował klasowy przywilej”.

15 sierpnia 2020:

„W temacie podwyżek pensji dla posłów i demagogiczno-elitarnej obrony tego stanu rzeczy przypominam uprzejmie, że:
1) podwyżka dotyczy ogółu posłów, wybieranych w plebiscycie ze względu na różne kwestie, niekoniecznie merytoryczne, więc proszę nie opowiadać bzdur, że „fachowcom trzeba dobrze płacić, bo w przeciwnym razie przyjdą miernoty”. Dobre pensje dla fachowców to dobre pensje dla ministrów, wiceministrów, ekspertów, urzędników publicznych itp., a nie dla mistrzyni jazdy na desce czy zgranego rockmena.
2) jeśli chcecie mówić o „niskich pensjach” posłów, to podajcie ogół kwot i przywilejów – nie gołą pensję, lecz z dodatkami, z hajsem na mieszkanie w stolicy, ze środkami na prowadzenie działalności w terenie, darmowymi przejazdami, nie mówiąc o niefinansowej „walucie”, jaką jest kapitał kulturowy związany z pozycją, prestiżem, „dojściami”, „załatwianiem” itp.
3) zanim opowiecie bajkę, że dobre pensje to skuteczny środek antykorupcyjny, sprawdźcie historię przestępczości i dowiedzcie się, że nawet 10-krotnie wyższe stawki nie chronią przed pokusą zejścia z drogi prawa.
4) gdy mówicie, że posłowie zarabiają „zbyt mało”, to pamiętajcie, że dotychczasowe pensje poselskie (ok. 8000 brutto) sytuują ich wśród kilku procent ludzi o najlepszych zarobkach w Polsce, czyli 90% Polaków i Polek zarabia mniej. Większość: znacząco mniej.
5) to, że dla części politycznego komentariatu, w tym niszowego, obecne stawki są „niewysokie”, nie świadczy o mizerności poselskich pensji, lecz o tym, że marginalni, nierzadko niemerytoryczni, lecz kumoterscy generałowie bez armii, rodem z niszowych gazetek, portalików, fundacyjek czy think tanków zarabiają w Polsce zbyt wiele na tle ciężko harującego i niedopłacanego społeczeństwa”

17 grudnia 2020:

„Istnieje jeden jedyny porządny intelektualnie i moralnie punkt wyjścia do decyzji o ewentualnym podniesieniu uposażeń parlamentarzystów: uprzednie znaczne podniesienie pensji w wielu innych branżach, poczynając od najgorzej płatnych. Jeśli sprzątaczka w tym kraju zarobi 4000 netto, minimalna emerytura wyniesie 3000, a pielęgniarka dostanie 6000 netto, oczywiście z jednego etatu na umowie o pracę, to możemy zacząć rozmowy o podwyżce pensji poselskich.
Bo wywody o tym, że dzisiaj mają oni mało, że koszty życia w Warszawie, że lepiej zarobiliby w biznesie itd., są gówno wartym nabzdyczeniem samozwańczych elit mających dochody wyższe już teraz od 80% społeczeństwa, które haruje ciężej, a zarabia na przetrwanie i spłatę kredytów na dobra podstawowe typu dach nad głową. Póki co to co cztery lata widzę ogromny nadmiar chętnych do zasiadania w parlamencie, a wakaty widzę na stanowiskach pielęgniarek, a coraz częściej podstawowe prace nawet na niezamożnej prowincji wykonują imigranci, bo brakuje rodzimych rąk do pracy.
Z kolei argument, że wskutek „niskich” uposażeń posłów tracimy najlepszych merytorycznych potencjalnych chętnych do tego zawodu („bo więcej dostaną w biznesie”), brzmi cokolwiek groteskowo w kraju, w którym z powodu bezrobocia i niskich płac mamy dwumilionową emigrację zarobkową i utratę ogromnej ilości fachowców, talentów, kompetencji itd. na rzecz biznesu, który dał im więcej – tyle że w innych krajach. Poradzimy sobie bez posła Gduli w parlamencie, natomiast wątpię, czy poradzimy sobie w przyszłości po wydrenowaniu Polski z tysięcy pielęgniarek, inżynierów, a nawet hydraulików”

Dziękuję za uwagę, pozdrawiam, Okraska.

Źródło
Opublikowano: 2021-08-02 16:33:39