Prezydent Wrocławia

Piotr Ikonowicz:

Prezydent Wrocławia
Rafał Dutkiewicz

Szanowny Panie Prezydencie,
Zwracamy się do Pana z apelem, aby nie dopuścił Pan do wyeksmitowania, mieszkanki Wrocławia Pani Henryki Rał do noclegowni dla kobiet. Pani Henryka ma 83 lata, jest osobą ciężko chorą. W maju bieżącego roku przeszła udar mózgu i została przyjęta do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego z diagnozą niedowładu lewostronnego, nadciśnieniem, utrwalonym migotaniem przedsionków, miażdżycą tętnic szyjnych, chorobą niedokrwienną serca, dławicą piersiową, cukrzycą i stanem po przebytej zatorowości płucnej. Zapewne ten stan zdrowia to wynik pobytu w hitlerowskim obozie zagłady w latach 1941-1945.
Podmiotem eksmitującym Panią Henrykę jest TBS Wrocław spółka z o.o. Jednak to do miasta należy obowiązek zapewnienia pomieszczenia tymczasowego. W takich przypadkach kiedy wyrok eksmisji orzeczono zaocznie bez uprawnienia do lokalu socjalnego, samorządy przyznają lokale tymczasowe będące odrębnymi lokalami mieszkalnymi w zasobach gminy, które następnie przekształcane są w lokale socjalne. I o takie rozwiązanie wnosimy w tym wypadku.
Jesteśmy przekonani, ze Pan Prezydent naprawi błąd swoich urzędników i zapewni pani Henryce godne warunki egzystencji. W przeciwnym razie będziemy się obawiali o zdrowie i życie starszej Pani. Pani Henryka to osoba odporna i niezwykle twarda. Dowodem jest fakt, że dożyła słusznego wieku mimo okrucieństwa wojny i wielu chorób. Jesteśmy przekonani, że zasługuje ona na wsparcie nas wszystkich, całego społeczeństwa, a więc i wrocławskiego samorządu.
Z wyrazami szacunku,

Olgierd Łukaszewicz, prezesem Związku Artystów Scen Polskich

Piotr Ikonowicz, przewodniczący Ruchu Sprawiedliwości Społecznej

Źródło
Opublikowano: 2015-08-08 09:23:28

Lidl pozbył się związkowców | Portal STRAJK

Piotr Ikonowicz:

http://strajk.eu/lidl-pozbyl-sie-zwiazkowcow/

Lidl pozbył się związkowców | Portal STRAJK

Lidl pozbył się związkowców MW 06 sierpnia 2015 Gospodarka, Kraj, Społeczeństwo Związek Zawodowy „Solidarność” przestaje istnieć w sklepach sieci handlowej Lidl. Tym samym nikt nie będzie uczciwie czuwał nad przestrzeganiem praw pracowniczych. W Urzędzie Skarbowym w Krakowie przedstawiciel regionu ś…

Źródło
Opublikowano: 2015-08-07 08:39:39

„Ludzie sami zaczepiają nas na ulicy, emeryci, budowlańcy, studenci”. Partia Razem walczy o podpisy

Od niedawna na ulicach tysiące członków i członkiń zbiera podpisy poparcia, dzięki którym Razem będzie mogło wystartować w październikowych wyborach parlamentarnych. Jednocześnie, jak przekonuje nas członkini zarządu partii Marcelina Zawisza, między działaczami a obywatelami toczą się poważne rozmowy o Polsce.

W tych rozmowach powtarzają się trzy najważniejsze wątki. Po pierwsze mówi się o złej kondycji rynku pracy i wszechobecnych śmieciówkach. Po drugie o tym, jak bardzo państwo zaniedbało inwestycje w budowę popularnych czynszówek, tanich mieszkań na wynajem. Po trzecie zwraca się uwagę na to, że choć nieustannie brakuje pieniędzy na służbę zdrowia czy szkolnictwo, państwo pozwala międzynarodowym korporacjom na nie płacenie podatków.

– Świadomość, jaką Polacy mają w tej ostatniej kwestii naprawdę mnie zaskoczyła – mówi Zawisza. – To naprawdę zadziwiające, jak wielu z nas wie o tym, ile kapitału wyprowadza się za granicę. Na tym tracimy i, my i nasze dzieci.

„Ludzie sami zaczepiają nas na ulicy, emeryci, budowlańcy, studenci”. Partia Razem walczy o podpisy

Partia Razem najpierw zaistniała w sieci, potem o poparcie postanowiła powalczyć w realnej polityce. Późno, jak zaznaczali niektórzy, ale za to skutecznie. Działacze, wśród których brakuje tzw. znanych twarzy, za chwilę z sukcesem zakończą zbieranie podpisów niezbędnych do tego, by wystartować w jes…

Źródło
Opublikowano: 2015-08-06 12:38:14

Pierwszy okręg zebrany! Mamy już wymaganą liczbę podpisów uprawniających do star

Pierwszy okręg zebrany! Mamy już wymaganą liczbę podpisów uprawniających do startu w wyborach w okręgu 19 (Warszawa). Teraz od naszego wspólnego zaangażowania zależy, w jakim tempie dołączą kolejne okręgi – na dobrej drodze są Kraków, Wrocław, Poznań, Trójmiasto czy Łódź.

W Warszawie nadal zbieramy “górkę” – nadwyżkę podpisów, tak aby mieć pewność, że PKW zarejestruje listę. Zebrane podpisy można przynieść lub przesłać do naszego stacjonalnego punktu odbioru list: ul. Lwowska 9/1A, Warszawa. W pozostałych okręgach listy można przekazać lokalnym koordynatorom – szczegóły na:

www.partiarazem.pl/zbiorka-podpisow

[Grafika: Hasło “Zebraliśmy Warszawę!” na tle zdjecia aktywisty Razem Jacka Ławniczaka. U dołu – po lewej adres strony internetowej www.partiarazem.pl, po prawej logotyp Komitetu Wyborczego Razem.]


Źródło
Opublikowano: 2015-08-06 09:23:05

Społecznicy do Sejmu!

Społecznicy do Sejmu!

Ostatnio w związku z rozpoczynającą się kampanią wyborczą dużo czasu spędzam na świeżym powietrzu, rozmawiając z ludźmi na ulicy. Jest to znakomity punkt obserwacyjny. Kiedy proszę o podpis poparcia pod naszą listą Ruchu Społecznego RP, odmawiają przeważnie ci drożej, bo niekoniecznie lepiej, ubrani, właściciele drogich rowerów. Słowem im bardziej ktoś wygląda „jak z żurnala” tym rzadziej przystaje i podpisuje naszą listę. Zadowoleni z życia nie lubią „wichrzycieli”.
Jest też grupa ludzi, którzy sadzą, że popieranie systemu, o którym wiedzą, że jest okrutny i niesprawiedliwy, sprawi, że system „nie wyciągnie po nich swych okrutnych rąk”. To jest jak zaklinanie rzeczywistości. Taki biedak myśli sobie: „przecież jestem grzeczny, ani m i w głowie podskakiwać. Słucham szefów, haruję jak wół, więc nic mi się złego nie stanie”. Błąd. Wystarczy choroba w rodzinie, redukcje (nic osobistego, po prostu zwalniają co czwartego i na ciebie wypadło) a już jest kłopot z płaceniem czynszu, eksmisja, komornik na głowie, itp.
Jednak lubię to wystawanie na ulicy, bo jest pewna, wcale nie taka mała grupa ludzi, którzy podchodzą do nas zdecydowanym krokiem i zamiarem poparcia naszej listy. Ci zwolennicy chwalą nasze działania w obronie eksmitowanych, zadłużonych, zwalnianych z pracy. I wciąż klepią mnie po plecach. Aż mnie od tego klepania plecy bolą. Mało kto jednak pyta: „Jak się można do was przyłączyć?” Zagadnąłem o to mężczyznę około trzydziestki i zdrowym, silnym wyglądzie, który zdążył już nas poprzeć. Okazało się, że jest spawaczem, dojeżdża do pracy dwie godziny i spędza w niej 10 godzin. Pozostały czas musi spać, żeby dać radę w robocie. Wielu naszych działaczy nie jest w stanie przyjść na zebranie nawet w sobotę, bo w sobotę też pracują.
Ludzie zaharowujący się w wydłużonym czasie pracy za niewielkie pieniądze, które z trudem wystarczają na życie, mają największe powody do politycznego zrzeszania się. Do budowania swojej partii. To oni tworzą dziś Ruch Sprawiedliwości Społecznej. Ale właśnie bieda, praca od świtu do zmierzchu sprawiają, że jest im najtrudniej się zaangażować.
Dlatego podejmujemy próbę startu w tych wyborach. Żeby mówić o tej wielkiej szansie jaką daje masowy, oddolny ruch społeczny. Szansie na wyzwolenie społeczne z niewoli kapitału, banków, lichwiarzy, korporacji międzynarodowych, które wysysają z człowieka ostatnią kroplę potu, ostatni gram energii, aby go potem jak śmiecia wyrzucić na bezrobocie bez prawa do zasiłku.
Będąc na ulicy uświadamiam sobie jak olbrzymi kapitał sympatii i społecznego zaufania udało nam się zgromadzić dzięki działaniom Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Nie jest dziełem przypadku, że prezydent Duda w ostatniej fazie swej kampanii utworzył dla celów propagandowych replikę (kopię) Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej i że dziś pani premier udaje mnie samego ze swym fałszywym i spóźnionym hasłem „słucham, rozumiem, pomagam”.
To my, działacze KSS i RSS przez ostatnie lata słuchaliśmy i pomagaliśmy ofiarom rządów liberałów z Platformy Obywatelskiej. Ale politycy zarówno PiS jak i PO zrozumieli, że największe poparcie uzyskają udając mnie. Udając „ostatnią deskę ratunku”, choć tak naprawdę, są raczej gwoździem do trumny.
Nie jest też przypadkowy fakt, że łączą do nas tacy sami społecznicy jak my. W gdańskim Ruchu Sprawiedliwości Społecznej działa radca prawny Marcin, który społecznie ratuje mnóstwo ludzi zagrożonych społecznym wykluczeniem i wybitny znawca prawa pracy i obrońca pracowników Grzesiek. W Bielsku-Białej dołączyła do nas organizacja, która pod kierownictwem Wojtka Perlińskiego bardzo skutecznie broni ludzi przed lichwiarzami. Cechą tych działaczy społecznych jest nie tylko dobra wola, ale i profesjonalizm oraz skuteczność. Jesteśmy w jednej partii, bo łączy nas przekonanie, że wszystkim nie uda się pomóc, że potrzebne są zmiany prawne, systemowe, które wyeliminują obecny wyzysk, lichwę, eksmisje na bruk i coraz powszechniejsze ubóstwo. Jesteśmy buntownikami, ale nasz bunt jest oparty o poważne doświadczenie, jest to bunt inteligentny, a nie ślepy. Mamy oczywiście uczucia i nieraz pałamy oburzeniem na czyścicieli kamienic, bezlitosnych wierzycieli, czy zbyt chciwych pracodawców. Jednak w działaniu politycznym kierujemy się raczej rozumem niż emocjami.
Głosując na listę Ruchu Społecznego RP, wprowadzicie do Sejmu, tych którzy już się sprawdzili broniąc was i walcząc o wasze prawa na co dzień. To zawsze lepsza gwarancja, niż najpiękniejsze obietnice pań Szydło i Kopacz, że o Millerze już nie wspomnę.

Piotr Ikonowicz


Źródło
Opublikowano: 2015-08-06 06:26:59

Z życia prywatnego

Piotr Ikonowicz:


Z życia prywatnego

Mieszkamy na parterze i ostatnio zamieszkał z nami szczur. Widujemy go od czasu do czasu jak przemyka po kuchni lub korytarzu. Na razie i szczur i my udajemy, że się nie widzimy. Pomysł wyłożenia trutki spotkał się ze zdecydowaną odmową żeńskiej części naszego ogniska domowego. Boją się, piszczą, ale męczeńskiej śmierci zwierzęciu zadać nie chcą. Mamy więc typowy impas.

Źródło
Opublikowano: 2015-08-06 06:12:43

Eksmisja we Włochach zablokowana. Urzędnik dostał brawa

Piotr Ikonowicz:

Eksmisja we Włochach zablokowana. Urzędnik dostał brawa

Około 30 osób z Piotrem Ikonowiczem na czele zablokowało eksmisję we Włochach. Za lokatorką wstawili się też urzędnicy. – Nie pamiętam, by kiedyś byli z nami na blokadzie. Coś się w tym mieście zmienia – mówił Ikonowicz.

Źródło
Opublikowano: 2015-08-06 05:11:34

Kolejny letni dzień pełen wrażeń

Piotr Ikonowicz:

Kolejny letni dzień pełen wrażeń

Dziś o 11tej jesteśmy z Agatka w sądzie rodzinnym na Pradze, gdzie Agata zeznaje starając się nie dopuścić do odebrania dziecka pani Ewie, której chcą odebrać córkę z powodu jej kłopotów mieszkaniowych. O 12tej w Warszawie Włochy blokujemy eksmisję starszej pani Alkiny, którą chce wyrzucić na bruk facet, który po reprywatyzacji kupił ją z mieszkaniem. Potem zbieramy podpisy na wybory pod Halą Mirowską. Wieczorem idę do programu w TVP INFO.

Źródło
Opublikowano: 2015-08-05 08:02:26

Na Hel dla Małgosi

Anka Górska:

Gdyby we wszystkich formacjach świata służyli tacy żołnierze, wojskowych w ogóle nie byłoby nam potrzebne, bo nie byłoby żadnych wojen.

Na Hel dla Małgosi

Przebiegł już niemal 500 km w ultramaratonach, by pomóc swojej siostrzenicy chorej na porażenie mózgowe. Podczas imprez zbiera bowiem pieniądze na specjalną windę, niezbędną Małgosi do codziennej egzystencji. Plutonowy Przemysław Ignaszewski służy w …

Źródło
Opublikowano: 2015-08-04 11:25:49

„Wystarczy spojrzeć na mapę dzietności we współczesnej Europie, aby dostrzec pewien paradoks. Jakim cudem te wszystkie k

Fundacja Kaleckiego:

„Wystarczy spojrzeć na mapę dzietności we współczesnej Europie, aby dostrzec pewien paradoks. Jakim cudem te wszystkie kraje z południa i wschodu kontynentu, uważane za konserwatywne (…) „społeczeństwa rodziny” mają najniższą dzietność na świecie? Natomiast te z zachodu i północy, zaszufladkowane jako „społeczeństwa indywidualistów” (…) cieszą się dzietnością o wiele bliższą poziomowi zastępowalności pokoleń?”.
Anna Gromada z Fundacji Kaleckiego pisze o zmianach, jakie zaszły w europejskiej dzietności w ostatnich trzech dekadach oraz o tym dlaczego promowanie macierzyństwa przez płacz jest nie tylko nieetyczne, ale również nieskuteczne.

Link do artykułu: www.krytykapolityczna.pl/…/promowanie-macierzynstwa-przez-p…

#demografia #praca #politykarodzinna #gospodarka #politykaspoleczna #fundacjakaleckiego



demografia,praca,politykarodzinna,gospodarka,politykaspoleczna,fundacjakaleckiego

Źródło
Opublikowano: 2015-08-03 19:30:01

Przez weekend zebraliśmy w Warszawie 346 podpisów. Dziś od 10tej zbieramy pod Hala Mirowską. Akcja nabiera tempa. Ludzie

Piotr Ikonowicz:

Przez weekend zebraliśmy w Warszawie 346 podpisów. Dziś od 10tej zbieramy pod Hala Mirowską. Akcja nabiera tempa. Ludzie bardzo życzliwi. Duże zainteresowanie wstępowaniem do RSS, dlatego zbierający muszą zaopatrzyć siew ulotki z adresem i telefonem biura na Elektoralnej.

Źródło
Opublikowano: 2015-08-03 07:32:05

Stoimy po stronie słabszych – tych, którzy nie mogą bronić się sami, i tych, któ

Stoimy po stronie słabszych – tych, którzy nie mogą bronić się sami, i tych, którzy nie są dostatecznie chronieni przez prawo – a więc także po stronie zwierząt. W Polsce nie ma dziś niezależnej instytucji, która zajmowałaby się ich ochroną. Ich prawa leżą w gestii Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, choć interesy rolników często stoją w sprzeczności z dobrem zwierząt. Obowiązująca obecnie ustawa o ochronie zwierząt jest pod wieloma względami niedoskonała, z powodu braku odpowiednich rozporządzeń wiele jej przepisów nie weszło w życie, inne są lekceważone wskutek niewystarczającej kontroli.

W 2011 roku do Sejmu wpłynął obywatelski projekt ustawy o ochronie zwierząt, stworzony przez zrzeszającą kilkadziesiąt organizacji Koalicję dla Zwierząt. Mimo że podpisało się pod nim ponad dwieście tysięcy obywateli, od 2012 roku projekt leży w tzw. sejmowej zamrażarce. W porozumieniu z organizacjami walczącymi o prawa zwierząt chcemy w oparciu o ten projekt stworzyć nową ustawę o ochronie zwierząt i zadbać o to, by weszła w życie i była przestrzegana.

Nasze postulaty to:
– Utworzenie niezależnego od Ministerstwa Rolnictwa i Ministerstwa Środowiska inspektoratu, który odpowiadałby za egzekwowanie przepisów ustawy i dysponowałby odpowiednimi do tego narzędziami.
– Centralne sprawowanie kontroli nad przestrzeganiem przepisów dotyczących warunków życia zwierząt w hodowlach przemysłowych;
– Stopniowa eliminacja hodowli zwierząt futerkowych;
– Zwiększenie nakładów finansowych na utrzymanie schronisk dla bezdomnych zwierząt i centralne finansowanie tych schronisk;
– Wprowadzenie obowiązku czipowania bezdomnych zwierząt oddawanych do adopcji;
– Wprowadzenie zakazu wykorzystywania zwierząt w cyrkach;
– Delegalizacja szczególnie niehumanitarnych form uboju, takich jak ubój bez ogłuszania;
– Delegalizacja polowań z udziałem nieletnich, promowania łowiectwa wśród młodzieży i używania do polowań śrutu ołowianego.

Stanowisko opracowane we współpracy z organizacjami walczącymi o prawa zwierząt (m.in. Otwarte Klatki).

www.partiarazem.pl

[Grafika: w tle zdjęcie dwóch kóz. Biały napis u góry głosi: "Razem przeciwko niehumanitarnemu traktowaniu zwierząt. Na dole grafiki znajduje się adres www.partiarazem.pl oraz logotyp KW Razem.]


Źródło
Opublikowano: 2015-08-02 21:21:47

W debacie publicznej przedsiębiorcy są często przedstawiani jako najbardziej liberalna część społeczeństwa. Badania poka

Fundacja Kaleckiego:


W debacie publicznej przedsiębiorcy są często przedstawiani jako najbardziej liberalna część społeczeństwa. Badania pokazują jednak, że ich zdanie o wolnym rynku i roli państwa w gospodarce zmieniło się istotnie w ciągu ostatnich 10 lat.

#przedsiębiorcy #fundacjakaleckiego





przedsiębiorcy,fundacjakaleckiego

Źródło
Opublikowano: 2015-08-02 19:20:58

Dziś ostatni dzień byłem w swojej normalnej, dobrze płatnej, wygodnej i nie przeciążającej pracy, którą porzucam na rzec

Dziś ostatni dzień byłem w swojej normalnej, dobrze płatnej, wygodnej i nie przeciążającej pracy, którą porzucam na rzecz niepewnego, niestabilnego, gorzej płatnego i ekstremalnie męczącego zatrudnienia. Jestem szczęśliwy .

Od dziś mam zaszczyt w pełnym wymiarze (mówimy o życiu, a nie 40 godzinach tygodniowo ) pełnić funkcje Pełnomocnika Wyborczego KW Razem, Koordynatora Krajowego zbiórki podpisów, a także pracownika biura, sprzątacza, ciecia i czego tylko partia jeszcze będzie ode mnie potrzebowała .

Plan A na potem zakłada zostanie posłem. Nad planem B zastanowię się jak znajdę chwilkę, a więc zapewne podczas ciszy wyborczej 24 października .

Źródło
Opublikowano: 2015-07-31 18:10:03

Kalina Jędrusik – Niespodziewany koniec lata

Anka Górska:



Zawsze się dziwiłam dziewczynom, które w środku lata chodzą w kozakach i płaszczach (tak, są takie), ale dzisiaj im zazdrościłam…
Więcej, one wzbudzają mój podziw, bo one po prostu zawsze są przygotowane na Niespodziewany Koniec Lata.
Brrr… idę odetkać nos
Dobranoc

ps. piosenka jest dobra na wszystko


Źródło
Opublikowano: 2015-07-30 23:00:13