Warto znać swoje korzenie i pielęgnować to, co z nich wyrasta – Jacek Baczyński o rodzinie, samorządzie i Europie – Miedziowe Fakty

Justyna Samolińska:

„Młoda rodzina na przechadzce w piątkowe popołudnie. Małgorzata i Jacek Baczyńscy, ze swoimi pociechami Maksymilianem i Gabrielą, wyraźnie cieszą się chwilą dla siebie. Pani Małgorzata zauważa, że dawno nie robili sobie razem zdjęć, a Pan Jacek wpada na pomysł, aby rekwizytem do wspólnej fotografii było… drzewo. Dlaczego? „Drzewo to symbol rodziny” – odpowiada bez wahania i dodaje: „Warto znać swoje korzenie i pielęgnować to, co z nich wyrasta”.” – tak reklamował się półtora roku temu niejaki Jacek Baczyński, polityk PiS z Dolnego Śląska, którego wczoraj w nocy policja zatrzymała za znęcanie się nad żoną i dziećmi.

Warto znać swoje korzenie i pielęgnować to, co z nich wyrasta – Jacek Baczyński o rodzinie, samorządzie i Europie – Miedziowe Fakty

Źródło
Opublikowano: 2021-01-26 00:24:11

Widzę to tak – Marek i Natalia narodzili się w głowie autora publikacji, Barto

Justyna Samolińska:

Widzę to tak – Marek i Natalia narodzili się w głowie autora publikacji, Bartosza Janiszewskiego, mniej więcej w tym samym momencie. Spojrzał na plamę sosu z pizzy zachniętą na biurku, na zielonkawy osad w kubku po kawie stojącym nieopodal. Pociagnąl łyka trzeciego dzisiaj Żywca Ipa. Deadline na oddanie tekstu się zbliżał, ciemno zrobiło się o 16. Bartek ostatni raz seks uprawiał z byłą dziewczyną, 6 tygodni temu, zaprosił ją do siebie na makaron z łososiem z paczki, jedyne danie, które potrafi przyrządzić. Na parapecie ciągle stała butelka po winie, które razem wypili.

Bezmyślnie przewijał Tindera zamiast pisać. Natalia, 26 lat, z Ukrainy. Taka Natalia to by go umiała docenić. Tam na Wschodzie są prawdziwe kobiety, które potrafią zadbać o mężczyznę, pomyślał Bartek. Zamiast pandemii, polskiej zimy i smutnej masturbacji, miałby obiad na stole, czystą pościel i blow joba na deser. Dopił piwo, podniósł się i zaczął pisać.

Dom jest wtedy, kiedy ktoś za ciebie pozmywa gary.

Fragment stulejarskiego tekstu z newsweeka, o tym, jak polskie chlopy szukają kobit na wschodzie, bo te Polki to zbyt wyzwolone. Nie daje linka i polecam nie nabijać wyświetleń


Źródło
Opublikowano: 2021-01-24 07:36:28

Tak, Stanisław Dziwisz chronił pedofilów. Nie, nie oznacza to, że nie ukrywał

Justyna Samolińska:

Tak, Stanisław Dziwisz chronił pedofilów. Nie, nie oznacza to, że nie ukrywał ich Karol Wojtyła. Zrzucenie Dziwisza z pomnika to ważny gest, nie może jednak oznaczać ocalenia pomników jego szefa.

Nie, Isakiewicz-Zalewski ani Tomasz Terlikowski nie są wiarygodnymi, uczciwymi ekspertami od pedofilii w KK. Tacy eksperci (A nawet ekspertki!) to osoby, które rozumieją, że rozliczenie pedofilii to część większej sprawy, jaką jest świeckość państwa. Gdyby Kościół nie był instytucją stojącą ponad prawem, nie mógłby latami krzywdzić dzieci. Nieustająco polecam Agata Diduszko-Zyglewska – to z nią, a nie z katolickimi radykałami, powinny rozmawiać media.

Dziękuję za uwagę, nie pozdrawiam Don Stanislao.

Źródło
Opublikowano: 2020-12-25 00:12:37

No więc mamy protesty kobiece od miesiąca, największe w moim życiu i być może na

Justyna Samolińska:

No więc mamy protesty kobiece od miesiąca, największe w moim życiu i być może największe w historii Polski. Można w nich przyjąć różne role: są posłanki, są dziennikarki, są organizatorki, są uczestniczki. Są osoby bardziej i mniej skłonne do konfrontacji, jest grupa antyrepresyjna, są prawniczki, które wyciągają aresztowanych. Są osoby, które boją się wyjść na ulice, bo np jak dostaną covidu to umrą – więc śledzą, informują, przydają sie sprzed wlasnych komputerow. Ja np gram na agogo – ślicznym małym instrumencie w ramach samby, tych bębnów, co je czasami slyszycie. Są ci co robią śmieszne memy. Są osoby wywieszajace płachty z błyskawica z balkonów. Są ludzie otwierajacy podwórka i wystawiający drabiny, żeby można było uciec z policyjnego kotła. Każda daje od siebie ile może, co ma – jedna obecność, ktoś inny hajs, ktoś gra na instrumencie, a ktoś wymyśla I robi piękny transparent. I każda z tych ról jest ważna, potrzebna.

A, zapomniałam – są jeszcze ci kolesie, którzy przychodzą powiedzieć, że mylimy się w ocenie Szymona Hołowni.

Źródło
Opublikowano: 2020-12-24 20:54:33

Tak się wczoraj złożyło, że na mojej tablicy jeden pod drugim wyskoczyły mi posty koleżanek, które przeżyły zderzenie z

Justyna Samolińska:

Tak się wczoraj złożyło, że na mojej tablicy jeden pod drugim wyskoczyły mi posty koleżanek, które przeżyły zderzenie z hulajnogą – jedna jechała na rowerze, druga szła pieszo. Pierwsza miała kask, więc skończyło się na siniakach, druga (jako że nikt nie chodzi po ulicy w kasku) wylądowała na SOR ze wstrząsem mózgu. Mój były chłopak kilka tygodni temu złamał ramię i bark. Pomyślałam "o cholera, chyba coś jest na rzeczy".

Żeby jednak nie opierać swojego oglądu świata na przykrych zdarzeniach osób z otoczenia, zerknęłam w statystyki. Okazuje się, że w Warszawie teoretycznie w tym roku doszło do 14 wypadków, rannych zostało 15 osób. Niewiele, jak się wydaje – tyle, że tę statystykę ciężko traktować poważnie. Szef SOR w Szpitalu Praskim, niejaki dr Łukasz Markiewicz, już rok temu w rozmowie z "Wyborczą" twierdził, że codziennie przyjmowanych jest około trzech pacjentów po urazach, spowodowanych przez hulajnogi – w stolicy mamy, jeśli się nie mylę, około 10 SOR-ów. Nie będę na tej podstawie mówić o 10 tys. wypadków rocznie, bo byłoby to pewne nadużycie, ale zgrubny rzut oka na różnice skali pozwala stwierdzić, że policja nie monitoruje zjawiska, nie ściga sprawców, generalnie nie pozostaje w kontakcie z hulajnożną rzeczywistością i wynikającą z niej grozą.

Z drugiej strony – ciężko mieć do policji pretensje. Osoba na hulajnodze raz jest w ruchu drogowym traktowana jak pieszy, innym razem jak motorower, nie ma jasnych przepisów. Wciąż nie ma podstaw, żeby ścigać kogoś, kto jedzie hulajnogą po chodniku z prędkością, powiedzmy, 30 km/h, po czterech piwkach. Te piwka są dość istotne – według danych zgromadzonych w USA, przez badaczy z Uniwersytetu Kalifornijskiego, 52 proc. wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych to wypadki spowodowane przez osoby pod wpływem alkoholu.

I w tej stołecznej rzeczywistości śmigających po chodnikach i ścieżkach rowerowych pojazdów, których nikt nie kontroluje i za które nikt nie ponosi odpowiedzialności, które mogą sobie jeździć dowolnie szybko, w rzeczywistości, w której w każdej chwili ktoś może w nas wjechać, połamać nam kości, rozbić głowę i odjechać, nie ponosząc żadnych konsekwencji i nie zostawiając nawet śladu w żadnym rejestrze podobnych zdarzeń, nie rozmawiamy od tygodni o hulajnogo-lobby. O zagrożeniach dla polskiej rodziny i demoralizacji dzieci, o naruszeniu tradycyjnego porządku ruchu drogowego, w którym pojazdy można jakoś sklasyfikować i dla każdego jest przypisany pas ruchu, dozwolona prędkość i wyraźny zakaz przyjmowania substancji zmieniających świadomość dla osoby, która nim kieruje.

Może dlatego – może, nie przesądzam – że dotarcie do tego, kto stoi za tymże lobby, jest stosunkowo proste. Nie jest to Soros, Żydzi ani rząd światowy, ale konkretny kapitał operatorów hulajnóg elektrycznych, który może oferować bardzo konkretne korzyści konkretnym osobom na pewnych stanowiskach. Chciałabym się kiedyś dowiedzieć, kto, ile i od kogo wziął za połamane kości i rozbite głowy ofiar.

Źródło
Opublikowano: 2020-08-25 11:04:01

Poszukiwana osoba, która chciałaby pomieszkać tydzień z hakiem z moimi kotkami. 8-16 sierpnia, dziewczyny są super miłe

Justyna Samolińska:

Poszukiwana osoba, która chciałaby pomieszkać tydzień z hakiem z moimi kotkami. 8-16 sierpnia, dziewczyny są super miłe i grzeczne, obowiązki ograniczają się do podawania im jedzonka, wyjmowania kup z kuwety i przytulanek. Do dyspozycji wygodne mieszkanie na Goclawiu, z balkonem, zmywarką, dużym…

Więcej


Źródło
Opublikowano: 2020-07-22 13:28:00