#MiędzynarodowyDzieńPielęgniarkiiPołożnej #Protest

Maciej Konieczny:


#MiędzynarodowyDzieńPielęgniarkiiPołożnej #Protest

Dziś Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki i Położnej. W tym roku nie będzie dniem, w którym pielęgniarki przyjmują jedynie symboliczne życzenia i podziękowania (a może brawa?), ale w którym protestują. Zmuszone są wyrazić sprzeciw w interesie nie tylko swoim, ale nas wszystkich, bo krytyczna sytuacja w ochronie zdrowia w Polsce uderza w każdego z nas.

Pielęgniarki jako grupa zawodowa są lekceważone przez każde kolejne rządy w Polsce od ponad 30 lat. Traktowane są jako wolontariuszki, siostry, które to winne służyć innym z tytułu powołania. Pielęgniarstwo to nie wolontariat! To wymagający i odpowiedzialny zawód medyczny, w Polsce rażąco nisko opłacany. Średnia wieku pielęgniarki w naszym kraju to 53 lata. Oznacza to, że za kilka lat opiekować się nami będą osoby w wieku przedemerytalnym, w większości pracujące ostatkiem swoich sił, wyeksploatowane latami pracy ponad swoje psychofizyczne możliwości. Młode pielęgniarki, owszem, uzyskują wykształcenie w zawodzie, jednak większość z nich nigdy w Polsce pracować nie będzie. Już na etapie studiów otrzymują propozycje pracy zagranicą, z których korzystają, zachęcone niepomiernie wyższymi pensjami i standardami pracy. Pandemia koronawirusa obnażyła stan polskiej ochrony zdrowia. Skutki epidemii szczególnie dotkliwie odczuły właśnie pielęgniarki. Większość z nich zaraziła się koronawirusem w swoich miejscach pracy. Ponad 160 pielęgniarek zmarło z powodu COVID-19. Najwięcej spośród wszystkich zawodów medycznych. W szczytowym okresie pandemii wiele z nich zmuszonych było do pracy w ekstremalnych warunkach, na co dzień narażając siebie i swoich bliskich, pracując na dyżurach trwających nawet 72 godziny. Nie wszystkie z nich otrzymały obiecane dodatki covidowe.

Dziś pielęgniarki protestują przeciwko wieloletnim zaniedbaniom w ochronie zdrowia, a także przeciwko skandalicznym zapisom ustawy o minimalnym wynagrodzeniu (wycofującym wywalczone uprzednio tzw. zembalowe) i proponowanym współczynnikom, nieuczciwie różnicującym przedstawicielki pielęgniarstwa; przyjmującym wykształcenie jako jedyne kryterium oceny. Jaki tkwi w tym problem? Większość pracujących w zawodzie pielęgniarek kończyła średnie szkoły medyczne. Oznacza to, że pielęgniarki o najdłuższym stażu pracy, największym doświadczeniu będą najbardziej pokrzywdzone proponowanymi współczynnikami.

Jako Razem Śląsk popieramy postulaty Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych i sprzeciwiamy się proponowanym zapisom ustawy.


Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 10:56:44

Zardzewiała Dama

Obywatel:

W ósmą rocznicę śmierci Thatcher, idolki ekonomicznych analfabetów i/lub ludzi bez sumień, przypominamy tekst Krzysztofa Mroczkowskiego: „Liberalny ekstremizm Thatcher nie polegał więc, jak to się zwykło uważać, na zmniejszeniu wydatków, lecz na zmianie ich struktury. W połączeniu z regresywnymi zmianami podatkowymi (podwojenie wysokości podatku VAT, czyli wzrost opodatkowania konsumentów, szczególnie tych mniej zamożnych, przy jednoczesnej obniżce stopy podatku dochodowego dla najbogatszych z 83 procent do 60, następnie do 46, a od 1988 r. do 40 procent) zapoczątkowało to przepływ siły nabywczej od szerokich rzesz obywateli, zatrudnionych w sektorach przeznaczonych na zniszczenie, w stronę ludzi zamożnych oraz rynku kapitałowego”. Całość w linku:

Zardzewiała Dama

Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 10:53:59

Wszyscy jesteśmy Palestyńczykami

Piotr Ikonowicz:


Jedna ze szkół prowadzonych w Gazie przez Organizację Narodów Zjednoczonych 17 razy wysyłała izraelskiemu dowództwu swoje współrzędne wraz z informacją, że mają tam schronienie rodziny z dziećmi, które musiały uciec ze swoich domów. Szkoła została zbombardowana. Nie pomimo tego, że była to szkoła, prowadzona przez ONZ, i że spały tam dzieci, a właśnie dlatego, że była to szkoła i że spały w niej dzieci.

Wszyscy jesteśmy Palestyńczykami

Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 10:44:57

Dzień dobry w wielkanocny poniedziałek

Robert Maślak


Dzień dobry w wielkanocny poniedziałek 😀


Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 10:31:26

Aborcyjne doświadczenia są tak różne, jak osoby, które je mają. Mało tego,

Aborcyjny Dream Team:


Aborcyjne doświadczenia są tak różne, jak osoby, które je mają. Mało tego, osoby z doświadczeniem kilku aborcji mogą potwierdzić, że nie dwóch takich samych aborcji, tak samo jak nie ma dwóch takich samych porodów czy poronień.

To jak się czujemy przed, w trakcie i po zależy od wielu czynników, np. od tego czy mamy wsparcie, czy mamy pieniądze, w jakim punkcie życia akurat jesteśmy, czy to nasza samodzielna decyzja, czy musimy trzymać tę decyzję w sekrecie.

Wpływ ma też rodzaj aborcji: może to być przecież aborcja farmakologiczna w domu, albo wyjazd za granice. Wszystkie te okoliczności mają znaczenie.

Aborcja może być trudna i łatwa jednocześnie, albo tylko trudna czy tylko łatwa. Możemy przeżywać ją na wiele sposobów albo wcale. Trudne może być poszukiwanie rozwiązania: pieniędzy, wsparcia, bezpiecznych możliwości a samo przerwanie ciąży może być łatwe. Albo inaczej: możemy mieć tabletki aborcyjne w szufladzie schowane na wszelki wypadek, a gdy przyjdzie co do czego, to emocje biorą górę i pojawiają się pytania, wątpliwości. To mogą być bardzo różne doświadczenia i wszystkie są ważne.

Tymczasem zewsząd słyszymy, że „aborcja to zawsze coś tam”, „aborcja jest taka i owaka” ale debata publiczna czy polityczna niestety nie wiele ma wspólnego z aborcyjną rzeczywistością. Dlaczego? Bo stygmatyzacja aborcji zamyka nam usta, a politycy i tak nie chcą nas słuchać💔

[opis ilustracji: na fioletowym tle różowy napis: dla niektórych osób decyzja o aborcji jest prosta i szybka. Dla innych emocjonalna i trudna. Dla większości osób to doświadczenie leży gdzieś po środku]


Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 10:03:57

dziś protestują pielęgniarki i położne

Magdalena Okraska:


dziś protestują pielęgniarki i położne

i nikogo to nie obchodzi. nie obchodzi to rządu, nie obchodzi to mediów, a lewicowe królestwo na fejsbuku obchodzi to mniej niż legendarny dzik na profilowym, a na pewno mniej niż nauczyciele, lekarze, hot dogi.

od jakiegoś czasu zastanawiam się z czego to wynika. może z tego, że pielęgniarki i położne zawsze zarabiały za mało i wszyscy się do tego przyzwyczaili. może z tego, że podczas strajku odejdą od łóżek pacjentów tylko na godzinę (i pewnie wszystko co trzeba zrobią wcześniej, albo później), bo etos pracy, bo chodzi o życie ludzi. może z tego, że to bardzo sfeminizowany zawód i zawsze ważny jest pan lekarz (dzień dobry panie doktorze). może z tego, że pracę kobiet mniej się szanuje. a może z tego, że pielęgniarek i położnych nie da się użyć jako narzędzia w tej nudnej już walce politycznej. bo miały źle zawsze. i walczyły za poprzedniego PiSu (czy ktoś pamięta jeszcze białe miasteczko?), za PO, walczą teraz. bo jak myślimy medyk to widzimy pana lekarza.

*
moja mama jest pielęgniarką od 38 lat. pracowała na noworodkach, odcinała pępowiny, myła wcześniaki. pracowała na oddziale wewnętrznym, podawała leki, podłączała kroplówki. asystowała przy zabiegach. ratowała życie. pracowała w przychodniach. dalej pracuje, w covidzie, pobiera krew, leczy.
najprawdopodobniej dostanie 1700 złotych emerytury.


Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 09:58:43

Las Kabacki im. Stanisława Starzyńskiego jest rezerwatem przyrody, czyli terenem

Razem Warszawa:


Las Kabacki im. Stanisława Starzyńskiego jest rezerwatem przyrody, czyli terenem objętym nakazem wyprowadzania psów na smyczy a miejscami całkowitym zakazem wprowadzania zwierząt. Bardzo wielu mieszkańców Warszawy nie stosuje się do tych nakazów. Tylko w tym roku na terenie Warszawy Lasy Miejskie natrafiły na kilkadziesiąt nieżywych saren z czego kilkanaście zostało zagryzionych przez psy. W samym tylko 2020 roku znaleziono ponad 180 martwych saren z czego większość zginęła pod kołami samochodów często uciekając właśnie przez psami.

Mając powyższe na uwadze i bardzo dużą ilość ludzi spacerujących ze zwierzętami zwróciliśmy się do Lasów Miejskich z pytaniem czy planują wydzielić i ogrodzić specjalny teren dla właścicieli psów, choćby tuż przy miejscu przeznaczonym na palenie ognisk. Właściciele mogliby bez skrępowania spuszczać psy ze smyczy, nie obawiając się kar czy pogoni psów za zwierzyną leśną.
Od Lasów Miejskich Warszawa otrzymaliśmy odpowiedź, że wyznaczanie takich miejsc nie leży w ich kompetencjach.

Następnie zwróciliśmy się z tym pytaniem do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie. RDOŚ poinformował nas, że aktualnie obowiązuje plan ochrony, dla którego przeprowadzono pełną procedurę udziału społeczeństwa i na jej etapie każdy zainteresowany tym obszarem miał prawo zgłosić swoje uwagi do projektowanego planu. Dokument został również zaopiniowany przez Radę Miasta Stołecznego Warszawy, a także przez Urzędy Dzielnicy Ursynów i Wilanów. Plan został wprowadzony w życie Zarządzeniem Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie z dnia 22 września 2016 r. i nie przewidziano w nim zorganizowania na terenie rezerwatu przyrody Las Kabacki ogrodzonego wybiegu dla psów. Polana, na której pali się ogniska jest przeznaczona tylko i wyłącznie na cele wypoczynkowe. RDOŚ wskazuje, że obowiązujący dla rezerwatu przyrody plan ochrony wskazuje projektowany Park Przy Lesie, który znajduje się poza granicami rezerwatu przyrody, jako obszar, gdzie zasadne byłoby zorganizowanie miejsca przeznaczonego na rekreację. Tym samym w ocenie RDOŚ w Warszawie, ewentualne ogrodzone wybiegi dla psów powinny być zlokalizowane poza granicami rezerwatu.

Mamy nadzieję, że odpowiednio ogrodzone i przygotowane wybiegi dla psów pojawią się w najbliższej przyszłości. Dla dobra dzikich zwierząt, naszych pupili i nas samych.


Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 09:42:59

Ekipa Społecznego RPO w Częstochowie już od tygodnia dzielnie dyżuruje na pose

Piotr Ikonowicz:

Ekipa Społecznego RPO w Częstochowie już od tygodnia dzielnie dyżuruje na posesji kobiety, którą chce stamtąd usunąć firma Eksmiter i jej „negocjator”, zachowujący się jak na czyściciela kamienic przystało. Do projektu Społeczny RPO zgłosili się już wolontariusze w czterdziestu powiatach. Większość z nich to ludzie młodzi. Rosną szeregi obrońców praw człowieka.

Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 09:11:45

Ekipa Społecznego RPO w Częstochowie już od tygodnia dzielnie dyżuruje na pose

Piotr Ikonowicz:

Ekipa Społecznego RPO w Częstochowie już od tygodnia dzielnie dyżuruje na posesji kobiety, którą chce stamtąd usunąć firma Eksmiter i jej „negocjator”, zachowujący się jak na czyściciela kamienic przystało. Do projektu Społeczny RPO zgłosili się już wolontariusze w czterdziestu powiatach. Większość z nich to ludzie młodzi. Rosną szeregi obrońców praw człowieka.


Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 09:10:48

Upamiętnianie Zagłady jest łatwe – oddziela nas od Zagłady

Łukasz Najder:


bardzo interesująca rozmowa. zalecam.

„Weźmy szkołę ekonomiczną na Stawkach. Zachowały się zdjęcia z lat 50. i 60., na których widzimy akademie, lekcje wuefu i tym podobne odbywające się wśród ruin ramp, z barakami dawnego Umschlagplatzu w tle. To, co działo się w tych przestrzeniach, i to, jak one były po wojnie na różne sposoby użytkowane i udomawiane, tworzy niesamowity efekt zacierania przeszłości. Na przykład w budynku wydziału psychologii tuż po wojnie na krótko zamieszkali ludzie, w budynku szkoły swoją bazę miał PKS, ze stacjami paliw wpisanymi w ciągle obecny pejzaż Umschlagplatzu, na Żelaznej, w piwnicach, gdzie mieściło się więzienie, po wojnie cele przerobiono na mieszkania.

[…]

Moim największym odkryciem jest to, jak wiele materialnych pozostałości po czasach okupacji ciągle jest w tych przestrzeniach. Choćby klatki schodowe w szkole na Stawkach, tak często pojawiające się we wspomnieniach osób, które przeszły przez Umschlagplatz. Można je uznać wręcz za część machiny zabijania warszawskich Żydów: uwięzieni musieli nimi zbiegać morderczym tempem, popędzani, bici. Jeśli ktoś upadł, był tratowany przez tłum. Obie boczne klatki schodowe w budynku B, wschodnia i zachodnia – zachowały się niemal w nienaruszonym stanie: to są te same drzwi, poręcze, schody”.

Upamiętnianie Zagłady jest łatwe – oddziela nas od Zagłady

Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 09:07:36

Arundhati Roy z pogrążonego w pandemii Delhi. „Mówią nam: Nie bądźmy beksami”

Łukasz Najder:


ależ niesamowity, przerażający tekst

„Tlen to nowa waluta na nowej, chorej indyjskiej giełdzie. Starsi politycy, dziennikarze, prawnicy – elita Indii – błagają na Twitterze o łóżka szpitalne i butle z tlenem. Kwitnie czarny rynek butli. Trudno o koncentratory tlenu i leki.

Są też rynki innych dóbr. Najtańsze jest ostatnie spojrzenie na ukochaną osobę złożoną w worku w szpitalnej kostnicy. Za kapłana, który zgodzi się pomodlić, należy się ekstra. W prywatnych medycznych poradniach online bezwzględni lekarze łupią zdesperowane rodziny. Ostatecznie może okazać się, że trzeba sprzedać dom i ziemię i wydać ostatnią rupię na leczenie w prywatnym szpitalu. Sam depozyt, który trzeba złożyć przed przyjęciem do szpitala, może odebrać rodzinie dorobek pokoleń.

[…]

Noszący szafranową szatę premier Uttar Pradeś Ajay Mohan Bisht (występuje pod tożsamością Yogi Adityanath) oświadczył, że w żadnym szpitalu w jego stanie nie brakuje tlenu. Oszczercy, którzy twierdzą inaczej, będą aresztowani bez prawa do kaucji na mocy ustawy o bezpieczeństwie narodowym, a ich majątek skonfiskowany.

[…]

W Kevadii nie ma szpitala. Jest tylko Statua Jedności, wyobrażająca bojownika o wolność i pierwszego wicepremiera Indii Sardara Vallabhbhaia Patela, którego imię nosi tama. 182-metrowy posąg, najwyższy na świecie, kosztował 422 mln dolarów. Szybkobieżne windy wwożą turystów na wysokość klatki piersiowej Sardara Patela, skąd mogą oglądać tamę Narmada.

[…]

Dramat polega na tym, że jak pokazuje badanie „Lanceta” z 2016 r., w tym niesłychanie biednym kraju 78 proc. opieki zdrowotnej na obszarach miejskich i 71 proc. na obszarach wiejskich obsługuje dziś sektor prywatny. Zasoby sektora publicznego są systematycznie wyprowadzane do sektora prywatnego przez sieć skorumpowanych administratorów i lekarzy, lewych skierowań i przekrętów ubezpieczeniowych.

Opieka zdrowotna jest prawem podstawowym. Sektor prywatny nie obsłuży głodujących, chorych i umierających, którzy nie mają czym zapłacić. Masowa prywatyzacja indyjskiej opieki zdrowotnej jest przestępstwem.

Nie załamał się system. Zawiódł rząd. „Zawiódł” to może nie najwłaściwsze słowo, bo to, czego jesteśmy świadkami, nie jest karalnym zaniedbaniem, tylko ewidentną zbrodnią przeciwko ludzkości”.

Arundhati Roy z pogrążonego w pandemii Delhi. „Mówią nam: Nie bądźmy beksami”

Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 00:55:05

Z okazji dziesiątej rocznicy przyjęcia konwencji antyprzemocowej, zwanej równi

Maja Staśko:

Z okazji dziesiątej rocznicy przyjęcia konwencji antyprzemocowej, zwanej również konwencją stambulską, proponuję trochę inne spojrzenie na konwencję. Dziesiąta rocznica to dobra okazja do spojrzenia na konwencję z lotu ptaka. I umieszczenia jej w tradycji walki o uznanie praw kobiet za integralną część powszechnego systemu ochrony praw człowieka. Najpierw była Deklaracja wiedeńska z 1993 roku, potem (przyjęta w tym samym roku) Deklaracja o eliminacji przemocy wobec kobiet, potem pekińska Platforma działania z 1995 roku, Zalecenia ogólne Komitetu CEDAW, orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Komitetu CEDAW, a wreszcie konwencja. Kawałek porządnej #herstorii

Równo 10 lat temu, 11 maja 2011 roku, Rada Europy przyjęła Konwencję w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, zwaną konwencją stambulską albo konwencją antyprzemocową (tej nazwy chętniej używają organizacje walczące o prawa kobiet). Dziesiąta rocznica to dobra okazja do spojrzenia na konwencję z lotu ptaka. I umieszczenia jej w tradycji walki o uznanie praw kobiet za integralną część powszechnego systemu ochrony praw człowieka.

Ponieważ konwencja antyprzemocowa nie jest samotną wyspą. Jest zakorzeniona w międzynarodowym systemie ochrony praw człowieka i czerpie pełnymi garściami z przyjętych dotychczas dokumentów prawa międzynarodowego. Wystarczy porównać… Więcej


herstorii,10latKonwencjiStambulskiej

Źródło
Opublikowano: 2021-05-12 00:42:30

Niedawno cytowałem tu państwu, jak „wolne medium” Newsweek Polska robi reklamę w

Remigiusz Okraska:


Niedawno cytowałem tu państwu, jak „wolne medium” Newsweek Polska robi reklamę wszechświatowej sieciówce McDonald’s i przedstawia ją jako firmę niemal lokalną i zatroskaną o lokalne społeczności, a wszystko to publikuje nie jako reklamę, lecz materiał, który „powstał we współpracy z partnerem”, a zatem udaje zwykły tekst. Dziś, na swoje nieszczęście, zetknąłem się z tekstem z innego „wolnego medium”, mianowicie ponoć postępowo-lewicującej Polityki, a dokładnie mówiąc z materiałem „Sztuka inwestowania w nieruchomości”. W tymże materiale pewien pan z pewnego holdingu opowiada, subtelnie reklamując inwestycje swojej firmy, w kraju drastycznego niedoboru przystępnych cenowo i sensownych jakościowo mieszkań:

„To fascynujące, w jaki sposób potrzeba kreowania miasta przeradza wizję w projekt, a następnie fundament pod budowanie lepszego życia. Widzę podobną fascynację u naszych klientów. Ich wysokie poczucie estetyki budzi potrzebę otaczania się ikonami designu, przebywania w niebanalnie zaprojektowanej przestrzeni, mieszkania w unikatowym miejscu. […] Dzieła sztuki warte miliony przyrównać możemy do najlepszych i najdroższych adresów, które kolekcjonują koneserzy. Nie godzą się na kompromisy, wymagają pięknej architektury, wysublimowanych wnętrz i topowej lokalizacji. Wybór inwestycji definiuje ich charakter, pozwala wyrazić własną osobowość, wskazać na przynależność do wybranej grupy. Widać to u klientów Banku Polskiego 1929 w Gdyni czy Moderny Powiśle w Warszawie. To projekty o niesamowitej historii miejsca i estetyce. Koneserzy kupują to, co im się podoba. Modernistyczna architektura naszych projektów jest dla nich jak nurt w sztuce, w którym upatrują wartość i się z nim utożsamiają. Wartość tych nieruchomości zabezpieczy też ich majątki przed galopującą inflacją. […] Kolekcjonerem stajemy się z czasem. Zaczynamy od nieruchomości, która staje się naszym domem. Następnie second home – w miastach, w których często przebywamy, a potem kolekcja staje się inwestycją. Koneserzy poszukują topowych lokalizacji. Wartością dla nich może być adres, historia czy zabytkowy charakter. Dla klientów Banku Polskiego 1929, najważniejszą wartością była lokalizacja na ul. 10-lutego w Gdyni, w sąsiedztwie restaurowanego arcydzieła. Renowacja zabytkowego gmachu w ramach naszego projektu, stała się czymś osobistym dla nich, pewnym manifestem siebie”.

Pod tym bełkotem widnieje adnotacja „Materiał przygotowany we współpracy z Moderna Holding”.

Nie wiem tylko, czy bardziej odpychają mnie tacy ludzie z takimi wywodami, czy takie „wolne media” robiąca dziwkę z etyki dziennikarskiej, czy taka lewica, która optowała przeciwko dodatkowemu opodatkowaniu tak marnego procederu pod pozorem obrony „wolnych mediów”, które to „wolne media” chwilę później zresztą wylały lewicy na głowę szambo tylko dlatego, że nie chciała chodzić zawsze i wszędzie na smyczce PO.

Źródło
Opublikowano: 2021-05-11 22:58:17

Wydany kilka tygodni temu komunikat CBOS zwracał uwagę na znaczącą różnicę w p

Daria Gosek-Popiołek:

Wydany kilka tygodni temu komunikat CBOS zwracał uwagę na znaczącą różnicę w poglądach politycznych pomiędzy młodymi Polkami I Polakami. Badanie wskazywało, że kobiety są bardziej skłonne do wyrażania sympatii lewicowych, niż prawicowych. Obserwacja ta znajduje potwierdzenie w wydarzeniach z października i listopada 2020, gdy czarne protesty organizowane przez Ogólnopolski Strajk Kobiet opierały się głównie na uczestnictwie w nich właśnie młodych kobiet. Nie jest więc przypadkiem także fakt, że w ostatnim czasie furorę zrobił termin „Julka z Twittera” używany do lekceważącego określania młodych kobiet dających w mediach społecznościowych, w dość emocjonalny sposób wyraz swoim lewicowym… Więcej

Źródło
Opublikowano: 2021-05-11 22:50:25

Cieszę się, że mój klub, Lewica, będzie miał szansę naprawić swoje stanowisko

Adrian Zandberg:

Cieszę się, że mój klub, Lewica, będzie miał szansę naprawić swoje stanowisko w kwestii fatalnego projektu o podwyżkach dla posłów. Bardzo bardzo dobrze, że senator Konieczny i senatorka Morawska-Stanecka w imieniu całego Klubu Lewicy złożą wniosek o odrzucenie tej ustawy w Senacie. Cieszę się, że udało się wypracować wspólne stanowisko.

Od początku głosowałam przeciwko podwyżkom uposażeń poselskich.

Od marca wiele Polek i Polaków pracuje za 80 proc. swojej normalnej pensji. Rośnie liczba bezrobotnych. Co trzecia osoba zarejestrowana jako bezrobotna nie ma jeszcze 30 lat. Młodzi bezrobotni często zostają bez środków do życia, bo wszystko, co mieli przed kryzysem to niepewna praca na umowie… Więcej

Źródło
Opublikowano: 2021-05-11 21:56:04

Tak było dzisiaj w TVN24! Piszecie, że oglądaliście i dziękujecie za moje słowa,

Maja Staśko:


Tak było dzisiaj w TVN24! Piszecie, że oglądaliście i dziękujecie za moje słowa, to wielka ulga ❤ Podczas rozmowy w wielu punktach zgadzaliśmy się też z panem Zygmuntem Miłoszewskim (a w kilku nie – i dobrze).

Tylko pani Hanna Lis miała z moimi słowami problem, czemu dała znać po emisji. Chodziło o to, że powiedziałam, iż snobizm i wyższościowe połajanki nie są dobrym sposobem promocji czytelnictwa, a także wykluczają osoby, które z miliona powodów mogą nie czytać. Na przykład przez brak czasu, pieniędzy, niemoc skupienia się, zaburzenia psychiczne, stresy, lęki. A czytać powinniśmy przecież po to, by się rozwijać i uwrażliwiać, a nie po to, by czuć się lepszym od innych i móc ich poniżać.

Po prostu, chciałabym więcej zrozumienia dla różnych sytuacji ludzi, często trudnych i zupełnie odmiennych od naszych. Mniej oceniania, stygmatyzacji, a więcej życzliwości. I tyle!

A za wszystkie wspaniałe reakcje i wsparcie dziękuję! 🐝

@tvn24.pl @hanna_lis


Źródło
Opublikowano: 2021-05-11 21:30:27

Od importera, który nie zdziera: dobre czerwienie z Villány

Remigiusz Okraska:


Tymczasem na blogu napisałem o dwóch fajnych i niedrogich winach z południa Węgier. A także o polskim importerze win węgierskich, który ustanawia nową jakość cenową. Kto w Polsce lubi wino, a zarazem bywa w krajach winiarskich, ten szybko się zorientuje, że polityka cenowa polskich importerów tego trunku to cholerne zdzierstwo, doprowadzone do absurdu, codziennością są tu marże rzędu 100% wobec cen detalicznych w kraju pochodzenia wina. W efekcie to, co gdzie indziej jest przystępne cenowo, w Polsce jest drogie, przepłacone i dostępne dla elity. Tym razem mamy wreszcie inicjatywę, która oferuje w Polsce węgierskie wina w węgierskich cenach. I w dodatku prowadzi sprzedaż wysyłkową. Szczegóły w linku, polecam Okraska:

Od importera, który nie zdziera: dobre czerwienie z Villány

Źródło
Opublikowano: 2021-05-11 21:11:01

Średnio rzetelne jak na dziennikarkę jest manipulowanie cytatami pod tezę – mó

Maja Staśko:

Średnio rzetelne jak na dziennikarkę jest manipulowanie cytatami pod tezę – mówiłam, że snobizm jest zły, bo wyklucza osoby, które nie czytają z powodów finansowych, braku edukacji czy zaburzeń psychicznych. I zamiast poprawy edukacji i dostępu do czytania te osoby dostają jeszcze po głowie jako leniwi i roszczeniowi.


Źródło
Opublikowano: 2021-05-11 19:25:57