Popuśćmy tylko lekko wodze fantazji i wyobraźmy sobie przedterminowe wybory:

Remigiusz Okraska:

Popuśćmy tylko lekko wodze fantazji i wyobraźmy sobie przedterminowe wybory:

1. PiS znów z samodzielną większością, ale bez ziobrystów i gowinowców, szkodliwych na wielu poziomach. Mniej wikłania się w wojny kulturowe i szajby tożsamościowe, a więcej odtwarzania w tym kraju cywilizacji.

2. W sejmie ugrupowanie Hołowni, czyli liberalizm mniej łajdacko-wyzyskowy, bardziej cywilizowany, bardziej refleksyjny i ekologiczny.

3. PO mocno osłabione, liberalna mafia w odwrocie. "Choć stare łotry, nocy dzieci, nawiązać chcą starganą nić, co złe, to w gruzy się rozleci, co dobre – wiecznie będzie żyć", jak głosiła nasza stara pieśń.

4. PSL-Kukiz osłabione, bez znaczenia, lub poza parlamentem.

5. Konfederacja grillowana przez media publiczne na wszelkie możliwe sposoby i brutalnie, codziennie w porze dobrej oglądalności wywlekanie jej brudów, oby osłabiona lub poza parlamentem.

6. Lewica poza sejmem, większość elektoratu ucieka do Hołowni, nauczka za kunktatorstwo, mizerność w kwestiach socjalnych i stawianie na elektorat wielkomiejsko-klasośredni.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-18 19:50:10

Ponieważ jestem zacofany cyfrowo, małżonka powiedziała mi przed chwilą w naszej znanej pato-poetyce: "j…ą ciebie

Remigiusz Okraska:

Ponieważ jestem zacofany cyfrowo, małżonka powiedziała mi przed chwilą w naszej znanej pato-poetyce: "j…ą ciebie i Wosia na twitterze, że nie wspieracie kandydatki na Rzecznika Praw Obywatelskich".

Posłuchajcie zatem, pimpki z twittera: 29 lipca zaproponowałem, żeby stanowisko RPO objął najbardziej godny tego stanowiska człowiek w Polsce, czyli Piotr Ikonowicz. Z kolei kolega Woś, pochodzący z sąsiedniego miasteczka Myszkowa, tydzień temu zaproponował dwójkę doskonałych kandydatów, w skład której oprócz wspomnianego Piotra wchodzi Janek Śpiewak.

Halo twitter, wyjmijcie głowę z uniowolnościowej pupy, apeluje fejsbuk.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-18 08:20:41

Poznajcie damskiego boksera: za pseudonimem "Grzegorz Kubarczyk" kryje się od lat Jakub Grzegorczyk, lider zwi

Remigiusz Okraska:

Poznajcie damskiego boksera: za pseudonimem "Grzegorz Kubarczyk" kryje się od lat Jakub Grzegorczyk, lider związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza, "anarchosyndykalista", a prywatnie synalek generała, mąż Katarzyny Rakowskiej, feministki, przez lata zatrudnionej w Fundacji Batorego. Niech was zobaczą, lewico, wasze standardy, waszą mentalność itd.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-18 06:43:38

Jest środek nocy, lecz cieszę się jak dziecko: przegłosowano ustawę mocno polepszającą losy i traktowanie zwierząt w Pol

Remigiusz Okraska:

Jest środek nocy, lecz cieszę się jak dziecko: przegłosowano ustawę mocno polepszającą losy i traktowanie zwierząt w Polsce. A udało się to zrobić za rządów strrrrrrasznego PiS-u. Wcześniej było 8 lat rządów lewicowców z SLD i 8 lat rządów wrażliwych humanitarnych europejskich demokratów z PO. Wtedy nie było to możliwe, a okazało się możliwe w czasach strrrrasznego dyktatorrrrra bez konta w banku. I to de facto wbrew politycznemu interesowi PiS, bo oni wcale na tym z automatu nie zyskają, a wręcz mogliby zyskać na ogrywaniu czegoś przeciwnego, bo takie mamy czasy głupiego sformatowania postaw i podziałów społecznych.

Cóż, tak to właśnie jest w tym kraju. Oczywiście mało kogo to otrzeźwi, nadal będą histerie, dramy i donosy, że jak tak można pochwalić za coś PiS, pewnie ci sprzedawczyku nasypali wielką górę srebrników. Nadal będzie obsesyjny antypisizm, także wśród nowoczesno-wielkomiejskich eko-animal-wrażliwców, zwykle o krótkim stażu w tejże wrażliwości. Choć przezabawne jest obserwowanie tego, jak dyktatorrrrr wytrąca tym deklaratywnym wrażliwcom kolejne argumenty z rąk i uszczupla kolejne pola ich manewru.

Pisałem i mówiłem wiele razy, że w polskiej polityce niemal wszystko jest odwrócone do góry nogami. Mamy kolejny tego przykład, bardzo dobitny. Teraz rozpoczynamy konkurs na najgłupsze i najbardziej szmatławe racjonalizacje tego, że za frazesowo-teoretycznych wrażliwców dobrą robotę znowu odwaliły takie strrrrraszne ciemne siły.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-18 01:24:51

Znajomi twierdzą, że widzieli, iż lider anarchosyndykalistycznego mikrozwiązku zawodowego, nie mający jaj, żeby podpisać

Remigiusz Okraska:

Znajomi twierdzą, że widzieli, iż lider anarchosyndykalistycznego mikrozwiązku zawodowego, nie mający jaj, żeby podpisać się prawdziwym nazwiskiem i od wielu lat trolujący na fejsie pod pseudonimem, wprost wzywał do użycia przemocy fizycznej wobec mojej żony.

Nie jestem zdziwiony, bo już niczym nie jestem, choć damscy bokserzy w tym środowisku to pewna nowość. No ale to zapewne sposób na kompensację tego, że gdy się tych marnych siusiaków wyjmie z internetu i wstawi do reala, to wtedy po długotrwałym wirtualnym kozaczeniu pędzą ze spuchniętymi gębami na komendę i do TVNu, spuszczają oczka i mamroczą coś, lamentują o wszechobecnej przemocy albo chowają się za kordonem gliniarzy. Za to zobaczyć ich w starciu, i to zwycięskim, z przeciwnikami podobnej wagi i w podobnym wieku, nie sposób. I w efekcie deklaratywnym feministom (znanym zresztą w środowisku z mało feministycznych zachowań prywatnych) pozostaje tylko fantazjowanie o przemocy wobec kobiet.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-18 00:16:54

Pinot czeski, kawał chłopa

Remigiusz Okraska:

Trochę już znudzony tokayami, które ostatnio musiałem pić ustami swoich samozwańczych przedstawicieli (kmwtw), tym razem napisałem o winie z innego miejsca. Z najbliższego ze sporego kawałka Polski historycznego regionu winiarskiego, w którym ten trunek robi się nieprzerwanie od tysiąca lat. W Polsce pijane są wina francuskie, włoskie, hiszpańskie, portugalskie, chilijskie, amerykańskie, południowoafrykańskie, australijskie itd., a prawie nikt nie pije tych z północy Czech, a szkoda.

Pinot czeski, kawał chłopa

Trochę wygląda to na fanaberię zamożnych ludzi. Ale odnowili uprawy winorośli w okolicy po długiej przerwie. Chcąc nie chcąc nasz blog jest …

Źródło
Opublikowano: 2020-09-17 23:00:23

Solidarność chce zmian w ustawie budżetowej | „Nowy Obywatel” – pismo na rzecz sprawiedliwości społecznej

Remigiusz Okraska:

„Solidarność” chyba zaczęła czuć, że grozi jej powtórka z czasów AWS, gdy masowo tracili członków i dobre imię z powodu popierania rządu hurtowo, bez względu na to, co robi. Więc zabrała się za krytykowanie antypracowniczych decyzji rządu:

Solidarność chce zmian w ustawie budżetowej | „Nowy Obywatel” – pismo na rzecz sprawiedliwości społecznej

Zdaniem NSZZ „Solidarność” priorytetami przyszłorocznego budżetu powinno być zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli, ochrona pracowników i ich rodzin oraz osób najsłabszych. Zdaniem związku proponowany na rok 2021 budżet państwa nie realizuje tych celów.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-17 19:59:39

Jak bardzo nie lubilibyśmy internetowych awanturek i nie uważali ich za stratę czasu i energii, jest to jeden z lepszych

Remigiusz Okraska:

Jak bardzo nie lubilibyśmy internetowych awanturek i nie uważali ich za stratę czasu i energii, jest to jeden z lepszych sposobów na sprawdzenie na przykładzie konkretów, a nie ogólnikowych deklaracji, kto jest kim, kto jest za czym, kto jest miałkim durniem, stadnym histerykiem, konformistyczną łajzą, środowiskowym zblatowańcem, obrońcą świata przywileju i tchórzliwą ciapą. I zazwyczaj tak pozyskana wiedza idzie zupełnie w poprzek uprzednich deklaracji. Zatem zamiast narzekać, poznajmy prawdę, a prawda nas wyzwoli, np. ze złudzeń, niepotrzebnych znajomości i zbytecznych sojuszy.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-17 17:28:09

Zapamiętacie to sobie dobrze, bardzo dobrze – to, czyli kto stał po czyjej stronie. Bo gdy minie trochę czasu i zmienią

Remigiusz Okraska:

Zapamiętacie to sobie dobrze, bardzo dobrze – to, czyli kto stał po czyjej stronie. Bo gdy minie trochę czasu i zmienią się interesiki, znowu zacznie się typowe dla tych szmaciarzy legendowanie i mitotwórstwo, jak już było wtedy, gdy organ zajadłej promocji balcerowiczyzmu zaczął być tu i ówdzie portretowany nie tylko jako odwieczny demokratyczny demokratyzm, ale i rzekoma socjal-wrażliwość:


Źródło
Opublikowano: 2020-09-17 15:16:15

Posłowie i posłanki większością głosów odrzucili poprawki Konfederacji, która chciała wykastrować – w interesie łajdacki

Remigiusz Okraska:

Posłowie i posłanki większością głosów odrzucili poprawki Konfederacji, która chciała wykastrować – w interesie łajdackiego biznesu – przygotowywaną ustawę o ochronie zwierząt. Trzeba pochwalić większość posłów i posłanek PiS oraz wszystkich z PO i Lewicy (oprócz, odpowiednio, 8 i 7 osób, które nie głosowały). Oprócz Konfederacji na listę sadystycznej hańby wpisało się 17 posłów i posłanek PSL-Kukiz oraz aż 35 osób z PiS, głównie ziobrystów i gowinowców, w tym Tadeusz Cymański (kiedyś uważany przeze mnie za jednego z mądrzejszych polityków tej opcji…) oraz, co stanowi niesamowite kuriozum, minister… środowiska Michał Woś. 20 pisowców nie głosowało, 15 wstrzymało się.

Mam nadzieję, że porządni ludzie w Polsce dobrze zapamiętają tych, którzy wczoraj głosowali za zmniejszeniem cierpienia zwierząt i tych, którzy chcieli je utrzymać. Mam też oczywiście nadzieję, że prezes Kaczyński dobrze, tzn. niedobrze zapamięta w swoim obozie tych, którzy chcieli utrzymać robienie rzeczy złych i podłych.

Z ramienia PiS poseł Marek Suski przemawiał następująco: "miłość do zwierząt nie jest lewicowa ani prawicowa". Otóż to.

Jeszcze nie ma pełnego triumfu w sprawie zmniejszenia skali niepotrzebnych cierpień zwierząt, ale już uczyniono wielki krok ku temu.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-17 00:26:23

Świat nie zna prawdopodobnie ani jednego przypadku, żeby posiadacz jakiegoś poglądu, adept jakiejś postawy, człowiek o c

Remigiusz Okraska:

Świat nie zna prawdopodobnie ani jednego przypadku, żeby posiadacz jakiegoś poglądu, adept jakiejś postawy, człowiek o coś racjonalnie lub bzdurnie zalękniony i tak dalej, zmienili zdanie pod wpływem obelg. Można zmienić zdanie pod wpływem przykładów, argumentacji, porównań, choć są to przypadki, wbrew naiwnej "racjonalistycznej" wierze, rzadkie, gdyż człowiek nie jest laboratorium naukowym czy kalkulatorem, lecz wypadkową wiedzy, emocji, lęków, nadziei, interesów, przeżyć, sytuacji życiowej i bytowej itd. Dlatego znacznie częściej zmienia zdanie pod wpływem przypadku, splotu okoliczności, zmiany otoczenia społecznego, przeobrażeń jego realiów socjobytowych, przeżyć czy faktów dokonanych w postaci decyzji politycznych (bo wtedy, gdy są to decyzje mądre i dobre, odczuwa, że wcześniej miał poglądy fałszywe lub lęki irracjonalne; świetnym przykładem takiej zmiany jest 500+, które dla promocji socjalu i zdjęcia z niego odium uczyniło stokroć więcej niż setki pogadanek, tekstów i ideologii) itp.

Natomiast nikt nigdy nie zmienił poglądów i postaw, gdy nazwało się go/ją idiotą, ciemniakiem, zacofańcem, faszystą, homofobem, komuchem, ciemnogrodem, płaskoziemcem, incelem itd., itp. Nikt nikogo nie nawrócił obelgami. Jedyne, co nimi osiągnął, to wepchnął go w jakieś postawy i poglądy znacznie głębiej, ugruntował takie przekonania, a jeśli obraźliwe wywody były częste i dotkliwe, to w dodatku wzbudził chęć zemsty, odpłaty i odwetu przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-16 23:17:21

Gates i strażnicy dziennikarstwa | „Nowy Obywatel” – pismo na rzecz sprawiedliwości społecznej

Remigiusz Okraska:

Dzisiaj mamy świetny tekst-przedruk. Dziennikarstwo w starym dobrym stylu, dziennikarstwo śledcze o jednym z najpotężniejszych ludzi świata. Polska libkolewica jest przekonana, że skoro jakieś prawicowe szury atakują Gatesa z teoriami spiskowymi, to Gatesa trzeba bronić, zresztą może da dotację na tolerancję. Cóż, na naszych łamach amerykański lewicujący autor dzieli się wnioskami z wielomiesięcznej analizy, którą poświęcił temu, jak fundacja miliardera kupuje sobie na całym świecie media, ich przychylność, ich przekaz, i jakie to rodzi obecne i potencjalne problemy i zagrożenia dla czwartej władzy. Mocna, solidna rzecz, polecam:

Gates i strażnicy dziennikarstwa | „Nowy Obywatel” – pismo na rzecz sprawiedliwości społecznej

Gates prawdopodobnie powinien być jednym z najdokładniej obserwowanych ludzi na ziemi – nie zaś jednym z najbardziej podziwianych.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-16 21:16:13

W Czechach posłowie przegłosowali dzisiaj zakaz chowu klatkowego kur. Są ich tam cztery miliony, kur, nie posłów. Świetn

Remigiusz Okraska:

W Czechach posłowie przegłosowali dzisiaj zakaz chowu klatkowego kur. Są ich tam cztery miliony, kur, nie posłów. Świetna wiadomość. A ponieważ ja to ja, to jeszcze dwie fangi w zadarte nosy: 1. jak widać, kraj na niewiele wyższym poziomie rozwoju i zamożności nie musi „chronić miejsc pracy” i „rodzimych przedsiębiorców” bazujących na krzywdzie zwierząt. 2. W Czechach od 2017 rządzą strrrrrraszni populiści, którzy nie wielbią Europy, nowoczesności i „otwartych granic”, boże boże.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-16 17:26:49

Jest nowy sondaż Kantar, to ta sondażownia, która w 2019 wytypowała wyniki najbliższe rzeczywistym. Co mamy po tym, jak

Remigiusz Okraska:

Jest nowy sondaż Kantar, to ta sondażownia, która w 2019 wytypowała wyniki najbliższe rzeczywistym. Co mamy po tym, jak obóz rządzący popełnił w okresie pandemii szereg błędów w sferze socjo-gospodarczej? Mamy 39% poparcia dla PiS. Z kolei PO ma 26%, a debiutujący w sondażu Ruch Hołowni 11%. Do sejmu wchodzi jeszcze Konfederacja z 6%. Poza sejmem PSL z 4% oraz Lewica, która tak własnie potrafiła zdyskontować socjalne wpadki i zaniechania PiS, też z 4%. A sondaż nie uwzględnia tym razem nowego ruchu Trzaskowskiego, który odebrałby jeszcze trochę poparcia siłom opozycyjnym.

Nie ma potrzeby tego komentować, mądry widzi jak jest, a głupi i tak nic nie zrozumie, a za poparcie polityczne wystarczą mu lajki od towarzystwa wzajemnej adoracji w kolejnych fejsbukowych burzach w szklance wody. Tylko wody w tej szklance coraz mniej.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-16 15:41:18

Pogotowie strajkowe w gotowości | „Nowy Obywatel” – pismo na rzecz sprawiedliwości społecznej

Remigiusz Okraska:

Informacja ważniejsza niż wszystkie emocje kinder-lewicy internetowej, poprzedni taki sojusz związków ponad podziałami był w 2012 z okazji decyzji PO o podwyższeniu wieku emerytalnego: "Największe centrale związkowe działające na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim ogłosiły w poniedziałek pogotowie strajkowe oraz zażądały rozmów o transformacji górnictwa i energetyki z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego".

Pogotowie strajkowe w gotowości | „Nowy Obywatel” – pismo na rzecz sprawiedliwości społecznej

Największe centrale związkowe działające na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim ogłosiły w poniedziałek pogotowie strajkowe oraz zażądały rozmów o transformacji górnictwa i energetyki z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-16 00:12:00

Ze wszystkich śmiesznych rzeczy, jakie widziałem w ostatnich latach, najśmieszniejsza jest postawa spod znaku nadęcia, p

Remigiusz Okraska:

Ze wszystkich śmiesznych rzeczy, jakie widziałem w ostatnich latach, najśmieszniejsza jest postawa spod znaku nadęcia, pewności siebie, zarozumialstwa i pohukiwania w wykonaniu przegrywów. Im bardziej ta libkolewicowa zbieranina pańskich synków i córek przegrywa, im bardziej dostaje po tyłku świat starego przywileju, który z każdym rokiem i każdymi wyborami traci hegemonię i stan posiadania, tym bardziej oni są przekonani, że wystarczy pouczyć, huknąć, napomnieć, wykluczyć, potępić na fejsbuku i zebrać lajki od towarzystwa wzajemnej adoracji, nazwać faszystą czy innym zbrodniarzem, a sprawa będzie załatwiona. Że będzie tak, jak dawniej, jak wtedy, gdy byli silni.

No więc nie będzie. Już wiatr nie wieje w ich żagle, już są to, jak napisał Irzykowski, marzenia nahajki skazanej na bezczynność, już nie ma żadnego jedynego kierunku biegu wydarzeń, już opluwanych nie boli ślina opluwających, już kończy się hegemonia, która kiedyś była groźna, a dzisiaj raczej śmieszy, już przyszłość jest otwarta i tylko liberalny głupiec postrzega ją jako linię wznoszącą, obrazującą powodzenie jego sprawy. To wszystko kończy się nawet w krajach, gdzie ta hegemonia była bardziej zaawansowana i ugruntowana w układzie sił politycznych i wzorcach kulturowych, więc tym bardziej kończy się tutaj. Wczorajszy oprawca, który dzisiaj jeszcze próbuje bić pałką pohukiwań, pouczeń, donosów i lajków, będzie jutrzejszą ofiarą. I będzie wtedy łkał, że "solidarność naszą bronią", że idźmy za jego sprawę walczyć, bo przecież "obowiązek moralny".

Cóż, sądzę, że my, których opluwano i obsrywano, próbowano dyscyplinować trybunałami wzajemnej adoracji i anatemami fejsbukowych autorytetów, nie będziemy odczuwali z nimi żadnej solidarności. Bo nie mamy ku temu żadnych podstaw. W zupełności wystarczy, że otworzymy popcorn i będziemy obserwowali tę pasjonującą scenkę rodzajową o nazwie upadek hegemona i hegemonii. Popcorn naszą bronią, bo przecież nie solidarność z totalniackim byle kim i byle czym.

Źródło
Opublikowano: 2020-09-15 22:43:05

Od dzisiaj przez miesiąc trwa nasza coroczna akcja "Prezent za prenumeratę". W jej ramach do każdej nowej pren

Remigiusz Okraska:

Od dzisiaj przez miesiąc trwa nasza coroczna akcja "Prezent za prenumeratę". W jej ramach do każdej nowej prenumeraty papierowej lub elektronicznej Nowego Obywatela zakupionej od teraz do 15 października dokładamy prezent wybrany z listy kilkudziesięciu atrakcyjnych pozycji. Zapraszam do zamówień, wśród prezentów wiele ciekawych rzeczy, różne niszowe czy archiwalne sprawy. Szczegóły akcji: https://nowyobywatel.pl/2020/09/15/prezent-za-prenumerate-2/


Źródło
Opublikowano: 2020-09-15 21:06:54

Lewica fundamentalistyczna, czyli powrót do korzeni | „Nowy Obywatel” – pismo na rzecz sprawiedliwości społecznej

Remigiusz Okraska:

Wczoraj z okazji pewnej dyskusji przypomniał mi się ten tekst Jarka Tomasiewicza sprzed czterech i pół roku. Jest w nim opisane chyba to, co mnie samego najbardziej odstręcza od współczesnej lewicy, i zarazem jest przyczyną jej, zasłużonych, klęsk: "Gdy postęp/nowoczesność coraz bardziej rozchodzi się ze sprawiedliwością/równością, lewica pozostaje zdezorientowana niczym żaba z dowcipu („przecież się nie rozdwoję!”). Chciałaby być za, a nawet przeciw. Być za postępem technologicznym – ale przeciw zwalnianiu pracowników, za globalizacją – ale przeciw jej neoliberalnym implikacjom, za uciskanymi mniejszościami – ale przeciw ich partykularyzmowi. Nieodmiennie jednak za postępem, a przeciw konserwatyzmowi (nawet jeśli wymaga to semantycznych i logicznych łamańców). Dogmat, że zmiany muszą być zawsze dobre, sprawił, iż lewicowcy en masse zaakceptowali wszelkie, nawet najbardziej kontrowersyjne nowinki obyczajowe (w XX w. wcale nie było to oczywiste). Nawyk „stania w awangardzie postępu” przyniósł skutek w postaci upowszechnienia się taktyki nazwanej przez Lenina wdzięcznie „chwostyzmem” (ros. chwost – ogon). Gdy pojawia się jakieś poruszenie – wszystko jedno: na londyńskim rave party czy kairskim placu Tahrir – lewicowcy muszą tam być, choćby wirtualnie. Niestety te jaskółki lewicowej wiosny najczęściej okazują się wybudzonymi nietoperzami partykularnych konfliktów. Przymus „postępowości” prowadzi też do niezliczonych dezercji: kolejni bojownicy lewicy dochodzą do logicznego wniosku, że skoro lewicowość to postęp, a postęp to imperialistyczna globalizacja i neoliberalizm – trzeba to zaakceptować. Wymieniać by tu można i Tony’ego Blaira, i Jose Barroso, i amerykańskich neokonserwatystów, i wschodnioeuropejskich postkomunistów, ale przypadek Syrizy jest chyba najbardziej żałosny. Wszystko to sprawia, że lewica nie jest w stanie wykorzystać potencjału oporu przeciw zmianom, który przechwytują prawicowe ruchy populistyczne, ksenofobiczne i fundamentalistyczne. I lamentuje, że lud nie dorósł do swej światłej awangardy. Że w Polsce robotnicy wolą głosować na PiS niż na Razem, we Francji wolą Front Narodowy od Nowej Partii Antykapitalistycznej". A reszta w linku:

Lewica fundamentalistyczna, czyli powrót do korzeni | „Nowy Obywatel” – pismo na rzecz sprawiedliwości społecznej

W sytuacji, gdy Postęp jest problematyczny, a Wolność niesie zagrożenia, lewicowy projekt adekwatny do ery zamętu musi ogniskować się wokół idei Solidarności (Braterstwa, jak kto woli). To właśnie poszukiwanie bezpieczeństwa, stabilizacji, oparcia w obliczu narastającego chaosu pcha lu…

Źródło
Opublikowano: 2020-09-15 15:14:08

Nowa książka Piotr Kuligowski to zarazem patronat medialny „Nowego obywatela” oraz wgląd w świat zapomnianych i mało zna

Remigiusz Okraska:

Nowa książka Piotr Kuligowski to zarazem patronat medialny „Nowego obywatela” oraz wgląd w świat zapomnianych i mało znanych polskich idei postępowych. Idei, w których nie byliśmy gorsi czy zapóźnieni względem „Zachodu”, nie mieliśmy kompleksów i nie brakowało nam śmiałości w kwestii propozycji, rozwiązań i wizji. Polecam!


Źródło
Opublikowano: 2020-09-14 21:53:27

O godz. 18:00 skończyłem jedną z prac. Zadzwonił telefon, rozmowa. O 18:10 powiedziałem do żony: późno już, około 19 rob

Remigiusz Okraska:

O godz. 18:00 skończyłem jedną z prac. Zadzwonił telefon, rozmowa. O 18:10 powiedziałem do żony: późno już, około 19 robi się szarówka, chyba nie pojadę dziś do lasu. Żona: jedź, bo później będziesz narzekał, że cały dzień przed kompem. No dobra, o 18:23 zaparkowałem koło podmiejskiej stacyjki kolejowej. 200 metrów od niej jest trochę drzewek, żaden poważny las, takie nie wiadomo co, trochę sosenek i świerczków, jakieś brzózki, zarastająca dawna łąka. O 19 była szarówka i skończyłem. Bilans 35 minut zbiorów to 22 kanie, kilka rydzów, z 40 maślaków. Grzyby w tym roku spóźnione, ale urodzaj sieknął tak, że głowa mała, oczywiście jeśli wiesz, gdzie szukać.


Źródło
Opublikowano: 2020-09-14 20:49:43